Friday, February 29 2008

Wicepremier Ukrainy: Rząd analizuje ustalenia o South Stream

Posted by reporter on 2008-02-29 19:59:06 CET

Ukraina dopiero analizuje ustalenia zawarte w rosyjsko-węgierskich umowach na temat gazociągu South Stream, więc na wnioski jest jeszcze za wcześnie - oświadczył w piątek wicepremier Ukrainy ds. integracji europejskiej Hryhorij Nemyria.


"Poczekajmy z wnioskami do czasu, gdy będziemy w stanie ocenić szczegóły projektu" - powiedział Nemyria poproszony przez PAP o komentarz do doniesień prasowych, jakoby fakt, że duża część projektowanego gazociągu z Rosji do UE po dnie Morza Czarnego ma przechodzić przez ukraińską strefę ekonomiczną, może być wykorzystany przez Kijów przeciwko Moskwie.

Napisał o tym w piątek dziennik "Kommiersant-Ukraina", donosząc o czwartkowym spotkaniu w Moskwie prezydenta Rosji Władimira Putina z premierem Węgier Ferencem Gyurcsanyem, w trakcie którego ogłoszono o końcu prac nad projektem nowego gazociągu.

"To, że morska część gazociągu będzie znajdowała się w strefie ekonomicznej Ukrainy, może być wykorzystane jako element nacisku na Rosję w kontekście rozpalonego w ostatnich tygodniach konfliktu gazowego między dwoma państwami" - czytamy w artykule.

Nemyria przyznał, że każdy nowy gazociąg sprzyja dywersyfikacji źródeł dostaw energii.

"Dywersyfikacja z kolei przeciwdziała monopolizacji. Na ile ten projekt wpisuje się w zasadę dywersyfikacji, jako przeciwdziałania monopolizacji, i wzmocnienia bezpieczeństwa energetycznego, będzie przedmiotem naszych analiz" - powiedział.

Wicepremier podkreślił, że Ukraina będzie bacznie analizowała także ekologiczne aspekty nowego gazociągu.

South Stream (Południowy Potok) ma prowadzić z Rosji do Bułgarii po dnie Morza Czarnego, po czym zostanie rozdzielony na dwie nitki: przez Serbię na Węgry i do Austrii, oraz przez Grecję do Włoch. Gazociąg będzie mógł transportować 30 mld metrów sześciennych gazu rocznie i ma powstać do 2012 roku - napisał "Kommiersant-Ukraina".

Gazeta przypomniała, że premier Ukrainy Julia Tymoszenko przedstawiła w styczniu jeszcze jeden, alternatywny projekt gazociągu do UE, który prowadziłby z Azji Środkowej przez Ukrainę. Uzyskał on nazwę White Stream (Biały Potok).

"Jeśli Europa zdecyduje się na jego budowę, będziemy musieli uzyskać zgodę Rosji na położenie rur na dnie Morza Czarnego i wówczas będziemy mogli zaproponować wymianę: my (Ukraińcy) budujemy White Stream, a Rosja South Stream" - powiedziało cytowane przez "Kommiersanta-Ukraina" anonimowe źródło w ukraińskim rządzie.

Jeśli do wymiany nie dojdzie - stwierdził rozmówca gazety - "interesy narodowe Ukrainy nie przewidują poparcia dla rosyjskiego projektu".

tell a friend :: comments 0


Na prospekcie Swobody we Lwowie pod otwartym niebem można obejrzeć wystawę karykatury

Posted by reporter on 2008-02-29 19:57:04 CET

We Lwowie rozpoczął się festiwal „Ukraiński TYDZIEŃ”. Organizatorem festiwalu jest czasopismo o tej samej nazwie. W ramach festiwalu od 29 lutego do 7 marca we Lwowie na prospekcie Swobody potrwa „Wystawa karykatury ukraińskiej” oraz odbędzie się koncert znanego lwowskiego muzyka jazzowego Ihora Zakusa oraz zespołu „Z-Band”, który odbędzie się w Teatrze Młodego Widza o godz. 19.00.


Także na wystawie zaprezentowano 15 najciekawszych artykułów czasopisma „Ukraiński TYDZIEŃ”. „Karykatura jest elementem marki czasopisma. W latach 80-ch przez dziesięć lat zbierałem karykatury, dlatego traktuje je w sposób szczególny. Jednym z celów wystawy, oprócz popularyzacji czasopisma, jest pragnienie zaangażować do współpracy nowych karykaturzystów. Taki gatunek jest bardzo popularny w Turcji, Polsce, Słowacji. Ukraińska szkoła karykaturzystów jest znana na całym świecie. To złoto, którego nikt nie chce wyciągać na powierzchnię. Na Ukrainie mamy wiele rzeczy, z których możemy być dumni, trzeba tylko na nich zaakcentować”, - podkreślił redaktor naczelny czasopisma „Ukraiński TYDZIEŃ” Jurij Makarow.

Jest to pierwsza na Ukrainie wędrująca wystawa karykatury pod otwartym niebem. Na prospekcie Swobody wyeksponowano 100 karykatur dziewięciu ukraińskich mistrzów tego gatunku. Zostały one powiększone (1mx1m). Wystawę karykatur już mieli okazję obejrzeć mieszkańcy Dniepropietrowska oraz Zaporoża. Po ekspozycji we Lwowie powędruje ona do Charkowa, Odessy, Doniecka, Iwano-Frankiwska, Mikołajowa.

2 listopada 2007 roku ukazał się pierwszy numer nowego czasopisma społeczno-politycznego w języku ukraińskim „Ukraiński TYDZIEŃ”. Jest to wspólny projekt społeczny kompanii ECEM Media GmbH oraz znanego dziennikarza Jurija Makarowa. Nakład czasopisma - 18 tysięcy egzemplarzy.


Źródło


tell a friend :: comments 0


Ukrainiec schował 2 tony polskiej słoniny pomiędzy blokami budowlanymi

Posted by reporter on 2008-02-29 19:55:58 CET

Przez przejście graniczne Rawa Ruska - Hrebenne Zachodniego Regionalnego Urzędu Celnego z wizyty służbowej samochodem ciężarowym wracał na Ukrainę 31-letni obywatel Ukrainy. On przedstawił do odprawy celnej dokumenty na towary, zgodnie z którymi on przewoził z Polski na adres jednego z przedsiębiorstw Lwowa 22 palety bloków budowlanych o wadze 20 ton.


Jednak, jak okazało się w trakcie sprawdzania ciężarówki, pomiędzy zadeklarowanymi blokami budowlanymi celnicy ujawnili 1 922 kg słoniny o łącznej wartości ponad 23 tys. hrywien.

Słoninę, materiały budowlane i ciężarówkę z półprzyczepą o wartości ponad 155,5 tys. hrywien zatrzymano.

Źródło


tell a friend :: comments 0


Trzy obiekty w obwodzie lwowskim mają szansę zostać uznanymi za naturalne cuda Ukrainy

Posted by reporter on 2008-02-29 19:54:42 CET

Trzy naturalne obiekty w obwodzie lwowskim znalazły się na liście 100 pretendentów do otrzymania tytułu „Siedmiu naturalnych cudów Ukrainy” - skała „Kamień-olbrzym”, Skały Uryckie - Tustań oraz Naturalny zespół doliny rzeki Kamionka. Taka informacja została zamieszczona na stronie 7chudes.in.ua.


„7 naturalnych cudów” - to drugi etap ogólnopaństwowej akcji „7 cudów Ukrainy”, podczas której wybrano siedem najlepszych obiektów historyczno-kulturowych i architektonicznych kraju.

Celem wybrania siedmiu naturalnych cudów jest propagowanie unikatowego świata naturalnego Ukrainy oraz przywiązanie uwagi do obiektów, które mają perspektywę zostać uznanymi za najciekawsze nie tylko dla turystów ukraińskich, ale także zagranicznych.

Akcja odbędzie się w kilka etapów. Mianowicie, 7 lipca eksperci wybiorą i zaprezentują 21 obiekt, pretendujący do zwycięstwa, a 21 sierpnia, z okazji obchodów Dnia Niepodległości, po przeprowadzeniu głosowania internetowego oraz oceny ekspertów, zostaną ogłoszone nazwy 7 naturalnych cudów, które zostaną zwycięzcami akcji.

tell a friend :: comments 0


Wołodymyr Hryszko przeczyta we Lwowie dzieciom-sierotom ukraińską bajkę "Koza-Dereza"

Posted by reporter on 2008-02-29 19:51:51 CET

Jutro, 1 marca, śpiewak operowy, Artysta Ludowy Ukrainy Wołodymyr Hryszko przyjedzie do Lwowa w celu udziału w akcji "Przeczytaj dziecku książkę". Spotkanie odbędzie się o godz. 12.00 w Domu dziecka nr 1 przy ul. Tadżyckiej 21 we Lwowie. Wołodymyr Hryszko będzie przeczyta bajkę ludową "Koza-Dereza".

"Tym razem ta znana osoba będzie czytać bajkę właśnie dla tych dzieci, które nie mają rodziców. Stawiamy przed sobą cel, aby w każdej rodzinie Lwowa dzieciom czytano bajki", - powiedziała kierownik Departamentu Oświaty Lwowskiej Rady Miejskiej Nadia Oksenczuk.

Przypominamy, że w ubiegłym roku uczestnikami akcji "Przeczytaj dziecku książkę" byli: znany pięściarz Witalij Kłyczko, Ołeksandr Jarmoła (lider zespołu "Hajdamaki") oraz Ołeksandr Położynśkyj (lider zespołu "Tartak").

W tym roku dana akcja odbędzie się po raz pierwszy.

Źródło

tell a friend :: comments 0


Lwów, Kraków oraz Kijów podpisały protokół zamiarów w sprawie EURO 2012

Posted by reporter on 2008-02-29 19:50:52 CET

Wczoraj, 28 lutego, przedstawiciele Lwowa, Krakowa i Kijowa podpisały protokół zamiarów, dotyczący przygotowania i przeprowadzenia Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej EURO 2012

„Lwów i Kijów są głównymi miastami, które będą przyjmować mecze, Kraków - to miasto zapaśnicze, ale wymiana doświadczenia nie zaszkodzi. Za przedmiot protokołu wyznaczono zasady ramowe wspólnego działania w sferze przygotowania organizacji meczów finałowych Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej. Strony powinny prowadzić swoją działalność w celu opracowania wspólnych działań oraz wymieniać doświadczenie w sferze reklamy, bezpieczeństwa publicznego, komunikacji, organizacji wolontariuszy, realizacji procesów inwestycyjnych z uwzględnieniem otrzymania zewnętrznych źródeł finansowania. Wymieniliśmy nasze opinie z kolegami z Polski w sprawie perspektyw przygotowania, w tym doświadczenie, które ma Polska, związane z bazą ustawodawczą”, - zawiadomił zastępca mera ds. EURO 2012 Ołeksandr Żarikow.

W protokole zadeklarowano, że strony będą wymieniać informację, dotyczącę planów prac oraz doświadczenie organizacji, biorących udział w przygotowania mistrzostw, a także zostaną stworzone odpowiednie kanały wymiany informacji.

Inicjatorem podpisania tego protokołu jest Urząd Miejski Krakowa.

Źródło

tell a friend :: comments 0


Sejm znowelizował Kartę Polaka

Posted by reporter on 2008-02-29 19:47:25 CET

Znowelizowana przez Sejm Karta Polaka przyznaje konsulom prawo do zasięgania opinii organów bezpieczeństwa co do osób wnioskujących o taką Kartę. Sejm przyjął ją jednogłośnie.


Nowelizacja ma także dostosować terminologię stosowaną w Karcie Polaka do przepisów związanych ze znalezieniem się naszego kraju w strefie Schengen. Ustawa o Karcie Polaka ma wejść w życie 29 marca.

Według szacunków w pierwszym roku o Kartę może ubiegać się kilkaset tysięcy osób, docelowo - znacznie ponad milion. W Ministerstwie Spraw Zagranicznych prowadzone jest szkolenie kandydatów na konsulów, którzy będą pracować w krajach, których dotyczy ustawa. W budżecie resortu zarezerwowano na ten cel ok. 8,5 mln zł.

Zarezerwowano też środki na opracowanie i druk Karty Polaka (2 mln zł), sfinansowanie ulg na przejazdy środkami transportu publicznego - 1,5 mln oraz wsparcie dla organizacji, przekazujących wnioski o wydanie Karty Polaka.

Karta Polaka wprowadza ułatwienia i przywileje dla Polaków, zamieszkałych na Wschodzie, gdyż nie jest tam uznawane podwójne obywatelstwo. Umożliwia m.in. refundację wizy Schengen, dostęp do polskich szkół i uczelni oraz ułatwienia w uzyskiwaniu stypendiów, a także podejmowanie pracy i prowadzenie działalności gospodarczej w Polsce.

Karta Polaka będzie wydawana przez konsula, ma być ważna przez 10 lat od momentu jej przyznania i może być przedłużana na wniosek zainteresowanego. Karty będą drukowane w Warszawie i przesyłane do konsulatów.

Koszt wyprodukowania jednej karty szacowano na 10 zł. Przy założeniu, że refundacji podlegałyby rocznie wizy dla 100 tys. osób - około 24 mln zł. Dofinansowanie kosztów przejazdów (wprowadzenie 37-proc. zniżki dla posiadaczy Karty Polaka) to koszt 2 mln 664 tys. rocznie. Ogółem wszystkie koszty wprowadzenia Karty szacowano na 60-80 mln zł rocznie.

Osoby ubiegające się o Kartę Polaka muszą wykazać swój związek z polskością - w tym przynajmniej bierną znajomość języka polskiego, wykazać, że jedno z rodziców lub dziadków, bądź dwoje pradziadków było narodowości polskiej; bądź przedstawić zaświadczenie organizacji polonijnej o działalności na rzecz kultury i języka polskiego.

Dane osób, które otrzymają Kartę, umieszczone będą w centralnym rejestrze prowadzonym przez Radę do Spraw Polaków na Wschodzie.

tell a friend :: comments 0


Polska i Ukraina wymienią się młodzieżą

Posted by reporter on 2008-02-29 19:46:07 CET

Zarówno strona polska jak i ukraińska są zainteresowane podpisaniem umowy międzyrządowej dotyczącej określenia statusu prawnego i zasad finansowania polsko- ukraińskiej wymiany młodzieży i wspierania współpracy szkół obu państw - uważa wiceminister edukacji Krzysztof Stanowski.


Jego zdaniem, do podpisania takiej umowy może dojść jeszcze w tym roku.

W piątek Stanowski wrócił z Kijowa gdzie prowadził rozmowy na ten temat m.in. z ukraińskim ministrem edukacji i nauki Iwanem Wakarczukiem. - Szkoły polskie i ukraińskie współpracują z sobą już od kilku lat, jest to możliwe dzięki zaangażowaniu i pomocy organizacji pozarządowych. Inicjatywę współpracy popiera też Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Ministerstwo Spraw Zagranicznych. To czego brakuje to partnerskie zobowiązanie obu krajów (...) do współpracy i jej wspólnego finansowania. Do tego potrzeba umowy międzyrządowej - powiedział Stanowski PAP po powrocie z Kijowa.

Stanowski zaznaczył, że choć od pewnego czasu za wzór stawiana jest Polsko-Niemiecka Współpraca Młodzieży (po niemiecku - Das Deutsch-Polnisches Jugendwerk) - dwunarodowa organizacja, której zadaniem jest wspieranie kontaktów między młodzieżą z Polski i Niemiec - "nie znaczy to, że struktura polsko-ukraińskiej współpracy będzie analogiczna".

Jak tłumaczył, "po pierwsze: mamy już za sobą kilka lat współpracy, po drugie: sytuacja polsko-ukraińska jest inna niż była polsko-niemiecka, gdy powstawał Jugendwerk". "Nie chodzi nam teraz tylko o kontakt i jednorazowe spotkania, ale o długofalową współpracę między szkołami, między młodzieżą, np. poprzez kluby europejskie, projekty ekologiczne, prace na rzecz społeczności lokalnych. Ma to być otwarte na przyszłość przy szacunku dla wspólnej przeszłości" - powiedział Stanowski.

Przypomniał on, że polskie organizacje pozarządowe współpracują z partnerami ukraińskim już od dawna, wiele z nich zaczęła to robić jeszcze przed listopadem 2004 r., czyli przed "Pomarańczową rewolucją" na Ukrainie.

- Realizują one bardzo różne pomysły: od wymiany młodzieży po prace na rzecz samorządu lokalnego. Bardzo ciekawym wspólnym projektem polsko-ukraińskim jest projekt ochrony bocianów, poprzez budowę przez uczniów platform na słupach, gdzie ptaki mogą bezpiecznie budować gniazda. To ważny projekt gdyż w naszej części Europy mieszka jedna-trzecia światowej populacji bocianów. Z drugiej strony mamy zaś pierwszy system zarządzania jakością ISO 9001 w ukraińskim samorządzie, który w Bierdiańsku na Wschodzie polskie organizacje pozarządowe pomagały wprowadzić 5 lat temu. To był pierwszy taki system w samorządzie na całym terytorium Wspólnoty Niepodległych Państw - mówił wiceminister edukacji.

Według niego, najwięcej wspólnych projektów polsko-ukraińskich realizowanych jest z partnerami z Zachodniej Ukrainy i z Krymu. Realizowane są też projekty polsko-białoruskie oraz polsko- rosyjskie, gdzie partnerzy są w Obwodzie Kaliningradzkim.

- To ważne by polskie szkoły współpracowały nie tylko ze szkołami z Unii Europejskiej: z Niemiec, Francji, Hiszpanii, ale także ze szkołami u naszych wschodnich sąsiadów. Oddajemy w ten sposób dług, który mamy u naszych zachodnich partnerów, a jednocześnie możemy nauczyć się czegoś nowego od naszych wschodnich - uważa Stanowski.

Umowę o powstaniu Polsko-Niemieckiej Współpracy Młodzieży strony polska i niemiecka zawarły w 1991 r., gdy podpisywały Traktat o dobrym sąsiedztwie. Biura PNWM w Warszawie i Poczdamie rozpoczęły działalność dwa lata później. Wzorem dla współpracy niemiecko- polskiej był istniejący już od lat 60. niemiecko-francuski Jugendwerk.

W ciągu 15 lat swojej działalności PNWM wsparła ponad 35 tys. programów wymiany młodzieży. We wspólnych projektach uczestniczyło ponad 1,6 miliona młodych Niemców i Polaków. Działalność PNWM finansują po połowie oba rządy - polski (18,5 mln zł) i niemiecki (4,5 mln euro).

tell a friend :: comments 0


Być może sąd umorzy sprawę stanu wojennego

Posted by reporter on 2008-02-29 19:43:32 CET

26 marca Sąd Okręgowy w Warszawie rozpatrzy wnioski obrony o umorzenie lub zwrot do IPN sprawy autorów i wykonawców stanu wojennego, w tym Wojciecha Jaruzelskiego, Czesława Kiszczaka i Stanisława Kani.


Dowiedziała się o tym PAP w źródłach sądowych. Informację potwierdził rzecznik sądu sędzia Wojciech Małek.

Informację potwierdził rzecznik sądu sędzia Wojciech Małek. Podkreślił, że tego dnia sąd zbierze się na jednoosobowym posiedzeniu, by rozstrzygnąć wnioski obrony (nie należy tego mylić z początkiem procesu). Wiadomo, że pion śledczy IPN jest przeciwny wnioskom obrony, według której oskarżeni nie popełnili żadnego przestępstwa.

W kwietniu 2007 r., ponad 25 lat po wprowadzeniu stanu wojennego, jego główni inicjatorzy i wykonawcy zostali oskarżeni przez pion śledczy IPN w Katowicach. Akt oskarżenia objął w sumie 9 osób - członków utworzonej w nocy z 12 na 13 grudnia 1981 r. tzw. Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego oraz członków Rady Państwa PRL (która formalnie wprowadziła stan wojenny).

Śledztwo trwało 2,5 roku. Oskarżeni nie przyznają się do zarzutów. Odmówili składania wyjaśnień.

Główni podsądni to 84-letni gen. Jaruzelski - ówczesny I sekretarz PZPR, premier PRL i szef MON, a także szef WRON, 82- letni gen. Kiszczak - członek WRON i ówczesny szef MSW oraz 80- letni Kania, były już wtedy I sekretarz PZPR.

Jaruzelski jest oskarżony o kierowanie "związkiem przestępczym o charakterze zbrojnym, mającym na celu popełnianie przestępstw" (czyli WRON) - za co grozi do 10 lat więzienia. Drugi zarzut to podżeganie członków Rady Państwa do przekroczenia ich uprawnień przez uchwalenie w trakcie trwania sesji Sejmu PRL i wbrew konstytucji dekretów o stanie wojennym, datowanych formalnie na 12 grudnia.

W 2006 r., gdy IPN stawiał mu zarzuty, Jaruzelski odrzucał je i mówił, że liczy, iż "niezawisły sąd będzie potrafił ocenić bolesną prawdę". Dodał, że jeśli dojdzie do procesu, będzie to "sąd moralny" nad "tymi w mundurach i bez mundurów" oraz z "milionami, którzy poparli stan wojenny".

Kiszczak jest oskarżony o udział w "zorganizowanym związku przestępczym o charakterze zbrojnym", za co grozi do 8 lat więzienia. "Uchroniłem kraj przed potwornymi kłopotami" - tak komentował Kiszczak ten zarzut. Inni oskarżeni członkowie WRON to były wiceszef MON gen. Tadeusz Tuczapski i były szef Sztabu Generalnego WP gen. Florian Siwicki.

Kani zarzucono, że w marcu 1981 r. podpisał wraz z Jaruzelskim dokument zatytułowany "Myśl przewodnia stanu wojennego" oraz wytyczne o działaniach administracji państwowej w warunkach stanu wojennego. On sam mówił, że odszedł z funkcji w PZPR w październiku 1981 r., dlatego nie czuje się winny.

Zarzuty przekroczenia uprawnień (kara do 3 lat więzienia) postawiono trzem byłym członkom Rady Państwa - Emilowi Kołodziejczykowi, Eugenii Kemparze i Krystynie Marszałek-Młyńczyk (niedawno zmarła; jej sprawa będzie umorzona) oraz ówczesnemu wiceministrowi sprawiedliwości Tadeuszowi Skórze, który podczas posiedzenia Rady Państwa podżegał jej członków do uchwalenia dekretów wbrew obowiązującej wówczas konstytucji.

Akt oskarżenia trafił do Sądu Rejonowego dla Warszawy- Śródmieścia, który wystąpił o przekazanie sprawy do sądu okręgowego. W styczniu 2008 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie zdecydował o takim przekazaniu ze względu "na szczególną wagę lub zawiłość sprawy". Sąd podkreślił m.in., że w procesie o będą występowały osoby, które w 1981 r. sprawowały najwyższe państwowe urzędy, będą też badane relacje pomiędzy nimi.

Przed Sądem Okręgowym w Warszawie trwają już procesy Jaruzelskiego, sądzonego tu od 2001 r. za masakrę robotników Wybrzeża z grudnia 1970 r., oraz Kiszczaka - sądzonego od 1993 r. za przyczynienie się do masakry górników w kopalni "Wujek" w grudniu 1981 r. (trwa przerwa z powodu jego złego zdrowia).

W nocy z 12 na 13 grudnia 1981 r. władze PRL wprowadziły stan wojenny. Jego autorzy uzasadniali to niebezpieczeństwem - ich zdaniem - przejęcia władzy przez "Solidarność". Stan wojenny miał być "mniejszym złem". Gen. Jaruzelski uważa, że stan wojenny "ocalił Polskę przed wielowymiarową katastrofą". Sugerowano, że konsekwencją przejęcia władzy przez "Solidarność" byłaby interwencja wojsk radzieckich. Historycy odrzucają dziś tę tezę, uważając, że dla PZPR stan wojenny nie był alternatywą dla interwencji. Dziś IPN prowadzi kilkadziesiąt śledztw w sprawie przestępstw władz ze stanu wojennego.

tell a friend :: comments 0


Słynna autobiografia z czasów Holokaustu fikcją

Posted by reporter on 2008-02-29 19:40:51 CET

Autorka głośnej, wstrząsającej książki "Przeżyć z wilkami", przedstawianej jako autobiografia z czasów holokaustu, przyznała wywiadzie, że cała jej historia jest fikcją.


To nie jest prawdziwa rzeczywistość, ale to była moja rzeczywistość, mój sposób na to, by przeżyć - oświadczyła Misha Defonseca, urodzona w Belgii, w wywiadzie dla belgijskiego dziennika "Le Soir".

- Proszę o wybaczenie wszystkich, którzy czują się zdradzeni, ale proszę ich, aby postawili się na miejscu czteroletniej dziewczynki, która straciła wszystko. Książka z 1997 roku reklamowana była jako "prawdziwa historia o przeżyciu Zagłady". To historia 8-letniej żydowskiej dziewczynki, która w poszukiwaniu rodziców deportowanych z Belgii do obozu zagłady w 1941 roku, przemierzyła w zawierusze wojennej pieszo trzy tysiące kilometrów, aż dotarła do okupowanej Polski, a także Ukrainy. Odtrącona przez miejscową ludność, schronienie znalazła w lesie wśród wilków.

Książka odniosła ogromny sukces, choć od początku prawdziwość relacji była podawana w wątpliwość przez historyków holokaustu i część środowisk żydowskich.

Mieszkająca w USA, 70-letnia dziś Misha Defonseca potwierdziła w końcu fakty ujawnione przez dziennik "Le Soir" i przyznała, że cała historia jest wytworem jej wyobraźni: mieszanką wspomnień wojennych, zasłyszanych opowieści i fascynacji wilkami.

Wbrew temu, co utrzymywała, nie jest Żydówką, a jej prawdziwe nazwisko to Monique De Wael. Urodziła się w 1937 roku. Jest natomiast prawdą, że jej rodzice zostali deportowani w czasie II wojny światowej i zginęli z powodu swojej działalności konspiracyjnej. Lecz w czasie wojny była ona najzwyczajniej w świecie zapisana do jednej z brukselskich szkół.

Jeszcze w mijającym tygodniu twardo broniła swojej wersji, powtarzając, że "ranią ją głęboko" ludzie podważający prawdziwość książki. Dopiero przyparta do muru dowodami zebranymi przez dziennikarzy gazety wyznała, że "od zawsze, całe życie opowiadała sobie inne życie, życie, które odcinało ją od rodziny i ludzi, których nienawidziła". "Właśnie dlatego zafascynowałam się wilkami, weszłam w ich świat i wszystko wymieszałam" - powiedziała.

Twierdzi, że do publikacji książki, która okazała się bestsellerem, skłoniło ją jedno z amerykańskich wydawnictw. Teraz, po jej wyznaniach, to samo wydawnictwo zastrzegło sobie prawo do oskarżenia przed sądem o fałszerstwo, za co w USA grozi kara więzienia - pisze "Le Soir".

Podobnie wydawnictwo francuskie XO, właściciel praw autorskich na cały świat zastrzegło, że "nie zostawi tak tej sprawy". "To wciąż piękna historia, ale to jest fikcja. Mówienie, że to prawda, to wprowadzanie ludzi w błąd" - powiedział wydawca Bernard Fixot.

Podobnie rozczarowani są twórcy francuskiego filmu, który powstał niedawno na podstawie rzekomej autobiografii. Reżyserka Vera Belmont przyznała, że "ma trochę pretensji", ale przede wszystkim bardzo jej szkoda samej autorki. Zapowiedziała jednocześnie, że z filmu, który jest właśnie na ekranach we Francji, a wkrótce trafi do Niemiec, wykreślone zostaną słowa "oparte na prawdziwej historii".

Podczas premiery filmu w styczniu we Francji pani Defonseca/De Wael z dumą pokazywała niewielki kompas, który rzekomo służył jej podczas wschodnioeuropejskiej odysei. "To mój najdroższy talizman, mój amulet przynoszący szczęście. Bez niego, nie mogłabym pewnie zobaczyć historii mojego życia przeniesionej na ekran" - powiedziała w wywiadzie dla "Le Figaro".

tell a friend :: comments 0


Gazprom zmniejsza dostawy gazu na Ukrainę

Posted by reporter on 2008-02-29 19:34:38 CET

Rosyjski Gazprom zakomunikował w piątek wieczorem, że w związku ze fiaskiem jego negocjacji z ukraińskim Naftohazem, w poniedziałek o 10.00 czasu moskiewskiego (8.00 czasu polskiego) zmniejszy o 25 proc. dostawy gazu na Ukrainę.

tell a friend :: comments 0


Geofizycy znajdą Bursztynową Komnatę?

Posted by reporter on 2008-02-29 19:33:42 CET

Zespół geofizyków przeprowadzi pomiary rejonu, w którym może kryć się zaginiona Bursztynowa Komnata - poinformował w piątek burmistrz Deutschneudorfu, miasteczka przy granicy z Czechami, Heinz-Peter Haustei.


Burmistrz jest zapalonym amatorem poszukiwania skarbów i stoi na czele ekspedycji, która prowadzi odwierty w rejonie, w którym miałby znajdować się pod ziemią schron ze zrabowanymi podczas II wojny światowej skarbami.

Odwierty wykonano zgodnie ze współrzędnymi znalezionymi w notesie byłego radiooperatora Luftwaffe. Jego syna, Christiana Hanischa, zastanowiło, po co ojciec zapisywał tak dokładne dane miejsca na odludziu. Młody Hanisch jest przekonany, że współrzędne wskazują miejsce ukrycia Bursztynowej Komnaty. Wedłuh niego jednak odwierty wykonano nie tam, gdzie należało, i dopiero pomiary dokonane przez geofizyków pomogą odnaleźć właściwsze do dalszych poszukiwań miejsce.

Uważana za "ósmy cud świata" Bursztynowa Komnata - sala wyłożona sześcioma tonami pięknie obrobionego bursztynu i włoskimi mozaikami była prezentem, jaki w 1716 roku rosyjski car Piotr I otrzymał od cesarza Prus Wilhelma I. W 1755 roku bursztynowe arcydzieło ozdobiło Pałac Jekatierinski w letniej rezydencji carów w Carskim Siole niedaleko Petersburga.

Zrabowana w 1941 roku przez Niemców, do końca wojny była przechowywana w Królewcu. Stamtąd w 1945 roku wywiozły ją wycofujące się przed Armią Czerwoną wojska niemieckie i wszelki ślad po niej zaginął. Do dziś krążą na temat jej losu różne, często fantastyczne, opowieści.

tell a friend :: comments 0


Ponad tonę nielegalnie przewożonej produkcji mięsnej załadował do swego samochodu kierowca Audi

Posted by admin on 2008-02-29 12:14:03 CET

Ponad tonę polskiej wędzonej produkcji mięsnej ujawnili pracownicy straży granicznej oraz celnicy w pomieszczeniu pasażerskim i bagażniku samochodu Audi, którym wracał z Polski obywatel Ukrainy.

Mężczyzna przekraczał granicę na przejściu Rawa Ruska - Hrebenne w obwodzie lwowskim. Produkcji mięsnej, którą był zapchany samochód, kierowca zdecydował się nie deklarować. Przemycany towar skonfiskowano, przekazano do magazynów celnych i oceniono na ok. 16 tys. hrywien.

Źródło

tell a friend :: comments 0


Zmarł znany ukraiński mecenas Omelan Antonowycz

Posted by admin on 2008-02-29 12:13:03 CET

Wczoraj, 28 lutego, późnym wieczorem we Lwowie zmarł znany ukraiński mecenas Omelan Antonowycz.

Omelan Antonowycz urodził się w 1914 roku w mieście Dolina obwodu Iwano-Frankiwskiego w rodzinie urzędnika sądowego. Studiował w Gimnazjum Akademickim we Lwowie, Gimnazjum w Przemyślu, na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, Wyższej Szkole Handlowej w Poznaniu, Akademii Handlowej w Berlinie.

Wstąpił do organizacji studenckiej „Młoda gromada”, następnie do OUN. Podczas II wojny światowej zajmował się działalnością organizacyjną w OUN. W 1933 roku Omelan Antonowycz został zaaresztowany za swój udział w OUN i spędził trzy lata w polskim więzieniu, następnie trafił do niemieckiego obozu koncentracyjnego Sachsenhausen. W 1946 roku po zakończeniu wydziału prawniczego Uniwersytetu Ukraińskiego w Pradze poślubił Tatianę Terłecką, znanego fachowca-neuropatologa, która zyskała stopień doktora medycyny na Uniwersytecie Wiedeńskim. W 1950 roku przeniósł się razem z `żoną na stałe miejsce zamieszania do Waszyngtonu (USA).

W 1980 roku założył organizację dobroczynną - Fundację Tatiany i Omelana Antonowyczów w celu wsparcia rozwoju ukraińskiego literaturoznawstwa, krytyki literackiej, historii, historii sztuki, językoznawstwa i polityki.

Pierwsza jego wizyta na Ukrainę (Kijów, Odessa, Lwów) miała miejsce 12-26 października 1989 roku.

Źródło

tell a friend :: comments 0


Łemkowskie strachy na Lachy

Posted by reporter on 2008-02-29 10:52:28 CET

Polakom z Bielanki nie przeszkadzają sołtys Łemko i nabożeństwa w cerkwi, ale nie chcą łemkowskiej nazwy wioski na przydrożnej tablicy. - Tu jest Polska, a nie Ukraina - uzasadnia sprzeciw Stanisław Jedlecki.

Olena Duć z Łemkowskiej Młodzieżowej Organizacji "Czuha" w zeszłym roku napisała do czterech gmin w Beskidzie Niskim. W imieniu stowarzyszenia zaproponowała, by w 14 miejscowościach dodać łemkowskie nazwy do polskich na przydrożnych tablicach. W ten sposób "Czuha" postanowiła uczcić 60. rocznicę akcji "Wisła" i przypomnieć, że - mimo wysiedleń - Łemkowie dalej żyją na dawnej Łemkowszczyźnie.

- Podwójne nazwy gwarantuje ustawa o mniejszościach narodowych i etnicznych. Poza tym dodatkowy napis cyrylicą będzie znakomitą promocją regionu - mówi Duć.

Energiczna brunetka pochodzi z Uścia Gorlickiego. Studiuje filologię rosyjską z językiem łemkowskim w krakowskiej Akademii Pedagogicznej. Urodziła się w polsko-łemkowskiej rodzinie, ale całym sercem czuje się Łemkinią. Na szyi nosi prawosławny krzyżyk. Podczas rozmowy prosi, by zwracać się do niej Olena, a nie po polsku Helena.

- Moja mama jest Polką, ale na spisie powszechnym zadeklarowała narodowość łemkowską. Zawsze mi mówiła, że skoro Łemków jest mniej, to mniejsza strata będzie, jak zabraknie Polaka niż Łemka - opowiada.

Koniec zgody

Wniosek Czuhy jako pierwszy opiniowali mieszkańcy Bielanki. Niewielka miejscowość leży kilka kilometrów od Gorlic, w dolinie. Stare łemkowskie chałupy sąsiadują z powojennymi domami-klockami. Do 1947 r. ledwie parę rodzin przyznawało się tutaj do polskich korzeni. Przeważali Łemkowie, o czym świadczy zabytkowa drewniana cerkiew - jedyna świątynia w miejscowości. Sytuacja drastycznie zmieniła się po akcji "Wisła". Tylko nieliczni Łemkowie dzięki małżeństwom z Polakami uchronili się przed wysiedleniem. Inni mogli wrócić dopiero po 1956 r. Musieli jednak wybudować nowe domy, bo ich gospodarstwa zajęli wcześniej polscy koloniści.

- Tylko część wysiedlonych wróciła do Bielanki. Reszta została na zachodzie, ale i tak ponad połowę domów zajmują dziś łemkowskie rodziny, reszta jest polska lub mieszana - wylicza sołtys Julian Necio, z pochodzenia Łemko. Urodzony na wysiedleniu pod Braniewem "wżenił się" w Bielankę w 1983 r. Nie pamięta konfliktów między miejscowymi Polakami i Łemkami. Aż do niedzieli 17 lutego. Tego dnia Necio poprowadził wiejskie zebranie w remizie, aby przegłosować wniosek Czuhy. Sala pękała w szwach. Ku zaskoczeniu Łemków Polacy zjawili się całymi rodzinami. Głośno protestowali przeciw dodaniu drugiej nazwy wioski w cyrylicy ("Bilanka"). Na nic zdały się wyjaśnienia sekretarza gminy, że chodzi tylko o dodatkowy napis na przydrożnych tablicach, a nie o zmianę urzędowej nazwy miejscowości. Chcieli poznać wnioskodawców, ale z Czuhy nie było nikogo.

- Polacy urządzili demonstrację. Lepiej było się nie odzywać - opisuje zebranie Teresa Feciuch, Łemkini z Bielanki. - Do głowy mi nie przyszło, że nasi sąsiedzi wystąpią przeciw łemkowskiej nazwie naszej wioski. Tyle lat przecież razem tutaj mieszkamy.

- Nasz naród jest uległy i życzliwy. Za to jak Polaka ruszysz, to chodzi zły jak pershing. Przeszkadza mu przydrożna tablica z cyrylicą, ale do naszej cerkwi chodzi, choć tam przecież ruski ikonostas - oburza się Stefania Feciuch, teściowa Teresy.

- Bielanka od wieków była łemkowska, a teraz przyjezdni zabraniają nam nawet używać tradycyjnej nazwy - podsumowuje Stefania Trochanowska.

[...]

Więcej informacji w serwisie Gazety

tell a friend :: comments 0


Radni Lwowskiej Rady Obwodowej boją się zapraszać byłych żołnierzy UPA do „Kryjówki”

Posted by reporter on 2008-02-29 10:46:36 CET

5 marca, w rozcnicę śmierci generała UPA Tarasa Czuprynki, odbędzie się XXII uroczysta sesja Lwowskiej Rady Obwodowej. Do udziału w niej zaproszono weteranów UPA, przewodniczących rad obwodów iwano-frankiwksiego, wołyńskiego, tarnopolskiego. W hali na pierwszym piętrze Lwowskiej Rady Obwodowej zostanie wyeksponowane umundurowanie żołnierzy UPA. Orkiestra wojskowa i grupa wokalna Centrum sztuki wojskowo-muzycznej pod kierownictwem M. Oracza wykona marsze wojskowe i pieśni o tematach powstańczych.

Radni na razie jeszcze nie zdecydowali się, do jakiej restauracji mają zaprosić żołnierzy po zakończeniu sesji. Oni mają wątpliwości co do tego, że weteranom spodoba się „Kryjówka”. Przeciwko temu pomysłowi wystąpił, mianowicie, radny Lwowskiej Rady Obwodowej Jarosław Pitko, który uważa „Kryjówkę” za profanację idei walk narodowowyzwoleńczych oraz roli kryjówek w nich.

Źródło

tell a friend :: comments 0


Ukraina potrzebuje 500 miliardów hrywien na budowę dróg do EURO 2012

Posted by reporter on 2008-02-29 10:45:20 CET

Zastępca ministra transportu i łączności Ukrainy Wadym Hurżos jest przekonany, że plan budowy oraz rekonstrukcji dróg samochodowych do przeprowadzenia na Ukrainie finałów mistrzostw Europy w Piłce Nożnej EURO 2012 będzie zrealizowany na 100%.

Zastępca ministra zawiadomił także, iż na realizację całego programu, poświęconego przygotowaniu branży transportowej do EURO 2012 potrzeba, według wstępnych obliczeń, 95,5 miliardów hrywien, w tym 50 miliardów - na rekonstrukcję i budowę dróg samochodowych.

Źródło

tell a friend :: comments 0


We Lwowie została otwarta wystawa, poświęcona urbanistycznemu pejzażowi Złoczowa

Posted by reporter on 2008-02-29 10:44:01 CET

We Lwowie w klubie-galerii przy ul. Franciszka Liszta 2 wczoraj, 28 lutego, została otwarta wystawa, poświęcona urbanistycznemu pejzażowi Złoczowa - „Odrobina lata w zimie”.

Tutaj zgromadzono prace 23 artystów, którzy brali udział w letnim plenerze, który miał miejsce 5 lat temu. Podobne plenery organizowaliśmy w Żółkwi, Bełzie, Brodach, Podkarmieniu. W tym roku, być może, pojedziemy do Drohobycza i Gródka. Udział w naszych plenerach biorą tylko te osoby, które mają wykształcenie artystyczne. Wyeksponowano tutaj zdjęcia, grafikę, utwory malarskie”,- zaznaczyła podczas otwarcia wystawy przewodnicząca Organizacji Młodzieżowej „Ślad” Oksana Rakus-Żmurko.

Organizatorzy pleneru - to Lwowska Liga Twórczości Intelektualnej oraz Stowarzyszenie artystyczne „Ślad”.

Źródło

tell a friend :: comments 0


Ruda żelaza pełna papierosów

Posted by reporter on 2008-02-29 07:22:29 CET

Funkcjonariusze Placówki Straży Granicznej w Medyce (Bieszczadzki Oddział SG) ujawnili próbę przemytu papierosów (10 tys.paczek) z Ukrainy do Polski. Wartość towaru to 80 500 zł.


W trakcie kontroli wjazdowej pociągu towarowego, kontrolerzy Straży Granicznej z Placówki w Medyce, wykryli 10 tysięcy paczek papierosów bez polskich znaków skarbowych akcyzy. Deklarowanym ładunkiem do przewozu była ruda żelaza. Dalsze czynności w sprawie prowadzą funkcjonariusze UC w Przemyślu.

Źródło Nasze Miasto

tell a friend :: comments 0


Śląsk gotowy do Euro 2012

Posted by reporter on 2008-02-29 07:16:56 CET

UEFA dobrze oceniła przygotowanie Śląska do Euro 2012. Podczas wizyty inspektorzy zwrócili szczególną uwagę na zaplecze hotelarskie, komunikacje i opiekę medyczną.


Marszałek województwa śląskiego Bogusław Śmigielski jest optymistą i twierdzi, że Chorzów ma nadal szanse na organizację mistrzostw.

Szef komisji UEFA był zdziwiony, że Chorzów nie jest w pierwszej czwórce mast wytypowanych do organizacji Euro 2012 - zdradził marszałek. Zdaniem wojewody śląskiego Zygmunta Łukaszczyka komisja UEFA zobaczyła aglomerację, która jednoczy się we wspólnym celu, wszystko dziala jak w dobrze naoliwionej maszynie. Jego zdaniem w regionie sprawnie funkcjonuje opieka medyczna a służby działąją błyskawicznie. Z Katowic eksperci UEFA pojechali do Krakowa. Decyzja o tym, czy na Stadionie Śląskim odbędą się mecze Euro 2012 ma zapaść w przyszłym tygodniu.

tell a friend :: comments 0


Handel przy wschodniej granicy umiera

Posted by reporter on 2008-02-29 07:14:55 CET

Uszczelnienie wschodnich granic w związku z grudniowym wejściem Polski do Schengen okazało się zmorą dla kilku tysięcy przygranicznych przedsiębiorców i klientów bazarów, sklepów i hipermarketów. Rosjanie, Białorusini i Ukraińcy, którzy jeszcze kilka miesięcy temu tłumnie przyjeżdżali na zakupy do przygranicznych miast, zostają w domu, bo nie stać ich na drogie schengeńskie wizy, napisał dziennik "Polska".


Dla przeciętnego Białorusina 60 euro za wjazd do Polski to prawie pół miesięcznej pensji. Ukraińcom i Rosjanom urzędnicy konsularni częściej niż w minionych latach odmawiają wydania wiz.

Kwitnące niegdyś targowiska w Białymstoku, Przemyślu i Chełmie świecą pustkami. Obroty bazaru w Białymstoku spadły o 80 procent, w Lublinie zamarł ruch przy kilkudziesięciu straganach obsługiwanych dotąd przez Ukraińców. Mniej osób przyjeżdża na targowiska i mniej tam handluje. Niektórzy handlowcy chcą zamknąć swoje stragany. Grażyna Medelczyk, szefowa przemyskiego targowiska, ocenia, że ze 150 straganów zajęta jest teraz mniej niż połowa, co oznacza, że targowisko może zbankrutować. Jeśli kupcy zaczną plajtować, odbije się to na cenach w sklepach, które dotychczas liczyły się z konkurencją bazarową. Towary na bazarach były nieraz o połowę tańsze niż w sklepach, a teraz jeśli konkurencja osłabnie, właściciele sklepów będą podnosili ceny.

W miastach leżących przy trasach prowadzących do przejść granicznych zadziałała już zasada domina: mniej klientów na bazarach to mniej zamówień dla hurtowni i spadek obrotów w hotelach i marketach. Nawet białostocki hipermarket Auchan, niegdyś jeden z najlepiej prosperujących w Europie, zaczął narzekać na brak klientów ze Wschodu, wyjeżdżających ze sklepu z wyładowanymi po brzegi koszami.

Jest jeszcze za wcześnie, by oszacować straty, jakie ponieśli polscy handlowcy. Już jednak wiadomo, że najbardziej stracili handlujący odzieżą i artykułami gospodarstwa domowego. To towary, które najchętniej kupowali klienci ze Wschodu.

Ponad tysiąc poirytowanych przedsiębiorców z Podlasia wystosowało na początku tygodnia petycję do MSZ z żądaniem ułatwień w wydawaniu wiz dla Białorusinów. Podobne kroki planują przedsiębiorcy z Lubelszczyzny i Podkarpacia. Przede wszystkim właściciele małych sklepów odzieżowych i jubilerskich w większych miastach - Przemyślu, Zamościu i Lublinie - gros ich klientów stanowili bogatsi Ukraińcy.

Handlowcy domagają się nie tylko szybszego wydawania wiz, ale i podpisania umowy o małym ruchu granicznym z Białorusią i Ukrainą. Dzięki temu mieszkańcy 50-kilometrowego pasa przygranicznego mogliby przyjeżdżać do Polski bez wiz.

tell a friend :: comments 0


Izrael i Ukraina porozumiały się ws. fresków Bruno Schulza

Posted by reporter on 2008-02-29 07:12:10 CET

Izrael i Ukraina podpisały porozumienie w sprawie fresków Bruno Schulza, wywiezionych potajemnie z jego rodzinnego Drohobycza do Izraela w 2001 r. - podał instytut Yad Vashem w Jerozolimie.


Porozumienie podpisali Pinkas Awiwi, szef wydziału ds. Europy Środkowej izraelskiego MSZ, oraz ukraiński ambasador w Izraelu Ihor Tymofiejew, w obecności wicepremiera Ukrainy Iwana Wasiunyka.

Porozumienie przewiduje, że freski Schulza zostaną oficjalnie uznane za własność i kulturalne bogactwo Ukrainy i przez 20 lat będą dzierżawione instytutowi Jad wa-Szem; dzierżawa będzie następnie automatycznie odnawiana co pięć lat. Potajemne wywiezienie z Drohobycza fresków, jakie Schulz namalował tam przed śmiercią w 1942 roku, wywołało duży rezonans zarówno na Ukrainie, jak i w Polsce i spotkało się z międzynarodową krytyką pod adresem instytutu.

Bruno Schulz (1892-1942), polski pisarz i grafik żydowskiego pochodzenia, został zastrzelony przez gestapowca podczas likwidacji drohobyckiego getta. Trzy freski namalował w roku swej śmierci jako ilustracje do niemieckich baśni ludowych na ścianach pokoju dziecinnego w willi w Drohobyczu, zajmowanej przez naczelnika gestapo Feliksa Landaua. Wśród namalowanych postaci jest woźnica, któremu autor "Sklepów cynamonowych" nadał własne rysy.

Po II wojnie światowej Drohobycz wszedł w obręb radzieckiej Ukrainy. Na początku lat 90., po upadku ZSRR i odrodzeniu zainteresowania dziełami Schulza, Polska i Ukraina zainicjowały powstanie muzeum poświęconego jego pamięci. Na początku 2001 roku zidentyfikowano willę, w której mieszkał Landau i odnaleziono w niej uszkodzone freski. Kiedy ukraińscy i polscy eksperci rozpoczęli badania nad freskami i zastanawiali się nad sposobem ich konserwacji i ekspozycji, dzieła znikły.

W maju 2001 roku Jad wa-Szem przyznał, że freski Schulza są w jego magazynach. Później ujawniono, że zatrudniony przez instytut człowiek przekonał właścicieli mieszkania w willi do sprzedania instytutowi fresków za nieujawnioną sumę.

tell a friend :: comments 0


Thursday, February 28 2008

“Inspektorzy UEFA wyjechali z Charkowa, nic nie powiedziawszy”,

Posted by admin on 2008-02-28 19:40:41 CET

Eksperci UEFA odwiedzili ostatnie z miast zapasowych Ukrainy, które przygotowują się do Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej 2012 roku. Wczoraj, 27 lutego, zakończyła się ich dwudniowa wizyta w Charkowie.

„Charków i Odessa znajdują się w dość skomplikowanej sytuacji. W odróżnieniu od pozostałych miast, gdzie poważnie rozpoczęto prace przygotowawcze jeszcze w październiku-listopadzie 2007 roku, nie mamy czym się chwalić”, - czytamy w artykule gazety „Weczirnij Charkiw”. „Inspektorzy UEFA pojechali z Charkowa, nic nie powiedziawszy”, która odwołuje się do wypowiedzi kierownika delegacji UEFA, eksperta UEFA ds. Transportu Lądowego Philippe’a Bouveta. Oprócz tego, wielu z zaproponowanych przez Charków projektów, - czytamy w artykule, nie są potwierdzone rzeczywistym działaniem. Uznają to także przedstawiciele władz lokalnych.

Mer Charkowa Mychajło Dobkin skomentował wizytę inspektorów UEFA dość ostrożnie. „Były takie rzeczy, które wywoływały pozytywną reakcję europejskich fachowców, a były także takie, które ich zaniepokoily. W przeciwnym przypadku oni byliby całkiem zadowoleni”, - cytuje wypowiedź charkowskiego mera „Weczirnij Charkiw”.

tell a friend :: comments 0


Prezydent nie może przywracać obywatelstwa

Posted by reporter on 2008-02-28 19:37:10 CET

Prezydent ma prawo nadawać obywatelstwo, natomiast nie ma prawa, by je przywracać - powiedziała minister w Kancelarii Prezydenta Ewa Junczyk-Ziomecka.

Wypowiedź minister ma związek z apelem o przywrócenie obywatelstwa osobom, które musiały wyjechać z Polski w związku z wydarzeniami marca 1968 r.

