Thursday, November 22 2007

TV Fox przeprasza Polaków za "dowcip"

Posted by admin on 2007-11-22 06:30:10 CET

Telewizja Fox, w której sitcomie znalazła się wypowiedź, że "Polacy mają we krwi współpracę z nazistami" - co miało być żartem - ponownie, tym razem bardziej zdecydowanie, przeprosiła za to Polaków i Amerykanów polskiego pochodzenia.


Obiecała także wycofać "dowcip" z wszelkich ewentualnych powtórek odcinka sitcomu, który nadano 14 listopada.

- Fox Broadcasting Company i 20th Century Fox Television chce wyrazić głębokie i szczere przeprosiny za nieliczący się z uczuciami widzów fragment dialogu w czasie epizodu serialu "Back to You" nadanego 14 listopada - stwierdza oświadczenie sieci Fox. - W żadnym wypadku dialog ten nie chciał sugerować jakiegokolwiek związku między narodem polskim a hitleryzmem. Wspomniane słowa były wypowiedziane przez postać znaną z ignorancji i przedstawiania dziwacznych opinii. Puszczenie tego fragmentu na antenę było jednak błędem i przepraszamy wszystkich, którzy zostali nim obrażeni. Usunęliśmy go z odcinka serialu wysłanego do wszystkich platform dystrybucji na potrzeby wszelkich przyszłych emisji - czytamy w oświadczeniu.

Jak powiedział Robert Szabla z telewizji Polvision w Chicago, oświadczenie jest efektem akcji protestów podjętej przez Polonię, interwencji prezesa Kongresu Polonii Amerykańskiej Franka Spuli, który rozmawiał z dyrekcją Fox, oraz osobistego zaangażowania się ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego.

Nowy szef MSZ rozmawiał w sprawie "dowcipu" z prezesem korporacji Fox, Rupertem Murdochem.

tell a friend :: comments 0


ONZ: Białoruś łamie prawa człowieka

Posted by admin on 2007-11-22 06:28:24 CET

Komisja praw człowieka Zgromadzenia Ogólnego ONZ przyjęła w Nowym Jorku wniesiony przez USA projekt rezolucji potępiający Białoruś za łamanie praw człowieka.


W rezolucji, którą próbowała zablokować Rosja, potępia się takie m.in. formy naruszeń praw człowieka jak więzienie polityków opozycyjnych, zmuszanie do milczenia niezależnych mediów i fałszowanie wyborów.

Rezolucja przeszła większością 68 głosów, przy 32 głosach przeciwnych i 76 wstrzymujących się. Przyjęta w komisji rezolucja przedłożona zostanie obecnie na pełnym forum Zgromadzenia Ogólnego z udziałem 192 państw członkowskich ONZ.


Wyniki głosowań na forum Zgromadzenia z reguły nie odbiegają od głosowań w komisji. Mimo niewiążącego charakteru rezolucje Zgromadzenia Ogólnego stanowią istotne odzwierciedlenie opinii świata.

Rezolucja zwraca uwagę na nieustanne wykorzystywanie środków prawnych do "uciszania opozycji politycznej i obrońców praw człowieka poprzez stosowanie arbitralnych zatrzymań, niedopuszczanie do odpowiednich procesów i przeprowadzanie zamkniętych procesów politycznych".

W tekście skrytykowano równocześnie "nękanie i zakazywanie w różnej formie" działalności "organizacji pozarządowych, niezależnych mediów, grup religijnych, partii opozycyjnych i niezależnych związków zawodowych".

Białoruski "rząd wydaje się być zdeterminowany, jeśli chodzi o represjonowanie swego społeczeństwa i niedopuszczanie do realizacji swobód i praw, jakie obywatele innych krajów uważają za oczywiste" - stwierdził w specjalnym oświadczeniu przedstawiciel USA Grover Joseph Rees.

Władze Białorusi odrzuciły rezolucję, uznając jej sformułowania za "nieuzasadnione" i skrytykowały przebieg prac komisji, stwierdzając, że poza wymianą oświadczeń nie doszło na jej forum do zaangażowanej, otwartej debaty.

- Jako ostatnia dyktatura w Europie (Białoruś;) nadal zamyka ludzi w więzieniach w ramach swej strategii politycznej - powiedział na forum komisji ambasador USA Zalmay Khalilzad.



tell a friend :: comments 0


OBWE nie będzie monitorować wyborów w Rosji

Posted by admin on 2007-11-22 06:27:13 CET

Dyrektor Biura Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka (ODIHR) Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE) Christian Strohal zaprzeczył, jakoby decyzja o niemonitorowaniu wyborów w Rosji miała charakter polityczny.

Taką sugestię wysunął w poniedziałek szef rosyjskiej Centralnej Komisji Wyborczej (CKW) Władimir Czurow. Dodał też, że za decyzją OBWE mogą stać Stany Zjednoczone.

- Myślę, że polityczne są same wybory, a nie ich obserwowanie. Podróżuję do wielu krajów, wysłuchuję tam wielu ludzi, lecz nikt nie dawał mi instrukcji, poza wytycznymi Rady Ministerialnej OBWE - powiedział Strohal.
Rada Ministerialna OBWE jest organem decyzyjnym i rządzącym organizacją. Na spotkaniu Rady w Madrycie w przyszłym tygodniu Rosja i inne kraje poradzieckie zamierzają lobbować za zreformowaniem misji obserwacyjnych. Zachodnie media pisały w październiku, że Moskwa kanałami dyplomatycznymi stara się ograniczyć działalność i uprawnienia międzynarodowych obserwatorów wyborów w Rosji oraz w sprzymierzonych z nią państwach byłego ZSRR.

Moskwa pozostaje w sporze z zawiadującym misjami OBWE warszawskim Biurem Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka od kiedy odwołało ono misję obserwacyjną na grudniowe wybory parlamentarne w Rosji, zarzucając jej władzom czynienie trudności i opóźnienia.

tell a friend :: comments 0


Rosja: zamach na przywódcę opozycji

Posted by admin on 2007-11-22 06:26:02 CET

Lider oddziału demokratycznej partii Jabłoko w Dagestanie Farid Babajew został ciężko ranny w zamachu na jego życie, do którego doszło wieczorem w stolicy tej republiki na Północnym Kaukazie - Machaczkale.

Według tamtejszego Urzędu Spraw Wewnętrznych, Babajewa postrzelono, gdy z synem wchodził do domu, w którym mieszka. Zamachowiec oddał do niego pięć strzałów z pistoletu, raniąc go m.in. w głowę.

Syn polityka nie ucierpiał.

Babajew został natychmiast przewieziony do szpitala, gdzie poddano go operacji. Największe obawy lekarzy budzi rana głowy.

Sprawca zbiegł z miejsca zamachu.

Farid Babajew otwiera dagestańską listę kandydatów Jabłoka w wyborach do Dumy Państwowej, niższej izby rosyjskiego parlamentu. Wybory odbędą się 2 grudnia.

tell a friend :: comments 0


Wolą Zagłębie od słynnego Dynama Kijów

Posted by admin on 2007-11-22 06:21:57 CET


Wojciech Todur

Dwóch młodych piłkarzy z Ukrainy przez kilka dni trenowało z Zagłębiem. Dlaczego zrezygnowali ze słynnego Dynama Kijów i wybrali Sosnowiec?


Jewgienij Demidenko (z lewej) i Anton Prychodko na treningu Zagłębia.Fot. Dawid Chalimoniuk

Dynamo to ukraiński potentat, marka znana w całej Europie, a Zagłębie to najsłabszy zespół polskiej ekstraklasy. - Ja tak nie myślę! Dla mnie Sosnowiec to wrota do Europy. Stąd bliżej do silnej zachodniej ligi - przekonuje Anton Prychodko.

Anton ma ledwie 18 lat. Obok niego na hotelowym łóżku siedzi 20-letni Jewgienij Demidenko. Ten jest bardziej pewny siebie. Więcej mówi, bo zna też podstawy angielskiego. "Żenia" ma technikę Brazylijczyka, Anton był podstawowym piłkarzem reprezentacji do lat 17.

- Pojechałbym na mistrzostwa Europy, gdyby nie kontuzja kolana - zapewnia. W piłkę nauczyli się grać w... "Złotej Klatce". - To nasza duma, nasza Akademia. Niełatwo się tam dostać, niełatwo też z niej wyjść - puszcza oko Anton.

Ich słowa potwierdza Krzysztof Świątkowski, menedżer, który pomógł zawodnikom przyjechać do Polski. - Ten ośrodek to jedna wielka klatka. Na bramie stoi ochroniarz i nie wpuszcza nikogo bez przepustki. Nawet rodziców - opowiada. Świątkowski, by nagrać na wideo trening młodych Ukraińców, musiał użyć podstępu. - Zostałem wpisany do meczowego protokołu - uśmiecha się.

W Akademii piłka wypełnia 90 proc. czasu młodych graczy. Rygor i dyscyplina wyznaczają rytm dnia. W zamian mają do dyspozycji doskonałą bazę treningową, m.in. kilka świetnej jakości boisk. - Na jednym leży sztuczna trawa, chyba najnowszej generacji, bo wygląda jak naturalna. Talentów ilości nieprzebrane. Chłopcy mają po kilkanaście lat, a wyglądają, jakby mieli po 26! To robi wrażenie - wspomina Świątkowski.

- Wolnego czasu mamy mało. Jak już, to człowiek wyskoczy gdzieś z dziewczyną, zagra w bilard - mówi "Żenia". - O tak, w bilard lubię grać najbardziej - wtóruje mu Anton.

Pierwszym piłkarzem Dynama, który trafił do Zagłębia, był bramkarz Jewgienij Kopyl. Ukrainiec ma już za sobą debiut w naszej ekstraklasie. - "Żenia" namawiał nas, żeby przyjechać. Mówił, że klub jest profesjonalny. Boiska może nie najlepsze, ale wokół klubu dużo miejsca. Pobudujecie się jeszcze - tłumaczy Anton.

- Kopyl pokazał im, że warto zaryzykować. Na początku było ciężko zdobyć ich zaufanie. Przecież to są jeszcze dzieci. Moją rolą jest także przekonać rodziców, by pozwolili im na taki wyjazd. Przecież z dala od domu czekają na nich różne pokusy - tłumaczy Świątkowski.

- O tym, że wyjadę za granicę, mówię mamie od dziecka. Była na to przygotowana - zapewnia Anton. - Tata sam rozmawia z menedżerami, chce bym zrobił karierę - dodaje "Żenia". Dlaczego nie w Dynamie Kijów?

- O tym marzy każdy chłopak na Ukrainie, ale z czasem się z tego... wyrasta. U nas jest tylu obcokrajowców, że nie sposób przebić się do składu - kręci głową "Żenia".

- To jak trafić szóstkę w totka! Na Ukrainie wybór dla młodych chłopaków jest prosty: piłka albo bieda. To nie Polska. Kluby oszukują zawodników. Nie płacą długimi miesiącami, by na koniec dać 300 hrywien na bilet do domu. Piłkarze się zadłużają i w wieku 23 lat kończą karierę bez grosza przy duszy. Idą do kopalni, pracują na taksówce - tłumaczy Świątkowski.

- Polska to dla nas szansa na lepsze życie. Ogramy się, nabierzemy doświadczenia i zobaczymy, co dalej - mówi "Żenia", który chciałby trafić do ligi hiszpańskiej, najlepiej do Barcelony. Anton marzy o Juventusie Turyn, ale najbardziej podoba mu się liga angielska. Co ciekawe, obaj nie cenią ukraińskiego gwiazdora Andrija Szewczenki.

- Jesteśmy jednak w mniejszości - śmieje się Anton. - Irytuje mnie jego styl gry, zbyt długo trzyma piłkę przy nodze. Doceniam jednak, co zrobił dla naszego kraju. Rozsławił Ukrainę - dodaje.

W Sosnowcu po cichu liczą na to, że być może uda się nawiązać stałą współpracę ze słynnym klubem z Kijowa. - Za wcześnie, by o tym mówić. To jest poważna sprawa. Nie da się wejść do sekretariatu Dynama z pismem od prezesa i poprosić o współpracę. Potrzeba małych kroczków, najpierw zyskajmy ich zaufanie - uprzedza Świątkowski.

Młodzi Ukraińcy w czwartek wyjeżdżają z Sosnowca, bo kończą im się krótkie wizy. Po 20 godzinach jazdy pociągiem będą z powrotem w domu. - Ale wrócimy - zapewniają. - Wrócą na pewno. Kolejne testy w Zagłębiu są już umówione - kończy menedżer piłkarzy.


Źródło: Gazeta Wyborcza Katowice

tell a friend :: comments 0


Wicepremier Azarow: rząd Ukrainy zwiększy prognozy inflacyjne

Posted by admin on 2007-11-22 06:16:16 CET

Rząd Ukrainy ma zamiar zwiększyć prognozy inflacyjne na bieżący i przyszły rok - powiedział w środę dziennikarzom wicepremier, minister finansów Mykoła Azarow.

W tym roku, zamiast zaplanowanych 7,5 proc., inflacja osiągnie 14,5 proc. W roku następnym, zamiast prognozowanych 6,8 proc., inflacja może wynieść 9,6 proc.Zdaniem wicepremiera, są to "najbardziej pesymistyczne" prognozy, lecz "rząd stara się, by sytuacja była lepsza".

Od stycznia do października ceny na Ukrainie wzrosły średnio o 11,5 proc. W zastraszającym tempie drożeją artykuły spożywcze, paliwa i mieszkania.

Rada Ministrów obniżyła także prognozy wzrostu Produktu Krajowego Brutto (PKB): z 7,2 proc. do 6,8 proc.

Jarosław Junko


tell a friend :: comments 0


Wednesday, November 21 2007

Euro 2012 – szkolenie dla milicjantów z Ukrainy

Posted by admin on 2007-11-21 20:17:50 CET

Przez trzy kolejne dni policjanci z komendy wojewódzkiej w Gdańsku we współpracy z kolegami z poznańskiej komendy będą przygotowywać funkcjonariuszy z Odessy do współdziałania w czasie Euro 2012.


Seminarium jest drugim z cyklu czterech szkoleń realizowanych w ramach programu “Podniesienie kompetencji i przygotowanie struktur milicji ukraińskiej do integracji europejskiej”. Pierwsze szkolenie odbyło się na początku listopada na Ukrainie. Wówczas trójmiejscy policjanci zaprezentowali głównie zagadnienia związane z zapewnianiem bezpieczeństwa uczestnikom imprez masowych, a w szczególności dużych imprez sportowych.

Ukraińscy funkcjonariusze wezmą udział w wykładach teoretycznych. Następnie zobaczą jak funkcjonuje sztab polskiej policji. Dla gości przygotowano pokazy taktyczne działań pododdziałów zwartych Policji oraz prezentację Komendy Miejskiej w Sopocie.

W ramach odpoczynku między wykładami ukraińscy milicjanci zwiedzą zamek w Malborku i Stare Miasto w Gdańsku.

Na prośbę strony ukraińskiej, szczególny nacisk został położony na podnoszenie kompetencji w zarządzaniu siłami i środkami bezpieczeństwa, zapewnianiu bezpieczeństwa podczas imprez masowych oraz analizie kryminalnej.

Współpracę z milicjantami z Odessy nawiązano z powodu zbliżonej specyfiki obu miast portowych. Ponadto Odessa jest jednym z miast w których rozegrane zostaną mecze Mistrzostw Europy w 2012 roku.

Projekt finansowany jest przez budżet państwa.

Źródło: www.policja.pl

tell a friend :: comments 0


INDYKPOL SA sprzedaż udziału w spółce

Posted by admin on 2007-11-21 20:15:37 CET

Zarząd Indykpol S.A. informuje, iż w dniu 19 listopada 2007 roku Spółka zawarła umowę sprzedaży udziału w spółce zależnej Witkorm Sp. z o.o. z siedzibą we Lwowie na Ukrainie, o wartości nominalnej 282 tys. UAH (równowartość 56,1 tys. USD) za cenę 21,4 tys. USD. Nabywcą jest osoba fizyczna, obywatel Ukrainy pan Andrian Arcyszewski, który nie jest powiązany kapitałowo z Indykpol S.A. Przedmiotem sprzedaży jest udział, stanowiący 100% kapitału zakładowego spółki Witkorm Sp. z o.o., która została nabyta w dniu 2 sierpnia 2006 roku za cenę 13 tys. UAH. Po jej nabyciu Emitent podwyższył kapitał zakładowy spółki o 250 tys. UAH. Indykpol od ponad roku rozważał realizację dużej inwestycji w Europie Wschodniej. Jako miejsca jej lokalizacji brał pod uwagę Ukrainę i Rosję. Po przeanalizowaniu możliwości inwestycyjnych na rynku ukraińskim i rosyjskim, Spółka uznała, że rynek rosyjski stwarza większe możliwości rozwojowe i zrezygnowała z realizacji inwestycji na Ukrainie.

tell a friend :: comments 0


Polska Ukraina drogi

Posted by admin on 2007-11-21 20:14:40 CET



Polska firma związana z biznesmenem Ryszardem Krauze jest zainteresowana budową odcinka drogi Brody - Lwów - Krakowec. Informuje o tym ukraiński dziennik "Ekonomiczeskije Izwiestia". Gazeta pisze, ze firma Pol-Aqua jest bliska podpisania porozumienia z ukraińskim zarządcą dróg "Ukrawtodorom" o modernizacji odcinka drogi Krakowec-Lwów-Brody na warunkach koncesji. Polacy nie ukrywają, że ostateczny wynik rozmów będzie zależał od tego, jaki rząd powstanie na Ukrainie. Jak piszą "Ekonomiczeskije Izwiestia", formalnie tą drogą zarządza obecnie firma związana z osobami z otoczenia Wiktora Janukowycza. Pol-Aqua chciałaby zmodernizować 80-kilometrowy odcinek. Wartość projektu to 533 miliony Euro. Razem cała trasa z Brodów do granicy, czyli Krakowca liczy ponad 160 kilometrów.

tell a friend :: comments 0


Wielki Głód nie był ludobójstwem?

Posted by admin on 2007-11-21 20:13:28 CET


Ogłoszenie głodu z lat 1932-1933 aktem ludobójstwa ukraińskiego narodu jest jednostronnym zniekształceniem historii w celu zadowolenia współczesnej koniunktury polityczno-ideologicznej - oświadczyło rosyjskie MSZ. W komentarzu departamentu informacji i publikacji zaznaczono między innymi, że "temat głodu lat 30. XX wieku w ZSRS, ofiarami którego byli ludzie różnych narodowości, w tym Ukraińcy, Rosjanie, Kazachowie i inne narodowości ZSRS - staje się przedmiotem coraz większych spekulacji ze strony konkretnych opcji politycznych na Ukrainie".


Zdaniem ministerstwa, uznanie tragicznych zdarzeń tych lat za akt ludobójstwa narodu ukraińskiego "to gra polityczna kręgów związanych z nacjonalistami ukraińskimi, którzy wykorzystują Wielki Głód 1932-1933 w celach wzbudzenia nastrojów antyrosyjskich na Ukrainie. Zawężenie ofiar stalinizmu tylko do narodowości ukraińskiej jest uwłaczaniem pamięci innych narodowości, które były ofiarami tego strasznego głodu" - podkreślono w komentarzu MSZ Rosji.
Prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko, inicjator uznania Wielkiego Głodu za akt ludobójstwa narodu ukraińskiego, w żadnym z przemówień na ten temat nie wspomniał o Polakach mieszkających we wsiach obwodów żytomierskiego i winnickiego, umierających tysiącami w wyniku wywołanego przez Stalina głodu na Ukrainie. Władze polskie również nie wspominają licznych polskich ofiarach reżimu komunistycznego.
Ministerstwo Spraw Zagranicznych Ukrainy oświadczyło wczoraj, że nie będzie wdawać się w dyskusję na ten temat ze swoim rosyjskim odpowiednikiem. Jednocześnie rzecznik ukraińskiego MSZ poradził stronie rosyjskiej, aby zapoznała się z większą liczbą książek historycznych.
Eugeniusz Tuzow-Lubański, Kijów

tell a friend :: comments 0


Rosja-Polska: kontrole w polskich zakładach mięsnych

Posted by admin on 2007-11-21 16:35:53 CET

Według przedstawicieli rosyjskich inspektorów sanitarnych, kontrole w polskich zakładach mięsnych przebiegają bez zakłóceń.


Aleksiej Aleksiejenko, rzecznik rosyjskiej Służby Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego powiedział, że rosyjscy inspektorzy podzielili się na dwie grupy i wraz z polskimi specjalistami i obserwatorami z Unii Europejskiej zamierzają skontrolować około 20 przedsiębiorstw.

Aleksiejenko zaznaczył, że prace przebiegają w spokojnej atmosferze, jednak szczegóły kontroli zostaną opublikowane w odpowiednim czasie. Zostaną one uwzględnione w specjalnym sprawozdaniu , które grupa przygotuje po powrocie do Moskwy.
Grupa rosyjskich kontrolerów ma pracować w Polsce do końca tego tygodnia. Aleksiejenko poinformował, że rosyjskie Służby Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego gotowa jest wysłać do Polski drugą grupę kontrolerów, która jest już przygotowana do wyjazdu. Dodał, że przy dobrej woli ze strony Polski może ona szybko przystąpić do pracy , aby do końca roku skontrolować wszystkie zaproponowane przedsiębiorstwa.

tell a friend :: comments 0


Wolińska: uczyniono ze mnie kozła ofiarnego

Posted by admin on 2007-11-21 16:34:10 CET

Helena Wolińska-Brus uznała, że polskie władze zrobiły z niej kozła ofiarnego. Tak była stalinowska prokurator wojskowa, żyjąca w Wielkiej Brytanii, skomentowała dziennikowi "Guardian" wydanie wobec niej Europejskiego Nakazu Aresztowania.


Nakaz został wydany na wniosek pionu śledczego IPN. Wolińska-Brus jest podejrzana w Polsce o bezprawne wydanie w latach 50. nakazów aresztowania 24 osób, w tym generała AK Augusta Fieldorfa "Nila".

"To stara historia" - powiedziała w rozmowie opublikowanej w środę w brytyjskim "Guardianie", podkreślając, że nie brała udziału w procesie, który doprowadził do śmierci Fieldorfa. "To wszystko zdarzyło się w latach 50. Tak, to przestępstwo, którego nie powinno się zapominać, a ja, jako Żydówka, znam rzeczy, o których nie powinno się zapominać. Ale skąd mogłam wiedzieć, co się stanie? Nie byłam prokuratorem w tej sprawie" - mówiła.

"To, co się dzieje to cyrk - kontynuowała. - Jestem kozłem ofiarnym (...). Jestem jedyną osobą, która przeżyła i nawet gdybym chciała, nie mogę wezwać świadków, ponieważ wszyscy nie żyją".

Podkreśliła, że nie wierzy polskiemu wymiarowi sprawiedliwości. Jej zdaniem obiektywne w sprawie byłyby sądy brytyjskie.

"Jeśli brytyjska policja zechce zadać mi kilka pytań, odpowiem. Jestem tak samo obywatelem brytyjskim, jak polskim" - zaznaczyła.

Europejski Nakaz Aresztowania, na wniosek IPN wydał we wtorek Wojskowy Sąd Okręgowy w Warszawie. Wcześniej władze brytyjskie odmówiły ekstradycji 88-letniej Wolińskiej-Brus, której w Polsce grozi do 10 lat więzienia.

W czasie II wojny światowej Wolińska uciekła z warszawskiego getta. Kierowała biurem Sztabu Głównego Armii Ludowej. Po wojnie pracowała w Komendzie Głównej MO, potem - w Naczelnej Prokuraturze Wojskowej. Zasiadała w komisji weryfikującej sędziów i prokuratorów wojskowych.

Po 1956 r. pracowała w Instytucie Nauk Społecznych przy KC PZPR, skąd zwolniono ją w 1968 r. w wyniku czystek antysemickich. Wkrótce potem wyjechała z Polski. Na początku lat 70. osiadła w W.Brytanii, gdzie otrzymała obywatelstwo. Była żoną innego "marcowego" emigranta, zmarłego niedawno prof. Włodzimierza Brusa.

tell a friend :: comments 0


Rosja: rząd zatwierdził porozumienie z Łotwą o ochronie żołnierskich mogił

Posted by admin on 2007-11-21 16:32:59 CET

Rosyjski rząd zatwierdził porozumienie zawarte z Łotwą w sprawie ochrony żołnierskich miejsc pochówku. Na jego podstawie wszelkie możliwe przenosiny czy ekshumacje będą uzgadniane przez komisję międzyrządową.


Według danych władz rosyjskich na terenie Łotwy znajduje się ponad 400 miejsc pochówku rosyjskich wojskowych, a w Rosji - ponad 170 łotewskich żołnierzy.

Podpisane dokumenty określają też obowiązki każdej ze stron w kwestii wzajemnej ochrony żołnierskich mogił. W celu realizacji założeń porozumienia zostanie utworzona komisja międzyrządowa.

Przeniesienie pod koniec kwietnia pomnika i prochów żołnierzy radzieckich z centrum stolicy Estonii Tallina na cmentarz wojskowy wywołało poważny kryzys na linii Moskwa-Tallin.

W maju Kreml zapowiedział zajęcie się ochroną rosyjskich grobów i miejsc pamięci za granicą.


tell a friend :: comments 0


Szkolne Koła Caritas wspierają Mikołaja na Ukrainie

Posted by admin on 2007-11-21 16:31:12 CET

Szkolne Koła Caritas diecezji rzeszowskiej włączają się w akcję "Święty Mikołaj nie zna granic " organizowaną przez diecezjalną Caritas. W ramach akcji młodzi ludzie organizują zbiórki słodyczy, zabawek, pomocy szkolnych czy drobnej odzieży. Zebrane dary zostaną przekazane do polskich parafii na Ukrainie.

Angażując się w zbiórkę możemy sprawić, by w tym wyjątkowym dniu, kiedy do dzieci przychodzi Św. Mikołaj, również najmłodsi z Ukrainy mieli powód do radości " - mówi Maria Daniel - Nyrka, opiekunka Szkolnego Kola Caritas przy II LO w Rzeszowie. Do akcji włączyli się zarówno uczniowie, którzy zbierają rzeczy potrzebne do zrobienia paczek, ale także ich rodzice, którzy podczas wywiadówki zebrali na ten cel 400 zł. "Wiemy jaka jest sytuacja na Ukrainie, naszym obowiązkiem jest pomoc tym dzieciom " - podkreśla opiekunka Koła.

Szkolne Koło Caritas przy II LO w Rzeszowie zrzesza 100 uczniów. Jego włączają się we wszystkie akcje charytatywne organizowane na terenie miasta i diecezji.

KATOLICKA AGENCJA INFORMACYJNA

tell a friend :: comments 0


Orlen chce wejść na rynek paliw na Ukrainie

Posted by admin on 2007-11-21 16:29:41 CET

PKN Orlen chce zaistnieć na rynku Ukrainy, zarówno poprzez sprzedaż paliw, jak i prowadzenie stacji, poinformował w środę prezes koncernu Piotr Kownacki. Orlen przewiduje zwiększenie liczby stacji także w krajach bałtyckich, w Czechach i w Niemczech.

"Prowadzimy analizy rynku ukraińskiego. Chcemy posiadać tam zarówno stacje, jak i sprzedawać paliwa" - powiedział Kownacki dziennikarzom.

Dodał, że obecnie są prowadzone rozmowy z potencjalnymi sprzedawcami sieci stacji na Ukrainie. Prezes nie chciał podać, jaki udział w rynku ukraińskim chce osiągnąć Orlen.

Kownacki poinformował też, że koncern chce dokupić stacje paliw w Niemczech, aby osiągnąć poziom 750 stacji. Obecnie Orlen Deutschland ma ponad 500 stacji na rynku niemieckim.

"Zakładamy nadal dwa scenariusze dla rynku niemieckiego: kontynuowanie działalności i dezinwestycję" - powiedział prezes. Wyjaśnił, że przy wzroście wielkości sieci jej atrakcyjność dla potencjalnych nabywców także się zwiększy.

PKN Orlen podał także, że na rynku polskim chce utrzymać w 2012 roku poziom ok. 1900 stacji, w Czechach - zwiększyć ich liczbę do 440 z trzystu kilkudziesięciu, natomiast w krajach bałtyckich, czyli Litwie i Łotwie, planuje zwiększyć sieć do 230 stacji, aby osiągnąć 20-proc. udział wobec 30 stacji obecnie. "Rynek estoński to dalsza perspektywa" - powiedział Kownacki.

Prezes zadeklarował też, że w detalu będzie kontynuował strategię dwóch marek stacji: Orlen i Bliska. "Strategia się sprawdza i przynosi coraz lepsze wyniki finansowe" - powiedział Kownacki.

PKN Orlen zakłada nakłady inwestycyjne na detal w kwocie 3,2 mld zł do 2012 roku, co stanowi 15% całkowitego CAPEX na ten okres (21,3 mld zł;).

Źródło: ISB

tell a friend :: comments 0


Rosja podwyższy cenę gazu dla Ukrainy do 160 USD

Posted by admin on 2007-11-21 16:28:27 CET

Cena tysiąca metrów sześciennych gazu importowanego z Rosji na Ukrainę będzie wynosić w przyszłym roku prawdopodobnie 160 dolarów. Ostateczna decyzja będzie znana w przyszłym tygodniu.

W przyjętym przez ukraińską Radę Ministrów projekcie budżetu na przyszły rok znalazła się kwota 160 dolarów. \Wicepremier Andrij Klujew, zajmujący się sektorem energetycznym, podkreślił jednak, że ostateczna cena gazu nie jest jeszcze znana. Nadal trwają rozmowy w tej sprawie, zakończą się one prawdopodobnie w przyszłym tygodniu.

W tym roku Ukraina kupuje od Rosji gaz za 130 dolarów za tysiąc metrów sześciennych.

Ukraina gotowa jest płacić za rosyjski gaz 160 dolarów za tysiąc metrów sześciennych - poinformował w środę wicepremier i minister finansów Mykoła Azarow. Kwota ta znalazła się w zatwierdzonym przez rząd projekcie budżetu na przyszły rok - powiedział.

Dwa tygodnie temu jedna z rosyjskich stacji telewizyjnych zacytowała wiceszefa Gazpromu Aleksandra Miedwiediewa, który powiedział, że Ukraina zaakceptowała nową cenę. Obecnie płaci za gaz 130 dolarów za tysiąc metrów sześciennych.

Rzecznik Gazpromu Siergiej Kuprijanow powiedział z kolei, że ostatecznego porozumienia w sprawie ceny jeszcze nie zawarto i że rozmowy trwają. Azarow potwierdził w środę w Kijowie, że negocjacje są w toku.

Pod koniec października premier Ukrainy Wiktor Janukowycz wyraził przekonanie, że cena gazu dla Ukrainy nie powinna być wyższa niż 160 dolarów za tysiąc metrów sześciennych.Zlecił wówczas ministrowi energetyki Jurijowi Bojko zakończyć w ciągu 7-10 dni rozmowy z rosyjskim Gazpromem w sprawie cen importowanego gazu na rok 2008 z uwzględnieniem cen tranzytu przez Ukrainę tego surowca płynącego do państw UE.

Ukraina nie kupuje obecnie gazu bezpośrednio od Gazpromu. Koncern sprzedaje błękitne paliwo zarejestrowanej w Szwajcarii spółce RosUkrEnergo (Gazprom dzieli w niej udziały z ukraińskim biznesmenem Dmytrem Firtaszem), ta zaś odsprzedaje je ukraińskiej firmie UkrGazEnergo.


tell a friend :: comments 0


Ratownicy w Doniecku nadal szukają 10 górników

Posted by admin on 2007-11-21 16:27:12 CET

Ukraińscy ratownicy w środę kontynuują poszukiwania dziesięciu górników, uznanych za zaginionych po niedzielnym wybuchu metanu w kopalni węgla kamiennego im. Zasiadki w Doniecku na wschodzie Ukrainy - podała doniecka delegatura ministerstwa ds. sytuacji nadzwyczajnych.

Dotychczas odnaleziono ciała 90 śmiertelnych ofiar wybuchu.

Akcję ratowniczą utrudnia pożar, który z nową siłą rozgorzał w kopalni we wtorek wieczorem. Według wicepremiera Andrija Klujewa, stojącego na czele komisji rządowej badającej przyczyny katastrofy, temperatura w sztolni, w której doszło do wypadku, wzrosła tego dnia do 600 stopni Celsjusza. Nadzieje, że poszukiwani żyją, są w tej sytuacji równe zeru.

We wtorek w Doniecku i okolicznych miejscowościach odbyły się pogrzeby 28 górników, którzy w momencie eksplozji pracowali pod ziemią.

Do wybuchu w kopalni im. Zasiadki doszło w niedzielę nad ranem na głębokości ponad tysiąca metrów. Pod ziemią znajdowało się wówczas ok. 450 górników nocnej zmiany. Większość z nich udało się ewakuować.

Eksplozja w Doniecku jest największą katastrofą w ukraińskim górnictwie od czasu uzyskania przez Ukrainę niepodległości. Dotychczas najtragiczniejszym w skutkach wypadkiem był wybuch pyłu węglowego w kopalni im. Barakowa w Krasnodonie w obwodzie ługańskim w roku 2000. Zginęło wówczas 80 osób.

tell a friend :: comments 0


Kopalnia śmierci

Posted by admin on 2007-11-21 16:26:10 CET



Liczba śmiertelnych ofiar niedzielnej katastrofy w ukraińskiej kopalni węgla kamiennego im. Aleksandra Zasiadźki wzrosła do 90. Los 10 górników pozostaje nieznany. Katastrofa w kopalni położonej w pobliżu Doniecka okazała się największą tragedią w historii górnictwa niepodległej Ukrainy. Wczorajsza kijowska gazeta "Delo" napisała, że po niedzielnej tragedii właściciele kopalni im. Zasiadźki noszą się z zamiarem jej zamknięcia. Jednak Efim Zwiagilski, szef rady dyrektorów kopalni, jeszcze wczoraj dementował tę informację.


Źródło: Gazeta Wyborcza

tell a friend :: comments 0


Listkiewicz: Pomożemy rodzinom górników z Doniecka

Posted by admin on 2007-11-21 16:24:37 CET


Rozmawiał Marcin Wojciechowski

Wiosną reprezentacje Ukrainy i Polski rozegrają mecz towarzyski, z którego dochód zostanie przekazany bliskim ofiar katastrofy. Są także inne pomysły na pomoc - deklaruje prezes PZPN po tragedii w kopalni im. Zasiadki w Doniecku, gdzie w wyniku wybuchu metanu zginęło 80 górników

Marcin Wojciechowski: Co PZPN chce zrobić dla rodzin górników z Doniecka, którzy zginęli w niedzielnej katastrofie?

Michał Listkiewicz, prezes PZPN: Ukraina jest dla nas bardzo ważna nie tylko ze względu na organizowane wspólnie Euro 2012. Gdy przeczytałem w "Gazecie" o akcji pomocy dla rodzin górników, natychmiast postanowiłem się włączyć. W czwartek porozmawiam o tym z Hryhoryjem Surkisem, szefem Ukraińskiej Federacji Piłkarskiej. Na razie złożyłem mu kondolencje, ale już mam pomysły, jak konkretnie pomóc.

Co chce Pan zrobić?

Wiosną reprezentacje Ukrainy i Polski rozegrają mecz towarzyski, z którego dochód zostanie przekazany bliskim ofiar katastrofy. Po tragedii w kopalni Halemba reprezentacja Polski rozegrała taki mecz z reprezentacją Śląska. Zebraliśmy ponad 200 tys. zł. Mam nadzieję, że teraz uda się zebrać jeszcze więcej, bo przecież zagrają dwie reprezentacje narodowe. Pomoc trafi bezpośrednio do potrzebujących.

Co jeszcze?

Przygotujemy miejsca dla ok. setki dzieci zabitych górników na letnich obozach piłkarskich organizowanych przez PZPN. Myślimy także nad innymi formami pomocy. Najważniejsze, by w tak trudnym momencie okazać solidarność z Ukrainą, zwłaszcza z Donieckiem.


Źródło: Gazeta Wyborcza

tell a friend :: comments 0


Tuesday, November 20 2007

nie będziemy dyskutować z Rosją o Wielkim Głodzie

Posted by admin on 2007-11-20 19:22:50 CET

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Ukrainy oświadczyło, że nie będzie wdawać się w dyskusje o Wielkim Głodzie z lat 1932-33 z rosyjskim MSZ.

Przerzucanie się oświadczeniami na ten temat jest nietaktowne. Kwestia uznania Wielkiego Głodu za zbrodnię przeciwko narodowi ukraińskiemu na Ukrainie nie istnieje. Został on już uznany (za zbrodnię przeciwko narodowi) - powiedział rzecznik MSZ w Kijowie Andrij Deszczyca.

Rzecznik poradził, by rosyjscy dyplomaci czytali więcej książek historycznych. - Rozbijanie witryn (wystawowych) nie jest rozwiązaniem. Rozwiązaniem jest zgłębianie historii i wyciąganie z niej wniosków - podkreślił Deszczyca. Rzecznik odniósł się w ten sposób do incydentu, który wydarzył się w ubiegłym tygodniu w Moskwie. Działacze radykalnej organizacji Euroazjatycki Związek Młodzieży wdarli się wówczas na wystawę poświęconą Wielkiemu Głodowi na Ukrainie i zniszczyli ją.

Kilka dni później rosyjskie MSZ oskarżyło Ukrainę o spekulowanie na temat Wielkiego Głodu, co - jak napisano w komunikacie rosyjskiego MSZ - obraża ofiary Głodu innych narodowości.

O uczczenie pamięci ofiar Wielkiego Głodu zaapelował we wtorek do rodaków prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko. Obchody Dnia Pamięci Ofiar Głodu odbędą się w najbliższą sobotę.

