Mychajło Hruszewski
Mychajło Hruszewski ur. 29 września 1866 w Chełmie, zm. 24 listopada
1934 w Kisłowodsku) . ukraiński historyk i polityk, pierwszy prezydent
Ukraińskiej Republiki Ludowej.
Mychajło Hruszewski urodził się w Chełmie w rodzinie nauczyciela
pochodzącego z okolic Czehrynia. Gimnazjum ukończył w Tyflisie
(Tbilisi), dokąd przeniesiono jego ojca. W roku 1886 wstąpił na wydział
historyczno-filozoficzny Uniwersytetu Kijowskiego. Był aktywnym
działaczem kijowskiego oddziału towarzystwa Hromada.
W 1894 r. Hruszewski otrzymał stopień magistra i wyjechał do Lwowa,
gdzie objął katedrę historii ukraińskiej na uniwersytecie. W latach
1898.1913 kierował lwowskim Towarzystwem Naukowym im. Szewczenki, przy
którym stworzył bibliotekę i muzeum. Owocem naukowej pracy
Hruszewskiego na uniwersytecie było powstanie tzw. lwowskiej szkoły
historyków Ukrainy oraz rozpoczęcie publikacji monumentalnego,
10-tomowego dzieła .Historia Ukrainy-Rusi, 1898.1937).
W 1899 r. Hruszewski rozpoczął działalność polityczną, będąc jednym
z założycieli Ukraińskiej Partii Narodowo-Demokratycznej. Po rewolucji
1905 r. wrócił na pewien czas do Rosji z myślą o społecznej i
politycznej aktywizacji tamtejszych Ukraińców. W Kijowie powołał
do życia Ukraińskie Towarzystwo Naukowe i Stowarzyszenie Ukraińskich
Postępowców. Po wybuchu I wojny światowej ponownie przedostał
się do Rosji, gdzie został aresztowany przez władze carskie i skazany
na zesłanie za austrofilstwo. Karę odbywał w Symbirsku, Kazaniu i
Moskwie.
Po rewolucji lutowej, 20 marca 1917 r. Hruszewskiego jednogłośnie
wybrano na przewodniczącego Ukraińskiej Centralnej Rady. W tej
sytuacji, 27 marca Hruszewski wrócił do Kijowa. W ciągu
kolejnych miesięcy doprowadził do uzupełnienia składu Rady tak, aby
reprezentowała ona całe społeczeństwo ziem ukraińskich znajdujących się
pod władzą Rządu Tymczasowego, w tym mniejszości narodowe. Pod
kierownictwem Hruszewskiego Rada ogłosiła swoje cztery uniwersały. Po
proklamowaniu 25 stycznia 1918 r. w IV uniwersale niepodległości
Ukraińskiej Republiki Ludowej, Mychajło Hruszewski został wybrany jej
pierwszym prezydentem. Do sukcesów Hruszewskiego należy przede
wszystkim doprowadzenie do korzystnych postanowień pokoju brzeskiego, w
którym Niemcy i Austro-Węgry uznały państwo ukraińskie nie tylko
na ówczesnym terytorium Rosji, ale również części
Podlasia i Galicji. Były to jednakże postanowienia przejściowe, wobec
oporu Polaków w Kongresówce i Galicji unieważnione przez
państwa centralne latem 1918 r.
Po wkroczeniu wojsk niemieckich na Ukrainę , 29 kwietnia 1918 r.
Centralna Rada została odsunięta od władzy w wyniku przewrotu
wojskowego Pawło Skoropadskiego ( z poparciem Niemców) a
Ukraińska Republika Ludowa przekształcona w Hetmanat . Hruszewski
wyjechał do Czechosłowacji, a następnie do Austrii, gdzie poświęcił się
publicystyce i działalności politycznej w emigracyjnej partii
socjalistycznej. W 1924 r. w związku z bolszewicką polityką
ukrainizacji zdecydował się na powrót do sowieckiego Kijowa i
rozpoczął pracę w Ukraińskiej Akademii Nauk, gdzie kierował sekcją
historii Ukrainy. Po zakończeniu polityki ukrainizacji (1929) i
rozpoczęciu kolektywizacji w 1930 r. Hruszewskiego i
współpracowników aresztowało OGPU oskarżając o ukraiński
nacjonalizm.