"Dziennik" napisał, że kilkudziesięciu naukowców i ludzi kultury podpisało się pięć miesięcy temu pod apelem w tej sprawie do Lecha Kaczyńskiego. Jak podaje gazeta, na apel ciągle nie ma odpowiedzi Kancelarii Prezydenta. - "Dziennik" wprowadził państwo w błąd, taki apel od ludzi kultury nigdy do Kancelarii Prezydenta nie wpłynął - poinformowała prezydencka minister. Natomiast - jak dodała Junczyk-Ziomecka - 4 października dotarł do Kancelarii Prezydenta apel od dyrektor Fundacji Shalom Gołdy Tencer.

W apelu podkreślono, "że najpiękniejszym gestem, który w związku z nadchodzącą rocznicą (40 rocznicą wydarzeń marca 1968 roku - red.) mogłaby uczynić Polska, byłoby, aby jednego dnia każdemu polskiemu Żydowi wygnanemu z Polski przez reżim komunistyczny władze wolnej Rzeczypospolitej automatycznie przywróciły utracone obywatelstwo".

- To Rzeczpospolita Polska powinna zwrócić się do nich z zapytaniem: "Czy zechcieliby Państwo przyjąć obywatelstwo RP?" - czytamy w apelu Tencer. Jak podkreślono, "brak regulacji prawnej w tym zakresie sprawia, że osoby, które obywatelstwa bezprawnie pozbawiono, są dziś zmuszone do kolejnych upokorzeń".

- Zwracanie się do konsulatów i uzależnienie możliwości odwiedzenia kraju, z którego wyrastają wielowiekowe korzenie ich rodzin, od decyzji urzędników nie powinno mieć miejsca. My wszyscy, na których życiu zaciążyły wydarzenia marca '68, żywimy głęboką nadzieję, że nasz głos spotka się z życzliwością i pełnym zrozumieniem Pana prezydenta - głosi apel.

Zgodnie z art. 137 konstytucji prezydent nadaje obywatelstwo polskie i wyraża zgodę na zrzeczenie się obywatelstwa polskiego.

- Prezydent w swoich konstytucyjnych obowiązkach ma prawo nadawania obywatelstwa, w ogóle nie ma takiej instytucji jak przywracanie obywatelstwa - odpowiada prezydencka minister. Jak dodała, w polskim prawie istnieje natomiast instytucja potwierdzenia obywatelstwa, które jest w gestii urzędów administracyjnych, urzędów rządowych.

Junczyk-Ziomecka podkreśliła jednocześnie, że do wydarzeń marcowych i ich skutków prezydent odniesie się w trakcie obchodów rocznicowych. Zaznaczyła, iż Lech Kaczyński zawsze oceniał tamte wydarzenia w stosunku do obywateli żydowskiego pochodzenia jako "haniebne".

- Prezydent RP Lech Kaczyński, kiedy był jeszcze prezydentem Warszawy był jedynym przedstawicielem władz, który chodził 8 marca z kwiatami pod tablicę, która jest na Dworcu Gdańskim - zwróciła uwagę minister. - Więc nie jest to sprawa ani obca, ani daleka prezydentowi. Jest to dla niego jedna z bardziej bolesnych spraw, ponieważ był wtedy studentem na Wydziale Prawa UW - podkreśliła.

Dodała, że marzec 1968 roku ma swoje wielorakie aspekty, gdyż to także bunt studentów, młodej polskiej inteligencji przeciwko PRL- owi, który zaczął się od zawieszenia przedstawienia "Dziadów" Adama Mickiewicza.

Junczyk-Ziomecka przypomniała, że Lech Kaczyński wziął udział w 40. rocznicy tego przedstawienia. - Było takie spotkanie w Teatrze, gdzie prezydent wygłosił przemówienie, w którym oddał przede wszystkim wielki szacunek dla talentu i osiągnięć pana Gustawa Holoubka - mówiła. Jak podkreśliła, prezydent nigdy nie był obojętny wobec wydarzeń marcowych.

30 stycznia Lech Kaczyński, politycy, ludzie kultury i tłumy warszawiaków uczestniczyły w uroczystym wieczorze z okazji 40. rocznicy ostatniego publicznego przedstawienia w Teatrze Narodowym "Dziadów" Adama Mickiewicza, w inscenizacji Kazimierza Dejmka.

tell a friend :: comments 0


Aż 39 procent mieszańców Litwy usprawiedliwia przemyt

Posted by reporter on 2008-02-28 19:34:18 CET

Aż 39 procent mieszańców Litwy usprawiedliwia przemyt, a 46 procent korzysta z towarów pochodzących z przemytu - wynika z badań opinii społecznej przeprowadzonych w lutym przez spółkę "TNS Gallup".


Największą popularnością cieszą się papierosy z przemytu - kupuje je około 20 proc. respondentów. Sprowadzane nielegalnie alkohol i paliwo kupuje po 7 proc. ankietowanych.

Ponad 37 proc. uważa, że przemyt dla wielu jest jedynym źródłem utrzymania i zajmują się nim osoby o niskich dochodach. Około 20 proc. respondentów uważa, że przemytem zajmują się urzędnicy państwowi i przedsiębiorcy, a około 20 proc. twierdzi, że robią to struktury przestępcze. Jedna trzecia respondentów jest przekonana, że w ciągu najbliższych trzech lat skala przemytu w kraju wzrośnie, a przyczyni się do tego chociażby wzrost od marca akcyzy na wyroby tytoniowe.

Zdaniem ankietowanych najbardziej skutecznym sposobem walki z przemytem jest zmniejszenie podatków (72 proc.) i walka z korupcją (75 proc.).

tell a friend :: comments 0


Ukraina ma prawo do ubiegania się o członkostwo w UE

Posted by reporter on 2008-02-28 19:33:02 CET

Ukraina ma prawo do ubiegania się o członkostwo w UE, ale zanim to uczyni powinna przeprowadzić reformy, zbliżające ją do unijnych standardów - oświadczył w czwartek w Kijowie szef delegacji Parlamentu Europejskiego ds. współpracy z Ukrainą Adrian Severin.

Ukraina bez żadnych wątpliwości jest państwem europejskim i dlatego ma pełne prawo do ubiegania się o przyjęcie do UE - powiedział rumuński eurodeputowany podczas trwającego w Kijowie II Forum Ekonomicznego Europa-Ukraina.

Severin uważa, że dyskusja dotyczące członkostwa Ukrainy w UE nie powinna dotyczyć perspektyw, lecz konkretnych działań. - Zacznijmy działać tak, jakbyśmy byli już zintegrowani (Ukraina z UE) - nawoływał na konferencji prasowej.

- Nie pytajmy, czy rzeczywiście się kochamy i czy za 5-10 lat pobierzemy się. Zorganizujmy wspólne życie, a do ślubu dojdzie- przekonywał Severin w Kijowie.

Forum Europa-Ukraina jest agendą określanego jako Davos Wschodu Forum Ekonomicznego w Krynicy. Organizuje je Instytut Wschodni w Warszawie.

tell a friend :: comments 0


Rreferendum tak, ale później

Posted by reporter on 2008-02-28 19:32:15 CET

Referendum w sprawie członkostwa Ukrainy w NATO powinno być poprzedzone szeroką akcją informacyjną w społeczeństwie, a sam plebiscyt warto przeprowadzić dopiero w przededniu wejścia do Sojuszu - uważają eksperci z waszyngtońskiego Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych (CSIS).


Referendum w chwili obecnej nie ma sensu, ponieważ kwestia członkostwa Ukrainy w NATO na razie (formalnie) nie istnieje - powiedział podczas odbywającego się w Kijowie Forum Europa-Ukraina ekspert Centrum, były ambasador USA na Ukrainie Steven Pifer.

Wyjaśnił jednocześnie, że włączenie Kijowa do Planu Działań na Rzecz Członkostwa w NATO (ang. MAP) nie oznacza, że Ukraina stanie się automatycznie członkiem Sojuszu. Jak powiedział inny ekspert CSIS Janusz Bugajski, MAP nie rozpoczyna procesu wchodzenia do NATO i nie czyni z uczestniczących w nim państw kandydatów do członkostwa. "Jest to tylko plan pogłębionej współpracy, podobny do umowy o pogłębionej współpracy Ukrainy z Unią Europejską" - podkreślił.

Prozachodnie władze Ukrainy chcą, by ich kraj przyłączył się do MAP już w kwietniu, na szczycie NATO w Bukareszcie. Prorosyjska, opozycyjna Partia Regionów Ukrainy jest temu przeciwna.

Przywódca tego ugrupowania, były premier Wiktor Janukowycz uważa, że zarówno kwestia MAP jak i samego członkostwa w NATO, powinna być zdecydowana w referendum. Argumentując, że ponad 50 proc. Ukraińców nie chce widzieć swego kraju w NATO, Janukowycz domaga się przeprowadzenia referendum w najbliższym czasie.

Prezydent Wiktor Juszczenko i jego sojusznicy twierdzą, że plebiscyt w sprawie NATO powinien odbyć się dopiero po kampanii informacyjnej, która da obywatelom rzeczywisty, a nie wykrzywiony przez lata sowieckiej propagandy, obraz działalności Sojuszu Północnoatlantyckiego.

tell a friend :: comments 0


Polska powinna promować Ukrainę w UE

Posted by reporter on 2008-02-28 19:31:20 CET

Polska powinna nadal być promotorem spraw ukraińskich w Unii Europejskiej - oświadczyła w Kijowie szefowa kancelarii prezydenta Lecha Kaczyńskiego, Anna Fotyga.


Na drodze do członkostwa w UE "Ukraina musi wykonać swoje zadanie domowe. Przekonanie społeczeństwa Ukrainy, że ten proces wart jest poświęcenia, należy do tutejszych władz, a rolą polityków europejskich jest przybliżanie korzyści (płynących z członkostwa w UE), bo w tej chwili Ukraińcy potrzebują pewnej zachęty, pozytywnych bodźców" - powiedziała Fotyga w rozmowie z polskimi dziennikarzami.

Szefowa prezydenckiej kancelarii zaapelowała, by Polacy nie zapominali o pomocy, udzielonej im podczas ich własnych starań o wejście do UE. "Rygory, które nam stawiano, były słabsze niż dziś" - zaznaczyła. Na pytanie PAP, na kogo jeszcze Ukraina może liczyć w promowaniu jej interesów w UE Fotyga odpowiedziała: "Pamiętam taki lunch ministrów spraw zagranicznych, podczas którego byłam (w sprawie Ukrainy - PAP) zupełnie sama. Ale potem, wraz z pogłębiającą się współpracą między Polską a krajami bałtyckimi, było nas coraz więcej".

Szefowa kancelarii prezydenta RP bierze udział w trwającym w Kijowie II Forum Europa-Ukraina. Jest ono agendą Forum Ekonomicznego, organizowanego corocznie w Krynicy przez Instytut Wschodni z Warszawy.

tell a friend :: comments 0


"Droga Ukrainy do UE wiedzie przez NATO"

Posted by reporter on 2008-02-28 19:30:15 CET

Droga Ukrainy do Unii Europejskiej prowadzi wyłącznie przez członkostwo w NATO - powiedział doradca prezydenta Wiktora Juszczenki, Ołeh Rybaczuk.


Jest to dokładnie ta sama droga, którą pokonali Polacy - podkreślił.

Rybaczuk był gościem odbywającego się w Kijowie II Forum Ekonomicznego Europa-Ukraina w Kijowie, zorganizowanego przez polski Instytut Wschodni, znany z dorocznego Forum Ekonomicznego w Krynicy. Doradca Juszczenki uważa, że szczególną rolę w związku z europejskimi i euroatlantyckimi aspiracjami Kijowa odgrywa tzw. MAP, czyli Plan Działań na Rzecz Członkostwa w NATO. Prozachodnie władze Ukrainy chcą, by ich kraj został włączony do MAP już w kwietniu, na szczycie NATO w Bukareszcie. Prorosyjska opozycja z byłym premierem Wiktorem Janukowyczem, jest temu przeciwna.

- MAP oznacza konieczność przeprowadzenia reform praktycznie we wszystkich dziedzinach życia. Jeśli Ukraina zostanie do niego przyjęta, władze będą zmuszone do bardziej efektywnych działań- powiedział Rybaczuk.

Proszony o ocenę Forum Europa-Ukraina polityk zwrócił uwagę, że jego uczestnicy nie tylko dyskutują o europejskiej perspektywie Ukrainy.

- Przyjeżdżają tu głównie po to, by naocznie przekonać się, jakie procesy zachodzą w kraju. Interesują się, czy mamy stabilny rząd, jak działa parlament, jak wygląda współpraca tych instytucji z prezydentem - zaznaczył.

Pytany jak w takim razie wygląda trwająca od ponad miesiąca blokada prac ukraińskiego parlamentu i wzmagający się w ostatnim czasie konflikt prezydenta z premier Julią Tymoszenko, doradca Juszczenki uspokoił, "że taka właśnie jest polityka".

- Od współpracy Tymoszenko i Juszczenki zależy sukces naszego kraju. I nie chodzi tu tylko o NATO i UE. Jeśli takiej współpracy nie będzie, kraj straci swe perspektywy - powiedział Rybaczuk w rozmowie z PAP.

tell a friend :: comments 0


Ukraina "uwiodła" polskich inwestorów

Posted by reporter on 2008-02-28 14:22:34 CET

Niższe średnie zarobki, duży rynek wewnętrzny i bliskość gigantycznego rynku rosyjskiego sprawia, że Ukraina przyciąga inwestorów jak magnes. Do największych polskich graczy należą tam: producent puszek do napojów CanPack, Inter Groclin, meble Forte i Viko oraz bank Pekao i PZU. Nic więc dziwnego, że zainwestowali do końca września zeszłego roku u naszego wschodniego sąsiada 640 mln dolarów.

Tylko w trzecim kwartale ubiegłego roku zwiększyły się o prawie jedną trzecią (157,2 mln dol.). W porównaniu z końcem września 2006 ich wartość wzrosła zaś o 93,6 proc., czyli 309,3 mln dolarów- wylicza Michał Faleńczyk, I sekretarz Wydziału Promocji Handlu i Inwestycji w Kijowie. I dodaje od razu, że w rzeczywistości polskie inwestycje są dużo większe, ponieważ w ukraińskiej statystyce nie są uwzględnione wszystkie projekty" - napisała "Rzeczpospolita".

"Dynamiczny wzrost wartości polskich inwestycji na Ukrainie w 2007 r. był przede wszystkim efektem wydatków firm sektora finansowego, a także zakończenia dużych inwestycji spółek Duda i Barlinek. - Zainteresowanie Ukrainą polskich firm znacznie się ostatnio zwiększyło, co wynika z postrzegania Ukrainy jako perspektywicznego rynku - uważa Michał Faleńczyk" - dalej w "Rzeczpospolitej".

"A dlaczego Ukraińcy inwestują w Polsce? - Kupno Huty Częstochowa i Stoczni Gdańsk wpisało się bardzo dobrze w model biznesowy Związku Przemysłowego Donbasu. Poza tym ukraińskim przedsiębiorcom łatwiej jest dogadać się z partnerami w Polsce niż w innych krajach Unii Europejskiej - uważa Jacek Łęski, rzecznik ISD Polska" - czytamy w "Rzeczpospolitej".

Do najpoważniejszych barier, czekających na zagranicznych inwestorów na Ukrainie zalicza się: wszechobecną korupcję, skomplikowane regulacje prawne, trudności przy zakupie ziemi i nieruchomości oraz brak regulacji praw własności. W rozwiązaniu tych problemów ma pomóc wstąpienie Ukrainy do Światowej Organizacji Handlu (WTO) oraz podpisanie porozumienia z Unią Europejską w sprawie wolnego handlu. Zwiększenie się inwestycji zagranicznych u naszych wschodnich sąsiadów będzie oznaczało dla nich wymierne korzyści w postaci zasilenia gospodarki kapitałem, zwiększenie produktywności i eksportu oraz transfer technologii.

Więcej w dzisiejszym wydaniu "Rzeczpospolitej" w artykule autorstwa Andrzeja Krakowiaka pt. "Rekordowe inwestycje polskich firm na Ukrainie".

Źródło Bankier

tell a friend :: comments 0


240 rocznica konfederacji barskiej

Posted by reporter on 2008-02-28 14:21:20 CET

29 lutego 1768 roku w Barze na Podolu powstał zbrojny związek szlachty polskiej w obronie wiary katolickiej i niepodległości Rzeczypospolitej, skierowany przeciwko królowi Stanisławowi Augustowi Poniatowskiemu, znany jako konfederacja barska.

Konfederacja generalna skierowana była przeciw różnowiercom, cesarzowej Rosji Katarzynie II i uległemu jej królowi Stanisławowi Augustowi Poniatowskiemu. Naczelne hasło konfederatów brzmiało "wiara i wolność", a w kwestiach ustrojowych połączyli się w ich szeregach konserwatyści z reformatorami. 21 czerwca 1768 roku ogłoszono w Krakowie pod przewodnictwem marszałka województwa krakowskiego, akt zawiązania konfederacji krakowskiej, na mocy której Ziemia Krakowska poparła program konfederacji barskiej. W 1768 roku konfederacja szybko rozprzestrzenia się na Małopolskę, Wielkopolskę i Ukrainę, w 1769 roku objęła Litwę.

Inicjatorami zawiązania konfederacji byli: biskup kamieniecki Adam Stanisław Krasiński i marszałek nadworny koronny Jerzy August Mniszech. Związek zbrojny zorganizowali: marszałek generalny konfederacji w Koronie, Michał Hieronim Krasiński; regimentarz generalny konfederacji w Koronie, Joachim Potocki; marszałek generalny konfederacji na Litwie, Michał Jan Pac; regimentarz generalny konfederacji na Litwie, Józef Sapieha i marszałek związku wojskowego konfederacji, Józef Pułaski.
Konfederacja w 1768 roku wypowiedziała wojnę Rosji. Pomocy finansowej oraz wojskowej udzieliła Polakom Francja. Wojska konfederacji tworzone były w drodze improwizacji i składały się z ochotników szlacheckich, milicji magnackich oraz częściowo żołnierzy chorągwi komputowych. Naprzeciw nich stanęły regularne wojska rosyjskie oraz armia królewska. Walki na Ukrainie trwały od kwietnia, a zakończyły się 20 czerwca zdobyciem Baru i przejściem resztek wojsk konfederackich do Mołdawii.

W 1768 roku na krótko (czerwiec-sierpień) wybuchły walki w Krakowskiem zakończone 22 sierpnia kapitulacją Krakowa oraz na Białorusi (sierpień-październik) zakończone 26 października kapitulacją Nieświeża. Wybuch wojny rosyjsko-tureckiej i wycofanie części wojsk rosyjskich z Polski spowodował odrodzenie w 1769 roku konfederacji w Krakowskiem i Wielkopolsce.

Wojska konfederackie podjęły wyprawę na Litwę, która po początkowych sukcesach zakończyła się klęskami pod Białymstokiem i Orzechowem. Początek 1770 roku przyniósł klęskę wielkopolskich wojsk konfederacji pod Dobrą i Błoniem oraz przejście przez konfederatów głównie do działań obronnych w oparciu o sieć punktów warownych. Rok 1771 był rokiem niekorzystnych dla konfederatów rozstrzygnięć militarnych m.in. klęski pod Lanckoroną i pod Stałowiczami. Ostateczne zakończenie walk nastąpiło 13 sierpnia 1772 roku po zdobyciu przez Rosjan Jasnej Góry.

Za czołowych bohaterów konfederacji uchodzą Kazimierz Pułaski (obrońca Jasnej Góry), kozak Józef Sawa-Caliński (na Mazowszu) oraz Józef Zaremba (w Wielkopolsce), a także charyzmatyczny kapłan, karmelita Marek Jandołowicz. Konfederaci pozostawili po sobie bogaty zbiór pieśni, najsłynniejsze z nich to "Zdaj się, Polaku, w opiekę Maryi" oraz "Stawam na placu z Boga ordynansu". Do konfederacji nawiązywali pisarze, m.in. Juliusz Słowacki w dziele "Ksiądz Marek" ze znaną "Pieśnią konfederatów", a także w dramacie "Sen srebrny Salomei". Adam Mickiewicz artykułem z 1833 roku pt. "O ludziach rozsądnych i ludziach szalonych" stworzył zręby mitu barskiego. Uznał w nim konfederację za pierwsze polskie powstanie i wzór wszystkich następnych zrywów narodowych.

Po upadku konfederacji barskiej na Sybir zesłano ponad 14 tys. osób, resztę przymusowo wcielono do armii rosyjskiej. Rosjanie utworzyli obozy przejściowe dla jeńców konfederackich na warszawskiej Pradze i w Połonnem na Litwie, skąd byli oni transportowani etapami na Kijów, Smoleńsk, Orzeł, Tułę, do Kazania i Tobolska. Propaganda państw ościennych starała się wykorzystać konfederację jako jeden z pretekstów do I rozbioru w 1772 roku.

W świadomości następnych pokoleń Polaków konfederacja pozostawiła jednak po sobie trwały ślad, stając się mitem narodowym. Konfederaci pokazywani byli przez wieszczów romantycznych - Adama Mickiewicza, Juliusza Słowackiego, Zygmunta Krasińskiego - jako rycerze Maryi, męczennicy za wiarę, wolność i ojczyznę.

tell a friend :: comments 0


Do 1 kwietnia Lwów będzie mieć budżet rozwoju, stworzony na podstawie nowej metody

Posted by reporter on 2008-02-28 14:08:11 CET

udżet Lwowa, opracowany według metody programowo-celowej, uchwalili radni dziś, 28 lutego, podczas sesji Lwowskiej Rady Miejskiej. Na razie na podstawie tej metody rozplanowaliśmy tylko budżet ogólny, jednak do 1 kwietnia radni chcą uchwalić rozpisany w ten sposób budżet rozwoju miasta. Zdaniem przewodniczącego stałej komisji radnych ds. finansów oraz planowania budżetu Lwowskiej Rady Miejskiej Andrija Stećkiwa, pozwoli to uczynić wydatki z budżetu miasta bardziej przejrzystym.

Jak powiedział radny, w ciągu dwóch tygodni budżet rozwoju ma być rozpisany według odpowiednich kryteriów, a także rozpatrzony na posiedzeniach komisji, a do 1 kwietnia radni zamierzają go uchwalić.

„Wydatki w tym budżecie całkowicie odpowiadają kwotom, przewidzianym w zwykłym budżecie, który został zatwierdzony wcześniej, różnica polega tylko na tym, ze one są rozpisane nie według kodów finansowania, a według konkretnych programów. Każda cyfra jest rozpisana na 100%. Potrzebne to po to, aby kontrolować wydatki, a następnie mieć możliwość spytać urzędników, czy wykonali oni te zadania i plany, które przed nimi były postawione”, - powiedział Andrij Stećkiw.

Kolejną różnicą budżetu według metody planowo-celowej jest to, że on został rozpisany nie na rok, a na najbliższe trzy lata.

Źródło

tell a friend :: comments 0


Nowy gubernator obwodu lwowskiego nie będzie zmieniać otoczenia swego poprzednika

Posted by reporter on 2008-02-28 14:07:04 CET

Mianowany na stanowisko tymczasowo p.o. przewodniczącego Lwowskiej Obwodowej Administracji Państwowej prezydent holdingu IDS Group Mykoła Kmit nie będzie zmieniać otoczenia swego poprzednika w Lwowskiej Obwodowej Administracji Państwowej.

O tym nowy „tymczasowy” gubernator powiedział dziś, 28 lutego, podczas swego pierwszego przemówienia w jakości tymczasowo p.o. przewodniczącego Lwowskiej Obwodowej Administracji Państwowej.

Mykoła Kmit podkreślił także, iż od teraz nie ma żadnych powiązań biznesowych, które miał wcześniej, i już jest gotów poświęcić się pracy w organach władzy państwowej.

Źródło

tell a friend :: comments 0


NA CZELE OBWODU LWOWSKIEGO STANĄŁ MŁODY „AZJATYCKI TYGRYS”

Posted by reporter on 2008-02-28 14:05:50 CET

28 lutego, obwód lwowski otrzymał nowego kierownika. Rozporządzenie Prezydenta nr168/2008 „O mianowaniu M. Kmitia tymczasowo p.o. przewodniczącego Lwowskiej Obwodowej Administracji Państwowej” w Sali sesyjnej Lwowskiej Rady Obwodowej przeczytał zastępca przewodniczącego Sekretariatu Prezydenta Roman Bezsmertnyj. Jednak na oficjalnej stronie internetowej Prezydenta Rozporządzenie pojawiło się już po przedstawieniu M. Kmitia.

Były przewodniczący Lwowskiej Obwodowej Administracji Państwowej Petro Olijnyk życzy sukcesów młodemu „tygrysowi azjatyckiemu” (jak nazwał go Roman Bezsmertnyj) Mykole Kmitiowi w pracy „w jednym z najbardziej trudnych obwodów”.

Natomiast nowy tymczasowo p.o. przewodniczącego Lwowskiej Obwodowej Administracji Państwowej, prezydent holdingu IDS Group Mykoła Kmit powiedział, że nie będzie zmieniać otoczenia swego poprzednika. Także Mykoła Kmit podkreślił, że on już nie ma żadnych powiązań biznesowych, które miał wcześniej, i jest gotów poświęcić się pracy w organach władzy państwowej.

Mykoła Kmit urodził się 24 marca 1966 roku w Buczaczu obwodu tarnopolskiego. Żonaty, ma córkę i syna. Przed jego mianowaniem na stanowisko tymczasowo p.o. gubernatora obwodu lwowskiego Mykoła Kmit był prezydentem holdingu IDS Group - Rozlewni wody mineralnej. 19 lutego br. Petro Olijnyk złożył podanie na odejście ze swego stanowiska przewodniczącego Lwowskiej Obwodowej Administracji Państwowej na własne życzenie. Prezydent podpisał podanie Petra Olijnyka, a następnie mianował go swoim doradcą.


Źródło

tell a friend :: comments 0


Wiktor Pinczuk przeznaczył 1 milion hrywien ofiarom wybuchu budynku we Lwowie

Posted by admin on 2008-02-28 12:12:03 CET

Przedstawiciele organizacji dobroczynnej „Fundacja Wiktora Pinczuka” zbadali sytuację, dotyczącą wybuchu przy ul. Kościuszki 14 we Lwowie i określili zasady podziału środków dla ofiar wybuchu. Wydzielone środki w wysokości 1 miliona hrywien wpłyną na konto Departamentu Ochrony Socjalnej Lwowskiej Rady Miejskiej

Decyzję w sprawie podziały wypłaty zasiłku każdej rodzinie podejmuje Fundacja Wiktora Pinczuka.

Przypominamy, że 7 lutego doszło do wybuchu w budynku mieszkalnym nr 14 przy ul. Kościuszki we Lwowie. Dziesięć osób ewakuowano z budynku, którego część została zniszczona. Siedem z nich odwieziono do szpitala. Dwie osoby - małżeństwo Chlebnikowie - zginęły.

Wstępna wysokość poniesionych strat stanowi 10 milionów hrywien.

tell a friend :: comments 0


Juszczenko: idziemy do Europy

Posted by reporter on 2008-02-28 11:39:58 CET

Prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko oświadczył, że jego kraj konsekwentnie zmierza do zbliżenia z Zachodem.

Ukraiński prezydent wypowiadał się na II Forum Ekonomicznym Europa-Ukraina w Kijowie, zorganizowanym przez polski Instytut Wschodni, znany z dorocznego Forum Ekonomicznego w Krynicy.

- Naszym celem jest uzyskanie statusu członka stowarzyszonego Unii Europejskiej. Interesuje nas zbliżenie polityczne i gospodarcze - podkreślił Juszczenko.

Ukraiński prezydent uważa, że o ile rozmowy o współpracy gospodarczej z UE już się rozpoczęły (wraz z negocjacjami o strefie wolnego handlu Ukraina-UE), to część polityczna współpracy z Brukselą jest tematem bardziej skomplikowanym. - W UE trwa poważna dyskusja nad przyszłością tej organizacji - wyjaśnił.

Dodał jednocześnie, że Ukraina oferuje Europie współpracę w dziedzinie energetycznej. W tym kontekście wymienił ukraiński system transportu surowców energetycznych oraz dążenie do wykorzystania rurociągu Odessa-Brody do przesyłania ropy naftowej na Zachód.

- Zarówno ropociąg Odessa-Brody, jak i wspólna organizacja przez Ukrainę i Polskę piłkarskich Mistrzostw Europy w 2012 r. nieodmiennie zbliżają nas do UE - ocenił.

Juszczenko poinformował także o dążeniach Ukrainy do członkostwa w NATO. - Jeśli chcemy wzmocnić ukraińską niepodległość, musimy dążyć do tego poprzez udział w systemie bezpieczeństwa zbiorowego - powiedział.

Ukraiński prezydent skrytykował "mało owocne dyskusje o NATO", toczące się w ukraińskim parlamencie, mówiąc, że konflikt w tej sprawie między ugrupowaniami władzy i opozycji jest w rzeczywistości bitwą o rządy w państwie.

Po raz kolejny powtórzył, że Ukraina podejmie decyzję o członkostwie w NATO poprzez referendum.

- Powinno być ono jednak poprzedzone szeroką dyskusją społeczną, ponieważ 97 proc. obywateli wie o NATO tyle, co przez kilkadziesiąt lat pisała o nim gazeta "Prawda" (w czasach ZSRR) - powiedział Juszczenko.

tell a friend :: comments 0


Lwowska wspólnota Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego (Patriarchatu Moskiewskiego) oskarżyła partię “Swoboda” o szerzenie nienawiści międzykonfesyjnej

Posted by reporter on 2008-02-28 11:37:04 CET

28 lutego, lwowska wspólnota Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego (Patriarchatu Moskiewskiego) dzielnicy Sychów zorganizowała pikietę pod Lwowską Radą Miejską. Jak poinformował ZAXID.NET protojerej Wołodymyr Kuzio, wspólnota parafialna występuje przeciwko staraniom frakcji partii „Swoboda” lobować na sesji kwestię wydzielenia terenu pod budowę cerkwi Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego (Patriarchatu Moskiewskiego), ponieważ działka przy ul. Czerwonoji Kałyny 89 jest dyskusyjna.

„Partie polityczne, które starają się zrobić reklamę polityczną na szerzeniu nienawiści międzykonfesyjnej, nie mają przyszłości”, - powiedział o. W. Kuzio.

Źródło

tell a friend :: comments 0


PREZYDENT MIANOWAŁ MYKOŁĘ KMITIA NA STANOWISKO P.O. GUBERNATORA OBWODU LWOWSKIEGO

Posted by reporter on 2008-02-28 11:35:58 CET

Na stanowisko p. o. przewodniczącego Lwowskiej Obwodowej Administracji Państwowej Prezydent mianował Mykołę Kmitia. Odpowiednie rozporządzenie przed chwilą przeczytał w Sali sesyjnej Lwowskiej Rady Obwodowej zastępca Przewodniczącego Sekretariatu Prezydenta Roman Bezsmertnyj. Jednak na oficjalnej stronie internetowej Prezydenta Rozporządzenia o mianowaniu M. Kmitia na stanowisko gubernatora obwodu lwowskiego na razie nie ma.

Mykoła Kmit urodził się 24 marca 1966 roku w Buczaczu obwodu tarnopolskiego. Żonaty, ma córkę i syna. Mykoła Kmit kieruje dużym holdingiem IDS Group - Rozlewnią wody mineralnej.

Przypominamy, że 19 lutego br. Petro Olijnyk złożył podanie na odejście ze swego stanowiska przewodniczącego Lwowskiej Obwodowej Administracji Państwowej na własne życzenie. Prezydent podpisał podanie Petra Olijnyka, a następnie mianował go swoim doradcą.

Źródło

tell a friend :: comments 0


Lwowscy uczniowie poznają całą prawdę o narkotykach

Posted by reporter on 2008-02-28 11:34:54 CET

W lwowskich szkołach zorganizowano wideo-wykłady „Prawda o narkotykach”. Akcję organizuje Lwowska organizacja miejska „Ukraińska Narodna Mołod” przy wsparciu Lwowskiej Rady Miejskiej i potrwa ona od 26 lutego do 3 marca br.

Celem projektu jest wszechstronne i obiektywne informowanie młodego pokolenia o wpływie narkotyków na organizm człowieka oraz drogach zapobiegania zjawisku narkomanii.

„Przedstawienie wideo-wykładu ‘”Prawda o narkotykach” pozwoli młodym ludziom patrzeć na narkotyki i uzależnienie od nich jako na zjawisko bardzo szkodliwe dla życia i zdrowia człowieka, powodujące moralną degradację tych osób, które je zażywają”, - uważa przewodniczący organizacji „Ukraińska Narodna Molod” Ołeh Kotys.

Źródło

tell a friend :: comments 0


Nasza Ukraina popiera uchwalenie nowej redakcji Konstytucji drogą referendum

Posted by reporter on 2008-02-28 11:34:00 CET

„Dzisiaj odbędzie się dyskusja - wynikająca z samej natury kraju demokratycznego - uchwalać Konstytucję w parlamencie czy drogą referendum ogólnopaństwowego? Ja osobiście jestem zwolennikiem uchwalenia nowej redakcji Konstytucji drogą organizowania referendum. Ale dopiero po zakończeniu posiedzeń Narodowej Rady Konstytucyjnej”, - zaznaczył lider frakcji parlamentarnej Naszej Ukrainy - Ludowej Samoobrony, przewodniczący Narodowego Sojuszu-Naszej Ukrainy Wjaczesław Kyryłenko. O tym informuje służba prasowa Bloku Nasza Ukraina - Ludowa Samoobrona.

„Następnie powinna się odbyć poważna dyskusja publiczna, i wszyscy znani prawnicy Ukrainy powinni ogłosić werdykt w sprawie podstawowych zmian, które należy wnieść do nowej redakcji Konstytucji, - powiedział z przekonaniem Kyryłenko.

„Co się tyczy zmian Konstytucji w parlamencie, jestem sceptycznie nastawiony dlatego nawet, że jeden artykuł Konstytucji - 80-ty, w którym chodzi o nietykalność poselską, - na razie nie możemy skreślić z tekstu Konstytucji ,- powiedział Kyryłenko. - Już nie mówię o tych artykułach, które dotyczą pełnomocnictw różnych gałęzi władzy. Co do każdego z tych punktów, trwa burzliwa dyskusja, która nigdy nie będzie mieć 300 głosów w parlamencie”.

Jednak lider frakcji jest przekonany, że zmiany do Konstytucji w sprawie uchylenia nietykalności poselskiej zostaną wniesione decyzją Rady Najwyższej „Tylko dzięki temu, że ta kwestia stała się przedmiotem rozmów publicznych”.

Kyryłenko przypomniał, że „decyzją Sądu Konstytucyjnego nową redakcję Konstytucji można wnosić bezpośrednio na referendum”.

Źródło

tell a friend :: comments 0


We Lwowie wybudują 11 nowych hoteli

Posted by reporter on 2008-02-28 11:32:59 CET

Według informacji, podanej przez Departament Urbanistyki, obecnie we Lwowie na 11 działkach, wydzielonych przez Lwowską Radę Miejską, trwa budowa nowych hoteli. Oprócz tego, w celu realizacji budowy hoteli przeznaczono 7 działek, a co do kolejnych 9 - teraz trwa proces ich wydzielenia.

a rok bieżący zaplanowano sprzedaż prawa użytkowania kolejnych 7 działek pod budowę cztero- oraz trzygwiazdkowych zespołów hotelarskich. Są to, mianowicie, działki przy ul W. Łypyńskiego - ul. Bohdana Chmielnickiego, ul. W. Łypyńskiego - ul. A. Lincolna, ul. Stryjskiej, 12 - ul. Zaryckich, ul. I. Sułymy - ul. Spokojnej, ul. Aleja Lipowa - ul. W. Stusa, ul. Staryckiego oraz ul. Szczyreckiej, 8.

Przypominamy, że dla przeprowadzenia we Lwowie EURO 2012 według wymogów UEFA potrzeba 810 numerów w 4-5 hotelach w celu rozmieszczeniu członków drużyn piłkarskich, funkcjonariuszy branży piłkarskiej i in.

Teraz Departament Urbanistyki prowadzi pracę poszukiwawcze terenów pod budowę takich obiektów oraz inwestorów, które będą mogli je sfinansować.

Źródło

tell a friend :: comments 0


Відносини України з ЄС перебувають на радикально новому етапі - Президент

Posted by admin on 2008-02-28 11:02:30 CET



«Сьогодні ми знаходимося на радикально новому етапі відносин України з Європейським Союзом». Про це Президент України Віктор Ющенко заявив під час міжнародного форму «Європа - Україна», який проходить у Києві.


Глава держави нагадав, що Україна офіційно розпочала переговори з ЄС про створення зони вільної торгівлі після того, як здобула членство у СОТ, а також веде з Євросоюзом переговори щодо укладання нової посиленої угоди. Президент зазначив, що політична частина цього документу проходить більш важкі дискусії, ніж економічна, і причиною цього є здебільшого ситуація всередині самого ЄС. «Нас найбільше влаштовував би статус асоційованого членства», - зауважив Віктор Ющенко, висловивши сподівання, що таке прагнення буде сприйнято країнами Євросоюзу і зафіксовано в майбутній угоді. «Сподіваюся, до вересневого саміту Україна - ЄС ми знайдемо змістовне формулювання відповідним українським прагненням», - сказав Президент України. Він аргументував євроустремління України спільними ціннісними позиціями, а також окремо зазначив, що ця політика не спрямовано проти третьої сторони і не викликана політичною кон'юнктурою.





Окремо Глава держави прокоментував євроатлантичні прагнення України. Президент пояснив, що вони повинні базуватися на раціональному виборі моделі достатньої безпекової політики України і гарантувати незмінний статус нашої держави як суверенний. У цьому контексті В.Ющенко назвав передчасними вимоги проведення референдуму з питань вступу до НАТО, оскільки альянс не робив відповідних пропозицій України.

«Чому проводити український референдум по тому питанню, яке не існує», - поставив риторичне запитання Глава держави. Водночас він підтвердив, що приєднання до альянсу відбудеться за рішенням референдуму. Президент роз'яснив, що питання членства в НАТО не є справжньою причиною ситуації, що виникла в українському парламенті. «Це не є дискусія про НАТО. Це є дискусія про владу», - впевнений Президент України.

В.Ющенко також вважає, що в політиці євроатлантичної інтеграції повинні бути здійснені активні зусилля по інформуванню людей про альянс і його політику. Таких нових знань на думку Президента потребують 97 відсотків українців.

tell a friend :: comments 0


Julia Tymoszenko powróci do pracy nie wcześniej niż w poniedziałek

Posted by admin on 2008-02-28 10:52:43 CET

Julia Tymoszenko powróci do pracy nie wcześniej niż w poniedziałek.

O tym zawiadomiła sekretarz prasowy premiera Marina Soroka. Teraz pani premier Tymoszenko znajduje się w szpitalu po komplikacjach po przebytej grypie. Właśnie dlatego nie mogła poprzedniego dnia spotkać się z Prezydentem i poprowadzić obrady Rady ministrów. Zamiast niej z Wiktorem Juszczenko spotykał się z pierwszy wicepremier Aleksander Turczynow, który przewodniczył w obradach rządu.

tell a friend :: comments 0


W najbliższych dniach ukraiński parlament wznowi swoją pracę

Posted by admin on 2008-02-28 10:46:25 CET

W najbliższych dniach ukraiński parlament wznowi swoją pracę

Tak uważa Prezydent Wiktor Juszczenko. Powiedział o tym podczas swojego występu na międzynarodowym forum Europa-Ukraina.
Wiktor Juszczenko jest przekonany, że pytania, które sformowały przeciwstawianie się opozycji w Radzie Najwyższej odejdą do przeszłości i parlament Ukrainy będzie pracował konstruktywnie i bez przeszkód.

tell a friend :: comments 0


Ukraina otrzyma status asocjowanego członka Unii Europejskiej

Posted by admin on 2008-02-28 10:43:11 CET

Prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko spodziewa się, że na wrześniowym spotkaniu na szczycie Ukraina-UE, Ukraina otrzyma status asocjowanego członka Unii Europejskiej.

O tym prezydent oświadczył, występując na Międzynarodowym forum Europa-Ukraina.
Powiedział również, że dialog co do podpisania wzmocnionej ugody z Unią europejską dzieli się na dwie części - ekonomiczną i polityczną. W ekonomicznej części jest kluczowym stworzenie strefy wolnego handlu z UE

tell a friend :: comments 0


Участь в офіційному відкритті Першого міжнародного Форуму «Європа – Україна»

Posted by admin on 2008-02-28 09:05:22 CET




28 лютого, о 9.45 Президент України Віктор Ющенко візьме участь в офіційному відкритті Першого міжнародного Форуму «Європа – Україна», що відбудеться в Українському домі.



28 lutego, o godzinie 9.45 Prezydenta Ukrainy Wiktor Juszczenko będzie uczestniczył w oficjalnym otwarciu Pierwszego międzynarodowego Forum «Europa – Ukraina.

tell a friend :: comments 0


Wizyta prezydenta Azerbejdzanu zaskoczyła premiera Tuska

Posted by reporter on 2008-02-28 07:44:35 CET

Premier Donald Tusk zaledwie trzy dni wcześniej dowiedział się o wizycie w Polsce prezydenta Azerbejdżanu i był tymi planami mocno zdziwiony. Ilham Alijew przyjechał we wtorek na zaproszenie Lecha Kaczyńskiego .

To Kancelaria Prezydenta winna powiadomić Kancelarię Premiera o tej wizycie, ta sprawa dotyczy relacji między tymi dwiema instytucjami – uważa Piotr Paszkowski, rzecznik MSZ. A to dlatego, że – jak twierdzi – kluczowe osoby w państwie na ogół wzajemnie się powiadamiają o wizytach, które organizują. Wizytę Alijewa przygotowywał Pałac Prezydencki.

Jednak otoczenie głowy państwa twierdzi, że dochowano wszelkich procedur. Kancelaria Lecha Kaczyńskiego zapewnia, że już 11 stycznia poinformowała protokół dyplomatyczny i sekretariat ministra spraw zagranicznych o tym, iż wysłano zaproszenie do Alijewa. Politycy sugerują, że albo ministrowie w Kancelarii Premiera zapomnieli powiadomić Tuska o planowanej wizycie, albo on sam o niej zapomniał. Jak przyznaje rzecznik rządu Agnieszka Liszka, protokół dyplomatyczny poinformował kancelarię Tuska o wizycie Alijewa 19 lutego.

tell a friend :: comments 0


Polska zaprasza Juszczenkę

Posted by reporter on 2008-02-28 07:41:05 CET

Polska w pełni popiera włączenie Ukrainy do Planu Działań na Rzecz Członkostwa w NATO (ang. MAP) już podczas kwietniowego szczytu Sojuszu Północnoatlantyckiego w Bukareszcie - oświadczyła w Kijowie szefowa kancelarii prezydenta Lecha Kaczyńskiego Anna Fotyga.

Jestem właśnie po rozmowach w kancelarii prezydenta (Ukrainy Wiktora Juszczenki), w trakcie których przekazałam poparcie wobec MAP - powiedziała Fotyga w rozmowie z polskimi dziennikarzami.

Komentując na prośbę PAP pogłoski o planowanej w najbliższym czasie wizycie Juszczenki w Polsce, Fotyga wyraziła nadzieję, że dojdzie do niej wkrótce. - Zaproszenie dla prezydenta Juszczenki od prezydenta Kaczyńskiego jest stałe - powiedziała. Dodała, że Juszczenko może odwiedzić Polskę już w ciągu najbliższego tygodnia.

Fotyga odrzuciła jednocześnie spekulacje, że zaproszenie dla Juszczenki, wystosowane przez prezydenta Polski, jest odpowiedzią na działania premiera Donalda Tuska, oskarżanego ostatnio o zarzucenie polityki ukraińskiej.

- Polska polityka wobec Ukrainy jest stała - podkreśliła szefowa kancelarii prezydenta Kaczyńskiego, która wzięła w środę udział w otwarciu II Forum Ekonomicznego Europa-Ukraina, organizowanego przez twórców "Davos Wschodu", czyli dorocznego Forum Ekonomicznego w Krynicy.

Tymczasem wiceminister spraw zagranicznych Polski Jana Borkowski powiedział agencji Interfax-Europa Środkowa, że "postulat ukraińskich władz, dotyczący włączenia Ukrainy do MAP wywołał w niektórych krajach popłoch. Może to oznaczać, że (w trakcie szczytu NATO w Bukareszcie) zostanie wyrażona negatywna reakcja wobec przyłączenia Ukrainy do MAP w chwili obecnej".

tell a friend :: comments 0


Korupcja największym problemem Ukrainy

Posted by reporter on 2008-02-28 07:39:47 CET

Korupcja i nadmierna biurokratyzacja to największe problemy, z którymi styka się Ukraina. W raporcie ekspertów przedstawionym w czasie otwarcia II Forum „Europa-Ukraina" podkreślono, że na razie nie można mówić o stałych pozytywnych zmianach w tym kraju.


Kierujący pracami ekspertów Ołeksandr Suszko podkreślił, że dotąd nie powołano odpowiednich instytutucji, ani nie przeprowadzono reform, które pozwoliłoby powiedzieć, że Ukraina idzie drogą integracji europejskiej. Nie stworzono bowiem żadnych mechanizmów, które by to ułatwiły. „I właśnie tego się obawiamy, że może pojawić się coś, co zahamuje ten ruch Ukrainy" - zaznaczył Ołeksandr Suszko.

Ekspert podkreślił, że także w gospodarce autorzy raportu zaobserwowali sprzeczne tendencje. Z jednej strony notowany jest duży wzrost gospodarczy, z drugiej jednak - ekonomistów niepokoi wysoka inflacja, która tylko w styczniu wyniosła 3 procent.

Odbywające się w Kijowie Forum Europa - Ukraina jest częścią Forum Ekonomicznego, które od siedemnastu lat organizowane jest w Krynicy. Jego uczestnicy mają odpowiedzieć na pytanie, czy Ukraina stanie się częścią Unii Europejskiej czy też będzie jej wiecznym sąsiadem.

tell a friend :: comments 0


Otwarcie Forum Ekonomicznego Europa-Ukraina

Posted by reporter on 2008-02-28 07:38:37 CET

Prezentacją raportu "Ukraina - sprawozdanie z przemian" rozpoczęło się w Kijowie trzydniowe forum gospodarczo-polityczne Europa-Ukraina.


Spotkanie jest kontynuacją Forum Ekonomicznego w Krynicy, które uzyskało w krajach Unii Europejskiej miano "Davosu Wschodu".

- Głównym wnioskiem płynącym z tego raportu jest to, że na Ukrainie, nie zważając na jej znaczny rozwój w ostatnich latach, osiągnięty we wszystkich dziedzinach życia, nie doszliśmy jeszcze do poziomu, pozwalającego twierdzić o nieodwracalności wszystkich pozytywnych przemian - powiedział dziennikarzom twórca raportu, Ołeksandr Suszko z kijowskiego Instytutu Współpracy Euroatlantyckiej. - Z obserwacji wielu biznesmenów działających na Ukrainie widać, że jest tu z jednej strony ogromny potencjał, a z drugiej strony mała stabilność polityczna i wreszcie ogromna korupcja, która powoduje, że wzrost gospodarczy nie jest tak szybki, jak mógłby być - powiedział uczestniczący w dyskusji nad raportem były premier Polski Kazimierz Marcinkiewicz.

W czwartek gośćmi Forum będą patronujący tej imprezie prezydent Wiktor Juszczenko i premier Julia Tymoszenko. Oczekiwany jest Zbigniew Brzeziński, były doradca prezydenta USA Jimmy'ego Cartera. Do Kijowa przybyła już Anna Fotyga z kancelarii prezydenta Lecha Kaczyńskiego, a w gronie zaproszonych jest również wicepremier Waldemar Pawlak.

Jak głosi komunikat organizującego Forum Instytutu Wschodniego, spotkanie w Kijowie będzie przede wszystkim poszukiwaniem odpowiedzi na pytanie, czy Ukraina stanie się częścią Unii Europejskiej, czy też jej wiecznym sąsiadem?

Uczestnicy Forum, które potrwa do piątku, przedyskutują także kwestie gospodarcze, problemy ruchu granicznego i przygotowania do EURO 2012. Będzie mowa o bezpieczeństwie energetycznym, polityce zagranicznej Ukrainy oraz jej współpracy z UE i NATO.

tell a friend :: comments 0


Wednesday, February 27 2008

Ukraina chce modernizować finanse przy pomocy Banku Światowego

Posted by admin on 2008-02-27 20:40:17 CET

Ministerstwo Finansów Ukrainy oraz Bank Światowy rozpoczęły przygotowywanie projektu "Modernizacja Finansów Państwa" - poinformowało Ministerstwo w komunikacie prasowym.

"Głównym założeniem projektu jest wzmocnienie kontroli nad finansami państwa poprzez poprawę ich efektywności funkcjonalnej oraz zwiększenie przejrzystości" - napisano.

Projekt przewiduje wykorzystanie potencjału Ministerstwa Finansów, Ministerstwa Skarbu oraz Głównego Departamentu Kontroli i Audytu, a także wprowadzenie stabilnego, integralnego systemu kontroli nad finansami państwa. Wprowadzenie projektu zostało przewidziane na lata 2008-2012.

tell a friend :: comments 0


Marszałek Grabczuk pisze do Schetyny

Posted by admin on 2008-02-27 20:39:08 CET

O zajęcie się sprawą małego ruchu granicznego pomiędzy Polską a Ukrainą prosi wicepremiera Grzegorza Schetynę marszałek województwa Krzysztof Grabczuk. Ukraińcy niepokoją się zaostrzeniem procedury otrzymywania wiz po wejściu Polski do strefy Schengen. Chcą podpisać umowę o małym ruchu granicznym pomiędzy oboma państwami, która ułatwi współpracę.


Źródło Dziennik Wschodni

tell a friend :: comments 0


Żydzi z całego świata modlą się przy grobie cadyka w Leżajsku

Posted by admin on 2008-02-27 20:36:55 CET

Około trzech tysięcy Żydów z wielu krajów bierze udział w uroczystościach z okazji 222. rocznicy śmierci cadyka Elimelecha Weissbluma, które rozpoczęły się w Leżajsku na Podkarpaciu.


Obchody rozpoczęły się w nocy i potrwają do wieczora. Pierwsze grupy chasydów już przybyły na miejsce. Kolejni będą dojeżdżać w ciągu dnia. W tegorocznych obchodach tradycyjnie biorą udział chasydzi z Europy, USA, Kanady i Izraela. Ze względu na rok przestępny, uroczystości odbędą się dwukrotnie - drugi raz pod koniec marca.