Występując z wykładem na temat Wielkiego Głodu w jednej ze szkół Żytomierza Juszczenko wezwał do zbierania świadectw dotyczących tej tragedii. - Świadkowie wciąż żyją. Naszym obowiązkiem jest zebranie ich relacji o Wielkim Głodzie - powiedział prezydent.

Zaapelował także, by Ukraińcy brali przykład z Żydów, którzy umieli nieść prawdę o Holokauście całemu światu. - Podczas Holocaustu zginęło blisko sześć milionów ludzi. My straciliśmy w latach 1932-33 od siedmiu do dziesięciu milionów - podkreślił Juszczenko.

W okresie istnienia ZSRR przez Ukrainę przetoczyły się aż trzy fale głodu - tuż po rewolucji bolszewickiej, w latach 1932-33 i po II wojnie światowej. Najtragiczniejszy w skutkach był jednak Wielki Głód w latach 30. - w jego szczytowym momencie umierało ok. 25 tys. ludzi dziennie; notowano wiele przypadków kanibalizmu.

Ukraińscy historycy twierdzą, że komunistyczne władze w Rosji wywołały głód sztucznie w celu złamania oporu chłopów, którzy sprzeciwiali się kolektywizacji. Działania te doprowadziły do likwidacji miejscowego chłopstwa jako grupy społecznej.

tell a friend :: comments 0


Pomóżmy dzieciom ukraińskich górników - apel "Gazety Wyborczej

Posted by admin on 2007-11-20 19:19:34 CET



Pomóżmy dzieciom ukraińskich górników - apel "Gazety Wyborczej"

Komunikat prasowy

W niedzielnej katastrofie w kopalni im. Zasiadźki pod Donieckiem zginęło 80 górników. Trwają poszukiwania 20 osób. "Gazeta Wyborcza" apeluje o pomoc dla dzieci ofiar tragedii.


Pomysł "Gazety", aby zaprosić do Polski dzieci górników zmarłych wskutek wybuchu metanu, spotkał się z szerokim odzewem. Stowarzyszenie wdów po górnikach zadeklarowało przygotowanie listy dzieci oraz pomoc przy organizacji przedsięwzięcia. Narodowe Centrum Kultury, agencja Ministerstwa Kultury odpowiedzialna m.in. za przydzielanie stypendiów cudzoziemcom sfinansuje przyjazd i pobyt dzieci w Polsce. Związek Ukraińców w Polsce zapewni tłumaczy, a Polska Akcja Humanitarna zorganizuje zbiórkę pieniędzy dla dzieci z Doniecka.

"Gazeta Wyborcza" apeluje do szkół o włączenie się do akcji i nadsyłanie propozycji, jak zorganizować pobyt dzieci z Ukrainy w Polsce. Zgłoszenia pomysłów należy kierować na adres sekretariatu akcji "Szkoła z klasą", skrytka pocztowa 36, 02-783 Warszawa 59, z dopiskiem "Solidarni z Donieckiem".

Na stronie internetowej GazetaWyborcza.pl można wpisywać kondolencje dla bliskich zmarłych górników.

tell a friend :: comments 0


Watykan: ekskomunika dla greckokatolickiego lefebrysty

Posted by admin on 2007-11-20 19:16:16 CET

Kongregacja Nauki Wiary potwierdziła ekskomunikę nałożoną na greckokatolickiego lefebrystę ukraińskiego, ks. Wasyla Kowpaka. Dekret informujący o tym wydał arcybiskup lwowski tego obrządku Ihor Woźniak. Ks. Kowpak został osądzony w 2006 r. przez greckokatolicki trybunał archidiecezjalny we Lwowie, odwołał się jednak do Stolicy Apostolskiej.

Lefebryści działają w środowiskach greckokatolickich na Ukrainie od początku lat 90. Przeciwni są m.in. oczyszczaniu liturgii wschodniej z form wzorowanych na obrządku łacińskim i wprowadzaniu do niej języka ukraińskiego w miejsce cerkiewno-słowiańskiego.

Mimo ścisłych kontaktów i organizacyjnej zależności od lefebrystów w Polsce i na Zachodzie, którzy są schizmatykami odłączonymi od Kościoła, greckokatoliccy lefebryści uważają, że nadal do niego należą. Obecnie, gdy Stolica Apostolska potwierdziła ekskomunikę ks. Kowpaka, księża i wierni związani z tym ruchem muszą się wyraźnie opowiedzieć, czy należą do Kościoła katolickiego.

KATOLICKA AGENCJA INFORMACYJNA

tell a friend :: comments 0


Papieskie kondolencje po katastrofie górniczej na Ukrainie

Posted by admin on 2007-11-20 19:14:53 CET

Benedykt XVI modli się w intencji ofiar wybuchu w kopalni w Doniecku. Zapewnił o tym watykański sekretarz stanu w telegramie wystosowanym w imieniu Papieża do prezydenta Ukrainy Wiktora Juszczenki. Ojciec Święty łączy się w bólu z rodzinami zabitych oraz z całym pogrążonym w żałobie narodem ukraińskim i jego władzami - czytamy w przesłaniu.

Do wybuchu metanu w kopalni węgla kamiennego im. Zasiadki we wschodniej Ukrainie doszło 18 listopada. Ponad dobę trwało gaszenie pożaru i chłodzenie sztolni. Choć trwa akcja ratunkowa, nie ma szans na odnalezienie kogokolwiek żywego w rejonie wybuchu. W tej największej katastrofie w dziejach ukraińskiego górnictwa zginęło około stu osób.


KATOLICKA AGENCJA INFORMACYJNA

tell a friend :: comments 0


EM&F chce podbić rynek w Rosji, Kazachstanie i na Ukrainie

Posted by admin on 2007-11-20 19:13:52 CET

Grupa Empik Media & Fashion (EM&F) zamierza rozwijać działalność w Rosji Kazachstanie, Ukrainie i zwiększyć swoją sieć w Polsce, na nowych rynkach oraz w Czechach i Słowacji do ok. 570 na koniec 2008 roku i do 750 punktów w 2009 roku wobec planowanych 446 na koniec tego roku. Udział sprzedaży na rynkach zagranicznych w przychodach sięgnie ok. 20% na koniec 2008 roku, poinformowali przedstawiciele grupy we wtorek.

Oprócz Polski, EM&F jest już obecny w Czechach, Słowacji i Niemczech. Plan zakłada zwiększenie sieci sklepów w tych czterech krajach (salony Empik, Smyk, szkoły językowe oraz marki franczyzowe) do 339 na koniec 2007 roku oraz do ok. 430 w przyszłym roku; w tym 60 nowych sklepów zostanie uruchomionych w Polsce.

Na terenie Rosji, Ukrainy i Kazachstanu grupa będzie rozwijać sieć za pośrednictwem przejętej we wrześniu spółki Maratex, która zarządza siecią 63 salonów marek odzieżowych w tych krajach. Za pakiet 43,3% udziałów, dających 51% głosów spółki, EM&F zapłacił 17,8 mln euro, przy czym ponad połowa tej kwoty zasiliła kapitał spółki.

Portfolio spółki obejmuje takie marki jak Esprit, Peacocks, LuluCastagnette, Company. W IV kw. spółka otworzy pierwsze sklepy marek Aldi, Orsay, Palmers, Cortefiel.

"Maratex będzie platformą do rozszerzania naszej działalności w Rosji i krajach byłego Związku Radzieckiego. W I kwartale uruchomimy pierwszą szkołę języków obcych w Rosji, a jeszcze w tym roku otworzymy pilotażowy sklep Smyka w Sankt Petersburgu" - powiedział prezes Maciej Dyjas.

Do końca 2008 roku w Rosji i Kazachstanie EM&F zwiększy liczbę szkół do 2-3, salonów Smyk do 4-10 i zwiększy liczbę sklepów z markami franczyzowymi do 84-107 wobec 57 w 2007 roku. Łącznie liczba sklepów ma sięgnąć ok. 100 w 2007 roku i 140 w 2008 roku.

Na Ukrainie EM&F będzie rozwijać sieć sklepów Smyk - do ok. 11-13 w 2008 roku i 20-28 w 2009 roku. EM&F dokonał zmiany przejętych księgarni Bukva na format Empiku i chce zwiększyć liczbę salonów do 29 w 2008 roku wobec 21 w na koniec tego roku.

W listopadzie zostanie także otwarta pierwsza szkoła językowa w Kijowie, a kolejne 4 otwarcia planowane są na 2008 rok.

"Na koniec tego roku ok. 1/3 sklepów będzie poza granicami Polski. Udział sprzedaży na rynkach zagranicznych w sprzedaży ogółem sięgnie ok. 20% na koniec 2008 roku" - powiedział prezes.

Z początkiem 2008 roku EM&F chce wprowadzić markę Smyk w Rumunii i jest w trakcie negocjacji w sprawie wprowadzenia marek franczyzowych (m.in. Mexx) oraz ewentualnego przejęcia istniejących dystrybutorów. Plan zakłada otwarcie łącznie ok. 4 sklepów w 2008 roku.

"Będziemy też umacniać pozycję marki Smyk w Niemczech. Są tam obecnie 3 sklepy, jesteśmy z nich dosyć zadowoleni, ale nie mamy jasności, jak będziemy się rozwijać, bo rynek jest bardzo konkurencyjny. Na razie wolimy skupić się na Rosji i Ukrainie" - powiedział Dyjas.

W pierwszych 9 miesiącach grupa EM&F otworzyła 72 sklepy i punkty usługowe, z czego w III kw. - 24 placówki, wyłączając 63 sklepy przejętej we wrześniu spółki Maratex. Spółka poinformowała, że wydatki inwestycyjne wyniosły 122,2 mln zł na koniec września, w tym 83,4 mln zł stanowiły wydatki na nowe sklepy.

Dalszy rozwój spółka grupa będzie finansowała z własnych przepływów pieniężnych, długu bankowego oraz emisji obligacji. Dług netto wyniesie ok. 186 mln zł na koniec 2007 roku. "Środki na inwestycje będą pochodzić z zysku EBITDA i długu, który według naszych założeń nie powinien przekroczyć 1,5xEBITDA" - powiedział dyrektor finansowy Jacek Bagiński.

Przychody netto ze sprzedaży wzrosły o 35,4% do 953,29 mln zł w okresie trzech kwartałów br. Wzrost sprzedaży to efekt otwarć nowych sklepów oraz lepszej dynamiki sprzedaży w istniejących punktach (wzrost o 12,5% r/r).

Zysk netto z działalności operacyjnej wyniósł 14,7 mln zł wobec 2,15 ml zł straty rok wcześniej. Zysk netto wyniósł 14,2 mln zł na koniec września wobec 11,02 mln zł rok wcześniej. W III kw. zysk ten wyniósł 3,43 mln zł i był wyższy o 37,5% r/r.


Źródło: ISB

tell a friend :: comments 0


Informacja dla osób planujących podróż po terytorium Ukrainy

Posted by admin on 2007-11-20 14:23:24 CET

Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP informuje, że w związku z prowadzonymi na Ukrainie pracami remontowo-budowlanymi dróg i autostrad (związanymi z przygotowaniami do Euro 2012) do połowy 2008 roku nieprzejezdna będzie trasa na odcinku Sarny-Korosten-Kijów (droga E-40). Zaleca się objazd trasą Kowel-Łuck-Równe-Kijów. Bliższe, uzupełniane na bieżąco informacje nt. prac drogowych i objazdów można znaleźć na stronie internetowej Konsulatu Generalnego RP w Kijowie - www.kijowkg.polemb.net.

Robert Szaniawski
Rzecznik Prasowy MSZ

tell a friend :: comments 0


W Polsce i na Ukrainie

Posted by admin on 2007-11-20 14:21:43 CET

Rozmowa z Piotrem Podleśnym, prezesem spółki ATENA oraz Anetą Guzek, wiceprezesem ukraińskiej grupy TAS Insurance Group


Bożena M. Dołęgowska-Wysocka: - Na niedawnym śniadaniu prasowym w Warszawie, potwierdził Pan plany spółki ATENA Usługi Informatyczne i Finansowe Sp. z o.o. zwiększenia przychodów spółki z rynków wschodnich w ciągu najbliższych kilku lat. Dlaczego właśnie Ukraina?


Piotr Podleśny: - Wysoka dynamika tamtejszego rynku ubezpieczeniowego z ponad kilkudziesięcioprocentowym wzrostem przypisu składki spowodowała, że w połowie tego roku ATENA wystartowała właśnie na Ukrainie. Poza tym Euro 2012 zainspirowało nas na tyle, że podjęliśmy decyzję o ekspansji w pierwszej kolejności na rynku ukraińskim.


Proszę powiedzieć coś więcej o kontrakcie, który zawarliście z firmą TAS Insurance Group.


PP: - Nasza spółka jest obecnie w trakcie realizacji kontraktu konsultingowego, realizowanego z szóstym na rynku ukraińskim towarzystwem majątkowym TAS Insurance Group. Kontrakt dotyczy opracowania koncepcji rozwoju sieci sprzedaży TAS i zostanie zakończony w maju 2008. Chcemy przenieść nasze bogate doświadczenia z rynku polskiego na rynek ukraiński. Przypomnę, że naszym strategicznym klientem w Polsce jest Hestia. Przeniesienie nie oznacza kopiowania, bo mimo wielu podobieństw naszych rynków istnieją też wielkie różnice, wynikające zwłaszcza z geografii (odległości!;), struktury społeczeństwa ukraińskiego i zaszłości historycznych.

Pani prezes, w TAS Insurance Group odpowiada pani za restrukturyzację i rozwój struktur sprzedaży. Proszę powiedzieć kilka zdań o samej firmie: strukturze, właścicielach, finansach.

Aneta Guzek: TAS Insurance Group należy do grupy Investment Financial Group TAS, w której oprócz towarzystwa majątkowego i życiowego znajdują się dwa banki i kilka mniejszych podmiotów. Właścicielami są Państwo Natalia i Siergiej Tygibko. Jeśli chodzi o towarzystwa ubezpieczeniowe, to zajmują one piąte – szóste (zależy od rankingu) miejsce na rynku ukraińskim.


Na ile zarejestrowanych wszystkich firm ubezpieczeniowych?

AG – Jest ich czterysta pięćdziesiąt, z czego jest piętnaście firm wiodących, które rzeczywiście liczą się na rynku.


Skąd taka duża liczba towarzystw?

AG – Myślę, że w dużej mierze przyczyniło się do tego prawo podatkowe. Podatek dla firm ubezpieczeniowych wynosi 3%, podczas gdy dla wszystkich pozostałych – 22%. Chcę podkreślić, że właśnie odmienności w uregulowaniach prawnych stanowią o wielkich różnicach między naszymi rynkami. Dochodzą do tego duże odległości, problemy z łączami, dostępem do internetu oraz inną strukturą społeczną. W porównaniu z Polską prawie nie ma na Ukrainie klasy średniej. Ona dopiero się tworzy, do czego poważnie przyczyniają się banki.


Dla lepszej orientacji, proszę powiedzieć, jaki macie przypis składki w roku bieżącym?

AG: - Firma majątkowa według naszych prognoz ma zebrać 55 mln dolarów, a życiowa 5,5 mln dolarów.


Co najlepiej sprzedaje się na rynku ukraińskim, jaki rodzaj ubezpieczeń?

AG - Inaczej niż w Polsce, wiodącym produktem jest AC; wymienię następnie cargo, mienie w transporcie, OC, duży majątek i grupowe ubezpieczenia zdrowotne. Rynek ubezpieczeń majątkowych jest o wiele bardziej rozwinięty od życiowych. Tutaj dominują proste produkty ochronne na życie i do życie.


Co z naszym przebojem lat ostatnich, czyli produktami inwestycyjnymi? AG: - Ze względu na tamtejsze prawo nie rozwijają się.


A jak jest z siecią sprzedaży?

AG – Nasze towarzystwo ma ponad 2000 agentów wyłącznych (10 filii, 27 oddziałów, 400 centrów sprzedaży). Jak wyliczyliśmy, fluktuacja kadry wynosi u nas 24% i jest to dobry wynik w porównaniu z innymi towarzystwami.


Na czym polegać będzie restrukturyzacja firmy, za co Pani odpowiada?

AG - Generalnie: będziemy pracować wspólnie ze specjalistami z ATENY nad podziałem rynku na korporacyjny i detaliczny, segmentacją naszych klientów, planowaniem i kontrolą planów sprzedaży, procesami obiegu dokumentacji ubezpieczeniowej i likwidacji szkód, a także modelem współpracy z siecią sprzedaży, systemami motywacyjnymi i ścieżkami kariery agentów. W sumie ma to dać firmie TAS przewagę konkurencyjną na rynku ukraińskim.


Kontrakt z ATENĄ trwa do maja przyszłego roku. Czy jest przewidziane jego ewentualne przedłużenie? AG – Tak, ale nie będzie to proste przedłużenie lecz przeniesienie na inne obszary.


Panie prezesie, czy taka współpraca z Ukrainą, jakby „z doskoku”, może trwać przez dłuższy czas?

PP - Nie, dlatego właśnie mamy w planach otwarcie oddziału naszej spółki w Kijowie w najbliższych miesiącach. Firma rozważa też poważnie możliwość ekspansji w pozostałych krajach, byłych republikach radzieckich. Im dalej na Wschód, a myślę o takich krajach jak Azerbejdżan czy Kazachstan, tam rynki bardziej interesujące z punktu widzenia możliwości dla naszej spółki. Oceniam, że za kilka lat z rynków wschodnich i prowadzonych tam projektów konsultingowych oraz IT może pochodzić około 20% przychodów ATENY. Jednocześnie potwierdzam, że podstawą działalności spółki jest i będzie polski rynek ubezpieczeniowy, na którym jest jeszcze wiele do zrobienia.


Dziękuję Państwu za rozmowę.

Bankier.pl
Bożena M. Dołęgowska-Wysocka

tell a friend :: comments 0


Ukraina: Euro 2012 - kibice chcą sami rozwiązać problem stadionu w Kijowie

Posted by admin on 2007-11-20 14:19:29 CET

Ukraińscy kibice gotowi są wyręczyć władze w rozwiązaniu problemu centrum handlowo-rozrywkowego powstającego w pobliżu Stadionu Olimpijskiego w Kijowie, które zdaniem UEFA zagraża bezpieczeństwu widzów meczów finałowych piłkarskich mistrzostw Europy w 2012 r.


"Gotowi jesteśmy zebrać piłkarski Majdan (od nazwy głównego placu Kijowa, Majdanu Niepodległości, na którym w 2004 r. doszło do wydarzeń znanych jako pomarańczowa rewolucja - PAP) i rozwiązać problem w krótkim czasie" - oświadczył w poniedziałek na konferencji prasowej w agencji Interfax-Ukraina przywódca nieznanego bliżej Społecznego Komitetu Obrony Stadionu Olimpijskiego Andrij Biłous.

Jak powiedział, w akcjach protestu przeciwko budowie centrum handlowego w pobliżu stadionu gotowych jest wziąć udział "co najmniej 20 tys. ludzi".

Biłous podkreślił jednocześnie, że Komitet, który reprezentuje, opowiada się za uregulowaniem kwestii likwidacji centrum handlowego wyłącznie w ramach prawa. Dodał, że nie wszyscy ukraińscy kibice podzielają taki pogląd.

"Przychodzi do nas wielu radykalnie nastawionych ludzi, których musimy wręcz powstrzymywać (przed zastosowaniem radykalnych działań - PAP)" - powiedział.

"Jeśli zajdzie taka potrzeba, jesteśmy gotowi zdemontować zbudowane obiekty (centrum handlowego - PAP) własnymi siłami" - oświadczył Biłous.

We wrześniu szef UEFA Michel Platini oświadczył, że ze względu na budowę centrum handlowo-rozrywkowego Stadion Olimpijski w Kijowie nie będzie w stanie przyjąć Euro 2012.

"Stadion z ograniczoną pojemnością i przestrzenią dla ruchu nie może być areną Euro 2012" - napisał Platini w liście do prezesa Federacji Futbolowej Ukrainy Hryhorija Surkisa.

UEFA już wcześniej apelowała od władz Ukrainy, by powstrzymały budowę centrum handlowo-rozrywkowego, które powstaje w pobliżu Stadionu Olimpijskiego.

Ukraińskie władze zapewniają, że prowadzą rozmowy o likwidacji centrum z jego właścicielami, jednak do tej pory problem pozostaje nierozwiązany.
(PAP)

tell a friend :: comments 0


Medyka: Pieszo przez przejście drogowe?!

Posted by admin on 2007-11-20 14:18:02 CET

Funkcjonariusze Straży Granicznej, zatrzymali troje obywateli Ukrainy, którzy ominęli kontrolę graniczną na wyjazd z Polski do Ukrainy. Obywatele Ukrainy, dwóch mężczyzn i kobieta stawili sie do odprawy granicznej na wyjazd z Polski, samochodem osobowym.

Następnie, będąc jeszcze przed odprawą paszportową, skrycie opuścili pojazd kierowany przez Polaka, i kryjąc się między samochodami ominęli kontrolę graniczną. Funkcjonariusze Straży Granicznej, przy wykorzystaniu monitoring przejścia dokładnie śledzili poczynania cudzoziemców i zatrzymali ich po popełnieniu przestępstwa.

Ukraińcy wyjaśnili, iż obawiali się restrykcji związanych z przeterminowanym pobytem w Polsce i postanowili przekroczyć granicę pieszo na drogowym przejściu z ominięciem kontroli paszportowej. Obecnie pozostają do dyspozycji przemyskiej Prokuratury.

tell a friend :: comments 0


Największa katastrofa górnicza w historii Ukrainy Węgiel czerwony od krwi

Posted by admin on 2007-11-20 14:16:55 CET



Liczba górników, którzy zginęli w wyniku niedzielnego wybuchu metanu w donieckiej kopalni im. Zasiadki, może sięgnąć 100. Ze względu na panujące pod ziemią warunki odnalezienie żywych górników jest już właściwie niemożliwe. Niedzielna katastrofa w donieckiej kopalni może okazać się największą tego rodzaju tragedią w historii suwerennej Ukrainy. Podczas 16 lat niepodległości Ukrainy w kopalniach Zagłębia Donieckiego życie straciło już ponad 4 tys. górników.


W Doniecku ogłoszono trzydniową żałobę. Dla ukraińskich oligarchów liczą się tylko zysk i pieniądze, a nie bezpieczeństwo pracowników, dlatego nadal wykorzystują infrastrukturę z okresu ZSRS i nie inwestują na ogół w nowe technologie. Prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko próbuje obarczyć winą za tragedię premiera Wiktora Janukowycza, ale przyczyna tkwi w stanie kopalń i całego przemysłu ukraińskiego. Zdaniem eksperta ds. górnictwa Mychajła Wołyncia, aby zapobiec podobnym tragediom w górnictwie ukraińskim, należy przede wszystkim zabronić wydobywania węgla na głębokości ponad 1000 metrów. W dzisiejszym dzienniku "Siegodnia" można przeczytać, że górnicy pracujący w kopalni im. Zasiadki otrzymują ok. 400 dolarów miesięcznego wynagrodzenia - wysokość zapłaty zależy jednak od ilości wydobytego węgla. To dlatego "czujniki mierzące stężenie metanu w powietrzu są umyślnie psute, przykrywane kufajkami bądź umieszczane na ziemi, gdzie stężenie gazów jest najmniejsze" - ujawnił dziennikowi były pracownik kopalni.
Ze względu na podwyższenie stężenia metanu uczestniczące w akcji ratunkowej służby musiały wycofać się wczoraj po południu ze sztolni zniszczonej przez niedzielną eksplozję metanu. Jak oświadczył jeden z członków sztabu kryzysowego Mychajło Wołynec, w warunkach, które panują obecnie w kopalni, odnalezienie żywych górników jest niemożliwe. - Istnieje groźba kolejnego wybuchu - powiedział dziennikarzom Wołynec.
Tymczasem rodziny i bliscy górników, którzy w momencie wybuchu pracowali pod ziemią, oskarżają władze o brak jakichkolwiek informacji o stanie ich najbliższych. Ponad sto osób, po przerwaniu łańcucha złożonego z ochroniarzy chroniących siedzibę dyrektora kopalni, wdarło się do gabinetu przebywającego tam wicepremiera Ukrainy Andrija Klujewa. Zażądano listy ofiar i informacji o przyczynach eksplozji.
Eugeniusz Tuzow-Lubański, Kijów
Grzegorz Jarosiński, PAP

tell a friend :: comments 0


Chruszcz o dobrych relacjach między UE a Ukrainą

Posted by admin on 2007-11-20 14:14:18 CET

możemy więc angażować się na rzecz jakiegokolwiek ukraińskiego stronnictwa politycznego - powiedział eurodeputowany Sylwester Chruszcz - prezes LPR, podczas debaty nt. stosunków handlowych i gospodarczych UE z Ukrainą.


Sylwester Chruszcz podkreślił, że w ramach europejskiej polityki sąsiedztwa Ukraina jest krajem o strategicznym znaczeniu, ważnym partnerem Unii Europejskiej.

„Mamy nadzieję, że wzrost wymiany handlowej Ukrainy z krajami Unii Europejskiej przyczyni się do rozwoju gospodarczego i pogłębienia współpracy z krajami regionu. W interesie obu stron leży utrzymanie dobrych kontaktów gospodarczych” - zaznaczył eurodeputowany.

Zdaniem prezesa LPR, rozwój gospodarczy Ukrainy powinien odbywać się równolegle z poszanowaniem zasad demokracji i państwa prawa.

„Mam tutaj na myśli również przestrzeganie praw mniejszości narodowych, i co dla mnie ważne, brak przyzwolenia na działalność organizacji gloryfikujących faszyzm i ludobójstwo” - powiedział Chruszcz.



Europoseł stwierdził, że Polska popiera demokratyczne i gospodarcze procesy swojego wschodniego sąsiada.

„Lecz z drugiej strony wypada przestrzec przed tendencyjnym i jednostronnym zaangażowaniem się na rzecz jakiegokolwiek bloku politycznego na Ukrainie” - zauważył Sylwester Chruszcz.

tell a friend :: comments 0


Lublin: uruchomiono punkt informacyjny dla imigrantów z Ukrainy

Posted by admin on 2007-11-20 14:11:47 CET

Od dziś w Lublinie działa punkt konsultacyjny dla pracodawców i imigrantów z Białorusi i Ukrainy. Dzięki niemu osoby poszukujące pracy i zainteresowani pracodawcy będą mogli łatwiej uzyskiwać odpowiednie informacje.


Jak zapewnia reprezentujący Instytut Rynku Pracy Konrad Konefał , wszyscy mogą liczyć na pomoc w wypełnianiu formularzy, informacje o przepisach dotyczących legalnego pobytu w Polsce, prawa do opieki zdrowotnej, czy edukacji.

Ukraińcy są zainteresowani pracą w Polsce, jednak wiekszość z nich wybiera Rosję. Główny problem to brak znajomości języka. Oprócz tego dostępność rosyjskiej wizy jest prostsza niż polskiej. Polska jest atrakcyjniejsza dla mieszkańców z zachodniej Ukrainy.

Punkt konsultacyjny w Lublinie znajduje się przy ulicy Leszczyńskiego 14.

tell a friend :: comments 0


Potrzeby Kościoła na Ukrainie

Posted by admin on 2007-11-20 14:07:13 CET



Powoli normalizuje się sytuacja Polaków mieszkających na Ukrainie. Choć warunki życia odbiegają jeszcze od ideału, to poprawa jest widoczna w porównaniu z czasami reżimu komunistycznego. Potrzeby są ogromne. Dużym wsparciem dla żyjących tam Polaków jest pomoc z kraju. W dzieło pomocy Polakom na Wschodzie szczególnie angażuje się rzeszowska "Solidarność".

Problemów, z którymi muszą się zmierzyć Polacy żyjący na Ukrainie, jest bardzo wiele. Jak powiedział nam ks. Jan Niemiec, biskup pomocniczy diecezji kamieniecko-podolskiej i przewodniczący Komisji Ekumenicznej Episkopatu Ukrainy, po latach zastoju trwa odbudowa kościołów i ośrodków duszpasterskich, bo to gwarantuje dalszy duchowy i intelektualny rozwój, gdyż właśnie wokół parafii koncentruje się życie kulturalne. Sporych nakładów wymaga działalność Wyższego Seminarium Duchownego w Gródku Podolskim, gdzie kształcą się polscy i ukraińscy kandydaci do kapłaństwa. - Potrzeby w tym względzie są ogromne i wiem o tym doskonale, gdyż do niedawna sprawowałem funkcję rektora tej placówki. Można powiedzieć, że kiedy brakuje pieniędzy, seminarium przestaje działać. Klerycy nasi są zahartowani w pokonywaniu trudności, bywały jednak sytuacje, kiedy odcinano nam prąd, kiedy nie było ogrzewania i wszyscy spaliśmy w kurtkach. Nie upadaliśmy jednak na duchu - kiedy było źle, modliliśmy się, pomoc nadchodziła, a seminarium wznawiało normalną pracę formacyjno-intelektualną - wyjaśnia ks. bp Niemiec.
Obok odbudowy struktur kościelnych równolegle powstają ośrodki pomocy dla tamtejszej ludności, m.in. pierwszy na Ukrainie Dom Samotnej Matki w Pisarówce. - Przywrócono też właściwy profil zaniedbanemu przez lata Domowi Dziecka dla Dzieci Niepełnosprawnych w Załuczu - dodaje ksiądz biskup. Wielkim wsparciem są działania Zarządu Regionu Rzeszowskiego NSZZ "Solidarność", który angażuje się w akcje niesienia pomocy wspomnianym ośrodkom. Społeczność Ukrainy obok pomocy finansowej wymaga także wsparcia duchowego i emocjonalnego, gdyż każdy gest dobrej woli pomaga w codziennej niełatwej pracy w warunkach zgoła innych niż w Polsce. Pomoc finansową można przekazywać w kasie rzeszowskiej "S" lub na konto: 47 1240 1792 1111 0010 1374 3580, Region Rzeszowski NSZZ "Solidarność", ul. Kraszewskiego 2, 35-016 Rzeszów, z dopiskiem "Pomoc Kościołowi na Wschodzie". Każda, nawet symboliczna wpłata ma wielkie znaczenie dla tamtejszych mieszkańców, którym pomagają pracujący w bardzo trudnych warunkach polscy kapłani i siostry zakonne. - Za okazaną pomoc chcę bardzo serdecznie podziękować. To dzięki wsparciu ludzi dobrej woli możemy pracować na rzecz Polaków żyjących na Ukrainie ale też na rzecz ukraińskich wiernych - mówi ks. bp Niemiec.
Wsparciem jest także obecność Polaków, którzy przybywają np. turystycznie na Ukrainę. Ludzie w tym kraju oczekują, że Polacy, którzy tam przyjeżdżają, przyniosą im choćby namiastkę dziedzictwa polskiej kultury, za którą tęsknią i którą w miarę możliwości, także przy pomocy polskich duchownych, starają się kultywować. - Komunizm zniszczył w człowieku wolność, ale dążenie do prawdy pozostało. Ludzie w swoim wnętrzu mają zapisane pragnienie uczciwości. Polska z doświadczeniem przemian, jako kraj położony bliżej Europy Zachodniej, jest dla Ukrainy wzorem. Dlatego Ukraińcy okaleczeni przez totalitaryzm oczekują od nas, że pokażemy im, jak zbudować przyszłość opartą na tradycyjnych i nieprzemijających wartościach - podkreśla ks. bp Jan Niemiec.
Mariusz Kamieniecki

tell a friend :: comments 0


wzrasta liczba ofiar

Posted by admin on 2007-11-20 11:50:14 CET

Do 88 wzrosła liczba śmiertelnych ofiar wybuchu metanu, do którego doszło w niedzielę w kopalni węgla kamiennego im. Zasiadki w Doniecku, we wschodniej Ukrainie - podało ministerstwo ds. sytuacji nadzwyczajnych w Kijowie.


Jest to największa katastrofa w ukraińskim górnictwie od czasu uzyskania przez Ukrainę niepodległości.

Trwają nadal poszukiwania 12 górników, uważanych dotychczas za zaginionych, jednak zdaniem ratowników szanse na to, że żyją, są minimalne. W sztolni, w której doszło do wybuchu, ponad dobę gaszono pożar i utrzymywała się wysoka temperatura. Jak poinformował wicepremier Andrij Klujew dopiero w poniedziałek wieczorem temperatura spadła do 55 stopni Celsjusza.

Zgodnie z dekretem prezydenta Wiktora Juszczenki, który odwiedził miejsce tragedii, wtorek jest na Ukrainie dniem żałoby narodowej.

Wybuch metanu w kopalni im. Zasiadki nastąpił w niedzielę po godz. 2.00 czasu polskiego na głębokości ponad tysiąca metrów. W tym momencie pod ziemią pracowało ok. 450 górników nocnej zmiany. Większość z nich ewakuowano.

tell a friend :: comments 0


Kopalnia. Cmentarz

Posted by admin on 2007-11-20 11:48:02 CET


Marcin Wojciechowski

Największa w historii katastrofa górnicza na Ukrainie. Zginęło 72 ukraińskich górników, coraz mniej szans na uratowanie kolejnych 30. Pomóżmy ich bliskim!

Jedyna droga do kopalni im. Zasiadźki pod Donieckiem prowadzi przez cmentarz. To nie metafora. Od kilkunastu lat górnicy, którzy giną w częstych tutaj wypadkach, chowani są pod samą kopalnią. Kilkaset nagrobków. Na większości wyryte twarze, zwykle młode. Patrzą na miejsce, które dawało im chleb i które odebrało im życie.


19 listopada 2007, cmentarz przy kopalni Zasadzki na którym chowani są górnicy. Na zdjęciu: górnicy kopią pierwsze groby dla kolegów, którzy zginęli w niedzielnej katastrofie Fot. SERGEI CHUZAVKOV AP

- Przejeżdżając koło grobów, codziennie modlę się za kolegów, którzy zginęli. A po pracy dziękuję Bogu, że nie dołączyłem do nich - opowiadał mi górnik, gdy byłem tam kilka lat temu.

Wczoraj kopano świeże groby. W niedzielę rano w kopalni znów wybuchł metan. Pod ziemią było 500 górników. Większość udało się ewakuować, ale ponad 100 zostało. Znaleziono już ciała 72.

Wczoraj trzeba było przerwać akcję ratowniczą, bo pod ziemią stwierdzono znów wysokie stężenie metanu, w części chodników wybuchł pożar.

- Nikt tego nie powie, ale w takich warunkach nie da się przeżyć - mówi Mychajło Wołyniec, działacz górniczych związków i członek sztabu kryzysowego.

Kopalnia otoczona jest szpalerem milicji. Nawet rodziny zaginionych górników mogą przebywać tylko na wyznaczonym placu. Rozgrywają się dantejskie sceny, ludzie są w szoku - opowiada "Gazecie" Wiaczesław Kowal, prezes Regionalnej Agencji Rozwoju Donbasu w Doniecku.

W kopalni im. Zasiadźki byli już premier Wiktor Janukowycz i prezydent Wiktor Juszczenko. Obiecali wysokie odszkodowania i pomoc państwa. Władze obiecują to po każdej katastrofie.

Górnik w Zasiadce zarabia 800 dol. miesięcznie. Na wschodniej Ukrainie to fortuna. Dlatego mimo wypadków do pracy zgłaszają się wciąż nowi chętni.

Od kilku lat w Doniecku działa stowarzyszenie żon zmarłych górników. Rozmawiałem z nimi. Twarde kobiety, próbują stanąć na nogach, gdy zawalił im się świat. Teraz stoją pod kopalnią, by pomagać kolejnym rodzinom przeżywającym piekło.

Możemy im pomóc!

"Gazeta" proponuje, by zaprosić do Polski dzieci zmarłych ukraińskich górników z Doniecka.

- Dobry pomysł - mówi nam Wiaczesław Kowal, który pomagał zakładać stowarzyszenie wdów po górnikach. - W stowarzyszeniu ustalimy listę dzieci. Trzeba dobrze dobrać termin. Ferie zimowe 2008? To może być dla dziecka za wcześnie po stracie ojca, ale na pewno coś uzgodnimy.

Bogumiła Berdychowska z Narodowego Centrum Kultury [agencja Ministerstwa Kultury przydzielająca m.in. stypendia dla cudzoziemców] deklaruje: - Sfinansujemy przyjazd dzieci w ramach polsko-ukraińskiej wymiany młodzieży. Mamy pieniądze na przejazd, ryczałt na pobyt dzieci w Polsce i honoraria dla tłumaczy. Z doświadczenia wiem, że najlepiej takie wizyty organizują szkoły.

Apelujemy więc do polskich szkół, by przysłały do "Gazety" propozycje, jak mogą zorganizować pobyt ukraińskich dzieci osieroconych przez górników. Zgłoszenia prosimy kierować do sekretariatu naszej akcji edukacyjnej "Szkoła z klasą": skrytka pocztowa 36, 02-783 Warszawa 59, z dopiskiem "Solidarni z Donieckiem".

Polska Akcja Humanitarna obiecuje, że lada dzień rozpocznie zbiórkę pieniędzy dla rodzin z Doniecka.

Pomóc chce Związek Ukraińców w Polsce. - Możemy zaoferować tłumaczy, pomoc w organizacji programu dla dzieci z Doniecka. To ważne, by Polacy otworzyli się na wschodnią Ukrainę, która ma poczucie, że Europa jej nie lubi. Pokażmy, że to nieprawda - mówi Piotr Tyma, przewodniczący Związku.

Na forum pod tym tekstem można wpisywać kondolencje dla ofiar katastrofy.

Rok temu metan zabił 23 polskich górników w kopalni Halemba. Teraz Śląsk przeżywa ukraińskie nieszczęście. "Proszę o przekazanie bliskim ofiar najgłębszych wyrazów współczucia i wsparcia. To potworna tragedia, która nie powinna się zdarzyć" - napisał szef Śląsko-Dąbrowskiej "S" Piotr Duda do przewodniczącego Niezależnego Związku Zawodowego Górników na Ukrainie Anatolija Akimoczkina. Kondolencje przesłał też Związek Zawodowy Górników w Polsce.