Hruszewskiego wprawdzie wkrótce zwolniono, ale bolszewicy
odsunęli go od badań i administracyjnie przenieśli do Moskwy . Tu jego
stan zdrowia stale się pogarszał. Zmarł w końcu 1934 podczas operacji w
sanatorium w Kisłowodsku (Rosja)na progu wielkiego terroru w ZSRR. Jego
śmierć , tak jak samobójstwo Mykoły Skrypnyka stanowi cezurę w
polityce Moskwy na Ukrainie sowieckiej - jako kres polityki
ukrainizacji i początek zagłady elit ukraińskich.
Oprócz Historii Ukrainy-Rusi., Hruszewski jest również
autorem 5-tomowej .Historii literatury ukraińskiej., .Zarysu historii
narodu ukraińskiego. i .Ilustrowanej historii Ukrainy.. Był także
redaktorem serii .Źródła do historii Ukrainy. W swoich
pierwszych pracach opisywał historię przez pryzmat zagadnień
społecznych, jednak w późniejszym okresie zmienił punkt widzenia
na państwowo-narodowy. Uważa się go za twórcę pierwszej pełnej
koncepcji historii Ukrainy od czasów najdawniejszych do
współczesności. W polityce był konsekwentnym wyznawcą
ukraińskiego narodnictwa i federalizmu. Ukrainę widział jako państwo
demokratyczne, stanowiące fundament bytu narodu ukraińskiego, ale
szanujące prawa mniejszości.
Łukasz Adamski - artykuł z Tygodnika
Prorok nowego czasu
Dlaczego najwybitniejszy historyk ukraiński był
polonofobem
Koncepcje Mychajły Hruszewskiego zawędrowały do
szkolnych podręczników. Badania nad jego życiem i twórczością uznano za odrębną
dziedzinę nauki: „hruszewskoznawstwo". Obdarzono go imponującą kolekcją tytułów:
od „Najwybitniejszego Ukraińskiego Historyka" poprzez „Ogromnego Patriotę" do
„Wielkiego Wszechukraińca".
W Polsce Mychajło Hruszewski jest postacią mało znaną. W
encyklopediach można przeczytać, że był historykiem, ukraińskim działaczem
społecznym, a także politykiem, który w latach 1917-18 stał na czele Centralnej
Rady – pierwszego ukraińskiego parlamentu; może dlatego bywa błędnie uznawany za
pierwszego prezydenta Ukrainy. Znawcy mogą dodać, że w 1894 r. w wieku 28 lat
został mianowany profesorem Uniwersytetu Lwowskiego i kierował tam katedrą
ukraińskiej historii. Więcej w zasadzie nie wiadomo – szkoda, bo z perspektywy
100 lat widać wyraźnie, jak mocno Hruszewski wpłynął, a poniekąd wpływa nadal na
kształt stosunków
polsko-ukraińskich.
Kamuflaż
Urodził się w 1866
r. w Chełmie, gdzie jego ojciec – carski urzędnik pochodzący z Ukrainy
Naddniestrzańskiej – wykładał rosyjski i starocerkiewnosłowiański. Serhij
Hruszewski parę lat po narodzinach Mychajły dostał nową posadę i z całą rodziną
przeprowadził się na Kaukaz. Był typowym przedstawicielem inteligencji
ukraińskiej drugiej połowy XIX w. Choć – według syna – zachował ciepłe
przywiązanie do wszystkiego, co ukraińskie: mowy, pieśni, tradycji, to listy do
samego Mychajły pisał po rosyjsku, a zezwolenie na studia w Kijowie dał mu
dopiero wtedy, gdy ten przyrzekł, że nie będzie uczestniczył w żadnej polityce,
to znaczy w ukraińskim ruchu narodowym.
Postawa ta była skądinąd dość
typowa. Większość inteligencji ukraińskiej w Kijowie i na wschód od Dniepru
uważała się za „Małorosjan", czyli de facto za Rosjan. Ukrainę traktowała jako
swoje rodzinne strony, ale pozostawała lojalnymi obywatelami imperium. Trudno
zresztą było się „Małorosjanom" dziwić. Carskie władze, a za nimi oficjalna
nauka głosiły, że stanowią oni jedno z trzech – obok Białorusinów i
Wielkorusinów – plemion wielkiego narodu rosyjskiego. Ludzi o ekskluzywnej
ukraińskiej świadomości narodowej, nieuznających się jednocześnie za Rosjan,
było niewielu. „Narzecze małorosyjskie" było zabronione w druku i oficjalnym
użyciu. Ukraiński ruch narodowy był słaby i uciskany przez carat, a nadzieje, że
się to zmieni, nikłe.