Henryk Ślanda z Fundacji Chasydów Leżajsk-Polska powiedział, że ze względu na ograniczoną liczbę noclegów, większość Żydów po modłach opuszcza Leżajsk, aby ustąpić miejsca kolejnym grupom. Modlitwy i wszelkie obrzędy trwają zaledwie dwie, trzy godziny.

Przyjeżdżający do Leżajska Żydzi uczestniczą w nocnych modlitwach przed grobowcem cadyka - tzw. ohelem. Przed modlitwą obmywają się w mykwie, czyli specjalnej łaźni. W trakcie modlitw chasydzi śpiewają psalmy, składają pobożne życzenia na karteczkach zwanych kwitełe, prosząc o uzdrowienia. Wierzą, że cadyk Elimelech Weissblum w rocznicę swojej śmierci zstępuje z nieba i zabiera do Boga ich prośby o zdrowie swoje i rodziny, powodzenie w interesach.

W modlitwach uczestniczą także kobiety zbierające się w osobnym, specjalnie dla nich wydzielonym pomieszczeniu, znajdującym się także na kirkucie, czyli żydowskim cmentarzu.

Po zakończonych modłach Żydzi jedzą koszerny posiłek, składający się m.in. ze stosownie przyrządzonego mięsa wołowego, ryb, jajek, owoców i warzyw.

Święto rocznicy śmierci cadyka Elimelecha jest ruchome (reguluje to kalendarz żydowski) i dlatego przyjazdy pielgrzymów chasydów każdego roku przypadają w innych terminach, ale najczęściej w marcu.

Dla chasydów Leżajsk, wraz z grobem cadyka Elimelecha jest jednym z najświętszych miejsc na świecie. Chasydzi przybywają tu nie tylko z okazji rocznicy śmierci cadyka, ale także z okazji różnych świąt żydowskich oraz w trakcie prywatnych pielgrzymek i wycieczek po Polsce.

Elimelech Weissblum był jednym z trzech najbardziej znanych cadyków dawnej Polski. Zasłynął jako uzdrowiciel dusz i ciał oraz jako najbardziej aktywny głosiciel chasydyzmu - buntowniczego nurtu religijno-mistycznego w judaizmie. Ruch ten narodził się w latach trzydziestych XVIII wieku na Ukrainie i obszarach Polski południowo-wschodniej. Głosił, że Bogu można służyć nie tylko przez wypełnianie prawa i modlitwę, ale także przez codzienne obowiązki.

tell a friend :: comments 0


W Jaworznie odkryto archiwalne rysunki cementowni

Posted by admin on 2008-02-27 20:27:29 CET

Ponad stuletnie rysunki cementowni w Pieczyskach znaleźli znaleźli architekci w ruinach zakładu podczas opracowywania projektu zagospodarowania tego miejsca. Setki arkuszy planów projektanci przekazali Urzędowi Miasta w Jaworznie. Zbiór jest wart kilkadziesiąt tysięcy złotych.


Znalezione materiały mają trafić na wystawę. Posłużą także do odtworzenia historycznej elewacji budynku. Na projekty związane z rekultywacją terenu miasto ma otrzymać ponad 11 milionów złotych. W ramach projektu Gospodarcza Brama Śląska uzbrojonych ma zostać 8 hektarów terenów inwestycyjnych. Na potrzeby biurowe wyremontowany ma zostać także budynek warsztatów szkolnych znajdujący się na terenie byłej cementowni.

tell a friend :: comments 0


SG nie wpuściła do Polski działacza Związku Polaków

Posted by admin on 2008-02-27 20:22:03 CET

Józef Porzecki, wiceprezes nieuznawanych przez władze łukaszenkowskie struktur Związku Polaków na Białorusi (ZPB), nie został wpuszczony do Polski. Anulowano mu wizę.

Polska Straż Graniczna zatrzymała go na przejściu drogowym w Kuźnicy (Podlaskie), tłumacząc, że figuruje on na liście osób niepożądanych na terytorium naszego kraju.

Mjr Józef Puczyński z Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej powiedział PAP, że nie wie, jakie są powody umieszczenia Porzeckiego w rejestrze osób niepożądanych, a Straż Graniczna jest tylko wykonawcą decyzji administracyjnych.
Poinformował, że osoba ta została umieszczona w spisie 22 grudnia 2007 roku.

Premier Donald Tusk rozmawiał w środę o Porzeckim z przewodniczącą ZPB Andżeliką Borys. Jeszcze przed spotkaniem z Borys, Tusk powiedział dziennikarzom, że wie, jakie są zastrzeżenia do Porzeckiego, "ale nie chciałby o tym publicznie rozmawiać". Dodał jedynie, że dotyczą one przeszłości.

W wydanym po spotkaniu premiera z szefową ZPB komunikacie Centrum Informacyjnego Rządu napisano, że Borys poruszyła kwestię zatrzymania Porzeckiego na polskiej granicy. - Jak zapewnił premier, sprawa ta będzie wyjaśniana przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji - głosi komunikat.

Porzecki powiedział, że jego wiza wjazdowa została anulowana i że wraca do domu. Jak poinformował - odmówiono mu wyjaśnień. - Upokorzenia spotykają mnie teraz z obu stron - wskazał.

Porzecki - jak mówił - "nie ma pojęcia", dlaczego znalazł się na liście. Dodał, że jest sprawą "zbulwersowany", "brak mu słów", i że podobne odczucia ma prezes ZPB Andżelika Borys, z którą rozmawiał.

Przypomniał, że podobny incydent miał miejsce w 2000 roku i został przeproszony przez polskie władze po pięciu latach.

Wskazał też, że w ciągu ostatnich trzech lat trzy razy był przetrzymywany w białoruskich więzieniach i dwa lata miał zakaz wyjazdu ze strony białoruskiej.

Porzecki zaznaczył, że ostatnio bez problemu wjeżdżał do Polski. W grudniu ub.r. wraz z prezes ZPB Andżeliką Borys uczestniczył w spotkaniu z marszałkiem Sejmu i Senatu oraz ministrem spraw zagranicznych. Według portalu kresy24.pl, do Polski został wpuszczony brat Józefa Porzeckiego, z którym podróżował.

W 2000 r. po nagłej dymisji Tadeusza Gawina z funkcji szefa ZPB, nieoficjalnie mówiło się, że powodem dymisji był skandal z Porzeckim, któremu polskie służby graniczne zakazały wjazdu do Polski.

Krążyły wówczas domysły, że była to kara za współpracę z władzami białoruskimi lub nawet służbami specjalnymi tego kraju. Po dymisji Gawina, Porzecki był wówczas p.o. szefem ZPB.

Grodzieński dziennikarz Siahiej Astraucou, który badał przyczyny konfliktu w ZPB, twierdził wówczas, że jedna grupa wysuwa przeciwko drugiej "argumenty ciężkiego kalibru". Stronnicy Gawina oskarżali Porzeckiego o sabotaż.

- Potwierdzenie, że pieczątka w paszporcie Porzeckiego nie jest pomyłką, lecz wstawiono ją dlatego, że uważany jest w Polsce za persona non grata, były prezes ZPB usłyszał z ust wysokich urzędników państwowych, w tym ówczesnego wiceministra spraw wewnętrznych Bogdana Borusewicza - powiedział wtedy Astraucou.

W 2005 r. tygodnik "Wprost" napisał, że wystawiony Porzeckiemu w 2000 r. zakaz wjazdu do Polski wiązał się z tym, że zdaniem polskich służb Porzecki był współpracownikiem białoruskiego KGB.

Tygodnik przytoczył wówczas wypowiedź m.in. Andrzeja Stelmachowskiego, prezesa Stowarzyszenia Wspólnota Polska, który powiedział, że wyjaśniał sprawę Porzeckiego i od służb specjalnych usłyszał, że podstawy do wydania zakazu wjazdu są poważne.

tell a friend :: comments 0


Premier rozmawiał z szefową Związku Polaków na Białorusi

Posted by admin on 2008-02-27 20:20:06 CET

Premier Donald Tusk spotkał się w Warszawie z przewodniczącą Związku Polaków na Białorusi Andżeliką Borys - poinformowało Centrum Informacyjne Rządu. Rozmowa dotyczyła przede wszystkim spraw związanych z aktualną sytuacją Polaków na Białorusi.

Z komunikatu CIR wynika, że premier rozmawiał z Borys między innymi o działalności Związku Polaków na Białorusi, a także o kwestiach związanych z wprowadzeniem Karty Polaka i oczekiwaniach, jakie budzi dokument, który ma wejść w życie 29 marca.

Karta Polaka wprowadza ułatwienia i przywileje dla Polaków, zamieszkałych na Wschodzie, gdyż nie jest tam uznawane podwójne obywatelstwo. Umożliwia m.in. refundację wizy Schengen, dostęp do polskich szkół i uczelni oraz ułatwienia w uzyskiwaniu stypendiów, a także podejmowanie pracy i prowadzenie działalności gospodarczej w Polsce. Karta Polaka będzie wydawana przez konsula, ma być ważna przez 10 lat od momentu jej przyznania i może być przedłużana na wniosek zainteresowanego. Karty będą drukowane w Warszawie i przesyłane do konsulatów.

Koszt wyprodukowania jednej karty szacowano na 10 zł. Przy założeniu, że refundacji podlegałyby rocznie wizy dla 100 tys. osób - około 24 mln zł. Dofinansowanie kosztów przejazdów (wprowadzenie 37-proc. zniżki dla posiadaczy Karty Polaka) to koszt 2 mln 664 tys. rocznie. Ogółem wszystkie koszty wprowadzenia Karty szacowano na 60-80 mln zł rocznie.

Osoby ubiegające się o Kartę Polaka muszą wykazać swój związek z polskością - w tym przynajmniej bierną znajomość języka polskiego, wykazać, że jedno z rodziców lub dziadków bądź dwoje pradziadków było narodowości polskiej, bądź przedstawić zaświadczenie organizacji polonijnej o działalności na rzecz kultury i języka polskiego.

Dane osób, które otrzymają Kartę, umieszczone będą w centralnym rejestrze prowadzonym przez Radę do Spraw Polaków na Wschodzie.

Sejmowa Komisja Łączności z Polakami za Granicą poparła projekt nowelizacji ustawy o Karcie Polaka. M.in. przyznaje on konsulom prawo do zasięgania opinii organów bezpieczeństwa co do osób wnioskujących o taką Kartę.

Ponadto nowelizacja ma dostosować terminologię, stosowaną w ustawie o Karcie Polaka do przepisów związanych ze znalezieniem się naszego kraju w strefie Schengen.

Według szacunków w pierwszym roku o Kartę może ubiegać się kilkaset tysięcy osób, docelowo - znacznie ponad milion.

tell a friend :: comments 0


Ukraińscy deputowani kłócili się o NATO w PE

Posted by admin on 2008-02-27 20:18:07 CET

Sprzeczką między ukraińskimi politykami zakończyło się posiedzenie komitetu ds. współpracy parlamentarnej Ukraina-Unia Europejska w Brukseli.


Punktem sporu stało się przyszłe członkostwo Ukrainy w NATO, a w rolach głównych wystąpili przywódca prorosyjskiej Partii Regionów, były premier Wiktor Janukowycz i zwolennik zbliżenia Kijowa z Zachodem, były szef dyplomacji Borys Tarasiuk.

Przemawiając do kolegów z Parlamentu Europejskiego Janukowycz tłumaczył, że obecny kryzys polityczny na Ukrainie jest niczym innym, jak "ukraińsko-ukraińskim dialogiem na rzecz przestrzegania wartości europejskich". - Zdaję sobie sprawę, że władze (Ukrainy) przekonują (zagraniczną opinię publiczną), że kryzys został wywołany sztucznie, chciałbym więc powiedzieć, że jesteśmy świadkami zupełnie odwrotnych działań. Katalizatorem kryzysu stał się list trojga przedstawicieli państwa na temat przyłączenia Ukrainy do NATO - oznajmił były premier.

Janukowyczowi chodziło o list prezydenta Wiktora Juszczenki, premier Julii Tymoszenko i przewodniczącego parlamentu Arsenija Jaceniuka wysłany w styczniu do kwatery głównej NATO, w którym poprosili oni, by Ukraina została włączona do Planu Działań na Rzecz Członkostwa w Sojuszu (ang. MAP) już na kwietniowym szczycie NATO w Bukareszcie.

Żądając odwołania listu, Partia Regionów blokuje od 18 stycznia posiedzenia parlamentu w Kijowie. Jej deputowani chcą, by ewentualna decyzja o wejściu Ukrainy do NATO została poprzedzona referendum. Postulat ten jest dla wielu komentatorów niezrozumiały, gdyż Juszczenko, Tymoszenko i Jaceniuk jasno napisali w swym styczniowym apelu do NATO, że referendum zostanie przeprowadzone.

Po wystąpieniu Janukowycza głos zabrał Tarasiuk, deputowany prozachodniego bloku parlamentarnego Nasza Ukraina-Ludowa Samoobrona.

- Chciałbym przedstawić państwu ten 414-stronicowy dokument, strategię rozwoju gospodarczego i społecznego w latach 2004-2012, opracowany przez władze Ukrainy w czasach, gdy szefem rządu był Wiktor Janukowycz - powiedział, wymachując przed eurodeputowanymi ciężkim plikiem kartek.

Były minister spraw zagranicznych wyjaśnił, że zgodnie z tą strategią Ukraina miała zostać przyłączona do MAP już w 2004 r., by uzyskać pełne członkostwo w NATO w 2008 r.

- Z czym więc związana jest blokada prac parlamentu? Z tym, że zawarte w strategii zapisy, będące faktycznie programem Partii Regionów, nie są wypełniane? - drwił Tarasiuk.

W obronie Janukowycza wystąpił jego kolega partyjny Leonid Kożara. Wytłumaczył członkom PE, że zaprezentowana przez Tarasiuka strategia wcale nie została opracowana przez rząd Janukowycza, lecz przez Instytut Badań Strategicznych w Kijowie.

Spotkanie z eurodeputowanymi nie było głównym punktem w planach Janukowycza w środę w Brukseli. Jak informowali wcześniej jego współpracownicy, w czasie tej wizyty chciał się spotkać przede wszystkim z sekretarzem generalnym NATO Jaapem de Hoopem Schefferem. Były premier miał zamiar osobiście go przekonać, że na przyjęcie Ukrainy w kwietniu do MAP jest jeszcze za wcześnie.

Media ustaliły, że Scheffer nie znalazł czasu na spotkanie z liderem Partii Regionów. Zapowiedzi takiego spotkania nie było także na oficjalniej stronie Sojuszu Północnoatlantyckiego w Internecie.

tell a friend :: comments 0


Do Lwowie przyjedzie największa ekspozycja ukraińskiej karykatury pod otwartym niebem

Posted by admin on 2008-02-27 20:14:38 CET

Od 29 lutego do 7 marca na prospekcie Swobody we Lwowie potrwa „Ekspozycja ukraińskiej karykatury”, - pierwsza na Ukrainie masowa wystawa karykatur pod otwartym niebem, która zostanie zorganizowana w ramach festiwalu „Ukraiński TYDZIEŃ” i będzie czynna od godz. 9.00 do 18.00

100 rysunków dziewięciu znanych ukraińskich karykaturzystów będą powiększone (do wysokości 1 metra) oraz wystawione do obejrzenia.

Lwów - to trzecie miasto po Dniepropietrowsku i Zaporożu, dokąd przyjedzie wystawa karykatury. Dalej ekspozycja powędruje do Charkowa - od 14 marca, a następnie - do Odessy, Doniecka, Iwano-Frankiwska, Mikołajowa oraz Kijowa.

Organizatorem festiwalu jest nowe czasopismo „Ukraiński TYDZIEŃ”, dla którego karykatura to element tworzenia własnej tożsamości. „W latach 80 przez 10 lat zbierałem karykatury, dlatego traktuje je w sposób szczególny, - powiedział redaktor naczelny czasopisma Jurij Makarow. - Znana na całym świecie ukraińska szkoła karykaturzystów rzeczywiście jest dorobkiem ogólnopaństwowym, który dotychczas nie był kultywowany w żadnym z ukraińskich czasopism.

Jeden z celów ekspozycji karykatury - zaangażować do współpracy nowych karykaturzystów z całej Ukrainy. Ich karykatury można będzie dodać do ekspozycji festiwalu, a także drukować na stronach czasopisma.

Na wystawie pod otwartym niebem będzie przedstawiono także 15 najciekawszych artykułów czasopisma „Ukraiński TYDZIEŃ” w postaci ulotek reklamowych, które pomogą zapoznać się z tym czasopismem”.

Źródło

tell a friend :: comments 0


W Londynie odbyła się prezentacja budowy kolei europejskiej do Lwowa

Posted by admin on 2008-02-27 20:12:39 CET

25 lutego w Londynie odbyło się spotkanie przedstawicieli władz ukraińskich, a także biznesu ukraińskiego z inwestorami Wielkiej Brytanii. Spotkanie zostało zorganizowane przez Europejskie Stowarzyszenie Biznesowe, a także Europejski Bank Rekonstrukcji i Rozwoju. Lwów reprezentował Andrij Sadowyj. Na czele delegacji stanął wicepremier Ukrainy Hryhorij Nemyria.

Mer Lwowa wystąpił z prezentacją możliwości inwestycyjnych miasta w związku z przygotowaniem Lwowa do EURO 2012, akcentując na kilku najważniejszych projektach: rekonstrukcji lotniska, budowie hoteli, budowie nowego stadionu, a także na inwestycyjnych możliwościach, powstających w związku z budową tego stadionu. Oprócz tego, odbyła się prezentacja projektu budowy europejskiej kolei do Lwowa.

Najbardziej zainteresował inwestorów temat budowy hoteli we Lwowie. Jak zawiadomił kierownik Urzędu Polityki Informacyjnej i Związków Międzynarodowych Ostap Procyk, podczas spotkania nawiązano kontakty, niedługo będzie mieć miejsce spotkanie z potencjalnymi inwestorami w branżę hotelarską.

Także Europejski Bank Rekonstrukcji i Rozwoju wykazał zainteresowanie projektem budowy kolei europejskiej. Mer Lwowa przeprowadził negocjacje z dyrektorem Europejskiego Banku Rekonstrukcji i Rozwoju w sprawach transportu Sue Barrett. Wynikiem rozmowy jest umowa, zgodnie z którą Lwowska Rada Miejska przygotuje projekt z obliczeniem wartości budowy kolei oraz atrakcyjności inwestycyjnej tego projektu. Następnie gotowy projekt ma być złożony na rozparzenie Europejskiego Banku Rekonstrukcji i Rozwoju.

Źródło

tell a friend :: comments 0


Na Wschodzie Ukrainy masowo powstają kursy języka ukraińskiego

Posted by admin on 2008-02-27 20:11:16 CET

Ministerstwo Kultury i Turystyki Ukrainy określiło priorytety swej działalności na 2008 rok. Za pierwszy strategiczny kierunek rozwoju sfery kulturowej rząd wybrał tworzenie całościowej narodowej przestrzeni językowo-kulturowej, która powinna opierać się na utwierdzeniu języka ukraińskiego we wszystkich sferach życia publicznego, na zapewnieniu obecności narodowego produktu kulturowego w należytym stopniu na rynku ojczyźnianym powiadomili w Departamencie komunikacji władzy oraz społeczności Sekretariatu Gabinetu Ministrów Ukrainy.


Według ministra kultury i turystyki Ukrainy Wasyla Wowkuna, należy także zabezpieczyć przestrzeganie ustawodawstwa, dotyczącego języka w przestrzeni informacyjno-kulturowej Ukrainy. A także pozwolić obywatelom, mówiącym w języku rosyjskim, którzy mieszkają na Wschodzie i Południu Ukrainy, nauczyć się języka państwowego, odwiedzając kursy językowe, które powstaną przy zakładach kultury (bibliotekach, uczelniach wyższych, teatrach, centrach naukowo-metodycznych i in).

Trzonem nowej polityki kulturowej jest Ustawa Ukrainy „O narodowym produkcie kulturowym”, nad którą pracę już rozpoczęto.

Źródło

tell a friend :: comments 0


Ukraina rozliczyła się z Rosją za gaz

Posted by admin on 2008-02-27 20:09:40 CET

Ukraina całkowicie spłaciła Rosji długi za gaz, wykorzystany w latach 2006-2007, - powiedział Pierwszy wicepremier Ukrainy Ołeksandr Turczynow na posiedzeniu rządu i pokazał wszystkim obecnym - dziennikarzom i urzędnikom - dokumenty finansowe - zlecenia, potwierdzone pieczątką bankową.

„Gabinet Ministrów finansowo wsparł koncern „Naftogaz Ukrainy”, i chcę stwierdzić, że dziś Ukraina nie ma długów wobec pośredników za wykorzystany gaz. Tych długów, które odziedziczyliśmy z lat 2006 oraz 2007 dziś po prostu nie istnieje”, - powiedział Ołeksandr Turczynow.

Pierwszy wicepremier podkreślił, że Ukraina wypłaciła zadłużenie „żywymi pieniędzmi”. „Dług w wysokości 5,2 miliardów hrywien praktycznie został zlikwidowany, gdyż za 2006 rok koncern „Naftogaz Ukrainy” otrzymał pieniądze oraz dywidendy.

Źródło

tell a friend :: comments 0


Напруженість у газових відносинах з Росією поки що знято - Президент України

Posted by admin on 2008-02-27 14:36:29 CET



О 9:30 перед відльотом до Чернігівської області Президент України провів зустріч з Першим віце-прем'єр міністром Олександром Турчиновим, який звітував Главі держави про стан проведення розрахунків з погашення заборгованостей перед російською стороною за поставлений в Україну природний газ.

Віктор Ющенко отримав підтвердження з боку Уряду про те, що станом на вечір 26 лютого Національна акціонерна компанія «Нафтогаз України» перерахувала 2 млрд. 200 млн. гривень платежу на користь компаній-постачальників газу до України.

За інформацією НАКу, українська сторона повністю розрахувалася зі своєю заборгованістю.

Зі свого боку, Президент України повідомив, що ввечері у вівторок мав іще одну розмову з Президентом Російської Федерації Володимиром Путіним, у ході якої поінформував про виконання домовленостей у газових відносинах, що були досягнуті на найвищому рівні під час візиту Глави Української держави до Москви.

«Мене не влаштовує ситуація, коли виконання цих домовленостей двох Президентів практично стоїть під загрозою. Треба вжити по суті «аварійних заходів» для того, щоб забезпечити розрахунки по 2007 року», - сказав Президент.

«На момент нашої розмови основна проблема з розрахунками за 2007 рік була знята», - сказав Віктор Ющенко.

tell a friend :: comments 0


Koniec napięcia gazowego między Rosja a Ukrainą

Posted by admin on 2008-02-27 14:33:52 CET

Napięcia w stosunkach gazowych między Ukrainą i Rosją zostały zlikwidowane - oświadczył w środę prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko.

W godzinach rannych Juszczenko spotkał się z pierwszym wicepremierem Ołeksandrem Turczynowem, który przekazał mu raport rządu Julii Tymoszenko o stanie rozliczeń za rosyjski gaz, dostarczony Ukrainie w ostatnich miesiącach ubiegłego roku. Znajdowały się w nim dokumenty, potwierdzające przelanie sumy długu na konto UkrGazEnergo (UGE), spółki powołanej przez ukraińską kompanię gazową Naftohaz i firmę RosUkrEnergo, która pośredniczy w rosyjsko-ukraińskim handlu gazem.

Samej Tymoszenko na spotkaniu z Juszczenką nie było. Jej biuro oświadczyło, że nieobecność pani premier związana jest z chorobą. Wcześniej prezydent krytykował Tymoszenko za unikanie spłaty długów wobec Gazpromu, mówiąc, że rząd sabotuje jego ustalenia, zawarte podczas rozmów z prezydentem Rosji Władimirem Putinem dwa tygodnie temu.

W podobnym tonie Juszczenko wyrażał się w rozmowie z Turczynowem w środę.

- Nie odpowiada mi sytuacja, w której zagrożona jest realizacja ustaleń dwóch prezydentów - podkreślił Juszczenko. Dodał, że dla spełnienia danej Putinowi obietnicy spłaty długów, zmuszony był do zastosowania "działań awaryjnych".

Juszczenko poinformował, że Putin dzwonił do niego we wtorek w sprawie zwrotu długów za gaz aż dwa razy.

Wcześniej tego dnia rosyjski Gazprom zagroził, że w razie niespłacenia długów, dostawy gazu dla Ukrainy zostaną ograniczone o 25 procent.

Z podobnym ostrzeżeniem Gazprom wystąpił 11 lutego, domagając się uregulowania zadłużenia w wysokości 1,5 mld dolarów.

tell a friend :: comments 0


W tym roku Lwowska Obwodowa Administracja Państwowa wyda na programy genderowe 105 tys. hrywien

Posted by admin on 2008-02-27 14:32:13 CET

„W tym roku na wprowadzenie różnych programów genderowych Lwowska Obwodowa Administracja Państwowa przeznaczyła 105 tys. hrywien. Jest to prawie dwukrotnie więcej, niż w roku ubiegłym (55 tys. hrywien)”, - zaznaczył dziś, 27 lutego, kierownik projektu „Równe prawa i możliwości rękojmią społeczeństwa demokratycznego” Andrij Zalużnyj na posiedzeniu klubu prasowego reform „Kiedy w rejonach obwodu lwowskiego zacznie funkcjonować skandynawski model władzy - parytet pomiędzy kobietami a mężczyznami w radach i administracjach?”.

Według niego, na początku lat 90 obwód lwowski zajmował jedno z czołowych na Ukrainie miejsc w sprawie gotowości wprowadzenia równych praw i możliwości wśród kobiet i mężczyzn, ale, nie znalazłszy wsparcia we władzy, utracił swoje pozycje, między innymi dlatego, że nie ma współpracy pomiędzy władzą i organizacjami społecznymi.

„Teraz pierwsze miejsce na Ukrainie zajmuje pod tym względem obwód charkowski: tam dużo kobiet zajmuje się polityką, obwód ługański także szybko idzie w górę - i to wszystko dzięki programom, poświęconej sytuacji genderowej”, - podsumował Andrij Załużnyj.

Źródło

tell a friend :: comments 0


Dzieci narysują ilustracje dla „Kobzara"

Posted by admin on 2008-02-27 14:31:13 CET

Młodzieżowy Sojusz Nasza Ukraina z okazji obchodów rocznicy urodzin Tarasa Szewczenki ogłosił rozpoczęcie ogólnokrajowego konkursu rysunków dziecięcych do utworów Tarasa Szewczenki. Konkurs potrwa do 10 marca 2008 roku we wszystkich obwodach Ukrainy.

12-14 marca główne jury konkursowe wybierze zwycięzców na poziomie ogólnopaństwowym. Zwycięzcy zostaną zaproszeni na uroczyste wręczenie nagród do Kijowa, pozostali uczestnicy otrzymają nagrody zachęcające. Najlepsze utwory zostaną wyeksponowane na wystawie i wejdą do zbiórki wybranych utworów Tarasa Szewczenki.

Źródło

tell a friend :: comments 0


Lwów będą sprzątać przy pomocy urządzeń próżniowych

Posted by admin on 2008-02-27 14:30:20 CET

„Kupiliśmy w Czerkasach nowe urządzenie próżniowe z angielską bazą. Cena takiego urządzenia - 820 tys. hrywien. Teraz ogłoszono przetarg na kupno jeszcze dwóch takich urządzeń”, - poinformował dziś, 27 lutego, dyrektor Lwowskiego Przedsiębiorstwa Komunalnego rejonu halickiego Lubomyr Milinewycz.

To urządzenie sprząta w ciągu 10 godzin 30 tysięcy metrów kwadratowych powierzchni. Na razie będzie ono wykorzystywane dla sprzątania centralnej części miasta.

Źródło

tell a friend :: comments 0


4 MARCA WIKTOR JUSZCZENKO PRZEDSTAWI WE LWOWIE NOWEGO GUBERNATORA OBWODU LWOWSKIEGO

Posted by admin on 2008-02-27 14:29:21 CET

Zgodnie z informacją, podaną ZAXID.NET przez dobrze poinformowane źródło w sekretariacie Prezydenta, 4 marca we Lwowie zaplanowana jest prezentacja nowego przewodniczącego Lwowskiej Obwodowej Administracji Państwowej Mykoły Kmitia. Według wstępnych informacji, nowego gubernatora ma przedstawić Prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko.

Przyczyną tego, że na razie nie ma oficjalnego rozporządzenia Prezydenta, jest brak odpowiedniego dokumentu potwierdzającego kandydaturę M. Kmitia z Gabinetu Ministrów Ukrainy. W razie, gdy do poniedziałku rząd nie potwierdzi jego kandydatury, M. Kmit obejmie stanowisko p.o. przewodniczącego Lwowskiej Obwodowej Administracji Państwowej. W tym przypadku przedstawiać go we Lwowie będzie ktoś z zastępców W. Bałohy, nie wykluczono, że będzie to R. Bezsmertnyj.

Źródło

tell a friend :: comments 0


Sikorski: Jeszcze się nie doczekaliśmy ważnych gości ukraińskich w Polsce

Posted by reporter on 2008-02-27 13:15:08 CET

Rozmawiał Igor Janke

Ja już w Kijowie byłem. Przypomnę też, że PiS, który tak kwieciście mówił o partnerstwie z Ukrainą, zostawił mi pustą szufladę. Nawet nie było zarysu projektu umowy o małym ruchu granicznym - powiedział Radosław Sikorski w "Poranku Radia TOK FM"

Igor Janke: Chciałem zapytać przede wszystkim o sprawę tarczy antyrakietowej. Bo dzisiaj w gazetach sprzeczne informacje. "Dziennik " pisze, że tarcza coraz bliżej a "Gazeta Wyborcza", że tarczy może nie być. Które z tych stwierdzeń jest bliższe prawdy?

Radosław Sikorski: Jedno i drugie jest prawdziwe. Bo negocjacje rzeczywiście się posuwają do przodu, ale ich wynik nie jest z góry przesądzony. Oczywiście negocjujemy w dobrej wierze, ale nie wiemy, czy strona amerykańska zaoferuje nam warunki, na które możemy się zgodzić. Na pewno nie pomagają wypowiedzi takie, jak wczorajsza pana prezesa Kaczyńskiego, który mówi, że trzeba robić tak jak Czesi czyli godzić się bez warunków. Wiem, co by powiedział Jarosław Kaczyński, gdyby to on prowadził negocjacje i opozycja tak komentowała. Oskarżałby swoich oponentów o obcy lobbing i pewnie o zdradę stanu. My tego nie robimy, bo jesteśmy lepiej wychowani.

Igor Janke: A czy to stanowisko czeskie pomogło czy utrudniło nam negocjacje?

Radosław Sikorski: Dzisiaj są wyjaśnienia, że co prawda w negocjacjach strona czeska jest bardziej zaawansowana, ale na razie nie podpisuje. Ale Polska będzie się kierowała własnym interesem.

Igor Janke: Czy potwierdza pan, że w nocy z soboty na niedzielę Condoleeza Rice zadzwoniła do pana i zapewniła, że w najbliższych dniach Waszyngton przekaże interesujące dla nas propozycje?

Radosław Sikorski: Potwierdzam, że rozmawialiśmy, ale to nie była nasza pierwsza rozmowa i o tych sprawach także.

Igor Janke: A czy może pan zdradzić konkretnie, co Condoleeza Rice panu powiedziała?

Radosław Sikorski: Nie, to są poufne rozmowy dyplomatyczne, oczywiście.

Igor Janke: Rozumiem. Chciałem zapytać o Kosowo. Ponad tydzień temu na konferencji prasowej w Brukseli pan zapowiedział, że rząd prawdopodobnie następnego dnia podejmie decyzję w sprawie uznania...

Radosław Sikorski: Nie, nie mówiłem o terminie.

Igor Janke: Ale moje pytanie jest takie, czy pan, mówiąc to wtedy, uzgodnił to z premierem i czy to było już po konsultacji z prezydentem?

Radosław Sikorski: Ja mówiłem, że Rada Ministrów skłania się ku uznaniu Kosowa i rzeczywiście tak jest i być może to skłonienie dzisiaj nastąpi w pełnym wymiarze.

Igor Janke: Ale, ja rozumiem, że pan czy ktokolwiek z rządu nie uzgadniał wtedy tej pańskiej wypowiedzi z panem prezydentem?

Radosław Sikorski: Ja już wtedy mówiłem i teraz potwierdzam, że z własnej inicjatywy zadzwoniłem do pana prezydenta i o tym z nim rozmawiałem. Zresztą to kolejna rozmowa z panem prezydentem z mojej inicjatywy.

Igor Janke: Rozumiem, że prezydent nie był entuzjastą szybkiego uznania Kosowa. Jakie argumenty przedstawia pan prezydent?

Radosław Sikorski: To proszę pytać pałacu prezydenckiego. Ja nie czuję się upoważniony do reprezentowania. Nie chciałbym czegoś przekręcić. Pan prezydent ma w tej sprawie, wydaje mi się, bardzo jasne stanowisko.

Igor Janke: Chcielibyśmy wszyscy porozmawiać o polityce wschodniej, która ostatnio bywa krytykowana. W "Rzeczpospolitej" pojawił się artykuł, w którym cytowane są wypowiedzi różnych polityków i intelektualistów ukraińskich, ale też litewskich, którzy mówią, że są bardzo rozczarowani polską polityką. Leonid Krawczuk mówi: "Po raz pierwszy od czasu odzyskania przez Ukrainę niepodległości mamy wrażenie, że Polacy nie są z nami szczerzy. Wygląda na to, że gwałtownie zmieniliście swoją politykę." A pisarz Jurij Andruchowicz: "Polska polityka wschodnia zmieniła się całkowicie. Wygląda na to, że nowa ekipa postanowiła zniszczyć to, co robili poprzednicy." Skąd takie wrażenia?

Radosław Sikorski: To jakieś bzdury. Zawsze można znaleźć kogoś, kto wypowie się pod z góry założoną tezę. Ja przypomnę, że pierwsza umowa międzynarodowa, którą podpisałem to właśnie umowa z Ukrainą o ułatwieniach wizowych dla Ukraińców. Szesnaście kategorii obywateli ukraińskich jest zwolnionych z opłat wizowych za wizy narodowe do Polski. Przypomnę, że ja już w Kijowie byłem. Natomiast wystosowaliśmy zaproszenia także do pani premier, jeszcze się nie doczekaliśmy ważnych gości ukraińskich w Polsce. I przypomnę też, że PiS, który tak dużo mówił, tak kwieciście o strategicznym partnerstwie z Ukrainą, zostawił mi pustą szufladę. Nawet nie było zarysu projektu umowy o małym ruchu granicznym. Tę umowę bardzo szybko wynegocjowaliśmy. W tej chwili jest tylko jeden punkt do wynegocjowania, ale dosyć ważny. Mianowicie, kto będzie pokrywał koszty leczenia obywateli ukraińskich w Polsce. Bo u nas nawet te małe szpitale na ścianie wschodniej są na własnym rozrachunku. I gdyby się okazało, że na przykład polisa ubezpieczeniowa nie jest ważna, a przecież takie przypadki się zdarzają, to kto ma pokryć ten rachunek. My proponujemy, aby na zasadach wzajemności pokrywały te rachunki rządy obu krajów. I wydaje mi się, że to powinien być warunek do przyjęcia dla strony ukraińskiej i wtedy umowa jest gotowa. Na forum ekonomiczne jedzie wicepremier Pawlak. Prawdopodobnie premier Tusk będzie w Kijowie w marcu. Ja dostaję prasówkę także z prasy ukraińskiej i tam jakoś nikt, nie mówi, nie zapytuje, czy premier Juszczenko, albo pani premier Tymoszenko przed wizytami swoimi w Moskwie powinni byli odwiedzić Warszawę.

Marcin Wojciechowski: Ja się zgadzam z tym, że na poziomie faktów, konkretnych działań być może nic się nie stało. Natomiast powstało takie fatalne wrażenie i rząd zupełnie bezradnie się zachowuje wobec tego wrażenia. PiS was w sprawie ukraińskiej do narożnika zagonił.

Radosław Sikorski: Ale mówmy o faktach a nie o propagandzie.


Marcin Wojciechowski: Ale tu chodzi o to, jak to odbiera opinia publiczna. A doskonale pan sobie zdaje sprawę, jakie są nastroje w Polsce wobec Ukrainy, a rząd robi coś dokładnie na przekór tym nastrojom.

Radosław Sikorski: Ale pan już się zgodził, że rząd nie robi na przekór. Rząd robi to, co robi, co jest zgodne z naszym interesem, naszą strategią, a tylko powstaje zupełnie nieuprawniony faktami szum medialny.

Marcin Wojciechowski: Ale nie potrafi tego w sposób konkretny i uzasadniony przedstawić.

Radosław Sikorski: Właśnie staram się to robić.

Marcin Wojciechowski: Dopiero po miesiącu tego szumu pojawiają się jakieś konkretne wyjaśnienia na przykład informacja o tych zaproszeniach dla pani Tymoszenko, które były i pozostały bez odpowiedzi.

Radosław Sikorski: Jeżeli ja jadę do Kijowa, a ja już byłem, przypominam, to w jakimś celu. Właśnie takim. Jeżeli w Brukseli urządzamy razem z ministrem spraw zagranicznych Szwecji kolację przed spotkaniem ministrów spraw zagranicznych Unii Europejskiej właśnie dla Ukrainy po to, aby pomóc naszym sąsiadom ukraińskim w ich drodze do Unii Europejskiej, to państwo albo możecie to zauważyć albo powtarzać nieuprawnione tezy.

Bogusław Chrabota: Panie ministrze, skoro macie puste szuflady po poprzednim rządzie, to rozumiem, że je zapełniacie czymś. W związku z tym chciałbym prosić o informację, jakie będą główne tematy związane z wizytą premiera Tuska na Ukrainie, w Kijowie?

Radosław Sikorski: Tematy zawsze ustalają gospodarze, ale tematy w relacjach polsko-ukraińskich są niezmienne. Ja zresztą uchylę rąbka tajemnicy i powiem, że w tej rozmowie mojej z sekretarz stanu USA, Condoleezą Rice rozmowa była także o Ukrainie. Możecie się państwo domyślić, w jakim kontekście.


Więcej w serwisie Gazety

tell a friend :: comments 0


Rakieta z Polski doleci do Moskwy w 11 minut

Posted by reporter on 2008-02-27 13:08:25 CET

Rakieta GBI-3 stage, wystrzelona z terytorium Polski jako rakieta średniego zasięgu, może dolecieć do Moskwy w ciągu 11 minut - podkreśla "Niezawisimaja Gazieta".


Moskiewski dziennik nie daje wiary zapewnieniom Waszyngtonu, że planowana instalacja amerykańskich antyrakiet w Polsce, nie jest wymierzona w Rosję.

Według "NG", elementy tarczy antyrakietowej USA w Polsce i Czechach mogą służyć do przechwytywania i niszczenia aparatów kosmicznych o przeznaczeniu wojskowym, wystrzeliwanych z kosmodromu Plesieck, w obwodzie archangielskim, na północy Rosji.

Lepszego miejsca na to niż północny wschód Polski nie ma - zaznacza dziennik.

Zdaniem "NG", "drugim celem mogą być obiekty strategiczne na terytorium Rosji na obszarze aż po Nowosybirsk". Dziennik dodaje, że "rakiety GBI-3 stage mogą wypełniać funkcję balistycznych rakiet średniego zasięgu przy strzelaniu na odległość do 5 tys. km".

- Wykorzystanie GBI-3 stage jako rakiet średniego zasięgu jest bardzo niebezpieczne dla Rosji, ponieważ zapewnia minimalny upływ czasu od chwili nadania sygnału-rozkazu odpalenia GBI do momentu rażenia celu ładunkiem nuklearnym - pisze "NG".

Dziennik utrzymuje, że "w takim wypadku przenoszony ładunek może mieć siłę rażenia 50-100 KT trotylu".

- Rakieta GBI z terytorium Polski do Moskwy doleci zaledwie w 11 minut. Tyle samo będzie trwać jej lot do baz międzykontynentalnych rakiet balistycznych rosyjskich wojsk rakietowych w pobliżu osady Wypołzowo i miasta Tejkowo; 13 minut - do miasta Tatiszczew, 15 minut - do miasta Niżnij Tagił i 21 minut - do Nowosybirska - wylicza "Niezawisimaja Gazieta".

Dziennik podkreśla, że "ani USA, ani ich sojusznicy nie dysponują innymi środkami przenoszenia broni jądrowej, pozwalającymi na zadanie wyprzedzającego ciosu rakietowo-nuklearnego w tak krótkim czasie".




Зачем американцам базы ПРО в Европе
От Польши до Москвы ракета долетит за 11 минут


До выхода США из Договора об ограничении систем ПРО от 26 мая 1972 года, который случился 13 июня 2002 года, эта страна могла размещать ударные средства ПРО (базы ракет-перехватчиков) только на своей территории, как и радиолокационные станции для слежения за баллистическими целями и для их распознавания, а также для прицеливания и наведения оружия ПРО. Теперь эти ограничения не действуют, чем незамедлительно воспользовались США, согласовывая с правительствами Чехии и Польши программу развертывания на их территории третьего европейского боевого комплекса ПРО в дополнение к двум другим, создаваемым в штатах Северная Дакота и Аляска. Сбывается мечта американцев планировать осуществление перехвата российских межконтинентальных баллистических ракет (МБР) на восходящем участке их полета к цели, а не на исходящем, как это было возможно до 13 июня 2002 года.

С территории России российские МБР будут лететь на восходящем участке траектории полета с замедлением скорости вплоть до достижения высоты около 1000 км на удалении до 5000 км от места запуска. При этом их скорость будет плавно уменьшаться по мере набора высоты примерно с 7 км/с до 4–5 км/с. А скорость ракеты-перехватчика GBI в конце времени работы двигателя может достигать 7,5 км/с для двухступенчатого варианта GBI-2 stage и 8,5 км/с для трехступенчатого – GBI-3 stage. И здесь лучшего способа перехвата, чем на догонном курсе, не придумаешь, поскольку скорость сближения окажется в пользу ПРО США. Вот почему США стремятся со своей базой ПРО в Центральную Европу и имеют серьезные намерения оттуда не уходить ни при каких обстоятельствах.

О чем умалчивают средства массовой информации?

В публикациях на тему американской ПРО нет самого главного, самого уязвимого элемента системы – парных пунктов радиоуправления и радиосвязи ракет-перехватчиков и их головок самонаведения, входящих в засекреченную систему IFICS (In-Flight Interceptor Communications System).

По программам управления ПРО США должно быть развернуто семь пар стационарных пунктов IFICS по числу зон ПРО на территории США и других стран. Каждый стационарный пункт размещается в безлюдной местности, занимает участок безлесной территории земли площадью в один акр (40 соток). На позиции пункта размещаются служебные технические помещения с передающими и приемными устройствами, а также параболическая антенна диаметром 19 футов (5,8 м).

Связь с региональными командными пунктами ПРО и центральным командным пунктом NORAD (оборона воздушного пространства Северной Америки) осуществляется по глобальной сети сверхширокополосных цифровых каналов волоконно-оптической связи.

Наличие двух разнесенных на значительное расстояние друг от друга пунктов IFICS обусловлено необходимостью обеспечения надежной работой системы радиоуправления и радиосвязи в сложных метеорологических условиях (дождь, туман, снег и т.п.), которые влияют на распространение радиоволн сантиметрового и миллиметрового диапазона, а также для повышения надежности на случай выхода из строя одного из двух пунктов.

Столь подробное описание элементов системы IFICS сделано по причине того, что на протяжении последних пяти лет печать США, России и других стран даже не упоминает о существовании этой системы, хотя без нее ни одно из всех остальных средств ПРО не имеет технической возможности для точного наведения ракет-перехватчиков на баллистическую цель.

Отсутствие в последние годы упоминания о самом существовании системы IFICS можно объяснить двумя причинами. Первая самая простая и примитивная – США не хотят указывать страну и конкретное местоположение двух пунктов радиоуправления и связи – самых важных уязвимых элементов ПРО. Вторая причина состоит в том, что, если не предполагается размещение в Центральной Европе пунктов IFICS, то тогда шахтные пусковые установки с ракетами GBI в Польше никак не могут решать задачу ПРО. Следовательно, они предназначены для других целей.

Таких целей может быть две. Первая – перехват и поражение космических аппаратов военного назначения России, запускаемых с космодрома «Плесецк» в Архангельской области. И лучшего места для этого, чем северо-восток Польши, не найти. Вторая цель – объекты стратегического назначения на территории РФ вплоть до Новосибирска. В этом случае ракеты GBI-3 stage могут выполнять роль баллистических ракет средней дальности при пусках на расстояние до 5000 км.
Следует отметить, что применение GBI-3 stage в качестве ракеты средней дальности является очень опасным для России, поскольку это обеспечивает минимальное время от момента подачи сигнала-приказа на пуск GBI до ядерного поражения цели. Боеприпас в этом случае может иметь эквивалент в 50–100 кт в тротиловом эквиваленте. Полет ракеты GBI с территории Польши до Москвы займет всего 11 минут, столько же до баз МБР РВСН близ поселка Выползово и города Тейково; 13 минут до города Татищево, 15 минут до Нижнего Тагила и 21 минуту до Новосибирска. Ни США, ни их союзники не располагают другими средствами доставки ядерного оружия, способными решать задачи упреждающего ракетно-ядерного удара за столь короткое время.

tell a friend :: comments 0


Na granicy ukraińsko-polskiej udaremniono przemyt produkcji mięsnej

Posted by admin on 2008-02-27 12:28:01 CET

Pracownicy Zachodniego Regionalnego Urzędu Celnego udaremnili przemyt produkcji mięsnej.

Tak, więc, przez punkt celny Rawa Ruska Zachodniego Regionalnego Urzędu Celnego na Ukrainę własnym samochodem jechało dwóch obywateli Ukrainy. Obydwaj wracali z wizyty prywatnej i wybrali pas uproszczonej kontroli (tak zwany „zielony korytarz”), czym automatycznie zaświadczyli, że nie mają nic do oclenia. Ale podczas odprawy celnicy ujawnili w bagażniku samochodu Fiat 2 740 kg produkcji mięsnej o łącznej wartości 42 tys. hrywien. A w bagażniku samochodu Volkswagen - 2500 kg wędzonej słoniny o łącznej wartości 35,5 tys. hrywien.

Zgodnie z art. 339 Kodeksu Celnego Ukrainy sporządzono protokoły o naruszeniu przepisów celnych. Produkcję mięsną skonfiskowano.

Źródło

tell a friend :: comments 0


Na jednym z podwórek podmiejskiej wsi Lwowa znaleziono 11 skradzionych Mercedesów

Posted by admin on 2008-02-27 12:26:46 CET

Pracownicy Oddziału Państwowej Inspekcji Drogowej miasta Lwowa wspólnie z pracownikami podrozdziału specjalnego „Kobra” podczas przeprowadzenia operacji „Samochód” we wsi Sokilnyky rejonu pustomyckiego w obwodzie lwowskim ujawnili na podwórku 24-letniego mężczyzny, zameldowanego we Lwowie, samochody bez dokumentów.

Znaleziono, mianowicie, trzy samochody Mercedes-210, trzy - Mercedes-140, Mercedes-124 oraz Mercedes-126.

Ponadto, znaleziono trzy samochody bez numerów karoserii - Mercedes-123, Mercedes-210, Mercedes-124.

Znaleziono również fragment części karoserii samochodu Mercedes (numer karoserii ustanowiono na podstawie numeru dublującego), który jest poszukiwany w Urzędzie Państwowej Inspekcji Drogowej w Obwodzie Lwowskim.

Źródło

tell a friend :: comments 0


Juszczenko nakazał spłacenie długu wobec Gazpromu

Posted by admin on 2008-02-27 12:23:03 CET

Premier Ukrainy Julia Tymoszenko przekazała prezydentowi Wiktorowi Juszczence raport na temat spłacania długu gazowego wobec rosyjskiego Gazpromu - oświadczyła szefowa biura prasowego ukraińskiego prezydenta, Łarysa Mudrak.


Po telefonicznej rozmowie z prezydentem Rosji Władimirem Putinem, Juszczenko przesłał Tymoszenko telegram, w którym zobowiązał rząd do całkowitego zwrotu zaległych należności za rosyjski gaz do środy do godz. 9.00 (godz. 8.00 czasu polskiego).

Bliski współpracownik Tymoszenko, wicepremier Ołeksandr Turczynow oświadczył, że rząd przekazał państwowej firmie Naftohaz pieniądze na uregulowanie długu. - Dziś Naftohaz Ukrainy rozliczył się z długów za ubiegły rok. Jest mi bardzo przykro, że Ukraina zapłaciła te miliardy hrywien pośrednikom za długi sztucznie utworzone przez (naszych) poprzedników - powiedział pod adresem poprzedniego rządu, kierowanego przez lidera prorosyjskiej Partii Regionów Ukrainy Wiktora Janukowycza.

Turczynow uprzedził, że mimo prób zaostrzenia sytuacji wokół kwestii gazowej, rząd Tymoszenko nadal będzie prowadził politykę wyciągania rynku handlu gazem z szarej strefy.

- Przewiduje ona pozbycie się pośredników i likwidację nieprzejrzystych schematów kryminogennych - podkreślił.

Tymczasem UkrGazEnergo (UGE), spółka pośredniczącej w rosyjsko- ukraińskim handlu gazem firmy RosUkrEnergo (RUE) i ukraińskiej kompanii Naftohaz zaprzeczyła jakoby dług wobec Gazpromu został uregulowany.

- Według stanu na godz. 21.00 (20.00 czasu polskiego we wtorek) dług Naftohazu wobec UGE za wykorzystany, lecz nie opłacony gaz ziemny, wynosi blisko 3,388 mld hrywien (ponad 677 mln dolarów) - głosi oświadczenie opublikowane w nocy z wtorku na środę.

UGE podało, że we wtorek Naftohaz przekazał na rachunki spółki jedynie nieco ponad 468 mln hrywien (ponad 93 mln dolarów).

We wtorek rosyjski Gazprom zagroził, że w razie niespłacenia długów za gaz dostawy tego paliwa dla Ukrainy zostaną ograniczone.

- Tak dalej być nie może. Jeśli te kwestie nie zostaną rozstrzygnięte, 3 marca od godziny 10.00 (8.00 czasu polskiego) Gazprom obetnie dostawy gazu na Ukrainę o 25 procent - ogłosił w rosyjskiej telewizji rzecznik koncernu Siergiej Kuprijanow.