Źródło: Gazeta Wyborcza

Złóż kondolencje bliskim ofiar Link zewnętrzny

tell a friend :: comments 0


Sąd wojskowy wydał ENA wobec Wolińskiej

Posted by admin on 2007-11-20 11:38:17 CET

Jest Europejski Nakaz Aresztowania wobec mieszkającej w Wlk. Brytanii Heleny Wolińskiej - stalinowskiej prokurator wojskowej, podejrzanej o bezprawne aresztowanie 24 osób w latach 50.


Nakaz - na wniosek pionu śledczego IPN - wydał we wtorek Wojskowy Sąd Okręgowy w Warszawie. Jak powiedział jeden z sędziów tego sądu, wniosek spełniał wszystkie wymogi: wobec podejrzanej wydano już wcześniej "zwykły" nakaz aresztowania, mieszka ona w innym państwie UE, a za zarzucany jej czyn grozi więcej niż rok wiezienia.

Decyzja WSO jest niezaskarżalna. Teraz wniosek będzie przetłumaczony, a następnie przesłany do Wlk. Brytanii.

Media: Polska może mieć małe szanse

W 2006 r. brytyjskie Home Office odmówiło wydania Polsce, w drodze ekstradycji, mieszkającej dziś w Oxfordzie 88-letniej Wolińskiej (podpułkownika wojska w stanie spoczynku). Polscy śledczy - którzy starają się o to od 1999 r. - wnieśli o wydanie ENA wobec Wolińskiej.

To instytucja prawa europejskiego, stosowana w miejsce ekstradycji jako sprawniejsza metoda przekazywania przez państwa UE osób podejrzanych o przestępstwa. Wniosek o wydanie w trybie ENA rozpatrywałby brytyjski sąd, a nie władze administracyjne, które odmówiły ekstradycji. Dane państwo ma 90 dni od momentu aresztowania ściganej osoby na przekazanie jej krajowi, który się o to ubiega. W tym czasie sąd tego państwa orzeka o dopuszczalności ENA.

Media pisały wcześniej, że ENA co do Wolińskiej może mieć małe szanse, gdyż Wlk. Brytania odmówiła już Polsce ekstradycji i dlatego może potraktować wniosek w trybie ENA jako rzecz, co do której zapadła już decyzja odmowna. Ponadto zasada polskiego prawa o nieprzedawnianiu zbrodni komunistycznych nie wiąże Wlk. Brytanii. Przeszkodą może też być brytyjskie obywatelstwo Wolińskiej - kraj ten zastrzegł, że może nie wydawać swych obywateli.

IPN: Poprzednia odmowa Brytyjczyków była nieuprzejma

- Gdybyśmy szans nie widzieli, to byśmy tego wniosku nie kierowali - tak prok. IPN Bogusław Czerwiński odpowiadał na pytanie o szansę na skuteczność ENA.

WSO jeszcze w 1998 r. wydał nakaz aresztowania Wolińskiej wobec niestawiania się jej na przesłuchania w Polsce. Od 1999 r. Polska stara się o jej ekstradycję. Pierwszy taki wniosek wysłano w 1999 r., a ponowiono go w 2001 r.

W czerwcu 2006 r. brytyjskie Home Office uznało, że wszczęcie postępowania ekstradycyjnego "nie byłoby właściwe", powołując się na "przesłanki natury humanitarnej - wiek Wolińskiej, stan jej zdrowia i okoliczności osobiste". Informacja o odmowie strony brytyjskiej była -jak ujawnił IPN - "oględnie mówiąc nieuprzejma", bo przyszła faksem i nie zawierała informacji o sposobach odwołania się od niej.

Od 1998 r. zarzuty wobec Wolińskiej o stosowanie bezprawnych aresztów rozszerzono. Jest podejrzana już nie tylko o takie działania wobec legendarnego gen. AK Augusta Emila Fieldorfa, "Nila", ofiary późniejszego stalinowskiego "mordu sądowego", ale i innych osób, w tym m.in. Władysława Bartoszewskiego oraz działacza komunistycznego Zenona Kliszki.

Wolińska: To kretyńska sprawa

Wolińska, której w razie procesu w Polsce groziłoby do 10 lat więzienia, twierdzi, że jest niewinna, zaś jej sprawa ma charakter polityczny i antysemicki. Uważa, że nie może liczyć na sprawiedliwy proces w Polsce. W październiku Wolińska mówiła, że nowe starania o jej wydanie "nic jej nie obchodzą" i określa je jako "kretyńską sprawę". "Jeśli prokuratorzy w Polsce nie mają niczego innego do roboty, to niech rozkręcają tę sprawę" - dodała.

W 2006 r. MON zawiesiło wypłatę Wolińskiej 1,5 tys. zł wojskowej emerytury - ustalono, że od początku brakowało jej do tego odpowiedniej wysługi lat. Także w 2006 r. prezydent Lech Kaczyński pozbawił ją Krzyża Komandorskiego Orderu Odrodzenia Polski oraz Krzyża Kawalerskiego Orderu Odrodzenia Polski.

W czasie II wojny światowej Wolińska uciekła z warszawskiego getta. Kierowała biurem Sztabu Głównego Armii Ludowej. Po wojnie pracowała w Komendzie Głównej MO, potem - w Naczelnej Prokuraturze Wojskowej. Zasiadała w komisji weryfikującej sędziów i prokuratorów wojskowych. Po 1956 r. pracowała w Instytucie Nauk Społecznych przy KC PZPR, skąd zwolniono ją w 1968 r. w wyniku czystek antysemickich. Wkrótce potem Wolińska wyjechała z Polski. Na początku lat 70. osiadła w Wlk. Brytanii, gdzie otrzymała obywatelstwo. Była żoną innego "marcowego" emigranta, zmarłego niedawno prof. Włodzimierza Brusa.



Helena WOLIŃSKA, obecnie Helena Brus, urodziła się w 1919 roku. Stalinowski prokurator wojskowy w randze pułkownika. W 1950 r. nakazała aresztowanie Augusta Fieldorfa „Nila” - szefa „Kedywu” KG AK, straconego w 1953 roku (zobacz: Sprawa Augusta Fieldorfa). Prywatnie (wówczas): żona Franciszka Jóźwiaka „Witolda”.



Od 1971 roku w Wielkiej Brytanii. W 1998 roku podjęto działania prawne zmierzające do jej ekstradycji, które napotykają na trudności ze względu na jej brytyjskie obywatelstwo.

tell a friend :: comments 0


Is there a ”smoking gun” for the Holodomor?

Posted by admin on 2007-11-20 08:23:04 CET

By Professor Roman Serbyn

In his seminal study on genocide, Leo Kuper observed that "governments hardly declare and document genocidal plans in the manner of the Nazis" [1]. Nevertheless, since modern states cannot function without large bureaucracies and elaborate communication systems, tell-tale records inevitably survive.



When the CPSU lost power and the Soviet empire fell apart, it was revealed that an elaborate paper trail of the 1932-33 famine and the Soviet authorities` involvement in it had been preserved in party and state archives. These documents are being slowly declassified, examined and published[2]. Historians can now give us a fairly accurate account of the catastrophe and ascertain the responsibility of Stalin and his collaborators.

As a result, scholars who previously hesitated to recognize the genocidal character of Stalin`s forced starvation of Ukrainian farmers, have reexamined the question and readjusted their interpretations. In his latest book, Nicolas Werth comes to the conclusion that thanks to recent studies based on the new documents, it is now "legitimate to qualify as genocide the cluster of actions undertaken by the Stalinist regime to punish the Ukrainian peasantry by famine and terror"[3].

In this paper I analyze some of the main documents that provide smoking-gun evidence of genocide, in line with the definition of the crime given in the UN Convention of 1948: "acts committed with intent to destroy, in whole or in part, a national, ethnical, racial or religious group, as such".

The key criteria in the Convention are proof of "intent" and identification eligible "groups". Soviet documents corroborate the accusation against Stalin and his closest collaborators for deliberately exterminating millions of Ukrainian farmers, and show that the perpetrators targeted them as Ukrainians.

Furthermore these and other documents reveal that the genocide was not just against Ukrainian farmers, the focus of the attack was the Ukrainian nation in all its component parts and on all its territories within the Soviet Union.

The locus of this crime was thus the Ukrainian SSR, the predominantly Ukrainian Kuban, and the other regions of the RSFSR with sizeable Ukrainian populations. The simultaneous decimation of Ukrainian national elites, especially academic, cultural and political leaders, was an integral part of the destruction of the Ukrainian nation.

Stalin did not intend to kill all Ukrainians (nor is such an intent required by the Convention); his motive was to break the backbone of the nation by executing a sizeable percentage of the people and reducing the rest to servile obedience, to transform them into manageable cogs of the state

mechanism. Stalin`s means of destruction were varied: famine, shootings, exhausting forced labor.

The UN Convention does not require the establishment of motives for genocide, but determining the reasons for the act gives an insight into the rationale which led to crime and thus help us comprehend the perpetrator`s intent. Stalin`s measures against the Ukrainians were predicated on his political ambitions, two of which provided the motives for the eventual genocide[4].

The first was to extend socialism beyond the borders of the USSR. He realized that the Bolsheviks` initial attempt to export their revolution into Europe failed primarily because of the weakness of the Red Army. To resume Lenin`s unfinished task, Stalin needed a powerful armed force, backed by modern heavy industry. Industrialization had to be financed by exporting natural resources, especially grain, which had to be extorted from the farmers at the lowest cost to the state.

War communism had shown that door-to-door requisition was costly, inefficient and politically dangerous. After the revolution, poor farmers appropriated and divided up the land of rich landlords. As a result, farmers lived better, ate more but sold less to the state. Marketable grain (sold outside the village) in tsarist times was provided by the large farms owned by landlords and kulaks. Now new large estates had to be set up in the form of sovkhozy and kolkhozy. These would give the state easy access to grain, produced by the newly enslaved peasants.

The immediate goal was not the increase of grain production (which could be expected to fall as a result of peasant opposition), but of the "marketable grain" to be delivered to the state. Since the main producers of grain were Ukrainians farmers, who had no tradition of the Russian semi-communal obshchina organization, they could be expected to offer stiff resistance to forced collectivization and confiscation of the fruits of their labor.

Stalin`s second ambition was to bring a permanent solution to the national question, especially its crucial Ukrainian component. The 1926 census pegged the Ukrainian population at 31 million, of the Union`s 147 million: 23 million in Ukraine, and 8 million in the rest of the USSR, mainly along the Ukrainian border.

Ukrainian national revival triggered by the Russian revolution forced Lenin to give the reconquered republic nominal autonomy in the form of a "sovereign" republic within a Potemkin-style Soviet federation. Subsequent policy of Ukrainization, or the local application of a general principle of korenizatsiia (nativization), allowed Ukrainians to add real national content to the pretentiously misleading form of "soviet republic"[5].

The Ukrainization of education, communications and administration, not only in Ukraine but also in the Ukrainian regions of the RSFSR, the de-Russification of urban centers by the influx of Ukrainian farmers, the demands on Moscow to transfer to the republic adjacent territories with

Ukrainian population, the shifting of cultural orientation from Moscow and to the West - all these pressures on the imperial centre could not be ignored by the Kremlin.

Stalin, Lenin`s "magnificent Georgian" and foremost expert on the nationalities question, understood the dangers of active nation-building in Ukraine, in the best of times. Collectivization would only aggravate the situation. Over 85 % of ethnic Ukrainians were farmers and their sudden disenfranchisement could throw the countryside into such turmoil that not only grain production would be catastrophically reduced, but also farmers could gain the support of the national elites in a united rebellion of the whole republic to the spoliation of their country by Moscow.

Similar, if smaller, unrest could be expected in the Kuban` and other ethnically Ukrainian regions of the RSFSR. In the mid-1920s Stalin had written that the peasant question was "the basis, the quintessence, of the national question", that "the peasantry constitutes the main army of the national movement" and that "there is no powerful national movement without the peasant army"[6]. The stability and even the integrity of the Soviet empire would be threatened.

Genocide does not happen spontaneously. The targeted group is first identified, vilified and intimidated, then it is discredited in the eyes of the rest of the population, and only when it has been sufficiently isolated, is it submitted to total or partial extermination. In the summer of 1929 the GPU (political police) "uncovered" a nationalist conspiracy, headed by prominent Ukrainian intellectuals and conducting anti-Soviet work in villages and regional centers.

Over 700 people were arrested for, among other things, "anti-Soviet activity in the villages and district centers" and a show trial was held in March 1930, appropriately staged in a Kharkiv theatre. 45 members of this mythical Association for the Liberation of Ukraine (SVU) were sentenced to death or long prison terms.

Arrests and trials of other mostly fictitious groups followed: Ukrainian National Center, Ukrainian Military Organization, etc.[7] The condemned were former members of the former Ukrainian national governments, Ukrainian armed forces, Ukrainian political parties, and prominent people in fields of education, culture and the arts.

The purpose was to terrorize the Ukrainian elites into submission and lethargy, and thus deprive the peasants of leadership on the national level. It should be noted that, in connection with the less severe famine in Russia, no parallel attack took place against Russian national elites or the Russian culture.

Stalin`s war against the peasants began in earnest towards the end of 1929. In a two-pronged attack he ordered to "eliminate the dekulakization as a class" and to collectivize the middle and poor peasants. Divided into three categories, the kulaks were dispossessed and the most dangerous were shot.

The others were deported to the wilds of northern RSFSR, transferred to distant regions in Ukraine, or given strips of poor land outside the kolkhoz near which they lived. The intention was not only to provide kolkhozes with the confiscated land, cattle and machinery, but also to deprive the peasants of the more qualified leadership for their opposition to the authorities.

During the winter of 1929-1930, 90 thousand Ukrainian households were dekulakized, and a smaller wave more or less finished the job a year later. In 1934 Kossior, party boss of Ukraine, reported that 200 thousand farms had been dekulakized in Ukraine. Out of this number of about one million (5 members per family), several thousand were deported to the northern parts of the RSFSR and lost to the Ukrainian nation.

Collectivization went in unison with dekulakization: a major push was given in early 1930. By 10 March 1930 Ukrainian kolhosps integrated 64.4% of farmsteads with 70.9% of arable land. The operation was accomplished with the help of some 50,000 activists, sent from Russian and Ukrainian urban centers, with special powers to organize, punish, and terrorize.

Many poor peasants, paid for the service with confiscated goods, participated in expropriating their richer neighbors, but many others sympathized with the victims. Peasant rebellion swept Ukraine: in January-March 1930, 3,190 uprisings with over 950 thousand participants confronted the authorities.[8]

Hundreds of fliers were picked up by the authorities with such slogans as "Free Ukraine from Moscow rule", "Time to rise against Moscow yoke" and others. National and peasant factors were coming together. Stalin sounded a temporary retreat and in October of that year collectivization was down to 29 % of households and 34 % of arable land. But the reprieve was brief and a year later (October 1931) the figures rose to 68 % (for households) and 72 % for arable land, with a much higher percentage in the grain-producing steppe regions.

The effect of Stalin`s revolution on the countryside was disastrous, especially in Ukraine and the Kuban. From 1929 to 1932 the evolution can be summarized in these four curt phrases: production down; state procurement up; grain export up; peasant food consumption down.

Farmers` opposition to collectivization, mismanagement of collective farms by incompetent administrators, neglect and slaughter of farm animals seriously hindered farming and brought down its production. Yet, enforced obligatory state procurement increased, and in 1931, 42 % of Ukraine`s grain harvest was turned over to the state.[9]

Kolhosps delayed or completely failed to pay out stipends for "workday" (trudodni), and the their members had to rely on their meager and insufficient individual plots of land and a few domestic animals for subsistence. Undernourishment became generalized. But Stalin had reached

his goal.

Grain exports rose from below one million tons in 1929, to: 5,832,000 tons in 1930/31 and 4,786,000 tons in 1931/32. It should be kept in mind that one million tons could feed four to five million people for one year. After two years of resistance and unequal struggle with the Communist authorities, the Ukrainian elites were cowed and most of the collective and independent farms despoiled of all their reserves. The republic was on the brink of a major catastrophe.

On 26 April 1932, Stanislav Kossior, the General secretary of the Communist Party of Ukraine, informed Stalin about "individual Cases and even individual villages that are starving" but blamed it on "local bungling, errors, particularly in the case of kolkhozes." And, lest he displease his Kremlin masters, their lieutenant in Ukraine dismissed the tragedy with the affirmation that "all talk of famine must be categorically discarded."[10]

Yet famine there was and on 10 June H. Petrovsky, the head of the Ukrainian state and V. Chubar, the head of the Ukrainian government, sent separate letters to notify Molotov and Stalin of the appalling conditions in the Ukrainian countryside, and to ask for help.

Chubar admitted that cases of starvation among independent and collective farmers had already been signaled in December and January and that by "March-April there were dozens and hundreds of malnourished, starving, and swollen people and people starving to death accumulate in every village; children and orphans abandoned by their parents appeared".

Raions and oblasts organized aid from internal resources, but were obliged to do this "under conditions of acute food shortage, especially bread".[11] Noteworthy additional remark: "Petliurite and other anti-Soviet moods increased."

Petrovsky`s letter was even more to the point. Having just returned from an inspection of the countryside, he realized the catastrophic situation of the farming population. He visited many villages and everywhere saw multitudes of people, mainly poor and middle peasants, starving, subsisting on surrogates.

Peasants scolded him, posed embarrassing question, reproached him, saying "why did you create an artificial famine, [...] why did you take away the seed material - this did not happen even under the old regime, why is it necessary for Ukrainians to travel for bread [...] to non-grain producing territories?".

Echoing Chubar, Petrovsky reported that "because of the famine, mass thefts are taking place in the villages." Pointing out that grain harvest is still six week off, and famine will only intensify, Petrovsky ask: "shouldn`t assistance be rendered to the Ukrainian countryside in the amount of two or, at the very least, one and a half million poods of grain?" And he predicted that if help is not given starvation would drive peasants to pick unripe grain and destroy much of it.

Petrovsky`s letter paints a bleak picture of the forthcoming harvest. Since the better grain had been seized by the state, seeds of poorer quality were sown and scattered mores thinly. The young crops are good and the fields well weeded but the grain is sparse. Petrovsky was also struck by the large amount of unsown land. Aware of all these problems, the farmers complained

to Petrovsky that the new grain procurements would be even more difficult to meet than last year`s. "And this may very well be so", agrees Petrovsky.

Finally Petrovsky draws attention to the exodus of Ukrainian farmers. They are forced to seek food beyond the republic`s borders, at "the Dno station, in the Central-Black Earth Oblast`, in Belarus, and in Northern Caucasus", where grain is more readily available, and at much lower prices.

When Petrovsky suggested that farmers band together for these purchases, he learned that the Commissariat of Transport has drastically reduced the sale of train tickets to peasants. Bewildered Ukrainian peasants needled Petrovsky: "Why are they banning trips for grain?"

If the two Ukrainian leaders believed their pleas and warnings of turmoil in the Ukrainian countryside would soften Moscow`s position, they were mistaken. Their effect on Stalin, Kaganovich and Molotov was just the opposite. Writing from Moscow to Sochi, where Stalin was vacationing, Kaganovich criticized both Ukrainian leaders, even though he admitted that some aid would have to be given to Ukraine, and asked Stalin to decide on the amount. Stalin`s response was more brutal and more ominous of things to come.

He condemned the hypocrisy of the two leaders, who only wanted to get "new millions of poods[12] of grain from Moscow" and "a reduction in the plan for grain procurement". Ukrainians must mobilize their own forces and resources for already "Ukraine has been given more than she should get".[13] Nevertheless, on 16 June the Politburo considered Ukraine`s plea and granted about 8,500 tons[14], a paltry amount in comparison with the million and a half poods requested by Petrovsky.

Politburo`s niggardly "largesse" must have provoked Stalin`s ire, for in a letter to Kaganovich, Molotov and the Politburo he came back with harsh criticism of past errors and new instructions for the coming harvest. The Gensec blamed "mechanical equalization", which did not take into account the ability of the kolkhozes to deliver grain, and as a result of which, "fertile districts in Ukraine found themselves in a state of impoverishment and famine, despite a fairly good harvest."[15]

This is the only known acknowledgement of the Ukrainian famine by Stalin. He blamed regional authorities for being out of touch with the countryside and allowing kolkhozniks to travel around the entire European part of the USSR demoralize "our farms with their complaints and whining."[16]

Stalin proposed the calling of a top level conference on the organization of grain procurement and its unconditional fulfillment, and insisted that personal responsibility for grain procurement be delegated to the first secretaries of the Ukraine, the Northern Caucasus, and the other grain producing regions. "Personal responsibility" for "unconditional fulfillment" imposed from the top along the administrative vertikal became the watchwords of the 1932/33 grain procurement campaign, which would result in the genocidal famine.

On 21 June a telegram signed by Stalin and Molotov instructed Kharkiv to carry out "at any cost" the July-September plan for grain delivery. Two days later, Moscow answered Ukrainian Politburo`s plea for 600,000 poods of grain with a terse resolution: "bar any additional grain deliveries to Ukraine."[17]

The III Conference of KP(b)U (6-10 July 1932) was devoted to the upcoming harvest and grain procurement. Stalin sent Molotov and Kaganovich to the meeting "to ensure genuinely Bolshevik decisions". Molotov informed the audience that Moscow had lowered Ukraine`s quota but was adamant that the plan be carried out in full.[18]

Declarations from regional leaders that the farmers were starving, that much land lay fallow, and that 100 to 200 m.poods of grain would be lost during harvesting did not bend the resolve of Moscow`s envoys.[19] The conference adopted a resolution to carry out the plan of grain delivery "in full and unconditionally".[20]

It was largely in response to the tense situation in Ukraine[21], and in anticipation of new troubles in that republic that Stalin came up with his infamous decree, dubbed by the farmers "the 5 ears of corn law". Writing on 20 July to Kaganovich and Molotov, the Gensec complains of widespread theft by "dekulakized kulaks" and others, and proposes to write a law, which would make theft of property belonging to collective farms equal to similar crimes against state property, and "punishable by a minimum of ten years` imprisonment, and as a rule, by death".

"All active agitators against the new collective-farm system" and "profiteers and resellers of goods" writes Stalin, should be removed and sent to concentration camps.[22] He also wants stricter controls over the limited kolkhoz trade allowed by a 6 May 1932 law (kolkhozes allowed sell their surplus after 15 January 1933, after fulfilling the state procurement plan), made more liberal on 20 May 1932.[23]

A follow-up letter provides ideological explanation: in the same way that capitalism could not triumph without first making "private property sacred property", socialism will not finish off capitalism "unless it declares public property (belonging to cooperatives, collective farms or the state) to be sacred and inviolable".[24]

Returning to the topic on 26 July, Stalin insists on formal legality of the proposed operations: "we must act on the basis of law (`the peasant loves legality`), and not merely in accordance with the practice of the OGPU, although it is clear that the OGPU`s role here will not only not diminish but, on the contrary, will be strengthened and `ennobled` (the OGPU agencies will operate `on a lawful basis` rather than `high-handedly`)".[25]

The joint Party-State decree "On the Protection of the Property of State Enterprises, Collective Farms and Cooperatives, and on the Consolidation of Public (Socialist) Property" was issued on 7 August 1932. It became the main legal instrument used by the Soviet authorities to condemn millions of farmers to slow death by starvation. It repeated Stalin`s declarations that all public property is "sacred and inviolable" and that individuals attempting to take possession of public property should be considered "enemies of the people".[26]

All collective farm property, whether in the field or in storage was decreed equal to that of state property and theft was made punishable by execution, which could be reduced to 10-year imprisonment only under mitigating circumstances. Advocating withdrawal from the kolkhoz became tantamount to treason and was punished with three to five years imprisonment in concentration camps. No amnesty could be applied in any of these cases.

The decree on State property was applicable on the whole Soviet territory but, as Stalin`s letter to Kaganovich shows, it was primarily meant for Ukraine. Stalin thought the law was "good" and would "soon have an impact", and ordered a draft of directives from the C.C to the party, judicial and punitive organizations.[27] The Gensec then addressed the Ukrainian problem. The passage is highly revealing:

"The most important thing right now is Ukraine. Ukrainian affairs have hit rock bottom. Things are bad with regard to the party. There is talk that in two regions of Ukraine (it seems in the Kiev and Dnepropetrovsk regions) about 50 raion party committees have spoken out against the grain-procurements plan, deeming it unrealistic. It is said that the situation in other raion party committees is no better. [...] This is not a party but a parliament, [...]

Instead of leading the raions, Kossior kept maneuvering between the directives of the CC VKP and the demands of the raion party committees [...] Things are bad with the soviets. Chubar is no leader. Things are bad with the GPU. Redens is not up to leading the fight against the counterrevolution [...]. [underlined and doubly underlined in original - R.S.]"

Then Stalin brandishes the specter of Ukrainian separatism: "If we don`t undertake at once to straighten out the situation in Ukraine, we may lose Ukraine." He reminds Kaganovich that Pilsudski and his agents are underestimated by Redens, and Kossior. He expressed utter contempt for the whole KP(b)U, composed of 500,000 members ("ha-ha", snickers Stalin), harboring Pilsudski`s agents and "quite a lot (yes a lot!;) of rotten elements, conscious and unconscious Petliurists".

Thinking undoubtedly of Ukraine`s negative reaction to the destructive impact the just-passed property laws will have, Stalin warns: "The moment things get worse, these [party] elements will waste no time opening a front inside (and outside) the party, against the party."

Frustrated by the fact that "the Ukrainian leadership does not see these dangers", Stalin proposes to replace Kossior with Kaganovich and Redens with Balitsky, and eventually Chubar with Kaganovich. In this way Stalin intends to transform "Ukraine as quickly as possible into a real fortress of the USSR, a genuinely exemplary republic."

The task is urgent and calls for immediate action, for without "these and similar measures (the economic and political strengthening of Ukraine, above all its border raions, etc.), I repeat, we may lose Ukraine."[28] Kaganovich agrees, of course, and accuses Ukrainian party of creating a certain solidarity and "a rotten sense of mutual responsibility", not only in the middle echelons of the party, but also among its leadership.[29]

Stalin`s exchange of letters with Kaganovich reveals the ambiance in which the policy of starvation will be implemented. The overall objective was to maintain a high level of grain procurement. To assure this, all challenge outside and inside the republic had to be eliminated, regardless of the cost. Stalin`s raising of the specter of Pilsudski and Petliura agents running loose in Ukraine and infiltrating the Soviet party and state machinery was nothing more than a scare tactic and a rallying call.

He was well aware that by the summer of 1932, the weak Polish network and the few local collaborators had been rounded up by the GPU, which also arrested real and imaginary followers of Petliura whom Stalin had eliminated by assassination in 1926. Poland may have had some illusions about a Ukrainian insurrection in 1929-1930, but by 1932, the Poles realized that the starving population was in no shape to revolt.

The Soviet-Polish nonaggression treaty signed on 25 July 1932 was ample proof of the changing relations between the two neighbors.[30] The Pilsudski-Petliura scarecrow will continue to enjoy popularity in Soviet propaganda. While there was no serious threat from the Poles or the Ukrainian nationalists, a national insurrection could become a reality if the expected famine (implied in Stalin`s phrase "the moment things get worse") could bind together the threatened middle cadres of the KP(b)U with the surviving peasantry. To prevent this eventuality the KP(b)U had to be purged and kept under close Moscow surveillance.

Stalin maintained that the 1932 harvest was good; historians today are more skeptical but consider it adequate to cover Soviet Union`s internal needs. With the state reserves from previous year, there were enough supplies to feed every citizen of the Soviet Union.

Famine was brought about by the exorbitant amount of grain and other agricultural products taken from the Ukrainian peasants, and the way they were extracted. Ukraine`s plan was excessive, and in spite of the protests from Kharkiv and three successive reductions, it remained so to the end.

Still, Ukraine delivered about a quarter of a billion poods of grain, or over 90% of its procurement quota. [31] In addition it handed over large quantities of meat, vegetables and other produce. Stalin insisted that state procurement have absolute priority. Following a CC VKP(b) directive, a KP(b)U resolution of 18 November reminded that "complete fulfillment of the procurement plan by collective farms and the MTS constitutes their primary obligation [...], to which all the other duties of the collective farm must be subordinated, including the duty to set up all sorts of funds: seed fund, forage and food supplies".[32]

Stalin was satisfied that he was achieving his goal. At a high-level party meeting, held on 27 November 1932, he gloated: "The party has succeeded in replacing the 500-600 million poods of marketable grain, procured during the period of individual peasant holdings by our present ability to collect 1,200-1,400 m.p. of grain. It is hardly necessary to prove that without this

leap forward the country would have a famine [sic-RS], we would not be able to support our industry, we would not be able to feed the workers and the Red Army."[33]

The allusion to the famine, or rather to freedom from one, was an obvious lie, and the reference to the feeding of the workers and the Red Army – an overstatement; but then, Stalin`s concern was not the feeding his subjects but the financing of Soviet industrialization with grain exports.

Obedience to Moscow`s orders was assured in two ways: a) frequently repeated delegations to Ukraine and the North Caucasus Territory of Molotov Kaganovich and other high-ranking leaders to supervise the local authorities, and b) party discipline enforced from Moscow down the administrative structure. At the end of October 1932, two commissions were sent, one to Ukraine headed by Molotov, and the other to North Caucasus Territory headed by Kaganovich.

Stalin`s emissaries supervised party meetings and forced them to pass resolutions on grain procurements, party discipline, stricter application of the 7 August property laws, the establishment of "black lists" of collective farms in arrears with grain deliveries, imposition of fines, etc. They also instigated purges in party organizations and administrative structures. Kuban` was particularly hit with the expulsion of 43 % of the 25,000 party members, including 358 out of 716 party secretaries.[34]

In Ukraine, during November and first five days of December, the OGPU arrested 1,230 people, including 340 heads of kolhospy while 327 Communists were brought before the courts for sabotaging state procurements.[35] In the 18 November resolution quoted above, the Ukrainian CC reminded the directors of sovkhoz of their "personal responsibility as party members and civil servants for the fulfillment of the grain procurement".

"Personal responsibility" for the execution of instructions was a constant refrain in messages coming from above and became an important means for forcing recalcitrant cadres to carry out the Ukrainian genocide.

Dekulakization and deportation continued, on a smaller scale and were mostly of political and punitive nature. Arrests, beatings, and cruelty of all sorts abounded as before, only now the victims were weaker and less capable of resistance. Kolkhozes, villages and individual farmers in arrears on state procurement were put on "black lists", lost access to state-run stores, and could not buy such essentials as matches, kerosene, salt.

Fines amounted to a year and a quarter`s worth of meat tax, without freeing the debtor from the unfulfilled grain procurement. "Activists" - the city workers and their komnezam helpers searched farmers` houses and yards, looking for the hidden grain.

There is no way of knowing what portion of the hidden grain was found by the flying brigades of activists, but official reports state that in Kuban they found 345,000 poods of grain in November, while searches in Ukraine from 1 December 1932 to 25 January 1933 yielded 1.7 million poods, in 17,000 hiding places.[36] What grain was found, was confiscated; if nothing was discovered, they took whatever edibles were seen, leaving the family to starve.

Peasants who could find some old religious medals or other mementos made of precious metals could trek to the city and exchange them at the torgsins (stores for foreigners) for vouchers, and then exchange them for food.

Hardier peasants would flee their villages and seek salvation in urban centers or in neighboring Belarus and RSFSR, where food was available. Accounts of Ukrainian peasants overloading trains, filling stations and wandering about Russian and Belarusian towns and countryside abound.

National and peasant questions became inextricably intertwined in Stalin`s decree of 14 December 1932, issued under the banal title "On Grain Procurement in Ukraine, Northern Caucasus and the Western Oblast"[37].

Ukrainization was blamed for problems in grain deliveries and exemplary punishment was prescribed for sabotage in grain procurement: 5-10 years of concentration camp for a number of "party traitors" arrested in the Orikhiv raion of Dnipropetrovs`k oblast of Ukraine, and deportation to the North of the Poltavska stanytsia of Kuban in the RSFSR.

The decree made the party and government chiefs in the three grain producing areas personally responsible for the completion of grain procurement by January 1933. Ukrainianization presently is carried out in Ukraine, "without meticulous selection of the Bolshevik cadre", had allowed bourgeois-nationalists and Petliurites to join party and state institutions and set up their cells and organizations.

Absence of "revolutionary vigilance" by local party organizations let "counterrevolutionary elements" become directors, accountants, storekeepers, foremen in collective farms, members of village soviets. Similar accusation was brought against Northern Caucasus, with supporters of the Kuban` Rada figuring in place of Petliurites. This gave nationalists the opportunity to sabotage harvest and sowing campaigns and organize other counterrevolutionary activities.

Party and Soviet authorities in Ukraine and Northern Caucasus were ordered to extirpate these counterrevolutionary elements, execute them or deport them to concentration camps, including "saboteurs with party membership cards in their pockets".

The verdict against Ukrainization came in two parts. In Ukraine it was not formally prohibited, but Stalin insisted that it resume its primary vocation, that of promoting "correct Bolshevik implementation of Lenin`s national policy", which in fact meant integration and assimilation.

Ukrainian authorities were instructed to "expel Petliurite and other bourgeois-nationalist elements from party and government organizations", and "meticulously select and recruit Ukrainian Bolshevik cadre". The signal was thus given for rapid curtailment of Ukrainization and return to a more sophisticated policy of Russification.[38]

Ukrainians of Northern Caucasus fared worse. "Non-Bolshevik “Ukrainianization`, which affected nearly half of the raions in the Northern Caucasus," and which was declared to be "at variance with the cultural interests of the population", was totally discontinued and replaced with

Russification.

The use of the Ukrainian language was banned in public offices of local administration, cooperative societies, and schools. The printing of newspapers and magazines in the Ukrainized raions of Northern Caucasus was to switch immediately to Russian, and preparation were to begin immediately for the transfer in the fall of all Ukrainian schools into Russian.

The whole Poltava stanytsia was ordered to be deported and resettled with demobilized Russian Red Army soldiers, who would receive the abandoned land, buildings, equipment, and cattle. In fact, 2,158 families with 9,187 members were sent out before 27 December[39] and resettled a month later with 1,826 demobilized soldiers.[40]

Together with Medvedivs`ka and Umans`ka, the three Cossack stanytsias saw 45,000 persons deported to the North. On 15 December, Molotov and Stalin signed a similar ban on Ukrainization, for the rest of the previously Ukrainized Soviet regions in the RSFSR.

Stalin`s anti-Ukrainization decree reveals the extent to which the dictator was ready to go, in sacrificing the Ukrainian nation on the altar of great-power ambitions. There is little doubt that the ban on Ukrainization was a sop to Russian chauvinism, especially in ethnically mixed regions outside the Ukrainian SSR. National and social repressions reinforced one another, even if neither was acknowledged openly.

For the next several months after the condemnation of the abuses of Ukrainization and the Ukrainian sabotage of grain procurements, the Ukrainian countryside passed through some of the worst moments in its history. The litany of repressive measures is endless. 82 raions were deprived of manufactured goods for not fulfilling their quotas of grain deliveries.

On 19 December, Stalin orders Kaganovich and Postishev back to Ukraine to help Kosior, Chubar and Khataevich carry out the procurement plan. On 24 December, collective farms are ordered to deliver all grain in fulfillment of the plan, including grain put aside for seed and food. Direct orders to increase repressive measures, arrests and deportations increase. A real reign of terror seizes the republic and the Kuban.

On 22 January 1933 Stalin struck another crippling blow against the starving Ukrainian grain growers. The new secret decree, drafted by the Gensec himself, is perhaps the best available proof of the dictator`s genocidal intent against the Ukrainian nation. Sent to Ukraine, Belarus and the neighboring regions of RSFSR[41], the document calls attention to the unrestrained exodus of peasants from the Kuban` and Ukraine to the near-by regions of Russia and Belarus.

Central authorities are said to have no doubt that these migrants, who pretend to search for food, are, in fact, Socialist-Revolutionaries and agents of Poland, sent to agitate, "through the peasants", in the northern parts of the USSR, against the kolkhoz system and the Soviet power. Addressees are reminded that a similar movement took place the previous year, but the party, soviet and police authorities of Ukraine did nothing to stop it. It must not be allowed to happen this year.

Stalin then orders the party, soviet and the repressive organs of the Northern Caucasus and Ukraine to prevent the exodus of their peasants to other regions of the USSR and directs them to close border crossings between Ukraine and the Northern Caucasus.

The GPU of the Russian oblast`s adjacent to the quarantined Ukrainian and Northern Caucasus regions, and the transport section of the OGPU, are instructed to arrest all peasants from Ukraine and North Caucasus, who have managed to leave their territory, and, after segregating the counter-revolutionary elements, return the others to their villages.

The next day, the Politburo of the CC KP(b)U adopted a resolution to carry out Moscow`s orders and forwarded the directive, along with addition instructions, for implementation by the appropriate Ukrainian authorities.[42]

The Ukrainian branch of the OGPU was ordered to instruct all railway stations not to sell tickets to peasants with destinations beyond the Ukrainian borders, without formal travel permission from the raion executive committee or a certificate of employment from construction or industrial enterprises.

Oblasts were told to take "resolute measures" to prevent massive departure of their peasants, carefully check the work of agents recruiting peasants for work outside Ukraine, and to urge kolhospnyky and individual farmers not to depart without permission for other raions because they would be arrested there.

On 25 January, B. Sheboldaev, the party boss of the North Caucasus Territory, issued a similar order, adding instructions on the employment of internal forces and border troupes and the setting up of filtration points.[43]

Like the anti-Ukrainization decree of 14 December 1932, the 22 January 1933 directive, which closed the borders to the famished Ukrainian peasants was not the beginning but the culmination of processes that had started many moths before. Petrovsky had complained to Stalin, back in June 1932, about the ban on train ticket for Ukrainian peasants who wanted to obtain provisions in Russia.