To, że u młodego Hruszewskiego wykształciła się
ekskluzywna świadomość ukraińska i nie stał się „Małorosjaninem", lecz
bojownikiem o prawa ukraińskiego narodu, przypisać można przede wszystkim
zainteresowaniom historycznym chłopca, a także wpływowi ukraińskich narodowców,
z którymi Mychajło zetknął się w Kijowie i z którymi po kilku latach wbrew woli
ojca zaczął współpracować.
Jednym z nich był prof. Włodzimierz
Antonowicz. Z pochodzenia Polak i katolik, przeszedł w młodym wieku na
prawosławie, uznał się za Ukraińca i rozpoczął owocną karierę naukową. Jako
przyjaciel i promotor pracy doktorskiej Hruszewskiego (w carskiej Rosji
oficjalnie zwanej magisterską) zaszczepiał uczniowi nie tylko swe poglądy, ale
dzięki koneksjom istotnie przyczynił się do tego, że Hruszewski zaraz po obronie
w 1894 r. wyjechał za granicę i na Uniwersytecie Lwowskim objął nowo utworzoną
„Katedrę Historii Powszechnej, ze szczególnym uwzględnieniem Historii Europy
Wschodniej".
Ta długa nazwa stanowiła kamuflaż – w Wiedniu nie chciano
drażnić Petersburga. W rzeczywistości chodziło o pierwszą na świecie katedrę
historii Ukrainy, powstałą na skutek ugody rządzących w Galicji polskich
konserwatystów z ukraińskim ruchem narodowym, który w liberalnej Austrii miał
znacznie silniejsze możliwości rozwoju niż w Rosji. Hruszewski otrzymał tym
samym niepowtarzalną szansę: nie tylko mógł oficjalnie wykładać historię
ojczystego kraju, ale czynił to w języku ukraińskim. Szansę tę wykorzystał
znakomicie.
Historyczna rewolucja
Hruszewski jako
badacz skupił się na pracowitym opracowywaniu źródeł do ukraińskiej historii. Na
ich podstawie rozpoczął pisanie pierwszej naukowej syntezy ukraińskich dziejów.
Pracę nad swoją wielotomową „Historią Ukrainy-Rusi" prowadził aż do śmierci w
roku 1934. Objęła ona okres od zamierzchłych czasów do 1658 r., a jej znaczenie
dla ukraińskiej nauki historycznej można przyrównać do roli, którą w astronomii
odegrało „O obrotach sfer niebieskich" Kopernika. Skąd takie porównanie?
Naczelnym założeniem historii Hruszewskiego było radykalne zerwanie z rosyjskimi
poglądami głoszącymi, że Ruś Kijowska była częścią rosyjskiej historii, a
Rosjanie są dziedzicami tego średniowiecznego państwa. Państwo kijowskie, prawo,
kultura były wytworem jednego ludu: ukraińskoruskiego, a państwo
włodzimiersko-moskiewskie – drugiego: wielkoruskiego – pisał Hruszewski i
podkreślał, że Rosja nie jest spadkobiercą Rusi, lecz wyrosła na swoim własnym
korzeniu, a jej związek z państwem kijowskim można raczej przyrównać do
stosunków państwa rzymskiego oraz jego galijskich prowincji niż do następstwa
dwóch okresów w politycznym i kulturalnym życiu Francji.
Jednocześnie historyk kategorycznie zaprzeczał – przyjmowanym w
Rosji z reguły do dziś – twierdzeniom o istnieniu „narodu staroruskiego", a
także wszelkim innym tezom, zgodnie z którymi Ukraińcy i Białorusini to
Rosjanie, którzy po najazdach tatarskich w XIII w. ulegli częściowej
polonizacji. Historia „ogólnoruska" nie może istnieć, tak samo jak nie istnieje
„ogólnoruski lud". Może być jedynie historia wszystkich „ruskich ludów", jeśli
ktoś ma ochotę ich tak nazywać, albo historia wschodnich Słowian –
twierdził.