Dodał, że dokumenty dotyczące umów o płatnościach, wysłane na Ukrainę 14 lutego, do tej pory nie zostały podpisane.

Z podobnym ostrzeżeniem Gazprom wystąpił 11 lutego, domagając się uregulowania zadłużenia w wysokości 1,5 mld dolarów. Następnego dnia prezydent Władimir Putin ogłosił po rozmowach z prezydentem Wiktorem Juszczenką na Kremlu, że oba kraje doszły do porozumienia w sprawie współpracy w sferze gazowej w 2008 roku i kolejnych latach.

Juszczenko zapowiedział wtedy, że Ukraina zacznie spłacać długi gazowe 14 lutego. Dodał, że za gaz dostarczony w listopadzie i grudniu ubiegłego roku jego kraj zapłaci po cenach z 2007 roku, a nie 2008, jak - według Kijowa - chciał Gazprom.

Ukraina zużywa ok. 75-76 mld metrów sześciennych gazu rocznie. Własne wydobycie wynosi ok. 20-21 mld metrów sześciennych paliwa. Największymi konsumentami tego surowca są elektrociepłownie oraz zakłady metalurgiczne i chemiczne.

Ukraina nie kupuje gazu bezpośrednio od Gazpromu. Pośrednikiem jest RUE, która nabywa paliwo dla Ukrainy w Turkmenistanie, Uzbekistanie oraz Kazachstanie i dostarcza je do granicy rosyjsko- ukraińskiej. Tam sprzedaje je UGE.

Z kolei UGE dostarcza gaz odbiorcom przemysłowym i Naftohazowi Ukrainy. Ten ostatni zaopatruje zakłady ciepłownicze, a także odbiorców komunalnych i indywidualnych.

Gazprom przesyła przez Ukrainę do UE, w tym do Polski, 110 mld metrów sześciennych gazu rocznie.

tell a friend :: comments 0


Janukowycz chce zniechęcić NATO

Posted by admin on 2008-02-27 12:21:55 CET

Przywódca prorosyjskiej Partii Regionów Ukrainy Wiktor Janukowycz wybiera się do kwatery głównej NATO w Brukseli, lecz prawdopodobnie nie spotka się z szefem Sojuszu, Jaapem de Hoop Schefferem.


Janukowycz chce w Brukseli przekonywać o niecelowości przyłączenia jego kraju do Planu Działań na Rzecz Członkostwa w NATO (ang. MAP) na kwietniowym szczycie Sojuszu w Bukareszcie.

Jak informował wcześniej współpracownik byłego premiera Serhij Lowoczkin, Janukowycz planuje spotkać się w tej sprawie z sekretarzem generalnym NATO, Jaapem de Hoop Schefferem.Janukowycz chce w Brukseli przekonywać o niecelowości przyłączenia jego kraju do Planu Działań na Rzecz Członkostwa w NATO (ang. MAP) na kwietniowym szczycie Sojuszu w Bukareszcie.

Jak informował wcześniej współpracownik byłego premiera Serhij Lowoczkin, Janukowycz planuje spotkać się w tej sprawie z sekretarzem generalnym NATO, Jaapem de Hoop Schefferem.

Jednak jak ustaliły ukraińskie media, Scheffer nie znalazł czasu na spotkanie z liderem ukraińskich regionałów. Zapowiedzi takiego spotkania nie ma także na oficjalniej stronie Sojuszu Północnoatlantyckiego w Internecie.

Janukowycz i jego ugrupowanie polityczne są oburzeni tzw. listem trojga, nawołującym do przyjęcia Ukrainy do MAP już w kwietniu. Apel tej treści przekazali w styczniu kwaterze głównej NATO prezydent Wiktor Juszczenko, premier Julia Tymoszenko i przewodniczący ukraińskiego parlamentu, Arsenij Jaceniuk.

Partia Regionów zażądała w odpowiedzi odwołania listu, motywując, że ze względu na małe poparcie społeczne dla członkostwa Ukrainy w NATO, na pogłębianie współpracy z tą organizacją jest jeszcze za wcześnie. Regionałowie zaczęli również domagać się przeprowadzenia referendum natowskiego, w związku z czym zablokowali nawet obrady parlamentu. Nie zbiera się on od 18 stycznia.

Partia Regionów podaje, że przeciwko wejściu Ukrainy do NATO jest obecnie 54 proc. obywateli kraju.

tell a friend :: comments 0


"Mam nadzieję, że pieniądze dojdą do Gazpromu"

Posted by admin on 2008-02-27 12:20:42 CET

Pierwszy wicepremier Ukrainy Ołeksandr Turczynow oświadczył, że dług Kijowa za rosyjski gaz został całkowicie uregulowany.

Według stanu na dzisiaj Ukraina nie ma długu wobec pośredników (handlujących gazem między Rosją a Ukrainą - PAP) za gaz zużyty do 1 stycznia 2008 r. - powiedział wicepremier, otwierając posiedzenie rządu.

Przedstawił przy tym dokumenty z pieczątkami bankowymi, świadczące o przelaniu ponad jednego miliarda dolarów na rachunki UkrGazEnergo (UGE), spółki pośredniczącej w rosyjsko-ukraińskim handlu gazem, utworzonej przez firmę RosUkrEnergo (RUE) i ukraińską kompanię Naftohaz. - Mamy nadzieję, że pieniądze te dotrą do Gazpromu - żartował.

Turczynow podkreślił, że strona ukraińska "nie uznaje za dług 114 mln hrywien (ponad 20 mln dolarów) naliczonych w oszukańczy sposób za gaz zużyty w 2006 r. według cen z 2007 r.".

Wcześniej wicepremier przekazał prezydentowi Wiktorowi Juszczence raport na temat spłacania długów gazowych. Miała to uczynić premier Julia Tymoszenko, ale jak podały jej służby, w związku z chorobą jest ona na zwolnieniu lekarskim.

We wtorek rosyjski Gazprom zagroził, że w razie niespłacenia długów za gaz, dostawy tego paliwa dla Ukrainy zostaną ograniczone.

- Tak dalej być nie może. Jeśli te kwestie nie zostaną rozstrzygnięte, 3 marca od godziny 10.00 (8.00 czasu polskiego) Gazprom obetnie dostawy gazu na Ukrainę o 25 procent - ogłosił w rosyjskiej telewizji rzecznik koncernu Siergiej Kuprijanow.

Z podobnym ostrzeżeniem Gazprom wystąpił 11 lutego, domagając się uregulowania zadłużenia w wysokości 1,5 mld dolarów.

tell a friend :: comments 0


TELENOWYNY 01-03-2008 g.13.00

Posted by admin on 2008-02-27 11:14:59 CET


TELENOWYNY
Sobota 01.03.2008r.
TVP INFO

godz 13:00

W programie:
Co będzie z Narodnym Domem w Przemyślu

Lubaczowszcyzna - przeszłość i teraźniejszość


TELENOWYNY możecie również obejrzeć w sekcji video w naszym serwisie

tell a friend :: comments 0


Juszczenko podniesie status nauczycieli i zwiększy wynagrodzenie

Posted by admin on 2008-02-27 10:50:41 CET

Podczas narady, poświęconej zapewnieniu funkcjonowania i rozwoju oświaty, która odbyła się z udziałem Prezydenta Ukrainy Wiktora Juszczenki, nauczycielka pierwszych klas specjalizowanej szkoły średniej nr 9 miasta Fastów Lubow Tkaczowa zaakcentowała problem „starzenia się kadry uczelnianej”.

„Młodzi fachowcy nie chcą iść pracować w szkołach”, - powiedziała ona, dodawszy, że przyczyną tego jest niskie wynagrodzenie pedagogów.

W tym kontekście Prezydent zaznaczył ważność podniesienia statusu nauczyciela, zapewnienie jego potrzeb materialnych i tak dalej. „Należy specjalnie uwzględniać te regiony, gdzie teraz mamy kolosalny deficyt kadry uczelnianej”, - powiedział W. Juszczenko, dodawszy, że chodzi o stworzenie dla pracowników oświaty odpowiednich motywacji.

Mam nadzieję, że wszyscy zdają sobie sprawę z kluczowej tezy - musimy w najbliższym czasie sformułować podstawowe zasady naszej aktualnej polityki oświatowej”, - podkreślił Prezydent.

Źródło

tell a friend :: comments 0


Ponad 40 milionów hrywien otrzyma Lwów z budżetu państwowego dla odnowienia linii transportu elektrycznego do EURO 2012

Posted by admin on 2008-02-27 10:49:34 CET

Odnowienie linii transportu elektrycznego we Lwowie do EURO 2012 będzie realizowane na środki budżetu państwowego. Odpowiednią decyzję wczoraj, 26 lutego, podjęło Ministerstwo ds. Gospodarki Mieszkaniowo-Komunalnej, uzgodniwszy branżowy program Lwowa w sprawie przygotowania obiektów gospodarki mieszkaniowo-komunalnej do EURO 2012.

Dlatego zaplanowano, że w 2008 roku Lwów otrzyma z budżetu państwowego 42,88 milionów hrywien na odnowienie tramwajów, trolejbusów oraz na remont kapitalny sieci wodociągu centralnego oraz odprowadzenia ścieków.

Jak zaznaczył dyrektor Departamentu ds. EURO 2012 Ołeh Zasadnyj, dla UEFA jednym z priorytetów jest stan transportu publicznego, dlatego taka decyzja Ministerstwa ds. Gospodarki Mieszkaniowo-Komunalnej była niezbędna dla Lwowa.

Przypomnimy, że odpowiedni branżowy program Lwowa w sprawie przygotowania do EURO 2012 także uzgodniło Ministerstwo Ochrony Zdrowia.

Źródło

tell a friend :: comments 0


Od października br. stypendium dla studentów uczelni wyższych wyniesie 530 hrywien

Posted by admin on 2008-02-27 10:48:18 CET

Ministerstwo Oświaty i Nauki Ukrainy informuje, iż drugi etap podwyżki stypendiów rozpocznie się 1 października 2008 roku.

Zgodnie ze wspomnianym rozporządzeniem stypendium dla uczniów szkół zawodowych będzie stanowić 200 hrywien, studentów uczelni I-II stopnia akredytacji - 400 hrywien, studentów uczelni III-IV stopnia akredytacji - 530 hrywien.
Przypominamy, że od 1 stycznia 2008 roku wysokość stypendiów dla uczniów szkół zawodowych zwiększono o 150 hrywien, dla studentów uczelni wyższych I-II stopnia akredytacji - o 200 hrywien, dla studentów uczelni wyższych III-IV stopnia akredytacji - o 300 hrywien.

Źródło

tell a friend :: comments 0


Chcemy otwarcia Ukrainy na nasze mięso

Posted by admin on 2008-02-27 08:23:05 CET

Polscy masarze i ministerstwo rolnictwa przekonują Ukraińców do likwidacji ceł zaporowych na import wyrobów mięsnych jeszcze przed pełnoprawnym wejściem ich kraju do Światowej Organizacji Handlu (WTO).


Dziś stawka celna wynosi od 100 do 300%. W lipcu, kiedy Ukraina stanie się członkiem WTO, cło musi się zmniejszyć. Przekonujemy naszych partnerów, by obniżyli stawki wcześniej - powiedział wiceminister rolnictwa Andrzej Dycha, po uroczystym otwarciu międzynarodowych targów "Proekspo" w Kijowie.

W imprezie bierze udział ok. 40 polskich firm, związanych z produkcją żywności. Polacy są jednymi z najliczniejszych wystawców; ich stanowiska zajęły 30% ekspozycji - poinformował PAP Zbigniew Ekiert z wydziału promocji i handlu z ambasady RP na Ukrainie.

Wiceminister Dycha nie ukrywa, że Polska chciałaby znacząco wzmocnić swą pozycję na ukraińskim rynku spożywczym. Chodzi przede wszystkim o sprzedaż wyrobów mięsnych, uznawanych - jak podkreślił - "za polski hit eksportowy" w Unii Europejskiej.

Import polskich wyrobów z mięsa doprowadziłby do obniżenia wysokich cen na rynku ukraińskim. Niższe ceny wpłynęłyby z kolei na wzrost poziomu życia obywateli Ukrainy - zachęcał Dycha.

Właścicieli polskich firm mięsnych przyciąga na Ukrainę 46-milionowy rynek. Od trzech lat jest on jednak dla Polaków coraz bardziej zamknięty.

W 2005 r. eksport polskiego mięsa na Ukrainę był warty 20 mln euro. W roku następnym spadł do 4 mln, a w 2007 wyniósł tylko 2 mln euro - powiedział wiceminister Dycha w rozmowie z polskimi dziennikarzami. Chcielibyśmy znowu osiągnąć poziom 20-30 mln euro - podkreślił.

tell a friend :: comments 0


Rentgen na przejsciu w Dorohusku wypatrzył kontrabandę

Posted by admin on 2008-02-27 08:21:17 CET

Celnicy poinformowali, że na przejściu granicznym z Ukrainą w Dorohusku przechwycili ponad 36 tysięcy paczek. Gdyby nielegalny towar trafił na polski rynek, Skarb Państwa straciłby ponad 200 tysięcy złotych na samej akcyzie.


Ładunek oficjalnie jechał do Hanoweru w Niemczech. Papierosy były ukryte w przewożonych przez ukraińskiego TIR-a elementach cylindrów silników.

W częściach znajdowało się w sumie ponad 700 tysięcy sztuk papierosów. Celnicy wydobywali je przez wiele godzin. Przemyt udało się wykryć dzięki specjalistycznej aparaturze rentgenowskiej przystosowanej do prześwietlania wielkich ładunków.

Ukraiński kierowca Eduard R. zapewniał, że nic nie wiedział o przemycie. Po przesłuchaniu i zabezpieczeniu dziesięciu tysięcy złotych na poczet kary kierowcę i legalny towar zwolniono. A papierosy trafiły do magazynu celnego.

tell a friend :: comments 0


Policjanci przejęli narkotyki warte ponad 15 mln zł

Posted by admin on 2008-02-27 08:19:14 CET

Policjanci z Centralnego Biura Śledczego rozbili zorganizowaną grupę przestępczą zajmującą się przemytem narkotyków na szlaku Turcja – Ukraina – Wielka Brytania. Zabezpieczono 74 kg heroiny i 2 kg kokainy o czarnorynkowej wartości ponad 15 milionów złotych. Zatrzymano 10 członków grupy. W realizacji uczestniczyło prawie 200 policjantów.


Centralne Biuro Śledcze sprawą tą zajęło się kilka miesięcy temu. Od tego momentu rozpoczęto zbieranie informacji na temat przemytu narkotyków z Polski do Wielkiej Brytanii. Kolejne ustalenia wskazywały, że chodziło o przemyt heroiny na bardzo dużą skalę. Jak ustalili policjanci, Polska była jedynie krajem, przez który przewożono narkotyki z Turcji przez Ukrainę do Wielkiej Brytanii, gdzie cena narkotyków jest zdecydowanie wyższa.

Do realizacji tej sprawy przygotowywano się bardzo skrupulatnie, tak by zatrzymać zarówno organizatorów przemytu, jak i nielegalny towar. W akcję zaangażowanych było prawie 200 funkcjonariuszy CBŚ z całego kraju i policyjnych antyterrorystów.

Realizacja swój początek miała w niedzielne popołudnie, kiedy w Gdyni doszło do spotkania trzech mężczyzn przekazujących sobie narkotyki. Całą trojkę zatrzymano. Zabezpieczono też nielegalny towar. To zatrzymanie było sygnałem dla pozostałych grup policyjnych w Warszawie, Magdalence i Trójmieście. Wtedy do wcześniej wytypowanych i obserwowanych mieszkań i willi weszli uzbrojeni policjanci.

W Warszawie funkcjonariusze zatrzymali 4 mężczyzn. Tutaj znaleziono 1 kg heroiny i 2 kg kokainy. W Gdyni zlikwidowany został magazyn z heroiną. Policjanci znaleźli tam 54 kg narkotyku i zatrzymali 5 mężczyzn.

Jednocześnie ze sztabu kierującego akcją przekazano sygnał do policjantów obserwujących przejście graniczne w Medyce. Ci czekali już na samochód, którym próbowano przewieźć do Polski narkotyki. Zgodnie z procedurami powiadomiono o działaniach służby celne i wspólnie zatrzymano reunalt laguna. Kierujący nim mężczyzna przewoził 19 kg heroiny poporcjowanej w sztabki. Narkotyki były ukryte w specjalnych schowkach wewnątrz samochodu.

Łącznie policjanci zabezpieczyli 74 kg heroiny i 2 kg kokainy.








Zatrzymana dziesiątka to osoby w wieku od 28 do 50 lat, mieszkańcy województwa pomorskiego, mazowieckiego i podkarpackiego. Członkowie grupy to zleceniodawcy, kurierzy i organizatorzy przemytniczego procederu. Jak ustalili policjanci, grupa działała od kilku lat. Podejrzewa się, że jej członkowie przemycili łącznie kilkaset kilogramów heroiny.

Sprawa jest rozwojowa, Policja nie wyklucza dalszych zatrzymań. Postępowanie prowadzi Prokuratura Krajowa Oddział w Gdańsku.

Za przemyt narkotyków grozi kara do 15 lat pozbawienia wolności.

Źródło KGP

tell a friend :: comments 0


Broker FM kupił nowe radio

Posted by admin on 2008-02-27 08:13:17 CET

To już druga akwizycja Grupy na Ukrainie ale, jak zapewnia prezes Broker FM, Marek Dworak, nie ostatnia: - Zależy nam na rozwoju naszej działalności na tym interesującym terenie i nie wykluczamy dalszych akwizycji.

Nowy właściciel stara się o możliwość retransmisji w Radiu Ternopil części programu swojej pierwszej ukraińskiej rozgłośni, RadioMan (od 2006 roku własność Grupy). Jest to zgodne ze strategią Grupy Broker na tym terenie, zakładającą budowę silnej sieci z lokalnymi rozszczepieniami.

Radio Ternopil powstało w piąta rocznicę niepodległej Ukrainy, 24 sierpnia 1996 roku. Skupia słuchaczy obwodu tarnopolskiego. Jest rozglośnią muzyczno-infromacyjną, nadającą muzykę w formacie AC (adult contemporary).

Broker FM jest największą grupą radiową pod względem udziału w rynku słuchalności w Polsce. Stacje należące do tego podmiotu notują udział na poziomie 25 proc.

tell a friend :: comments 0


Władze samorządowe Gliwic przejęły od gminy żydowskiej zabytkowy neogotycki dom przedpogrzebowy, tzw. Małą Synagogę.

Posted by admin on 2008-02-27 07:57:01 CET

Tego dnia podpisany został akt notarialny, na mocy którego gmina żydowska zgodziła się na oddanie samorządowi dawnego miejsca kultu religijnego, by umożliwić jego renowację i późniejsze utrzymanie.

To jeden z pierwszych takich przypadków w Polsce; gliwicka Mała Synagoga uważana jest za perełkę architektoniczną -również w skali ogólnokrajowej.

Ceglany budynek z początku XX w. niszczał od czasów II wojny światowej, wymagając szybkiego zabezpieczenia. Władze Gliwic w połowie ubiegłego roku zadeklarowały renowację, którą dotąd uniemożliwiał stan prawny - obiekt należał do Skarbu Państwa, a prawnym spadkobiercą pozostawała katowicka gmina żydowska. Według informacji Marka Jarzębowskiego z gliwickiego magistratu, na miejscu trwają już ekspertyzy budowlane, które pozwolą na przeprowadzenie remontu we właściwy sposób. W tym roku rozpoczną się prace nad zabezpieczeniem dachu, miasto przewidziało na ten cel w budżecie 0,5 mln zł.

- Środki, które będą potrzebne na renowację i zaadaptowanie Małej Synagogi, będą wielokrotnie większe. Nie zastanawiamy się jednak nad celowością ich wydania, nie rozmawiamy z przedstawicielami gminy: to jest nasze - wasze, bo to jest nasza wspólna historia Gliwic i przepiękny obiekt do uratowania - zaznaczył Jarzębowski.

W czerwcu ub. roku przedstawiciele gliwickiego samorządu i gminy podpisali przedwstępną umowę notarialną, dotyczącą przebiegu przedsięwzięcia. Gmina żydowska wystąpiła do wojewody o nabycie Małej Synagogi oraz kirkutu. Następnie - po przeprowadzeniu z udziałem rabina koniecznego podziału geodezyjnego - przekazała nieruchomość miastu.

Gliwice przejęły dom przedpogrzebowy z zastrzeżeniem uszanowania religijnego i historycznego znaczenia tego miejsca. Według prezydenta Gliwic, Zygmunta Frankiewicza, po przeprowadzeniu adaptacji budynek Małej Synagogi będzie pełnił przede wszystkim rolę kulturalną i oświatową - zostanie w nim urządzone muzeum historii śląskich Żydów.

Przewodniczący Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Katowicach, Włodzimierz Katz, podkreśla kwestię zaufania, jakie władze Gliwic zdążyły już zdobyć u przedstawicieli społeczności żydowskiej. Jego zdaniem, przekazanie Małej Synagogi jest korzystne dla obu stron, zwłaszcza wobec faktu, że gminy żydowskiej nie stać na jej odremontowanie.

Dom przedpogrzebowy na cmentarzu żydowskim w Gliwicach przy ul. Poniatowskiego powstał w 1903 r. według projektu wiedeńskiego architekta Maxa Fleischera. Składa się z prostokątnej głównej hali o wymiarach ok. 10 na 18 m i wysokości 10 m. W skrzydłach znajdują się pomieszczenia kostnicy, mieszkanie strażnika cmentarnego, kancelaria i pokoik dla rabina.

Na posadzce ułożono ornament z czarno-białych płytek, sklepienie głównej sali przedstawiało rozgwieżdżone niebo. Budynek utrzymany jest w stylu neogotyckim, zdobią go ostrołukowe okna z powybijanymi dziś w większości witrażami oraz kute żelazne elementy. Budulcem była czerwona cegła. Remont, który przywróci jego świetność, ma rozpocząć się w kwietniu.

tell a friend :: comments 0


Pierwszy wicepremier Ukrainy Ołeksandr Turczynow oświadczył, że długi Kijowa za rosyjski gaz zostały zwrócone.

Posted by admin on 2008-02-27 07:54:01 CET

Dziś Naftohaz Ukrainy rozliczył się z długów za ubiegły rok. Jest mi bardzo przykro, że Ukraina zapłaciła te miliardy hrywien pośrednikom za długi sztucznie utworzone przez (naszych) poprzedników - powiedział pod adresem poprzedniego rządu, kierowanego przez lidera prorosyjskiej Partii Regionów Ukrainy Wiktora Janukowycza.


Turczynow uprzedził, że mimo prób zaostrzenia sytuacji wokół kwestii gazowej, rząd Julii Tymoszenko nadal będzie prowadził politykę wyciągania rynku handlu gazem z szarej strefy.

Przewiduje ona pozbycie się pośredników i likwidację nieprzejrzystych schematów kryminogennych - podkreślił.

Wicepremier oświadczył, że dług wobec rosyjskiego Gazpromu został zwrócony, chociaż firma RosUkrEnergo (RUE), pośrednik w dostawach gazu dla Ukrainy, nie przedstawiła żadnych dokumentów potwierdzających przekazanie błękitnego paliwa.

Oświadczenie Turczynowa ukazało się na stronie internetowej rządu w Kijowie pół godziny po oświadczeniu Gazpromu, który zagroził, że w razie niespłacenia długów dostawy gazu dla Ukrainy zostaną ograniczone.

- Tak dalej być nie może. Jeśli te kwestie nie zostaną rozstrzygnięte, 3 marca od godziny 10.00 (8.00 czasu polskiego) Gazprom obetnie dostawy gazu na Ukrainę o 25 procent - ogłosił w rosyjskiej telewizji rzecznik koncernu Siergiej Kuprijanow.

Dodał, że dokumenty dotyczące umów o płatnościach, wysłane na Ukrainę 14 lutego, do tej pory nie zostały podpisane.

Z podobnym ostrzeżeniem Gazprom wystąpił 11 lutego, domagając się uregulowania zadłużenia w wysokości 1,5 mld dolarów. Następnego dnia prezydent Władimir Putin ogłosił po rozmowach z prezydentem Ukrainy Wiktorem Juszczenką na Kremlu, że oba kraje doszły do porozumienia w sprawie współpracy w sferze gazowej w 2008 roku i kolejnych latach.

Juszczenko zapowiedział wtedy, że Ukraina zacznie spłacać długi gazowe 14 lutego. Dodał, że za gaz dostarczony w listopadzie i grudniu ubiegłego roku jego kraj zapłaci po cenach z 2007 roku, a nie 2008, jak - według Kijowa - chciał Gazprom.

Tymczasem we wtorek kancelaria Juszczenki poinformowała, że Putin ostrzegł ukraińskiego prezydenta, że Gazprom może nawet już od środy ograniczyć dostawy gazu na Ukrainę.

- Prezydent Putin oświadczył, że dotychczasowe płatności są nieadekwatne do całego zadłużenia i nie wystarczają, by kontynuować dostawy na Ukrainę - głosi komunikat kancelarii ukraińskiego prezydenta.

Ukraina zużywa ok. 75-76 mld metrów sześciennych gazu rocznie. Własne wydobycie wynosi ok. 20-21 mld metrów sześciennych paliwa. Największymi konsumentami tego surowca są elektrociepłownie oraz zakłady metalurgiczne i chemiczne.

Ukraina nie kupuje gazu bezpośrednio od Gazpromu. Pośrednikiem jest RUE, która nabywa paliwo dla Ukrainy w Turkmenistanie, Uzbekistanie oraz Kazachstanie i dostarcza je do granicy rosyjsko- ukraińskiej. Tam sprzedaje je UkrGazEnergo (UGE).

Z kolei UGE dostarcza gaz odbiorcom przemysłowym i Naftohazowi Ukrainy. Ten ostatni zaopatruje zakłady ciepłownicze, a także odbiorców komunalnych i indywidualnych.

Gazprom przesyła przez Ukrainę do Europy Zachodniej, w tym Polski, 110 mld metrów sześciennych gazu rocznie.

tell a friend :: comments 0


Uroczystości pożegnalne żony lidera białoruskiej opozycji.

Posted by admin on 2008-02-27 07:52:36 CET

W Mińsku rozpoczęły się wieczorem uroczystości pożegnalne żony lidera białoruskiej opozycji. Pożegnać Irinę Kazulinę przyszło ponad dwa tysiące mińszczan. Obok katafalku w Czerwonym Kościele złożono setki kwiatów i wieńców.

Do wczoraj nie było wiadomo, czy władze zgodzą się wypuszczenie z więzienia jej męża na czas pogrzebu. Aleksander Kazulin - opozycyjny kandydat na prezydenta sprzed dwóch lat - odsiaduje wyrok pięciu i pół roku więzienia. Skazano go za protesty przeciwko sfałszowanym jego zdaniem wynikom wyborów, w których wygrał Aleksander Łukaszenka. Podobne stanowisko wobec wyborów zajęli wówczas międzynarodowi obserwatorzy.

Kazulin, który od soboty czekał na przepustkę z więzienia, rozpoczął strajk głodowy. Zapowiedział, że nie będzie przyjmował pokarmów aż do śmierci. Podobnie postąpiły dwie córki Kazulinów. O uwolnienie Kazulina od dawna apelują Rada Europy, Unia Europejska i Stany Zjednoczone. Przez ostatnie dwa lata życia o uwolnienie męża walczyła również Irina Kazulina.

Decyzja o wypuszczeniu opozycyjnego polityka na pogrzeb żony zapadła minionej nocy. Pierwsze słowa Kazulina na wolności to prośba, by rodzinnej tragedii nie mieszać do polityki.

Po wypuszczeniu z kolonii karnej Kazulin powiedział dziennikarzom, że nie czuje nienawiści i jest gotów usiąść z obecną władzą do rozmów na temat zmian na Białorusi. Zapowiedział również, że jeśli tylko prezydent Aleksander Łukaszenka podejmie z nim rozmowy, to będzie wspierał Białoruś w kontaktach z Unią Europejską.

Zdaniem Alesia Michalewicza z Białoruskiego Frontu Narodowego uwolnienie Kazulina nie będzie łatwe. Według niego Kazulin jest traktowany przez obecną władzę jak "zdrajca narodowych interesów".

Tuż przed wejściem do kościoła na uroczystości pożegnalne Aleksander Kazulin powiedział Polskiemu Radiu, że teraz szczególnie czuje wsparcie całego narodu białoruskiego. "Jest w tym narodzie coś, co nazywamy duchowością, ludzkim współczuciem i miłosierdziem. Białorusini to dobrzy ludzie. Mogą wszystko wycierpieć, ale nie ścierpią, gdy ktoś nastaje na świętości. To nie tylko mój ból, to również ból wszystkich Białorusinów" - powiedział Kazulin.

Żonę opozycyjnego polityka przyszło pożegnać wielu mieszkańców stolicy, demonstrując poparcie dla Kazulina i sprzeciw wobec reżimu Łukaszenki.

Irina Kazulina zmarła w sobotę. Od kilku lat chorowała na raka.

Uroczystości pożegnalne Iriny Kazuliny potrwają do środy, kiedy to odbędzie się pogrzeb.

tell a friend :: comments 0


Na Ukrainie odbędzie się Forum Europa-Ukraina

Posted by admin on 2008-02-27 07:51:24 CET

W Kijowie odbędzie się II Forum Ekonomiczne Europa-Ukraina, organizowane przez twórców "Davos Wschodu", czyli dorocznego Forum Ekonomicznego w Krynicy.


Swoją obecność zapowiedzieli patronujący Forum prezydent Wiktor Juszczenko i premier Julia Tymoszenko. Będzie Zbigniew Brzeziński, były doradca prezydenta Jimmy'ego Cartera, oraz Anna Fotyga z kancelarii prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

Dołączy do nich wicepremier Waldemar Pawlak, a także trzej byli szefowie polskich rządów: Marek Belka, Jerzy Buzek i Kazimierz Marcinkiewicz. Jak głosi komunikat organizującego Forum Instytutu Wschodniego, spotkanie w Kijowie będzie przede wszystkim poszukiwaniem odpowiedzi na pytanie: czy Ukraina stanie się częścią Unii Europejskiej, czy też jej wiecznym sąsiadem?

Uczestnicy Forum przedyskutują także kwestie gospodarcze, problemy ruchu granicznego i przygotowania do EURO 2012. Będzie mowa o bezpieczeństwie energetycznym, polityce zagranicznej Ukrainy, jej współpracy z UE i NATO.

Forum Europa-Ukraina potrwa do piątku.

tell a friend :: comments 0


Tuesday, February 26 2008

Trudna sytuacja na wschodniej granicy

Posted by reporter on 2008-02-26 20:34:07 CET

Białoruskie i ukraińskie służby nie nadążają z przyjmowaniem TIR-ów odprawianych na granicy przez polskie służby. Takie są pierwsze wnioski z akcji monitorowania wschodnich przejść granicznych. Prowadzi ją Zrzeszenie Międzynarodowych Przewoźników Drogowych.


Dziś na przejściu w Koroszczynie było niewiele TIR-ów, a kolejka tworzyła się dopiero na moście granicznym na Bugu.''Nie widzimy żadnych zatrzymań po stronie polskiej, strona białoruska nie przyjmuje''- potwierdza Zdzisław Krasucki, viceprezes Stowarzyszenia. Członkowie komisji uważają też, że Białorusini niepotrzebnie przeprowadzają kontrole techniczne pojazdów przed wpuszczeniem ich do swego kraju. Podkreślają, że są to zadania policji i inspekcji drogowej, a nie służb granicznych.

Do komisji dotarły też wiadomości, że prawdopodobnie dziś doszło do awarii systemu komputerowego w Kozłowiczach na Białorusi. Zdaniem Zdzisława Krasuckiego strona polska pracuje dobrze, na zmianie w Koroszczynie odprawia się średnio 300 TIR-ów. Raport z monitoringu przejść wschodnich pod koniec tygodnia trafi do kancelarii premiera.

tell a friend :: comments 0


Juszczenko z Putinem o gazie przez telefon

Posted by reporter on 2008-02-26 20:31:17 CET

Prezydenci Ukrainy i Rosji, Wiktor Juszczenko i Władimir Putin omówili w rozmowie telefonicznej stan realizacji przez Kijów zobowiązań gazowych wobec Moskwy - poinformowały służby prasowe Kremla.


Szefowie państw omówili kwestie, związane z realizacją przez stronę ukraińską ustaleń poczynionych na spotkaniu na najwyższym szczeblu w Moskwie 12 lutego - czytamy w komunikacie.

Kremlowskie służby prasowe podkreśliły w nim także, że do rozmowy Juszczenki z Putinem doszło z inicjatywy Rosjan. Dwa tygodnie temu, po rozmowach z Juszczenką w Moskwie, Putin ogłosił, że oba kraje doszły do porozumienia w sprawie współpracy w sferze gazowej w 2008 roku i kolejnych latach. Poinformował, że Ukraina zapewniła, iż spłaci swe długi za gaz.

Juszczenko zapowiedział wówczas, że Kijów zacznie spłacać długi gazowe w czwartek, 14 lutego. Prezydent Ukrainy poinformował, że za gaz dostarczony w listopadzie i grudniu ubiegłego roku jego kraj zapłaci po cenach z 2007 roku, a nie 2008, jak - według Kijowa - chciał rosyjski Gazprom.

Putin i Juszczenko poinformowali o tych uzgodnieniach kilka minut po upływie ultimatum Gazpromu wobec Kijowa. Rosyjski koncern groził, że 12 lutego odetnie dostawy swojego gazu dla Ukrainy, jeśli ta nie spłaci 1,5 mld dolarów długu za dostarczone jej błękitne paliwo.

W ub. tygodniu prezydent Juszczenko ogłosił, że mimo ustaleń zawartych w Moskwie, ukraiński rząd nie zaczął spłacać długów wobec Gazpromu. - Oceniam to jako sabotaż - powiedział.

Premier Julia Tymoszenko w odpowiedzi wyjaśniła, że zaległości zostaną zwrócone, jeśli tylko RosUkrEnergo, spółka pośrednicząca w handlu gazem z Rosją, przedstawi stronie ukraińskiej akty przekazania błękitnego paliwa.

tell a friend :: comments 0


Ultimatum Gazpromu dla Ukrainy

Posted by reporter on 2008-02-26 20:29:22 CET

Gazprom znów grozi Ukrainie zmniejszeniem dostaw gazu. Według rosyskiego koncernu Ukraina zalega z opłatami za wcześniejsze dostawy surowca.


Przedstawiciel Gazpromu Siergiej Kuprianow zapowiedział, że do ograniczenia dostaw gazu może dojść już w najbliższy poniedziałek, a więc dzień po wyborach prezydenckich w Rosji. Redukcja dostaw o 25 procent ma nastąpić o godzinie 10.00 czasu moskiewskiego.

Według Gazpromu europejscy partnerzy zostali poinformowani o zaistnaiłej sytuacji. Siergiej Kupriaonow przypomniał, że 12 lutego prezydenci Rosji i Ukrainy rozmawiali na temat sektora gazowego, w tym także o spłacie zadłużenia. Dwa dni później Gazprom wysłał na Ukrainę pakiet dokumentów w tej sprawie. Jednak - jak twierdzi rosyjski koncern - do chwili obecnej z Kijowa nie ma odpowiedzi, a pobieranie rosyjskiego gazu jest kontynuowane.

Dziś odbyła się rozmowa telefoniczna prezydentów Władimira Putina i Wiktora Juszczenki, w trakcie której omówiono kwestię realizacji zawartych wcześniej porozumień w sprawie gazu.

tell a friend :: comments 0


Były gubernator obwodu lwowskiego Petro Olijnyk objął stanowisko doradcy Prezydenta

Posted by reporter on 2008-02-26 20:27:27 CET

Prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko podpisał Rozporządzenie ?167/2008 O mianowaniu Petra Olijnyka na stanowisko doradcy Prezydenta Ukrainy.

20 lutego br. Prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko podpisał podanie Petra Olijnyka, o jego rezygnacji z zajmowanego stanowiska przewodniczącego Lwowskiej Obwodowej Administracji Państwowej - na własne życzenie.

Źródło

tell a friend :: comments 0


W ciągu pięciu ostatnich lat w obwodzie lwowskim ogień zniszczył 28 cerkwi drewnianych

Posted by reporter on 2008-02-26 20:26:24 CET

W ciągu ostatnich pięciu lat na terytorium obwodu lwowskiego ogień zniszczył 28 cerkwi drewnianych: osiem - w 2003 roku, pięć - w 2004 roku, trzy - w 2005 roku, siedem - w 2006, cztery - w 2007 oraz jedną - w 2008 roku.

- powiedział podczas posiedzenia Lwowskiej Rady Obwodowej przedstawiciel Urzędu Głównego Ministerstwa ds. Sytuacji Nadzwyczajnych Ukrainy w Obwodzie Lwowskim Ołeh Sztanher.
Według niego, w ubiegłym roku pracownicy wspomnianego ministerstwa wydali rozporządzenie o realizacji w świątyniach 9727 przedsięwzięć, dotyczących bezpieczeństwa przeciwpożarowego, z nich 6738 punktów nie wykonano. Z 1235 świątyń obwodu lwowskiego w 351 prace, związane z instalacją sieci elektrycznej, są wykonane w sposób nienależyty, a w 821 nie ma zainstalowanych urządzeń przeciwpożarowych.

Źródło

tell a friend :: comments 0


Janukowycz nie spotka się z kierownictwem NATO

Posted by reporter on 2008-02-26 20:24:52 CET

„Najprawdopodobniej, spotkania lidera Partii Regionów Janukowycza z kierownictwem NATO w Brukseli, gdzie on teraz przebywa, nie będzie, dlatego każda siła polityczna na Ukrainie ma prawo napisać list i skierować go do siedziby NATO w sprawie wyrażenia swej opinii co do przystąpienia naszego kraju do Paktu Północnoatlantyckiego, ale taki list nie będzie mieć żadnego politycznego znaczenia w podjęciu ostatecznej decyzji odnośnie przystąpienia Ukrainy do Planu Działań w sprawie członkostwa Ukrainy w NATO”, - uważa poseł parlamentu ukraińskiego, członek Bloku NU-LS Andrij Parubij, komentując chęć delegacji Partii Regionów, która przebywa w Brukseli, przekonać kierownictwa Paktu Północnoatlantyckiego uchylić prośbę Ukrainy o przystąpieniu do Planu Działań w sprawie członkostwa w NATO.

„List-odezwa oraz próby kierownictwa Partii Regionów spotkać się z sekretarzem generalnym NATO Jaapem de Hoop Schefferem - to tylko PR, który nie będzie mieć żadnych skutków ustawodawczych lub prawnych”, - podkreślił A Parubij.


Źródło

tell a friend :: comments 0


W pobliżu stadionu do EURO 2012 we Lwowie powstanie centrum wystawowe

Posted by reporter on 2008-02-26 20:23:23 CET

„Kolejne centrum wystawowe powstanie w pobliżu stadionu do EURO 2012 we Lwowie na skrzyżowaniu ul. Stryjskiej i obwodnicy”, - zawiadomił dziś, 26 lutego, podczas otwarcia centrum wystawowego „LEMBERG” pierwszy zastępca mera Lwowa Ołeh Syniutka.


To centrum wystawowe powstanie najprawdopodobniej pod koniec 2011 - na początku 2012 roku. „Niedługo na targu Szuwar także odbędzie się otwarcie kolejnego centrum wystawowego”,- dodał O. Syniutka.

Źródło

tell a friend :: comments 0


H. Surkis: Polska i Ukraina dadzą sobie radę z organizacją Euro 2012

Posted by admin on 2008-02-26 13:22:11 CET

Przewodniczący Federacji Futbolu Ukrainy jest przekonany, że Polska i Ukraina nie stracą Euro 2012. Hryhorij Surkis twierdzi, że zarówno Warszawa, jak i Kijów, zrobiły w ostatnim czasie wiele, aby odpowiednio przygotować mistrzostwa.

W rozmowie z rosyjskim radiem Majak, przewodniczący Federacji Futbolu Ukrainy przyznał, że istnieją obecnie problemy, które muszą zostać rozwiązane. Chodzi przede wszystkim o przyjęcie państwowego programu przygotowań. Hryhorij Surkis jest jednak przekonany, że Polska i Ukraina dadzą sobie radę z organizacją Euro 2012. „Taka szansa pojawia się raz na pięćdziesiąt, sto lat. Bylibyśmy głupcami, żeby nie powiedzieć ostrzej, gdybyśmy nie zrobili tego, co obiecaliśmy” - zaznaczył.

Hryhorij Surkis dodał, że zatwierdzono już projekt stadionu we Lwowie, a w najbliższym czasie rozpocznie się jego budowa. Przewodniczący Federacji Futbolu Ukrainy podkreślił, że rozwiązano też kwestię obiektu w Kijowie. Ustalono, że część centrum handlowego przed stadionem zostanie rozebrana - tak, aby nie przeszkadzała w ewakuacji kibiców.

tell a friend :: comments 0


Blokada granicy z Polska przełożona o tydzień

Posted by admin on 2008-02-26 13:21:09 CET

Zapowiadana na dzisiaj całkowita blokada przejść granicznych między Ukrainą i Polską została odłożona - poinformowali rozmówcy z miejscowości przygranicznych.

Dajemy władzom jeszcze jeden tydzień - powiedział Wołodymyr Malinowski z lwowskiego komitetu partii Pora, która koordynowała styczniowe protesty na granicy.

O przygotowaniach do blokad nie słyszał także jeden z uczestników ostatniej blokady przejścia granicznego Rawa Ruska-Hrebenne, Ihor Kiszczak.

Sytuacja na granicy jest dziś spokojna, odbywa się normalny ruch - powiedział w rozmowie z PAP.

Ukraińcy blokują z przerwami przejścia graniczne z Polską od stycznia, domagając się podpisania umowy o małym ruchu granicznym z Polską. Umożliwiłaby ona mieszkańcom 50-kilometrowej strefy przygranicznej na odwiedzanie sąsiedniego kraju bez wiz, a na podstawie specjalnych zezwoleń.

Mieszkańcy ukraińskiego pogranicza narzekają, że w związku z wejściem Polski do strefy Schengen zamiast bezpłatnych i wielorazowych wiz zmuszeni są dziś płacić za nie 35 euro. Nowe zasady sprawiły, że Ukraińcy otrzymują za tę sumę prawo jednokrotnego wjazdu do Polski.

Rzecznik ukraińskiego MSZ Wasyl Kyryłycz ocenił we wtorek, że umowa o małym ruchu granicznym z Polską zostanie zawarta w marcu.

- Projekt jest już uzgodniony. Pozostaje tylko punkt o pomocy medycznej - powiedział na konferencji prasowej w Kijowie.

Chodzi o opłaty za usługi medyczne świadczone dla mieszkańców strefy przygranicznej obu krajów podczas ich przebywania na terytorium obcego państwa.

Kyryłycz wyjaśnił, że problem wynika z tego, że na Ukrainie medycyna jest bezpłatna i finansowana przez państwo, podczas gdy w Polsce usługi medyczne opłacane są z ubezpieczenia.

tell a friend :: comments 0


Nostalgia albo EX ORIENTE TENEBRIS

Posted by admin on 2008-02-26 13:18:48 CET

Lwów rabują tak, jak rabował Chmielnicki wraz z Tatarami i Moskwą, jak rabowali Szwedzi wraz z Mazepą. Lwów ? to kraniec historii?

Kiedyś dawno temu, będąc jeszcze uczniem szkoły zawodowej, po obejrzeniu filmu „Faworyci księżyca" zechciało mi się zatrzymać humor, który miałem po obejrzeniu filmu. Spacerowałem uliczkami i wyobrażałem sobie, iż jestem świadkiem wydarzeń, zainspirowanych Ioseliani. Fabuła tego filmu rozgrywała się w Paryżu; ta też on był nakręcany.

Szedłem po Lwowie, dzień zmieniała noc, lekko padało i na uliczkach prawie nie spotykałem ludzi. Moja wyobraźnia zatrzymała się na pomarańczach. To znaczy, na kadrach z filmu, gdzie pomarańcze się rozsypują po chodniku. Chodnik i szarość radzieckiego brudu na nim powróciły mnie do rzeczywistości. Nie lubiłem radzieckiej rzeczywistości, ona nie pasowała do mego Lwowa. Mój dziadek urodził się we Lwowie w czasie Autonomii Galicyjskiej (to znaczy w Imperium Habsburgów), i on nie lubił wszystkiego, co było radzieckie; mój tata urodził się we Lwowie w czasach Rzeczypospolitej, on nie lubił tego, co należało do epoki radzieckiej; ja urodziłem się we Lwowie w czasach Ukrainy Radzieckiej, i też nie lubiłem „radzieckości".

Nie lubiłem nic, co przynależało do tej epoki. Ta „radzieckość" była nieatrakcyjnym pod względem estetycznym złem, robotniczo-wieśniackim doktrynerstwem, które doprowadziło Lwów do katastrofy. Z miasta wygnano większość jego mieszkańców tylko ze względu na ich narodowość. System budował ład na zasadzie złej strony istoty ludzkiej. Odbyła się całkowita deklasacja kultury miejskiej, relacje międzyludzkie zostały pozbawione personalizmu etycznego.

Błąkając się po Lwowie, rozglądałem fasady kamienic. Widziałem w nich ślady kul, takich świadectw było nieobliczalnie dużo, i ja odtwarzam w mojej wyobraźni tę ostatnią bitwę mego miasta. Byłem dumny z okien lwowskich kamienic, gdyż one wywoływały lęk, były niebezpieczne, z nich wylatywała kara na tych, kto chciał pozbawić lwowian ich świętego prawa na ludzkie szczęście.

Lubiłem słuchać mowę mego dziadka, mowę nieradzieckich lwowian. Lubiłem ich obserwować, oni bardzo się wyróżniali spośród radzieckiej szarości, dlatego nie mieli szans przetrwać. Ich indywidualności i ich ancugi, kapelusze i melony, kapelusiki i rękawiczki stworzyły mój stereotyp lwowianina.

Ukraiński język literacki kojarzył mi się z „radzieckością" bardziej, niżeli język rosyjski. Ciężko było mi się pogodzić z tym, że język cywilizacji lwowskiej ma być wyeliminowany przez dialekt połtawskiej gubernii. Ale tak się stało. „Owoce" otrzymały nazwę „chwrukty", „horodyna" - „owoce", „brama" stała się „pidjizdem", „piwnica" - „pidwałem", parter - pierwszym piętrem, pierwsze - drugim, „cześć" i „serwus" zamieniły się na „prywit"; placek stał się pierogiem, pieróg „warenykiem", szczura nazwano „świnią", to znaczy, „paciukiem", a „piec" w ogóle otrzymał nazwę żeńskiego narządu płciowego małych rozmiarów, czyli „piczka".

Tęskniłem za lepszymi czasami mego miasta. Za sławą stolicy Rusi Czerwonej - jako miasta cywilizacji i oświaty. Za tym czasem, kiedy prawie każdy lepszy lwowski kupiec był doktorem filozofii, prawa lub medycyny. Za czasem, kiedy Lwowska Rada miała najmądrzejszych patrycjuszy. Tych, którzy po ukończeniu Uniwersytetu Krakowskiego studiowali na uniwersytetach Bolonii, Padwy, Rzymu, Paryża...

Lubiłem „leopolizację": Kalba został Kalbczykiem, Kraus Krauzowskim, potomkowie Wolfganga Schozca zostali Wolfowiczami, a potomkowie Wiśniowskiego - Ambrekami, Nogi otrzymały nazwę Pedianusów, Gęsionki - Syktów, a Śmieszki Helasinusów. Niektóre osoby z lwowskiego bractwa cechowego otrzymały następujące nazwiska: Triasyholowa, Kozymleko, Piszczymucha, Neranowstaw, Moryszkapka. Niemieccy budowniczowie z kolei zaczęli się nazywać Przychylny, Życzliwy, Sprytny...

Już nie ma Związku Radzieckiego. Odrodziła się Ukraina, a wraz z nią feudalizm i hetmanszczyzna, ruina i machnowszczyzna. Lwów rabują tak, jak rabował Chmielnicki wraz z Tatarami i Moskwą, jak rabowali Szwedzi wraz z Mazepą. Przyszłość Lwowa jest taka sama, jak przyszłość Sum. Smutno. Nas nie kolonizują Austriacy, już nie będziemy jedną ze stolic Europejskich, nie wywalczymy sobie autonomii, do nas nie przyjadą z Wiednia i Pragi malarze i rzeźbiarze, profesorowie i inżynierowie. Otto Wagner nie będzie projektować Sejmu Galicyjskiego. Już nie będziemy bogatsi dzięki lwowskiej przedsiębiorczości i karpackiej nafcie. Ze Lwowa uciekną malarze, rzeźbiarze, profesorowie i inżynierowie...

Lepsze czasy pozostały w przeszłości, one były związane z innymi państwami. Stało się tak, że narody, które rozbudowywały miasto, traciły swoje ojczyzny. Lwów - to kraniec historii. Lwów jest skazany na nostalgię.

Szanowni panie, panny i panowie - przepraszam, że niepotrzebnie zabrałem państwu czas. Proszę mi wybaczyć mi mój styl, moje „JA" i „MNIE" prawie w każdym zdaniu!


Notka biograficzna

Wołodymyr Kostyrko - lwowski malarz-konceptualista


Tłumaczenie z języka ukraińskiego Iryny Duch

Źródło

tell a friend :: comments 0


WTO versus ukraińska kultura. Kroniki kryzysu

Posted by admin on 2008-02-26 13:17:06 CET

Prawdę mówiąc, od przystąpienia Ukrainy do WTO nie oczekuję żadnych humanitarnych cudów. Z bardzo prostej przyczyny. Chodzi nie tylko o kontekst ukraiński, nie tylko o to, co się dzieje u naszych sąsiadów.

Chodzi tu przede wszystkim o to, że na świecie poważnie rośnie kryzys humanitarny.

Dawna klasyczna kultura oraz pewne jej humanitarne awangardowe odgłosy XX wieku zanikają na naszych oczach. Świat opanowuje, mówiąc z grubsza, kicz w najnowszych, bardzo agresywnych, w pewnym sensie nieudolnych, a po części nawet bardzo zgrabnych formach, wytworach i formatach. Ja bardzo się obawiam, że przystąpienie Ukrainy do WTO w znacznej mierze asystuje temu nie-humanistycznemu, quasi-humanistycznemu, a w gruncie rzeczy, antyhumanistycznemu procesowi.