Evdokimov`s telegram from Rostov-on-Don, which Iagoda prepared for Stalin`s attention on 23 January 1933, details the elaborate measures taken since November to prevent the flight of farmers from the Northern Caucasus Territory. Among these were roadblocks set up on the main arteries of peasant migration.

Transport authorities had arrested 11,774 persons and another 7,534 were incarcerated by other organs. In the same dossier, Balitsky`s report from 22 January informed of massive exodus of peasants from Ukraine since December.[44]

Departures were registered in 74 raions, 721 villages and 228 kolhosps. In all, 31,693 persons left: 20,129 from Kharkiv oblast`, 6,576 from the Kyiv oblast, 3,447 from Odessa oblast, and 1,541 from Chernihiv. Of these migrants about one third were collective farmers and two thirds individual farmers; 128 were activists. A check at the railway junction stations in the Kharkiv oblast revealed a great demand for long-distance tickets: in January 1933 16,500 such tickets were sold in Lozova station and 15,000 - in Sumy.

In the beginning of January 1933, the GPU began to apprehend agitators and organizers of these migrations and arrested over 500 of them. [45] As a direct result of Stalin`s borders decree of 22 January 1933, 219,460 persons were arrested in the first six weeks of its application; some were sent to the Goulag, others punished in other ways, while 186,588 were sent back to their villages to face the famine.[46]

In the middle of March 1933, Kosior wrote unperturbedly to the Kremlin that "the famine still hasn`t taught many kolhospnyky a lesson".[47] In his report from Kharkiv, dated 31 May 1933, the Italian consul general prognosticated on the devastation of the country: "The current disaster will bring about a preponderantly Russian colonization of Ukraine. In a future time, perhaps very soon, one will no longer be able to speak of a Ukraine, or of a Ukrainian people, and thus not even of a Ukrainian problem, because Ukraine will have become a de facto Russian region."[48]

There can be little doubt today that the famine was not only used by the Communist party for political purposes, but that it was actually created and directed by Stalin and his henchmen for that purpose. The regime`s ultimate objective was to transform the backward empire into an industrial giant and a military superpower that could export socialism abroad.

To achieve this, Stalin needed great quantities of marketable grain, which was to be extracted from the peasants "at any price" to the producers but at minimal price to the state. The most expedient way was to herd the peasants into collective farms, subject them to a direct control from the Kremlin, and in this way ensure maximum grain deliveries to the state.

The Kremlin knew that the peasants would resist and that the imposition of its will would result in the loss of millions of human lives, but that was of no concern for masters of a well-populated empire. Stalin`s project required a homogenous and docile population. Revived Ukrainian particularism, taking advantage of the indigenization program, reinforced national unity at the expense of cohesion of the new "fatherland of world proletariat".

The two sources of resistance to Stalin`s plans (national and social) became embodied in the same group - the Ukrainian farmers. Stalin decided to sacrifice a considerable part of this group in order to eliminate the opposition to his projects and to frighten the rest of the Ukrainian nation into accepting the role of cogs (as he liked to call them) of the great socialist mechanism.

The Stalin-Kaganovich discussion of the Petrovsy and Chubar letters (June-July 1932), the "five ears of corn" law (7 August, 1932), the condemnation of Ukrainization (14 December 1932), and the closing of internal Soviet borders on starving Ukrainian peasants, each provide smoking gun revelations about the genocide against the Ukrainian nation. But a multitude of other documents now emerging from the secret archives help us get a rounded understanding of the gigantic crime and the immeasurable suffering of its victims.

----------------------------------------------------------------------------------------------

FOOTNOTES:

[1] Leo Kuper, Genocide. Its Politic Use in the Twentieth Century. (Penguin, 1981), p. 35.

[2] Valerii Vasiliev & Yuri Shapoval (eds.), Komandyry velykoho holodu. Poizdky V. Molotova i L. Kahanovycha v Ukrainu i na Pivnichnyi Kavkaz 1932-1933 rr. Kyiv, 2001; I. Zelenin et al (eds.), Tragediia sovetskoi derevni. Kollektivizatsiia i rasskulachivanie. Tom 3. Moskva, 2001; Stalin I Kaganovich Perepiska 1931-1936 gg. Moskva, 2001; Rozsekrechena pam`iat`: Holodomor 1932-1933 rokiv v Ukraini v dokumentakh GPU-NKVD. Kyiv, 2007; Ruslan Pyrih (ed.), Holodomor 1932-1933 rokiv v Ukraini: dokumenty I materialy. Kyiv, 2007.

[3] Nicolas Werth, La terreur et le désarroi: Staline et son systčme. Paris, Perrin, 2007.

[4] Discussed more fully in my article, "The Ukrainian Famine of 1932-1933 and the United Nations Convention on Genocide", in Taras Hunczak & Roman Serbyn. Famine in Ukraine 1932-1933: Genocide by Other Means. (Forthcoming.)

[5] For a thorough discussion of Ukrainization and its problems see James Mace, Communism and the dilemmas of national liberation: national communism in Soviet Ukraine, 1918-1933. Cambride, Mass., 1983. See also Terry Martin, The Affirmative Action Empire. Nations and Nationalism in the Soviet Union, 1929-1939. Ithaca & London, 2001.

[6] J. V. Stalin, "Concerning the National Question in Yugoslavia" Works. Vol. 7. Moscow, 1954. Pp. 71-72.

[7] Rozsekrechena pam`iat`. Pp. 75-81.

[8] Valerii Vasil`ev & Linn Viola. Kolektyvizatsiia i selians`kyi opir na Ukraini (lystopad 1929-berezen` 1930). Vinnytsia, 1997. P. 91.

[9] Nicolas Werth, La terreur et le désarroi: Staline et son systčme. Paris,

Perrin, 2007. P. 118.

[10] Holod 1932-1933 rokiv na Ukraini:ochyma istorykiv, movoiu dokumentiv.

Kyiv, 1990. P. 148.

[11] All quotations and references to the two letters are taken from

Komandyry velykoho holodu. Pp.206-215.

[12] One pood = 16.36 kg; 1 ton - 61.36 poods.

[13] The Stalin-Kaganovich Correspondence 1931-1936. New Haven& London, 2003. P. 136.

[14] For the allocation of the food aid, see Holod 1932-1933 rokiv na Ukraini. Kyiv, 1990. P. 183, 187-188.

[15] The Stalin-Kaganovich Correspondence. P. 138 (Underlined by Stalin).

[16] The Stalin-Kaganovich Correspondence. P. 138-139..

[17] Holod. 1990. P. 183 (doc. 63), P. 190 (doc. 68).

[18] The original plan of 410 million poods (6.7 m.t.) was lowered twice to 356 and 274.8 million poods (5.8 m.t.; 4.5 m.t. ) but 16 November was raised to 5.8 m.t. Rozsekrechena pam`iat`. p. 84.

[19] For a detailed account of the deliberations see Komandyry velykoho holodu. Pp. 152-164

[20] See part of the resolution in Holod1932-1933 rokiv na Ukraini. Kyiv, 1990. P. 194-198

[21] A secret OGPU report from around 20 July 1932 stated that "as for anti-Soviet manifestations, Ukraine occupies first place". "From 1 January to 1 July 1932, 118 counterrevolutionary kulak organizations were discovered, counting 2.479 members. In addition, along the lines of national counterrevolution we have unmasked 35 groups with 562 members." Tragedia, p. 421. Another secret OGPU report, dated 5 August, contains a section "National counterrevolution (U[krainian]SSR)" which relates the liquidation of 8 nationalist groups, two of which consisted of former members of the outlawed UKP (Ukrainian Communist Party). These people are said to have a leftist program and conduct systematic activity among members of the KP(b)U, arguing that the Soviet authorities are suppressing the Ukrainian culture. In their platform, claims the report, they declare war on the Soviet regime and Polish fascism, while in fact keeping links abroad and carrying out directives of the Second Department of of the Polish General Staff in Ukraine. Ibid. p. 443.

[22] The Stalin-Kaganovich Correspondence. P. 164-165.

[23] S. Kulchytsky, Tsina "Velykoho perelomu". Kyiv, 1990. P. 296. On 23 July Stalin sent a telegram to Kaganovich demanding the restoration and enforcement of last year`s ban on transporting private bread supplies by rail or water. Tragedia, p. 428.

[24] The Stalin-Kaganovich Correspondence. P. 166.

[25] The Stalin-Kaganovich Correspondence. P. 169.

[26] Tragedia, p. 453-454.

[27] Stalin i Kaganovich Perepiska. Pp. 273-275; The Stalin-Kaganovich Correspondence. P. 179-181. A follow-up secret "Instruction on the Application of the TsIK and SNK SSSR of 7 August 1932 About the Safeguarding of State Property", signed by the Chairman and the Prosecutor of the Supreme Court of the USSR and the Vice-Charman of the OGPU, was sent out on 16 September to all republican and oblast authorities. Tragedia. P. 477-479.

[28] On 12 August Stalin sends a note to Kaganovich asking him to keep secret for the moment the plan regarding Ukraine sent in the preceding letter. Tragedia. P. 276. To stiffen Kosior`s resolve, in January 1933, Stalin sent him the more resolute Postyshev as his second in commend; Redens was replaced Balitsky in February 1933.

[29] Letter of 16 Augus 1932. Stalin i Kaganovich Perepiska. P. 283-284; Stalin-Kaganovich Correspondence. P. 183-184.

[30] Timoty Snyder, Sketches from a Secret War. New Haven, Yale University Press. P. 104.

[31] Kosior spoke of 255 m.p. at the January plenum of the CC KP(b)U. Holod1932-1933 rokiv na Ukraini. P. 352. Davies and Wheatcroft give 3,584,000 tons, or 219 millon poods, P. 478. Other authors give similar figures.

[32] Holod 1932-1932 rokiv na Ukraini. P. 253.

[33] Tragedia. P. 559.

[34] Davies & Wheatcroft, The Years of Hunger. P. 178.

[35] Komandyry velykoho holodu. P. 50.

[36] Komandyry velykoho holodu. P. 49; Kulchytsky, Holod 1932-1933 v Ukraini iak henotsyd. Kyiv, 2005. P. 98

[37] Tragedia, Pp. 575-577; also in Holod 1932-1933 rokiv na Ukraini. Pp 291-194.

[38] The Russification of Ukraine attracted the attention of the Italian consulate in Kharkiv. "In government offices the Russian language is once again being used, in correspondence as well as in verbal dealings between employees." See the "Italian Diplomatic and Consular Dispatches", Report to Congress. Commission on the Ukraine Famine. Washington, 1988. P. 446.

[39] G.G. Iagoda report to Stalin, 29 December 1932. Lubianka. Stalin I VChK-GPU-OGPU-NKVD. Moskva 2003. P. 386.

[40] Nicolaas Werth, Le pouvoir soviétique et la paysannerie dans les rapports de la police politique (1930-1934). Rapport du 27 février 1933. /http:/www.ihtp.cnrs.fr/dossier_soviet_paysans/sommaire.html/

[41] Tragedia sovetskoi derevni. P. 634-635. The first English translation of the document appeared in Terry Martin, The Affirmative Action Empire. Nations and Nationalism in the Soviet Union, 1923-1939. Ithaca and London, 2001. P.p. 306-307.

[42] Volodymyr Serhiichuk. Iak nas moryly holodom. Kyiv, 2003. PP 156-158.

[43] Tragedia, p. 636-637.Sheboldaev added more precisions on the filtration points three days later. Ibid. P. 638.

[44] Lubianka. Stalin i VChK-GPU-OGPU-NKVD. Moskva 2003.P. 394.

[45] Lubianka. P. 392-393.

[46] N.A. Ivnitskii, Kollektivizatsiia i raskulachivanie (nachala 30-kh godov). Moscow, 1994. P. 204.

[47] Tragedia. P. 657.

[48] "Italian Diplomatic and Consular Dispatches. Op. cit. P. 427.

----------------------------------------------------------------------------------------------

FOOTNOTE: Article published by the Action Ukraine Report (AUR) with permission from Professor Federigo Argentieri, John Cabot University, Rome, Italy.



PRESENTATION: By Professor Roman Serbyn

Université du Québec ŕ Montréal, Canada

The Ukrainian Holodomor and the Denial of Genocides

International Conference, Federigo Argentieri, Ph.D., Organizer

Guarini Institute, John Cabot University

Rome, Italy, Friday, November 09, 2007

Published by the Action Ukraine Report #889, Article 5

Kyiv, Ukraine, Monday, November 19, 2007

ctnstant URL of article:
http://www.unian.net/eng/news/news-222452.html

tell a friend :: comments 0


Juz 80 ofiar wybuchu w kopalni w Doniecku

Posted by admin on 2007-11-20 08:12:55 CET



Liczba ofiar niedzielnego wybuchu metanu w kopalni węgla kamiennego w Doniecku wzrosła do 80 - poinformował przebywający na miejscu wicepremier Ukrainy Andrij Klujew.

Los 20 górników nadal nie jest znany. Poszukiwania trwają - podał wicepremier, który kieruje pracami komisji rządowej ustalającej przyczyny tragedii.

Zgodnie z oświadczeniem Klujewa na powierzchnię wydobyto do tej pory ciała 66 górników. 42 z nich zostały zidentyfikowane. 30 osób znajduje się w szpitalach.

Wicepremier poinformował jednocześnie, że pogrzeby ofiar katastrofy rozpoczną się we wtorek. Zgodnie z opublikowanym w poniedziałek dekretem prezydenta Wiktora Juszczenki wtorek będzie na Ukrainie dniem żałoby narodowej.

Mówiąc o akcji ratunkowej w kopalni Klujew poinformował, że pracującym tam strażakom udało się opanować pożar.

"Zadymienie utrzymuje się, ale na szczęście temperatura spadła do 55-56 stopni (Celsjusza)" - podkreślił.

Klujew wyraził jednocześnie opinię, że prawdopodobieństwo nowego wybuchu w kopalni, o którym mówiono wcześniej, jest niewielkie.

Do wybuchu w kopalni im. Zasiadki w Doniecku doszło w niedzielę kilka minut po godz. 2.00 czasu polskiego na głębokości ponad tysiąca metrów. W tym czasie pod ziemią pracowało ok. 450 górników nocnej zmiany. Większość z nich ewakuowano.

tell a friend :: comments 0


Amerykański dowcip: Polacy mają we krwi współpracę z nazistami

Posted by admin on 2007-11-20 08:11:07 CET



Polonia amerykańska w Chicago podjęła akcję protestów przeciw wypowiedzi jednego z bohaterów serialu komediowego telewizji Fox, który powiedział, że Polacy "mają we krwi współpracę z nazistami".

W odcinku sitcomu "Back to You", nadanym 14 listopada, jeden z jego bohaterów, zachęcając kolegę do gry w kręgle, mówi do niego: "Przecież wy Polacy macie to we krwi, jak kiełbasę, jak...współpracę z nazistami".

Po tych ostatnich słowach rozległ się głośny śmiech zza kadru.

Słuchacze, widzowie i dziennikarze mediów polonijnych - programu "Otwarty Mikrofon" w radiu 1490 AM prowadzonego przez Łucję Śliwę, telewizji Polvision i radia 1030 w Chicago - zawiadomili o antypolskiej wypowiedzi Kongres Polonii Amerykańskiej i skierowali list protestacyjny do wiceprezesa telewizji Fox w Los Angeles Josepha Earleya.

"Obrażające zdanie (w sitcomie - PAP) ukazuje albo całkowity brak podstawowej wiedzy historycznej i politycznej, albo jest celowym zniesławieniem jednego z najbardziej bohaterskich narodów walczących z Niemcami. (...) Jako jeden z 10 milionów polskich Amerykanów domagam się pełnych przeprosin od prezesa Fox Network, jej kierownictwa i autorów (serialu) z informacją o personalnych decyzjach odnośnie osób odpowiedzialnych za te uwłaczające i rasistowskie stwierdzenia" - czytamy w liście.

Sprawą zajął się m.in. prezes KPA Frank Spula. Zawiadomiono już także Kancelarię Prezydenta RP w Warszawie.

tell a friend :: comments 0


Putin przekazał Cerkwi fragment szaty Jezusa

Posted by admin on 2007-11-20 07:55:59 CET

Prezydent Władimir Putin przekazał rosyjskiej Cerkwi fragment szaty Chrystusa ze zbiorów Muzeum Kremla. Prezydent przyjął prawosławnych hierarchów w związku z obchodami 90. rocznicy przywrócenia w rosyjskiej Cerkwi urzędu patriarchy.



Władymir Putin

Władimir Putin zapewnił, że władze okażą pomoc organizacjom religijnym w przygotowaniu programów kulturalno-oświatowych, będą też pomagały w renowacji i utrzymaniu przekazanych pomników historii i kultury.

Prezydent opowiedział się za tym, by jednym ze szkolnych przedmiotów było religioznawstwo. Jednocześnie wyraził nadzieję, że wyznawcy prawosławia wezmą aktywny udział w grudniowych wyborach parlamentarnych, od których - jak się wyraził - "zależy stabilny rozwój kraju i kontynuacja tych pozytywnych zmian", które już zachodzą w życiu Rosjan. Zwierzchnik rosyjskiej Cerkwi, patriarcha Aleksy Drugi zaproponował utworzenie Społecznej Rady do Spraw Moralności. Przy okazji zwrócił uwagę na fakt, że wciąż nie została uregulowana sprawa zwrotu majątku cerkiewnego skonfiskowanego przez komunistów, nie ma też prawnego uregulowania kwestii poboru do armii seminarzystów.

tell a friend :: comments 0


Międzynarodowa konferencja o niemieckich wysiedlonych

Posted by admin on 2007-11-20 07:53:13 CET

Los milionów Niemców wysiedlonych po drugiej wojnie światowej z ziem polskich, Węgier, ówczesnej Czechosłowacji i Ukrainy oraz innych krajów będzie tematem międzynarodowego sympozjum, które odbędzie się 27-28 listopada na uniwersytecie w Teramo w środkowych Włoszech.

Organizatorem konferencji jest wykładający na tej uczelni historyk Guido Crainz. Powiedział on w poniedziałek, że nadszedł czas, aby zacząć dyskutować o - jak to ujął - "okrutnym obliczu pokoju z 1945 roku", który - podkreślił - pochłonął co najmniej milion ofiar śmiertelnych.

- Z naszej świadomości europejskiej zostały usunięte cierpienia rzek ludzi, zmuszonych do przesiedlenia, co zadało głębokie rany Europie, z którymi teraz musi ona dokonać rozrachunku - powiedział Crainz, cytowany przez Ansę. Włoski historyk wyraził opinię, że zmuszenie Niemców do przesiedlenia w wyniku między innymi, jak dodał, "dramatycznego przesunięcia na zachód granicy Polski", a także w innych krajach, było czymś "nieludzkim". Przypomniał, że do liczby 12 milionów wysiedlonych Niemców trzeba dodać również Polaków ze wschodu, którzy wyruszyli w drogę w związku z przyłączeniem dawnych polskich ziem do ZSRR.

Zdaniem Guido Crainza wydarzenia te "zostały usunięte ze świadomości lub były usprawiedliwiane do 1989 roku w krajach, które były bezpośrednio za to odpowiedzialne".

- Jeszcze mniej wytłumaczalne jest to, że ten dramat został wykreślony także ze wspólnej kultury i historycznej świadomości Europy Zachodniej - powiedział włoski historyk.

tell a friend :: comments 0


Gazociąg Północny zagrożeniem dla środowiska

Posted by admin on 2007-11-20 07:52:00 CET



Według raportu szwedzkiego Urzędu Ochrony Przyrody nowy, skorygowany przebieg Gazociągu Północnego jest również niebezpieczny dla środowiska naturalnego.

Wniosek ten może utrzymać sprzeciw szwedzkiego rządu w sprawie inwestycji planowanej na dnie Bałtyku.

Jak podało Szwedzkie Radio, poprawiony na początku listopada przebieg rosyjsko-niemiecko-holenderskiego gazociągu wciąż nie daje gwarancji bezpieczeństwa. Zdaniem ekspertów ze szwedzkiego Urzędu Ochrony Przyrody propozycja odsunięcia rury na północ od Bornholmu może zniszczyć cenne przyrodniczo tereny, wpisane do programu Natura 2000. Zdaniem naukowców sytuacji nie poprawi również odsunięcie gazociągu od ważnych ekologicznie obszarów w pobliżu Gotlandii czy wysp fińskich. Autorzy ekspertyzy za groźną dla ekosystemu uważają też propozycję wyrównania kamieniami dna Bałtyku.

tell a friend :: comments 0


Polska będzie mediować w Gruzji

Posted by admin on 2007-11-20 07:50:21 CET



Polska pomoże w rozwiązaniu konfliktu między gruzińskimi władzami a opozycyjnymi mediami. Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski powiedział, że nasz kraj zaangażuje w mediacje w Gruzji na prośbę amerykańskiego rządu i szefa unijnej dyplomacji Javiera Solany.

Stan wyjątkowy w Gruzji został już zniesiony, ale sytuacja opozycyjnych mediów wciąż jest nierozwiązana. Na początku listopada zostały zamknięte dwie niezależne prywatne stacje telewizyjne. A bez wolnych mediów przedterminowe wybory prezydenckie, zaplanowane na styczeń, nie spełnią demokratycznych standardów.

W rozwiązaniu konfliktu na linii władza-media pomoże Polska - poinformował minister Radosław Sikorski. - Chcemy wysłać do Gruzji to, co mamy najlepsze. Tak jak na Ukrainie różne polskie środowiska i polskie instytucje wspierały proces pokojowego rozwiązania kryzysu, tak w Gruzji powinniśmy wspierać te procesy różnymi środkami - dodał szef polskiej dyplomacji.

W najbliższy piątek do Gruzji leci prezydent Lech Kaczyński, wkrótce mają też wyruszyć eksperci, znawcy mediów. Doniesienia prasowe mówiły, że w tej grupie będą między innymi Bronisław Geremek, Adam Michnik i Tadeusz Mazowiecki, ale nazwisk tych nikt oficjalnie nie potwierdza.

tell a friend :: comments 0


PZU traci rynek i zarabia krocie

Posted by admin on 2007-11-20 07:47:43 CET



Największa w Europie Środkowo-Wschodniej grupa ubezpieczeniowa zarabia rekordowo dużo i myśli o kolejnych inwestycjach.


Grupa PZU potwierdziła swój prymat zarówno w Polsce, jak i w tej części Europy - mówi prezes PZU Agata Rowińska. Po trzech kwartałach tego roku spółka zarobiła prawie 3,4 mld zł. Wynik jest o ponad 681 mln zł lepszy od ubiegłorocznego. I to mimo wyższych wypłat odszkodowań zarówno w ubezpieczeniach majątkowych, jak i na życie.

Wszystko dzięki wysokim dochodom z lokat - w sumie do września grupa zarobiła na nich 2,4 mld zł. Dobrze sprzedawały się polisy autocasco, majątkowe i finansowe. Słabiej - obowiązkowe komunikacyjne OC.

Dużo gorzej idzie też sprzedaż polis na życie. PZU Życie nadal traci udziały w rynku. Po pierwszym półroczu miał 28,8 proc. życiowego tortu, podczas gdy rok wcześniej było to 38,2 proc. Słabiej sprzedają się zwłaszcza polisy oferowane przez banki - do września zebrano niemal o połowę mniej składek niż rok wcześniej.

W końcu na prostą wychodzą zagraniczne spółki PZU na Litwie i Ukrainie. Po ubiegłorocznej stracie (27 mln zł;) PZU Ukraina na razie jest na zero. Natomiast litewska spółka zarobiła 8 mln zł, podczas gdy rok wcześniej straciła 12 mln zł. - Wyniki spółek zagranicznych sprawiają, że myślimy o kolejnych inwestycjach. Nie wykluczamy też inwestycji na rynku polskim. Jeśli będzie jakiś bank do kupienia, na pewno rozważymy taką możliwość - mówi prezes Rowińska.

Mimo dobrych wyników finansowych nie wiadomo, czy urzędująca od września prezes PZU utrzyma stanowisko. Dotychczas nie ma akceptacji nadzoru finansowego. Na ostatnim posiedzeniu KNF nie podjęła decyzji w tej sprawie z powodu nieobecności Rowińskiej. Najbliższe posiedzenie komisji odbędzie się 28 listopada. Do tego czasu nie należy się raczej spodziewać żadnych rozstrzygnięć w resorcie skarbu, który ma większościowy pakiet PZU. Rowińska przyznała wczoraj, że spotkała się już z nowym ministrem Aleksandrem Gradem. Nie chciała jednak zdradzić szczegółów.


Źródło: Gazeta Wyborcza

tell a friend :: comments 0


Ukraina w żałobie

Posted by admin on 2007-11-20 07:46:24 CET



Wczoraj na Ukrainie minął trzeci dzień akcji ratowniczej prowadzonej w kopalni węgla kamiennego w Doniecku. W wyniku wybuchu metanu, do którego doszło w nocy z soboty na niedzielę, śmierć poniosło co najmniej 77 górników. 23 uważa się za zaginionych

Decyzją prezydenta Ukrainy Wiktora Juszczenki wtorek będzie dniem żałoby narodowej. Do Doniecka napływają też depesze kondolencyjne z całego świata - swoje wysłali m.in. prezydent Lech Kaczyński i premier Donald Tusk.


Źródło: Metro

tell a friend :: comments 0


Nie zamykać drzwi na Wschód

Posted by admin on 2007-11-20 07:45:06 CET

Anita Szymborska *



Członkostwo Polski w Schengen niewątpliwie ułatwi nam podróżowanie po Europie. Jednak niewielu polityków i urzędników administracji państwowej dostrzega zagrożenie, jakie stanowi dla relacji Polski z jej wschodnimi sąsiadami.

Decydentom bardziej zależy na wykazaniu się przed krajami Schengen, że wszystko robimy zgodnie z prawem, a nawet, że robimy to lepiej niż inne kraje, niż na trosce o polski interes narodowy.

Ostatnim tego przykładem jest pomysł, by wiza narodowa kosztowała 75 euro. I choć MSZ tłumaczy, że ta cena nie obejmie naszych sąsiadów wschodnich, to niestety tłumaczenie to odbiega od rzeczywistości. Wprawdzie renegocjowana jest obecnie umowa polsko-ukraińska, która ma całkowicie zwolnić z opłat za wizę narodową (przyznawaną długoterminowo, uprawniającą tylko do pobytu w Polsce) określone grupy społeczeństwa (m.in. delegacje oficjalne, osoby posiadające rodzinę w Polsce, uczestnicy wymian szkolnych i studenckich), ale to nie wystarczy. Po pierwsze, umowa nie obejmie najważniejszej grupy - osób, które przyjeżdżają do Polski - legalnych pracowników. Po drugie, uprzywilejowanie pewnych grup zawsze będzie budzić poczucie dyskryminacji wśród pozostałych osób, których jest znacznie wiecej.

Z drugim sąsiadem - Białorusią - sytuacja będzie gorsza. Nie dość, że wiza schengeńska (uprawniająca do pobytu trzymiesięcznego) kosztować będzie Białorusinów 60 euro (Ukraińców i Rosjan - 35 euro), to na zwolnienie z opłaty za wizę narodową (75 euro) będzie mogło liczyć dużo mniej osób niż w przypadku Ukrainy.

Wreszcie, jeśli chodzi o Rosję, umowy bilateralnej mieć nie będziemy, a wizy narodowe pozostaną na poziomie 75 euro.

W naszym interesie narodowym jest wspieranie przyjazdów do Polski jak najszerszych grup ludzi z krajów z nami sąsiadujących. Demokratyzacja i zmiany w mentalności naszych wschodnich sąsiadów dokonują się najszybciej dzięki osobistym doświadczeniom z podróży do krajów demokratycznych. Tak jak Polacy zaczęli korzystać z przywileju wyjazdów bezwizowych na początku lat 90., tak teraz my powinniśmy zrobić wszystko, by utrzymać tę możliwość dla naszych wschodnich sąsiadów, pomimo naszego członkostwa w Schengen.

Rozwiązania w ramach Schengen są różne. Niemcy stosują stawkę za wizę narodową w wysokości 30 euro. Większość krajów, które niedługo wejdą do tej strefy, decyzji jeszcze nie podjęła, ale Słowacy zapowiadają, że ich wiza narodowa nie będzie kosztowała więcej niż 35 euro. Przyjęte przez poprzedni rząd rozwiązanie jest restrykcyjne i grozi budowaniem nowej kurtyny na naszej wschodniej granicy. To w końcu my decydujemy, czy chcemy maksymalnie ograniczyć przyjazdy i wprowadzić nowe bariery, czy też wykorzystać możliwości, jakie istnieją w ramach Schengen, by ułatwić przyjazdy obywatelom Ukrainy, Rosji i Białorusi.

Wizy schengeńskie będą szczególnie bolesne dla Białorusinów. Ze wszystkich państw mających granice lądowe z UE, tylko Białoruś nie podpisała umowy o ułatwieniach wizowych. Oznacza to, że jeśli Ukraińcy i Rosjanie płacić będą za wizę 35 euro, Białorusini będą musieli dać za nią 60 euro. Unijna polityka wobec Białorusi miała opierać się na popieraniu kontaktów ze społeczeństwem białoruskim przy jednoczesnym izolowaniu reżimu Łukaszenki. Cena 60 euro przeczy temu założeniu. Ta kwota to jedna trzecia średniej pensji krajowej, a do wizy trzeba jeszcze wykupić ubezpieczenie. Niewiele osób będzie mogło sobie pozwolić na takie koszty. To bardzo odpowiada obecnemu reżimowi - im mniej kontaktów z krajami Europy zachodniej, tym łatwiej kontrolowaći społeczeństwo.

Wspólne prawodawstwo Schengen daje wprawdzie możliwość zwolnień w przypadkach indywidualnych, ale jeśli niższe ceny mają mieć charakter powszechny, potrzebne są decyzje wszystkich członków Schengen. Tu jednak strona polska wykazuje całkowitą bierność i czeka, aż propozycja wyjdzie od innych państw.

Jak Schengen zmieni nasze relacje sąsiedzkie? Jak wpłynie na proces przemian na Ukrainie? Czy będzie oznaczał całkowitą izolację Białorusi? Te pytania powinna sobie zadać nowa ekipa rządząca i podjąć pilne działania, by zniwelować negatywne skutki członkostwa w Schengen dla polskiej polityki wschodniej.

*Anita Szymborska jest koordynatorem projektu "Przyjazna granica UE" realizowanego przez Fundację Batorego


Źródło: Gazeta Wyborcza

tell a friend :: comments 0


Kościół chce pomóc poszkodowanym w tragedii w Donbasie

Posted by admin on 2007-11-20 07:42:56 CET

Przewodniczący Konferencji Episkopatu Rzymskokatolickiego Ukrainy kard. Marian Jaworski wysłał 19 listopada telegram do prezydenta Ukrainy Wiktora Juszczenki po tragedii górniczej w Donbasie. W eksplozji metanu, do jakiej doszło 18 listopada w kopalni węgla kamiennego im. Zasiadki, poniosło śmierć co najmniej 72 górników. Hierarcha zapewnił, że Kościół na miarę swoich możliwości "będzie starał otoczyć opieką duchową i materialną poszkodowane rodziny ".

"Cały Kościół rzymskokatolicki na Ukrainie, łącząc się w bólu, na ręce Pana Prezydenta składa wyrazy głębokiego współczucia i żalu rodzinom górników, którzy zginęli: ich matkom, ojcom, żonom i dzieciom " - napisał metropolita lwowski.

Zaznaczył, że "życie człowieka nie ustaje, tylko się zmienia. Dla każdego, kto pokłada ufność w Bogu i w nim szuka odpowiedzi na pytania o sens życia i śmierci, śmierć bliskich, chociaż po ludzku jest powodem ogromnego bólu, nigdy nie będzie powodem dozgonnej goryczy. Wynika to z faktu, że Jezus Chrystus poprzez swoje zmartwychwstanie zniweczył śmierć na zawsze i w nim wszyscy wierzący mają życie wieczne ".

KATOLICKA AGENCJA INFORMACYJNA

tell a friend :: comments 0


Monday, November 19 2007

Pod niebem Ukrainy

Posted by admin on 2007-11-19 18:21:17 CET

Bielsk Podlaski. Kilkanaście zespołów z Polski i Ukrainy wystąpiło w 16. edycji Festiwalu Kultury Ukraińskiej na Podlasiu. Gwiazdą imprezy był wokalny kwartet Jawir z Kijowa.

Tegoroczny festiwal zbiegł się z rocznicą założenia Związku Ukraińców Podlasia. To właśnie 15 lat temu grupa miejscowych działaczy ukraińskich założyła organizację, której celem statutowym jest troska o zachowanie narodowościowej tożsamości Podlasia z uwzględnieniem jej ukraińskiej specyfiki. Rocznicę nie sposób było przeoczyć organom państwowym Ukrainy. Z tego też względu Ołeksandr Mocyk, ambasador Ukrainy w Polsce, wręczył honorowe dyplomy tym, którzy przysłużyli się dla rozwoju kultury ukraińskiej na Podlasiu i nawiązywaniu poprawnych stosunków polsko-ukraińskich.
Sztandarową imprezą organizowaną przez Związek Ukraińców Podlasia jest festiwal, na którym występują nie tylko zespoły folklorystyczne, ale i młodzieżowe. W tym roku na festiwalową scenę zawitał również zespół Flyzzza z Łucka, który gra muzykę w stylu reggae. Jak widać, jamajskie akordy nie są typowe jedynie dla standardowych słuchaczy, ale można je również usłyszeć pod słonecznym niebem Ukrainy

tell a friend :: comments 0


Ukraina oferuje pomoc Białorusi

Posted by admin on 2007-11-19 18:17:52 CET

Ukraina proponuje Białorusi korzystanie z jej magazynów w celu tworzenia rezerw gazu.

Aby zapewnić stałe dostawy gazu, jego zapasy muszą stanowić przynajmniej 20-30 proc. rocznego zużycia. Na Białorusi wynosi to znacznie mniej — powiedział Ihor Lichowski, ukraiński ambasador pełnomocny na Białorusi.

tell a friend :: comments 0


Взрыв на шахте им. Засядько. Хроника трагедии (добавлены фото, постоянно обновляется;)

Posted by admin on 2007-11-19 18:13:36 CET

19 ноября.

14:50

Президент Украины Виктор Ющенко прибыл на шахту имени Заясядько, на которой вчера произошел мощный взрыв метана. Об этом сообщает корреспондент «Острова».

Главу государства встречали руководители Донецка и области и члены Государственной комиссии по выяснению причин аварии.

Среди встречающих был замечен фактический руководитель шахты имени Засядько Ефим Звягильский. Это его первое появление на людях с момента вчерашней аварии.

Президент Ющенко проследовал в административное здание. Под его председательством пройдет заседание Государственной комиссии.

13:12

Донецкая областная организация Народного Союза «Наша Украина» выражает соболезнование семьям погибших шахтеров в результате взрыва 18 ноября на шахте им. Засядько. Об этом сообщает пресс-служба Донецкой областной организации НСНУ.

В тексте соболезнования отмечено: «Уголь стал не только «черным золотом» Донбасса, но и черным горем, вошедшим во многие семьи. 18 ноября на АП «Шахта им. Засядько» произошла авария, унесшая жизни наших соотечественником. Людям, в семье которых нет шахтеров, никогда не понять, что, значит, провожать родного человека на шахту – провожать и молиться, чтобы его берег Бог. И никто не сможет прочувствовать всю боль семьи, однажды не встретившего его с работы.

Мы понимаем, что ни слова о соболезновании, ни понимание не смогут облегчить горе семей, часть жизни которых осталась под завалами угля.

Мы призываем руководство всех шахт Украины направлять свои усилия не на добычу очередных миллионов тонн, а на сохранение самого дорогого, что есть – жизни человека. Мы скорбим и надеемся, что никогда безопасность жизни шахтеров не будет подвергаться риску.

Вечная память погибшим».

12:48

В условиях, которые наблюдаются сейчас в пострадавшей от взрыва лаве, никто не может остаться в живых. Такое заявление только что сделал член Государственной комиссии по выяснению причин аварии на шахте имени Засядько Михаил Волынец.

«В данном случае в зоне (куда не могут пробиться спасатели – «Остров») находится около 30 тел. Никто не берет на себя ответственность сказать, что в таких условиях люди не могут остаться в живых», - сказал он.

«Те которые, хоть раз вдохнули большую концентрацию газа метана или углекислого газа, они сразу упали мертвыми и лишь немногие которые не попали под ударную волну, смогли включить самоспасатели и выйти. Там, где мы видим полностью обгоревшие тела, где рядом происходит пожар, где на человеке полностью сгорает одежда, где мы видим отдельные фрагменты тел от ударной волны, там сегодня никто не может остаться в живых, поэтому очевидно, что надо принимать неординарные решения», - заявил господин Волынец журналистам.

При этом он отметил, что шахтеры придерживаются правила внести спасательные работы до последнего поднятого погибшего шахтера. М.Волынец подчеркнул, что сообщил информацию, которая была час назад «И возможно сейчас принимаются другие решения», - сказал он.

12:40

Горноспасатели, ведущие работы на месте аварии на шахте имени Засядько, час назад отошли на исходную позицию из-за пожара и повышенного содержания угарного газа. Об этом журналистам сообщил представитель государственной комиссии по выяснению причин аварии Михаил Волынец.

«Ситуация в данном случае осложнена - продолжается пожар примерно от 40 до 70 секции. Повышается температура в исходной струе, повысилось содержание угарного газа. Поэтому горноспасатели отошли сейчас на исходную позицию, на подземную базу», - сказал он.

М.Волынец отметил, что сейчас ученые пытаются рассчитать, насколько быстро будет распространяться пламя. По его словам, если пламя будет распространяться на вентиляционный штрек то «может возникнуть очередной взрыв, «потому что там проходит газопровод высокой концентрации газа метана».

«Возможно, будут применены последующие меры: поставлены перемычки, чтобы прекратить доступ воздуха и тогда пламя погаснет потому что не будет подпитки кислорода», - сказа член комиссии.