Koncepcja ta, zwalczana przez historyków rosyjskich, jest
podstawą głównego nurtu obecnej ukraińskiej historiografii. By uświadomić sobie
jej wagę, przypomnijmy, że w rosyjskich podręcznikach nie tylko historia państwa
rosyjskiego zaczyna się od Kijowa, „matki miast ruskich", ale nawet Rosjanie
samych siebie nazywają Rusinami („russkimi"), a swój język nie „rosyjskim", lecz
„ruskim", utożsamiając te dwa pojęcia. Nota bene właśnie faktem, że w skład
Rzeczypospolitej wchodziły ziemie ruskie, to jest rosyjskie, Katarzyna II
uzasadniała np. rozbiory Polski. Tymczasem Hruszewski obalał ten paradygmat i
dowodził, że Ukraińcy są równie starym i równie odrębnym narodem, co Polacy i
Rosjanie. W ten sposób w dobie formowania się nowoczesnych narodów europejskich
stworzył fundament ukraińskiej ideologii narodowej.
Naród
zdrajców
Rzecz jasna Hruszewski – pisząc historię narodu, który
zdaniem części uczonych po prostu jeszcze wtedy nie istniał, a z pewnością nie
miał własnego państwa; narodu, który był rozdzielony pomiędzy Rosję, Austrię i
Węgry, wyznawał dwie religie (prawosławie i katolicyzm), miał bardzo szczupłe
elity i nawet nazywał siebie w różnych miejscach różnie (Rusini, Ukraińcy,
Kozacy, „Rusnacy", „prawosławni" itd.) – musiał w pierwszym rzędzie zdefiniować
swój „przedmiot badań", tj. uznać, gdzie leży Ukraina i kim są Ukraińcy.
Historyk oparł się na kryteriach etnograficznych: Ukraińcem stał się dlań każdy,
kto, niezależnie od wiary czy poczucia przynależności narodowej, mówił gwarami
ukraińskimi. Jeśli tego nie rozumiał, należało mu to uświadomić. Jeśli zaś
rozumiał swoje pochodzenie, a mimo to uważał się za Rosjanina lub Polaka, stawał
się w oczach Hruszewskiego renegatem.
W ten sposób jako „Ukraina-Ruś"
przedmiotem badań stały się ziemie od Nowego Targu po Kaukaz. Mało tego:
ponieważ prawie cała ukraińska szlachta i magnateria w wiekach XVII i XVIII
przyjęła kulturę polską, czyli, jak pisał uczony, „zdradziła swój naród", to
ukraińska historia stawała się w ten sposób historią ukraińskiego ludu
(chłopstwa, kozaków, mieszczan i kleru) walczącego o wyzwolenie narodowe spod
obcej władzy.
Z tych koncepcji, a także pod wrażeniem sytuacji w Galicji,
np. brutalnie fałszowanych wyborów w 1897 r. i lekceważącego stosunku większości
Polaków do ukraińskiego ruchu narodowego, Hruszewski wyprowadzał wiele
praktycznych postulatów politycznych – udowadniał np. „okupacyjny charakter"
polskiej władzy nad Lwowem; uznawał prawo Polski do niezależnego bytu narodowego
wyłącznie w „etnograficznych granicach" – nie tylko bez Galicji Wschodniej czy
ziem kresowych, ale nawet bez Chełma i Przemyśla. Demonstracyjnie odmawiał
mówienia po polsku – godząc się na to jako zwolennik równouprawnienia tylko
wtedy, gdy Polacy nauczą się mówić po ukraińsku. Zwalczał wreszcie podejmowane w
Galicji przez umiarkowanych polityków obu narodowości próby znalezienia
polsko-ukraińskiego kompromisu, który postulaty ukraińskiego ruchu narodowego
godziłby z rolą, którą odgrywał „Galicyjski Piemont" dla podzielonego na trzy
zabory społeczeństwa polskiego. Jako człowiek niezwykle pracowity, pisał również
sporo publicystyki, przesiąkniętej złośliwościami tak wobec Rosjan, a zwłaszcza
zwolenników „trójjedynego narodu rosyjskiego" (wielko-, mało-, i białoruskiego),
jak wobec Polaków, przede wszystkim tych, którzy marzyli o odbudowie
„trójjedynej" Rzeczypospolitej, składającej się z Polski, Litwy i
Rusi.