Ukraina nie jest pod tym względem oryginalna, tak jest wszędzie, w każdym kraju. Ale na Zachodzie, przynajmniej, zachowały się niektóre wysepki kultury humanitarnej. Są to albo uniwersytety, albo specjalizowane programy telewizyjne, albo, zresztą, w tej lub innej gazecie lub czasopiśmie funkcjonują pewne rubryki humanitarne oraz toczą się dyskusje. A więc, skoro nawet tam wszystko to znajduje się na marginesie, cóż mówić o Ukrainie?! Tutaj kicz zdecydowanie opanowuje wszystkie szczeble społeczeństwa, w których w sposób oczywisty powinna panować właśnie kultura humanitarna. Więc, dla mnie, przystąpienie Ukrainy do WTO tylko pogłębi ukraiński kryzys humanitarny. Dokładnie mówiąc, otworzą się nowe kanały, które przez różnego rodzaju kicz - filmowy, telewizyjny, literacki, estradowy, w dziedzinie sztuki wizualnej, którą kiedyś nazywano sztuką plastyczną, - pojawi się na Ukrainie i rozkręci się na całą moc.

Dzisiejszy świat czemuś uważa, iż pieniądze - to absolutny równoważnik jakiegokolwiek zjawiska, zapominając o tym, że kultura znajduje się w innym wymiarze. A jeśli wszystko zamienić na sytuacje, w której każde zjawisko można obliczyć pieniędzmi, wtedy zaczyna się oczywista katastrofa. Myślę, że rosyjski kicz, wraz z amerykańskim oraz zachodnioeuropejskim, będą starać się całkowicie podbić ukraińską przestrzeń. Wszędzie będziemy napotykać na chamów z grubymi portfelami, którzy powiedzą, że właśnie to jest swoboda procesu gospodarczego.

Kilka miesięcy temu stołeczna gazeta „Chreszczatyk" zaprosiła mnie poprowadzić pewną rubrykę humanitarną, która wyświetla życie oraz działalność znanych osobowości ukraińskiego i zagranicznego procesu humanitarnego. Po półtora-dwóch miesiącach wszystko zahamowało. Wcześniej miałem spotkanie z panem Kazbekiem Bektursunowem, który powiedział, że chce abyśmy „rozszerzyli i sprecyzowali projekt, związany z moją analizą w gazecie „Chreszczatyk". A później, nic nie mówiąc, wskazali mi tam na drzwi. I przypomniała mi się w kontekście takiego traktowania dyskursu humanitarnego bardzo udana i bardzo niespodziewana dla tej epoki karykatura wielkiego gruzińskiego malarza Lado Gudiaszwili: klasyczna statua, znajdująca się na podłodze, a po niej skaczą małe małpy. Pod rysunkiem napis: „Po co im kultura?". Szczerze mówiąc, po co wszystkim tym kazbekom kultura.

Z przystąpieniem do WTO, kiedy wszystko będzie rozpatrywane w kontekście międzynarodowym, w ogóle wyjdziemy poza granice zerowego południka, jak powiedział kiedyś jeden wielki niemiecki myśliciel. Należy pamiętać, że niebezpieczeństwo dla ukraińskiej kultury humanitarnej grozi nie tylko ze Wschodu, ale również ze strony tak zwanej „liberalnej demokracji" Zachodu, która, w gruncie rzeczy, skapitulowała przed kiczem w ostatnich dziesięcioleciach. Zresztą, wszystkie aspekty naszej kultury, sztuki będą cierpieć wskutek przystąpienia kraju do WTO. My teraz nie bardzo zdajemy sobie z tego sprawę.

Wyobraźmy sobie, że pewne zachodnie wydawnictwo, które specjalizuje się na kiczu, nawet dojść wysokiego gatunku, w jednym momencie po prostu zapełni ukraiński rynek książki swoją produkcją. Co zrobimy w tej sytuacji? Nie ma odpowiedzi na to proste pytanie, które na razie nie demonstruje jakiejś statystyki czy obliczeń. Na razie nie wiadomo, jak to wszystko się skończy. Jeśli nie powstrzymamy tego procesu, w antykwariatach, w księgarniach i na targach będą leżeć dziesiątki tysięcy tomów ukraińskich i rosyjskich przekładów, zrobionych specjalnie dla Kijowa gdzieś na Zachodzie, które zdobędą naszą przestrzeń humanitarną.

Niech ktoś tylko spróbuje je stąd wypędzić!


Tłumaczenie z języka ukraińskiego Iryny Duch

Źródło

tell a friend :: comments 0


Wielonarodowa mozaika Lwowa

Posted by admin on 2008-02-26 13:16:00 CET

Z przyjściem władzy austriackiej do Lwowa podział terytorialny na dzielnicy na podstawie przynależności narodowościowej pozostał w przeszłości, chociaż pozostałości poprzedniego zjawiska można było dostrzegać jeszcze bardzo długo. Nowa miejska przestrzeń architektoniczna zawsze wrogo traktowała starą. Miasto wymagało rozszerzenia i nowej zabudowy, stara musiała pozostać w przeszłości.

W ten sposób Austriacy zniszczyli ukraińskie świątynie na wszystkie cztery strony świata - na północ od śródmieścia - cerkwie św. Teodora, Zmartwychwstania, Narodzenia NMP, św. Jana Teologa, na zachód - cerkiew Zwiastowania NMP, na wschód - cerkiew Podwyższenia Krzyża Świętego i na południe - cerkiew Objawienia Pańskiego. Taki sam los spotkał cerkwie ormiańskie - Krzyża Świętego, Anny i Jakuba.

Niszczenie świątyń powoduje ruinę parafii i świadomości parafian. Od początku epoki austriackiej z kulturowego krajobrazu miasta prawie znikli Ormianie, zagubili się w kulturze polskiej. Średniowieczni panujący Niemcy i podporządkowani Ormianie nowego czasu spolonizowali się z jednej przyczyny: oni byli we Lwowie bardzo nieliczni i oderwani od swoich korzeni ojczyzny historycznej. Polacy tylko po części się ukrainizowali, gdyż byli tutaj gospodarzami i mieszkali bardzo zwarcie. Ukraińscy częściowo się spolonizowali, gdyż byli na tej ziemi narodem autochtonicznym.

Pod koniec XVIII wieku miasto, przesiąknięte polskim duchem, po raz drugi stało się niemieckojęzycznym, bo prawie natychmiast zaakceptowało austriacki sposób bytu. Już w 1794 roku na liście cechu budowniczego Lwowa przeważali niemieckie nazwiska. Do lat 30 XIX wieku w odbiorze cudzoziemców Lwów słynął miastem całkowicie niemieckojęzycznym, mimo to, że w ciągu XVIII-XX wieków liczba niemieckich mieszkańców we Lwowie nie przewyższała jednego procenta.

Zaczynając od połowy XIX wieku Polacy stopniowo zaczęli odzyskiwać swoje pozycje narodowościowo-kulturowe w toponimice miejskiej. Jednym z pierwszych przedsięwzięć władzy miejskiej Lwowa, zrealizowanym w warunkach samorządu, było nadanie wszystkim budynkom numerów porządkowych, a także nazw ulicom. Wokół nadania ulicom tych lub innych nazw toczyły się zacięte dyskusje w departamentach i komisjach władzy miejskiej. Władze austriackie domyślnie uznawały polskość Lwowa i nie przeszkadzały utwierdzeniu w mieście polskiego duchu narodowościowego. Polscy liderzy narodowi w warunkach klęski powstań w podrosyjskim Królestwie Polskim i dalszym przykręcaniu śrub zwrócili swoje poglądy na Galicję Wschodnią ze stosunkowo liberalnym reżimem austriackim i przede wszystkim na Lwów jako na ewentualny polski Piemont, nadając miastu wyraźnego oblicza polskiego. W wyniku tego w 1871 roku większość ulic Lwowa otrzymała swoje nazwy od znanych działaczy i wydarzeń polskiej historii, przy czym wielu z nich w żaden sposób nie byli związani ze Lwowem. To nie wydawało się dziwnym, bo wtedy we władzy miasta dominowali Polacy; Ukraińcy byli bardzo nieliczni, a w niektórych kadencjach nawet nie było żadnego. Liberalność rządu austriackiego byłą po prostu zadziwiająca: w 1895 roku Polacy otrzymali pozwolenie na umieszczenie obelisku ku czci zamordowanych w 1846 roku za organizację powstania zbrojnego przeciwko imperium Wiśniowskiego i Kapuścińskiego.

Topografia narodowościowa Lwowa odczuła również znaczną ekspansję ludności żydowskiej, która w warunkach liberalizacji po roku 1868 miała możliwość osiedlenia się w każdej dzielnicy miasta i poza jego granicami bez ograniczeń. Należy zaznaczyć, że Żydzi jeszcze na początku XVIII wieku wynajmowali dużo mieszkań poza swoim gettem, rosły żydowskie nieruchomości także na przedmieściu. A w pierwszej połowie XIX wieku większość nieruchomości byłego śródmieścia przeszła do żydowskich właścicieli, którzy wynajmowali te budynki nie bardzo bogatym osobom. Ludność żydowska, zachowując swój główny ośrodek na północ od śródmieścia, pomiędzy obecnym targiem „Dobrobyt" a koleją, gwałtownie poszerzała swój wpływ także w kierunku zachodnim oraz południowo-zachodnim - do obecnej ulicy Naływajki.

Ołena Stepaniw uważa, iż „od połowy XIX wieku żydowskie getto znajdowało się na terytorium Zamarstynowa i części Kleparowa, za koleją dookoła ulicy Zamarstynowskiej pomiędzy Podzamczem, Torfianą i Pełtwianą". Jest to właśnie terytorium, dokąd sto lat później niemieccy naziści wysiedlili 130 tysięcy lwowskich Żydów, aby ich zniszczyć.

Ówcześni świadkowie zaznaczali, że ośrodkami życia profesjonalnego i prywatnego lwowskich Żydów końca XIX - początku XX wieków były centralne ulice miasta: „Karola Ludwika - Jagiellońska, Trzeciego Maja z kawiarniami-giełdami „Grand", „Boulevard", „Europejska", „Amerykańska", „Bel vie", „Teatralka" oraz z arystokratyczną restauracją żydowską „Bristol".

Na ogół, w centrum miasta większość - to byli Polacy, a najbardziej spolonizowaną dzielnicą Lwowa był Łyczaków, gdzie nawet do końca II wojny światowej pozostała nazwa Mazurówka, nawiązująca do terenów, skąd przyjechali przesiedleńcy - Mazowsza.

Pamiętnikarz Aleksandr Nadraga w swoich wspomnieniach tak opisuje idyllę narodowo-kulturową w najbardziej spolonizowanej dzielnicy Lwowa: „Na ogół łyczakowcy nie robili różnic pomiędzy Ukraińcami a Polakami, pomiędzy naszym obrządkiem a łacińskim. „Nie wiadomo, który Bóg jest starszy!", - mówili oni i chodzili do cerkwi i kościołów, obchodzili jedne i drugie święta, a także wzajemnie odwiedzali siebie podczas tych świąt. Sytuacja się zmieniła w czasach późniejszych, kiedy zaczął się nacisk na przedmieścia i wszyscy zaczęli rozmawiać tylko w języku urzędowym".

Tradycyjnie polskimi pozostawały byłe przedmieścia Halickie i Gródeckie, chociaż „Gródek" w czasach międzywojennych zaczął się ukrainizować. „Na Gródeckim w ostatnich latach przed wojną zaczęły skupiać się początki naszego przemysłu, co dawało chleb coraz większej liczbie naszej ludności (fabryki Masłosojuszu, Centrosojuszu, Chromu, Lewickiej, Nowej Fortuny oraz innych). Tutaj nieco późnej zaczęli osiedlać się nasi rzemieślnicy oraz kupcy (w tym także czołowi przedstawiciele pierwszych, jak, na przykład, Stefaniwśkyj i Halibej)".

Najbardziej ukrainizowanym (do 30% ludności) pozostawał również najbardziej kryminalny Zamarstynów, chociaż Ukraińców wśród lwowskich batiarów było bardzo mało: o tym świadczy wyjątkowo polski batiarski folklor Lwowa. Na ogół, cząstka Ukraińców wśród ludności Lwowa w czasach austriacko-polskich wahała się od 12 do 16 procent. Nawet przyłączenie wielkich obszarów wsi podmiejskich w 1931 roku nie zmieniło tej współzależności, ponieważ Polacy mocno ukorzenili się w tym czasie też i poza granicami Lwowa.

Wielonarodowa mozaika przedmieść lwowskich w czasach międzywojennych wyglądała w sposób następujących: Hołośko Wielkie i Krywczyce - Ukraińców jedna trzecia, pozostali to Polacy; Rzęsna Ruska - przeważnie Ukraińcy, Rzęsna Polska - bliżej miasta - przeważnie Polacy. Sychów - Ukraińcy - jedna trzecia, dwie trzecie - Polacy, Kozelniki - przeważnie Polacy, Skniłów - przeważnie Ukraińcy, Skniliwok i Zboiska - pól na pół Polacy i Ukraińcy.

Ukraińcy nie czuli się gospodarzami we Lwowie i wtedy krążył bardzo właściwy polski dowcip o tym, że dobrze nie znali miasta i nie orientowali się w nim, w odróżnieniu od rdzennych lwowian „orląt", którzy doskonale zbadali wszystkie zakątki Lwowa, kiedy przywodzili tutaj na randki sowich dziewcząt.

II wojna światowa i lata powojenne całkowicie zmieniły byłą lwowską demografię, ustaloną przez długie wieki: w mieście pozostało nie więcej, niż 3% jego rdzennych mieszkańców. Lata 50 - triumf Lwowa rosyjskiego (jedna trzecia etnicznych Rosjan i jeszcze jedna trzecia rosyjskojęzycznych Ukraińców ze Wschodu). Przesiedleńców-Ukraińców z Nadsania, Podlasia i Łemkowszczyzny nowi moskiewscy gospodarze osiedlili wyjątkowo w najnowszych ukraińskich gettach na okolicach miasta: Krywczycach, Zboiskach, Rzęsnem, Rzęsnem Kamionce.

Starsi lwowianie pamiętają ładne latarnie z napisem „Ulica Akadiemiczieskaja" i powszechnie zasiedlone ludnością rosyjskojęzyczną rejony Halicki (najbardziej prestiżowy) oraz Frankiwski (znajdowała się tam jednostka wojskowa). Jeszcze kilka lat temu, kiedy ludzie ze wsi rano przywozili i sprzedawali mleko w części centralnej Lwowa, można było stać w każdej kolejce i spokojnie mówić po rosyjsku, jak gdzieś w Charkowie lub Doniecku. Lwów na jedną trzecią pozostaje rosyjskojęzyczny po dziś dzień, mimo spadu liczby etnicznych Rosjan zgodnie ze spisem ludności 1989 roku od 16% do ok. 8%.

Industrializacja Lwowa w latach 60-80 ubiegłego stulecia przez nowe dzielnice sypialnie znacznie ukrainizowała Lwów i dziś granice miasta ciągną się do wiejskich okolic praktycznie we wszystkich kierunkach. Na porządku dziennym stroi kwestia rozszerzenia granic miasta i przyłączenie całego szeregu podmiejskich wsi do Lwowa. Jak marzyli kiedyś rosyjscy komuniści, zanikają różnice pomiędzy miastem i wsią. Zarówno na mapie, jak i w świadomości ludzi.

Tłumaczenie z języka ukraińskiego Iryny Duch

Źródło

tell a friend :: comments 0


Polsko-ukraińska spółka “Sarmatia” ogłosiła przetarg na wyznaczenie wykonawcy projektu zakończenia budowy ropociągu Odessa - Brody

Posted by admin on 2008-02-26 13:14:27 CET

Międzynarodowa spółka „Sarmatia” (Warszawa, Polska) oficjalnie ogłosiła przetarg na wyznaczenie wykonawcy projektu techniczno-gospodarczego Euroazjatyckiego korytarzu transportu ropy Odessa - Brody - Płock - Gdańsk.

Zgodnie z warunkami przetargu, wartość ogólna prac przygotowawczych projektu nie powinna przekraczać 2 miliony dolarów.


Spółki, które są zainteresowane wziąć udział w przetargu, powinny złożyć swoje propozycje w formie listu zwykłego oraz droga mailową nie późnej, niż do godz. 10.00 czasu środkowoeuropejskiego dnia 18 marca 2008 roku pod następującym adresem: MPR “SARMATIA” Sp. z o.o. Prima Court, floor 2 ul. Nowogrodska 68, 02-014 Warsaw, Poland.


Źródło

tell a friend :: comments 0


W czwartek ul. Turgieniewa we Lwowie może zmienić nazwę na ul. Bohaterów UPA

Posted by admin on 2008-02-26 13:12:29 CET

W czwartek, 28 lutego, w dużej Sali posiedzeń odbędzie się posiedzenie plenarne 8 sesji Rady Miejskiej

Do uzgodnienia przez korpus radnych złożona zostanie uchwała o zmianie nazwy ulicy Turgieniewa na ul. Bohaterów UPA.

Źródło

tell a friend :: comments 0


Pracownicy milicji wszczęli postępowanie karne w sprawie aktu wandalizmu na Wzgórzu Sławy we Lwowie

Posted by admin on 2008-02-26 13:11:16 CET

23 lutego pracownicy milicji po zakończeniu gromadzenia niezbędnych materiałów w sprawie faktu wandalizmu na Wzgórzu Sławy we Lwowie wszczęli postępowanie karne na podstawie oznak przestępstwa, wymienionych w art. 298 Kodeksu Karnego Ukrainy (niszczenie lub kaleczenie zabytków historii i kultury).

Przypominamy, że w przeddzień dnia Obrońcy Ojczyzny oraz 90 rocznicy powstania Armii Radzieckiej, we Lwowie na Wzgórzu Sławy nieznane osoby zniszczyły girlandę z brązu.

Źródło

tell a friend :: comments 0


Lwów będzie mieć mapę krajobrazową

Posted by admin on 2008-02-26 13:10:03 CET

27 lutego na posiedzeniu, poświęconym urbanistyce miasta, zostanie przedstawiona krajobrazowa mapa Lwowa. Na niej będzie przedstawione środowisko naturalne miasta. Jej projekt opracowała firma „Rutenia” wspólnie z Instytutem Urbanistyki Politechniki Lwowskiej.

Według kierownika Działu Zarządzania Urbanistycznego Wałerija Chyżniaka, mapa krajobrazowa zawiera osobliwości budowlane i przyrodnicze naszego miasta oraz projektuje jego najbliższą perspektywę.

Źródło

tell a friend :: comments 0


Celnicy i pogranicznicy przed sądem za korupcję

Posted by admin on 2008-02-26 13:07:32 CET

Przed Sądem Okręgowym w Szczecinie rozpoczął się proces celników i funkcjonariuszy Straży Granicznej oskarżonych o korupcję. Mieli odstępować od kontroli granicznej w zamian za łapówki.


W sprawę zamieszanych jest ponad sto osób, ale na ławie oskarżonych zasiada blisko 60 z nich, ponieważ pozostali, którzy przyznali się do winy, dobrowolnie poddali się karze.

Prokuratura zarzuciła oskarżonym stworzenie przestępczej "spółdzielni" na granicy. Mechanizm jej działania polegał na tym, że celnicy wraz z pogranicznikami w zamian za łapówki odstępowali od kontroli granicznej oraz celnej i przepuszczali pojazdy z towarem bez jakiejkolwiek odprawy. Od kierowców pobierali za to opłaty. Wysokość stawek ustalali w zależności od rodzaju przewożonego towaru i wielkości pojazdu a potem dzielili się pieniędzmi. Za przepuszczenie bez kontroli auta osobowego mieli żądać 300-400 złotych, a za busa już 1,5 tys. zł. W ciągu doby jedna zmiana mogła w ten sposób zarobić nawet kilka tysięcy złotych. Oskarżonym zarzuca się, że przepuszczali transporty głównie z żywnością, sprzętem elektronicznym i samochodami.

Jak ustalono w toku śledztwa, proceder, który dotyczył głównie przejść granicznych w Kołbaskowie i Lubieszynie, trwał od początku 2001 roku do 1 maja 2004 roku.

tell a friend :: comments 0


Rosyjska armia przypilnuje NATO na Bałkanach

Posted by admin on 2008-02-26 13:05:50 CET

Rosja ma plan rozmieszczenia w Kosowie tysiąca swoich żołnierzy - pisze serbski dziennik "Press". Według informacji gazety, pomysł na wybudowanie w Kosowie rosyjskiej bazy wojskowej zaakceptował już sztab generalny w Moskwie.


Rosjanie twierdzą, że taką możliwość daje im rezolucja ONZ numer 12-44. To ten sam dokument, który Kosowo zinterpretowało jako międzynarodową zgodę na ogłoszenie niepodległości.

Gazeta "Press" twierdzi, że plany budowy bazy w Kosowie były jednym z głównych tematów wczorajszych rozmów kandydata na rosyjskiego prezydenta Dmitrija Miedwiediewa z serbskim premierem i prezydentem w Belgradzie. Gazeta nie podaje informacji, kiedy rosyjskie bazy w Kosowie miałyby powstać.

tell a friend :: comments 0


Polski rząd uznaje Kosowo

Posted by admin on 2008-02-26 13:03:17 CET

Michał Kamiński powiedział rano w "Sygnałach Dnia", że jeżeli rząd podejmie decyzję ws. Kosowa, to prezydent ją uzna, choć pozostanie przy swoim zdaniu.


Na konferencji prasowej po posiedzeniu rządu minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski wyraził nadzieję, że uznanie niepodległości Kosowa, będzie "kamieniem milowym na drodze zarówno Serbii, jak i Kosowa w przyszłości, do struktur europejskich".

Ambasador Maciej Szymański powiedział około południa, że placówka wkrótce zakończy urzędowanie w tym dniu. W środę planuje normalną pracę, choć może to się zmienić, "w zależności od rozwoju sytuacji".

- Nie spodziewamy się takich przejawów wrogości, jakie miały miejsce wobec ambasad kilku państw w Belgradzie w zeszłym tygodniu - powiedział polski dyplomata. Dodał, że nastąpi zapewne reakcja oficjalna, czyli protest ze strony władz Serbii w reakcji na uznanie Kosowa przez Polskę.

tell a friend :: comments 0


Prezydent Ukrainy złożył życzenia na ręce zwierzchnika UKGK z okazji 75 rocznicy jego urodzin

Posted by admin on 2008-02-26 10:21:17 CET

Dzisiaj, 26 lutego, Prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko złożył życzenia na ręce arcybiskupa większego Kijowsko-Halickiego, zwierzchnika Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego na Ukrainie, kardynała Lubomyra Huzara z okazji 75 rocznicy z dnia jego urodzin

Źródło

tell a friend :: comments 0


Lwowski teatr "Woskresinnia" pokaże w Moskwie przedstawienie "Hiob" według sztuki scenicznej papieża Jana Pawła I

Posted by admin on 2008-02-26 10:20:14 CET

Lwowski teatr "Woskresinnia" pokaże swoje przedstawienie "Hiob" na Międzynarodowym Festiwalu Teatralnym "Moskwa miastem świata". Przedstawienie "Hiob" zostało napisane według sztuki scenicznej Karola Wojtyły - papieża Jana Pawła II. Akompaniament muzyczny napisał lwowski kompozytor Myrosław Dacko.

"To przedstawienie teatr pokazywał w różnych krajach świata, mianowicie, w Egipcie, Serbii, Słowacji, Polsce, Litwie. Aktorzy pokazali go już ok. 260 raz. Niezmiernie się cieszę, że mamy okazję pokazać go także w Moskwie", - poinformował dyrektor teatru "Woskresinnia" Jarosław Fedoryszyn.

W Moskwie wystawa odbędzie się 5 marca na scenie Ukraińskiego Centrum Kulturowego.

Źródło

tell a friend :: comments 0


Kto weźmie kresowe zamki

Posted by reporter on 2008-02-26 08:04:33 CET

Zabytki dawnej Rzeczypospolitej. Zamki i pałace na zachodniej Ukrainie mogą trafić w prywatne ręce.

Szefowie obwodów z zachodniej Ukrainy skierowali do prezydenta Wiktora Juszczenki list, w którym proponują przekazywanie niszczejących zabytków, zwłaszcza zamków i pałaców, w ręce prywatne.

– Konkursy będą otwarte. Nie będzie tak, że większe przywileje otrzymają inwestorzy z Polski czy też z Ukrainy. Ta sprawa znajdzie się w programie forum ekonomicznego, które odbędzie się w październiku we Lwowie – tłumaczy w rozmowie z „Rz” szef lwowskiej obwodowej administracji Myrosław Senyk, jeden z autorów listu. Wiadomo, że pomysłodawcom chodzi o zawieranie takich umów, które zapewniłyby właściwe wykorzystanie zabytków (np. w celach turystycznych), przy zachowaniu kontroli państwa.

– W ręce prywatnych inwestorów na pewno nie będą przekazane najbardziej znane pamiątki architektury, np. zamki w Złoczowie, Podhorcach czy w Olesku. Co innego – małe zameczki, których państwo nie jest w stanie wyremontować. Tak jest np. w Starym Siole pod Lwowem, gdzie z zamku pozostała tylko jedna ściana – mówi „Rz” Ihor Hułyk, były szef „Lwowskiej Gazety”.

Koncepcji prywatyzacji zabytków sprzeciwia się Myrosław Popowycz, członek społecznej Rady Konsultacyjnej ds. Kultury przy prezydencie Juszczence. – To fatalny pomysł. Cios w kulturę ukraińską. Po rewolucji październikowej zamki i pałacyki z XIX w. w naszym kraju można niemal policzyć na palcach jednej ręki. Państwo powinno znaleźć pieniądze na ich remonty i utrzymanie – twierdzi.

Chętni do przejęcia zabytków już są. Zamkiem spod Lwowa interesuje się Mykoła Azarow, wicepremier w poprzednim rządzie.

– W Polsce na pewno znaleźliby się zainteresowani ratowaniem zabytków dawnej Rzeczy-pospolitej – powiedział „Rz” Andrzej Novak–Zempliński, prezes stowarzyszenia Domus Polonorum. Według niego jest ważny warunek powodzenia całej akcji. – Muszą na siebie zarabiać. Bez zaplecza ekonomicznego nie będą miały szans – podkreśla.

Dorota Janiszewska z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego wskazuje, że stan zamków, pałaców czy dworów na zachodniej Ukrainie jest często zły lub wręcz katastrofalny. – Konieczne byłoby zaangażowanie ogromnych nakładów finansowych. Ważne, aby obiekt był poddawany pracom remontowo–konserwatorskim z zapewnieniem właściwej ochrony substancji zabytkowej, i aby mógł, przynajmniej częściowo, być udostępniany do zwiedzania – powiedziała „Rz”. – Poszerzanie kontaktów gospodarczych z partnerami ukraińskimi może spowodować chęć zaangażowania się polskich podmiotów w projekty związane m. in. z dzierżawą i remontem budowli zabytkowych z przeznaczeniem ich na cele komercyjne – dodała.

Nasze Ministerstwo Kultury deklaruje pomoc dla niektórych placówek muzealnych, bibliotek i archiwów na Ukrainie. Przykładem – wsparcie remontu dawnej Biblioteki Baworowskich we Lwowie czy pałacu i parku w Podhorcach.

Źródło RZ

tell a friend :: comments 0


Juszczenko ma taką asystentkę!

Posted by reporter on 2008-02-26 08:02:57 CET

Takiemu to dobrze! Prezydent Ukrainy, Wiktor Juszczenko (54 l.), ma nowego doradcę. I to takiego, od którego trudno oczy oderwać! Została nim śliczna Ludmiła Chariw. Ukradł ją swojemu największemu rywalowi - Wiktorowi Janukowyczowi (57 l.). Piękna Ukrainka była wcześniej rzecznikiem prasowym parlamentarnej frakcji Partii Regionów Janukowycza.


W parze z urodą nowego doradcy prezydenta Ukrainy idą inteligencja, wykształcenie i pracowitość. Pani Ludmiła ukończyła dwa fakultety, oprócz ukraińskiego zna biegle rosyjski i węgierski. No i ma nie lada doświadczenie! Pracowała nie tylko w Partii Regionów, ale i jako sekretarz prasowy szefa ukraińskiego odpowiednika Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. A jako prezenterka telewizyjna prowadziła program "Piękne mieszkanie z Ludmiłą Chariw". Odważna sesja zdjęciowa pani Ludmiły na pewno również jest bardzo mocnym elementem jej CV.



Людмила Xарів

Prezydent Juszczenko lubi otaczać się ludźmi, którzy imponują nie tylko umysłem, ale i ciałem. Innym jego doradcą jest słynny bokser Witalij Kliczko (36 l.) znany jako "Dr Iron Fist", który oprócz żelaznych pięści może się pochwalić doktoratem z filozofii.

Źródło SE

tell a friend :: comments 0


Trudne sąsiedztwo

Posted by reporter on 2008-02-26 07:51:20 CET

Łukasz Kołtuniak

W 17 lat po odzyskaniu niepodległości ułożenie stosunków ze wschodnim sąsiadem wciąż jest jednym z głównych wyzwań stojących przed młodym państwem ukraińskim.


Wyłoniony we wrześniowych wyborach na Ukrainie gabinet Julii Tymoszenko otwarcie deklaruje wolę przystąpienia do NATO. Chociaż cel ten wydaje się na razie bardzo odległy, chociażby ze względu na bardzo silne nastroje antynatowskie w samym społeczeństwie ukraińskim, to i tak deklaracja ta wywołała nerwowe reakcje rosyjskich elit. Potencjalne reperkusje, jakie może wywołać przyjęcie przez Ukrainę jednoznacznie euroatlantyckiego kursu w stosunkach ze wschodnim sąsiadem stwarzają okazję by przyjrzeć się rozwojowi tych relacji po 1991 roku.

Tęsknoty za „sojuzem”

Rozpad ZSRR, który prezydent Putin określił mianem „największej geopolitycznej katastrofy XX wieku”, był dla wielu Rosjan bolesną traumą. Spora część rosyjskiego społeczeństwa święcie wierzyła, że „ich niezłomny związek republik swobodnych” będzie światowym hegemonem i to niekoniecznie tylko przez 1000 lat. Wydaje się, że wcześniej tylko na Bałtów byli oni skłonni patrzeć jak na odrębne narody. Ukraińców, czy Białorusinów traktowali tak jak my Polacy na przykład Kaszubów czy Ślązaków. Oczywiście istniała pewna grupa społeczeństwa rosyjskiego popierająca z wielkim zapałem aspiracje niepodległościowe zarówno satelickich państw Europy Środkowo – Wschodniej, jak i poszczególnych republik związkowych, ale była to znaczna mniejszość. Ogólnie można powiedzieć, że dla przeciętnego Rosjanina nazwanie Ukrainy państwem zagranicznym było niewypowiedzianą wręcz torturą.
W zdecydowanie bardziej złożony sposób kształtuje się kwestia postaw społecznych wobec rozpadu ZSRR na Ukrainie. Z pewnością upadek komunistycznego molocha wzbudził euforię w Galicji. To zawsze był oprócz republik bałtyckich najbardziej wywrotowy region „sojuza”. W większości innych guberni zachodniej Ukrainy radość z faktu odzyskania niepodległości również wydawała się bezsporna, podobnie jak w Kijowie, czy kilku innych obwodach centralnych. Obserwatorzy śledzący ostatnie wydarzenia na Ukrainie dojdą jednak zapewne do wniosku, że dla mieszkańców wschodnich i południowo – wschodnich obłasti (obwodów) była to taka sama tragedia jak dla Rosjan. No dobrze, ale jak w takim razie wytłumaczyć to, że w referendum w sprawie niepodległości pierwszego grudnia 1990 roku – 90 % Ukraińców powiedziało „Wilnej Ukrainie” tak. Gdy 8 grudnia 1991 roku Jelcyn, Krawczuk i Szuszkiewicz spotkali się w Białowieży rosyjski przywódca nie znający jeszcze wyników referendum opowiadał się za stworzeniem jakiejś postradzieckiej państwowości. Gdy prezydent Krawczuk odczytał mu wyniki referendum spytał skonsternowany: - jak to, nawet Donbas głosował „za”? Można oczywiście twierdzić, że taki wyniki referendum to tylko kwestia festiwalu populistycznych obietnic ze strony prezydenta Krawczuka, oraz ugrupowań postdysydenckich jak choćby „Ruch”. Ale z drugiej strony wydaje się, że nastroje antyradzieckie w końcowej fazie istnienia tego państwa były silne w całym społeczeństwie ukraińskim o czym świadczą choćby masowe strajki w Donbasie na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych.

Jedna, czy dwie drogi?

Dziś, gdy od rozpadu sowieckiego imperium mija 17 lat można już porównać transformacje rosyjską z ukraińską. Nie da się ukryć, że różnice w systemie społeczno-politycznym rzutują na stosunki między tymi państwami. Większość ekspertów uważa, że do roku 2004 przemiany w obydwu państwach przebiegały podobnie i radykalne różnice w modelu rozwoju tych krajów pojawiły się dopiero po „pomarańczowej rewolucji”, gdy Ukraina zaczęła zmierzać ku demokracji w wersji zachodniej, a w Rosji umacniała się demokracja sterowana. Źródeł tych różnic należy doszukiwać się już w pomimo wszystko różnym przebiegu transformacji ukraińskiej i rosyjskiej w latach dziewięćdziesiątych. Na pierwszy rzut oka w obu państwach w miejsce reżimu komunistycznego powstał system polityczny, w którym oficjalne życie polityczne było tylko fasadą dla różnego rodzaju nieformalnych powiązań żeby wręcz nie powiedzieć mafijnych układów (np. osławione ukraińskie klany doniecki, czy dniepropietrowski). Skala skorumpowania i kryminalizacji ukraińskiego życia politycznego była niewyobrażalna nawet dla obserwatorów z innych krajów postkomunistycznych jak choćby Polska, czy Wegry. Po obu stronach granicy doszło do spektakularnego załamania gospodarczego. Produkt Krajowy Brutto Ukrainy spadł z poziomu około 5500 USD do zaledwie 500 USD. Oznaczało to spadek z pozycji państwa średniozamożnego do poziomu mniej więcej Boliwii. Regres Rosji był równie spektakularny. Jednak na Ukrainie nigdy nie użyto czołgów przeciwko parlamentowi. Przez całe lata dziewięćdziesiąte mimo wszystkich ekscesów życia politycznego i prób tworzenia koncesjonowanej demokracji, trwała ożywiona debata publiczna. Po wybuchu afery związanej z zabójstwem Gieorgija Gongadze, gdy reżim Kuczmy coraz bardziej upodabniał się do wschodniej satrapii, zaczęły się pojawiać różne obywatelskie inicjatywy w rodzaju głośnej akcji „Ukraina bez Kuczmy”. Tymczasem rosyjska demokracja właściwie od początku miała nieco fasadowy charakter, a ograniczanie obywatelskich swobód w okresie kadencji Putina odbyło się bez większych oporów w społeczeństwie. Rok 2004 to przełom po którym rozejście się dróg Rosji i Ukrainy staje się już aż nadto widoczne. Podczas gdy społeczeństwo ukraińskie uwierzyło, że, nie jest skazane na rządy polityków o postsowieckiej mentalności i możliwa jest w ich ojczyźnie radykalna zmiana w życiu publicznym, Rosja w dalszym ciągu kontynuowała swój marsz ku autokracji.

Trudny rozwód

Nie da się ukryć, że jednym z poważniejszych problemów jakie musiała rozwiązać młoda państwowość ukraińska była kwestia ułożenia stosunków ze wschodnim sąsiadem. Wiadomo było, że w Rosji prędzej, czy później w takiej, czy innej formie pojawią się pomysły pewnego rodzaju odbudowy ZSRR, oczywiście z dominującą rolą Moskwy. Do tego pojawiła się kwestia nieuregulowania sprawy Krymu i Floty Czarnomorskiej.
Pierwszy ukraiński prezydent Leonid Krawczuk wywodził się z tzw. „narodowego skrzydła” partii komunistycznej. Odwoływał się głównie do patriotycznie nastawionego elektoratu. Jego polityka wobec Rosji była silnie nacechowana emocjonalnością, ale pozbawiona konkretnych rezultatów. Z drugiej strony rosyjskie elity nie mogły się uwolnić od patrzenia na Ukrainę jak na „państwo sezonowe”, zawdzięczające swe istnienie nieodpowiedzialności generała Janajewa. Dość szybko okazało się, że ułożenie stosunków z dawną metropolią będzie jednym z największych wyzwań jakie staną przed młodą państwowością ukraińską. Niezwykle dużym problemem była kwestia 11 – milionowej mniejszości na Ukrainie, a także sporej grupy zsowietyzowanych Ukraińców. Co prawda tak jak wspomniałem w referendum niepodległościowym 90 % społeczeństwa poparło ideę niepodległości, ale gdy w 1993 roku reaktywowano Komunistyczną Partię Ukrainy bez żenady głoszącą hasła odbudowy ZSRR i centralnie planowanej gospodarki z dnia na dzień stała się ona największą ukraińską partią polityczną, a jej lider Petro Symonenko w 1999 roku przeszedł do drugiej tury wyborów, w której rywalizując ze wspieranymi przez cały aparat państwowy Leonidem Kuczmą zdobył 37,5 %. Jeszcze bardziej radykalna liderka Postępowej Partii Socjalistycznej Natalia Witrenko długo wydawała się być realnym zagrożeniem dla samego Kuczmy dopóki jej szanse nie zostały ograniczone wskutek użycia typowo radzieckich metod. Twierdzenie, że na Wschód od Połtawy zaczyna się obszar zamieszkały głównie przez ludzi o tożsamości wyłącznie rosyjskiej bądź rosyjsko-sowieckiej nie jest zgodne z prawną. Potwierdzają to zresztą wyniki tych badań socjologicznych, które zostały przeprowadzone naprawdę profesjonalnie, a takie badania pojawiły się na Ukrainie w 1997 roku. Wskazują one na znaczny bo wynoszący aż 27% ogółu ankietowanych odsetek osób o podwójnej ukraińsko- rosyjskiej tożsamości. Poprzednie badania obarczone były typowo sowieckim błędem dzielącym społeczeństwo wzdłuż dychotomicznej osi Ukrainiec- Rosjanin. Dlatego też podtrzymuję swą tezę iż wyniki referendum z pamiętnego roku 1991 nie były dziełem tylko i wyłącznie szczęśliwego zbiegu okoliczności. Ale jeżeli na wschodzie Ukrainy był efektem jakiegoś patriotyzmu, czy nacjonalizmu to na pewno nie ukraińskiego a co najwyżej ekonomicznego, a więc przekonanie, że Ukraina bez eksploatacji jej bogactw przez Rosję poradzi sobie o wiele lepiej. Tym niemniej jest jednak bezsporne, że Ukraina do dziś pozostała państwem dramatycznie rozdartym. Dobrym przykładem sprzeczności jakie dzielą społeczeństwo ukraińskie, jest kwestia pamięci historycznej. Podczas gdy na Zachodzie kultową postacią stał się generał Bandera, na Wschodzie wciąż dominują monumenty Lenina, czy Feliksa Dzierżyńskiego. Gdy rok temu w Kijowie odbywał się mecz Dynama z Szachtarem Donieck zabezpieczały go wojska wewnętrzne. „Faszyści” - skandowali kibice Szachtara, na co miejscowi odpowiadali „Ruscy, Ruscy”. Nie ulega wątpliwości, że jeszcze długo kwestia wschodniej, głównie rosyjskojęzycznej części Ukrainy pozostanie istotną kartą przetargową w rękach rosyjskiej dyplomacji.
Praktycznie od samego początku stało się jasne, że rozpad wspólnej przestrzeni gospodarczej będzie o wiele boleśniejszy dla Kijowa niż dla Moskwy. O ile Moskwa mogła sobie poradzić bez towarów eksportowanych z Ukrainy, głównie spożywczych, to Ukraina okazała się całkowicie wręcz zależna od dostaw gazu i ropy, a także drewna i celulozy z Rosji. Moskiewska dyplomacja do dziś bardzo umiejętnie wykorzystuje ten problem i wydaje się wręcz, że z roku na rok czyni pod tym względem postępy. Od początku istniały także rozbieżności między Ukrainą a Rosją w kwestii postrzegania WNP. O ile Rosja widziała w niej coś na kształt konfederacji, Ukraina była skłonna traktować Wspólnotę co najwyżej jako luźną organizację międzynarodową.

Polityka check and balance

W 1994 roku na Ukrainie odbyły się wybory prezydenckie. W drugiej turze stanęli naprzeciw siebie urzędujący prezydent Leonid Krawczuk i Leonid Kuczma. Ten drugi odwołał się do socjalnie i prorosyjsko nastawionego elektoratu ze wschodu kraju. Ku konsternacji ukraińskich okcydentalistów i zachodniej opinii publicznej wygrał Kuczma. Jednak ci, którzy liczyli na to, że Ukraina dokona radykalnego zwrotu na Wschód, srodze się przeliczyli. Kuczma nie stał się zakładnikiem rusofilskiej części opinii publicznej. Miał swego rodzaju dar balansowania między różnymi skrajnościami w ukraińskim społeczeństwie. Parafrazując potrafił tego samego dnia być wzorowym człowiekiem radzieckim w Sewastopolu i żarliwym patriotą, żeby nie rzec nacjonalistą we Lwowie. W polityce zagranicznej lansował politykę „wielowektorowości”, która polegała na próbie umiejętnego balansowania między Zachodem a Rosją. W początkowym okresie rządu Kuczmy jeszcze w okresie gdy gospodarzem na Kremlu był Borys Jelcyn udało się uregulować wiele spornych kwestii w obustronnych relacjach jak choćby status Sewastopola i Floty Czarnomorskiej. W 1998 roku podczas pierwszej oficjalnej wizyty rosyjskiego prezydenta w Kijowie podpisano traktat o współpracy gospodarczej. Nową erę w stosunkach ukraińsko – rosyjskich otworzył rok 2000. Z jednej strony po słynnym odejściu Jelcyna wybory prezydenckie w Rosji wygrywa namaszczony przez niego Władimir Putin. Warto zaznaczyć, że wtedy sukces „operacji dziedzic” bynajmniej nie był czymś oczywistym. Większe szanse niż komuś namaszczonemu przez wyjątkowo niepopularnego Jelcyna dawano środowisku związanemu z byłym premierem Jewgienijem Primakowem i merem Moskwy Jurijem Łużkowem. W tym samym roku premierem Ukrainy został bardzo popularny Prezes Banku Narodowego Wiktor Juszczenko. Rozpoczął on serię liberalnym reform które sprawiły, że niepodległa Ukraina po raz pierwszy zanotowała wyraźny wzrost gospodarczy. Niestety wsparcie Zachodu i MFW długo nalegających na rozpoczęcie tychże reform okazało się zdecydowanie słabsze niż oczekiwano w Kijowie. Pomimo proreformatorskich poglądów premiera ukraińskie elity zniechęciły się do Zachodu. Następstwem tego była tzw. Doktryna Złenki, której głównym założeniem było istnienie tylko dwóch strategicznych partnerów dla Ukrainy: USA i Rosji. Tymczasem nowo wybrany rosyjski prezydent Władimir Putin próbował się początkowo zaprezentować zarówno rosyjskiej, jak i zagranicznej opinii publicznej jako reformator. Wydawało się, że nowa rosyjska administracja przyjęła wobec sąsiada pragmatyczny kurs i uznała jego pełną podmiotowość na arenie międzynarodowej.
Przełomowy dla obu państw był rok 2001. Na Ukrainie wybucha afera taśmowa związana z zabójstwem znanego dziennikarza Georgija Gonzadze. Tymczasem prezydent Putin powoli przestaje udawać modernizatora, nowego Piotra I i zaczyna tłamsić swobody obywatelskie. Tak więc w latach 2001 – 2004 po obu stronach granicy demokracja staje się jedynie fasadą. A coraz bardziej osamotniony na arenie międzynarodowej prezydent Kuczma mimo ciągle deklarowanej „wielowektorowości” i „europejskiego wyboru” ewidentnie dryfuje w stronę Rosji. Putin też przestaje udawać, że szanuje suwerenność Ukrainy i mianuje ambasadorem byłego premiera Wiktora Czernomyrdina określanego w Kijowie „namiestnikiem” bądź „gubernatorem”. Jednak różne były reakcje społeczne. Na Ukrainie doszło w 2004 roku do „pomarańczowej rewolucji”, w jakim kierunku podążyła Rosja niestety wszyscy wiemy.

[...]

Łukasz Kołtuniak

Więcej w serwisie Stosunki Międzynarodowe



Uniwersytet Jagielloński


tell a friend :: comments 0


Prezydent Azerbejdżanu z wizytą w Polsce

Posted by reporter on 2008-02-26 07:46:52 CET

Bezpieczeństwo energetyczne, projekty gospodarcze oraz zacieśnienie współpracy politycznej - będą tematami dwudniowej oficjalnej wizyty prezydenta Azerbejdżanu Ilhama Alijewa, która rozpocznie się dziś.


Alijew przybędzie do Polski na zaproszenie prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Pierwszy dzień spędzi w Warszawie, drugi w Gdańsku.

Jak poinformował dyrektor Biura Spraw Zagranicznych w Kancelarii Prezydenta Mariusz Handzlik, prezydent Azerbejdżanu zostanie odznaczony przez L. Kaczyńskiego Krzyżem Wielkim Orderu Zasługi RP. Celem wizyty jest zacieśnienie bliskich kontaktów Polski z Azerbejdżanem. - Polska traktuje Azerbejdżan jako strategicznego partnera zarówno w wymiarze gospodarczym i energetycznym, jak i uznaje rolę tradycyjnych przyjaznych stosunków politycznych - podkreślił Handzlik.

Jak zaznaczył, najważniejszym tematem rozmów będzie sprawa bezpieczeństwa energetycznego. W tym kontekście wymienił sprawę ropociągu Odessa-Brody-Płock-Gdańsk i projekt gazociągu Nabucco oraz spółki Nowa Sarmacja.

Handzlik powiedział, że rozmowy będą dotyczyć także współpracy w obszarze rolnictwa. - Polsce zależy na wejściu Azerbejdżanu do Światowej Organizacji Handlu (WTO) oraz wspieramy ten kraj w relacjach z UE, szczególnie jeśli chodzi o kwestie wolnego handlu - dodał dyrektor Biura Spraw Zagranicznych w Kancelarii Prezydenta.

Zwrócił uwagę, że Polska współpracuje z Azerbejdżanem także na forum GUAM (Azerbejdżan, Gruzja, Mołdowa i Ukraina). Jak podkreślił, ponieważ chcemy, by kontakty Polski z Azerbejdżanem były strategiczne, wizyta ta jest bardzo oczekiwana w naszym kraju.

Pytany, czy w rozmowach pojawi się sprawa Kosowa, Handzlik odparł, że jest to możliwe, choć nie przypuszcza, aby był to główny temat rozmów. Zaznaczył, że Polskę interesują głównie sprawy ekonomiczne.

W Warszawie Alijew spotka się także marszałkami Sejmu i Senatu - Bronisławem Komorowskim i Bogdanem Borusewiczem oraz z premierem Donaldem Tuskiem.

Handzlik mówił, że podczas wizyty w Gdańsku prezydenci oddadzą hołd poległym stoczniowcom, złożą wieńce pod upamiętniających stoczniowców pomnikiem, następnie udadzą się do Naftoportu. Planowany jest również obiad z udziałem władz wojewódzkich i miejskich w Gdańsku.

Prezydent Lech Kaczyński był w Azerbejdżanie na szczycie GUAM w czerwcu ub.r.

tell a friend :: comments 0


20 kg heroiny zatrzymano w Medyce

Posted by reporter on 2008-02-26 07:45:29 CET

W poniedziałek na przejściu granicznym w Medyce celnicy udaremnili przemyt 20 kg heroiny.

Jak poinformowała rzeczniczka Izby Celnej w Przemyślu Małgorzata Eisenberger-Blacharska, sprawę przejęła Komenda Główna Policji. Narkotyki prawdopodobnie znaleziono w samochodzie Polaka, powracającego z Ukrainy.

tell a friend :: comments 0


Odessa zamiast Lwowa?

Posted by reporter on 2008-02-26 07:40:48 CET

Lwów może stracić prawo do organizacji meczów finałowych Euro-2012 na rzecz Odessy, będącej dotychczas miastem rezerwowym - orzekły ukraińskie media, analizując wypowiedź przedstawiciela UEFA Mateo Gambuto.

"Odessa ma dziś największe szanse na uzyskanie statusu miasta głównego, ponieważ inne miasta mogą nie zdążyć z przygotowaniami" - powiedział Gambuto podczas wizyty delegacji UEFA w Odessie.

Nie wymieniając bezpośrednio Lwowa przedstawiciel UEFA mówił o problemach "innych miast" z przystosowaniem dla potrzeb mistrzostw Europy w 2012 roku lotnisk, stadionów i infrastruktury transportowej.

"Musimy być uczciwi i powiedzieć otwarcie: w innych miastach istnieją pewne problemy w przygotowaniach do Euro-2012" -podkreślił Gambuto.

Przedstawicielowi UEFA nie chodziło zapewne ani o stołeczny Kijów, ani o dwa inne miasta wytypowane do organizacji meczów piłkarskich mistrzostw Europy na Ukrainie - Dniepropietrowsk i Donieck. W tych miastach trwa budowa nowoczesnych stadionów, a niebawem ruszą prace wokół modernizacji Stadionu Olimpijskiego w Kijowie. Te trzy miasta posiadają także duże lotniska i rozbudowaną sieć transportu.

W tej sytuacji Lwów, jako czwarte miasto-organizator Euro, prezentuje się najgorzej. W lutym ogłoszono co prawda, że wybrano już wykonawcę i projekt nowego stadionu, lecz nadal nie wiadomo, kto ma finansować budowę tego obiektu. Na dodatek okazało się, że działka, którą lwowskie władze wydzieliły pod stadion, nie jest własnością miasta.

Poważnym problemem Lwowa jest także słaba infrastruktura. Najbardziej widoczne są dziurawe i wąskie ulice, ciągłe kłopoty z dostawami wody i mała liczba hoteli o standardzie zadowalającym potencjalnych gości polsko-ukraińskich piłkarskich Mistrzostw Europy w 2012 r.

tell a friend :: comments 0


"Dlaczego nie uznajemy Republiki Naddniestrza?"