12:02

По состоянию на 10:30 на шахте имени Засядько найдено 72 человека без признаков жизни, из них 63 тела подняты на поверхность. Об этом сообщает пресс-служба донецкого губернатора.

В областном бюро судмедэкспертизы ведется работа по установлению причин смерти, совместно с прокуратурой ведется опознание тел погибших.

В моргах г. Донецка находится 49 тел погибших горняков. Из них идентифицировано 22 человека, условно опознаны – 8 человек, неопознаны - 19.

20 ноября 2007 года планируется провести захоронение 28 погибших шахтеров. Государственная комиссия по расследованию причин аварии, возглавляемая Вице-премьер министром Украины АЛ. Клюевым, продолжает работу на шахте.

11:48

Львовская областная администрация и Львовский областной совет окажут финансовую помощь семьям шахтеров, пострадавших от взрыва на шахте им. Засядько в Донецке. Об этом сообщил заместитель главы Львовского областного совета Николай Горынь, передает "Западная информационная корпорация".

По словам Горыня, исполняющий обязанности главы Львовской обладминистрации Валерий Пятак обязал финансовое управление ОГА найти средства для помощи семьям погибших и раненых шахтеров. Кроме того, в Донецк будет направлена телеграмма с соболезнованиями.

Как сообщает "zaxid.net ", губернатор Львовской области Петр Олийнык уже распорядился перечислить из резервного фонда львовского областного бюджета городскому бюджету Донецка 100 тысяч гривен.

11:36

Около 100 родственников шахтеров, считающихся пропавшими без вести, провали охрану возле входа в шахтоуправление. Они направляются к вице-премьеру Украины Андрею Клюеву с требованием допустить их на заседание государственной комиссии и предоставить хоть какую-то информацию о судьбе их родных и близких.

11:07.

По факту взрыва на шахте им. Засядько в Донецке возбуждено уголовное дело. Об этом сказал сегодня прокурор Донецкой области Виталий Мурза, сообщает корреспондент «Острова». Дело возбуждено по ч. 2 ст. 272 Уголовного Кодекса Украины – "Нарушение правил безопасности при выполнении работ с повышенной опасностью, повлекшее гибель людей либо иные тяжкие последствия".

По словам прокурора, пока "конкретных данных, что кто-то в чем-то виноват, у нас нет".

Часть 2 статьи 272 предусматривает ограничение свободы на срок до 5 лет или лишение свободы на срок до 8 лет, с лишением права занимать определенные должности или заниматься определенной деятельностью на срок до трех лет.

10:38.

Вице-премьер министр Украины Андрей Клюев считает, что есть шанс на спасение 30 горняков шахты им. Засядько, судьба которых неизвестна. Об этом он заявил сегодня журналистам на шахте.

«Шанс на спасение 30 человек еще есть», - сказал А. Клюев.

При этом он отметил, что никаких новых версий произошедшего нет . «Как были они вчера, так и остались», - отметил вице-премьер министр.

На вопрос журналистов, готова ли Украина принять помощь США, А. Клюев отметил: «Сейчас мы полностью всеми средствами, всей технической, всем, что необходимо для ликвидации аварии на шахте всем обеспечены».

Напомним, что посол США в Украине Посол Уильям Тейлор предложил предоставить все ресурсы, имеющиеся в распоряжении и которые могли бы способствовать спасательной операции на шахте им.Засядько.

"Наши мысли и молитвы с теми, кого коснулась эта трагедия, и с отважными спасателями", - подчеркнул У.Тейлор.

Также от имени Посольства и американского народа У.Тейлор выразил «глубокое соболезнование народу Украины и семьям, которые потеряли своих родных в результате аварии на шахте им. Засядько".

10:22.

Семьи пострадавших и погибших в результате взрыва на шахте имени Засядько горняков еще не начали получать помощь от государства, сообщил только что вице-премьер Украины Андрей Клюев во время подхода к прессе в Донецке.

«Еще людям не начали выдавать помощь. После того, как завтра первых людей мы похороним, на среду мы начинаем принимать семьи погибших и пострадавших . И сразу начнем выделать помощь. Средства необходимые для этого уже перечислены из госбюджета», - сказал он.

Председатель Государственной комиссии так же отметил, что дал распоряжение дополнительно к 7.5 млн. гривен, которые были выделены на ликвидацию аварии вчера, выделить и государственного бюджета еще выделить еще 6 млн. гривен.

10:12.

Донецкое областное отделение Партии регионов выражает глубокое соболезнование родным и близким шахтеров, погибших в результате аварии на шахте им. Засядько 18 ноября 2007 года. Об этом сообщает пресс-служба Донецкого областного отделения Партии регионов.

«Безжалостная стихия вырвала из жизни наших земляков, достойных сынов Донбасса. Боль утраты переполняет наши сердца

Шахтерский труд всегда сопровождается риском. Шахтеры – люди героической профессии, имеющие стальной характер. Не жалея сил и здоровья, а, порой, и жизни, они своим самоотверженным трудом добывают «черное золото» ради благополучия всей Украины.

Шахтерский край понес неоценимую потерю. Склоняя голову, Партия регионов скорбит вместе со всем трудовым Донбассом. Светлая память о погибших шахтерах навсегда останется в наших сердцах», - сказано в тексте соболезнования.

10:08.

Количество погибших в результате аварии на шахте им. Засядько в Донецке увеличилась до 70 человек. Об этом сегодня сказал журналистам вице-премьер-министр Андрей Клюев.

«В настоящий момент мы нашли 70 тел погибших. Из 70 погибших 57 выданы на поверхность», - сказал он. При этом отметил, что из 57 человек 38 уже опознаны.

Вице-премьер добавил, что комиссия с органами власти занимается сейчас организацией похорон тех людей, которые погибли. Завтра первые 28 человек будут похоронены, из них 19 человек - в Донецке.

А. Клюев также отметил, что у горноспасателей появились определенные сложности - «повысилась температура в вентиляционном штреке и в лаве, поэтому мы сейчас проводим дополнительный техсовет».

«Будем определять дальнейшее движение горноспасателей», - резюмировал А. Клюев.



09:52.

Президент России Владимир Путин направил телеграмму с соболезнованиями, в связи с трагедией на шахте им. Засядько в Донецке, главе государства Украины Виктору Ющенко. Об этом сообщает "Интерфакс-Украина".

В тексте телеграммы говорится: "Глубоко потрясен сообщением о трагедии на шахте имени А.Ф.Засядько в Донецкой области, приведшей к большим человеческим жертвам. Искренне разделяем горе братской Украины, воспринимаем происшедшее как нашу общую беду.

Прошу передать слова поддержки и сострадания родным и близким погибших и пожелания выздоровления всем пострадавшим в аварии".

Напомним, согласно сообщению Центрального штаба государственной военизированной горноспасательной службы, по состоянию на 7 ч. утра 19 ноября на шахте им. Засядько найдено без признаков жизни тела 69 человек, 49 тел подняты на поверхность. Судьба 31 человека остается неизвестной.

09:43. Председатель Донецкой облгосадминистрации Владимир Логвиненко и председатель областного совета Анатолий Близнюк выразили соболезнование семьям горняков, родственникам, друзьям и близким погибших на АП «Шахта им. Засядько».

В тексте соболезнования говорится: «18 ноября жители Донецкой области с глубокой болью восприняли известие о страшной аварии на АП «Шахта им. Засядько».

Мы все понесли невосполнимую утрату. Горько осознавать, что ушли из жизни люди, которые своим трудом обеспечивали нашу энергетическую безопасность, а семьи потеряли своих кормильцев.

Нет в Донбассе профессии почетнее шахтерской и нет семьи, не связанной с этим поистине героическим трудом. Поэтому так близка каждому жителю Донецкого края случившаяся трагедия.

Практически невозможно в такие горькие минуты найти слова для тех, кто потерял сыновей, мужей и отцов. На всю жизнь останутся безутешными матери, вдовы, сироты.

Это горе стало общим для всего Донбасса.

Разделяя безграничную боль тяжелейшей утраты, выражаем глубокие соболезнования семьям погибших горняков, родственникам, друзьям и товарищам. Память об ушедших навечно остается в наших сердцах».

09:25.Президент ФК «Шахтер», президент Благотворительного фонда «Развитие Украины» Ринат Ахметов выразил соболезнование в связи с трагедией на шахте им. Засядько в Донецке и выделить пострадавшим от взрыва на шахте им. Засядько 10 млн. гривен. Об этом сообщает официальный сайт "ФК Шахтер".

«Сегодня утром трагическая новость ворвалась в наши дома: на шахте им. Засядько в результате мощного взрыва погибли люди, часть госпитализирована. Многие шахтеры пока находятся под землей. Все мы сейчас надеемся на чудо, верим в спасение жизней наших соотечественников

Я обращаюсь к семьям погибших и пострадавших со словами глубокого соболезнования в связи с масштабной бедой.

Я обращаюсь к семьям шахтеров, которые еще не спасены, со словами веры и надежды на лучшее.

Со своей стороны, хочу заверить, что мы не оставим без поддержки и помощи ни одну семью, попавшую в беду. Сегодня ФК «Шахтер» и Фонд «Развитие Украины» приняли решение выделить пострадавшим от взрыва на шахте им. Засядько 10 млн. гривен.

Мы скорбим о погибших, мы надеемся на спасение жизней горняков.



09:10. Президент Украины Виктор Ющенко прибудет в Донецк на заседание правительственной комиссии по расследованию причин и ликвидации последствий аварии на шахте им. Засядько, которая состоится в 14.35. Об этом сообщили в пресс-службе Донецкой облгосадминистрации. Планируется также, что в 16.15 В. Ющенко ответит на вопросы журналистов.

09:09. Взрыв на шахте в Донецке, унесший жизни десятков горняков, стал образцом «смертельной» добывающей промышленности времен Советского союза. Как пишет газета The Washington Post, несмотря на то, что президент страны Виктор Ющенко винит в случившемся недостаточные усилия премьер-министра страны Виктора Януковича в попытке преобразовать добывающую промышленность, причину надо искать в устаревшей конструкции многих шахт советского периода.

09:02. 20 ноября в Донецке состоятся похороны первых 20 погибших в результате аварии на шахте им. Засядько. Об этом сегодня журналистам сообщил председатель профкома шахты им. Засядько Юрий Заец.

«До трех часов ночи работники шахты объезжали семьи, где уже опознаны погибшие. 20 человек будут хоронить завтра», - сказал Ю. Заец.



07:20.По состоянию на 7 ч. утра 19 ноября на шахте им. Засядько в Донецке найдено без признаков жизни тела 69 человек, 49 тел подняты на поверхность. Судьба 31 человека остается неизвестной. Об этом сообщает Центральный штаб государственной военизированной горноспасательной службы.

08:12. В связи с крупной аварией, произошедшей 18 ноября на шахте им. Засядько в Донецке, и повлекшей большие человеческие жертвы, открыты специальные благотворительные счета. Средства, поступившие на счета, будут направлены на оказание помощи пострадавшим и семьям погибших. Об этом сообщает пресс-служба Донецкой облгосадминистрации.

Расчетные счета:

В национальной валюте: 26006959677114

В долларах США: № DON-501684-USD-3004-02

Получатель: АП «Шахта им. А.Ф. Засядько»

КОД ЕГРПОУ: 00174846.

Донецкий филиал ЗАО «ПУМБ» в г. Донецке МФО 335537.

18 ноября.

20:35. По состоянию на 19:00 на шахте им. Засядько в Донецке найдено без признаков жизни 56 человек, 27 тел подняты на поверхность. Судьба 44 человек остается неизвестной.

Как сообщили "Острову" в пресс-службе облгосадминистарции, госпитализировано - 26 человек, один из которых - проходчик участка ПР-4 Бондарчук.П.В. имеет тяжелые травмы (прооперирован, состояние стабильно тяжелое;).

В областном бюро судмедэкспертизы ведется работа по установлению причин смерти, совместно с прокуратурой ведется опознание тел погибших. Государственная комисия по расследованию причин аварии, возглавляемая вице-премьер министром Украины А. Клюевым, продолжает работу на шахте.

17:58. Согласно последней информации, только что озвученной вице-премьером Украины Андреем Клюевым, в результате взрыва на шахте имени Засядько погибло 39 человек. Судьба еще 61 горняка остается неизвестной. Спасательные работы продолжаются.

16:49. ТРК «Украина» перемежает информационные выпуски с шахты имени Засядько показом веселеньких фильмом и телепрограмм. Как сообщал «Остров», траур в память погибших шахтеров объявлен 19, 20 и 21 ноября.

16:37. 19 ноября 2007 года с целью ознакомления с ходом ликвидации последствий аварии, произошедшей на арендном предприятии «Шахта имени А.Ф. Засядько» в Донецк прибудет президент Украины Виктор Ющенко, сообщает пресс-служба губернатора Донецкой области.

16:41. «Про оголошення в області днів трауру У зв’язку із аварією на орендному підприємстві „Шахта ім. О.Ф. Засядько”, що сталася 18 листопада 2007 року у м. Донецьку та призвела до значних людських втрат:

1. Оголосити 19, 20, 21 листопада 2007 року днями трауру на всій території Донецької області.

2. На всіх будинках державних підприємств, установ та організацій, місцевих органів виконавчої влади та органів місцевого самоврядування приспустити Державний Прапор України.

3. Міським головам, головам райдержадміністрацій забезпечити внесення відповідних змін до всіх запланованих зборів, розважальних культурно-масових заходів в установах культури, а також до програм радіо та телебачення.

Голова облдержадміністрації В.І.Логвиненко»



16:24. Пожар в лаве, где произошел взрыв метана, локализован. Об этом только что сообщил встретившийся с родственниками горняков шахты Засядько глава Государственной комиссии вице-премьер Андрей Клюев. По его словам, сейчас в шахте работает 350 горноспасателей.

Господин Клюев успокоил родственников оставшихся под землей шахтеров, рассказав им, что на место взрыва нагнетается достаточное количество воздуха.

Чуть позже, общаясь с журналистами, он подтвердил, что 67 человек до сих пор не найдены. Те кто, находятся в больнице имею диагноз «отравление угарным газом». Один из горняков в тяжелом состоянии находится в травматологии. У него перелом костей таза и черепно-мозговая травма.
16:13. Среди высоких должностных лиц, приехавших в Донецк для выяснения причин аварии на шахте имени Засядько и ликвидации их последствий нет фактического руководителя угледобывающего предприятия народного депутата Украины Ефима Звягильского. Официальной информации, где именно находится господин Звягильский «Острову» получить не удалось. Вице-премьер министр Украины Андрей Клюев уверяет, что Е.Звягильский работает в штабе по ликвидации последствий аварии, а представитель ПРУП говорит о том, что руководитель шахты навещает горняков в больнице.



16:01. Президент Украины Виктор Ющенко поручил председателю Донецкой облгосадминистрации Владимиру Логвиненко мобилизовать все необходимые материальные и финансовые ресурсы и принять безотлагательные организационные меры по предоставлению всей необходимой помощи семьям погибших шахтеров и пострадавшим в результате аварии. О выполнении этой работы руководитель Донецкой ОГА должен доложить Президенту в трехдневный срок, сообщает пресс-служба главы государства.

15:57. Президент Украины Виктор Ющенко отмечает необходимость безотлагательного образования правительственной комиссии для расследования причин аварии на шахте имени А.Ф.Засядько и предоставления помощи семьям погибших и пострадавшим, сообщает пресс-служба Главы государства.

По результатам проведенного расследования должны быть приняты предусмотренные законом меры о привлечении виновных к ответственности, отметил В.Ющенко в письме к премьер-министру Виктору Януковичу.

Президент акцентирует на необходимости разработки и утверждения комплексного плана по ликвидации последствий аварии и выделения средств для материальной помощи семьям погибших шахтеров и пострадавшим.

«Обращаю Ваше внимание на недостаточные усилия правительства в реорганизации угольной отрасли, в частности в части осуществления мероприятий по безопасному ведению горных работ. О проведенной работе прошу доложить лично в недельный срок», – отмечается в письме Президента к премьер-министру.

15:48. На данный момент опознано всего 11 человек из общего числа поднятых на поверхность тел горняков шахты Засядько. Об этом сообщил председатель профкома шахты Юрий Заец. По его словам, ситуация под землей очень тяжелая и надежд на спасение оставшихся под землей горняков практически нет.

14:47. Премьер министр Украины Виктор Янукович опроверг слухи о том, что администрация шахты имени Засядько уже заказала 100 гробов для похорон погибших в сегодняшней аварии шахтеров.

«Нет, я этого не знаю и думаю что это неправда», - сказал, отвечая на вопроос журналистов.

Премьер еще не знает, как долго он пробудет в Донецке. «Мы организовали все необходимые работы, мы считаем, что лишнее количество людей - это суета и оно ни к чему», - сказал он, сообщив при этом, что в любом случае он проведет еще одно заседание рабочей группы по выяснению причин и ликвидации последствий этой трагедии. «Вице-премьер Клюев возглавляет рабочую группу, я сейчас окончательно изучу ситуацию и, думаю, мы проведем еще одно заседание рабочей группы. Возникли некоторые вопросы: я посмотрю, как они будут решаться», - сказал он.

Кроме того, премьер сообщил, что он обязательно встретится с родственниками жертв аварии побывает в больнице.

14:37. Только что на шахту имени Засядько прибыли глава СП Президента Виктор Балога и секретарь СНБО Иван Плющ. В Донецк, в связи с аварией на шахте им. Засядько уже прибыли В.Янукович, А.Клюев, Н.Шуфрич, С.Тулуб и другие высокопоставленные чиновники.



14:30. На участке где произошла авария, не было никаких отклонений от утвержденного плана работ, согласованного с Госпромгорнадзором. Об этом премьер-министр Украины Виктор Янукович только что сообщил во время подхода к журналистам.

«Сегодня работает экспертная комиссия, и именно эксперты, после того как обследуют и получат соответствующие результаты, смогу т сказать о причине аварии», - сказал он. При этом он подчеркнул, что предварительный осмотр плана работа именно на этом участке, показал, что никаких отклонений от него не было. «Но окончательный вывод сможет сделать только экспертная комиссия». – еще раз акцентировал внимание глава правительства.

Премьер сообщил, что на шахте имени Засядько дегазационные работы проводятся с применением самых современных технологий. «Эта авария в очередной раз говорит, что человек перед стихией бессилен», - сказал он.

При этом господин Янукович высказал мнение, что «от подобных случаев в угольной промышленности не застрахована ни одна шахта в мире».



14:15. Пожар в 14 восточной лаве шахты Засядько ликвидировать пока не удалось. Об этом только что сообщил журналистам премьер-министр Украины Виктор Янукович.

«На месте аварии скопилась такая пробка из разрушенных горных пород, горных выработок и оборудования различных воздуховодпроводов. Она сейчас разбирается», - сказал премьер. Он подтвердил, что на 14 конвейерной лаве продолжается пожар.

13:15. До 33 человек увеличилось число жертв сегодняшнего взрыва на шахте имени Засядько. Об этом только что сообщил председатель правительственной комиссии по ликвидации последствий ЧП вице-премьер Украины Андрей Клюев. Он так же сообщил, что судьба еще 77 шахтеров до сих пор неизвестна.

По его словам, ориентировочно взрыв произошел к 14 конвеерном штреке при проведении работ по бурению. В одной из лав до сих пор продолжается пожар. «Там тушат. После того, как потушат - пожар начнут работу спасатели», - сказал господин Клюев



12:49. На место аварии на шахту Засядько в Донецк приехали министр угольной промышленности Сергей Тулуб, министр МЧС Нестор и вице-премьер Украины Андрей Клюев, возглавляющий Правительственную комиссию.

Чиновники сразу же проследовали в здание шахтоуправления, отказавшись общаться с журналистами, и не подойдя к родственникам шахтеров, с утра ожидающих информации в соседнем с заводоуправлением здании.

12:19. На месте работают 65 отделений горноспасательной службы и 21 реанимационная противошоковая группа Минуглепрома.

В Донецк вылетела специальная Правительственная комиссия, в состав которой входят вице-премьер-министр Андрей Клюев, министр по вопросам чрезвычайных ситуаций Нестор Шуфрич и министр угольной промышленности Сергей Тулуб.

Премьер-министр Украины Виктор Янукович вылетает в Донецк в связи с аварией на шахте им. Засядько. Премьер проведет заседание Правительственной комиссии по поводу аварии на шахте.

12:14. По состоянию на 10.30 без признаков жизни обнаружены тела 19 горняков шахты Засядько.



10:07. До 17 человек (по состоянию на 10 часов утра;) увеличилось количество погибших горняков, застигнутых взрывом метана на шахте Засядько. Судьба еще 14 человек пока неизвестна. В Донецк вылетел министр МЧС Нестор Шуфрич.

09:41. 8 горняков погибло в результате взрыва метана на шахте имени Ф. Засядько. Об этом «Острову» сообщили в ГУ МЧС в Донецкой области. 17 человек госпитализировано.

На поверхность вывели более ста горняков, однако 106 шахтеров пока находится под землей. Продолжаются спасательные работы, сообщили в МЧС.

08:12. Сегодня утром на шахте им. Засядько (Донецке;) произошел взрыв метано-воздушной смеси. Сообщение о взрыве поступило в Главное управление МЧС в Донецкой области в 3.34 утра.

По предварительной информации на момент аварии под землей находилось 450 горняков, 31 из которых оказались застигнуты взрывом. Пока найдены тела шести погибших.


http://ostro.org/shownews_tema.php?id=1206&lang=ru

"Остров"

tell a friend :: comments 0


Donieck: groźba nowego wybuchu

Posted by admin on 2007-11-19 17:51:07 CET

Ze względu na podwyższenie stężenia metanu służby uczestniczące w akcji ratunkowej w kopalni węgla kamiennego w Doniecku wycofały się ze sztolni zniszczonej przez niedzielną eksplozję metanu, która zabiła dotychczas 72 osoby - poinformował doniecki portal informacyjny Ostro.org.


Istnieje groźba kolejnego wybuchu - powiedział dziennikarzom jeden z członków sztabu kryzysowego Mychajło Wołynec.

W kopalni im. Zasiadki w Doniecku (wschodnia Ukraina) odnaleziono już ciała 72 górników - poinformowała służba prasowa donieckiej administracji obwodowej. Do tej pory na powierzchnię wydobyto 63 ciała. Trwały poszukiwania 28 górników.

Administracja obwodowa poinformowała, że pogrzeby zidentyfikowanych ofiar katastrofy w kopalni odbędą się we wtorek.

Poniedziałek jest pierwszym dniem trzydniowej żałoby, ogłoszonej w niedzielę przez władze Doniecka.

Do wybuchu w kopalni im. Zasiadki doszło na głębokości ponad 1000 metrów w niedzielę, kilka minut po godz. 2.00 w nocy czasu polskiego. W tym momencie pod ziemią pracowało ok. 450 górników nocnej zmiany. Większość z nich została ewakuowana.

Dochodzenie w sprawie przyczyn wybuchu wszczęła w poniedziałek prokuratura w Doniecku. Jak podał jej szef, Witalij Mazura śledztwo toczy się w związku z podejrzeniem "naruszenie norm bezpieczeństwa" w kopalni.


tell a friend :: comments 0


odnalezienie żywych górników niemożliwe

Posted by admin on 2007-11-19 17:49:20 CET

W warunkach, które panują obecnie w kopalni węgla kamiennego im. Zasiadki w Doniecku (wschodnia Ukraina) odnalezienie żywych górników jest niemożliwe - oświadczył jeden z członków sztabu kryzysowego Mychajło Wołynec.


Wcześniej Wołynec poinformował, że ze względu na podwyższenie stężenia metanu służby uczestniczące w akcji ratunkowej wycofały się ze sztolni zniszczonej przez niedzielną eksplozję metanu, która zabiła dotychczas 72 osoby.

- Istnieje groźba kolejnego wybuchu - powiedział dziennikarzom Wołynec.
Według niego obecnie w strefie, gdzie doszło do wybuchu i trwa pożar, znajduje się około 30 ciał. (Jak wynika z uściślonych informacji, jest ich 28.) - Nikt nie chce wziąć na siebie odpowiedzialności i powiedzieć, że w takich warunkach nikt nie może przeżyć - powiedział Wołynec, cytowany przez doniecki portal internetowy Ostro.org.

Obecni na miejscu przedstawiciele ukraińskich władz twierdzili dotychczas, że 28 poszukiwanych górników uznaje się za zaginionych. Do tej pory na powierzchnię wydobyto 63 ciała.

Administracja obwodowa poinformowała, że pogrzeby zidentyfikowanych ofiar katastrofy w kopalni odbędą się we wtorek.

Tymczasem rodziny górników, którzy w momencie wybuchu pracowali pod ziemią, skarżą się na brak jakichkolwiek informacji o ich bliskich.

W poniedziałek rano około stu ludzi przerwało łańcuch ochrony wokół siedziby dyrekcji kopalni i wdarło się do gabinetu przebywającego tam wicepremiera Ukrainy Andrija Klujewa.

Rodziny domagały się oficjalnej listy zabitych i podania przyczyn wybuchu w kopalni. Klujew odpowiedział, że jest na to jeszcze za wcześnie.

Poniedziałek jest pierwszym dniem trzydniowej żałoby, ogłoszonej w niedzielę przez władze Doniecka.

Do wybuchu w kopalni im. Zasiadki doszło na głębokości ponad 1000 metrów w niedzielę, kilka minut po godz. 2.00 w nocy czasu polskiego. W tym momencie pod ziemią pracowało ok. 450 górników nocnej zmiany. Większość z nich została ewakuowana.

Dochodzenie w sprawie przyczyn wybuchu wszczęła w poniedziałek prokuratura w Doniecku. Jak podał jej szef Witalij Mazura, śledztwo toczy się w związku z podejrzeniem "naruszenie norm bezpieczeństwa" w kopalni.

tell a friend :: comments 0


Turek próbował przemycić 105 kg heroiny

Posted by admin on 2007-11-19 17:47:06 CET

Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) zatrzymała obywatela Turcji, podejrzewanego o próbę wwiezienia na ukraińskie terytorium 105 kilogramów heroiny - podała agencja informacyjna "Ukrainski Nowyny".


Incydent miał miejsce w niedzielę, w porcie morskim Illicziwsk w obwodzie odeskim na południu Ukrainy.

SBU poinformowała, że narkotyk był ukryty w baku paliwowym ciężarówki, którą kierował podejrzany. Według wstępnych ustaleń domniemany kurier chciał przerzucić heroinę przez Ukrainę do Rosji.
To już w tym roku tak duży ładunek heroiny wykryty przez SBU. W lutym tego roku po wspólnej akcji ze służbami Stanów Zjednoczonych, Niemiec i Turcji SBU skonfiskowała 125 kg tego narkotyku.


tell a friend :: comments 0


Juszczenko zaapelował o szybkie wyjaśnienie przyczyn tragedii

Posted by admin on 2007-11-19 17:45:26 CET

Prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko zaapelował o możliwie najszybsze wyjaśnienie przyczyn katastrofy w kopalni węgla kamiennego im. Zasiadki w Doniecku na wschodzie kraju.


Według najnowszych danych w wyniku wybuchu metanu, do którego doszło w niedzielę nad ranem, zginęło 77 górników. Los 23 osób pozostaje nieznany - podała delegatura Ministerstwa ds. Sytuacji Nadzwyczajnych w Doniecku. Zdaniem ratowników szanse na ich uratowanie są nikłe. W kopalni już drugą dobę trwa pożar.

"Tragedia w Doniecku jest kolejnym wyzwaniem nie tylko dla ukraińskiego przemysłu węglowego, ale i dla całej władzy państwowej" - powiedział Juszczenko, który w poniedziałek odwiedził miejsce katastrofy. Jak podał dobrze poinformowany doniecki portal internetowy Ostro.org, w poniedziałek, tuż przed wizytą Juszczenki, na terenie kopalni po raz pierwszy od momentu wybuchu pojawił się szef jej rady nadzorczej, deputowany Partii Regionów Ukrainy premiera Wiktora Janukowycza - Juchym Zwiahilski.

Do tej pory pojawiały się sprzeczne informacje na jego temat: w sztabie kryzysowym twierdzono, że bierze udział w akcji ratowniczej, pojawiały się też doniesienia, że szef kopalni trafił do szpitala z objawami zawału serca.

Ostro.org napisał, że Zwiahilski nie spotkał się z rodzinami zabitych i poszukiwanych górników. Zdaniem portalu wśród bliskich zmarłych narasta gniew.

Napisano, że jeden z górników, który stracił w katastrofie jedynego syna, zaapelował do swych kolegów, by "domagali się sprawiedliwości i godnej płacy". Rodziny wyrażają pretensje pod adresem kierownictwa kopalni, przede wszystkim Zwiahilskiego.

Do wybuchu w kopalni im. Zasiadki doszło w niedzielę kilka minut po godz. 2.00 czasu polskiego na głębokości ponad tysiąca metrów.

Jeśli 23 osoby, których los nie jest dotychczas znany, nie zostaną odnalezione żywe, będzie to najtragiczniejsza katastrofa w historii górnictwa niepodległej Ukrainy.

tell a friend :: comments 0


PZU może nie wypłacić dywidendy

Posted by admin on 2007-11-19 17:39:44 CET

PZU może zatrzymać tegoroczny zysk netto, który według zapowiedzi prezes Agaty Rowińskiej wyniesie w grupie co najmniej 4 mld zł. Grupa rozważa inwestycje w Polsce i za granicą w 2008 roku i nie wyklucza zakupu banku w Polsce i na Litwie, wynika z wypowiedzi przedstawicieli PZU.

"Grupa PZU rozważa inwestycje za granicą i w Polsce, które wzmocnią jej pozycję i zapewnią wyższe zyski. Nie możemy wykluczyć możliwości zainteresowania się spółką bankową. Jeśli jest bank do kupienia, możemy przeanalizować taką możliwość" - powiedziała Rowińska dziennikarzom w poniedziałek.

W tym roku PZU nie podpisało umowy z PKO BP w zakresie bancassurance, obowiązującej w 2006 r., co spowodowało spadek przypisu składki PZU Życie z ubezpieczeń bankowych o 49% r/r do 707 mln zł po trzech kwartałach, a tym samym spadek składki tej spółki ogółem o 7,2% do 5,4 mld zł.

"PZU bardzo zależy na współpracy z bankiem PKO BP. Rozmawiałam z panem prezesem Juszczakiem i ta współpraca będzie" - powiedziała Rowińska.

Zapytana o możliwość wypłaty dywidendy z tegorocznego zysku prezes powiedziała, że PZU planuje inwestycje i niewykluczone, że zysk pozostanie w PZU Życie.

"Nadal obowiązuje uchwała sprzed dwóch, trzech lat, która mówi o możliwości wypłaty od 25% do 50% dywidendy. Wyniki spółek zagranicznych mobilizują do myślenia o nowych inwestycjach. To może wpłynąć na rekomendację zarządu pod koniec roku obrachunkowego. Spółka jest przygotowana do tego, aby inwestować i pracuje nad tym" - zapewniła Rowińska.

Prezes podtrzymała prognozę 4 mld zł zysku netto w całym 2007 roku. "Ten wynik jest do zrealizowania" - powiedziała.

Z zysku wysokości 1,97 mld zł za 2006 roku PZU Życie nie wypłaciło dywidendy, co spółka uzasadniła "strategicznymi potrzebami inwestycyjnymi PZU Życie SA, wynikającymi realizowanej strategii grupy PZU na lata 2006-2010". Dywidenda z zysku za 2005 roku wyniosła 1,41 mld zł.

Rafał Antczak, dyrektor zarządzający grupy, powiedział, że naturalnym terenem ekspansji PZU jest Litwa i Ukraina, gdzie spółka jest już obecna. Po trzech kwartałach spółki zagraniczne znacząco poprawiły wyniki i wypracowały zysk netto - PZU Litwa miała 8 mln zł, a PZU Ukraina 25 tys. zł zysku netto wobec odpowiednio 12 mln zł i 27 mln zł straty rok wcześniej.

"Na początku roku groziła nam utrata licencji ubezpieczeniowej, ale efekty restrukturyzacji pojawiły się szybciej, niż się tego spodziewaliśmy" - powiedział Antczak, komentując sytuację w spółce PZU Ukraina.

Składka przypisana brutto PZU Litwa sięgnęła 133 mln zł, a PZU Ukraina 70 mln zł, a wynik techniczny wyniósł odpowiednio 2 mln zł i (-1) mln zł.

"Wyniki spółki litewskiej są dużo lepsze, ale to jest bardzo mały rynek i możliwości akwizycji są niezmiernie małe. To wymaga zainteresowania sektorem bankowym" - powiedział Antczak.

"Niczego nie można wykluczać. W PZU kapitału nie brakuje" - powiedział Antczak, zapytany, czy PZU będzie starało się kupić bank na Litwie i Ukrainie oraz przejąć spółkę ubezpieczeniową w drugim z tych krajów.

Dodał, że decyzje w tej sprawie będą zapadać najwcześniej w 2008 roku, a grupa rozważa różne warianty zwiększenia skali działania, w tym również rozwój organiczny.

Grupa PZU opublikowała dziś wyniki po trzech kwartałach. Zysk netto wyniósł 3,4 mld zł i wzrósł o 25,45 w skali roku, a przypis składki sięgnął 11,76 mld zł (spadek o 1,2% r/r/). Aktywa grupy na koniec roku wyniosły 53,59 mld zł.


Źródło: ISB

tell a friend :: comments 0


"W donieckich kopalniach wyłączano czujniki metanu"

Posted by admin on 2007-11-19 12:27:58 CET



Ukraińska gazeta "Siegodnia" pisze, że w donieckich kopalniach wyłączano czujniki metanu, aby umożliwiać wydobycie. Tak samo postępowano w kopalni im. Zasiadki. W niedzielnym wybuchu gazu zginęło tam co najmniej 69 górników.

Dziennikarze rozmawiali z miejscowymi górnikami, którzy przyznają, że często czujniki metanu są specjalnie psute albo przestawiane tak, aby pokazywały niższy poziom gazu. Takie zalecenia robotnicy słyszą od pracowników średniego szczebla. Jeden z górników z kopalni im. Zasiadki mówi, że czujniki są umieszczane na ziemi, gdzie jest mniejsze stężenie gazu albo przykrywane kurtkami. Rozmówca dziennika tłumaczy, że zbyt wysoki poziom metanu oznacza zatrzymanie produkcji, a zatem spadek wydobycia oraz pensji, której wysokość zależy od ilości węgla. Ci którzy nie chcą się dostosować są przenoszeni na odcinki, gdzie są niższe płace.

Dziennik "Siegodnia" pisze, że pensje w kopalni im. Zasiadki wahają się od 2,5 tysiąca do 5 tysięcy hrywien czyli od 1250 do 2,5 tysiąca złotych. Mimo regularnie zdarzających się wypadków, ludzie i tak idą tam do pracy ponieważ w okolicy nie ma innych zakładów.

tell a friend :: comments 0


Wicepremier Klujew: szanse na odnalezienie żywych górników wciąż istnieją

Posted by admin on 2007-11-19 12:26:33 CET

Szanse na odnalezienie żywych górników, zasypanych w sztolni wskutek niedzielnego wybuchu w donieckiej kopalni im. Zasiadki, wciąż istnieją - oświadczył wicepremier Ukrainy Andrij Klujew.


Są szanse na uratowanie 30 ludzi - powiedział w rozmowie z dziennikarzami w Doniecku na wschodniej Ukrainie.

Tymczasem szef górniczego związku zawodowego w kopalni Zasiadki ocenił w niedzielę, że "nadzieje na to, że poszukiwani górnicy żyją, są bardzo małe". Wyjaśnił, że akcję ratowniczą utrudnia pożar, a dostęp do sztolni został zawalony wskutek wybuchu. Eksplozja metanu, do której doszło w niedzielę nad ranem w kopalni w Doniecku na głębokości ponad 1 tys. metrów, zabrała dotychczas życie 70 górnikom. Trwają poszukiwania 30 osób, uznawanych za zaginione.

tell a friend :: comments 0


"To może być największa tragedia w historii górnictwa Ukrainy"

Posted by admin on 2007-11-19 12:25:30 CET

Niedzielna katastrofa w kopalni węgla kamiennego w Doniecku, która pochłonęła dotychczas 70 ofiar, może okazać się największą tego rodzaju tragedią w historii niepodległej Ukrainy - piszą w poniedziałek ukraińskie gazety.


Zdaniem górników, którzy przeżyli wybuch metanu w kopalni ich 30 kolegów, uznanych za zaginionych, najprawdopodobniej już nie żyje. "Po eksplozji w kopalni wybuchł pożar, a sztolnia, w której nastąpiła eksplozja, zawaliła się" - czytamy w dzienniku "Siegodnia".

Gazeta podkreśla, że górnicy pracujący w kopalni im. Zasiadki otrzymują ok. 400 dolarów wynagrodzenia miesięcznie. Ich zarobki zależą od ilości wydobytego węgla. Właśnie dlatego "czujniki mierzące stężenie metanu w powietrzu są umyślnie psute, przykrywane kufajkami bądź umieszczane na ziemi, gdzie stężenie gazów jest najmniejsze" - powiedział dziennikowi były pracownik kopalni.

Ci, którzy nie zgadzają się na takie praktyki, są przenoszeni do innych, niżej opłacanych prac - mówią cytowani przez "Siegodnia" anonimowi górnicy.

Gazeta "Kommiersant-Ukraina" zaznacza, że celem wierceń, które doprowadziły w niedzielę do wybuchu metanu w kopalni im. Zasiadki, było utworzenie korytarzy odprowadzających metan.

Sugeruje, że wypadku można było uniknąć, gdyby prace wiertnicze zostały w porę przerwane. "Na minutę przed eksplozją górnicy informowali dyspozytora o dziwnym zapachu unoszącym się w sztolni" - czytamy.

Dziennik opisuje także reakcję rodzin górników, pracujących w momencie wybuchu pod ziemią. "Mój mąż oddał życie za dwa tysiące hrywien (ok. 400 dolarów)" - krzyczała żona jednego z górników, kiedy usłyszała o jego śmierci.