Nie trzeba chyba wyjaśniać, że spowodowało to duży konflikt z
polską opinią publiczną, która w większości wszelkie tereny Rzeczypospolitej
Obojga Narodów uznawała nie tylko za ruskie, ale jednocześnie też za polskie,
polskość traktowała raczej jako pojęcie polityczne, a nie etnograficzne, a
historię Polski utożsamiała przede wszystkim z historią polskiego państwa, nie
zaś narodu definiowanego na podstawie kryterium językowego. Współczesny
Hruszewskiemu historyk i konserwatywny polityk Michał Bobrzyński tak oceniał
działalność ukraińskiego uczonego: „Powołano go do Lwowa w myśli, że wyrósłszy z
dala od sporu naukowego w Galicji i przybywając z Kijowa, gdzie Polacy i
Ukraińcy łączyli się od dawna we wspólnej obronie narodowej przeciw uciskowi
rosyjskiemu, reprezentować będzie na Uniwersytecie Lwowskim element zgodnej
pracy zarówno w gronie profesorów, jako też pomiędzy młodzieżą. Nadzieje te nie
ziściły się. Przyjęty najlepiej przez Polaków, wybrany członkiem korespondentem
Akademii Umiejętności w Krakowie, Hruszewski oddał się pracy naukowej,
zachęcając do niej swoich uczniów, stworzył i rozwijał Towarzystwo Naukowe
ruskie imienia Szewczenki, ale zerwał ostentacyjnie stosunki z kolegami polskimi
na uniwersytecie i całemu działaniu na uniwersytecie nadał wybitny kierunek
separatyzmu ruskiego i namiętnej niechęci do Polaków. Oddziaływał też w tym
kierunku najgorzej na młodzież
ruską".
Wygnańcy
Inni formułowali zarzuty jeszcze
ostrzej. Hruszewski, niejako odpowiadając na nie, napisał specjalną pracę „o
stosunkach polsko-ukraińskich w Galicji", w której uznał: „Historyczne związki
Polski i Ukrainy sprowadzają się do tego, że naród ukraiński był ograbiany przez
polski: on zawładnął bogactwami Ukrainy: jej ziemiami, wchłaniał w ciągu wieków
wszystko, co bardziej wartościowego pojawiało się w środowisku ukraińskim, i
sprowadził naród ukraiński do masy parobków, pracujących na rzecz polskiego
narodu i kultury. Nie brzmi to przyjemnie, lecz trzeba mieć odwagę przynajmniej
nazwać po imieniu ten proces historyczny, którego owocami cieszy się teraz naród
polski".
W swej pracy zastrzegł jednak, że większość Ukraińców w Rosji
nie żywi wobec Polaków wrogości i chciałaby mieć z nimi normalne stosunki. „Wiem
to po sobie – pisał – i nie wątpię, że taki nastrój jest dość rozpowszechniony.
Wyrazicielem tego jest nasz poeta [Taras Szewczenko] wyciągający rękę ku swoim
towarzyszom wygnania – Polakom i wzywający ich do tego, by wspólnymi siłami
»odnowić cichy raj«, zapomnieć o historycznym sporze, wywołanym przez
»nienasyconych księży i magnatów«. Jednakże nam, młodszym pokoleniom, na oczach
których zamiast »cichego raju« zostało zaaranżowane z przychylnym udziałem
byłych zesłańców i więźniów »za naszą i waszą swobodę« najprawdziwsze piekło na
jednej z części ukraińskiego terytorium – w Galicji – przychodzi spoglądać
trzeźwiej na rzeczywistość i nie skrywać trudności, leżących na drodze do
ustanowienia pożądanych stosunków narodowych".
Gdy wybuchła I wojna światowa, Hruszewski – poddany rosyjski –
obawiając się internowania w Austrii, wyjechał na rosyjską Ukrainę. Tam
momentalnie został zatrzymany i zesłany w głąb kraju. Wrócił w 1917 r., by jako
działacz narodowy, cieszący się największym autorytetem, stanąć na czele
Ukraińskiej Centralnej Rady – pierwszego parlamentu niezależnej Ukrainy. Ale nie
sprawdził się jako polityk. W czasie rewolucji nie tylko naiwnie wierzył, że
Rosja pogodzi się z autonomią, a potem niezależnością Ukrainy, i zaniedbał
rozbudowę ukraińskiego wojska, ale ujawniły się też wówczas wszystkie te jego
cechy, które w Galicji skonfliktowały go z Polakami, ukraińskimi politykami
atakowanymi przezeń za pakta z Polakami, a nawet z osobistymi przyjaciółmi, np.