Posted by reporter on 2008-02-26 07:36:37 CET

Rząd Donalda Tuska zamierza dziś, bez dalszej zwłoki uznać niepodległość Kosowa. W polskiej opinii publicznej rodzi to jednak wątpliwości. Jakie są istotne przyczyny takiego stanowiska? Na to pytanie społeczeństwo polskie nie otrzymało odpowiedzi.


Mówi się, że tak chce społeczeństwo Kosowa, które wybrało swych przedstawicieli. Dlaczego więc nie uznajemy Republiki Naddniestrza, której społeczeństwo zrobiło to samo wiele lat temu? Mówi się, że Kosowo uznały już wszystkie ważniejsze kraje europejskie oraz USA i musimy trzymać się razem. Wielce oryginalna to zasada, gdyż polityka zagraniczna polegałaby na małpowaniu innych, nie na pilnowaniu interesu własnego. Ciekawe jednak, że tego typu argumenty zazwyczaj nie padają w innych sytuacjach. W większości krajów europejskich aborcja jest legalna, zapłodnienie in vitro refundowane, prawa pracownicze i prawa kobiet chronione o wiele lepiej niż w Polsce. Może to w tych przypadkach naśladownictwo byłoby bardziej wskazane? - docieka gazeta.

W Kosowie stacjonują polscy żołnierze i policjanci. Społeczeństwo powinno wiedzieć, po co tam są, czego im bronić kazano, w imię jakiego zrozumiałego interesu narażają życie i zdrowie, bo przecież nie tylko o żołd powinno chodzić. Oczywiście uwzględnić należy, jak ta czy inna dyplomatyczna decyzja wpłynie na warunki ich służby, polepszy je czy pogorszy, czy też uczyni misję skrajnie trudną do spełnienia. Należy wreszcie odpowiedzieć, po co w ogóle tworzy się drugie państwo albańskie i ile to będzie Unię Europejską - czyli także nas - kosztować? Istnieją bowiem poważne obawy, że nowe państwo nie jest zdolne do samodzielnego istnienia, a jego struktury są nie tylko niezdolne do efektywnego funkcjonowania, ale czysto fikcyjne, przeżarte korupcją, stanowiące emanację mafii. Wszystkie te pytania stawiają kompetentni przedstawiciele świata nauki i polityki. Pytania czekają na odpowiedź, nie na pośpiech - konstatuje "Trybuna".

Źródło Trybuna

tell a friend :: comments 0


Amerykanie złożą propozycję Polsce w sprawie Tarczy Antyrakietowej

Posted by reporter on 2008-02-26 07:30:23 CET

Amerykanie zgadzają się na pomoc w modernizacji polskiej armii w zamian za zgodę na budowę w naszym kraju bazy tarczy antyrakietowej. Jeszcze w tym tygodniu Stany Zjednoczone przedstawią nam oficjalnie swoją ofertę.


Na ten sygnał Warszawa czekała, od kiedy przeszło rok temu Amerykanie postanowili ulokować rakiety przechwytujące w Polsce. - W nocy z soboty na niedzielę sekretarz stanu Condoleezza Rice zadzwoniła do ministra Sikorskiego z zapewnieniem, że w najbliższych dniach Waszyngton przekaże nam na piśmie konkretną propozycję odnośnie wsparcia procesu unowocześnienia polskiego wojska - potwierdza "Dziennikowi" rzecznik MSZ, Piotr Paszkowski.

Rokowania mają ruszyć z kopyta. - W krótkim czasie przedstawiciele amerykańskich i polskich władz rozpoczną rozmowy w sprawie pakietu nowego uzbrojenia, które Stany Zjednoczone przekażą naszej armii - potwierdza jeden z rzeczników Departamentu Stanu, Chase Beamer. Pierwsza runda rokowań została wstępnie wyznaczona na najbliższy piątek. Być może do czasu spotkania premiera Tuska z prezydentem Bushem w Białym Domu 10 marca uda się zarysować ramy porozumienia - przyznają polskie źródła dyplomatyczne. Do tej pory Amerykanie zwlekali z określeniem, w jaki sposób chcą pomóc we wzmocnieniu polskiej obrony przeciwlotniczej i innych rodzajów uzbrojenia. Choć trzy tygodnie temu podczas wizyty w Waszyngtonie Radosława Sikorskiego, Rice zapowiedziała ostrożnie, że taka pomoc nie jest wykluczona, żadne konkrety nie padły. To niepokoiło polskich dyplomatów tym bardziej, że warunki budowy samej bazy właściwie zostały z Amerykanami dogadane.

Czy tym razem Waszyngton zgodzi się na przekazanie Polsce systemów obrony przeciwlotniczej Patriot lub THAAD? Wczoraj Donald Tusk nie ukrywał optymizmu. - Jesteśmy blisko dobrego rozwiązania, chociaż chcemy do końca Amerykanów przekonywać, że to rozwiązanie musi być także z korzyścią dla Polski, a nie tylko dla Stanów - mówił premier w radiowych Sygnałach Dnia.

Ale źródła zbliżone do polskich negocjatorów studzą zbytnie oczekiwania: "To na pewno nie będzie propozycja, która całkowicie spełni nasze postulaty. Ale taka jest natura negocjacji: najpierw wyśrubowuje się żądania po to, aby potem móc choć w części je zrealizować".

Polska wystąpiła do USA o dostawy broni rozłożone na wiele lat i warte nawet kilkanaście miliardów dolarów. Amerykanie nie są gotowi na tak duże obciążenia finansowe. Obawiają się też, że jeśli z budową bazy będzie powiązany zbyt daleko idący program wsparcia polskiego wojska, to sprowokuje to Rosję do nowego wyścigu zbrojeń.

Do szukania kompromisu skłania też polskich negocjatorów wczorajsza zapowiedź premiera Czech Mirka Topolanka, że już w środę, podczas wizyty w amerykańskiej stolicy ogłosi zakończenie rokowań w sprawie budowy pod Pragą amerykańskiego radaru mającego współpracować z bazą w Polsce. Czesi nie wystąpili do Waszyngtonu o pomoc wojskową. Jednak jak przyznaje sam Topolanek, jeśli Warszawa nie przystanie na instalację amerykańskich silosów, także w Czechach budowa radaru nie będzie możliwa. Już teraz przeciwna temu projektowi jest przytłaczającą większość czeskiego społeczeństwa, a w praskim parlamencie rząd ma tylko minimalną większość - czytamy w "Dzienniku".

Źródło Dziennik

tell a friend :: comments 0


Monday, February 25 2008

Władze polsko-ukraińskiego pogranicza apelują do prezydentów

Posted by reporter on 2008-02-25 19:55:00 CET

Władze samorządowe polskich i ukraińskich miejscowości przygranicznych zaapelowały do prezydentów obu państw o polepszenie warunków przekraczania wspólnej granicy i uregulowanie zasad wydawania wiz dla obywateli Ukrainy - podało biuro prasowe rady miejskiej Lwowa.


Do spotkania samorządowców doszło na ukraińsko-polskim przejściu granicznym Szeginie-Medyka. Przyjechali tam przedstawiciele Lwowa, Drohobycza, Truskawca i Mościsk ze strony ukraińskiej oraz reprezentacja strony polskiej z Jarosławia, Przemyśla, Lubaczowa, Radymna i Ustrzyk Dolnych.

W apelu, adresowanym także do ministerstw spraw zagranicznych w Kijowie i Warszawie, polscy i ukraińscy samorządowcy proszą o modernizację istniejących przejść granicznych i zbudowanie nowych, dodatkowych przejść: Malhowice-Niżankowice i Mszaniec-Bystre.

W trakcie spotkania mówiono o konieczności utworzenia dodatkowych punktów konsularnych RP w miastach Ukrainy zachodniej, które odciążyłyby przepełnione konsulaty we Lwowie i Łucku. Starania o otwarcie polskiego konsulatu prowadzi obecnie Tarnopol.

Polskie placówki dyplomatyczne przyjęłyby u siebie również władze Winnicy i Iwano-Frankiwska (d. Stanisławów).

Podobna sytuacja panuje w Żytomierzu: o otwarcie konsulatu RP w tym mieście zaapelowała na początku lutego miejscowa Polonia. Jej przedstawiciele podkreślili, że prawie 50-tysięczna społeczność polska Żytomierszczyzny zmuszona jest do uzyskiwania wiz w oddalonym o ponad 250 km Łucku.

Od grudnia, kiedy Polska weszła do strefy Schengen, Warszawa zaostrzyła zasady wydawania wiz dla obywateli Ukrainy. Zamiast bezpłatnych i wielorazowych wiz muszą oni dziś płacić za nie 35 euro i mają prawo tylko do jednokrotnego przekroczenia granicy.

Uderzyło to nie tylko w tzw. mrówki, czyli osoby zajmujące się przemytem do Polski ukraińskiego alkoholu i papierosów. Z powodu nowych przepisów cierpią obywatele Ukrainy związani z Polską więzami rodzinnymi i sentymentalnymi. Szacuje się, że na Ukrainie mieszka ok. 300 tysięcy osób narodowości polskiej.

tell a friend :: comments 0


"Rzeka" papierosów na granicy

Posted by reporter on 2008-02-25 19:52:14 CET

W dni powszednie, a szczególnie w weekend, funkcjonariusze Straży Granicznej ujawniają w dalszym ciągu znaczne ilości papierosów pochodzących z przemytu. Warto również zaznaczyć, że po chwilowym spadku ruchu granicznego na początku 2008 roku, liczba osób odprawianych obecnie, na trzech lądowych przejściach Podkarpacia, sięga już 31 tysięcy osób na dobę.


Dla przykładu, w p.g. w Medyce, odprawiono w sobotę (23-02) - łącznie 18 tysięcy osób w ciągu doby, w tym 15 tysięcy obywateli Polski, a jedynie 3 tysiące ob. Ukrainy.

W sobotę (23 lutego) o godzinie 2.40, w trakcie kontroli składu pociągu towarowego na wjazd z Ukrainy do Polski, kontrolerzy z Placówki SG w Medyce, ujawnili ukryte w skrytkach konstrukcyjnych platform wagonów 960 paczek papierosów pochodzących z przemytu. Kontrabandę oszacowano na prawie 8 tysięcy złotych. Do ukrytych papierosów żaden z ukraińskich maszynistów składu pociągu towarowego się nie przyznał. Papierosy przekazano do Oddziału Celnego w Medyce.

Również kontrola funkcjonariuszy o godzinie 4.40 elektrowozu jadącego z Ukrainy do Polski, dała rezultat w ujawnieniu w skrytkach konstrukcyjnych 440 paczek papierosów oszacowanych na 3.542 złotych. w tym przypadku do przemytu przyznało się dwóch ukraińskich maszynistów. Papierosy uległy przepadkowi na rzecz Skarbu Państwa, a w stosunku do maszynistów wszczęte zostało postępowanie karno - skarbowe. Na przejściu granicznym w Korczowej, kierowca tira wjeżdżającego z Ukrainy do Polski miał ukryte w kabinie 200 paczek papierosów. Inny kierowca samochodu ciężarowego schował w naczepie 320 paczek papierosów o wartości ponad 2,5 tysiąca złotych. Natomiast, na pieszym przejściu w Medyce, tuż przy siatce ogrodzeniowej, funkcjonariusz Straży Granicznej ujawnił porzucone torby pełne papierosów. Kontrabandę, do której nikt z podróżnych się nie przyznał, oszacowano na 2 tysiące złotych.

tell a friend :: comments 0


"Polska i Ukraina zorganizują bardzo dobre mistrzostwa"

Posted by reporter on 2008-02-25 19:50:15 CET

Jeżeli rzetelnie przepracujemy najbliższe cztery i pół roku, to Polska i Ukraina zorganizują bardzo dobre mistrzostwa - powiedział Marcin Herra, prezes spółki PL 2012 podczas roboczej wizyty w Poznaniu.


Przyjazd do stolicy Wielkopolski to jedno z pierwszych spotkań Marcina Herry, prezesa spółki PL 2012 koordynującej przygotowań do piłkarskich mistrzostw Europy. Herra wizytował m.in. Stadion Miejski, który będzie jedną z aren Euro 2012. Zapoznał się z obecnie istniejąca infrastruktura i planami jego przebudowy.

"Cieszę się, że mogłem złożyć wizytę na stadionie, który słynie z bardzo dobrej sportowej atmosfery. Stadion jest najważniejszym elementem w kontekście imprezy sportowej" - powiedział Herra. Szef spółki PL 2012 jest przekonany, że Polska i Ukraina zdążą odpowiednio przygotować się do piłkarskiego święta w 2012 roku. "Jeżeli rzetelnie przepracujemy najbliższe cztery i pół roku, to Polska i Ukraina zorganizują bardzo dobre mistrzostwa. To będzie impreza, która zakończy się dużym sukcesem" - podkreślił.

"Musimy pamiętać jednak, że każdy spektakularny sukces jest poprzedzony wieloma nie spektakularnymi działaniami. Podobnie jak w sporcie, gdzie każda strzelona bramka w meczu, to tysiące godzin spędzonych na siłowni i treningu. Dobra cechą Polaków jest to, że w trudnych momentach potrafimy się zmobilizować i wierzę, że i teraz tak będzie. Jednak ta mobilizacja nie może być krótkotrwała, ale musi jej starczyć na cztery i pół roku" - tłumaczył.

Herra dodał również, że bardzo ważna przy przygotowaniach będzie ścisła współpraca pomiędzy wszystkimi podmiotami, które zaangażowane są w organizację Euro 2012.

"Zbudowanie odpowiednich relacji i współpraca ze wszystkimi, którzy realizują wyzwanie polegające na przygotowaniu Polski do Euro 2012 - tak właśnie postrzegam koordynacyjną rolę spółki PL 2012" - podsumował.

tell a friend :: comments 0


Nowy zawodnik ŁKS

Posted by reporter on 2008-02-25 19:49:09 CET

Ukrainiec Kostiantyn Machnowskyj będzie trzecim bramkarzem w kadrze Łódzkiego Klubu Sportowego na rundę wiosenną sezonu 2007/08 Orange Ekstraklasy.

19-letni golkiper został wypożyczony do końca czerwca z Piotrcovii Piotrków Trybunalski.

tell a friend :: comments 0


Córki Alaksandra Kazulina - Olga i Julia - przystąpiły do głodówki w ramach protestu wobec niewypuszczenia ich ojca z zakładu karnego na pogrzeb zmarłej w sobotę jego żony Iriny.

Posted by reporter on 2008-02-25 19:46:28 CET

Będziemy prowadzić głodówkę dopóki nie zostanie wypuszczony nasz ojciec - poinformowały. - Wysłaliśmy list do prezydenta Białorusi Alaksandra Łukaszenki, w którym - jako człowieka i jako prezydenta - prosimy o zwolnienie taty - dodały.


Pogrzeb zmarłej w sobotę wieczorem Iriny Kazuliny zapowiadano z początku na poniedziałek. W związku z oczekiwaniem na zwolnienie opozycjonisty z kolonii karnej, jego córki nie potrafiły powiedzieć, kiedy uroczystości się odbędą. Na godzinę 18.00 zaplanowano jednak w centrum Mińska manifestację ku czci pamięci zmarłej. Uczestnicy zamierzają przynieść portrety Kazuliny, kwiaty i świece.

Tymczasem, jak podał portal "Biełorusskije Nowosti", naczelnik zakładu karnego w Witebsku, w którym przebywa Kazulin, Witalij Ahnistikou poinformował organy ochrony prawa, że nie zamierza udzielać osadzonemu żadnego krótkoterminowego zwolnienia. Zaznaczył przy tym, że zmieni decyzję, jeśli otrzyma odpowiednie rozporządzenie z Mińska.

Alaksandr Kazulin, lider Białoruskiej Partii Socjaldemokratycznej "Hramada", odbywa karę 5,5 roku pozbawienia wolności za poprowadzenie opozycyjnej demonstracji po wyborach prezydenckich z 2006 roku, w których zdobywając ponad 80 proc. głosów zwyciężył Alaksandr Łukaszenka. Kazulin także startował w tych wyborach.

Gdy dowiedział się o śmierci żony, a władze nie udzieliły mu zwolnienia okolicznościowego, rozpoczął strajk głodowy.

tell a friend :: comments 0


Rosjanie zagłosują nawet na plaży w Egipcie

Posted by reporter on 2008-02-25 19:44:23 CET



Rosyjskie władze robią wszystko, aby frekwencja w wyborach prezydenckich 2 marca była wysoka. Głosować będą mogli nawet rosyjscy turyści w Egipcie, nie wyjeżdżając z popularnych kurortów.

W mieście Szarm el-Szejk będzie można głosować w jednym z miejscowych hoteli. Zaś w Hurgadzie punkt wyborczy zostanie utworzony w miejscowym centrum turystycznym.

W tych miejscowościach Rosjanie posiadający odpowiednie zaświadczenia będą mogli głosować przedterminowo 28 lutego. Dzień później będą mogli głosować w dwóch największych miastach Egiptu - Kairze i Aleksandrii. Egipt jest jednym z ulubionych miejsc odpoczynku Rosjan. W ostatnich latach odpoczywało w tym kraju mniej więcej po milion rosyjskich turystów. W wielu hotelach język rosyjski dominuje.

tell a friend :: comments 0


W marcu odbędzie się Pierwszy lwowski slam poetycki

Posted by reporter on 2008-02-25 19:38:24 CET

29 marca we Lwowie w Muzeum Idei odbędzie się Pierwszy lwowski slam poetycki. Na razie już zagłosowało 12 osób. O tym dziś, 25 lutego, poinformował organizator i kurator imprezy Anatol Kukuła.


„Lwowski slam poetycki będzie podobny nie tyle do literackich czytań, ile do przestawienia teatralnego. Udział w nim wezmą uczestnicy i zwycięzcy innych slamów, wśród których będą Pawło Korobczuk oraz Artem Koliżaka. Geografia uczestników, którzy będą uczestniczyć w tym slamie jest dość obszerna: Chmielnicki, Kijów, Lwów, Łuck, Charków, Donieck, być może także Czerniowce”, - zaznaczył Anatol Kukuła.

Według niego, w Pierwszym lwowskim slamie poetyckim udział weźmie nie więcej, niż 20 osób.


Slam poetycki to skrzyżowanie poezji i performance'u, swoisty festiwal słowa mówionego, podczas którego używanie jakichkolwiek rekwizytów, bądź instrumentów jest zabronione. Jury wybierane jest z publiczności, każdy uczestnik ma 3 minuty na zaprezentowanie swojego utworu, a zwycięzcy otrzymują nagrody pieniężne (Wikipedia)


Źródło

tell a friend :: comments 0


We Lwowie wystartuje festiwal “Dni filmów dokumentarnych o prawach człowieka”

Posted by reporter on 2008-02-25 19:36:32 CET

20 lutego - 4 marca we Lwowie odbędą się „Dni filmów dokumentarnych o prawach człowieka”. Zwycięzcy IV Festiwalu Międzynarodowego „Dni filmów dokumentarnych o prawach człowieka” otrzymał w ubiegłym roku nagrodę w Kijowie. Po wyznaczeniu zwycięzców pojechaliśmy po wielu miastach Ukrainy, aby pokazać najlepsze filmy festiwalu. To festiwal wędrujący”, - powiedział pracownik Katedry Teorii i Historii Państwa i Prawa Lwowskiego Uniwersytetu Państwowego Spraw Wewnętrznych Rusłan Topołewskyj dziś, 25 lutego, podczas konferencji prasowej.


Organizatorem festiwalu jest organizacja społeczna „Centrum współczesnych technologii informacyjnych oraz sztuki wizualnej”.

„Lwów - to ostatnie miasto, w którym wyświetlamy filmy. Wcześniej byliśmy w Charkowie, Dniepropietrowsku, Krzywym Rogu, Doniecku. 28 marca - 4 kwietnia w Kijowie odbędzie się już piąty festiwal”, - dodał on.

Festiwal we Lwowie rozpocznie się 29 lutego w Muzeum Idei o godz. 17.00 wyświetleniem filmów „Idiota” oraz „Doświadczenie krzyża”, które zyskały nagrody festiwalu. 1 marca w Organizacji Miejskiej „Opora” przy ul. Chopina 4 można będzie obejrzeć filmy „20 lat po Czarnobylu” oraz „Bracia lasu. Litewski rozłam”. Seanse rozpoczną się o godz. 17.00.

2 marca w ośrodku „Opory” odbędzie się wyświetlenie filmów „Pod otwartym niebem”, „Dlaczego biały ptak jest z czarnym znakiem”, „Skazani na przeżycie”.

3 marca na Uniwersytecie Narodowym im. Iwana Franki we Lwowie o godz. 18.00 można będzie obejrzeć filmy „Liza” oraz „Moje sny zawsze się sprawdzają”.

4 marca na Ukraińskim Uniwersytecie Katolickim o godz. 16.00 będzie okazja obejrzeć dwa filmy - „Tajemnica Wileńskiego getta” oraz „Wolność albo śmierć”.

Źródło

tell a friend :: comments 0


W Umowie o małym ruchu granicznym pozostał do uzgodnienia jeden punkt

Posted by reporter on 2008-02-25 19:35:04 CET

25 lutego, w Lwowskiej Obwodowej Administracji Państwowej odbyła się narada, poświęcona reżimu wizowemu oraz Umowie o małym ruchu granicznym, w której udział wzięli mieszkańcy rejonów przygranicznych obwodu lwowskiego. Zastępca przewodniczącego Obwodowej Administracji Państwowej Taras Batenko poinformował, że dziś miało miejsce spotkanie z zastępcą ministra spraw zagranicznych RP Janem Borkowskim, podczas którego strony doszły do porozumienia w sprawie tego, że szerokość pasa granicznego będzie stanowić 50 kilometrów i że prawo korzystania z uproszczonego systemu przekroczenia granicy będą mieć mieszkańcy tych miejscowości, których terytorium w całości znajduje się w granicach pasa granicznego.

Taras Batenko podkreślił również, że w ukraińsko-polskim porozumieniu pozostał do uzgodnienia tylko jeden punkt - o porządku odszkodowań wydatków, związanych z korzystaniem z usług medycznych uczestnikom miejscowego ruchu granicznego na terytorium państwa drugiej strony negocjującej.

Zastępca przewodniczącego Lwowskiej Obwodowej Administracji Państwowej Zinon Kotyk zwrócił się do mieszkańców strefy przygranicznej obwodu lwowskiego z prośbą o wyrozumiałe traktowanie sytuacji, która powstała. On zapewnił, że Lwowska Obwodowa Administracja Państwowa robi wszystko, aby rozwiązać ten problem.

„Na dzień dzisiejszy rozwiązanie problemu, związanego z uchwaleniem ukraińsko-polskiej umowy międzyrządowej przebywa na końcowym etapie. Prosimy w należyty sposób ocenić sytuacje oraz nie zaostrzać jej, stosując siłę. Będziemy informować o etapach podpisania umowy”, - powiedział Zenon Kotyk, zwracając się do mieszkańców strefy przygranicznej. Zinon Kotyk także podkreślił konieczność opracowania programu ogólnopaństwowego w sprawie aktywizacji procesów rozwoju gospodarczego terytoriów przygranicznych.


Narada odbyła się z udziałem zastępców przewodniczącego Obwodowej Administracji Państwowej Zinona Kotyka oraz Tarasa Batenki, zastępcy Lwowskiej Rady Obwodowej Łewa Zacharczyszyna, przedstawiciela MSZ Ukrainy we Lwowie Ihora Dowhaniuka, kierowników rejonowych administracji państwowych Mościsk, Jaworowa, Żółkwi, Starego Sambora.


Źródło


tell a friend :: comments 0


Blok Nasza Ukraina - Ludowa Samoobrona przygotowuje się do przedterminowych wyborów

Posted by reporter on 2008-02-25 19:33:35 CET

Lider frakcji Naszej Ukrainy - Ludowej Samoobrony Wjaczesław Kyryłenko ma wątpliwości co do efektywności dzisiejszego okrągłego stołu w nie wyklucza dalszych rund negocjacji, a także przedterminowych wyborów parlamentarnych.


„Proszę bardzo, będziemy podejmować decyzję: albo przyszliśmy zademonstrować chęć wzajemnego porozumienia, albo zadeklarować polityczne platformy swoich sił politycznych”.

„Licznik został już włączony z 13 lutego, - przypomniał Kyryłenko, - W tym czasie zaktualizujemy … nasz obecny program przedwyborczy, porozmawiamy w naszej koalicji na ten temat i, myślę, że przygotujemy się do tego, że będziemy mieć nie 227 głosów, a więcej”, - powiedział lider frakcji Naszej Ukrainy - Ludowej Samoobrony .

Źródło



tell a friend :: comments 0


Komunistyczna Partia Ukrainy nie widzi możliwości rozpoczęcia pracy w Radzie Najwyższej

Posted by reporter on 2008-02-25 19:32:02 CET

Komunistyczna Partia Ukrainy nie widzi możliwości rozpoczęcia pracy w Radzie Najwyższej, ponieważ polityczna umowa nie rozwiązuje problemów, które powstały.

Adam Martyniuk przypomniał, że frakcja Komunistycznej Partii Ukrainy proponuje w najbliższym czasie zorganizować referendum co do NATO. Poseł podkreślił, że frakcja komunistów proponuje uchwalić projekty ustaw, dotyczących zwrotu na własność państwa majętności głównych branży gospodarstwa narodowego, proklamacji Ukrainy krajem pozablokowym, przedłużenia moratorium na sprzedaż ziemi o przeznaczeniu rolniczym, a także unieważnienia zakazu kary śmierci.

Adam Martyniuk zaznaczył, że w zaproponowanej umowie politycznej przewidziano, mianowicie, iż wszystkie 5 frakcji zobowiązują się wykonywać umowę koalicyjną, podpisaną przez Blok Julii Tymoszenko oraz Naszą Ukrainę - Ludową Samoobronę. Przedstawiciel Komunistycznej Partii Ukrainy uważa ten fakt dziwnym, gdyż umowę podpisały tylko dwie siły polityczne.

Źródło

tell a friend :: comments 0


25 lutego 1948 r. władze komunistyczne powołały Powszechną Organizację "Służba Polsce".

Posted by reporter on 2008-02-25 14:50:11 CET

Miała ona charakter paramilitarny i prowadziła wśród młodzieży obowiązkowe przysposobienie zawodowe oraz wojskowe, a także indoktrynację ideologiczną. Wykorzystywani do prostych i ciężkich prac "junacy" zapewniali państwu armię prawie bezpłatnej siły roboczej.


Powszechna Organizacja "Służba Polsce" utworzona została przez władze komunistyczne 25 lutego 1948 r. na podstawie ustawy o powszechnym obowiązku przysposobienia zawodowego, wychowania fizycznego i przysposobienia wojskowego młodzieży.

Zakres jej działań obejmował młodzież pomiędzy 16 a 21 rokiem życia. Do zadań utworzonej organizacji należało m.in. wojskowe szkolenie młodzieży, organizacja prac na wielkich budowach przemysłowych i w rolnictwie, a także indoktrynacja ideologiczna.
Strukturę organizacyjną "Służby Polsce" tworzyły komendy wojewódzkie, powiatowe, miejskie i gminne. Hufce zajmowały się organizowaniem w poszczególnych miejscowościach szkoleń, prowadzeniem działalności kulturalno-oświatowej i sportowej. Prowadziły także werbunek do szkół przysposobienia zawodowego.

"Służba Polsce" zbudowana została w oparciu o zasady wojskowe i przy wsparciu oddelegowanej do niej kadry oficerskiej. Patronat nad nią objęło Ministerstwo Obrony Narodowej. Pierwszym komendantem głównym "Służby Polsce" został płk Edward Braniewski. W praktyce jednak organizacja kierowana była przez aparat PZPR i ZMP.

Pierwsze brygady "Służby Polsce" ruszyły do pracy 1 maja 1948 r. Ich członkowie mieli specjalne mundury i obowiązywała ich dyscyplina wojskowa. Wykorzystywani do prostych i ciężkich prac "junacy" zapewniali państwu armię prawie bezpłatnej siły roboczej. Młodzież pracowała w brygadach bez wynagrodzenia. Państwo gwarantowało jedynie wyżywienie, zakwaterowanie i umundurowanie.

W 1949 r. działania "Służby Polsce" obejmowały ok. 1,2 mln osób.

Brygady "Służby Polsce'" pracowały m.in. przy budowie Nowej Huty, odbudowie Warszawy, osuszaniu Żuław, a także w Państwowych Gospodarstwach Rolnych.

Do specjalnych brygad "Służby Polsce", tzw. nadkontyngentowych, pracujących w bardzo ciężkich warunkach w kopalniach i kamieniołomach, reżim komunistyczny wcielał młodzież, której nastawienie polityczne uznawał za wrogie wobec "władzy ludowej".

Prof. Wojciech Roszkowski opisując okoliczności powołania "Służby Polsce" zwracał uwagę na to, iż: "Przymus pracy i indoktrynacja polityczna w warunkach skoszarowania młodzieży miały być +szkołą+ nowych stosunków społecznych".

Powszechna Organizacja "Służba Polsce" rozwiązana została uchwałą Rady Ministrów 17 grudnia 1955 r.

tell a friend :: comments 0


Topolanek - w czasie wizyty w Waszyngtonie dojdzie do sfinalizowania umowy o tarczy antyrakietowej

Posted by reporter on 2008-02-25 14:46:26 CET

Doszliśmy do etapu, na którym jesteśmy w stanie zakończyć rozmowy podczas mojej wizyty w USA - poinformował premier.


Czeskie media spekulują, że do podpisania umowy o umieszczeniu elementów tarczy antyrakietowej w Europie może dojść na szczycie NATO w kwietniu w Bukareszcie. Czesi podkreślają jednak niezdecydowanie i "lawirowanie" Polski w tej sprawie. W ramach tarczy antyrakietowej USA chcą umieścić w Czechach bazę radarową, a w Polsce - 10 rakiet przechwytujących.

tell a friend :: comments 0


Neonaziści z Żywca staną przed sądem

Posted by reporter on 2008-02-25 14:44:36 CET

Za propagowanie ustroju faszystowskiego i nawoływanie do nienawiści na tle różnic narodowościowych stanie przed sądem dwóch młodych mieszkańców Żywiecczyzny - poinformowała bielska prokuratura okręgowa.


Oskarżeni mają 18 i 20 lat. Według Prokuratury Rejonowej w Żywcu Gabriel P. naklejał na mostach i przystankach nalepki o treści faszystowskiej i antyżydowskiej. Paweł B. robił to także w halach produkcyjnych jednej z żywieckich firm. Młodym neonazistom grozi kara do dwóch lat więzienia.

Obaj oskarżeni zostali zatrzymani przez policję w październiku ubiegłego roku. Mieszkają w Żywcu i Wieprzu. Policjanci po zatrzymaniu przypomnieli, że w połowie września na ścianach budynków i przejściu podziemnym przy żywieckim dworcu kolejowym nieznani sprawcy namalowali symbole faszystowskie.

tell a friend :: comments 0


Szwecja przeprasza za "nazistowski Katyń"

Posted by reporter on 2008-02-25 14:42:16 CET

Największy dziennik szwedzki "Dagens Nyheter" zamieścił sprostowanie zamieszczonego w niedzielnym wydaniu stwierdzenia, iż zbrodnia katyńska była dziełem nazistów.

W sprostowaniu redakcja podaje, iż w krótkim opisie nominowanego do Oscara filmu "Katyń" Andrzeja Wajdy "przytrafił się niestety błąd. To Stalin, przywódca Związku Radzieckiego, był tym, który zarządził masakrę polskich oficerów w Katyniu w 1940 roku."

Ukazanie się w "Dagens Nyheter" nieprawdziwej informacji można złożyć na karb ignorancji i nierzetelności jednej osoby, a nie złej woli redakcji. W tym samym bowiem dzienniku, kilka dni wcześniej - 15 lutego ukazał się dłuższy tekst prezentujący film Wajdy, po jego projekcji na festiwalu w Berlinie. Tekst ten w sposób prawidłowy relacjonuje treść filmu, stwierdzając m.in. iż pokazuje on: "Jak na rozkaz Stalina mordowano strzałami w tył głowy polskich oficerów, a w ostatnich scenach jak przy pomocy maszyn zasypywano ziemią ich masowe groby".

W związku z opublikowaniem sprostowania, ambasada RP w Sztokholmie zrezygnowała z zapowiadanej interwencji w sprawie niedzielnej publikacji.

tell a friend :: comments 0


Lwowscy malarze Kaufman i Sawczenko wezmą udział w Lviv Fashion Week

Posted by admin on 2008-02-25 14:07:47 CET

8-9 marca po raz pierwszy odbędzie się Lviv Fashion Week/Lwowski Tydzień Mody w centrum wystawowym „LEMBERG”. W hali przed podium malarze Włodko Kaufman i Serhij Sawczenko zaprezentują zwiedzającym swój konceptualny projekt „Pole’. O tym dziś, 25 lutego, powiedziała podczas konferencji prasowej jedna z organizatorów Lviv Fashion Week Wałentyna Syneńka.

Według niej, projekt będzie mieć dość duże rozmiary - 5 x 7 metrów. „Projekt ma symboliczna nazwę „Pole”, gdyż ma na celu pokazać zwyrodniały instynkt konsumpcyjny. Główna idei polega na tym, iż należy wyrwać się z tego konsumpcyjnego kręgu i częściej wybierać pokarm duchowy. Taki, jakim jest Lviv FAshion Week”, - zaznaczyła Wałentyna Syneńka.

Źródło

tell a friend :: comments 0


Pierwszy Lviv Fashion Week potrwa dwa dni

Posted by admin on 2008-02-25 14:06:44 CET

8 oraz 9 marca tego roku odbędzie się pierwszy Lviv Fashion Week/Lwowski Tydzień Mody. Kolekcje będą prezentowane w dwa etapy: najpierw młodzi projektanci, później - renomowani. O tym dziś, 25 lutego, powiedział podczas konferencji prasowej przewodniczący komitetu organizacyjnego Lviv Fashion Week Petro Nesterenko-Łańko.

„Lwowski Tydzień Mody - to nowy projekt o formacie międzynarodowym, skierowany na współpracę ze znanymi projektantami krajów Europy Wschodniej i Południowej. Lviv Fashion Week będzie odbywać się dwa razy w roku - wiosną i jesienią”, - zaznaczył Petro Nesterenko-Łańko.

Jak wynika z jego słów, na podium o długości 43 metry swoje kolekcje zaprezentują projektanci z Białorusi, Mołdawii, Polski, Rosji, Rumunii, Serbii, Słowacji, Słowenii, Węgier, Chorwacji, krajów bałtyckich oraz Ukrainy.

Jak zapewnili organizatorzy, w sobotę Tydzień Mody rozpocznie się o godz. 16.00 i potrwa do godz. 22.00, w niedzielę kolekcje będą prezentowane od godz. 15.00 do godz. 21.00. Każdego dnia wszyscy chętni będą mieli okazję obejrzeć zarówno kolekcje młodych projektantów, jak i po cztery prezentacje odzieży od renomowanych mistrzów.

Cena karnetu jednodniowego (wszystkie prezentacje) - 120-130 hrywien.

Lviv Fashion Week został stworzony na podstawie poprzedniego projektu „Halickie sezony mody Fashion line”, który zmienił nazwę i format. Dziś jest to nowy projekt, którego cel - to prezentacja Lwowa jako centrum mody w regionie wschodnioeuropejskim, a główny pomysł - wsparcie młodych projektantów.


Źródło

tell a friend :: comments 0


Na granicy ukraińsko-polskiej udaremniono przemyt produkcji mięsnej

Posted by reporter on 2008-02-25 12:48:03 CET

Pracownicy Zachodniego Regionalnego Urzędu Celnego w ubiegły weekend udaremnili przemyt 4 288 kg produkcji mięsnej o łącznej wartości 60 tys. hrywien

Przez przejście graniczne Rawa Ruska - Hrebenne własnymi samochodami jechało na Ukrainę dwóch obywateli Ukrainy oraz dwóch obywateli RP. Wszyscy czterej wybrali uproszczony pas kontroli (tak zwany "zielony korytarz"), więc automatycznie zaświadczyli, że nie mają nic do oclenia. Ale pracownicy punktu celnego podczas odprawy celnej ujawnili w pomieszczeniach pasażerskich i bagażnikach samochodów 4 288 kg różnego rodzaju produkcji mięsnej.

Zgodnie z art. 339 Kodeksu Karnego Ukrainy sporządzono protokoły o łamaniu przepisów celnych. Produkcję mięsną o łącznej wartości 60 tys. hrywien wyłączono

Źródło

tell a friend :: comments 0


Sekretariat Prezydenta wie, kto jest zainteresowany blokowaniem parlamentu

Posted by reporter on 2008-02-25 12:46:48 CET

Zastępca Przewodniczącego Sekretariatu Prezydenta Ukrainy - przedstawiciel Prezydenta w Radzie Najwyższej Oksana Slusarenko nie wyklucza, że w dalszym blokowaniu działalności parlamentu może być zainteresowana nie tylko mniejszość, ale także części koalicji - frakcja Bloku Julii Tymoszenko.

Jej zdaniem, wysiłki większości, których ona dołożyła w celu rozwiązania sytuacji w Radzie Najwyższej nie są do końca przekonujące, co daje podstawy przypuścić, iż istnieją ukryte motywy takiej „wątłej aktywności”. „Na porządku dziennym parlamentu - przyjęcie ważnych dla państwa projektów ustaw. Niektórzy z nich wywołują, skromnie mówiąc, powściągliwy optymizm wewnątrz Bloku Julii Tymoszenko. Przede wszystkim jest to Ustawa „O gabinecie Ministrów”, którego zaproponowana redakcja wiadomo dlaczego nie zadowala tę siłę polityczną.

Jednak, według O. Slusarenko, Ustawa o Gabinecie Ministrów powinna koniecznie być uchwalona, co jest przewidziane w aktualnej umowie konstytucyjnej. Uchwalenie tego dokumentu nie powinno przeszkodzić uchwaleniu pozostałych ustawodawczych aktów, przede wszystkim, wniesieniu zmian do budżetu państwowego na ten rok i uchyleniu nietykalność poselskiej.

Zastępca Przewodniczącego Sekretariatu Prezydenta także przypuściła, ze nieaktywna Rada Najwyższa z politycznego punktu widzenia odpowiada Bloku Julii Tymoszenko: liderka bloku jesz szefową rządu, zatwierdzenie programu działalności Gabinetu Ministrów przesuwa się na nieokreśloną perspektywę, w razie ewentualnego rozwiązania Rady Najwyższej wszyscy ministrowie pozostają na swoich stanowiskach, a sama siła polityczna liczy na wzrost popularności podczas wyborów. Według O. Slusarenko, taka logika Bloku Julii Tymoszenko chowa się za działalnością opozycji.

„Blok Julii Tymoszenko, jak i cała koalicja musi zrozumieć, że pewna część odpowiedzialności za blokowanie działalności Rady Najwyższej leży na nim. Taka sytuacja powinna stymulować szukanie efektywnych leków przeciwko paraliżowi parlamentarnemu. Już się nie da nadal tak czynić i starać się pokazywać, że chaos w ścianach Rady znajduje się w interesach opozycji”, - podkreśliła zastępca przewodniczącego Sekretariatu Prezydenta.

Źródło

tell a friend :: comments 0


Tegoroczne wybory będą farsą ?

Posted by reporter on 2008-02-25 12:44:59 CET

Białoruska opozycja twierdzi, że tegoroczne wybory parlamentarne w tym kraju będą farsą. Centralna Komisja Wyborcza uzgodniła termin na 28 września. Prezydent zapowiedział, że oficjalnie potwierdzi tę datę na początku lipca.

W lipcu powinna rozpocząć się kampania wyborcza. Tymczasem lider opozycji, Aleksander Milinkiewicz uważa, że wyborów w rozumieniu zachodniej demokracji w ogóle nie będzie. Dla opozycji będzie to po prostu okazja swobodniejszego głoszenia poglądów i dotarcia do ludzi.

Lider ruchu "Za Wolność" jest przekonany, że jeden, może dwóch kandydatów opozycji ma szansę zdobycia mandatu w parlamencie. Jego zdaniem białoruskie władze pozwolą na to, by państwa Zachody uznały ważność wyborów. Aleksander Milinkiewicz podkreślił, że każdy opozycjonista w parlamencie zwiększa szanse pojawienia się głosu partii alternatywnych w mediach.

tell a friend :: comments 0


Po zniesieniu granic rośnie handel przygraniczny

Posted by reporter on 2008-02-25 12:44:02 CET

Po rozszerzeniu strefy Schengen znacznie zaktywizowała się przygraniczna wymiana handlowa między Polską a Litwą.

Litewska prasa donosi, że Polacy kupują na Litwie benzynę, która jest średnio o 60-80 groszy na litrze tańsza. Kupują też litewski ser i czarny chleb. Z kolei Litwini jadą do Polski po tańsze materiały budowlane, wyroby mięsne i towary gospodarstwa domowego.

Do sklepów w przygranicznym miasteczku Mariampol codziennie przyjeżdża kilkudziesięciu obywateli Polski. Mieszkańcy Suwałk mówią że tak dobry sklep jak w litewskim Mariampolu jest dopiero w Warszawie. Zdarza się także, że niektóre polskie towary na Litwie są tańsze niż w Polsce. Z Mariampola do Suwałk jest zaledwie 50 km. Teraz, kiedy państwową granicę przekracza się nawet nie zmniejszając szybkości auta - Litwini również często jadą do Polski na zakupy. Twierdzą, że jest tam większy wybór obuwia, konfekcji damskiej i zabawek dla dzieci. W niektórych polskich sklepach pojawiły się już informacje handlowe i ulotki po litewsku.

tell a friend :: comments 0


Na Wzgórzu Sławy we Lwowie zorganizowano kolejny akt wandalizmu

Posted by reporter on 2008-02-25 11:09:04 CET

W nocy z 22 na 23 lutego na cmentarzu wojskowym „Wzgórze Sławy” przy ul. Pasicznej we Lwowie nieznane osoby zniszczyły girlandę z brązu, umieszczoną w pobliżu grobów Bohaterów Związku Radzieckiego.

„Ten umyślny akt wandalizmu inaczej potraktować nie możemy. Jeszcze wczoraj girlanda nie była uszkodzona, a dziś podczas ceremonii złożenia wieńców na Wzgórzu Sławy ujawniliśmy zniszczone resztki zabytku memoriałowego, o czym poinformowaliśmy pracowników milicji. Jednocześnie zdajemy sobie sprawę z tego, że ten haniebny uczynek najprawdopodobniej nie będzie potępiony, zarówno jak i wszystkie poprzednie akty wandalizmu na Wzgórzu Sławy i na Monumencie Sławy we Lwowie”, - zaznaczył Ołeksandr Kałyniuk, pierwszy sekretarz Lwowskiego Komitetu Obwodowego Komunistycznej Partii Ukrainy Ołeksandr Kałyniuk.





Źródło

tell a friend :: comments 0


Rocznica zagłady Huty Pieniackiej

Posted by admin on 2008-02-25 10:15:09 CET

28 lutego br. minie 64. rocznica zagłady Huty Pieniackiej na Kresach Wschodnich II RP dokonanej przez ukraińską 14. Dywizję SS "Galizien". W niedzielę w Babicach koło Głubczyc, gdzie mieszkają pochodzący stamtąd Kresowianie, odbyły się uroczystości pod tablicą upamiętniającą te wydarzenia. Czy jednak można myśleć jeszcze o ukaraniu winnych tamtych zbrodni - zastanawia się Stanisław Wodyński*


W Hucie Pieniackiej zginęło ponad 1100 jej mieszkańców, uciekinierów z okolicznych wiosek, 20 ukrywających się tam Żydów i dwóch rannych partyzantów sowieckich. Ta zbrodnia ludobójstwa i okoliczność uczestniczenia w nim zorganizowanej formacji niemieckiej, w której służyli Ukraińcy zwerbowani do walki z Armią Czerwoną, spowodowała, że śledztwo, by ustalić sprawców zbrodni oraz pełną listę ofiar, rozpoczęło się w Polsce dopiero w drugiej połowie lat 80.

W 1988 r. prokurator Prokuratury Wojewódzkiej w Krakowie Włodzimierz Konarski apelował do osób, które coś na temat tych tragicznych wydarzeń wiedzą.

Ocalałem z rzezi...

Bardzo poruszyła mnie ta wiadomość. Należę do tych osób, które ocalały z rzezi przygotowanej Polakom, zamieszkującym tamte tereny przez hordy banderowskich oprawców - dlatego, że miały gdzie się ukryć i w porę to uczyniły. Mieszkałem z rodzicami w Pieniakach, miejscowości oddalonej o kilkanaście kilometrów od Huty Pieniackiej. Z powodu narastającego już od 1942 r. zagrożenia skrytobójczych morderstw, jakie były dokonywane najczęściej pod osłoną nocy na ludności polskiej, Polacy opuszczali miejsca zamieszkania. Chronili się przed nacjonalistami ukraińskimi w miastach i większych wiejskich skupiskach ludności polskiej. Ojciec mój pracował w administracji utworzonego przez Niemców na majątku Pieniaki (własność rodziny Cieńskich) na przymusowym zarządzie, ale mama z nami zamieszkała w Złoczowie. Byłem wtedy bardzo małym dzieckiem, ale moja (potem świadoma) pamięć chłonęła i utrwalała w sobie wszystko, co dotyczyło tamtych czasów.

Na apel krakowskiego prokuratora opublikowałem na łamach lokalnej gazety w styczniu 1989 r. list pt. "Ocalałem z rzezi zgotowanej Polakom". Opisałem tam moje kontakty z osobami, które w Hucie Pieniackiej utraciły najbliższych krewnych. Była to uczennica mojej mamy - pani Janina Inorowiczowa z domu Jarymkiewiczówna, której w Hucie Pieniackiej zamordowano 22-letniego brata Pawła i 19-letnią siostrę Annę. Podała mi nazwiska innych osób, które według niej w Hucie zostały zabite - mieszkańca Pieniak Tymerkiewicza, żonę i dzieci Jackowskiego, stolarza Jana Broszczakowskiego. Nieżyjąca dzisiaj pani Janina potwierdziła tragedię i mojej najbliższej rodziny - bestialskie zamordowanie siostry mojego ojca Wandy Wolaninowej z domu Wodyńskiej i jej małej córeczki. Zginął też z rąk ukraińskich opryszków jej mąż, mój wuj - kierownik pieniackiej gorzelni. Ciotka wraz z moją małą kuzyneczką została przez rozpasanych zbirów zapędzona do sadzawki, gdzie strzelano do nich z brzegu i nim zginęły, otrzymały wiele ran. Wuja zabito w gorzelni, wrzucając go do rozpalonego kotła.

Upominają się o pamięć

Początkowo beznadziejna sprawa ustalenia i pociągnięcia do odpowiedzialności sprawców zbrodni ludobójstwa nabrała rozgłosu po ujawnieniu latem 2002 r. faktu, że w Wielkiej Brytanii schroniło się wielu członków 14. Dywizji SS "Galizien". Ukryli swoją przestępczą przeszłość, uzyskali brytyjskie obywatelstwo i przez blisko 60 lat żyli w dobrobycie.

W podobnym czasie nawiązało ze mną kontakt Stowarzyszenie Upamiętnienia Ofiar Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów z Wrocławia, Fundacja im. św. Andrzeja Boboli, wydawca kwartalnika "Na Rubieży". Stowarzyszenie prowadzi benedyktyńską pracę zbierania dokumentacji dowodowej na temat zbrodni dokonanych na Kresach Wschodnich. Upomina się o pamięć ofiar. Oczekuje ustalenia sprawców i ich ukarania, jest strażnikiem prawd i faktów, często niewygodnych, przeszkadzających coraz to liczniejszym inicjatywom "pojednania", które chcą nie tyle wybaczyć, co zapomnieć! Bo, czy w martyrologii narodowej ma być tylko wyostrzona pamięć zbrodni dokonanych przez Niemców lub rodzimych antysemitów z niemieckiego podpuszczenia na obywatelach pochodzenia żydowskiego? A o obliczanych na 200 tys. istnień ludzkich ofiar eksterminacji ludności polskiej na Wschodzie ma się mówić z zakłopotaniem, ostrożnie, tak, aby nie urazić ukraińskiego sąsiada?


* Stanisław Wodyński - urodzony w Złoczowie, wychowany w Wadowicach - spędził na Opolszczyźnie 45 lat. Po skończeniu Państwowej Szkoły Medycznej był terapeutą w zakładzie psychiatrycznym w Branicach. Działacz Komitetów Obywatelskich oraz "Solidarności" Rolników Indywidualnych. Wieloletni samorządowiec: były wójt Branic oraz przez dwie kadencje członek zarządu powiatu głubczyckiego. Jednak jego największą dumą jest napisanie "Przewodnika kajakowego po Dniestrze".
[...]


Więcej informacji w serwisie Gazeta Wyborcza Opole

tell a friend :: comments 0


Studenci pomogą dzieciom z Ukrainy

Posted by admin on 2008-02-25 10:06:29 CET

Samorząd studencki Politechniki Rzeszowskiej organizuje charytatywną "Akcję wielkanocną" na rzecz dzieci z ośrodka w Załuczy na Ukrainie. Zabawki, koce, pościel, słodycze oraz odzież będzie można już od poniedziałku wrzucać do specjalnych koszy ustawionych na terenie uczelni.

W Dziecięcym Internacie w Załuczy na Ukrainie przebywają dzieci z chorobami popromiennymi, które są skutkiem katastrofy w Czarnobylu. Mieszka tam około 120 dzieci, m.in. z zespołem Downa oraz porażeniem mózgowym. Połowa z nich jest przykuta do łóżek. - Po udanej akcji mikołajkowej na Dom Dziecka w Żyznowie postanowiliśmy zorganizować kolejną zbiórkę. Tym razem pomoc chcemy skierować na Ukrainę, gdzie brakuje organizacji wspierających dzieci. O Załuczu opowiedział nam zaprzyjaźniony ksiądz i nie mieliśmy wątpliwości, że właśnie ten ośrodek chcemy wspomóc - mówi Wojciech Goclon z samorządu studenckiego Politechniki Rzeszowskiej.

Począwszy od poniedziałku 25 lutego, przez trzy tygodnie w każdym budynku oraz akademiku Politechniki Rzeszowskiej będzie można wrzucić do specjalnych koszy różne artykuły potrzebne ośrodkowi: pościel, koce, środki chemiczne, a także zabawki, ubrania, obuwie i słodycze dla dzieci.

