Największa
grupa ludności żydowskiej znalazła się w zaborze austriackim, a
mianowicie w Galicji. Tak jak i w innych zaborach, także i tutaj Żydzi
zostali poddani licznym ograniczeniom. Pewnym zakresem
swobód cieszyły się tylko warstwy zamożne. Żydów
nie dopuszczano do licznych zawodów (młynarstwa,
gorzelnictwa, aptekarstwa, piwowarstwa). W miastach istniały getta,
poza którymi nie wolno im było mieszkać. Wiele ulg i
przywilejów uzależniano od rezygnacji z tradycyjnego
żydowskiego wyglądu i ubioru. Władze oczekiwały od Żydów
zrezygnowania ze swojej "odrębności", "poprawienia się" i stanie się
"użytecznymi obywatelami". W tym celu przeprowadzono przymusową zmianę
nazwisk.
Tereny zaboru austriackiego były obszarem silnego rozwoju ruchu
chasydzkiego. Głównym chasydzkimi ośrodkami były: Bełzie,
Czortków, Bobowa, Bojanie, Husiatyń, Sadogóra,
Sącz, Dzikowo, Sztutczyno i Sambor. Chasydzi mieli własne chasydzkie
bożnice (klausn) oraz modlitewnie (sztibłech). Tworzyli silne i zwarte
środowiska, niemal jak rodziny oparte na silnych więzach braterskiej
przyjaźni. Na czele stali cadycy z różnych dynastii
cadyków. Chasydzi tłumnie pielgrzymowali do
dworów swoich cadyków.
Po 1795 roku znacznie
wzrósł handel pomiędzy austriacką Galicją a Rosją. Handel
ten został w znacznym stopniu zdominowany przez żydowskich
kupców. Prawdziwą żydowską stolicą stało się przygraniczne
miasteczko Brody, pod Lwowem w Galicji. Przeładowywano tam liczne
towary przewożone z monarchii Habsburgów do carskiej Rosji.
Sytuacja Żydów w czasie wojen 1918-1920
Wielu Żydów
odegrało poważną rolę w walce o niepodległość Polski w 1918,
niektórzy przyłączyli się do oddziałów
organizowanych przez Józefa Piłsudskiego. Jednak spora część
społeczności zdecydowała się zachować neutralność, w obawie przed
zaangażowaniem się po jednej ze stron, co mogło zaowocować
późniejszymi prześladowaniami. Nastąpiły one i tak, w czasie
wojny domowej w Rosji, wojny polsko-ukraińskiej i polsko-sowieckiej.
Tuż po zakończeniu
pierwszej wojny światowej, na Zachodzie pojawiły się pogłoski o
masowych pogromach antyżydowskich w Polsce. W odpowiedzi na nie
amerykański prezydent Woodrow Wilson wysłał oficjalną komisję pod
przewodnictwem Henry'ego Morgenthau'a Seniora, która miała
zbadać tę sprawę. Wyniki pracy komisji opublikowano w tzw. raporcie
Morgenthau'a. Raport stwierdził, że w okresie od listopada 1918 do
sierpnia 1919, na terenach polskich miało miejsce osiem większych
ekscesów antyżydowskich w Kielcach, Lwowie, Pińsku, Lidzie,
Wilnie, Kolbuszowej, Częstochowie i Mińsku. Za najkrwawsze epizody
uznał raport rozruchy antyżydowskie we Lwowie 21-23 listopada 1918
gdzie zabito 72 Żydów i w Wilnie, gdzie 19-21 kwietnia 1919
z rąk Polaków śmierć poniosło ok. 65 Żydów. Inny
charakter miała masakra w Pińsku, gdzie po wkroczeniu wojsk polskich,
na rozkaz dowódcy zaaresztowano 75 uczestników
zebrania miejscowych syjonistów, po czym 35 z nich
rozstrzelano bez sądu. W sumie śmierć poniosło w nich ok 280
osób. Według raportu główną przyczyną zajść był
rozpowszechniony w byłym zaborze rosyjskim antysemityzm ludności
cywilnej i żołnierzy - głównych sprawców
ekscesów. Raport podkreślił, że władze polskie - wojskowe i
cywilne - nie były inicjatorem zajść, przeciwnie, starały się je
poskromić.
W podbitej i
podzielonej Polsce, zgodnie z postanowieniami paktem
Ribbentrop-Mołotow, 61,2 % polskich Żydów znalazło się pod
okupacją niemiecką, podczas gdy 38,8 % - pod okupacją sowiecką.
Pośród polskich oficerów zamordowanych przez NKWD
w Katyniu w 1940, było 500-600 Żydów. Jednocześnie duża
część Żydów sympatyzowało z reżimem komunistycznym, co stało
się powodem późniejszych tarć polsko-żydowskich na tych
obszarach.
W latach 1939-1941
między 100 a 300 tys. polskich Żydów zostało deportowanych z
ziem polskich okupowanych przez Sowietów, w głąb Związku
Radzieckiego. Niektórzy z nich, zwłaszcza polscy komuniści
(np. Jakub Berman), przenieśli się dobrowolnie. Jednakże większość
została siłą osadzona w gułagu. Niewielkiej grupie (ok. 6 tys.) udało
się opuścić ZSRR w 1942, będąc częścią armii generała Władysława
Andersa. Pośród nich był m.in. późniejszy premier
Izraela, Menachem Begin. W czasie gdy 2 Korpus Polski przebywał w
Brytyjskim Mandacie Palestyna, 67% (2.972) żydowskich żołnierzy
zdezerterowało. Wielu z nich przyłączyło się do Irgunu, żydowskiej
organizacji paramilitarnej.