Iwanem Franką: ogromne ambicje Hruszewskiego, autorytaryzm, radykalizm i niechęć
do kompromisów. Gdy władza Hruszewskiego i Centralnej Rady została wiosną 1918
r. obalona przez Niemców, wyznaczony przez nich na „hetmana" były carski generał
Pawło Skoropadski zaproponował historykowi współpracę na rzecz Ukrainy, lecz ten
odmówił i zwalczał jego dyktaturę. Uczony odsądził od czci i wiary również
kolejnego z ukraińskich przywódców: Semena Petlurę, który toczył nierówną walkę
z bolszewikami i „białymi" Rosjanami o niezależność kraju, a widząc ich
przygniatającą przewagę, podpisał porozumienie o sojuszu polityczno-wojskowym z
odrodzoną Rzecząpospolitą, za cenę zrzeczenia się pretensji do Galicji i
Zachodniego Wołynia. Dla Hruszewskiego porozumienie to było „zbrodnią", Petlura
„zdrajcą i awanturnikiem", a Polacy – bandyckimi okupantami, od których lepsza
jest już na Ukrainie władza sowiecka. Zdawał się wychodzić z przekonania, że
lepiej się utopić w rosyjskim morzu niż w polskiej
kałuży.
Burżuazyjny nacjonalista
Po wojnie,
przebywając w Wiedniu na emigracji, starań o powrót do domu we Lwowie nie
podjął. Uzyskawszy za to gwarancję bolszewików, że nie będzie represjonowany za
swoją działalność, zdecydował się w 1924 r. wrócić na Ukrainę Radziecką. Czy
uczynił słusznie? Do końca lat 20. XX w. mógł spokojnie pracować, dokończył parę
ważnych dla siebie prac, m.in. kolejne tomy „Historii Ukrainy-Rusi", a także
mógł kształcić młodych historyków. Był członkiem Ukraińskiej Akademii Nauk, a
później również Ogólnozwiązkowej Akademii Nauk.
Pod koniec lat 20. XX w.
w miarę korzystna koniunktura dla ukraińskiej kultury i osobiście dla samego
Hruszewskiego się skończyła. Został pozbawiony katedry w Akademii Nauk, stał się
obiektem niewybrednej kampanii propagandowej, wygnano go z Ukrainy. W 1931 r.
trafił nawet na kilka dni do aresztu, oskarżony o działalność przeciwko ZSRR.
Ostatnie lata życia spędził w nędznych warunkach, w małym mieszkaniu w Moskwie,
na pół oślepły, otoczony czułą opieką żony i córki Kataryny, która odziedziczyła
po ojcu inteligencję, talent i pasje naukowe. Zmarł w 1934 r. po nieudanej (może
celowo?) operacji czyraka, pozostawiwszy po sobie prawie 2 tys. różnego rodzaju
dzieł: książki, artykuły naukowe i publicystyczne, recenzje, a także dzieła
literackie.
W 1938 r. Kataryna została aresztowana i zmarła w sowieckim
łagrze, a sam Hruszewski był aż do czasów pierestrojki określany jako
„burżuazyjny nacjonalista", bądź nawet faszysta. Od lat 70. na Ukrainie w ogóle
nie wolno było wymieniać jego nazwiska. Koncepcje historyczne Hruszewskiego o
odrębności rozwoju Ukrainy i Rosji przetrwały wśród historiografii emigracyjnej,
podczas gdy w samym ZSRR zatryumfowała jedynie słuszna teoria o „trzech bratnich
narodach". Jedyne, w czym sowiecka historiografia zgadzała się z Hruszewskim, a
może nawet bezpośrednio od niego zapożyczała, to obraz polsko--ukraińskiej
przeszłości, eksponujący jej negatywne aspekty, a niedostrzegający pozytywnych
stron. Taki obraz dominuje również obecnie w świadomości Ukraińców i w poglądach
większości historyków tego kraju. Przekonywanie wschodnich sąsiadów, że jest on
karykaturalnie jednostronny, a wiele z koncepcji Hruszewskiego – zwłaszcza tych,
które nowoczesną świadomość narodową przenoszą retrospektywnie w czasy
średniowieczne bądź wczesnonowożytne – ma znaczenie już tylko historyczne,
wymaga jednak ze strony badaczy polskich wielkiego taktu i
wyrozumiałości.
Łukasz Adamski
jest politologiem i historykiem. Pracuje w Polskim Instytucie
Spraw Międzynarodowych. Przygotowuje książkę poświęconą Mychajle
Hruszewskiemu.