Dodatkowo na początku marca pieniądze na ten cel wolontariusze będą zbierać podczas kwest na terenie politechniki oraz na ulicach miasta. Swoją pomoc zaproponował również Rzeszowski Bank Żywności, który podczas własnej zbiórki 7 i 8 marca odda studentom z Politechniki to, co uda się zebrać w trzech punktach. - Jeszcze na dobre nie wystartowaliśmy, a już mamy pierwsze pieniądze od sponsorów, za które kupimy pościel oraz środki czystości - cieszy się Goclon.

Jak podkreśla, wszystkie zebrane podczas akcji pieniądze zostaną wydane na miejscu, tak by na Ukrainę pojechały tylko dary rzeczowe. Studenci wierzą w hojność swoich kolegów, wykładowców oraz mieszkańców miasta, ale w dalszym ciągu poszukują firm, które pomogą im przetransportować dary do Załuczy.

Przebieg akcji

od 25 lutego do 14 marca - zbiórka darów na terenie Miasteczka Akademickiego Politechniki Rzeszowskiej

5 marca - zbiórka pieniędzy na terenie Politechniki Rzeszowskiej

6 marca - kwesta na terenie miasta

7-8 marca - zbiórka żywności wspólnie z Rzeszowskim Bankiem Żywności

14 marca - podsumowanie akcji


Źródło: Gazeta Wyborcza Rzeszów

tell a friend :: comments 0


Polsko-ukraińskie studia on-line

Posted by admin on 2008-02-25 10:05:25 CET

Boomu na internet ciąg dalszy. Od przyszłego roku zacznie działać pierwszy w Polsce i Europie wirtualny uniwersytet polsko-ukraiński. Będzie można na nim zdobyć magisterium i skończyć studia podyplomowe.

Tworzeniem uczelni zajmuje się Fundacja Młoda Demokracja z Lublina, która wspiera inicjatywy międzynarodowe z Unii Europejskiej i Ukrainy. Prace nad projektem trwają już przeszło cztery lata. W ciągu ostatnich dwóch latach w kursach on-line wzięło udział ponad dwa tysiące Ukraińców. Poszło na to 230 tys. euro z tzw. Norweskiego Mechanizmu Finansowego, źródła bezzwrotnej pomocy zagranicznej dla nowych państw członkowskich Unii Europejskiej. - Chcący odbyć szkolenie nie muszą mieć dostępu do internetu we własnym domu - zapewnia Paweł Bobołowicz, prezes Fundacji Młoda Demokracja.

Na Ukrainie już teraz działa 15 ośrodków fundacji, m.in. w Łucku, Doniecku i we Lwowie, w każdym jest punkt dostępu do internetu. Korzystają z nich mieszkańcy 44 ukraińskich miast. - Dotychczasowe szkolenia mają charakter podwyższania kwalifikacji, np. z zakresu administracji publicznej - tłumaczy Bobołowicz. Od początku 2009 r. ma się to zmienić.

Powstanie platforma internetowa, na której polskie i ukraińskie szkoły wyższe będą zamieszczały swoje materiały szkoleniowe. - Nie ukrywam, że będą to głównie uczelnie prowadzące kierunki humanistyczne - wyjaśnia Bobołowicz. Jako pierwsza w projekt wirtualnej uczelni zaangażowały się Szkoła Wyższa Psychologii Społecznej z Warszawy i Narodowy Uniwersytet im. Łesi, Ukrainki z Łucka. Program studiów będzie obejmował m.in. zagadnienia z zakresu systemów zarządzania jakością, służby zdrowia, ekologii i organizacji samorządu terytorialnego.

Według Bobołowicza nie będzie problemów z uzyskaniem magisterium. - Studenci dostaną dyplomy tych uczelni, które będą uczestniczyły w projekcie - wyjaśnia. Będą uznawane na terytorium Polski, ale już nie na Ukrainie. - Zamierzamy zachęcać studentów z Ukrainy do równoległego studiowania w ich ojczyźnie, w ten sposób wykształcenie będzie uznane w obu państwach.

Wszelkie egzaminy i zaliczenia będą odbywały się również na odległość. - Pracownicy naszych punktów na Ukrainie sprawdzą tożsamość osoby siadającej przed komputerem, zanim przystąpi ona do zdawania - informuje Bobołowicz.

- To byłaby dobra alternatywa dla idei akademii polsko-ukraińskiej, z utworzeniem której borykamy się od kilku lat. Do tego niewymagająca zaangażowania politycznego - uważa Włodzimierz Osadczy, kanclerz Europejskiego Kolegium Polskich i Ukraińskich Uniwersytetów.

Problemem mogą być jednak pieniądze. Na start potrzeba ok. pięciu milionów euro. - Przygotujemy już kolejne wnioski grantowe do Norweskiego Mechanizmu Finansowego - mówi Bobołowicz.

Nauka na studiach uzupełniających magisterskich i podyplomowych początkowo będzie bezpłatna. - Kiedy skończą nam się źródła finansowanie, zaczniemy pobierać opłaty od studentów, ale nie będą one tak wysokie, jak na uczelniach polskich - podkreśla prezes Fundacji Młoda Demokracja.

[...]

Wiecej informacji w serwisie Gazety

tell a friend :: comments 0


W obwodzie lwowskim zostanie otwarty Wielki pałac

Posted by admin on 2008-02-25 09:54:22 CET

18 maja odbędzie się otwarcie Wielkiego pałacu XVII wieku, który wchodzi do zespołu zamku Złoczowskiego, - zawiadomił 23 lutego podczas podpisania deklaracji o ogłoszeniu 2008 roku Rokiem zamków i pałaców Ukrainy Zachodniej - dyrektor Lwowskiej Galerii Sztuki Borys Woznyćkyj.

„Będzie to ekspozycja, na której zwiedzający będą mieli okazję zobaczyć byt, który był w tym zamku - gabinety, sypialnie, jadalnię. Prace restauratorskie zostały przeprowadzone przy wsparciu posła Rady Najwyższej Ukrainy Petra Pysarczuka”, - powiedział B. Woznyćkyj.

Według niego, w ubiegłym roku zamek Złoczowski zwiedziło 92 tysięcy turystów, jedna trzecia z nich - cudzoziemcy.

Źródło

tell a friend :: comments 0


W październiku Świrski zamek zostanie wystawiony na przetarg

Posted by admin on 2008-02-25 09:52:43 CET

W październiku podczas Międzynarodowego Forum Ekonomicznego we Lwowie, które tym razem będzie poświęcone innowacjom, dotyczącym zachowania zamków i pałaców lwowszczyzny, odbędą się przetargi z przekazania w koncesję zamku Świrskiego”,poinformował kierownik Departamentu Ochrony Dziedzictwa Kulturowego Lwowskiej Obwodowej Administracji Państwowej Wasyl Iwanowśkyj.


„Po to, aby wszystko było zgodne z prawem, należy przeprowadzić szereg zmian ustawodawczych. Odpowiednia umowa zatwierdzi dostęp turystów do zabytku i jego konserwację”, - dodał.

Gabinet Ministrów Ukrainy postanowił wnieść dwa zamki i jeden pałac lwowszczyzny na listę obiektów prawa własności państwowej, które mogą być objęte koncesją. Taka decyzja znajduje się w postanowieniu Gabinetu Ministrów nr 1338 z dnia 21 listopada 2007 roku.. Na liście obiektów własności państwowej, które mogą być objęte koncesją, wniesiono następujące obiekty: zamek (1484 rok) - zabytek architektury we wsi Świrż rejonu przemyślańskiego, zamek (XVI-XVII) - zabytek architektury o znaczeniu krajowym we wsi Stare Seło rejonu pustomyckiego, pałac (XIX) - zabytek architektury o znaczeniu krajowym we wsi Tartakiw rejonu sokalskiego.



Źródło

tell a friend :: comments 0


Як творилася легенда про Nachtigall

Posted by reporter on 2008-02-25 09:06:58 CET

Автор: Володимир В’ЯТРОВИЧ (кандидат історичних наук, Український інститут національної пам’яті)

Згідно з каноном радянської пропаганди антисемітизм був одним із базових елементів ідеології та практики Організації українських націоналістів. Таким чином намагалися не лише сформувати шовіністичний образ ОУН, а й максимально наблизити його до уявлення про нацистів, обґрунтувати безглузде формулювання «українсько-німецькі буржуазні націоналісти».



Рій вояків «Нахтігалю», літо 1941 р.


Відповідно, членів ОУН називали мало не основними винуватцями «остаточного розв’язання єврейського питання». Радянські пропагандисти зумисне не помічали тих положень ідеології та програми ОУН, в яких ішлося про рівність прав усіх національних меншин; оминали своєю увагою тих євреїв, котрі в лавах Української повстанської армії боролися за незалежну Україну. На жаль, так роблять багато й сучасних публіцистів та істориків, які і досі розглядають українську історію крізь окуляри «агітпропу». Одним з найпоширеніших звинувачень проти українських націоналістів є твердження про їхню участь в антиєврейських погромах у Львові на початку липня 1941 року. Отож спробуємо розібратися із цим, спираючись на документальні джерела.

Нищення єврейського населення на окупованих територіях було реалізацією нацистських ідеологічних засад: спеціальні «айнзацгрупи» виловлювали і вбивали євреїв; створювалися табори смерті, постійно «вдосконалювалися» засоби масового вбивства. На момент вступу на українські землі в 1941 році німецькі «айнзацгрупи» вже мали досвід у реалізації таких заходів. Тож коли 1 липня вони ввійшли до Львова, то, реалізуючи свої жахливі завдання, діяли впевнено: заарештували кілька тисяч євреїв та представників польської інтелігенції. Більшість із них майже відразу розстріляли, інших запроторили до щойно створеного гетто, мешканців якого винищили дещо пізніше. У подальшому жертвами «айнзацгруп» стали десятки тисяч євреїв.

Одним із методів реалізації завдань «айнзацгруп» було провокування місцевого населення до погромів. Так вони діяли в Польщі, Прибалтиці, Західній Україні. У Львові як привід для такої провокації використано масові вбивства українських політв’язнів, вчинені НКВД перед відступом радянської влади з міста. Убитих оголосили жертвами «жидо-більшовизму», а населення закликали помститися тим євреям, що залишилися у Львові. У результаті в місті почався спровокований нацистами погром, у якому брали участь місцеві українські та польські люмпени.

Тривалий час побутували різноманітні спекуляції щодо участі ОУН та вояків «Нахтіґалю» в його організації та проведенні. Виявлені нещодавно в Галузевому державному архіві Служби безпеки України матеріали не тільки чітко відбивають ситуацію влітку 1941 року, а й чудово показують, як творилася легенда про участь українського батальйону «Нахтіґаль» у єврейських погромах.





Серед цих матеріалів знайдено документ «З книги фактів», що є по суті хронікою діяльності ОУН протягом березня—вересня 1941 року. «Представники прибувших до Львова у великому числі відділів гештапа, — читаємо тут про початок липня 1941, — звернулися різними дорогами до українських кругів, щоб українці урядили триденний погром жидів. «Замість уряджувати маніфестаційні похорони політв’язнів, помордованих большевиками, — говорили вони, — краще зробити велику відплатну акцію на жидах». Німецькі ані поліційні, ані військові власті не будуть в цьому перешкоджати. Керівні чинники ОУН, довідавшись про те, подали до відома членам, що це є німецька провокація, щоби скомпрометувати українців погромами, щоби дати претекст до вмішування і «роблення порядку, і найважніше, щоби відтягнути увагу й енергію українського загалу від політичних проблєм боротьби за державну самостійність на слизьку дорогу анархії злочинів та грабіжництва». Цікаво, що цей документ як конфіскат містився в агентурній справі на членів проводу ОУН під кодовою назвою «Берлога». А це означає, що він потрапив до рук НКВД у ході ліквідації котрогось із керівників підпілля, і, найголовніше, що керівники цієї структури чітко знали про непричетність ОУН чи «Нахтіґалю» до погромів.

Зрештою, про це знали не тільки в НКВД. Слідство про перебіг масових убивств євреїв та поляків у Львові в перші дні німецької окупації почалося відразу після завершення Другої світової війни. Радянські органи створили Надзвичайну державну комісію, яка встановила факт злочину і навіть назвала його виконавців. В українських архівах, а саме Центральному дер­жавному архіві вищих органів влади України та Центральному державному архіві громадських об’єднань, а також у Державному архіві Львівської області є великі масиви документів цієї комісії. Серед її матеріалів — доповідні, протоколи та записи свідчень очевидців подій. У жодному документі немає згадки про участь вояків «Нахтіґалю» в антиєврейських акціях чи ліквідації польських професорів.

Підсумком роботи комісії стало спеціальне видання «Про злочинства німців на території Львівської області. Повідомлення Надзвичайної Державної Комісії по встановленню і розслідуванню злочинств німецько-фашистських загарбників», опубліковане в Києві у 1945 році. Отож у згаданій брошурі організаторами та виконавцями злочину названі: генерал-губернатор Польщі Франк, генерал-майор поліції Ляш, губернатор Галичини Вехтер, начальник поліції Кацман, гауптштурмфюрер Гебауер, гаупштурмфюрер СС Варцок, обер-штурмфюрер СС Вільгауз, лейтенант СС Шейнбах, обер-лейтенант СС Сіллер, штурмфюрер СС Райс, штурмфюрер Веске, обер-штурм­фюрери СС Рокіта, Урман, Шульц, обер-лейтенант СС Векне, шарфюрер СС Колінко, шарфюрер СС Гейне, унтер-штурмбанфюрер Гайніш, гауптштурмбанфюрер СС Гжімік, шеф зондеркоманди №1005 Шерляк, гауптштурмбанфюрер Раух, шарфюрер СД Елітко, шарфюрер СД Прайс, керівник «бригади смерті» Ейфель, шарфюрери СД Райс і Майєр, обер-вахтмейстери СД Клік і Вольф, капітан Блют, майор Сідорен, майор Рох, обер-фельдфебелі Міллер і Пер, комісари в справах євреїв Енгель, Зейс, Укварт, Леонард, шарфюрери СС Еріх, Хан, Блюм, Верет, Біттерман та інші.

Результати діяльності цієї комісії були підтверджені Міжнародним трибуналом у Нюрнберзі на засіданнях 15 лютого і 30 серпня 1946 року. Зокрема головний обвинувач з радянської сторони генеральний прокурор Роман Руденко, виступаючи на процесі, заявив: «Загони гестапівців ще до захоплення Львова мали складені за наказом німецького уряду списки найвидатніших представників інтелігенції, призначених до знищення. Одразу після захоплення міста Львова почалися масові арешти і розстріли». У цьому ж виступі є й такі слова: «Вбивства радянських громадян здійснювалися не випадковими бандитськими групами німецьких офіцерів і солдатів, а згідно із затверд­женими планами німецькими військовими з’єднаннями, поліцією та СС».



Теодор Оберлендер, у 1941 р. — зв’язковий офіцер «Нахтігалю», у 1959-му міністр у справах біженців ФРН


Факти, встановлені комісією, побутували як незаперечні в історіографії, зокрема й радянській, до прес-конференції східнонімецького професора Альберта Нордена 24 жовтня 1959 року. Професор зробив сенсаційне «відкриття»: масові вбивства у Львові організували й здійснили… українці, вояки спеціального батальйону «Нахтіґаль». Проте, як виявилося згодом, основною мішенню його звинувачень були не стільки українці, як його колега професор Теодор Оберлендер, котрий у 1941 році був німецьким зв’язковим офіцером в українському батальйоні.

Почалася активна робота зі збору матеріалів і свідчень, які б дозволили обґрунтувати тезу про причетність «Нахтіґалю» та Оберлендера до нацистських злочинів у Львові. Цією справою зайнявся Комітет німецької єдності, що базувався в Німецькій Демократичній Республіці (НДР). Усі докази зібрали надзвичайно швидко — протягом листопада 1959 року. Проте набралося їх лише дев’ятнадцять. При перегляді обвинувальних матеріалів впадає в око одна деталь — свідків шукали по всьому світі, тільки не у Львові, де «Нахтіґаль» з Оберлендером мали чинити свої «злочини». З усіх знайдених свідків лише троє до війни були корінними жителями Львова, інші опинилися в місті випадково, тимчасово, проїздом тощо. Можливо побоювалися, що свідки-львів’яни зможуть згадати не тільки вбитих у липні євреїв і поляків, а й десятки тисяч замордованих НКВД українців, залишених у тюрмах Західної України після відступу Червоної армії.

Допомогу в пошуку потрібних матеріалів і свідків надав всесильний тоді КҐБ. Як це робилося — можемо дізнатися із таємних документів, знайдених в ГДА СБУ.





Отож операція із компрометації Оберлендера почалася 2 жовтня 1959 року, коли Друге управління КҐБ УССР отримало вказівку з Москви від заступника начальника Другого управління КҐБ СССР Щербака щодо збору матеріалів про участь Теодора Оберлендера та батальйону «Нахтіґаль» в організації масового знищення єврейського населення у Львові в липні 1941 року. Як зазначено в документі, вказівка була зумовлена тим, що Оберлендера, тодішнього міністра у справах переміщених осіб західнонімецького уряду, обвинувачували в злочинах «наші німецькі друзі» (очевидно, йдеться про східнонімецьку розвідку «штазі»).

Власне з того часу починається інтенсивний пошук «свідків», який зачепив Львівську, Тернопільську та Хмельницьку області, де мали б пам’ятати про «злочини» «Нахтіґалю». Перша отримана КҐБ інформація була не особливо втішною для цієї структури. У довідці з Хмельницької області від 16 жовтня 1959 року читаємо: «Встановлено, що в першій половині липня 1941 року із Західної України через Сатанів по шосейній дорозі до Хмельницька рухався на велосипедах та автомобілях озброєний загін українських націоналістів у німецькій формі. Загін в Сатанові не затримувався. Розстрілів ним радянського партійного активу та їх сімей не встановлено».

Незабаром надійшла інформація із Тернопільського КҐБ, в якій ідеться про те, що створена ще в 1945 році Надзвичайна державна комісія виявила низку фактів про звірства німців на території області. Зокрема детально розповідається про табір для військовополонених та скоєні в ньому злочини: «Ніяких інших офіційних документів, що підтверджували б звірства німецьких окупантів у Тернопільському таборі радянських військовополонених не знайдено, — читаємо в документі, — в актах Надзвичайної дер­жавної комісії, що констатували злочини німців на території Тернополя і Тернопільської області, батальйон «Нахтіґаль» і, зокрема, Оберлендер не згадуються».

Очевидно, такі відповіді не могли задовольнити керівництво КҐБ, яке просить повторно провести пошук потрібної інформації. Проте цього разу чітко вказується, як має відбуватися цей пошук. Отож цитата з іще одного секретного документа — інструкції з Москви від заступника начальника Другого управління КҐБ СССР Щербака: «Встановлених свідків злочинів «Нахтіґалю» слід підготувати для допиту працівниками прокуратури, про що будуть дані вказівки прокуратурою СРСР. При підготовці до допитів свідків слід використовувати опубліковані статті про злочини «Нахтіґалю». Отже, для доказу злочину слід було використовувати пропагандистські матеріали, написані на замовлення обвинувачів. Сюжет знайомий багатьом, хто читав про репресії 1937 року.

Зрозуміло, що після таких вказівок «очевидці» врешті почали давати потрібні свідчення. Згодом у рамках інформаційної кампанії вони були опубліковані в окремій брошурі «Криваві злочини Оберлендера», яка вийшла у світ чималим накладом і багатьма мовами.

Не всі «свідки» виявилися свідомими радянськими громадянами і часом навіть наважувалися просити за свої «послуги» відповідних преференцій з боку КҐБ. Так, в одній із довідок КҐБ за 19 жовтня 1959 року зазначено, що професор Сокольницький, який готовий виступити свідком на прес-конференції в Берліні, «просить дозволу на відвідання деяких навчальних закладів та підприємств електротехнічної промисловості в Берліні, а згодом відвідати сина та доньку в Польщі». Проте головне було зроблено — «очевидців» злочинів «Нахтіґалю» знайшли, і вони дали «правильні» свідчення.

Тому вже незабаром, у травні 1960 року, голові КҐБ УССР тов. Нікітченку упевнено звітували: «Відповідно до ваших вказівок Управлінням КДБ при РМ УРСР по Львівській області за період з жовтня 1959 до квітня 1960 проведено заходи по документації і збору доказів про злочини в місті Львові на території області, здійсненні Оберлендером і батальйоном «Нахтіґаль». З метою компрометації Оберлендера і українських націоналістів, зібрані УКДБ матеріали широко використовувалися в місцевій і центральній пресі, кінохроніці, а також на прес-конференціях у Москві. Крім того, були виявлені і відповідно підготовлені свідки, що виступали з даної справи на прес-конференції в Москві і на суді в Берліні».





Як свідчать документи, за чудово пророблену роботу «шукачів правди» з КҐБ відзначено нагрудними знаками «Почесний співробітник органів держбезпеки», цінними подарунками та наказом КҐБ УССР.

Зібрані таким чином свідчення було швиденько передано до Верховного суду Німецької Демократичної Республіки, який 29 квітня 1960 року заочно визнав Оберлендера винним і засудив до довічного ув’язнення. Наступним етапом мав бути процес у ФРН. Збиранням доказів у Західній Німеччині зайнялась Асоціація жертв нацизму. 6 квітня 1960 року зібрані нею матеріали було передано до штабу асоціації в місті Людвігсбурзі. У них ішлося про те, що батальйон «Нахтіґаль» нищив євреїв і поляків у Львові, Золочеві, Сатанові, Юзвині, Міхалполі, а в ніч з 3 на 4 липня українські легіонери нібито розстріляли сотні польських інтелектуалів.

Західнонімецький суд провів власне детальне розслідування і в жодному випадку не знайшов достатніх доказів для підтвердження злочинів, що приписувалися «Нахтіґалю». Слідчі встановили, що «більшість членів «Нахтіґалю», хоча й знали про жахливі вбивства, здійснені енкаведистами, а серед замордованих були і члени родин деяких солдатів, як правило, дотримувалися взірцевої дисципліни». На суді працювала спеціальна слідча комісія, яка вислухала 232 свідки й визнала, що закиди проти формування «Нахтіґалю» та офіцера Оберлендера цілковито позбавлені підстав, хоча німецькі слідчі не виключали, що «члени українського батальйону «Нахтіґаль», прізвищ яких не встановлено, на власний розсуд могли брати участь у вбивствах та погромах, без відома і всупереч виразним заборонам командирів батальйону».

26 вересня 1960 року Земельний суд Бонна закрив справу, визнавши недостатніми надані докази. З огляду на викладене вище, підсудних звільнили від покарання, призначеного Верховним судом НДР. Урешті, після об’єднання Німеччини у 1990 році, Теодор Оберлендер оскаржив рішення суду НДР у Земельному суді Берліна, який 24 вересня 1993 року визнав рішення ВС НДР нелегітимним. Отже, судові органи Німеччини двічі визнали недійсними звинувачення проти вояків батальйону «Нахтіґаль».

А тепер спробуємо дати відповідь на головне питання — про мотиви цієї масштабної кампанії. По-перше, прагненням покарати військових злочинців прикривалася політична гра, інспірована КҐБ проти західнонімецького уряду на чолі з канцлером Конрадом Аденауером. Він у 1953 році призначив Теодора Оберлендера на посаду міністра в справах жертв війни, депортованих і репатрійованих німців. Під його опікою опинилися мільйони німців-утікачів і переселенців із колишніх земель Рейху, які після війни відійшли до Польщі, Чехословаччини та СССР. Серед цих людей панували виразні антикомуністичні настрої. Із часом Оберлендер, спираючись на них, вирішив створити потужну політичну партію з яскравим антилівим ухилом, чим привернув до себе увагу «штазі», а відтак і КҐБ. Частково завдання з компрометації уряду Аденауера і безпосередньо Оберлендера доблесним чекістам таки вдалося реалізувати. Попри виправдання в суді, Оберлендер мусив піти у відставку як міністр, причетний до гучного політичного скандалу.

Іншим завданням кампанії проти «Нахтіґалю» було відвернути увагу світової громадськості від злочинних дій КҐБ. Адже трохи більше ніж за тиждень до згаданої прес-конференції терорист КҐБ Богдан Сташинський у Мюнхені вбив провідника ОУН Степана Бандеру. Очевидно, що підозра у скоєнні цього злочину відразу впала на радянські спецслужби. Аби захистися від цих звинувачень, чекісти запустили інформацію про те, що Бандеру вбив… Оберлендер, який таким чином намагався приховати свої злочини 1941 року. Проте ця інформаційна кампанія зазнала цілковитого краху, коли через кілька років до західнонімецьких правоохоронних органів звернувся сам Богдан Сташинський, який визнав свою вину й докладно розповів про деталі вбивства, здійсненого за наказом КҐБ.

Отже, звинувачення проти «Нахтіґалю» є чудовим зразком переписування історії, спотворення історичних фактів для їх використання в політичній грі. Судячи зі шквалу публікацій та повідомлень ЗМІ на цю тему, що з’явилися наприкінці минулого і на початку цього року, почата 49 років тому гра для декого не закінчилася й досі. Сподіваємося, виявлені та використані в цій публікації документи поставлять у ній крапку.

ДОВІДКА:

Про створення та функціонування батальйону «Нахтіґаль»

Створення «Нахтігалю» було результатом реалізації політики ОУН(б), спрямованої на підготовку власних військових кадрів. Домовленості про формування українського легіону в німецькій армії було досягнуто на переговорах із військовою розвідкою — абвером у лютому 1941 року. Мобілізацією до легіону займалися керівники ОУН, які сформували його з членів своєї організації, що мешкали на той час в окупованій німцями Польщі. Мобілізованих оунівців розділили на дві частини, які в українських документах фігурують як дружини українських націоналістів (групи «Північ» та «Південь»), у документах абверу вони отримали кодові назви «Спеціальний відділ «Нахтіґаль» та «Організація Роланд».

«Нахтігаль» вишколювався в підготовчих таборах абверу на території генерального губернаторства. Завершальна підготовка проходила у військовому таборі в Нойгаммері разом із першим батальйоном спецполку абверу «Бранденбург 800». Батальйон «Роланд» формувався у Відні, а вишкіл відбувався у навчальному таборі «Зауберсдорф».

Від ОУН(б) командиром куреня «Нахтігаль» призначено сотника Романа Шухевича. На початку літа 1941 р. «Нахтігаль» налічував 330 бійців і був укомплектований старшинським складом. Солдати батальйону носили типові німецькі польові уніформи. Національна ж символіка з’явилася лише після входження до Львова.

З початком німецько-радянської війни курінь розпочав рух на схід. Близько півночі 29 червня 1941 року, діставши від оунівської розвідки підтвердження інформації про масові страти радянськими спецслужбами в’язнів у львівських тюрмах та про відступ Червоної армії і військ НКВС з міста, командир батальйону самостійно ухвалив рішення про зайняття Львова вночі з 29 на 30 червня 1941 року, не чекаючи на підхід основних сил німецької армії.

У Львів курінь «Нахтігаль» увійшов зранку 30 червня о 4 год. 30 хв. Бійці українського батальйону зайняли стратегічно важливі об’єкти міста й в’язниці. Біля Собору Святого Юра їх благословив глава греко-католицької церкви митрополит Андрей Шептицький. Солдати українського батальйону передали до штабу інформацію про виявлення закатованих в’язнів у тюрмі на вулиці Лонцького. Серед убитих знайшли брата Р.Шухевича Юрія. Протягом 30 червня 1941 р. бійці «Нахтігалю» займалися пошуками у в’язницях закатованих родичів і знайомих, брали участь у підготовці проголошення Акта відновлення Української держави. За сприяння бійців українського куреня, які несли охорону львівського радіо, текст Акта було двічі зачитано в ефірі.

Занепокоєне активною політичною діяльністю, що суперечила офіційній політиці нацистів, німецьке командування 1 липня 1941 р. віддало наказ легіонерам звільнити всі стратегічні пункти Львова та передати їх під охорону новоприбулих відділів німецької поліції. Прагнучи розосередити українську частину, щоб позбавити військової опори щойно створений український уряд, німці надали «Нахтігалю» тижневу відпустку, після чого невдовзі вермахт наказав «Нахтігалю» покинути місто. 7 липня 1941 р. перша сотня «Нахтігалю» вирушила через Золочів у напрямку Тернополя, а 8—9 липня місто покинули й інші дві сотні.

Після прибуття до Тернополя, 13 липня 1941 р. «Нахтігаль» переправився через р. Збруч і розпочав рух на схід як передове забезпечення 1-ї Гірської дивізії — через містечка Сатанів, Ярмолинці та Деражне в напрямку на Проскурів.

14 липня 1941 р. «Нахтігаль» брав участь у штурмі радянських укріплень на старому польсько-радянському кордоні і поряд з іншими частинами вермахту увійшов до Проскурова, де перейшов під командування Альпійської охоронної дивізії. 16 липня 1941 р. «Нахтігаль» через Вовковинці, Жмеринку та Браїлів вирушив на Вінницю. 17 липня 1941 р. брав участь у запеклих боях за м. Браїлів, а потім — за Вінницю. Після передислокації до м. Юзвин (Некрасове) бійці дізналися, що 17 липня 1941 р. Гітлер своїм декретом приєднав Галичину до Генерального губернаторства, а також про арешти лідерів ОУН(б) й невизнання Німеччиною відновленої у Львові незалежності. Р.Шухевич як український командир батальйону надіслав верховному командуванню вермахту протест: «внаслідок арешту нашого Уряду і Провідника Легіон не може дальше перебувати під командуванням німецької армії». Відповіддю німців став наказ від 13 серпня 1941 року передислокувати відділ до Жмеринки. Курінь роззброїли і під охороною німецької жандармерії вивезли до Кракова. 22 серпня бійців було відправлено до міста Нойгаммера, куди вони прибули 27 серпня 1941 року.

Наприкінці вересня 1941 р. легіонерам було повернуто зброю й залучено до бойової підготовки. 16 жовтня 1941 р. українські старшини батальйонів «Нахтігаль» і «Роланд» ухвалили звернення до німецького командування та керівників Рейху «Меморандум українського Легіону». У документі містилися вимоги відновити проголошену незалежність України, звільнити заарештованих членів ОУН, забезпечити матеріально членів родин бійців Легіону, українізувати весь командний склад Легіону і направити його на боротьбу з більшовиками, не вимагати від учасників Легіону складати присягу на вірність Німеччині, у разі продовження служби, надати можливість кожному бійцеві підписати індивідуальний контракт строком на один рік. Відповіддю стало переформування в частину охоронної поліції і підписання індивідуальних контрактів на рік служби.

21 жовтня 1941 року обидва курені об’єдналися в одну частину з 650 українських солдатів і старшин і до 19 березня 1942 року перебували у Франкфурті-на-Одері. Весною німецьке командування перекинуло український батальйон до тилової зони 3-ї танкової армії генерал-полковника Гелена Райнгардта, підпорядкувавши його 201-й дивізії охоронної поліції. Тому в спеціальній літературі український Легіон, який не отримав порядкового номера, здебільшого називають 201-й батальйон охоронної поліції, хоча самі бійці називали свою частину «Курінь імені Євгена Коновальця». У Білорусії 201-й український батальйон не був сконцентрований в одному місці, охороняючи мости на річках Березині та Двіні. Відділам у містечках було також доручено охороняти місцеву німецьку адміністрацію. Наприкінці листопада 1942 року офіцери-українці вирішили максимально обмежити активну участь батальйону в німецьких військових акціях, щоб уникнути подальших втрат.

1 грудня 1942 року бійці батальйону відмовилися продовжувати контракт з німцями, через що багато з них, особливо старшин, було заарештовано. Іншим, серед них і Романові Шухевичу, вдалося втекти з під варти. Згодом чимало вояків батальйону влилося в Українську повстанську армію, де як добре вишколені солдати обіймали командні посади. У лавах цієї армії, захищаючи українське населення, вони завзято боролися зі своїми колишніми союзниками — німцями.



Дзеркало тижня

tell a friend :: comments 0


Dziennik szwedzki "Dagens Nyheter", "Katyń nazistowską masakrą "

Posted by reporter on 2008-02-25 08:41:40 CET

Największy dziennik szwedzki "Dagens Nyheter", informując w wydaniu o nominacji filmu Andrzeja Wajdy "Katyń" do tegorocznego Oscara stwierdził, że katyńska masakra była dziełem hitlerowców.


Dziennik w krótkiej notatce przedstawia film Wajdy w ten sposób: "Dramat polskiego oficera i jego żony rozgrywający się w związku z nazistowską masakrą polskich oficerów w lesie katyńskim w 1940 r.".

Notatka o "Katyniu", jak i pozostałe na temat innych nominowanych filmów, nie jest podpisana, natomiast redaktorem strony poświęconej tegorocznym nagrodom amerykańskiej Akademii Filmowej jest red. Helena Linblad, z którą PAP-owi nie udało się skontaktować. Zamieszczony w dzienniku tekst wywołał poważne wzburzenie wśród szwedzkiej Polonii. Przedstawiciel ambasady RP w Szwecji, radca Jarosław Kurek, zapowiedział, że w poniedziałek ambasada skieruje protest do redakcji "Dagens Nyheter", domagając się opublikowania sprostowania oraz przedstawienia prawdziwych sprawców zbrodni katyńskiej.

tell a friend :: comments 0


Protest przeciwko zmianie miejscu pomnika ofiar komunistycznych

Posted by reporter on 2008-02-25 08:39:17 CET

Stowarzyszenie Memoriał wystąpiło z ostrym protestem przeciwko planom przeniesienia w inne miejsce Kamienia Sołowieckiego w Moskwie, uważanego za najważniejszy pomnik ofiar represji politycznych w ZSRR.


Kamień Sołowiecki, upamiętniający ofiary stalinowskiego terroru, znajduje się na skraju skweru tuż obok gmachu Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB), spadkobierczyni KGB i NKWD.

Przywieziono go z Wysp Sołowieckich, archipelagu na Morzu Białym, na którym w połowie lat 20. ubiegłego stulecia powstał pierwszy w ZSRR łagier dla więźniów politycznych. Pomnik odsłonięto w 1990 roku z inicjatywy Memoriału, pozarządowej organizacji dokumentującej komunistyczne zbrodnie. Dla wielu Rosjan jest symboliczną mogiłą ich bliskich.

Memoriał poinformował, że władze Moskwy chcą przenieść monument w inne miejsce z powodu budowy podstacji energetycznej dla metra, która ma być usytuowana pod skwerem.

"Mimo zapewnień, że pomnik zostanie przemieszczony tylko tymczasowo, uważamy to za niedopuszczalne. Jesteśmy przekonani, że Kamień Sołowiecki - podobnie jak Grób Nieznanego Żołnierza - jest świętym miejscem, wymagającym szczególnego szacunku" - oświadczyło stowarzyszenie.

Według Memoriału, dla budowy podstacji dla metra można znaleźć inne miejsce. "Zaistniała sytuacja obraża tych wszystkich, których krewni lub przyjaciele padli ofiarą komunistycznego reżimu" - oceniło stowarzyszenie.

Zdaniem Memoriału, jeśli budowa mimo wszystko ruszy, to zarząd Moskwy powinien publicznie zagwarantować, że po jej zakończeniu pomnik wróci na swoje miejsce, a teren wokół niego zostanie uporządkowany.

Stołeczne władze zapewniają, że Kamień Sołowiecki zostanie przeniesiony tymczasowo - i to tylko na drugi koniec skweru - a po zakończeniu budowy podstacji wróci na dawne miejsce.

Memoriał zabiega o nadanie pomnikowi statusu obiektu spuścizny kulturalnej, co obligowałoby państwo do zapewnienia mu ochrony.

tell a friend :: comments 0


W Moskwie modlono się w intencji Serbów w Kosowie i Metochii

Posted by reporter on 2008-02-25 08:38:16 CET

Ponad 500 osób modliło się w cerkwi Piotra i Pawła w Moskwie w intencji Serbów w Kosowie i Metochii. Wśród obecnych byli rosyjscy generałowie.


Nabożeństwo celebrował przedstawiciel serbskiej Cerkwi prawosławnej w Moskwie, biskup Antonij, który na zaproszenie Patriarchatu Moskiewskiego rezyduje w tej świątyni.

Podziękował on władzom i narodowi Rosji za poparcie udzielone Serbii po jednostronnym proklamowaniu niepodległości przez Kosowo. - Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie. Teraz przekonaliśmy się, że jest to zaledwie kilka państw, wśród nich zawsze wierna nam Rosja - powiedział.

- Mamy nadzieję, że Bóg rozwiąże ten trudny problem - że suwerenność Kosowa zostanie cofnięta i kraina ta wróci do serbskiego narodu - dodał biskup.

Rosyjska Cerkiew prawosławna wielokrotnie wyrażała solidarność z Serbią w jej staraniach o utrzymanie Kosowa w swoich granicach. W opinii patriarchy Moskwy i Wszechrusi Aleksego II, oddzielenie Kosowa od Serbii może doprowadzić do tragicznych następstw w wielu krajach.

Do Belgradu udaje się przyszły prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew.

Rejon Kosowa składa się z samego Kosowa i Metochii. Kosowo zajmuje wschodnią i południowo-wschodnią część regionu, przeważnie górzystą, zaś Metochia, leżaca na zachodzie oraz na północnym zachodzie obejmuje żyzne pola uprawne. Metochia po grecku oznacza "biskupstwo" lub ziemię klasztorną, ponieważ w średniowieczu było tam wiele cerkwi i monastyrów, z dobrami biskupimi i klasztornymi.

tell a friend :: comments 0


Andrzej Wajda nie zdobył Oscara

Posted by reporter on 2008-02-25 08:35:53 CET

Austriacki film "Fałszerze" w reżyserii Stefana Ruzowitzky'ego otrzymał Oscara w kategorii najlepszy obraz nieanglojęzyczny. Obraz ten pokonał "Katyń" Andrzeja Wajdy.


Jeżeli się gra, to można wygrać i przegrać - powiedział Andrzej Wajda, wchodząc po czerwonym dywanie do Teatru Kodaka w Hollywood, wraz z innymi gwiazdami kina. Tym razem wygrał ktoś inny.

tell a friend :: comments 0


Sunday, February 24 2008

20-kilometrowa kolejka tirów przed przejściem w Dorohusku

Posted by reporter on 2008-02-24 15:04:15 CET

Około 20 kilometrów długości ma w niedzielę kolejka tirów przed przejściem granicznym z Ukrainą w Dorohusku (Lubelskie). Kierowcy na odprawę muszą czekać 35 godzin.


Jak poinformowała Izba Celna w Białej Podlaskiej, na odprawę przed Dorohuskiem czeka około 800 ciężarówek. W nocy na tym przejściu celnicy odprawili prawie 300 wyjeżdżających tirów.

Przed drugim przejściem granicznym z Ukrainą w Lubelskiem, w Hrebennem, w kolejce stoi 60 ciężarówek. Czas oczekiwania wynosi tu 12 godzin, w nocy celnicy odprawili 78 ciężarówek. Na przejściu z Białorusią w Koroszczynie na odprawę tiry muszą czekać około 16 godzin. W 8-kilometrowej kolejce stoi około 400 ciężarówek; w nocy celnicy odprawili to 318 wyjeżdżających tirów.

Celnicy tłumaczą, że kolejki na wschodnich przejściach są czasami nieuniknione wobec stale zwiększającej się liczby ciężarówek przejeżdżających przez granicę. Co roku jest ich 20 proc. więcej. Ruch nasila się w weekendy, a najwięcej tirów na Ukrainę kieruje się przez Dorohusk.

tell a friend :: comments 0


Kazulin walczy o zwolnienie na pogrzeb żony

Posted by reporter on 2008-02-24 15:02:07 CET

Kandydat białoruskiej opozycji w wyborach prezydenckich z 2006 roku Alaksandr Kazulin ogłosił strajk głodowy, aby władze udzieliły mu zwolnienia z więzienia na pogrzeb żony.


Małżonka Kazulina, Irina, zmarła w sobotę wieczorem w wieku 48 lat. Chorowała na raka. Uroczystości pogrzebowe planowane są na poniedziałek.

Kazulin, lider Białoruskiej Partii Socjaldemokratycznej "Hramada", odbywa karę 5,5 roku pozbawienia wolności za poprowadzenie opozycyjnej demonstracji po wyborach prezydenckich z 2006 roku, w których zdobywając ponad 80 proc. głosów zwyciężył Alaksandr Łukaszenka. - Rozpoczął głodówkę w związku z opóźnieniami w uzyskaniu zwolnienia okolicznościowego - powiedział obrońca Kazulina i jednocześnie reprezentant jego ugrupowania Ihar Rynkiewicz. - Rodzina powiedziała mi, że bez Kazulina nie będzie pogrzebu - dodał. Poinformował też, że nie ma ani jednego powodu prawnego, aby nie uzyskał urlopu.

- Jeśli władze tego odmówią lub będą opóźniać decyzję, będzie to nie tylko bezprawne, ale także nieludzkie i niechrześcijańskie - podkreślił Rynkiewicz.

Władze białoruskie jak na razie nie udzieliły żadnego komentarza w tej sprawie. Anonimowe źródło bliskie rządowi podało jedynie, że jeśli chodzi o udzielenie zwolnienia okolicznościowego "prawo w zasadzie zezwala na takie przypadki".

tell a friend :: comments 0


Zaledwie tysiąc osób protestowało przeciwko NATO

Posted by admin on 2008-02-24 07:57:24 CET

Zaledwie tysiąc osób odpowiedziało na apel Partii Komunistycznej i wzięło udział w demonstracji w centrum Moskwy przeciwko NATO i wspieranej przez Zachód niepodległości Kosowa.


Stany Zjednoczone i NATO wybrały drogę nazistowskich Niemiec. Rozpoczęły wojnę przeciwko Irakowi, zniszczyły Serbię, wydzierając Kosowo bratniemu narodowi i najpewniejszemu sojusznikowi Rosji z czasów II wojny światowej - mówił do zgromadzonych lider komunistów Giennadij Ziuganow, kandydat w wyborach prezydenckich 2 marca. Wiec zorganizowano z okazji obchodzonego w Rosji Dnia Obrońców Ojczyzny, dawnego Dnia Armii Radzieckiej.

- Nasi przywódcy zadowalają się głoszeniem deklaracji, a nie mieli odwagi, by uznać Abchazję, Osetię Płd. i Naddniestrze - oświadczył Ziuganow, stojąc na ciężarówce zaparkowanej przed pomnikiem poety Władimira Majakowskiego. Demonstranci powiewali czerwonymi sztandarami, trzymali portrety Józefa Stalina i transparenty z hasłami: "Rosjo, sprzeciw się NATO" czy "Kosowo to serbska ziemia".

- NATO stanowi realne zagrożenie dla każdego z nas, dla każdej rosyjskiej rodziny. Jeśli obecna polityka będzie kontynuowana, podana w wątpliwość zostanie integralność terytorialna naszego kraju - powiedział Ziuganow, oskarżając Kreml o "służenie interesom Zachodu".

Według ośrodka badania opinii publicznej WCIOM, na Ziuganowa chce głosować 9 proc. ankietowanych, a na pierwszego wicepremiera Dmitrija Miedwiediewa - 70 proc.

tell a friend :: comments 0


Saturday, February 23 2008

Skromny pakiet dla stoczniowców

Posted by admin on 2008-02-23 15:52:58 CET

Najpierw wyniki, potem podwyżki. Ukraińscy właściciele nie planują masowych podwyżek dla pracowników Stoczni Gdańsk. Więcej zarobić mają tylko ci, którzy będą dobrze pracować. Związki zawodowe protestują

W październiku 2007 r. Andrzej Jaworski, prezes Stoczni Gdańsk i polityk PiS mówił w "Gazecie": - Planujemy przystąpić do negocjacji pakietu socjalnego dla załogi. Rozmowy potrwają maksymalnie dwa tygodnie.

Jego partnerem mieli być szefowie ukraińskiego koncernu metalurgicznego ISD, ubiegający się wtedy o przejęcie kontroli nad kolebką Solidarności. Pakiet socjalny to standard przy większości prywatyzacji - inwestor obiecuje w nim załodze np. gwarancje zatrudnienia, czy podwyżki pensji.

Pod koniec listopada Ukraińcy przejęli faktyczną kontrolę nad stocznią, ale pakietu socjalnego dla załogi jak nie było, tak nie ma do dzisiaj.

Oficjalnie: prace nad nim trwają już od dawna. - Właśnie powołujemy zespoły robocze ds. umowy społecznej - informowała 11 stycznia Aldona Dybuk, rzecznik stoczni.

Nieoficjalnie: do porozumienia jeszcze daleka droga. Świadczy o tym list prezesa Andrzeja Jaworskiego i wiceprezesa Igora Jacenko do związków zawodowych z 19 lutego. Tytuł listu: "Założenia do Umowy Społecznej obowiązującej 12 miesięcy od momentu podpisania".

Składa się z dwóch części: zobowiązania po stronie zarządu i zobowiązania po stronie związków zawodowych. Zarząd zobowiązuje się m.in. do wprowadzenia od 1 marca jednej stawki w wysokości 21 zł na godz., przyznawanie raz w roku bonów towarowych o wartości 200 zł, organizacji Święta Stoczni [corocznego festynu z kiełbaskami i piwem - red.] i rygorystycznego egzekwowania przepisów BHP.

Za to związki mają - według autorów listu - przede wszystkim współpracować z zarządem, m.in. nie kwestionować stawek i pracować nad dyscypliną pracy (więcej w ramce obok).

- To nie jest dobra oferta - uważa Waldemar Wilanowski, szef Związku Zawodowego Pracowników Stoczni Gdańsk. - Mówiono nam, że ma być zastosowany podobny model, jak w przypadku Huty Częstochowa, którą także kupiła firma ISD. Tam wszyscy pracownicy dostali przy prywatyzacji 350 zł podwyżki.

Związkowcy uważają, że proponowane przez Ukraińców 21 zł za godz. to nie jest żadna podwyżka - tyle już wcześniej zarabiali spawacze, a reszta załogi produkcyjnej takie stawki miała obiecane jeszcze w ubiegłym roku.

Wilanowski krytykuje też sposób pracy nad umową społeczną. - W zeszłym roku pisałem gdzie się da, że pakiet trzeba uzgodnić przed sprzedażą stoczni. Po transakcji, kiedy karty rozdaje już nowy zarząd, pozycja negocjacyjna związków jest dużo słabsza - mówi.

Propozycją zarządu i brakiem podwyżek zdenerwowali się także związkowcy z Solidarności. Kiedy dostali list, mówili nawet o wejściu w spór zbiorowy, czyli krok poprzedzający strajk, potem trochę stonowali wypowiedzi.

- Ten list to chyba spisane na kolanie luźne propozycje, to na pewno jest jakaś pomyłka. Czekamy na bezpośrednie rozmowy z zarządem, wierzę, że wtedy się dogadamy - mówi Karol Guzikiewicz, wiceprzewodniczący Solidarności.

- Jeśli zarząd wysyła coś do związków, to nie jest to pomyłka - mówi Jacek Łęski, rzecznik ISD Polska. - Stocznię czeka restrukturyzacja, a pieniądze na podwyżki trzeba po prostu wypracować. Będą podwyżki, ale nie dla wszystkich. Zyskają ci, którzy będą chcieli ciężko pracować.

Takie zmiany systemu wynagrodzeń mają wejść w życie na wiosnę: im wydajniej ktoś będzie pracował, tym więcej zarobi. Zarobki tych, którzy będą pracować poniżej norm, mogą nawet spaść.

Obecny system wynagrodzeń w stoczni nie służy efektywności, bo stoczniowcom płaci się od czasu pracy, a nie od jej wyników.

- Dochodzi do patologii: im załoga wolniej pracuje, tym więcej się zarobi. A jeszcze lepiej, jak są opóźnienia w budowie statku, bo wtedy jest szansa na ekstrapłatne nadgodziny - tłumaczy nieoficjalnie jeden z menedżerów.

Rozmowy między zarządem a związkami, na temat losów umowy społecznej, zaplanowane są na najbliższy tydzień.

[...]

Więcej informacji w serwisie Gazety

tell a friend :: comments 0


Kanada znosi wizy dla Polaków

Posted by admin on 2008-02-23 15:46:07 CET

Obywatele Polski udający się do Kanady wkrótce nie będą potrzebowali wiz - pisze kanadyjski dziennik "Globe and Mail".


Według dziennika w przyszłym tygodniu kanadyjska minister ds. obywatelstwa i imigracji Diane Finley poinformuje o zniesieniu obowiązku wizowego dla Polaków.

Rzecznik w ministerstwie obywatelstwa i imigracji nie potwierdził - dodaje dziennik - by wkrótce miała zostać ogłoszona taka informacja.
Zniesienie wiz dla Polaków byłoby - według "Globe and Mail" - kolejnym etapem zmian w kanadyjskiej polityce wizowej wobec państw Europy Wschodniej.

W październiku zeszłego roku zniesiono wizy dla Czechów i Łotyszy. Nadal jednak potrzebują wiz, oprócz Polaków, Węgrzy, Rumuni i Bułgarzy.

"Globe and Mail" podkreśla, że Polska jest największym partnerem gospodarczym Kanady w Europie Środkowej i Wschodniej, a roczne obroty w handlu z Polską przekraczają 1,2 mld dolarów.

Na stosunki kanadyjsko-polskie mogła mieć wpływ - jak pisze gazeta - śmierć Polaka porażonego paralizatorem przez policję na lotnisku w Vancouverze w październiku zeszłego roku.

tell a friend :: comments 0


Rosja świętuje dzień wojska

Posted by admin on 2008-02-23 15:43:12 CET

Rosja świętuje Dzień Obrońcy Ojczyzny, czyli święto wojska i jednocześnie Dzień Mężczyzn.


W Rosji nie ukazały się dziś gazety, a w restauracjach na wieczór zostały zarezerwowane niemal wszystkie miejsca. Panie spieszą kupić panom jakiś prezent. Z przeprowadzonych badań wynika, że rosyjskie kobiety na prezenty dla swoich mężczyzn wydają około 3000 rubli, czyli równowartość 300 złotych.