"Kommiersant-Ukraina" przypomina, że do największej katastrofy w ukraińskim górnictwie doszło 11 marca 2000 r. w kopalni im. Barakowa w Krasnodonie w obwodzie ługańskim. Eksplozja pyłu węglowego zabiła wówczas 81 osób.


tell a friend :: comments 0


Wybór Kamisy

Posted by admin on 2007-11-19 12:23:38 CET

tekst Violetta Szostak, współpraca Sylwia Sałwacka i Maria Bielicka

Pasza: Oni mi powiedzieli, żebym nie starał się mścić sam

13 września 2007, granica polsko-ukraińska

Funkcjonariusze Bieszczadzkiej Straży Granicznej znaleźli Czeczenkę - 36-letnią Kamisę D., która próbowała przedostać się przez zieloną granicę wraz z czwórką dzieci. Matka z dwuletnim synem została przewieziona do szpitala.

Jej trzy córki - 13-letnia, 10-letnia i 6-letnia - zmarły prawdopodobnie z powodu wychłodzenia i wycieńczenia. Ciała znaleziono w górach na granicy Polski i Ukrainy. Zwłoki przykryte były liśćmi paproci. Rodzina miała na sobie letnią odzież, jedna z dziewczynek była bez butów. W czwartek w nocy temperatura w miejscu, gdzie znaleziono ciała, spadła do 3 st. C.

1994, Szali

- Chawa, moja najstarsza córka, urodziła się 12 grudnia 1994 r. Dzień wcześniej rozpoczęła się wojna, Rosjanie zbombardowali Grozny - mówi Kamisa.

Mieszkała z mężem Hampaszą 20 km od Groznego, w mieście Szali.

- Ze szpitala mąż zabrał mnie od razu do domu, bo baliśmy się, że będą bombardować szpital. Kiedy moja dziewczynka miała miesiąc, uciekliśmy do Dagestanu, do mojej starszej siostry. Po czterech miesiącach wróciliśmy do Szali. Nasza ulica była zupełnie pusta, wszystkie rodziny uciekły, wróciliśmy jako pierwsi. Okna wybite od eksplozji, ściany popękane. Nie było gazu, wody, światła. Pierwszego wieczoru, gdy wróciliśmy, tak strasznie strzelali, czołgi, samoloty, strasznie. To trwało, trwało. Spaliśmy w ubraniach, żeby móc szybko uciec. Zawsze torby czekały przygotowane. Z rodzin, które mieszkały obok nas, zginęło podczas tej pierwszej kampanii 15 młodych ludzi. Mój brat był ranny. Zabito dwóch moich kuzynów. Ich ojciec - mój wujek - pochował synów, a potem sam umarł.

1999, druga wojna

- Sieda, moja druga córeczka, miała dwa lata, kiedy jesienią 1999 r. rozpoczęła się druga kampania wojny.

W czasie tej wojny już z domu nie wyjechaliśmy. Żeby uciekać, trzeba było mieć pieniądze, my nie mieliśmy. Czekaliśmy na swój los.

Ta zima to był najstraszniejszy czas - bez przerwy strzelali, dzieci w nocy przyciskały się do mnie tak mocno, że jak tylko rozluźniałam uścisk, krzyczały. Całą tę zimę spaliśmy w piwnicy, prawie byśmy tam umarli, bo zatruliśmy się gazem od lampy.

W ciągu dnia wychodziliśmy, kiedy były przerwy w nalotach, potem znaliśmy już ich plan. Miałam krowę przed domem, doiłam ją. Widzieliśmy przez okno, jak bombardują sąsiednią miejscowość, zniszczyli ją zupełnie, dużo ludzi tam zginęło. U nas, w Szali, też w jednym dniu 200 ludzi zginęło od jednej rakiety - spadła w środku miasta. Następnego dnia wszędzie były pogrzeby.

Teraz

- Rosja mówi, że teraz wszystko jest stabilnie, normalnie. A teraz też w każdej chwili mogą do domu wpaść ludzie w maskach, nie wiadomo, kto to jest, Rosjanie, Czeczeni, kadyrowcy [ludzie nowego prorosyjskiego prezydenta Czeczenii Ramzana Kadyrowa] czy kto, zabierają mężczyzn nie wiadomo gdzie, na przesłuchania, ludzie wracają pobici albo nie wracają - opowiada Kamisa.

- Jedną ręką głaszczą, drugą biją. Taka polityka teraz u nas.

Mówi, że Paszę też tak raz zabrali, ale nie było go tylko jedną noc, bo cała rodzina zebrała pieniądze i krewniacy go wydostali. Bali się, że przyjdą znów.

Mówi też, że teraz w Czeczenii dzieje się z ludźmi coś dziwnego, wielu umiera nagle nie wiadomo od czego. - Człowiek kładzie się wieczorem spać, a rano się nie budzi. Albo siedzimy, rozmawiamy tak jak teraz, ktoś się chwyta za serce i umiera. Lekarze mówią, że nie wiedzą, co się stało. Serce, nerwy. Młodzi, młodzi ludzie tak umierają! Dużo kobiet. Był u nas taki jeden dzień w Szali, że umarło tak pięć młodych kobiet. Ale jak wciąż żyje się w strachu?

I nie ma normalnego szpitala, szkoły, pracy. Do zeszłego roku Pasza jeździł na taksówce, potem stracił pracę. Dostawałam zasiłek na dzieci, na jedno 70 rubli na miesiąc, można było za to kupić parę rajstop. No, takie życie.

Mówi, że chcieli z Paszą wyjechać z Czeczenii właśnie dla dzieci. Dzieci było już czworo: Chawa - w tym roku skończyłaby 13 lat, Sieda - 10, Elina - 6, i chłopiec, na którego wołają Emi, ma 2 lata i 8 miesięcy.

- Żeby mogły żyć w lepszym świecie. Normalnie jeść, uczyć się. Słyszeliśmy od krewnych, znajomych, którzy przenieśli się na Zachód, że mają tam dobre, normalne życie. Starsze dziewczynki same już mówiły, że chcą wyjechać. Ponadto Sieda chorowała, miała problemy z chodzeniem, kręgosłupem, u nas nikt nie chciał jej pomóc. Dlatego się zdecydowaliśmy.

Legalnie nie było możliwości. Całej rodzinie wizy nie dadzą. Mąż pojechał na Ukrainę poszukać kogoś, kto nas przeprowadzi przez granicę na Słowację - tłumaczy Kamisa.

Stamtąd chcieli dostać się do rodziny w Austrii, a potem do Szwecji. W Szwecji, jak słyszeli, uchodźców przyjmują bardzo dobrze.Pasza znalazł ukraińskiego celnika. Do granicy mieli dojechać samochodem, potem kilka kilometrów pieszo przez las, lekka droga, bezpieczna, a na Słowacji ktoś im pomoże - tak obiecywał celnik.

2200 dolarów miał dostać na początku, a 500 potem, jak już Kamisa przedostanie się z dziećmi przez granicę i zadzwoni do Paszy, że wszystko jest dobrze. Bo tak ustalili, że to ona pójdzie z dziećmi. Pasza ustalił. Pasza miał załatwić dla siebie legalną wizę i czekać w Szwecji. Rodzina pomogła im zebrać pieniądze.

Ucieczka się rozpoczyna

Przyszedł po nas celnik. Wziął pieniądze. Wsiedliśmy do ciężarówki, ja i dzieci. Pojechaliśmy. W jakimś miejscu na drodze celnik nas wysadził. Było już ciemno, nie wiedziałam, gdzie jesteśmy. Czekało tam na nas trzech mężczyzn. Z nimi ja, moje dzieci poszliśmy w góry.Bardzo padał deszcz. Po drodze była rzeka. Kazali nam przejść w bród. Emi u mnie na plecach. Jeden z przewodników niósł Elinę. Starsze dziewczynki same. W lesie było bardzo ciemno, dużo dołów, co chwilę upadaliśmy. Oni obracali się i kazali nam być cicho, żeby nas nikt nie usłyszał, nie złapał. Musiałam zatykać Emiemu buzię, bo płakał.

W końcu doszliśmy do jakiegoś gospodarstwa. Kazali nam wejść do stodoły, gdzie mieliśmy spać. Było zimno, my przemoczeni, prosiłam, żeby dali chociaż coś do okrycia dzieci, nie dali. Zostawili nas tam, sami poszli spać do ciepłego domu. Do rana tam przesiedzieliśmy. Przykryłam dzieci sianem.

Błądzenie

Rano mieliśmy iść dalej, ale byliśmy już bardzo zmęczeni, powiedziałam, że chcę wracać. Jeden z przewodników odpowiedział: 'To już niedaleko'.Myśmy szli, szli, z góry na górę, chwila odpoczynku i dalej, szybko, szybko. Daleko jeszcze? 'Nie rozmawiajcie, nie hałasujcie, szybko, żeby nas nikt nie zobaczył'. W pewnej chwili powiedzieli, że doszliśmy.

Ale wcześniej umawialiśmy się, że doprowadzą nas do miejsca, skąd zobaczymy słowacką wioskę. A tam nic nie było. Zapytałam: 'Gdzie wioska?'. Powiedzieli, że nie widać, bo mgła. Jak zejdziemy na dół, będziemy w wiosce.

Widziałam słupy graniczne, powiedzieli, że z prawej strony jest Polska, a z lewej Słowacja i tam mam iść. Błagałam, żeby nas sprowadzili. Odeszli.Tam nie było żadnej wioski, żadnych śladów, żadnej drogi. Tylko las, góry. Błądziliśmy cały dzień.

Padało bez przerwy. Zimno było, oj, bardzo. My ubrani lekko, tak nam kazali, żeby szybciej iść. Szukałam już czegokolwiek, jakiegoś dachu, żeby dzieci schronić. Jakiegokolwiek człowieka, Ukrainiec, Polak, Słowak, ktokolwiek, żeby pomógł! Ale nikogo nie spotkaliśmy. Kiedy zrozumiałam, że się zgubiliśmy, pomyślałam, żeby wrócić do tych granicznych słupów, przecież oni kazali nam tam iść cicho, jeśli zaczniemy krzyczeć, ktoś nas na pewno usłyszy!

Poszliśmy z powrotem. Niosłam Emiego. Dziewczynki szły przodem, ale coraz wolniej. Starsza córka powiedziała: 'Mamo, my już minęliśmy siedem gór. Ile jeszcze mamy iść?'. Uspokajałam: 'Dojdziemy do granicy, tam nas znajdą, dojdziemy, jeszcze trochę'. Ale zaczęło się ściemniać i granicy nie było. Szliśmy i krzyczeliśmy: 'Pomocy, pomocy, pomocy!'.

Szliśmy przez las, tam było tak ciemno, że jeden drugiego nie widział. I cały czas deszcz. Tak zimno. Dzieci były głodne, skończyło się jedzenie, które wzięliśmy na drogę. Usiedliśmy na pniu i czekaliśmy do rana.

Śmierć i ratunek

Rano moje dzieci były już bez sił. Jeszcze kawałek, do słupów, tam odpoczniemy. Jeszcze wstały, w południe doszliśmy do słupów.Sieda mówi: "Nogi mnie nie słuchają". Nogi miała już takie spuchnięte i ręce. Wszystkie dzieci miały takie popuchnięte nogi.Szliśmy jeszcze kawałek wzdłuż granicy. Krzyczeliśmy po ukraińsku, rosyjsku, polsku.

W pewnej chwili odwróciłam się: nie ma Siedy. Najmniejsza Elina, ona miała najwięcej siły, pobiegła zobaczyć. Wraca i mówi: 'Nie ma Siedy, jakiś mężczyzna tam leży!'. Zaczęłam krzyczeć, zostawiłam Emiego, biegnę, patrzę - to Sieda leży, zemdlała. Elina widziała mężczyznę, miała już takie halucynacje. Wszystkie miały, co chwilę mówiły: 'Mama, tam dom, tam dom'.Podniosłam Siedę. Nie mogliśmy już dalej iść. Usiedliśmy obok słupka. Słup miał numer 82. Siedę położyłam. Pod głowę dałam jej torbę, przykryłam twarz folią, żeby osłonić od wiatru. Wiało tak, że w lesie łamało gałęzie. Chawa siedziała oparta o słup.Ja z jednej strony przyciskałam Emiego, z drugiej Elinę. Wołałam na pomoc. Spojrzałam na Chawę, a ona tak głową pokręciła, że nie, nie, pomoc nie przyjdzie. Ona nie mogła już mówić, oczami wskazała na Siedę. Przysunęłam się, odkryłam Siedę, była taka sina, zaczęłam szukać pulsu, oddechu, nie było. 'Pomocy, pomocy!' - wołałam, na Allaha zła byłam, dlaczego on nie pomaga, kiedy widzi, że moje dzieci umierają! Znowu zaczęło się ściemniać. Widziałam, jak odchodziła Chawa. Opuściła nogi, głowę. Próbowałam ją czymś przykryć, masować.

Siedziałam, ściskając Emiego i Elinę. W nocy Elina zaczęła tracić przytomność, leciała mi z rąk, Emi krzyczał, kiedy kładłam go, żeby rozcierać Elinie ręce, nogi. 'Obudź się, obudź, Elina'. Ale widziałam, że to nie pomaga. - Położyłam Chawę i Siedę obok siebie. Na nich położyłam Elinę. Żeby nie było jej zimno od ziemi. Zerwałam paprocie i okryłam je. Wzięłam Emiego na plecy i poszłam po pomoc. Liczyłam numery na słupkach, kiedy doszłam do 72. słupka, znalazłam wodę, napoiłam Emiego. Chciałam zanieść wodę Elinie, tam były takie wielkie liście, napełniłam jeden, pękł mi w rękach.

Nie doniosłam wody, ale zawróciłam do córek. "Elina!" - wołałam. Żyła, odzywała się tak: 'Ymm, ymm'. "Nie bój się, obok ciebie jest Sieda i Chawa, mama zaraz wróci". Poszłam w drugą stronę, myślałam, że może będzie prostsza droga - była jeszcze gorsza, górzysta, ale postanowiłam iść do końca, wiedziałam, że jeśli się zatrzymam, stracę Emiego. Emi siniał.

Byłam przy 112.? Albo 120. słupku? Wtedy zobaczyłam mężczyznę. Pogranicznik, Polak. 'Pomóż, tam moje dzieci umierają'. Za pięć minut biegli już inni, z jednej strony Polak, z drugiej dwaj Ukraińcy z bronią. Ukrainiec krzyczał: 'Stój, stój!'. Krzyczał na mnie: 'Jesteś głupia, że szłaś tu z dziećmi!'. Powiedziałam: 'Naprawdę jestem głupia, straciłam moje dzieci!'. Polacy zabrali mnie do szpitala - mówi Kamisa. Pogranicznicy znaleźli ciała dziewczynek na granicy w pobliżu miejscowości Wołosate w masywie Wołczego Berda, przy słupie granicznym nr 82. Lekarze stwierdzili, że zmarły z zimna i wycieńczenia. Matka i chłopiec nie przeżyliby następnych dwóch godzin.

Dzisiaj, w domu pod Zbąszyniem

Po domu biegał chłopiec. - Emi! Emi! - zawołała Kamisa. Zobaczyłam ją, jak wstaje zza kuchennego stołu. Jaka młoda, jaka piękna jest ta kobieta.Jak rozmawiać z matką, która straciła trzy córki? Mówiła sama, odtwarzała tamtą drogę, szczegóły, najdrobniejsze. Jakby chciała to wszystko wypowiedzieć. Albo jakby myślała, że musi mówić, że tego od niej wszyscy chcą. Potem słuchałam, jak mówi o tym po raz kolejny w telewizji, radiu, gazetach.Rozmawiałyśmy po rosyjsku. Ma łagodny, śpiewny głos. Mówiła, płakała, nabierała powietrza, mówiła. Rozmawiałyśmy w domu Mirosławy Majerowicz-Klaus pod Zbąszyniem w Wielkopolsce, gdzie Kamisa mieszka teraz z synkiem i mężem.Uśmiecha się nawet, gdy zaczyna mówić o tym domu: - Kiedy leżałam w szpitalu, powiedzieli mi, że zaprasza mnie do swojego domu Polka, Mirosława, Mirka. Że u niej bardzo dobrze, piękne miejsce, ona mi pomoże. Nie chciałam do obozu uchodźców, gdybym tam trafiła, byłoby ze mną zupełnie inaczej. Mirka dopowiada: - Jechałam autem, kiedy usłyszałam w radiu o tragedii. I kiedy usłyszałam jeszcze, że tej kobiecie może grozić deportacja! To mnie postawiło na nogi. Jeśli ona z czwórką dzieci w taki sposób uciekała z Czeczenii, to chyba z piekła uciekała! I dlaczego ona była sama? Zadzwoniłam zaraz do radia i powiedziałam, że chcę ją przyjąć do siebie.

Pomagać bliźniemu

Mirosława mówi głośno, energicznie. Ma trzy córki - dwie dorosłe i 7-letnią Anię. Do domu pod Zbąszyniem przeprowadzili się z mężem przed rokiem z Poznania. Jest psychoterapeutką i prowadzi tu niewielki ośrodek terapeutyczny dla rodzin i małżeństw. 'Pani naprawdę chce przyjąć do domu tę Czeczenkę?' - dopytywał się dziennikarz z radia. - Skontaktowali mnie potem z urzędnikiem z departamentu uchodźców. Tam powiedziano mi, że jest już nie tylko Kamisa i Emi, ale dojechał też mąż. 'Co pani zrobi teraz?' - zapytał urzędnik. 'Przecież nie będę rozdzielać rodziny!'. Co na to mój mąż? Był trochę w szoku. Gdy chodziło tylko o Kamisę i Emiego, to przystał od razu, ale jak dowiedział się o Paszy, no to był trochę przestraszony, jak byłaby większość Polaków, prawda? Czeczen - kto to będzie, pewnie po wielu przejściach - opowiada pani Mirosława. 21 września czeczeńska rodzina przyjechała do domu pod Zbąszyniem.

Mirka: - I zobaczyliśmy się, i było dobrze od razu, prawda? Obiad przygotowałam, bardzo wam smakował.

Kamisa: - I placek.

Mirka: - Placek upiekłam, sernik bardzo dobry.

Kamisa: - Stałyśmy się z Mirką jak siostry...

Mirka: - Jak rodzina, naprawdę! My jesteśmy rodziną głęboko katolicką, a oni są muzułmanami. Wie pani, jak my się dobrze rozumiemy? Ile wspólnych wartości mamy? Wielu ludzi mówiło: 'Ale to muzułmanie!'. A ja: 'O Jezu! Rzeczywiście'. Ale to właśnie na tym polega katolicyzm. Żeby pomagać bliźniemu, prawda?

Pasza: - Bóg jest jeden.

Pasza siedział obok, kiedy Kamisa opowiadała, patrzył na nią, słuchał znieruchomiały, dopowiedział kilka zdań.

- Czekałem na telefon, czy doszli. Kiedy usłyszałem, co się stało... Od razu pojechałem na posterunek do szefa celników, przyjechała policja, prokurator. Miałem dane tamtego, który miał nas przeprowadzić, wiem, gdzie on mieszka, w Użhorodzie, ma tam rodzinę... Oni mi powiedzieli, żebym nie starał się mścić sam, bo zaszkodzę sobie, że mam stąd uciekać, a oni zajmą się ukaraniem tamtego zgodnie z prawem. A teraz, jak dzwonię i pytam, oni mówią, że nie mogą go znaleźć! A on tam mieszka! On przysłał mi potem przez kogoś innego pieniądze z powrotem, jak już się dowiedział, że to się tak skończyło, że moje dzieci umarły! Kamisa: - Ci, którzy mnie prowadzili, zapytali po drodze, czy my jesteśmy z Mołdawii. Tak myśleli. Ten celnik im widać tak powiedział. Odpowiedziałam, że nie, my jesteśmy z Czeczenii. I oni na siebie wtedy tak spojrzeli. Czy oni specjalnie mnie zostawili? Jeśli tam byłaby wioska, ja bym ją znalazła, tam nie było wioski. Oboje są cały czas na środkach uspokajających.

- Z Paszą nawet gorzej, zamknięty, mało mówi, ma potworne poczucie winy. Kamisa mówi i myślę, że to dla niej dobrze. Gdyby zostawiła to w sobie, serce by jej pękło - tak widzi ich Mirka.

Z dobrem jest różnie

Emi podbiega do mamy, opiera się o jej kolana i wypija duszkiem szklankę mleka, biegnie bawić się z córką Mirki. - Emi to po polsku Emil - tłumaczy mała Ania. Siadają i zaczynają oglądać dobranockę.

Lekarze mówili, że Emi przeżył, bo był cały czas na rękach matki.

Dwa dni temu jechali wszyscy samochodem przez las późnym wieczorem. Wpadł w rozpacz: - Mama, obejmij mnie!

Innego dnia był niegrzeczny, Kamisa powiedziała, że się pogniewa. - I pójdziesz daleko? Do Eliny?


W szpitalu Kamisę odwiedziła prezydentowa Maria Kaczyńska

On najbardziej z Eliną był związany. Chcieli, żeby dziewczynki zostały pochowane w Czeczenii. Ale bali się powrotu - że już się stamtąd nie wydostaną. - Pochowamy je, nie wracajcie - przekazała im rodzina. Trumny przetransportowano. Z całej Czeczenii zjechali na pogrzeb ludzie. Po takiej śmierci - mówili - dzieci pójdą do raju. Nie płacz już, Kamisa, żeby mogły tam spokojnie pójść - przekazali jej. Kamisa i Pasza nie od razu chcieli zostać w Polsce. O Polsce wiadomo, że niechętnie przyjmuje uchodźców, wielu zawraca się z granicy, o status uchodźcy trudno. Ale oni mają dostać dokumenty. Mówią, że chcą tu zostać, bo spotkało ich dużo dobrego od Polaków.Z dobrem, które ich tu spotyka, jest różnie.Mirka działa energicznie. Pojechała do burmistrza Zbąszynia zapytać, czy pomoże zorganizować dla nich lekcje języka polskiego. Burmistrz się zdenerwował, mówił coś o al Kaidzie, terrorystach. Mirka wspomniała o tym dziennikarzom, zrobił się z tego w mediach wielki szum. Burmistrz się zreflektował, znalazły się pieniądze na lekcje i deklaracje dalszej pomocy.Mirka apeluje w mediach, żeby przyłączyć się do pomocy. Wielu ludzi odpowiada, ktoś chce dać rzeczy, ktoś chce uczyć języka, ktoś oferuje pracę. Ale któregoś dnia w nocy pod oknem domu zaczęli jeździć samochodami jacyś młodzi ludzie, puszczali głośno muzykę i krzyczeli: 'Czeczenka, Czeczenka!'. Dzień wcześniej jedna ze stacji telewizyjnych zrobiła program na żywo - po jednej stronie ustawiono czeczeńską rodzinę, po drugiej mieszkańców okolicy, burmistrza, urzędników; pytano, czy pomogą. Wyszło jak konfrontacja. Prowadząca program pytała Mirosławę: 'Czy Kamisa płacze?'. Płacze. Kamisę zapytała: 'Czy chcesz mieć jeszcze dzieci?'. Paszę pytają, czy żałuje teraz, że z nimi nie poszedł. Żałuje. Czy mają zdjęcia dziewczynek? Nie mają, wszystko zostało w Czeczenii.

PS: 4 listopada 2007, na autostradzie między Poznaniem a Wrześnią

'Czeczenka urodziła córeczkę na autostradzie A2 w Nagradowicach. Poród odebrał taksówkarz, który wiózł kobietę i jej 4-letnią córkę. Urodziła na stojąco, oparta o samochód. - Właściwie sama sobie poradziła. Taksówkarz złapał dziecko i zawinął w kocyk - mówią pracownicy Autostrady Wielkopolska SA. Czeczenka nie miała przy sobie dokumentów. Policja ustala jej tożsamość'. Andżelika, 26 lat, od połowy października mieszkała w ośrodku dla uchodźców w Smoszewie pod Warszawą. - Tam ciężkie warunki. Nie dla dzieci warunki - mówi. Chciała wyjechać z Polski do Francji. W dziewiątym miesiącu ciąży razem z 4-letnią córką miała pojechać, urodzić dziecko już tam i starać się o prawo pobytu. Potem ściągnąć męża, który z drugą, 2-letnią, córką został w Smoszewie, bo brakowało pieniędzy na wspólny wyjazd. Tak ustalili. 4 listopada cofnięto ją, kiedy chciała przekroczyć polsko-niemiecką granicę. Źle się poczuła, wsiadła do taksówki, celnicy dali jej pieniądze na powrót do Warszawy, do szpitala. Po drodze odeszły wody płodowe. Wyszła z samochodu na punkcie poboru opłat w Nagradowicach. Dziecko urodziło się w ciągu kilkunastu minut. Zdrowe. Trzecia córka Andżeliki. Dwa dni po porodzie Czeczenka rozmawiała z dziennikarzami w szpitalu w Poznaniu. Prosiła o pomoc. Mówiła zza chusty: 'Boję się, że ktoś mnie rozpozna. Boję się o rodzinę w Groznym. Ale przeraźliwie boję się też deportacji'. Z noworodkiem miała wrócić do obozu dla uchodźców. W szpitalu odwiedziła ją Kamisa.

Źródło: Wysokie Obcasy

tell a friend :: comments 0


Ukraina: 70 śmiertelnych ofiar wybuchu w kopalni

Posted by admin on 2007-11-19 12:15:07 CET

Do 70 wzrosła liczba ofiar niedzielnego wybuchu metanu w kopalni węgla kamiennego im. Zasiadki w Doniecku (wschodnia Ukraina) - podał w poniedziałek wicepremier Ukrainy Andrij Klujew. Ratownicy nadal poszukują 30 górników. Nadzieje na ich uratowanie są nikłe.

tell a friend :: comments 0


Żałoba po wybuchu w kopalni w Doniecku

Posted by admin on 2007-11-19 08:32:58 CET



W wybuchu metanu w kopalni imienia Zasad'ki w Doniecku na Ukrainie zginęło co najmniej 69 górników. Nadal poszukiwanych jest 31 osób.

Poniedziałek, wtorek i środa będą w obwodzie donieckim dniami żałoby. Wicepremier Andrij Klujew zaznaczył, że takim dniem w całym kraju zostanie też ogłoszony wtorek.

Dziś do Doniecka ma przyjechać prezydent Wiktor Juszczenko. Z kolei premier Wiktor Janukowycz wczoraj zapoznał się na miejscu z rozwojem sytuacji. Zapewnił, że rząd pomoże rodzinom tych, którzy zginęli oraz zrobi wszystko, aby wyjaśnić przyczyny wypadku. Już wczoraj jednak Wiktor Janukowycz, który jest jednocześnie szefem Partii Regionów zapewniał, że kopalnia pracowała zgodnie z planem zatwierdzonym przez rządową instytucję kontrolującą tego typu zakłady. Kopalnia imienia Zasad'ki należy do jego partyjnego kolegi deputowanego Juchyma Zwiahilskiego. We wrześniu zeszłego roku, zginęło tam 13 osób. Dotychczas do najtragiczniejszego wypadku doszło 6 lat temu, kiedy w wyniku wybuchu gazu zginęło 55 górników pracujących w kopalni imienia Zasad'ki.

tell a friend :: comments 0


"Zrobili z nas bandytów" - spowiedź żołnierzy

Posted by admin on 2007-11-19 08:31:31 CET


Marek Sterlingow, Marek Wąs

Zrobiono z nas bandytów. Boimy się, że w każdej chwili przyjdą także po nas. Przecież też tam byliśmy - mówią żołnierze Delty, plutonu z polskiej bazy Wazi-Kwa, który 16 sierpnia ostrzelał afgańską wioskę Nangar Khel.


Sześciu z Delty i ich przełożony, oficer, jest już aresztowanych. Zarzut - umyślne zabicie sześciu cywilów, zbrodnia wojenna. Prokuratura utajniła jednak dowody ich winy. W sobotę w konspiracji spotkaliśmy się z kilkoma żołnierzami Delty. Opowiedzieli nam swoją wersję wydarzeń. Przyznają się do mataczenia w sprawie, ale zaprzeczają, by ich koledzy świadomie strzelali do cywilów.

- Dostaliśmy rozkaz ochraniać dwa patrole z uszkodzonymi wozami, które wcześniej wjechały na miny - opowiadają. - Dowódca powiedział: zostajecie tam na noc, na miejscu trzeba urządzić demonstrację siły. Pojedzie moździerz, ma ostrzelać punkty obserwacyjne talibów. Żeby ich stamtąd wykurzyć, żeby nie obserwowali obozowiska i nie mogli zaplanować kolejnego ataku. Tak się robi zawsze, to rutynowa czynność. I u nas, i u Amerykanów. Punkt obserwacyjny talibów był jakiś kilometr za wioską. Kilkanaście pocisków trafiło w cel. Ale ostatnia seria, cztery strzały, padła na osadę. Może ktoś nie sprawdził parametrów strzału, może założył zły ładunek miotający, może ten ładunek był uszkodzony? Po tej serii natychmiast wstrzymano ogień.

- Dlaczego kłamaliście?

- Chłopaki bali się, że ich z wojska wyrzucą albo wcześniej odeślą z misji. Ale przecież nikt specjalnie do tej wioski nie strzelał! Ktoś podrzucił pomysł, że z wioski szedł ostrzał, dlatego musieliśmy odpowiedzieć ogniem.

Wersja żołnierzy Delty - w poniedziałek w "Dużym Formacie"


Źródło: Gazeta Wyborcza

tell a friend :: comments 0


Pieśni, utracona tradycja?

Posted by admin on 2007-11-19 08:23:42 CET


Grzegorz Józefczuk

Oryginalne zespoły ludowe kultywujące dawne tradycje muzyczne z pięciu krajów wezmą udział w ósmej edycji lubelskiego festiwalu "Najstarsze pieśni Europy".


Tegoroczna edycja festiwalu poświęcona jest tradycyjnym pieśniom religijnym, a zwłaszcza tym, które śpiewane były poza świątyniami: pieśniom pogrzebowym, pastorałkom, apokryfom, pieśniom o świętych oraz pieśniom świeckim o tematyce mitologicznej śpiewanym w okresie świąt chrześcijańskich - zapowiada Jan Bernad, prezes Fundacji "Muzyka kresów", twórca festiwalu.

Skupiony wokół "Muzyki kresów" krąg ludzi to badacze starych tradycji muzycznych naszej części Europy, jak i ich odtwórcy. Jednakże praca ta w zasadzie nie ma nic wspólnego z tak popularną tradycją folkową, a tym bardziej z tak zwana cepeliadą. Bernad uważa, że "zachować" tradycję, pozostać jej wiernym można tylko wówczas, kiedy dawne pieśni i muzykę wykonuje się tak, jak to robił kiedyś konkretny wykonawca ludowy żyjący w konkretnej sytuacji kulturowej, bowiem w przeciwnym wypadku dokonuje się dowolnych interpretacji i kreacji muzycznych. Dawne pieśni, uważa Bernad, są istotnym składnikiem naszej tożsamości, gdyż zawierają w sobie obraz świata, relacji między ludźmi oraz świadomość sacrum.

Wydarzenia festiwalu "Najstarsze pieśni Europy" mają ciekawy przebieg: po występach oryginalnych ludowych zespołów czy solistów oraz ich młodych kontynuatorów odbywają się Noce Tańca, praktyczne lekcje tańca. Obok zespołów zjeżdżają do Lublina także etnomuzykolodzy, którzy wcześniej w ramach Międzynarodowej Letniej Szkoły Muzyki Tradycyjnej prowadzą zajęcia warsztatowe ze śpiewu archaicznego. Po raz pierwszy, obok grup z Polski, Ukrainy i Rosji, koncertować będą wykonawcy z Serbii i Danii, co jest zapowiedzią poszerzenia formuły prezentacji.

- Mamy nadzieję, że tegoroczny festiwal włączy się w nurt refleksji nad naszą tożsamością, a pytania, które chcemy postawić w trakcie debaty o przyszłości tradycyjnych pieśni religijnych, nie pozostaną bez echa - komentuje Jan Bernad.

"Najstarsze pieśni Europy"

Czwartek 22 listopada

Godz. 19.30 - Kościół pw. Niepokalanego Poczęcia NMP, ul. Staszica 16 - otwarcie festiwalu, wystawa batików Magdaleny Kaczorek (Olsztyn), koncert "Polskie tradycyjne pieśni religijne": Olga Chojak (Wrocław), Zuzanna Morawiecka, (Wrocław), Klaudia Niemkiewicz (Warszawa), koncert "Tradycyjne pieśni religijne Lubelszczyzny": Janina Chmiel z Wólki Ratajskiej, Stanisław Fijałkowski z Chrzanowa, Zbigniew Butryn z Janowa Lubelskiego oraz uczniowie;

Godz. 22.00 - Centrum Kultury, ul. Peowiaków 12 - "Pojedynek skrzypcowy": koncert tradycyjnej muzyki instrumentalnej: Podróżniczy Kolektyw Skrzypcowy (Olsztyn - Lublin), Hulajhorod (Kijów, Ukraina), Jensen & Bugge (Kopenhaga, Dania), Noc tańca - prowadzą: Kapela Stanisława Głaza z Dzwoli i Kapela Braci Dziobaków z Woli Destymflandzkiej - polskie tańce tradycyjne, zespół Hulajhorod z Kijowa - ukraińskie tańce tradycyjne;

Piątek 23 listopada

Godz. 19.30 - Kościół pw. Niepokalanego Poczęcia NMP: koncert "Ukraińskie tradycyjne pieśni religijne": zespoły śpiewacze ze wsi Stare Konie i Swarycewicze (Polesie Rówieńskie, Ukraina), "Dziczka" (Warszawa), Daniła Percow, Juryj Pastuszenko (Kijów);

Godz. 22.00 - Centrum Kultury: Noc tańca: prowadzą: Jensen & Bugge - duńskie tańce tradycyjne;

Sobota 24 listopada

Godz. 12.00: debata i promocja książki: "Tradycyjne pieśni religijne - utracona tradycja?" Prowadzenie debaty: dr Mariusz Pucia (Instytut Muzykologii Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego). Wydawca: Fundacja Muzyka Kresów;

godz. 19.30 - Kościół pw. Niepokalanego Poczęcia NMP: inspiracje: "Improwizacje" - Zespół Międzynarodowej Szkoły Muzyki Tradycyjnej (Lublin), koncert "Serbskie tradycyjne pieśni religijne": Zespół "Moba" (Belgrad, Serbia), koncert "Rosyjskie tradycyjne pieśni religijne": Zespół śpiewaczy "Starina" (region Wołgogradzki, Rosja)

Godz. 22.00 - Centrum Kultury, ul. Peowiaków 12: Noc tańca: prowadzą: "Starina" - rosyjskie tańce tradycyjne, PKS All Stars - polskie tańce i zabawy tradycyjne.

Bilety do kupienia przed koncertami: 20 zł (normalny) i 15 zł (studencki). Na Noce tańca wstęp wolny. Kontakt: muzykakresow@wp.pl, tel./fax: 081 532 61 35, kom. +48 609 609 912.




Źródło: Gazeta Wyborcza Lublin

tell a friend :: comments 0


Sunday, November 18 2007

Wybuch w kopalni na Ukrainie - zginęły co najmniej 63 osoby, 37 jest zaginionych

Posted by admin on 2007-11-18 22:21:29 CET

Co najmniej 63 osoby zginęły, a 37 uznaje się za zaginione wskutek wybuchu, do którego doszło w niedzielę nad ranem w kopalni w Doniecku, na wschodzie Ukrainy - poinformowało wieczorem Ministerstwo ds. Sytuacji Nadzwyczajnych w Kijowie. Premier Ukrainy Wiktor Janukowycz powiedział, że przyczyny katastrofy zbada specjalna rządowa komisja. W poniedziałek w związku z katastrofą rozpocznie się na Ukrainie 3-dniowa żałoba narodowa.

tell a friend :: comments 0


У МОСКВІ ЗІРВАНО СПРОБУ РОЗГРОМУ ВИСТАВКИ, ПРИСВЯЧЕНОЇ ГОЛОДОМОРУ 1932-1933 РОКІВ В УКРАЇНІ

Posted by admin on 2007-11-18 22:15:37 CET

17 листопада о 15.20 у виставкову залу Культурного центру України в Москві, де експонувалася виставка "Розсекречена пам’ять", увірвалося троє молодиків – членів так званої "Євразійської спілки молоді" віком близько 20-25 років. З криками "Ніяких голодоморів! Ніяких кордонів! Ніяких Україн!" вони почали зривати і топтати виставкові стенди, розбили пляшку з якоюсь рідиною, як потім з’ясувалось, спиртовим розчином.

У цей час у залі проводилася екскурсія для відвідувачів, серед яких був співголова Об’єднання українців Росії та Федеральної національно-культурної автономії українців Росії Валерій Семененко. Він миттєво зреагував на провокацію, скрутив одного з нападників, поклав обличчям униз та кинувся до другого; наспіла допомога з боку співробітників та охорони Центру, інших відвідувачів. Вони нейтралізували молодиків та викликали міліцію. Все це знімав на відеокамеру з вулиці через скляні двері четвертий член організації, якому вдалося втекти.

Співробітниками міліції отримано пояснення свідків, акт, складений відвідувачами виставки, проведені необхідні слідчі заходи на місці скоєння злочину. Хуліганів затримано та спроваджено до відділу внутрішніх справ "Арбат".

Під час затримання нападники поводили себе дуже нахабно, не виявляючи страху навіть перед міліцією, а боялись лише одного – щоб їм не дали по пиці.

Прикметно, що у відділі міліції одразу з’явився адвокат затриманих, а керівник євразійців Віталій Коровін негайно повідомив радіостанцію "Эхо Москвы", що члени ЄСМ "розгромили виставку".

Насправді хуліганам цього не вдалося зробити завдяки швидкому реагуванню громадськості. Після виконання оперативно-розшукових заходів виставку було відновлено, екскурсії продовжено в звичайному режимі.



* * *

16 листопада в рамках Історичного лекторію у Бібліотеці української літератури в Москві повинна була відбутися презентація нових українських книжкових видань, присвячених трагічним подіям Голодомору в Україні. Презентація планувалася в рамках заходів, організованих Посольством України в РФ, за участю авторів та упорядників книг "Розсекречена пам’ять. Голодомор 1932-1933 років в Україні в документах ҐПУ-НКВД", "Казнь голодом" Семена Старіва – свідоцтво очевидця трагедії в селі Вергуни на Черкащині (російською мовою;) та інших.

Яким же було здивування читачів та членів української громади, які прийшли на захід, коли вони побачили на дверях Бібліотеки оголошення, що її зачинено "з технічних причин". На запитання одного з читачів, що це за технічні причини, було отримано відповідь – "пожежна безпека".

Очевидно, організація таких "пожеж" цілком вписується в дії нової директорки бібліотеки, яка нею активно руйнується. Цікаво, чи відбудеться книжково-ілюстративна виставка, присвячена розкриттю теми Голодомору, запланована в Бібліотеці на 24 листопада? У фондах Бібліотеки, завдяки старанням українських активістів, у минулі роки було зібрано більше двохсот книжкових видань та аудіовізуальних матеріалів про штучно організоване більшовицьким радянським режимом лихо…



Прес-служба регіональної
громадської організації "Українці Москви"

17 листопада 2007 р.



Контакти:
E-mail: ukr-oum@yandex.ru
Тел. +7495730-4022, +7499767-8643

tell a friend :: comments 0


Będzie piętnaście nowych autobusów

Posted by admin on 2007-11-18 18:19:40 CET

15 autobusów niskopodłogowych i niskopodwoziowych zakupi spółka pracownicza Kieleckie Autobusy. Pojazdy mają zimą wspomóc tabor firmy.


Raczej na pewno w firmie pozostanie autobus marki Mercedes, który od kilku dni „na próbę” jeździł po Kielcach. Pojazd nie jest nowy, ale jest w dobrym stanie technicznym, ma osiem lat. Wkrótce również do Kielc dotrą autobusy z Ukrainy marki Łaz, które prawdopodobnie zasilą tabor kieleckich autobusów.

Zdajemy sobie sprawę, że zima jest najcięższą dla nas porą, a tabor mamy wysłużony. Musimy więc zadbać o to, aby autobusy w lepszym stanie nas wspomogły. Niewykluczone, że jeśli sprawdzą się autobusy z Ukrainy, to jeszcze w tym roku zakupimy kilkanaście - mówi Marek Wołoch, prezes kieleckiej spółki pracowniczej.

W przyszłym roku spółka wzbogaci się o nowe pojazdy, których 20 planuje zakupić spółka.

tell a friend :: comments 0


Problemy na ukraińsko-polskim przejściu granicznym

Posted by admin on 2007-11-18 18:17:11 CET



Milicja na Ukrainie zatrzymała grupę osób umożliwiającą kierowcom przekroczenie granicy ukraińsko-polskiej bez kolejki. O sprawie pisze „Komsomolskaja Prawda w Ukrainie". W dzienniku czytamy, że grupa w okolicach przejścia w Rawie Ruskiej proponowała kierowcom szybszy wjazd do Polski.

Najczęściej decydowały się na to osoby zajmujące się przewozem drobnych towarów. Dla nich, czyli dla stałych klientów, cena wynosiła 10 dolarów. Dla pozostałych, 5 razy drożej. Przeciwko ich działalności nikt nie protestował, kierowcy bali się przebicia opon, czy pobicia. Lwowska milicja informuje, że zatrzymano na razie 6 osób. Wiadomo jednak, że uczestników grupy było więcej.

Przed ukraińsko-polskimi przejściami granicznymi prawie zawsze są kolejki. Pod koniec października sytuację utrudniał także strajk włoski polskich celników. Obecnie liczącą prawie 550 kilometrów granicę polsko-ukraińską można przekroczyć w 9 miejscach. Krótszą o 46 kilometrów granicę Polski z Niemcami - w trzydziestu.

tell a friend :: comments 0


Janukowycz: prace w kopalni były zgodne z planem

Posted by admin on 2007-11-18 17:52:53 CET

Przyczyny katastrofy w kopalni im. Zasiadki w Doniecku (wschodnia Ukraina), w której zginęło dotychczas 33 górników, zbada specjalna komisja rządowa. Wiadomo, że prace w kopalni były prowadzone zgodnie z planem - oświadczył w niedzielę premier Ukrainy, Wiktor Janukowycz.


Ta katastrofa pokazuje bezsilność człowieka wobec żywiołu. Przed takimi wypadkami żadna kopalnia w świecie nie może się uchronić - powiedział szef rządu, który w związku z katastrofą przebywa w Doniecku.

Jak podał wcześniej wicepremier Andrij Klujew, ratownicy pracujący w donieckiej kopalni starają się dotrzeć do 77 górników, którzy uznani są za zaginionych. Akcję utrudnia pożar w sztolni, w której doszło do wybuchu.
Wybuch nastąpił na głębokości 1078 metrów w niedzielę po godz. 2 w nocy czasu polskiego. Według resortu ds. sytuacji nadzwyczajnych, eksplodował metan. W tym momencie pod ziemią pracowało ok. 450 górników nocnej zmiany.

We wrześniu ubiegłego roku w kopalni im. Zasiadki zginęło 13 osób. Wcześniej, w 2001 roku, także wskutek wybuchu metanu zginęło tam 55 górników. Każdego roku w ukraińskich kopalniach ginie średnio ponad 300 osób.

tell a friend :: comments 0


Ukraina: małe szanse na uratowanie górników

Posted by admin on 2007-11-18 17:51:38 CET

Jurij Zajec, szef górniczego związku zawodowego w kopalni węgla kamiennego im. Zasiadki w Doniecku (wschodnia Ukraina), powiedział, że "nadzieje na to, iż poszukiwani górnicy żyją, są bardzo małe".


Rozmawiając o akcji ratowniczej z rodzinami górników Zajec ocenił, że sytuacja jest bardzo trudna.

- Dostęp do sztolni został zablokowany. Pali się taśmociąg, co bardzo utrudnia pracę ratowników - powiedział.

W związku z tragedią władze Doniecka ogłosiły trzydniową żałobę. Rozpocznie się ona w poniedziałek.

Według najnowszych danych w wybuchu w kopalni zginęło 39 ludzi. Los 51 pozostaje nieznany.

tell a friend :: comments 0


Rosyjscy bojówkarze zniszczyli moskiewską wystawę o Wielkim Głodzie

Posted by admin on 2007-11-18 17:46:52 CET

Tomasz Bielecki, Moskwa


Bojówkarze z Euroazjatyckiego Związku Młodzieży zniszczyli moskiewską wystawę o Wielkim Głodzie na Ukrainie. - Nie dopuścimy, aby reżim Juszczenki wykorzystywał dawną tragedię do szerzenia waśni między Rosjanami i Ukraińcami - tłumaczą euroazjaci.


Niewielka wystawa w Ukraińskim Centrum Kulturalnym przy moskiewskim Arbacie była poświęcona 75. rocznicy Wielkiego Głodu na radzieckiej Ukrainie, który Kijów - wbrew protestom Kremla - nazywa stalinowską zbrodnią ludobójstwa przeciw narodowi ukraińskiemu. Ukraiński MSZ ostro zareagował na atak, który wpisuje się w burzliwy spór Kijowa i Moskwy o historyczną interpretację Hołodomoru.

Euroazjatycki Związek Młodzieży (EZM), którego bojówkarze połamali w sobotę większość wystawowych tablic ze zdjęciami i planszami, to organizacja walcząca o odrodzenie prawosławnego euroazjatyckiego imperium na obszarze poradzieckim. Jej główny ideolog Aleksander Dugin postuluje konserwatywną rewolucję, a za jednego ze swych głównych wrogów uznaje obecne władze Ukrainy, które poprzez uleganie wpływom Zachodu "zdradzają ideały słowiańskie".

Bojówki EZM powstały po pomarańczowej rewolucji na Ukrainie w celu - jak otwarcie przyznaje Dugin - walki z ekspansją Ameryki. Wysłannicy EZM z październiku zniszczyli ukraiński herb Tryzub na najwyższej w Ukrainie górze Howerła.

Zdaniem części obserwatorów EZM cieszy się silnym wsparciem niektórych kręgów władzy w Moskwie i swoimi chuligańskimi sposobami realizuje cele kremlowskiej polityki zagranicznej. Według różnych szacunków Hołodomor (czyli Wielki Głód) zabił na Ukrainie w latach 1932-33 od 2 do 7 mln osób. Parlament Ukrainy uznał go za ludobójstwo już cztery lata temu, a podobną uchwałę przyjął w ub. roku polski Senat.


Źródło: Gazeta Wyborcza

tell a friend :: comments 0


Katastrofy górnicze w Europie

Posted by admin on 2007-11-18 17:45:12 CET

Wybuch w kopalni im. Zasiadki w Doniecku, na wschodzie Ukrainy jest jedną z największych katastrof górniczych, jakie miały miejsce na Ukrainie. Przypominamy najważniejsze katastrofy górnicze w Europie w ostatnich latach

W kopalni im. Zasiadki zginęło - według dotychczasowych informacji - 33 górników. Ponad 70 uznaje się za zaginionych. Każdego roku w kopalniach na Ukrainie ginie ponad 300 osób.

Ukraińskie kopalnie ze względu na dużą koncentrację metanu uchodzą za jedne z najniebezpieczniejszych na świecie; z reguły są niedoinwestowane i oszczędzają na systemach bezpieczeństwa, toteż często dochodzi w nich do wypadków.

Za najmniej bezpieczne na świecie uważane są chińskie kopalnie. Ginie w nich około 80 procent wszystkich ofiar katastrof górniczych na świecie. Chińskie media informowały, że w pierwszych dziesięciu miesiącach 2007 roku w wypadkach w krajowych kopalniach zginęło 3069 ludzi. Nieoficjalne dane mówią o kilkakrotnie wyższej liczbie ofiar śmiertelnych.

Najstraszliwsza katastrofa górnicza w Chinach zdarzyła się w 1942 roku, kiedy w kopalni w okupowanej przez Japonię Mandżurii zginęło 1572 ludzi.

Największe katastrofy górnicze w Europie:

11 marca 2000 - UKRAINA - 80 górników zginęło w wyniku silnego wybuchu w kopalni im. Barakowa w Krasnodonie w obwodzie ługańskim. Wybuchł pył węglowy.

19 sierpnia 2001 - UKRAINA - 55 górników zginęło wskutek wybuchu metanu w kopalni im. Zasiadki.

7 lipca 2002- UKRAINA - 35 górników zginęło w pożarze w kopalni "Ukraina" koło Doniecka.

1 sierpnia 2002- UKRAINA - 20 górników zginęło wskutek wybuchu na głębokości 1076 metrów w kopalni im. Zasiadki.

15 maja 2003- ROSJA - W Kuźnieckim Zagłębiu Węglowym (Kuzbasie) na Syberii zginęło 11 górników w kopalni węgla "Ziminka", w której doszło do tąpnięcia. Kopalnie w Kuzbasie i w okolicach Rostowa nad Donem uchodzą za wyjątkowo niebezpieczne.

10 kwietnia 2004- ROSJA - 47 górników zginęło w wyniku wybuchu metanu w kopalni "Tajżyna" w Kuzbasie. Wybuch zastał górników na głębokości ok. 700 metrów. "Tajżyna" to nowa kopalnia, nowocześnie wyposażona.

20 lipca 2004- UKRAINA - 37 górników zginęło w wyniku wybuchu pożaru w kopalni "Krasnolimanska", w obwodzie donieckim.

8 września 2004- TURCJA - 19 górników straciło życie w pożarze w budowanym tunelu w kopalni miedzi w Kure.

28 listopada 2004- ROSJA - 13 górników zginęło w wybuchu metanu w kopalni "Listwiażnaja" w obwodzie kemerowskim na Syberii. Była to siódma w roku 2004 katastrofa w kopalniach Kuzbasu, w których zginęło łącznie 54 górników, a 32 zostało rannych.

9 lutego 2005- ROSJA - W wybuchu metanu w kopalni "Jesaulskaja" w Kuzbasie w obwodzie kemerowskim zginęło 25 górników.

21 kwietnia 2005- TURCJA - 17 górników zginęło w wybuchu w kopalni węgla w pobliżu miasta Gediz (prowincja Kutahya), w której wybuchł metan. W kopalniach tureckich wypadki zdarzają się dość często, m.in. z powodu dużej koncentracji metanu, ale także z powodu przestarzałego sprzętu i lekceważenia zasad bezpieczeństwa. W 1992 roku, w najtragiczniejszej takiej katastrofie, wybuch gazu zabił 270 ludzi w kopalni koło Zonguldak nad Morzem Czarnym.

2 maja 2006 - TURCJA - 17 górników zginęło w kopalni węgla we wsi Odakoy w prowincji Balikesir. Przyczyną zawału był wybuch metanu.

7 września 2006- ROSJA - 25 górników zginęło w pożarze w kopalni złota "Darasunskij" w obwodzie czytyjskim na Syberii, należącej do brytyjskiej spółki Highland Gold Mining (HGM). Pożar wybuchł w pionowym szybie kopalni o średnicy ośmiu metrów na głębokości od 85 do 135 metrów. Podczas prac spawalniczych zapaliły się drewniane konstrukcje. W akcji ratowniczej uczestniczyła rekordowa liczba 380 ratowników górniczych z kilku regionów Rosji.

20 września 2006- UKRAINA - 13 ofiar śmiertelnych i 62 hospitalizowanych w wyniku wybuchu w kopalni węgla im. Zasiadki.

19 marca 2007- ROSJA - w kopalni węgla "Uljanowskaja" w zagłębiu kuźnieckim na Syberii zginęło 110 osób. Rosyjskie władze podały, że przyczyną tej największej od czasu rozpadu Związku Radzieckiego katastrofy górniczej było świadome zaniedbanie - umyślne uszkodzenie systemu bezpieczeństwa.


24 maja 2007- ROSJA - 38 górników zginęło w następstwie wybuchu metanu w kopalni węgla "Jubilejnaja" w Kuzbasie. Siedem osób zostało rannych. Kopalnia "Jubilejnaja" leży niedaleko kopalni "Uljanowskaja". Należy do koncernu "Jużkuzbassugol" wydobywającego głównie węgiel koksujący.

26 czerwca 2007- ROSJA - Siedmiu górników zginęło w wybuchu metanu w kopalni węgla w Workucie na Syberii. W momencie wybuchu w kopalni "Komsomolskaja" pod ziemią znajdowało się 277 ludzi.

tell a friend :: comments 0


Wybuch w kopalni na Ukrainie - zginęło co najmniej 39 osób, 51 jest zaginionych

Posted by admin on 2007-11-18 17:43:22 CET

Co najmniej 39 osób zginęło a 51 uznaje się za zaginione wskutek wybuchu, do którego doszło w niedzielę nad ranem w kopalni w Doniecku, na wschodzie Ukrainy - poinformował rzecznik Ministerstwa ds. Sytuacji Nadzwyczajnych w Kijowie Ihor Krol. Premier Ukrainy Wiktor Janukowycz powiedział, że przyczyny katastrofy zbada specjalna rządowa komisja. Zaznaczył jednak, że prace były prowadzone zgodnie z prawem. Szef górniczego związku zawodowego powiedział, że "nadzieje na to, iż poszukiwani górnicy żyją, są bardzo małe".

Ratownicy szykują się do zejścia do kopalni im. Zasiadki w Doniecku, w której w wyniku wybuchu metanu zginęło co najmniej 39 górników.Fot. UKRAINIAN EMERGENCIES MINISTRY AP

Do wybuchu doszło w donieckiej kopalni im. Zasiadki, na głębokości 1078 metrów po godz. 2.00 w nocy czasu polskiego. Według resortu ds. sytuacji nadzwyczajnych, eksplodował metan. W tym momencie pod ziemią pracowało ok. 450 górników nocnej zmiany.

- Ta katastrofa pokazuje bezsilność człowieka wobec żywiołu. Przed takimi wypadkami żadna kopalnia w świecie nie może się uchronić - powiedział szef rządu, który w związku z katastrofą przebywa w Doniecku.

- W kopalni jest pożar - powiedział w rozmowie z jedną z ukraińskich stacji telewizyjnych wicepremier Ukrainy, Andrij Klujew.

Obecnie trwa akcja ratownicza, bierze w niej udział 21 grup medycznych i około 60 zespołów ratowników. Jurij Zajec, szef górniczego związku zawodowego w kopalni węgla kamiennego im. Zasiadki, powiedział, że "nadzieje na to, iż poszukiwani górnicy żyją, są bardzo małe". Rozmawiając o akcji ratowniczej z rodzinami górników Zajec ocenił, że sytuacja jest bardzo trudna. - Dostęp do sztolni został zablokowany. Pali się taśmociąg, co bardzo utrudnia pracę ratowników - powiedział.

Na powierzchnię wydobyto już 279 górników, następnych 160 osób oczekuje na ewakuację. W samym rejonie eksplozji przebywało 31 osób - powiedział Krol. Mykoła Maliejew z obwodowej inspekcji górniczej poinformował, że do donieckich szpitali trafiło 26 górników, z tego 1 w stanie ciężkim. - Sześć osób chcieliśmy zwolnić do domu, ale kierownictwo kopalni poprosiło żeby zostawić ich na obserwacji - dodał.

W związku z tragedią władze Doniecka ogłosiły trzydniową żałobę. Rozpocznie się ona w poniedziałek.

W kopalni im. Zasiadki doszło już do kilku katastrof. We wrześniu ubiegłego roku zginęło 13 osób. Wcześniej, w 2001 roku, także wskutek wybuchu metanu zginęło tam 55 górników. Każdego roku w ukraińskich kopalniach ginie ponad 300 osób. Ukraińskie kopalnie należą do najniebezpieczniejszych na świecie - każdy wydobyty milion ton węgla kosztuje życie 4 górników. Na Ukrainie węgiel wydobywa się w trudnych warunkach, na dużych głębokościach, gdzie istnieje duże ryzyko wybuchu gazu, używa się także przestarzałego sprzęt.


W kopalni Zasiadki dochodziło już do wybuchów, najpoważniejszy miał miejsce w 2001 roku, kiedy zginęło 55 górników. Na zdjęciu: bliscy górników zbierają się przed kopalnią im. Zasiadki

tell a friend :: comments 0


В донецкой шахте погибли 19 горняков

Posted by admin on 2007-11-18 12:22:03 CET

В результате взрыва на донецкой шахты имени Засядько, погибли 19 человек, еще один шахтер находится в критическом состоянии, сообщает "Интерфакс" со ссылкой на руководителя пресс-службы МЧС Украины Игоря Кроля. Под завалами в забое остаются 11 горняков, судьба которых не известна.



Всего в момент взрыва, который произошел в ночь с субботы на воскресенье, в шахте находился 31 человек.

В Донецк вылетел премьер-министр Украины Виктор Януковича.



Накануне произошел инцидент еще на одной шахте в Донецкой области. На шахте имени Ленина, госпредприятия "Артемуголь" в Горловке в результате незначительного обрушения породы погиб горняк.

tell a friend :: comments 0


Wybuch w kopalni na Ukrainie - zginęło 19 osób

Posted by admin on 2007-11-18 12:08:19 CET

19 osób zginęło a 12 uznaje się za zaginione wskutek wybuchu, do którego doszło w niedzielę nad ranem w kopalni w Doniecku, na wschodzie Ukrainy - poinformował rzecznik Ministerstwa ds. Sytuacji Nadzwyczajnych w Kijowie Ihor Krol.

W Doniecku trwa akcja ratownicza. Na powierzchnię wydobyto już 279 górników, następnych 160 osób oczekuje na ewakuację. W samym rejonie eksplozji przebywało 31 osób - powiedział Krol w rozmowie telefonicznej z PAP.

Do wybuchu doszło w donieckiej kopalni im. Zasiadki, na głębokości 1078 metrów po godz. 2.00 w nocy czasu polskiego. Według resortu ds. sytuacji nadzwyczajnych, eksplodował metan. W tym momencie pod ziemią pracowało ok. 450 górników nocnej zmiany. We wrześniu ubiegłego roku w kopalni im. Zasiadki zginęło 13 osób. Wcześniej, w 2001 roku, także wskutek wybuchu metanu zginęło tam 55 górników. Każdego roku w ukraińskich kopalniach ginie ponad 300 osób.

tell a friend :: comments 0


RN PKN Orlen zatwierdziła strategię koncernu na lata 2007-2012

Posted by admin on 2007-11-18 08:14:38 CET

Rada nadzorcza PKN Orlen zatwierdziła w piątek nową strategię spółki na lata 2007-2012, poinformowała spółka w komunikacie. Strategia zakłada m.in. poprawę efektywności i inwestycje w zakresie działalności podstawowej, ale również wzrost nieorganiczny.

"Strategia zakłada aktualizację dotychczasowego podejścia do procesu tworzenia wartości Grupy PKN Orlen poprzez skupienie się na dwóch obszarach: wzroście organicznym, czyli poprawie efektywności, optymalizacji i inwestycjach w zakresie działalności podstawowej oraz wzroście nieorganicznym, opartym na selektywnej realizacji dostępnych opcji rozwoju zewnętrznego" - czytamy w komunikacie.

Wzrost organiczny ma zostać osiągnięty m.in. przez maksymalizację efektu synergii wynikającej ze skutecznej realizacji programów: Partnerstwo w Unipetrol oraz Tworzenia Wartości Mazeikiu Nafta, zwiększenie zdolności przerobowych ropy naftowej w celu zaspokojenia rosnącego popytu w regionie (osiągnięcie do 2012 roku efektywnych mocy przerobowych całej Grupy PKN Orlen 33 mln ton rocznie), zwiększenie udziału rynkowego w sprzedaży hurtowej (osiągnięcie do 2012 roku 65% udziałów w rynku w Polsce i 75% w krajach bałtyckich).

Koncern zapowiedział też dalsze wdrażanie strategii dwóch marek i znaczne zwiększenie efektywności sprzedaży detalicznej (osiągnięcie do 2012 roku powyżej 30% udziału w rynku polskim oraz co najmniej 20% udziału w rynku czeskim i krajów bałtyckich) i optymalizację aktywów poprzez dalsze dezinwestycje spółek spoza działalności podstawowej (przede wszystkim Polkomtel).

Wzrost nieorganiczny zakłada priorytetowe potraktowanie takich projektów jak: ekspansja na nowe rynki (m.in. Ukraina i kraje bałtyckie), konsolidacja krajowego sektora naftowego, uruchomienie działalności poszukiwawczo - wydobywczej ropy naftowej, optymalizacji handlu ropą naftową, wzmocnienia hurtowego handlu produktami naftowymi na morze oraz monitoringu potencjalnych celów do przejęcia.

Strategia Orlenu zakłada m.in. osiągnięcie przez Orlen do 2012 r. wyniku EBITDA na poziomie 11 mld zł. Średnioroczne wydatki inwestycyjne w okresie 2007-2012 mają wynieść 3,5 mld zł.

W latach 2007-2012 koncern chce zainwestować 8,4 mld zł w rafinerie, 3,2 mld zł w sektor detaliczny, 5,8 mld zł w petrochemię, 1,7 mld zł w sektor chemiczny oraz 2,2 mld zł na pozostałe cele inwestycyjne.

tell a friend :: comments 0


Litwa pokonała Ukrainę

Posted by admin on 2007-11-18 08:12:58 CET

Litwa pokonała Ukrainę 2:0 (1:0) w rozegranym w Kownie meczu grupy B eliminacji piłkarskich mistrzostw Europy. Obie drużyny już wcześniej straciły szansę awansu do finałowego turnieju Euro-2008



Gospodarze wygrali z mocno osłabionymi kadrowo Ukraińcami. W 40. minucie Mantas Savenas wykorzystał podanie Igorisa Morinasa, a w 64. minucie Tomas Danilevicius przelobował rezerwowego bramkarza Andrija Piatowa (w końcówce pierwszej połowy zastąpił kontuzjowanego Ołeksandra Szowkowskiego).

W litewskim zespole zagrało dwóch piłkarze z polskich klubów - Andrius Skerla (Korona Kolporter Kielce) i Tadas Papeckys (Górnik Zabrze). Wystąpił także Tomas Żvirgżdauskas, który kiedyś występował w Polonii Warszawa i Widzewie Łódź.

Litwa - Ukraina 2:0 (1:0)
Bramki: Mantas Savenas (40), Tomas Danilevicius (64).
Sędzia: David Malcolm (Irlandia Płn.).

Litwa: Zydrunas Karcemarskas, Gediminas Paulauskas, Arunas Klimavacius, Marius Stankevicius, Ignas Dedura, Andrius Skerla, Tomas Żvirgżdauskas, Tadas Papeckys (17. Igoris Morinas), Mantas Savenas, Tomas Danilevicius (81. Andrius Velicka), Edgaras Jankauskas (89. Mindaugas Kalonas).

Ukraina: Ołeksandr Szowkowski (44. Andrij Piatow), Dmytro Czigrinski, Waszczuk, Wołodisław Szelajew (71. Serhij Nazarenko), Oleh Jezierski, Oleksij Gai, Anatolii Tymoszuk, Oleh Gusiew, Rusłan Rotan, Andrij Szewczenko, Andrij Woronin (67. Artiom Milewski).

tell a friend :: comments 0


Polska w szczęśliwej dwunastce

Posted by admin on 2007-11-18 08:09:51 CET

Polska wywalczyła pierwszy w historii awans do finałów piłkarskich mistrzostw Europy. Prawo gry w Euro 2008 podopieczni Leo Beenhakkera zdobyli po sobotniej wygranej 2:0 z Belgią.


Po 13 meczach Polacy mają 27 punktów. Mogą wprawdzie jeszcze stracić pierwsze miejsce na rzecz Portugalii, ale na pewno nie spadną niżej. Finlandia traci cztery punkty, a Serbia nie rozgrywała sobotniego meczu z Kazachstanem z powodu obfitych opadów śniegu w Belgradzie. Jednak nawet gdyby wygrała, też traciłaby do Polski cztery punkty. Do awansu co najmniej jednego punktu potrzebuje Portugalia, która w sobotę wygrała z Armenią 1:0.

Polska jest jedną z 12 drużyn, które mają już zapewniony udział w przyszłorocznych finałach ME. Do drużyn narodowych współgospodarzy turnieju Austrii i Szwajcarii dołączyły już wcześniej Niemcy, Czechy, Grecja, Rumunia, a w sobotę Francja, Włochy, Chorwacja, Holandia i Hiszpania.
Wszystko wyjaśniło się w grupie B. Tam jeden mecz przesądził o tym, iż do Euro 2008 awansowały Włochy i Francja. Na trzecim miejscu eliminacje zakończyła Szkocja, która przez długi czas prowadziła w tabeli.

Szkoci podejmowali w Glasgow Włochów. Wygrali goście 2:1, którzy dzięki temu awansowali z trzeciego na pierwsze miejsce w tabeli. Włochom awans zawdzięczają Francuzi, którzy pauzowali, ale są na drugiej pozycji, nie zagrożeni przez Szkocję, która eliminacje już zakończyła. Środowe spotkania Włochów z Wyspami Owczymi i Francuzów z Ukrainą nie będą zatem miały żadnego znaczenia dla układu czołówki tabeli grupy B.

W grupie C awans już wcześniej zapewnili sobie mistrzowie Europy - Grecy. Prawo gry w Euro-2008 w sobotę zapewniliby sobie Norwegowie, gdyby w Oslo wygrali z Turcją. Tymczasem drużyna skandynawska przegrała 1:2 i straciła drugie miejsce w tabeli. Teraz Norwegowie są w trudnej sytuacji. W środę zagrają wprawdzie na wyjeździe ze słabą Maltą, ale zajmujący drugie miejsce w tabeli Turcy podejmować będą Bośnię i Hercegowinę.

W grupie D wszystko było jasne już wcześniej. Awans mieli zapewniony Niemcy i Czesi. Trzecia drużyna świata w sobotę wygrała z Cyprem 4:0, a w pojedynku sąsiadów Czech i Słowacji lepsi okazali się ci pierwsi, którzy odnieśli zwycięstwo 3:1.

Z drżącymi sercami oczekiwali Anglicy na mecz Izrael - Rosja. Gdyby Rosjanie wygrali, wówczas Anglia straciłaby na ich rzecz drugie miejsce w tabeli. W ostatniej kolejce teoretycznie w lepszej sytuacji byliby podopieczni Guusa Hiddinka, którzy zagrają na wyjeździe z Andorą. Zwycięstwo pozbawiłoby Anglików awansu do Euro-2008.

Los sprawił jednak podopiecznym Steve'a McClarena prezent w postaci porażki Rosjan 1:2. Dzięki temu Anglia utrzymała drugie miejsce w tabeli i do awansu wystarczy jej remis w środę z Chorwacją, która mimo przegranej z Macedonią 0:2, zapewniła sobie awans dzięki sobotniemu zwycięstwu Izraela. Teraz to Rosjanie są daleko od Euro-2008.

W grupie F awans zapewniła sobie Hiszpania, która wygrała 3:0 ze Szwecją. Szwedzi nie mogą być jeszcze pewni występu w Euro- 2008, bowiem zajmują drugie miejsce w tabeli, ale mają trzy punkty przewagi nad Irlandią Płn. i gorszy od niej bilans bezpośrednich meczów. Reprezentacja "Trzech Koron" potrzebuje co najmniej jednego punktu w środowym meczu z Łotwą, aby w przyszłym roku wystąpić na boiskach Austrii i Szwajcarii.

W grupie G już wcześniej awans zapewnili sobie Rumuni, którzy w sobotę przegrali 0:1 z Bułgarią. W sobotę prawo gry w Euro-2008 wywalczyli Holendrzy dzięki zwycięstwu 1:0 z Luksemburgiem.

tell a friend :: comments 0


ME w halowej piłce nożnej bezdomnych

Posted by admin on 2007-11-18 08:07:44 CET

Po sobotnich meczach eliminacyjnych III mistrzostw Europy w halowej piłce nożnej bezdomnych reprezentacja Polski zapewniła sobie prawo gry o piąte miejsce

Trzecia edycja mistrzostw odbywa się w Gdańsku. Polacy, którzy w swojej grupie eliminacyjnej grali także z Estonią, Litwą i Czechami, musieli uznać wyższość dwóch państw nadbałtyckich i choć przed zawodami uznawani byli za kandydatów do końcowego triumfu, zagrają w niedzielę "tylko" o piąte miejsce.

W drugiej grupie zwyciężyła Ukraina przed Rosją i Austrią, która będzie rywalem "biało-czerwonych" w niedzielnym meczu.

W półfinałach zmierzą się Estonia z Rosją i Ukraina z Litwą. O miejsca 7-9 rywalizacja toczyć się będzie pomiędzy Czechami, Holandią i Danią.

tell a friend :: comments 0


Zgubny charakter pisma

Posted by admin on 2007-11-18 08:06:52 CET

Janusz Anderman



Fotografie

Tamtej jesieni 1957 r. mnóstwo się działo, chociaż nie zdawałem sobie z tego sprawy. Gomułka oświadczył dziennikarzom: "Nadszedł czas wyboru. Dziennikarze muszą wybrać: albo z partią, albo przeciw partii". Milicja pałkami wybijała z głów studentów pomysły demonstracji ulicznych przeciwko likwidacji tygodnika "Po prostu". "Tygodnik Powszechny" uczulał: "Odczuwamy dziś niebezpieczeństwo zagrażające Październikowi", a "Życie Literackie" ogłosiło fragment "Dziennika" Gombrowicza.

Nie miałem pojęcia, że umarł 25-letni Andrzej Bursa, że wyszedł "Hermes, pies i gwiazda" Herberta, "Wołanie do Yeti" Szymborskiej, "Słoń" Mrożka. Nie słyszałem o wydaniu "Trans-Atlantyku" Gombrowicza, wznowieniu po raz pierwszy po wojnie książek Schulza i o paryskiej edycji "Szkiców piórkiem" Bobkowskiego. Nie obiło mi się o uszy, że w teatrze Wybrzeże Hübner wystawił "Szewców" Witkacego i że po pierwszym spektaklu cenzura zdjęła sztukę, zakazując o niej pisać.

Ale nawet gdyby mnie tamtej jesieni nie oplotło nieznane mi wcześniej uczucie do młodej kobiety, też bym wagi tamtych wydarzeń nie ogarnął, bo do mojego osiedla pod Przemkowem podobne wieści nie docierały, a w dodatku miałem osiem lat; gdy się jest w tym wieku, kobieta potrafi unieważnić cały świat.

Ona była moją nauczycielką, więc widywałem ją każdego dnia. Jeszcze w ciemnościach wędrowałem wzdłuż linii stawów do szkoły, a potem, tuląc plecy do ceglanego muru, którego barwa dawała ciepło, ze ściśniętym gardłem wypatrywałem łakomie, czy aby nadchodzi.

Siadałem w pierwszej ławce i wbijałem wzrok w jej oczy, a ona chyba domyślała się mych uczuć, bo zauważyłem, jak siła tego spojrzenia odbiera jej spokój. Była dla mnie za stara, miała dziesięć lat więcej, ale to się nie liczyło; oprócz tej wady widziałem w niej same zalety. Świecowymi kredkami pięknie rysowała róże rozkwitające i róże w pączkach. Niedawno wyszła za mąż i z tym wiązała się jej kolejna wielka zaleta: ten mąż był piłkarzem i po pracy w odlewni żeliwa grał w napadzie, jak się wtedy mówiło, w miejscowej B-klasowej drużynie Zamet, która już w najbliższych sezonach planowała przebić się do klasy A; takie zuchwałe zamierzenia mogły imponować. I nieważne, że ten piłkarz, grający w napadzie, w czasie ostatniego meczu rundy jesiennej znalazł się z piłką w pustej bramce przeciwników, na samej linii bramkowej, i strzelił z woleja z ogromną siłą, a piłka tylko musnęła poprzeczkę i poszybowała pionowo w górę na niebotyczną wysokość, i nim spadła na górną siatkę, minęło kilkanaście sekund; głupstwo, przekonywałem kolegów, to w porównaniu z banalnym wepchnięciem piłki do siatki był prawdziwy majstersztyk.

Uczucie do niej zawładnęło mną gwałtownie, gdy ona, zaglądając do mojego zeszytu, szepnęła w zadumie; dziwny masz charakter pisma... całkiem inny, niż wszyscy mają...

Zrozumiałem, że jako artystka, pod której ręką róże zakwitają jak żywe, dojrzała we mnie pokrewną duszę i doceniła mój sposób pisania, który mnie samego przecież zadziwiał. Od tego czasu z zapałem ulepszałem to pismo, by frapowało ją jeszcze bardziej, godzinami cyzelowałem jego szaleństwo i doskonaliłem. I ona znów była wyczuwalnie zniewolona, a mnie obezwładniało mgliste pragnienie, by usiadła mi na kolanach albo chociaż by stało się odwrotnie; ja na jej.

Przeżyłem ciężki zawód, kiedy matka zabrała mnie w podróż. Po całodobowej jeździe pociągiem, z licznymi przesiadkami, dobrnęliśmy do Kielc. Natychmiast po powitaniach matka wydobyła z fibrowej walizki mój zeszyt, otworzyła go, bez słowa podsunęła swojej siostrze i bezgłośnie zaczęła płakać. Ta siostra z osłupieniem wpatrywała się w niepojęty ścieg liter, a ja pojąłem, jak rodzina jest mi obca i obojętna i że prawdziwe porozumienie mogę osiągnąć tylko z moją artystką.

I nie mogłem się doczekać powrotu, nie cieszyło mnie wcale ogromne kilkudziesięciotysięczne miasto, które miało dorożki, taksówki i latarnie uliczne; bolesną radość przynosiła mi jedynie myśl o tym, że niebawem siądę w pierwszej ławce, wbiję wzrok w tę młoda kobietę i nie opuszczając głowy będę stalówką, maczaną w kałamarzu, wodził po papierze w moim zeszycie, a gdy potem ona pochyli nad nim głowę, by ocenić zadanie i zadziwić się moim charakterem pisma, owionie mnie tajemne ciepło, a na moją dłoń, spoczywającą na pulpicie, posypią się jej włosy, jakby je zachłannie przyciągała naelektryzowana skóra.

I nawet nie przeczuwałem, jak niepostrzeżenie rozwiewa się uczucie i jak łatwo je pokaleczyć, a wtedy dręczące sny odchodzą w niepamięć, odbiegają jak kręgi na ciemnej wodzie, odsłaniając tylko bezbronną samotność.

Kiedy znów znalazłem się w szkole, panowała szklista zima. Czekałem na nią, dławiąc się oddechem, a kiedy weszła do klasy, prowadziłem ją oczyma. I gdy tak zbliżała się do pierwszej ławki, w której siedziałem, zauważyłem nagle, że dziwnie pogrubiały jej łydki, a na kostkach ma wybrzuszenia, jakby po szybkim marszu przez śniegi wystąpiły na nich zmęczone żyły. I wpatrywałem się w jej nogi ze zdumieniem, badałem wzrokiem brązowe prążkowane pończochy, aż wreszcie ze zgrozą zrozumiałem, że te łydki, które zawsze były smukłe, są teraz grube dlatego, bo ona dla ochrony przed mrozem ma pod pończochami trywialne kalesony swojego męża, tego nieudacznika, który stojąc przed pustą bramką nie potrafił wepchnąć do niej piłki, tylko niepojęta świecą posłał ją w chmury, a te żyły na kostkach to nie żyły, tylko wijące się troczki mężowskich gaci. I zamknąłem oczy.

Od tej pory nigdy nie miałem na sobie kalesonów, na róże nie mogę patrzeć. A o artystkach nawet mi nie wspominajcie.



Wróg u bram

O ileż łatwiej się rządzi, kiedy kraj jest otoczony przez wrogów. Jeszcze łatwiej, gdy rządzący potrafią lekką ręką wskazać perfidnego wroga wewnętrznego. Prościej wtedy zaciemnić problemy, z którymi bezskutecznie boryka się władza; winni plag i klęsk, sypiący piach w tryby, są na wyciągnięcie dłoni. A już najlepiej, gdy ma się w zasięgu jednych i drugich. Rzecz w tym, że aby nimi dysponować, należy ich wytypować naprawdę umiejętnie, a wówczas można przykładnie karać albo surowo napiętnować. Inaczej wszelkie zabiegi propagandowe prowadzą do groteski.

Dziś mamy poważny deficyt wrogów zewnętrznych, ale nie szkodzi, i tak ciągle się o nich mówi. Lecz mimo gadania są oni mało wiarygodni i mało kto się ich obawia. Wrogiem, jak się okazuje, są Rosjanie i Niemcy, lecz takiego przekonania nie udaje się trwale zaszczepić w umysłach. W zbiorze najbardziej obelżywych epitetów, jakie wyłoniły najnowsze badania opinii społecznej, brak słowa, które obrażałoby Rosjanina. To symptomatyczne, że nie ma tam jakiegoś Ruska, Iwana czy Kacapa. Owszem, jest na szóstym miejscu Szkop, ale wydaje się, że to słowo odnosi się do Niemców z okresu II wojny i funkcjonuje dzięki stale wznawianym serialom telewizyjnym, w których obdarzony niezwykłym intelektem lub choćby nadludzkim cwaniactwem Polak z łatwością robi idiotę z tępaka w stalowym baniaku na łbie. Kto dziś będzie nazywał Szkopami najbliższych sąsiadów, którzy pomogli nam wejść do Unii? Drobni złodzieje sklepowi, ze sprytem Szarika wyprawiający się do nich po łatwe łupy?

Prawdziwy kłopot jest z wrogami wewnętrznymi. Krzyczano o nich od dwóch lat, wbijano do głów, że gdyby nie ich perfidne knowania, sukcesy rządzących, choć wielkie, byłyby już niewyobrażalne, ale problem w tym, że żadnego nie ujęto. Jednak szara pajęczyna nie mogła dalej zasnuwać jasnych wizji, a układ ciągle układać się między sobą kosztem uczciwych i dlatego zepchniętych na dno obywateli. Wobec takiej palącej potrzeby oczyszczenia kraju rządzący zaczęli typować i wyłapywać winnych spośród siebie. Padło na ministra spraw wewnętrznych, na kierującego policją, na szefa CBŚ, ministra sportu, prezesa dominującej na rynku firmy ubezpieczeniowej; wizja ostatniego sprawiedliwego, który zostaje na placu boju sam i własnoręcznie zakłada sobie kajdanki, była w tej przykrej sytuacji łatwa do wyobrażenia.

Gra we wroga musi być prowadzona zręcznie. Zawsze była ona trudnym zadaniem, ale kilkadziesiąt lat wychodziła znacznie łatwiej. Nie z powodu biegłości graczy, lecz sprzyjających okoliczności. Rządzący mieli monopol informacyjny i dodatkowo dysponowali cenzurą. Dysponowali też wymiarem sprawiedliwości i z tego narzędzia korzystali bez umiaru. Czasami nawet przeciągali na swoją stronę, przynajmniej na jakiś czas, opinię publiczną. Taki przypadek nastąpił we wrześniu 1965 r., kiedy biskupi polscy wystąpili z orędziem do biskupów niemieckich. Z czasem ten niezwykłej doniosłości akt stał się zrozumiały, ale początkowo, zaledwie 20 lat po wojnie, burzyli się przeciw niemu nawet księża, gdy czytali: "Wyciągamy do was nasze dłonie z ław kończącego się Soboru, przebaczamy i prosimy o przebaczenie".


Nikogo specjalnie nie dziwiła kampania prasowa, radiowa i telewizyjna przeciw Kościołowi, a premier Cyrankiewicz mógł się spodziewać zrozumienia ze strony niemałej liczby obywateli, kiedy uzasadniał w "Trybunie Ludu" powody odebrania paszportu kard. Wyszyńskiemu: "Ta część hierarchii kościelnej, która gwałci konstytucję PRL, nie może liczyć na tolerancję państwa i opinii publicznej. Nie otrzyma też paszportów na wyjazd za granicę, dopóki nie zmieni nielojalnej postawy wobec PRL". Batalia była długotrwała i przyniosła wiele szkód. W 1968 r. Episkopat zwrócił się do duchowieństwa: "Chrześcijańskiemu duchowi przebaczenia i pokoju wypowiada się wojnę w imieniu rzekomej sprawiedliwości. Zaprogramowana nienawiść zagraża miłości chrześcijańskiej w sposób zasadniczy. Społeczeństwo nasze ulega tej presji, brutalizacja stosunków międzyludzkich wzmaga wrogość i wzajemną niechęć".

Orędzie biskupów pozwoliło rozpocząć walkę propagandową na kilku frontach. I przeciw Kościołowi, i przeciw krwiożerczym ziomkostwom, gnieżdżącym się w Niemczech i dybiącym na nasze prastare polskie ziemie ze Szczecinem na czele. Nazwiskami ich przywódców, Czai i Hupki, straszono jednak tak długo i do znudzenia, że utraciły one całą demoniczną moc i ulica pobłażliwie, a nawet pieszczotliwie zaczęła o nich mawiać: Chuj i Czapka.

Kampania antysemicka, rozpętana przez władze, też mogła liczyć na niejakie zrozumienie. Gdy w czerwcu 1967 r. Władysław Gomułka rzęził o działającej w Polsce V kolumnie izraelskiej, wiedział co robi, bo choć tego określenia po raz pierwszy użył w czasie wojny domowej w Hiszpanii gen. Mola, o V kolumnie żydowskiej w Polsce wiedziano i mówiono znacznie wcześniej. A więc tamtą kampanię można zaliczyć do jednej z najskuteczniejszych i to także w jej wyniku słowo "Żydek" w rankingu słów obelżywych plasuje się dziś na siódmym miejscu i za takie właśnie uważa je 65 proc. respondentów.

W tamtych czasach z oczywistych względów nie wchodziły w grę żadne oficjalne odruchy niechęci wobec ZSRR. Od południa mieliśmy bratnią Czechosłowację, a więc nieprzyjaciel czaił się jedynie od strony zachodniej, Choć w całej historii była to najbezpieczniejsza granica, Niemiecka Republika Federalna, jak się oficjalnie nazywał ten kraj, mianowania została na naszego odwiecznego wroga. W przeciwieństwie do oddzielającej nas od niej NRD, zaludnionej przez genetycznych i miłujących pokój komunistów, o których wzruszającą sztukę "Niemcy też są ludźmi" napisał na zamówienie polityczne Leon Kruczkowski i która pod tytułem "Niemcy" była lekturą szkolną i gwoździem w repertuarach teatrów, NRF wymagała nieustannej czujności. Podsycano ją bez wytchnienia i na przeróżne sposoby. Jednym z chwytów były organizowane czasem pokazowe procesy, podczas których sądzono zbrodniarzy hitlerowskich, jeśli oczywiście udało się takich odnaleźć.

W końcu lat 60. chodziłem na podobny proces w Kielcach. Ktoś w jakimś miasteczku rozpoznał zbrodniarza i przed Sądem Wojewódzkim rozpoczęła się właśnie rozprawa. Ciągnęła się - jak podkreślała publiczność - niepotrzebnie długo, bo organ partyjny "Słowo Ludu" już na początku i tak orzekł karę śmierci. Nie wiem, czy pamięć mnie nie myli, ale być może oskarżonemu dodatkowo przypisano korzenie ukraińskie, sięgające, rzecz jasna, tej Ukrainy godnej pogardy, nacjonalistycznej i antykomunistycznej; to był kolejny plus propagandowy.

Zachowałem zdjęcie zbrodniarza, wycięte z gazety; jest tak wyblakłe i przetarte, że nie można na nim odczytać rysów twarzy. Ale pamiętam go; ten wymęczony ciężkim śledztwem maleńki człowieczek o poszarzałym obliczu miał być osławionym Zielonką, katem obozowym, sadystą mordującym więźniów gołymi rękami. Po wojnie był buchalterem w jakimś podrzędnym biurze; tam się podstępnie zadekował, drwiło "Słowo Ludu", licząc, że nie dosięgnie go ramię sprawiedliwości. Teraz nie kojarzył się zupełnie ze zwyrodniałym oprawcą; siedział na ławie między dwoma sennymi milicjantami, zgarbiony i całkowicie zobojętniały. Już rozumiał, że tylko lina go wyzwoli. Przez salę przewijali się liczni świadkowie i choć on nawet nie podnosił głowy, rozpoznawali go nieomylnie wszyscy. Tak jest, dziwili się, 25 lat przeszło, a on się nic nie zmienił, jak żywy, wysoki sądzie, on sam, Zielonka!

Kiedy proces zbliżał się do końca, nadeszła gwałtowna odmiana. Adwokat Szrajer, który z urzędu bronił Zielonki, choć mógł dawno postawić na nim krzyżyk, w ostatniej chwili wydobył spod ziemi dokumenty, świadczące niezbicie, że oskarżony nie może mieć nic wspólnego z zarzutami, jest całkowicie niewinny, a w czasie wojny sam był przez nazistów poszkodowany.

W tym wypadku, wobec oczywistości dowodów, żadne naciski na sąd ze strony władzy i opinii publicznej nie mogły już mieć znaczenia i sprawę umorzono, choć trudno dziś powiedzieć, czy ten fakt został przez gazetę odpowiednio nagłośniony. Trudno też odgadnąć, jak niedoszły skazaniec odnalazł się w darowanym życiu i w swoim środowisku, do którego wrócił. I jaką satysfakcję dał mu fakt, że jedynie padł ofiarą pomyłki prokuratorsko-sądowej, która nie została przecież zwieńczona przewidzianym finałem.

Tak, to była poważna porażka propagandowa i z pewnością płynie z niej wniosek, że takie sposoby wyznaczania wrogów mijają się celem. Są mało skuteczne szczególnie dzisiaj, kiedy działa kontrola niezależnych mediów. Lekarzy moskiewskich żydowskiego pochodzenia, oskarżonych o próbę zgładzenia Stalina, uratowała jego śmierć. Ale jaki sens mają dzisiaj histeryczne deklaracje, że lekarz, którego niedawno publicznie skuto za kilka wiecznych piór i flaszek, już nikogo nie zamorduje? Żadnego, poza nauką, że wojnę, jeśli nie wspomaga jej sprzyjająca aura, należy prowadzić z większą finezją. Ewentualnie wcale.


Źródło: Gazeta Wyborcza

tell a friend :: comments 0


Saturday, November 17 2007

Ukrainian famine memories haunt local professor

Posted by admin on 2007-11-17 21:06:20 CET

Yar Slavutych watched his family starve, even holding his grandfather in his arms as he drew his last shuddering breath

By RAMON GONZALEZ
WCR Staff Writer
Edmonton


As a 15-year-old, Yar Slavutych witnessed the starvation death of many people in rural Ukraine, including his little sister, grandmother, grandfather and his neighbour Dovhal.

But it is the death of his grandfather that he remembers most vividly because the emaciated old man died in his arms, totally weakened by hunger.

"The last time I brought him some milk and a piece of bread he died in my arms," recalled Slavutych, 90, in a recent interview. "But before he died, he took an oath from me to survive and tell the whole world how the Soviets destroyed Ukraine."

Slavutych recalls burying his grandpa secretly in a forest.

"Since there were no boards for a coffin, I wrapped my grandfather's body in a coarse cloth." With difficulty, the lad managed to place his grandpa's body onto a broken sleigh and dragged his remains through the grass to a hole he had dug in the night.


WCR photo by Ramon Gonzalez "I wrapped my grandfather's body in a coarse cloth." Yar Slavuty

Famine survivor

Slavutych, a retired professor of Slavic languages at the University of Alberta and a prolific poet and author, is a survivor of the Ukrainian Famine of 1932-33 which claimed millions of lives at the hands of the Soviet rulers.

Slavutych began writing about the famine when he moved to the West after the Second World War, denying Soviet claims it was caused by drought. He was not allowed to return to Ukraine until it became independent. His 2003 book, Postscript to Posterity, contains one of his recollections of the famine.

The famine occurred when Soviet ruler Josef Stalin enforced a policy of land management called collectivization. This resulted in the seizure of all privately owned farmlands and livestock, in a country where 80 per cent of the people were traditional village farmers.

Farmers had to hand over all their grain and produce to the government that was supposed to distribute the food equally across the country. In reality, much of the hugely abundant wheat crop harvested by the Ukrainians that year was dumped on the foreign market to generate cash to aid Stalin's Five Year Plan for the modernization of the Soviet Union.

Collectivized farms

By mid-1932, nearly 75 per cent of the farms in the Ukraine had been forcibly collectivized. On Stalin's orders, mandatory quotas of foodstuffs to be shipped out to the Soviet Union were drastically increased in August, October and again in January 1933, until there was simply no food remaining to feed the people of Ukraine.

"Every handful of grain was collected. Death and stiff penalties were swiftly applied to violators," Bishop David Motiuk says in a pastoral letter to the clergy, religious and faithful of Edmonton Ukrainian Catholic Eparchy.

"A married couple was shot to death for unspecified pilfering. A father was shot to death for possession of 20 kilograms of wheat gathered by his 10-year-old daughter.

"A woman was sentenced to 10 years for cutting ears of corn from her own garden plot, two weeks after her own husband had died from starvation."

Slavutych knows all about that. "At the height of the Ukrainian Famine, farmers were dying of starvation en masse, senselessly wandering the fields in the hope of finding last year's grain or cob of corn or of digging out a frozen potato," he recalled.

"The harvested crop stolen from these same farmers by the Soviet government lay in great heaps, sweating and rotting under rain-covers."

He saw these stockpiles of grain with his own eyes at the Dolynska railroad station, the half-station Vysun and near the station of Kryvyyj Rih.

"There was so much of this grain, there were not enough freight cars to haul it all north. People were dying and their grain was rotting away in piles."

Crops were plentiful

By the end of 1933, seven to 10 million people had died from starvation.

"They died needlessly as the crop harvests were plentiful," Motiuk says in the pastoral letter. "The result is known today as the Ukrainian Famine or Holodomor in Ukraine."

On Nov. 22-24, the Ukrainian Eparchy will mark the 75th anniversary of the famine with a series of events featuring education, social outreach and prayer. Motiuk is urging the faithful to participate.

"Taking time to educate ourselves about the famine will help us to understand more of our own personal history as a people, as well as to take positive steps to ensure that history never repeats itself," the bishop said.

The Ukrainian Catholic Bishops of Canada have proclaimed November 2007 to be a month of mourning and commemoration of the Holodomor.

In a pastoral letter, the bishops ask the faithful to respond to the tragedy with fervent prayer, helpful information and good deeds. Parishes are urged to celebrate a memorial Divine Liturgy for those who died in the famine.

The bishops also calling on the faithful to pray for those who continue to be traumatized by the famine to this day and to "find it in our hearts to forgive those who played any role, whatsoever, in this tragedy."

Slavutych was 14 when he and his father were arrested and put on a train to Siberia for resisting Soviet plans. But the young boy escaped by jumping off the train near the Russian border. It took him a month to make his way back home, only to find his family farm in total ruin.

Worked at state farm

His mother and his sisters made their way to a nearby village where she worked at the miners' dormitories. She survived on some food rations for herself and the children.

"Most of my family was saved in this way, (but) three did not survive," Slavutych recounted. "Grandmother died in January and grandfather lived until May. My youngest sister Halochka passed away at six months because it was impossible to get her any milk."

Slavutych couldn't stay with his mother and five sisters because the authorities wanted him, so he went to work at a state farm nearby.

"From there I could visit Grandfather, bringing him a slice of bread and, occasionally, a little bag of millet, a couple of potatoes and a bit of salt for soup."

His grandpa lived near the family's ravaged farmstead in an earthen hut, sometimes in the roofless ruins of the house itself.

"Visiting him in March, April and May, I often came across corpses on the road," Slavutych recalled. "Dead bodies were removed very infrequently. Their stench permeated the whole area."

Final breath

One time, a tall, ravaged man started to run after the young Slavutych. "He fell just before he reached me, gasping his last breath." Slavutych approached and recognized his farmer neighbour Dovhal. "Of his family, only the eldest son survived for he was serving in the Red Army at the time."

In Postscript to Posterity, Slavutych mentions several cases of cannibalism, including the case of a woman who, crazed with hunger in the famine, slew her daughter, cooked the human flesh, ate it and then shared it with others.

http://www.wcr.ab.ca/news/2007/1119/famine111907.shtml

tell a friend :: comments 0


Kęty: X Festiwal Piosenki Religijnej \"Psallite Deo\"

Posted by admin on 2007-11-17 20:52:43 CET

Po raz dziesiąty w Kętach odbywa się Festiwal Piosenki Religijnej "Psallite Deo ". Oprócz uczestników z Podbeskidzia, Śląska i Małopolski udział biorą w nim także goście z Ukrainy, Czech i Słowacji. Ogółem w konkursie wystąpi 27 zespołów i solistów w dwóch kategoriach dziecięcych i młodzieżowych.

Uroczystego otwarcia imprezy dokonał ordynariusz diecezji bielsko-żywieckiej bp Tadeusz Rakoczy, który objął patronat honorowy nad festiwalem.

Podczas ceremonii inauguracji jubileuszowej edycji festiwalu hierarcha zwrócił uwagę, że każde autentyczne piękno i dobro "przemawia językiem uniwersalistycznym ". - Zwracając się do Boga, który jest źródłem życia i tego, do czego powołany jest człowiek, można w tym kontekście odkrywać możliwości serca i umysłu - mówił biskup.

Jak wyjaśniła Marta Mydlarz z Domu Kultury w Kętach, na festiwal z powodu obfitych opadów śniegu nie dojechali uczestnicy z Austrii i Niemiec. Organizatorka zwróciła też uwagę, że zainteresowanie imprezą jest coraz większe, ale też coraz bardziej rygorystyczne są kryteria weryfikacji przedkonkursowej. - Zależy nam na wysokim poziomie konkursu, stąd niektórzy wykonawcy nie mogli wystąpić. Może w następnych latach, kiedy poprawią warsztat, będą tu mogli zagrać i zaśpiewać - wyjaśnia.

Gościnnie na Festiwalu "Psallite Deo " wystąpi zespół "Camerata " z Wadowic, który podczas poprzedniej edycji imprezy zdobył aż trzy nagrody.

Zwycięzca Grand Prix, a tym samym całego festiwalu, otrzyma gitarę, ufundowaną przez przewodniczącego rady Miejskiej w Kętach.

Źródło: KAI

tell a friend :: comments 0


Telenowyny

Posted by admin on 2007-11-17 17:44:18 CET

Program ukazujący sprawy ukraińskiej mniejszości narodowej.

Jeśli chcecie wiedzieć, co słychać u Ukraińców mieszkających w Polsce oglądajcie Telenowyny. Dziennikarze magazynu starają się mówić o sprawach środowiska ukraińskiej mniejszości narodowej w sposób zrozumiały dla każdego widza. I to nie tylko dlatego, że na ekranie ukazują się napisy z polskim tłumaczeniem.

Ponadto w Telenowynach jest dużo o stosunkach polsko-ukraińskich. Czasami to wspomnienie wydarzeń z przeszłości. Tych trudnych, o których warto mówić polskiemu widzowi także z punktu widzenia Ukraińców. Ale znacznie częściej pojawiają się informacje o tym, co dobrego dzisiaj dzieje się miedzy Polakami i Ukraińcami. W programie mówimy również o Ukrainie. Trochę o polityce, trochę o sprawach kultury, trochę o tym, co warto tam zwiedzić. Słowo telenowyny można przetłumaczyć jako wiadomości telewizyjne. Zgodnie z nazwą jest to program informacyjny, jednak autorzy nie ograniczają się do podawania krótkich informacji. Częściej można w magazynie znaleźć publicystykę czy minireportaże. I z założenia poruszane są tematy, którymi mało interesują się inne media. Dlatego warto oglądać Telenowyny, żeby wiedzieć więcej, co u Ukraińców słychać.

Emisja: soboty, raz w miesiącu o godz. 7:00.



http://ww6.tvp.pl/View?Cat=6087&id=335550

tell a friend :: comments 0


koncert w 75 rocznice Wielkiego Glodu

Posted by admin on 2007-11-17 17:38:55 CET

Ambasada Ukrainy w RP
Związek Ukraińców w Polsce
zapraszają na koncert poświęcony
75 rocznicy Wielkiego Głodu na Ukrainie w latach 1932-33,
który odbędzie się
24 listopada 2007 r, o godz 16.00 w Warszawie
w Kościele Ewangelicko-Augsburskim przy Placu Małachowskiego 1
wstęp wolny


Źródło:http://www.zup.ukraina.com.pl/

tell a friend :: comments 0


Mikołaje w mundurkach

Posted by admin on 2007-11-17 15:56:08 CET

Uczniowie z Gimnazjum nr 9 w Wałbrzychu zebrali dla kolegów na Ukrainie piętnaście paczek. W ten sposób przyłączyli się do akcji "Prezent pod choinkę", którą organizuje centrum misji Kościoła ewangelicko-augsburskiego.
- Robiąc paczki, uwzględniliśmy wiek i płeć adresata - mówi Iwona Wawrzyniak, opiekunka samorządu szkolnego. Jak podkreśla, dzieci zadbały o to, byi ch koledzy dostali takie prezenty, jakie one same chciałyby otrzymać od mikołaja. Podarowali ukraińskim uczniom zabawki, słodycze, ale także ciepłe szaliki, czapki i rękawiczki. W pudełkach znalazły się też przedmioty codziennego użytku, na przykład pasta do zębów i artykuły szkolne. Jak co roku w zbiórce wzięło udział ponad 30 szkół z całej Polski. Paczki pojadą za wschodnią granicę na początku grudnia, tuż przed Dniem Świętego Mikołaja.
W ubiegłym roku udało się wysłać na Ukrainę 322 kartony z prezentami, które ważyły w sumie ponad sześć ton. Do tej akcji przyłączyły się 104 miasta.

Sylwia Królikowska - POLSKA Gazeta Wrocławska

tell a friend :: comments 0


XXXI Ukraiński Jarmark Młodzieżowy

Posted by admin on 2007-11-17 15:51:52 CET

17 Listopada 2007 (sobota)
godz. 17:00
patronat http://trojmiasto.pl
ŻAK
Gdańsk, Grunwaldzka 195/197
Bilety: 30, ulgowy 25 zł

Związek Ukraińców w Polsce oraz Związek Ukraińskiej Młodzieży Niezależnej, przy współpracy z Klubem ŻAK, serdecznie zapraszają na „XXXI Ukraiński Jarmark Młodzieżowy”.

„Ukraiński Jarmark Młodzieżowy” jest imprezą cykliczną organizowaną w Gdańsku nieprzerwanie od 1977 roku. Od dziesięcioleci odgrywa kolosalną kulturotwórczą i opiniotwórczą rolę. Jarmark jest przede wszystkim miejscem prezentacji twórczości muzycznej, teatralnej oraz kabaretowej młodych, debiutujących artystów wywodzących się z mniejszości ukraińskiej w Polsce. Ponieważ tylko na deskach jarmarkowej sceny mają oni szansę zaprezentować się tak szerokiej publiczności oraz możliwość konfrontacji artystycznej ze swoimi rówieśnikami, Jarmark jest dla nich imprezą priorytetową. Są świadomi faktu, iż jeden udany występ tu w Gdańsku, może otworzyć przed nimi drzwi do szeroko rozumianej kariery. Przekonały się o tym największe obecnie gwiazdy ukraińskiej sceny muzycznej w Polsce – zespoły Chutir z Gdańska, Horpyna oraz Berkut z Olsztyna. Ci, którzy odnieśli sukces, niejednokrotnie występują w kolejnych edycjach Jarmarku, aby zwiększyć atrakcyjność imprezy, a tym samym dać młodym artystom szansę zaprezentowania się przed jeszcze większą rzeszą widzów. „Ukraiński Jarmark Młodzieżowy” to również miejsce corocznych spotkań około tysiąca „młodych duchem” Ukraińców. Na co dzień rozproszeni po różnych zakątkach kraju, tego dnia mają możliwość obcować ze sobą i rodzimą kulturą, nawiązują znajomości i dyskutują o życiu mniejszości ukraińskiej w Polsce.




W tym roku w ramach „Ukraińskiego Jarmarku Młodzieżowego” odbędą się dwa koncerty – „Jarmarkowe debiuty” oraz dwuczęściowy „Koncert finałowy”. Impreza zawdzięcza nowa formułę relatywnie dużemu zainteresowaniu ze strony młodych artystów. To owoc ciężkiej pracy wykonanej w ostatnich latach przez Organizatorów. „Jarmarkowe debiuty” (początek godzina 17:00) będą stały pod znakiem różnorodności form i stylów muzycznych – od folkowej formacji Lemko Tower, którą tworzy kilkudziesięciu bardzo młodych ludzi, po dojrzałych bluesmanów z The Dollars Brothers Band. Silną reprezentację będą miały również licea ogólnokształcące z ukraińskim językiem nauczania. Około godziny 19:40, tuż po oficjalnym otwarciu „XXXI Ukraińskiego Jarmarku Młodzieżowego”, rozpocznie się dwuczęściowy „Koncert finałowy”. Wezmą w nim udział wschodzące gwiazdy ukraińskiej sceny muzycznej w Polsce – zespoły Hopak i Temp Bułoczki oraz gwiazdy wieczoru – formacja folkowa Horpyna z Olsztyna i goście z Kijowa – zespoły DRYMBA DA DZYGA i THE YURCASH. Pierwszy z nich to etno – rockowy projekt utworzony w 2006 roku przez muzyków występujących na co dzień w różnych zespołach ze stolicy Ukrainy. Natomiast THE YURCASH określany jest jako mieszanka bluesa, symfonicznego rocka i… ska, punka, hardcore’u. To iście wybuchowa mieszanka. Około godziny 0:30 rozpocznie się „AfterParty”. Wystąpi zespół Temp Bułoczki.


Dodatkowe informacje: http://www.jarmarok.znimky.net

tell a friend :: comments 0


NATO Autumn Academy in Luhansk

Posted by admin on 2007-11-17 15:43:11 CET

Taras Shevchenko Pedagogical University of Luhansk in eastern Ukraine hosted its first NATO Autumn Academy on 18 and 19 October 2007. The event focused on the “NATO-Ukraine Relations: Myths and Realities” and was supported by the NATO Information and Documentation Centre (NIDC) in Ukraine.




Participants included university students from the International Relations faculty of the host university, as well as the students from other universities all over Ukraine.

During the two-day event, they discussed such topics as: the past and present of the North Atlantic Treaty Organization, various aspects of the NATO-Ukraine relationship, Ukrainian national interests and economic aspects of the security.

At the end of the session, students were able to exchange opinions on the presentations in debates, which were chaired by two PhD students from Luhansk and Lviv universities.

Officials from NATO Headquarters briefed the audience through videoconferences. Representatives from NATO countries’ embassies and the NATO offices in Ukraine (the NIDC and the NATO Liaison Office) also participated in the event.

On the margins of the Academy, a briefing for the students of the Military Lyceum in Luhansk was organized by the NIDC and the NATO-Ukraine Civic League. This underlines the interest in promoting better understanding of NATO, which is being shown by educational institutions in Ukraine’s security sector.

tell a friend :: comments 0


Barlinek uruchamia fabrykę na Ukrainie

Posted by admin on 2007-11-17 15:38:34 CET

Michał Sołowow już jest jednym z najbogatszych ludzi w Europie Środkowo-Wschodniej. Jego majątek jest szacowany na 2,3 mld dolarów, co sprawia, że znajduje się obecnie na szczycie rankingu najbogatszych ludzi w Polsce. Niewątpliwie ten zapalony rajdowiec ma dobrą rękę do interesów.


Barlinek – jedna ze sztandarowych firm finansowego imperium Sołowowa – uruchomił właśnie fabrykę w Winnicy na Ukrainie. Przygotowania do jej otwarcia trwały kilka lat, ale dziś już wiadomo, że opłacało się. Barlinek zamierza wykorzystać boom mieszkaniowy na Ukrainie i w krótkim czasie stać się najważniejszym graczem na tamtejszym rynku podłóg drewnianych. Jako największy w Polsce, i piąty na świecie, producent podłóg drewnianych ma do tego wszelkie predyspozycje. Już dziś spółka zapowiada, że nowa fabryka będzie produkować 2 mln m2 podłóg drewnianych, co uczyni z niej największego dostawcę na tamtejszym rynku.
Wzrost PKB Ukrainy wynosi 7 proc. rocznie – to znacznie więcej niż w przypadku Polski. Dla firm przetwórstwa drewna jest tam wszystko, czego potrzeba: bogata baza surowcowa, wykształceni pracownicy, niższe koszty działalności, a przede wszystkim wielki popyt na nowoczesne materiały wykończeniowe. Do kwestii niesprzyjających inwestorom zaliczyć trzeba przepisy w zakresie podatków, skomplikowane prawodawstwo i dużą biurokrację. To wszystko jednak wynagradza bardzo chłonny rynek szczególnie, że zakład w Winnicy będzie produkował nie tylko dla Ukrainy, lecz także na rynki krajów sąsiednich, w tym dla Rosji. Zresztą tam również Barlinek planuje postawić fabrykę – w Czerepowcach, 500 km na północ od Moskwy. Będzie to jeden z największych tego typu zakładów w Rosji.

Giełda pozytywnie zareagowała na komunikat o otwarciu ukraińskiej fabryki, co jednak nie zmieniło faktu, że akcje Barlinka od wakacji pozostają w trendzie spadkowym. Entuzjazm inwestorów okazał się dość krótkotrwały. Walory Barlinka w dwa dni po publikacji komunikatu zdrożały z 14 zł do 15,80 zł za akcję. W następnych dniach inwestorzy zaczęli realizować zyski i kurs Barlinka wszedł w trend boczny, utrzymujący się w okolicach 15 zł za akcję.

Artur Skoneczko
Gazeta Finansowa

tell a friend :: comments 0


Niemcy: Wandalizm na 230 żydowskich cmentarzach

Posted by admin on 2007-11-17 15:34:20 CET

W ciągu minionych pięciu lat w Niemczech dokonano aktów wandalizmu na ponad 230 żydowskich cmentarzach. Tak wynika ze statystyki przedstawionej przez ministerstwo spraw wewnętrznych. Resort sporządził ją w odpowiedzi na interpelację jednej z niemieckich deputowanych.


Z danych wynika, że od 2002 do 2006 roku zniszczono lub uszkodzono nagrobki na 237 żydowskich cmentarzach. Najczęściej czynów takich dopuszczali się neonaziści i islamscy fundamentaliści.

W całych Niemczech takich miejsc spoczynku znajduje się około dwóch tysięcy. Ofiarą wandalizmu o podłożu antysemickim padł zatem prawie co piąty żydowski cmentarz. Berliński dziennik „Der Tagesspiegel", który podał tę informację, wyliczył, że statystycznie raz na tydzień profanowana jest jedna żydowska nekropolia.
Centralna Rada Żydów w Niemczech wyraziła z tego powodu oburzenie i wezwała rząd do podjęcia zdecydowanych działań. Jej sekretarz generalny Stephan Kramer zaproponował powołanie pełnomocnika rządu ds. antysemityzmu i prawicowego ekstremizmu. „Der Tagesspiegel", powołując się na źródła w Bundestagu, twierdzi, że inicjatywa ma duże szanse realizacji.

tell a friend :: comments 0


Białoruś: Organizacja poparcia dla Łukaszenki

Posted by admin on 2007-11-17 15:33:08 CET

W Mińsku odbywa się zjazd założycielski ruchu „Biała Ruś" (po białorusku: "Biełaja Ruś"). Nowa organizacja stawia sobie za cel wspieranie działań prezydenta Aleksandra Łukaszenki.


Na lidera ruchu „Biała Ruś" został wybrany minister edukacji. Aleksander Radźkou (czyt.Radźkoł;) występując przed 400 delegatami wyraził nadzieję, że „Biała Ruś" stanie się najbardziej masową organizacją na Białorusi zdolną do podejmowania „ważnych decyzji".

Radźkou powiedział, że „rozwój i umocnienie białoruskiego państwa są związane z nazwiskiem pierwszego prezydenta kraju Aleksandra Łukaszenki".

tell a friend :: comments 0


Łatwiej zatrudnić cudzoziemca

Posted by admin on 2007-11-17 15:31:16 CET


Marta Pomian

Cudzoziemcom, którzy chcą pracować w naszym województwie, będzie lżej - w poniedziałek rusza Punkt Konsultacyjny dla Imigrantów i Pracodawców.

Imigrantom z Ukrainy i Białorusi urzędnicy pomogą tam wypełnić wnioski o zezwolenie na pracę lub pobyt w naszym kraju. Z usług placówki będą mogli korzystać także lubelscy pracodawcy. - Będziemy im pomagać w załatwieniu wszystkich formalności związanych z legalnym zatrudnieniem cudzoziemców - mówi Ivanna Shubina z Instytutu Rynku Pracy - Fundacja Nowy Staw, w której będzie działał punkt. I dodaje: - Pomysł otwarcia takiego biura podsunęli nam sami cudzoziemcy i pracodawcy, którzy często prosili nas o pomoc w tych sprawach.

Z danych urzędu wojewódzkiego wynika, że lubelski rynek pracy jest atrakcyjny dla cudzoziemców. Świadczy o tym ilość wydanych pozwoleń na pracę. W porównaniu z półroczem ubiegłym wzrosła ona prawie o połowę. - Do tego trzeba jeszcze dodać pracowników sezonowych, którzy dzięki rozporządzeniu ministra pracy z lipca o zatrudnianiu Rosjan, Białorusinów i Ukraińców przez trzy miesiące mogą pracować bez zezwolenia - podkreśla Szubina.

Dariusz Jodłowski, prezes Związku Prywatnych Pracodawców Lubelszczyzny "Lewiatan", twierdzi, że rzeczywistość przeczy statystyce, bo Ukraińcy czy Białorusini doskonale wiedzą, że Lubelszczyzna jest jednym z biedniejszych regionów UE i traktują ją tylko jako przystanek w dalszej podróży. - Obserwujemy deficyt pracowników w naszym regionie, zwłaszcza w branży budowlanej, dlatego warto sięgać po pomoc zza wschodniej granicy. Ale większość cudzoziemców, jak tylko przekroczy granicę na Bugu, jedzie dalej, np. do Irlandii czy Anglii - mówi. Prezes Lewiatana dodaje, że innym powodem średniego zainteresowania naszym rynkiem pracy ze strony cudzoziemców mogą być również trwające na Ukrainie przygotowaniami do Euro 2012. - Tam teraz też zaczyna brakować rąk do pracy, a zarobki w niektórych branżach w porównaniu do naszych nie są już tak niskie, jak jeszcze parę lat temu - kończy Jodłowski.

Szubina podkreśla jednak, że Ukraińcy wybierają Polskę ze względu na bliskość domu: - Pochodzę z Ukrainy i wiem, że polski rynek pracy jest wciąż atrakcyjny dla moich rodaków, również dlatego, że nie dzieli nas duża odległość.

Punkt Konsultacyjny dla Imigrantów i Pracodawców będzie czynny od poniedziałku do piątku w godz. 8-16 przy ul. Leszczyńskiego 14/3 (II p.); tel. (0 81) 536 10 97.


Źródło: Gazeta Wyborcza Lublin

tell a friend :: comments 0


Kluby Ukrainy wzywają do utworzenia nowej ligi

Posted by admin on 2007-11-17 15:29:06 CET

Czołowe ukraińskie kluby piłkarskie wezwały w piątek do utworzenia nowej ligi, która dałaby im większą kontrolę nad futbolem i sprawiła, że rozgrywki ligowe byłyby atrakcyjniejsze i bardziej dochodowe.

Pierwsza liga Ukrainy jest zdominowana przez dwa bogate kluby, Dynamo Kijów i Szachtar Donieck, które między sobą dzielą tytuł mistrza kraju od czasu utworzenia ligi ukraińskiej po upadku ZSRR.

Prezesi wszystkich 16 klubów pierwszej ligi, w tym Dynama i Szachtara, przegłosowali w tym tygodniu decyzję o stworzeniu nowej ligi, twierdząc, że obecne władze ligi ignorują wezwania do zmian i podejmują decyzje wyłącznie w interesie dwóch dominujących klubów.

Wiele klubów na Ukrainie ma kłopoty finansowe, a poziom ich gry jest tak niski, że niewielu kibiców chce oglądać ich grę. Infrastruktura klubowa jest w fatalnym stanie. Krytycy obecnego stanu rzeczy twierdzą, że angażowanie zagranicznych piłkarzy przez bogatsze kluby nie pozwala na rozwój ukraińskiego futbolu.

- Jako prezes klubu ponoszę odpowiedzialność, a nie mam praw. To jest problem" - powiedział prezes klubu Arsenał Kijów Wadim Rabinowicz. - Moim zdaniem, nasz system, którym zarządzają futbolem ludzie obojętni na problemy klubów, jest przestarzały - dodał Rabinowicz.

Rabinowicz jest jednym z trzech prezesów w zarządzie, który w ciągu miesiąca ma wypracować nowe przepisy i nowy format rozgrywek ligowych. Pozostali to prezes klubu Karpaty Lwów Petro Dyminski i Charków FC Witalij Daniłow. Mają oni nadzieję, że nowa liga będzie kierowana przez ciało z ich udziałem lub co najmniej z udziałem przedstawicieli ich klubów.

Ukraina jest współgospodarzem (wraz z Polską;) mistrzostw Europy 2012 r. i przed obu krajami jeszcze wiele pracy nad budową lub modernizacją stadionów, hoteli i dróg.

Ukraińska Federacja Pi