Oficjalne uroczystości nawiązujące do święta wojska odbyły się jeszcze wczoraj. Prezydent Rosji Władimir Putin pozdrowił żołnierzy w trakcie uroczystej akademii na Kremlu. Jednej z ulic stolicy Czeczenii, Groznego nadano nazwę "84 komandosów z Pskowa", którzy zginęli w walce z czeczeńskimi separatystami. Natomiast w podstołecznym miasteczku Golicyno oddano do użytku nowy blok dla funkcjonariuszy Federalnej Służby Bezpieczeństwa, spadkobierczyni KGB.
Tuż przed świętem opublikowano też smutną statystykę. Okazuje się, że od czasów drugiej wojny światowej do chwili obecnej zginęło lub zagineło bez wieści 10,5 miliona rosyjskich żołnierzy.

tell a friend :: comments 0


Sami będziemy stanowić o swoich losach, powiedział Aleksander Łukaszenka

Posted by admin on 2008-02-23 15:41:20 CET

Białoruś jest obiektem bezprecedensowych ataków - uważa prezydent Aleksander Łukaszenka. Przemawiając w Mińsku z okazji Dnia Obrońcy Ojczyzny, białoruski prezydent stwierdził, że jego kraj zamierza sam stanowić o swoich losach.


Prezydent przyznał, że jednym z priorytetów władz w Mińsku jest rozwój sił zbrojnych, bo - jego zdaniem - stanowią one gwarancję bezpieczeństwa dla Białorusinów i ich sojuszników Rosjan. - Współcześnie patriotyzm i służba ojczyźnie nabierają nowego znaczenia - mówił Łukaszenka. Zdaniem prezydenta, pojawiło się wiele zagrożeń, między innymi w sferze informacji, ekonomii i obronności.

Białoruski przywódca uważa, że obecny świat nie jest ani spokojniejszy, ani bezpieczniejszy. Pod hasłami globalizacji, obrony praw człowieka i demokratyzacji doprowadzono do dyktatu jednego mocarstwa i głębokiego podziału świata - stwierdził Aleksander Łukaszenka.

tell a friend :: comments 0


około 6 mln zł na remonty polskich szkół

Posted by admin on 2008-02-23 15:39:40 CET

W tym roku Senat RP przeznaczy około 6 mln zł na remont polskich placówek oświatowych na Litwie - poinformował przewodniczący senackiej Komisji Emigracji i Łączności z Polakami za Granicą, senator Andrzej Person.


Wnioski zostały złożone na ponad 6 mln zł, (...) większość na pewno zrealizujemy, będziemy też szukali dodatkowych źródeł finansowania - powiedział senator Person.

Od czwartku na Litwie gości grupa senatorów, która zapoznaje się z sytuacją Polaków na Wileńszczyźnie, głównie z sytuacją polskich placówek oświatowych, wymagających pilnego remontu.
Projekt finansowania remontów polskich placówek realizowany jest od wielu lat. Zgodnie z nim, 51 proc. sumy remontu finansują samorządy lokalne, w gestii których znajdują się szkoły, a 49 proc. - Senat RP.

Tylko w ciągu ostatnich sześciu lat Senat na ten cel przeznaczył około 35 mln zł, wyremontowanych zostało około 70 polskich szkół i przedszkoli, czyli ponad połowa istniejących na Litwie.

- Oświata polska na Litwie istnieje między innymi dzięki wsparciu Polski, w tym Senatu. Pomoc Polski jest bezcenna, mam na myśli nie tylko remonty i współfinansowanie budowy nowych placówek i dobudówek, ale też wyposażenie szkół i przedszkoli, dostarczanie lektur, pomocy naukowych, jak też finansowanie kolonii dla naszych dzieci - powiedział prezes Polskiego Stowarzyszenia Nauczycieli Szkół Polskich na Litwie "Macierz Szkolna" Józef Kwiatkowski.

tell a friend :: comments 0


Friday, February 22 2008

Moskwa: prezydent Ukrainy u patriarchy

Posted by reporter on 2008-02-22 20:46:09 CET

Prawosławny patriarcha Aleksy II spotkał się 21 lutego w Moskwie z prezydentem Ukrainy Wiktorem Juszczenką. W trakcie spotkania omówiono problemy nurtujące obie strony oraz plany wspólnych obchodów tegorocznego jubileuszu tysiąca dwudziestu lat Chrztu Rusi.


Niepokój patriarchy moskiewskiego budzi fakt planów obecnego prezydenta Ukrainy dotyczących utworzenia jednego Kościoła wschodniego z patriarchatem w Kijowie. Oznaczałoby to oderwanie znacznej części ukraińskiego prawosławia podporządkowanego do tej pory Patriarchatowi Moskiewskiemu. Aleksy II wezwał Juszczenkę do „otwartości w rozsądzaniu problemów kościelnych podziałów”.

„Z uwagą śledzimy wydarzenia na Ukrainie, z radością przyjmujemy każdy jej sukces na drodze pojednania narodowego i z bólem – informacje o podziałach. (...) Wspólna historia i tradycja wartości moralnych narodów rosyjskiego i ukraińskiego nigdy nie powinna być zniszczona” – powiedział patriarcha moskiewski.

Prezydent Juszczenko nawiązał do słów patriarchy o obowiązku pielęgnowania pamięci o wspólnych dla obu narodów wydarzeniach historycznych i podziękował za modlitwy w intencji ofiar głodu lat trzydziestych XX w. na Ukrainie, które odprawiano w cerkwiach Rosji. Zaznaczył konieczność częstszych kontaktów osobistych z patriarchą w celu rozwiązywania społeczno-kościelnych problemów na Ukrainie.

Po rozmowach patriarcha Aleksy II wydał na cześć swojego gościa uroczysty obiad.

tell a friend :: comments 0


Przechodnie pomogli Ukraińcowi złapać złodzieja

Posted by reporter on 2008-02-22 20:44:28 CET

Dzięki pomocy przechodniów udało się zatrzymać złodzieja, który napadł na obywatela Ukrainy.


Wczoraj w południe Iwan P. szedł ulicą Wodopojną. Podbiegło do niego dwóch mężczyzn, zaczęli szarpać go za ubranie wyrwali mu saszetkę z pieniędzmi oraz dokumenty. Napastnicy uciekli do pobliskiej bramy, a ofiara napadu ruszyła w pościg za nimi.

Złodzieje ukryli się w jednej z klatek schodowych, tam jednego z nich złapał obywatel Ukrainy i trzymając za ubranie czekał na pomoc. Drugi z napastników uciekł. Po chwili pojawili się dwaj inni koledzy złapanego złodzieja, którzy chcieli go uwolnić z rąk Iwana.

W tym momencie obywatelowi Ukrainy pomogli przechodnie, a kompani złodzieja uciekli. Policyjny partol, który przyjechał na miejsce obezwładnił 36-letniego złodzieja. Iwan P. odzyskał część pieniędzy i dokumenty.

tell a friend :: comments 0


Prezydent RP odznaczył kardynała Mariana Jaworskiego

Posted by reporter on 2008-02-22 20:43:09 CET

21 lutego 2008 r. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Kaczyński wręczył ks. Marianowi Jaworskiemu Krzyż Komandorski z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski, nadany 29 września 2007 r. za wybitne zasługi dla rozwoju nauk teologicznych oraz za osiągnięcia w działalności dydaktycznej.

W uroczystości w Pałacu Prezydenckim wzięli udział:

Maria Kaczyńska;
prymas Polski kardynał Józef Glemp;
podsekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych Grażyna Bernatowicz;
metropolita warszawski arcybiskup Kazimierz Nycz;
arcybiskup koadiutor archidiecezji lwowskiej Mieczysław Mokrzycki;
sekretarz generalny Konferencji Episkopatu Polski biskup Stanisław Budzik.
Podczas uroczystości ksiądz kardynał Marian Jaworski przekazał Lechowi Kaczyńskiemu 3 tomy Listów Pasterskich Św. Józefa Wilczewskiego arcybiskupa metropolity lwowskiego.

Podczas uroczystości Prezydent RP powiedział m.in.:

„(...) Droga księdza kardynała wiedzie z ziemi lwowskiej. Tam też zaczynał ksiądz swoją drogę do kapłaństwa. Po tym, co wydarzyło się w roku 1945 kontynuował ją w Kalwarii Zebrzydowskiej, później już jako duszpasterz w Poroninie, w Zawoi, jako sekretarz metropolity Lwowa, a później też arcybiskupa Krakowa, księdza Arcybiskupa Baziaka, bezpośredniego poprzednika Karola Wojtyły na stolicy arcybiskupów Krakowa. W następnych latach kontynuował ksiądz działalność jako wybitny polski teolog. Sądzę, że ten teologiczny dorobek, że te wielkie osiągnięcia w nauce, która jest dla nas nauką i tajemnicą, nauką o Bogu, spowodowały, że nasz wielki papież Jan Paweł II podniósł księdza kardynała do rangi biskupa, a następnie arcybiskupa tak drogiej nam ziemi lwowskiej, choć dziś leży ona poza naszym krajem, choć to ziemia ukraińska, a następnie do godności kardynała kościoła rzymskiego. Oczywiście nie jest moją rzeczą, ani moją mocą ocena teologicznych osiągnięć księdza kardynała. Pod tym względem Jego Eminencja i wszyscy obecni tutaj kardynałowie, arcybiskupi naszego kościoła są nieporównanie bardziej kompetentni. Wiem jednak, że poza tym dorobkiem teologicznym Jego Eminencja ma wielki dorobek związany zarówno z kościołem polskim, jak i z odradzającym się kościołem katolickim na Ukrainie. Chciałem powiedzieć, że dla nas Polaków, ale przede wszystkim dla nas katolików jest to niezwykle istotne. Jest niezmiernie istotne, że ten kościół mógł pod przewodnictwem Eminencji wrócić do normalnego życia, w miarę normalnie funkcjonować, oczywiście w warunkach odmiennych niż te, które były przed rokiem 1939, czy 1945., że Katedra Lwowska, gdy miałem zaszczyt ją odwiedzić, była pełna. Inaczej mówiąc, że kościół katolicki funkcjonuje na tych ziemiach. Ziemiach, oczywiście, w sensie narodowościowym zmienionych od dawnych czasów, ziemiach, na których ludzie naszej mowy i narodowości są obecni, ale już jako wyraźna mniejszość. Kościół Katolicki ma jednak misję uniwersalną, nie tylko partykularną, narodową i do pełnienia tej misji Eminencja się w olbrzymim stopniu przyczynił. Przesłanką formalną wysokiego odznaczenia jest działalność teologiczna i dydaktyczna, ale tutaj możemy, Eminencjo, powiedzieć, że to jest odznaczenie także za działalność jako arcybiskupa lwowskiego, jako kolejnego metropolity tej, można powiedzieć, starożytnej polskiej metropolii, metropolii Jana Długosza. Najserdeczniej gratuluję.”


Ks. Marian Kardynał Jaworski – metropolita lwowski obrządku łacińskiego na Ukrainie. Pracował jako wikariusz w Baszni Dolnej i w Poroninie. Studiował na Uniwersytecie Jagiellońskim (doktorat z filozofii), na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim (doktorat z filozofii), oraz na Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie (habilitacja z filozofii religii). Przez wiele lat pracował naukowo-dydaktycznie, pełniąc obowiązki profesora seminariów duchownych w Krakowie, sekretarza Rady Naukowej Episkopatu Polski, dziekana Papieskiego Wydziału Teologicznego w Krakowie, rektora Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie. Pracując u boku przewodniczącego Rady Naukowej Episkopatu Polski kardynała Karola Wojtyły, przyczynił się do odnowy i organizacji fakultetów teologicznych w Polsce i zabiegał o ich publiczne uznanie przez władze państwowe. 24 maja 1984 r. został mianowany przez Jana Pawła II biskupem i administratorem apostolskim archidiecezji w Lubaczowie a 23 czerwca 1984 r. na Wawelu przyjął sakrę biskupią z rąk kardynała Franciszka Macharskiego. W 1992 r. został wybrany przewodniczącym Konferencji Episkopatu Rzymskokatolickiego Ukrainy. Troską pasterską objął utworzone we Lwowie seminarium duchowne, sprawę powołań kapłańskich, remonty i budowę kościołów. Przeprowadził synod archidiecezji lwowskiej i diecezji łuckiej, którego celem była odnowa życia religijnego w duchu Soboru Watykańskiego II.


tell a friend :: comments 0


Próbował stworzyć kanał przerzutu z Polski i z Hiszpanii, na Ukrainę

Posted by reporter on 2008-02-22 20:38:31 CET

Przesyłkę z zawartością kilograma amfetaminy przechwycili policjanci z Centralnego Biura Śledczego i komendy Policji w Mielcu. Hurtownik wpadł w zasadzkę, gdy pojawił się w toalecie na jednej ze stacji paliw w Mielcu. Dziś sąd zastosował wobec podejrzanego trzymiesięczny areszt. Sprawa ma charakter rozwojowy.


Policjanci od kilku miesięcy interesowali się 30-letnim mieszkańcem Świętokrzyskiego. Ze zdobytych informacji wynikało bowiem, że hurtowo zajmuje się dystrybucją narkotyków. Mężczyzna miał pośredniczyć w handlu amfetaminą pochodzącą z centralnej Polski, ale też odbierać przesyłki docierające do naszego kraju z Europy Zachodniej. Przed paroma dniami zdobyli informacje, z których wynikało, że kurier przyjedzie do Mielca ze znaczną ilością amfetaminy.

Funkcjonariusze z CBŚ współdziałając z policjantami z komendy powiatowej w Mielcu przygotowali zasadzkę. W środę wieczorem podejrzany pojawił się w przewidywanym miejscu, w toalecie, na jednej ze stacji paliw. Zaraz potem został zatrzymany. Mężczyzna miał przy sobie paczkę, w której znajdowała się amfetamina o wadze blisko 1kg. Gdyby narkotyk został podzielony na porcje i sprzedany, jego wartość detaliczna mogłaby wynieść blisko 40 tys. zł.





Ze zdobytych przez Policję dowodów wynika, że mężczyzna prowadził szeroką działalność przestępczą. Handlował amfetaminą, ale też marihuaną przywożoną z Półwyspu Iberyjskiego. Sam również produkował ten narkotyk. Policjanci w jego domu zabezpieczyli nasiona konopi indyjskich i wagi elektroniczne używane do porcjowania narkotyku. Narkotyki rozprowadzał na terenie województwa świętokrzyskiego i podkarpackiego. Policjanci zebrali dowody, które wskazują na to, że próbował stworzyć kanał przerzutu z Polski i z Hiszpanii, na Ukrainę. Zabezpieczona przesyłka miała trafić właśnie do tego kraju.

Podejrzanemu przedstawiono zarzuty posiadania znacznych ilości narkotyków i handlu nimi. Na podstawie zdobytych przez Policję dowodów dziś sąd Rejonowy w Mielcu zastosował wobec zatrzymanego trzymiesięczny areszt tymczasowy. Mężczyźnie grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności. Sprawa ma charakter rozwojowy.

Źródło KGP

tell a friend :: comments 0


Właściciel grupy Sobieski kupił ukraińską fabrykę likierów i wódek

Posted by reporter on 2008-02-22 20:34:17 CET

Belvedere, właściciel Grupy Sobieski, kupił ukraińską fabrykę likierów i wódek, Czerskasskij LWZ - poinformowała spółka w komunikacie prasowym.

"Naszym celem jest obecność na wszystkich istotnych rynkach, na których obecni są nasi konkurenci. Akwizycja na Ukrainie jest dla nas strategiczna" - poinformował cytowany w komunikacie Dariusz Jamioła, dyrektor finansowy grupy Sobieski.

"Do tej pory produkty naszej grupy były prawie niedostępne na tym rynku. Teraz, znane na całym świecie nasze marki, będą dostępne również na Ukrainie" - dodał. Ukraiński rynek jest drugim po Rosji, co do wielkości pod względem sprzedaży alkoholu, rynkiem na świecie. Przejęcie ukraińskiej fabryki, zdaniem grupy, pozwoli na zwiększenie dochodów i pozycji firmy.

Fabryka wódek i likierów Czerskasskij LWZ została zbudowana pod koniec lat dziewięćdziesiątych. Obiekt położony jest na powierzchni ponad 9 ha.

Grupa Sobieski planuje produkować w niej przede wszystkim swój sztandarowy produkt, wódkę Sobieski. Fabryka sprzedawać będzie także inne produkty z portfolio grupy.

Grupa Sobieski jest czołowym producentem i dystrybutorem alkoholi wysokoprocentowych w Polsce. Jej udziały w rynku wynoszą około 28 proc. Przychody Grupy w Polsce w 2007 roku wyniosły ponad 2,2 mld zł.

Grupa należy do grupy Belvedere, notowanej na paryskiej giełdzie. Według doniesień prasowych Belvedere planuje wejście na warszawską giełdę. Debiut właściciela grupy Sobieski na GPW możliwy jest jeszcze w tym kwartale.

tell a friend :: comments 0


Premier pojedzie na Ukrainę, ale nie w lutym

Posted by reporter on 2008-02-22 20:32:50 CET

Premier Donald Tusk uda się z wizytą na Ukrainę, ale nie w lutym, tylko prawdopodobnie w drugiej połowie marca - poinformował szef gabinetu politycznego premiera Sławomir Nowak.

Wcześniej wymienianym terminem wizyty premiera w Kijowie był 26 lutego. Oczekiwano, że wówczas podpisana zostanie umowa z Ukrainą w sprawie wspólnych przedsięwzięć dotyczących Euro 2012 oraz umowa o małym ruchu granicznym.

"Rzeczpospolita" napisała, że prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko zaprosił szefa polskiego rządu do Kijowa na Forum Ukraina-Europa, które odbędzie się 27 - 29 lutego, jednak z zaproszenia nie skorzystaliśmy. - Kalendarz obowiązków premiera jest bardzo, bardzo napięty - tłumaczył Nowak w Radiu ZET.

Zaznaczył też, że na Forum Ukraina-Europa zarówno polski rząd, jak i premiera, reprezentować będzie wicepremier Waldemar Pawlak.

Nowak dodał, że strona polska "pracuje" nad spotkaniami z premierem Wiktorem Juszczenką i premier Julią Tymoszenko. - Trzeba odbudować wspólną polsko-ukraińską komisję gospodarczą, która przez ostatnie dwa lata nie funkcjonowała, więc jest trochę rzeczy do zrobienia jeszcze przed wizytą pana premiera Tuska - mówił Nowak.

tell a friend :: comments 0


Wystawa IPN o zbrodniach Wermachtu

Posted by reporter on 2008-02-22 20:24:40 CET

W delegaturze Instytutu Pamięci Narodowej w Koszalinie (Zachodniopomorskie) otwarto po południu wystawę "Z największą brutalnością - zbrodnie Wehrmachtu w Polsce, wrzesień-październik 1939".


Ekspozycję stanowi kilkanaście plansz, na których umieszczono materiały dotyczące niemieckich przygotowań do wojny, militarnego, ideowego i politycznego aspektu działań zbrojnych w 1939 r. oraz przykłady zbrodni na ludności cywilnej dokonanych przez Wehrmacht, który przez pierwsze 55 dni od agresji zarządzał zajętymi terenami Polski.

"Skuteczność tej wystawy jest tylko wtedy widoczna, jeśli się ją obejrzy dokładnie, jeśli się w nią wczyta. (...) Mamy prawo i obowiązek szanować przeszłość. Jej fragmentem jest te 55 dni 1939 roku. Za rok będziemy obchodzić kolejną, okrągłą rocznicę polskich działań obronnych w 1939 roku. Wtedy będzie już niewielu żyjących uczestników tych wydarzeń. Ta wystawa jest elementem naszej pamięci o nich, dla nich i dla nas" - powiedział członek Kolegium IPN, prof. Bogusław Polak otwierając wystawę.

tell a friend :: comments 0


500 tysięcy zł za zesłanie do łagru

Posted by reporter on 2008-02-22 20:23:46 CET

500 tys. zł odszkodowania i zadośćuczynienia za krzywdy doznane podczas 9 lat zesłania do łagru na Syberii domaga się Tatiana Ch. Przed opolskim sądem rozpoczął się proces w tej sprawie.


Zostałam pozbawiona zdrowia i majątku, a moja rodzina również życia. Byłam nękana i bita, a wiązało się to z moją narodowością. Poparzono mi nogi, miałam wstrząs mózgu. Wszystko miało związek z tym, że byłam Polką - argumentowała przed sądem kobieta.

Według Tatiany Ch. ona - wówczas niespełna 7-letnia dziewczynka - oraz cała jej rodzina zostali zesłani na Sybir za pomoc polskim partyzantom, żołnierzom Armii Krajowej. Kobieta nie potrafiła jednak podać bliższych okoliczności i informacji z jakiego oddziału byli to żołnierze.

Wnioskodawczyni do dziś leczy się neurologicznie i psychiatrycznie, a stan jej zdrowia ma - według niej - bezpośredni związek z cierpieniami podczas zesłania.

Sąd w piątek odroczył rozprawę i nakazał wyznaczenie Tatianie Ch. pełnomocnika - adwokata z urzędu.

Tatiana Ch. domaga się odszkodowania od Skarbu Państwa na mocy ustawy o uznaniu za nieważne orzeczeń wydanych za działalność na rzecz niepodległego bytu państwa polskiego.

tell a friend :: comments 0


Tymoszenko o rozmowach z Gazpromem: mamy plan wyrugowania pośredników

Posted by reporter on 2008-02-22 20:18:58 CET

Rząd Ukrainy i rosyjski Gazprom opracowali plan wyrugowania ze sfery dostaw gazu pośredników: firm RosUkrEnergo (RUE) i UrkGazEnergo (UGE) - poinformowała w piątek premier Ukrainy, Julia Tymoszenko.


W trakcie naszych długotrwałych rozmów z Gazpromem wypracowaliśmy dokładny plan zrzucenia z Ukrainy tego jarzma, którym jest RUE i UGE - powiedziała Tymoszenko otwierając posiedzenie Rady Ministrów.

"Ten szlak nie będzie prosty" - dodała premier. Wyraziła przekonanie, że pozbycie się pośredników z ukraińsko- rosyjskich stosunków gazowych nie wpłynie na cenę błękitnego paliwa.

Szefowa rządu powiedziała także, że podczas rozmów w Moskwie w czwartek omawiano możliwość zawarcia strategicznej umowy między ukraińską państwową kompanią gazową Naftohaz a Gazpromem na "długą perspektywę, do 25-30 lat, bez żadnych pośredników".

Pani premier podkreśliła, że będąc w Rosji ustaliła sposób spłaty ukraińskiego długu za dostarczony wcześniej gaz.

"Do wczoraj (czwartku) takiej decyzji (o spłacie długów) nie było, ponieważ RUE odmawia podpisania jakichkolwiek kontraktów i aktów przekazania gazu" - zaznaczyła.

W czwartek, po powrocie z Rosji Tymoszenko ogłosiła, że w pierwszym kwartale bieżącego roku Naftohaz będzie importował gaz bezpośrednio od dostawców rosyjskich.

"W najbliższym tygodniu uregulujemy umowy i usuniemy (ze stosunków gazowych między Ukrainą a Rosją - PAP) jednego z pośredników, UkrGazEnergo" - powiedziała.

"Następnie będziemy kontynuować rozmowy na temat procesu negocjacji długoterminowych kontraktów na dostawy gazu z Azji Centralnej (...) - dodała.

Ukraińska premier poinformowała, że prezydent Władimir Putin poparł stanowisko Ukrainy dotyczące wyrugowania z ukraińsko- rosyjskich stosunków gazowych firmy RosUkrEnergo. "Władimir Putin jasno oświadczył, że żadnych pośredników nam nie trzeba" - podkreśliła Tymoszenko.

Putin i prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko podczas spotkania w ubiegłym tygodniu w Moskwie uzgodnili m.in., że powstaną dwie spółki, które zajmą się sprowadzaniem gazu na Ukrainę i jego dystrybucją na tamtejszym rynku. W obu firmach rosyjski Gazprom i ukraiński Naftohaz będą mieć po 50 proc. udziałów.

Nowe kompanie mają zastąpić RosUkrEnergo (RUE), spółkę Gazpromu i ukraińskiego biznesmena Dymytro Firtasza, oraz UkrGazEnergo (UGE), joint venture RUE i Naftohazu, które dotychczas pośredniczyły w imporcie i handlu gazem na Ukrainie. Rezygnacji z usług obu firm, które rosyjskie media wiążą m.in. z Juszczenką i jego otoczeniem, od dłuższego czasu domagała się Tymoszenko.

Gazprom zapewniał, że nie ma nic przeciwko wprowadzeniu nowych zasad dostaw gazu na Ukrainę, jednak pod warunkiem, że na zmianach nie ucierpią jego interesy gospodarcze w tym kraju i że uregulowane zostaną wszystkie długi strony ukraińskiej, wynikające z dotychczasowych rozwiązań.

tell a friend :: comments 0


KE apeluje do Polski i Rumunii ws. więzień CIA

Posted by reporter on 2008-02-22 20:17:42 CET

Komisja Europejska po raz kolejny zaapelowała w piątek do Polski i Rumunii o przesłanie jej wyjaśnień w sprawie domniemanych tajnych więzień CIA w tych krajach i o odpowiedź na zarzuty stawiane tym krajom.


Jak tłumaczył główny rzecznik KE Johannes Laitenberger, Komisja Europejska wciąż nie dostała odpowiedzi Polski na list z 23 lipca 2007 roku w tej sprawie, a odpowiedź Rumunii uznała za niewystarczającą.

Dlatego 29 stycznia do obu krajów KE wysłała ponowne listy, domagając się odpowiedzi na stawiane w raporcie Rady Europy zarzuty, jakoby na terenie Polski i Rumunii istniały tajne ośrodki CIA.
Oczekujemy odpowiedzi w jak najszybszym możliwym terminie - powiedział Laitenberger na konferencji prasowej w piątek.

W listach, komisarz UE ds. wewnętrznych i sprawiedliwości Franco Frattini w imieniu KE domagał się od Polski i Rumunii przeprowadzenia niezależnych dochodzeń w sprawie więzień i lotów CIA oraz poinformowania o ich wynikach.

- KE nie ma kompetencji do przeprowadzenia własnego śledztwa" w sprawie więzień CIA - przypomniał Laitenberger.

W przyjętym 26 czerwca 2007 roku przez Radę Europy raporcie szwajcarski senator Dick Marty napisał, że były prezydent Aleksander Kwaśniewski "wiedział i aprobował" rolę Polski w tajnych operacjach CIA prowadzonych na terytorium Polski.

O operacjach CIA w Polsce mieli też wiedzieć ówcześni wysocy rangą funkcjonariusze państwowi: minister obrony narodowej Jerzy Szmajdziński, szef WSI Marek Dukaczewski i Marek Siwiec. Wszyscy zaprzeczyli tym informacjom.

Osobny raport w sprawie nielegalnej działalności CIA w Europie przyjął też Parlament Europejski. Po rocznej pracy specjalna tymczasowa komisja Parlamentu Europejskiego ds. domniemanych lotów i więzień CIA w Europie przyjęła w listopadzie 2006 roku raport, w którym oskarżyła rządy państw członkowskich o współpracę z USA i ukrywanie jej przed opinią publiczną.

Raport stawia zarzuty 17 krajom, w tym Polsce. I choć w projekcie raportu eurodeputowani napisali, że w Starych Kiejkutach koło Szczytna "mógł istnieć tymczasowy, tajny ośrodek przetrzymywania", to ostatecznie, po głosowaniu, zostało zdanie, iż "nie można stwierdzić, że w Polsce były zlokalizowane tajne ośrodki przetrzymywania" więźniów CIA.

Komisja Europejska od początku pojawienia się w prasie amerykańskiej w listopadzie 2005 roku informacji o istnieniu tajnych więzień CIA w Europie, zdecydowanie popierała dochodzenia Rady Europy. Tłumaczyła, że sama nie ma kompetencji, by badać tę sprawę. Wielokrotnie apelowała też do krajów członkowskich o przeprowadzenie własnych dochodzeń.

Polskie władze wielokrotnie zapewniały, że na terenie Polski żadnych tajnych więzień nie było.

tell a friend :: comments 0


Rosja nie grozi użyciem siły; to pomyłka agencji prasowej

Posted by reporter on 2008-02-22 20:04:04 CET

Ambasador Rosji przy NATO Dmitrij Rogozin zapewnia, że został źle zacytowany przez światowe media, które powołując się na agencję Interfax przypisały mu groźbę użycia siły, jeśli UE i NATO "wejdą w konflikt" z ONZ w sprawie Kosowa - dowiedziała się PAP ze źródeł w Kwaterze Głównej NATO.


Dowiedzieliśmy się, że Rogozin twierdzi, że nie groził użyciem siły i że został źle zacytowany - powiedziały PAP źródła, zastrzegające sobie anonimowość. - Tak czy inaczej odmawiamy komentarza w tej sprawie - dodały.

Pierwotna wersja wypowiedzi Rogozina przekazana przez Interfaks sugerowała, że Rosja może użyć sił zbrojnych, jeśli Unia Europejska i NATO wejdą w konflikt z ONZ poprzez przekroczenie mandatu. Dmitrij Rogozin miał wygłosić swoją kontrowersyjną wypowiedź , gdy łączył się z rosyjskimi dziennikarzami za pomocą telemostu z Brukseli.



Dmitrij Rogozin


Za błędny cytat ma odpowiadać Interfax. Rogozin tłumaczy, że jedynie rozważał warianty rozwoju sytuacji na Bałkanach w związku z ogłoszeniem niepodległości przez Kosowo wbrew stanowisku Serbii i popierającej jej na arenie międzynarodowej Rosji.

Deklaracja Rogozina, znanego z wcześniejszych kontrowersyjnych wypowiedzi dla mediów, nie wzbudziła zdziwienia w Kwaterze Głównej NATO. Na początku lutego ostrzegł on Polskę przed konsekwencjami rozmieszczenia na jej terytorium elementów tarczy antyrakietowej, snując analogie do II wojny światowej.

W wypowiedzi dla agencji Interfax ambasador powiedział wówczas, że "chciałby przypomnieć polskim kolegom ich niedawną historię, która dowodzi, że próby sytuowania Polski »na linii konfrontacji«" zawsze doprowadzały do tragedii". - W ten sposób Polska podczas II wojny światowej utraciła prawie jedną trzecią ludności - mówił.

44-letni Rogozin do niedawna stał na czele nacjonalistycznej partii Rodina. W 2005 i 2006 roku był wśród inicjatorów tzw. rosyjskich marszów, manifestacji ulicznych skrajnych nacjonalistów, organizowanych w Moskwie i innych dużych miastach dla uczczenia Dnia Jedności Narodowej, przypadającego 4 listopada nowego święta państwowego Rosji, upamiętniającego wypędzenie polskich wojsk z Kremla w 1612 roku.

tell a friend :: comments 0


Ławrow ubolewa z powodu zajść w Belgradzie

Posted by reporter on 2008-02-22 20:00:09 CET

Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow wyraził ubolewanie z powodu incydentów, do których doszło w Belgradzie podczas wieczornych i nocnych protestów przeciwko proklamowaniu niepodległości przez Kosowo -poinformowała agencja RIA-Nowosti.




Siergiej Ławrow


Według rosyjskiej agencji, która powołuje się na MSZ Serbii, Ławrow uczynił to w rozmowie telefonicznej ze swoim serbskim kolegą Vukiem Jeremiciem.

Szef dyplomacji Rosji powiedział, że zajścia te będą miały negatywny wpływ na dyplomatyczne wysiłki, jakie z myślą o rozwiązaniu kosowskiego problemu Belgrad i Moskwa podejmują na forum różnych organizacji międzynarodowych.
Komunikat, który po rozmowie ministrów opublikowało rosyjskie MSZ, nie wspomina o słowach ubolewania przekazanych przez Ławrowa.

Informuje natomiast, że szefowie dyplomacji dwóch państw "wskazali, iż jednostronne proklamowanie niepodległości przez Prisztinę i uznanie jej przez szereg państw jest niezgodne z prawem międzynarodowym, podważa stabilność oraz bezpieczeństwo w prowincji i regionie bałkańskim, a także może mieć niebezpieczne konsekwencje dla systemu stosunków międzynarodowych".

Podczas zamieszek po masowym wiecu przeciwko niepodległości Kosowa w czwartek wieczorem w Belgradzie jedna osoba zginęła, a 130, w tym 52 policjantów, zostało rannych. Protestujący dokonali zniszczeń w ambasadach USA, Turcji, Chorwacji, Wielkiej Brytanii, Belgii, Niemiec, Słowenii, Bośni i Hercegowiny, a także w 90 sklepach.

tell a friend :: comments 0


25 lutego polscy i ukraińscy urzędnicy będą rozmawiać na temat wprowadzenia Małego ruchu granicznego

Posted by reporter on 2008-02-22 19:55:12 CET

25 lutego władze Przemyśla i Lwowa zwrócą się do prezydentów Ukrainy i Polski, a także do MSZ obu krajów w sprawie wydania wiz dla mieszkańców strefy przygranicznej.

25 lutego na granicy ukraińsko-polskiej w Szeginiach odbędzie się spotkanie przedstawicieli władz polskich i ukraińskich. W spotkaniu udział wezmą: przedstawiciele Lwowa, Drohobycza, Mościsk, Truskawca, Jarosławia, Lubaczowa, Przemyśla, Radymna i Ustrzyk Dolnych. Oprócz tego, będą obecni przedstawiciele powiatu przemyskiego, regionu starosamborskiego oraz miasta Medyka.

Źródło

tell a friend :: comments 0


Mer Lwowa spotka się w Londynie z kierownictwem EBRR

Posted by reporter on 2008-02-22 19:53:52 CET

W poniedziałek, 25 lutego, mer Lwowa Andrij Sadowyj weźmie udział w spotkaniu z kierownictwem Europejskiego Banku Rekonstrukcji i Rozwoju z udziałem kilkudziesięciu inwestorów, zainteresowanych w inwestycjach w ukraińskie miasta. Spotkanie zostało zorganizowane przez Europejskie Stowarzyszenie Biznesowe.

Odbędzie się ono w siedzibie Europejskiego Banku Rekonstrukcji i Rozwoju w Londynie.
W spotkaniu udział wezmą także: wicepremier Ukrainy Hryhorij Nemyria, minister Ukrainy ds. Rodziny, Młodzieży i Sportu Jurij Pawłenko, a także mer Odessy Edward Gurwic.

Podczas spotkania mer Lwowa wygłosi referat na temat możliwości inwestycyjnych Lwowa.

Źródło

tell a friend :: comments 0


TERCJA PIKARDYJSKA” OTRZYMAŁA NAGRODĘ NARODOWĄ IM. TARASA SZEWCZENKI

Posted by reporter on 2008-02-22 19:52:47 CET

Lwowska wokalna formacja „Tercja Pikardyjska” otrzymała Nagrodę Narodową im. Tarasa Szewczenki, - powiedziała sekretarz prasowy zespołu Łesia Hołowata.


Jak wynika z podanych informacji, wśród laureatów tej nagrody - redaktor naczelny gazety „Literaturna Ukraina”, pisarz Petro Perebyjnis, redaktor naczelny gazety „Słowo Proswity”, pisarka Lubow Hołota, ukraińska pisarka, literaturoznawca i tłumaczka z Brazylii Wira Wowk, malarz z Kijowa Wałerij Franczuk, rzeźbiarz z Zakarpacia Wasyl Sidak.

Nagroda Narodowa im. Tarasa Szewczenki została założona w 1961 roku. Członkowie komitetu wybierają laureatów drogą tajnego głosowania. Wysokość nagrody pieniężnej wyznacza Prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko, który ogłasza informację oficjalną w dniu urodzin Tarasa Szewczenki - 9 marca.


Źródło


tell a friend :: comments 0


Zmiana formatu koalicji jest możliwa, ale wątpię żeby była udana, - politolog Wołodymyr Fesenko

Posted by reporter on 2008-02-22 19:51:19 CET

Główny cel zarówno dla Wiktora Janukowycza, jak i dla Partii Regionów - to zmiana formatu koalicji. Być może, właśnie blokowanie trybuny parlamentarnej będzie ukrytym dążeniem dla realizacji tego celu. Ale zmiana formatu Koalicji - to tylko iluzje. Pod względem prawnym dokonać tego się nie da", - oświadczył politolog Wołodymyr Fesenko.


Według niego, "dzisiejsza koalicja może się rozlecieć, ale nie ma żadnej pewności, że powstanie nowa". "Bardzo wątpię, że Nasza Ukraina teraz na to się nie zgodzi - a stworzyć koalicję mogą tylko frakcje, a nie poszczególni posłowie", - podkreślił politolog.

Wołodymyr Fesenko jest przekonany, że deklaracje o wyborach przedterminowych ze strony Partii Regionów - to tylko aluzje. "W rzeczywistości przedstawiciele Partii Regionów na razie nie są przygotowani do tych wyborów. Oprócz tego, przez ostatnie tygodni dostrzegamy spad popularności tej siły politycznej, i Partia Regionów zdaje sobie sprawę z tego, że przegra ewentualne wybory przedterminowe na korzyść Bloku Julii Tymoszenko", - dodał on.

Moim zdaniem, najbardziej poważna zmiana, która może mieć miejsce - to zmiana formatu koalicji. Ale wątpię żeby była udana", - podsumował politolog.

Wiktor Janukowycz w wywiadzie dla BBC nazwał obecną koalicję, składającą się z 227 osób, "wątłą" i powiedział, że istnieje tylko dwie wersje wyjścia z kryzysu. "Mamy dwa kierunki - albo zmienić format koalicji, albo zorganizować nowe wybory parlamentarne. Jestem osobą kompromisową. Zawsze szukałem i będę szukać możliwości osiągnąć porozumienie", - powiedział lider Partii Regionów.


Źródło

tell a friend :: comments 0


Janukowycz obawia się stworzenia niesformalizowanej koalicji, gdzie on nie będzie miał wpływu, - Wołodymyr Cybulko

Posted by reporter on 2008-02-22 19:45:43 CET

Problem Janukowycza polega na tym, że jego osobiste możliwości i możliwości jego otoczenia w Partii Regionów są w najmniejszym stopniu intelektualizowane, dlatego oni budują bardzo wąskie korytarze dla wyjścia - albo tak, albo inaczej - więcej możliwości nie ma. I to nie jest dobre podejście. Tak naprawdę, w polityce istnieje sto takich „albo”. A to, o czym mówi Janukowycz, dotyczy jego osobistych fantomów i lęków”, - powiedział dziś, politolog Wołodymyr Cybulko.


Według niego, najprawdopodobniej Wiktor Janukowycz „obawia się, że w parlamencie sformuje się niesformalizowana koalicja, która będzie funkcjonować w systemie osobistych porozumień”.

„Rola liderów frakcji w tej niesformalizowanej koalicji pozostanie symbolicznym instytutem. A Janukowycz tego rzeczywiście się obawia. On boi się, że zarówno jego osobisty wpływ, jak i wpływ jego otoczenia zostanie zniwelowany”, - powiedział z przekonaniem Wołodymyr Cybulko.


Wiktor Janukowycz w wywiadzie dla BBC nazwał obecną koalicję, składającą się z 227 osób, „wątłą” i powiedział, że istnieje tylko dwie wersje wyjścia z kryzysu. „Mamy dwa kierunki - albo zmienić format koalicji, albo zorganizować nowe wybory parlamentarne. Jestem osobą kompromisową. Zawsze szukałem i będę szukać możliwości osiągnąć porozumienie”, - powiedział lider Partii Regionów.


Źródło

tell a friend :: comments 0


Uczniowie obwodu lwowskiego będą pisać historię OUN-UPA

Posted by reporter on 2008-02-22 19:44:13 CET

2008 rok ogłoszono Rokiem Stepana Bandery. Jak zawiadomił zastępca Rejonowej Administracji Państwowej miasta Sambora (obwód lwowski) Wasyl Fedirko, członkowie odpowiedzialnego Komitetu organizacyjnego zdecydowali się zapoczątkować w szkołach rejonu samborskiego pracę badawczą.


Według ich pomysłu, uczniowie będą spotykać się z weteranami OUN-UPA i dokładnie notować informacje, wynikające z rozmów z nimi. „Jeśli nie muzeum, to przynajmniej stoisko z opracowaniem badawczym ma pojawić się w każdej szkole rejonu, - uważa W. Fedirko. - Oprócz uczniów, na wsiach nie ma nikogo, kto mógłby się tym zająć. A świadków i uczestników walk OUN-UPA jest coraz mniej, i trzeba zdążyć zrobić wszystko, co możliwe, aby nie zostało pominięte żadne świadectwo wydarzeń tamtych lat”.

Źródło

tell a friend :: comments 0


Tymoszenko osiągnęła porozumienie z Rosją w sprawie niezmiennej ceny gazu dla Ukrainy

Posted by reporter on 2008-02-22 19:42:46 CET

Cena gazu dla Ukrainy pozostanie niezmienna - 179,5 dol. za 1 tys. metrów kubicznych, - zaznaczyła premier Julia Tymoszenko po powrocie z Rosji

Według premiera, kwestia ceny tranzytu gazu przez terytorium Ukrainy podczas spotkania w Moskwie poruszana nie była.

Przypominamy, że 21 lutego w Moskwie odbyły się negocjacje na temat dostawy rosyjskiego gazu na Ukrainę z udziałem premiera Ukrainy Julii Tymoszenko. „Problemy, które powstały w „RosUkrEnergo’ oraz „Ukrgaz-Energo” są o wiele poważniejsze, niż sobie wyobrażaliśmy”, - zaznaczyła szefowa rządu.

Według niej, dziś długi przekraczają 1,5 miliardów dolarów. Także te długi szacują się na miliardy metrów kubicznych gazu, wykorzystanego w poprzednich latach.

Źródło

tell a friend :: comments 0


Nie będzie ani zmiany formatu koalicji, ani wyborów przedterminowych - będzie rząd mniejszości, - politolog Mychajło Pohrebynśky

Posted by reporter on 2008-02-22 12:16:24 CET

„Myślę, że oświadczenie Janukowycza ma wyłącznie charakter polityczny - on to zrobił tylko w związku z chęcią wywrzeć pewną presję na swoich partnerów we władzy i w opozycji. I nie więcej. Gdyż ani o zmianie formatu koalicji (przynajmniej zgodnie z ustawą), ani o żadnych przedterminowych wyborach parlamentarnych nie można mówić”, - powiedział dziś politolog Mychajło Pohrebynśkyj.

Według niego, w sytuacji wyjścia z kryzysu parlamentarnego na Ukrainie możliwa jest trzecia wersja (oprócz wyborów przedterminowych oraz zmiany formatu koalicji).

„Chodzi o tak zwany „rząd mniejszości”, gdzie Julia Tymoszenko pozostaje premierem i kieruje rządem, który de facto już należy do mniejszości. Tak, więc, koalicja w pewnym sensie ustąpi przed opozycją. Myślę, że właśnie to chciał powiedzieć Wiktor Janukowycz w swoim oświadczeniu”, - podsumował politolog.


Wiktor Janukowycz w wywiadzie dla BBC nazwał obecną koalicję, składającą się z 227 osób, „wątłą” i powiedział, że istnieje tylko dwie wersje wyjścia z kryzysu. „Mamy dwa kierunki - albo zmienić format koalicji, albo zorganizować nowe wybory parlamentarne. Jestem osobą kompromisową. Zawsze szukałem i będę szukać możliwości osiągnąć porozumienie”, - powiedział lider Partii Regionów.


Źródło

tell a friend :: comments 0


We Lwowie odbędzie się prezentacja ikon Bogurodzicy w strojach ludowych różnych regionów Ukrainy

Posted by reporter on 2008-02-22 12:14:01 CET

22 lutego, w muzeum ikon i obrazów haftowanych o. dra Dmytra Błażejowskiego odbędzie się otwarcie wystawy wyrobów haftowanych autorstwa mistrzyni twórczości ludowej Marty Nowyckiej.

Na wystawie zostaną wyeksponowane ikony Bogurodzicy w strojach ludowych różnych regionów Ukrainy: Kijowszczyzny, Łemkowszczyzny, Tarnopolszczyzny, Huculszczyzny. Wyroby artystyczne są wykonane przy pomocy techniki haftu płaskiego.

Źródło

tell a friend :: comments 0


Niedługo we Lwowie rozpoczną się wycieczki nocne na Ratuszu

Posted by reporter on 2008-02-22 12:12:27 CET

„Kiedy dzień będzie dłuższy, rozpoczniemy wycieczki nocne na Ratuszu”, - poinformował dziś, 22 lutego, podczas briefingu dyrektor Lwowskiego Przedsiębiorstwa Komunalnego „Ratusza-serwis” Myron Trochymczuk.

Według niego, pomysł nocnych wycieczek pojawił się w związku z żądaniami turystów. „Wiele osób pragnie zobaczyć nocny Lwów z wysokości, fotografowie chcą robić zdjęcia zachodu słońca”, - powiedział on.

M. Trochymczuk poinformował, że wieczorem będą formowane grupy z przewodnikiem na taras widokowy. Przewodnik będzie opowiadać o Lwowie i Ratuszu. Takie wycieczki potrwają do godz. 23.00.

Źródło

tell a friend :: comments 0


Rosja zagroziła NATO użyciem siły

Posted by reporter on 2008-02-22 11:13:02 CET

Przedstawiciel Rosji przy NATO Dmitrij Rogozin zagroził, że Rosja mogłaby "użyć siły", jeśli NATO lub UE "rzucą wyzwanie" ONZ w sprawie Kosowa.

Rosję niepokoi pojawienie się "obcej machiny wojennej" u jej granic - w Polsce i Czechach - bardziej niż perspektywa baz NATO w Kosowie - oświadczył Rogozin.

- Nie mamy wątpliwości, że w najbliższym czasie w Kosowie pojawią bazy wojskowe NATO - oświadczył Rogozin - ale Rosję w chwili obecnej bardziej niepokoi pojawienie się obcej machiny wojennej u jej granic - w Polsce i Czechach. Rogozin oświadczył, że po prawnym uzyskaniu niepodległości Kosowa Albańczycy mogą zainicjować oderwanie nowych terytoriów, zwłaszcza od Czarnogóry i Macedonii.

- Uważnie śledzimy, czy NATO nie wychodzi poza ramy mandatu Rady Bezpieczeństwa ONZ w Kosowie. Mamy informację, że niektórzy urzędnicy NATO wysokiego szczebla mówią o konieczności wytyczenia w północnym Kosowie granic, które oddzielą żyjących tam Serbów od Serbii - powiedział.

- Jeśli to się potwierdzi, czekają nas ostre dyskusje w tej sprawie - oznajmił. - Ważne, by NATO zajmowało się sprawami wojskowymi, a nie polityką.

tell a friend :: comments 0


We Lwowie podłożono ładunek wybuchowy w szpitalu wojskowym Ministerstwa Obrony

Posted by reporter on 2008-02-22 11:08:04 CET

Dziś, 22 lutego, o godz. 9.30 nieznana osoba zawiadomiła służbę operacyjną o podłożenie ładunku wybuchowego w jednym z gmachów Szpitala Wojskowego Ministerstwa Obrony Ukrainy we Lwowie, znajdującego się przy ul. Czechowa.

O zaistniałym fakcie powiadomił kierownik służby prasowej Urzędu Głównego MSW Ukrainy w Obwodzie Lwowskim Pawło Wasyłenko, rozpoczęto ewakuację chorych i personelu medycznego.

Zgodnie z informacja, podaną przez dobrze poinformowane źródło, osoba nie wysunęła żadnych żądań, których spełnienie mogłoby nie doprowadzić do wybuchu; ładunek ma zdetonować o godz. 12.00. Teraz pracownicy milicji starają się wyjaśnić, skąd nieznajoma osoba dzwoniła.


Źródło

tell a friend :: comments 0


Stany Zjednoczone obserwują reakcję Rosji, dotyczącą zamiaru Ukrainy przystąpić do NATO, - Ambasador USA na Ukrainie

Posted by reporter on 2008-02-22 11:05:45 CET

„Rosjanie bardzo intensywnie współpracują z Paktem Północnoatlantyckim w Brukseli. Ich poprzedni ambasador był bardzo aktywnym, takim jest również obecny ambasador, a w dodatku jeszcze agresywny. Oczywiście, obserwujemy reakcję Rosji w sprawie inicjatyw Ukrainy, dotyczących przystąpienia do NATO. Jednak, naszym zdaniem, taka decyzja może powstać tylko pomiędzy Ukrainą i NATO. Żaden inny kraj nie ma prawa głosu ani prawa weta w tym procesie”, - oświadczył wczoraj, 21 lutego, Ambasador USA na Ukrainie William Taylor podczas spotkania ze studentami i wykładowcami Lwowskiego Instytutu Wojsk Lądowych przy Politechnice Lwowskiej, komentując reakcję Rosji, dotyczącą zamiaru Ukrainy przystąpić do NATO.

On dodał: „Oczekujemy, że wszyscy członkowie NATO będą mieć dobre relacje ze wszystkimi krajami sąsiednimi. Dlatego bardzo ważne są relacje pomiędzy Ukraińcami i Rosjanami, ale decyzję powinni podjąć sami Ukraińcy”.

Źródło

tell a friend :: comments 0


AMBASADOR USA NIE ROZUMIE ZMARTWIEŃ PUTINA

Posted by reporter on 2008-02-22 11:03:36 CET

„Reakcja Ukrainy w sprawie oświadczenia Prezydenta Rosji Putina o tym, że w razie przystąpienia Ukrainy do NATO i rozmieszczenia na jej terytorium zagranicznych baz wojskowych, on będzie zmuszony skierować rakiety na Ukrainę, jest bardzo wyważona. Prezydent Juszczenko dał do zrozumienia, że Konstytucja Ukrainy zakazuje rozmieszczenie zagranicznych baz wojskowych na Ukrainie”, - zaznaczył Ambasador Stanów Zjednoczonych na Ukrainie William Taylor wczoraj, 21 lutego, rozmawiając ze studentami i wykładowcami Lwowskiego Instytutu Wojsk Lądowych przy Politechnice Lwowskiej. On dodał, że „wyważone i profesjonalne podejście jest w tej sytuacji najlepszym rozwiązaniem”.

„Nie widzę powodów dla zmartwień Putina. Ukraina, w przypadku członkostwa w NATO, będzie mieć prawo weta co do rozmieszczenia jakiejkolwiek bazy każdego z krajów członkowskich NATO. A decyzje w NATO, jak wiadomo, są podejmowane pod warunkiem stuprocentowego poparcia. To znaczy, nie widzę powodów dla zmartwienia Rosji i nie rozumiem, po co skierowywać rosyjskie rakiety na Ukrainę”, - zaznaczył W. Taylor.

Źródło

tell a friend :: comments 0


Tymoszenko o rezygnacji z pośredników w handlu gazem

Posted by reporter on 2008-02-22 08:39:52 CET

W pierwszym kwartale bieżącego roku ukraińska kompania Naftohaz będzie importowała gaz bezpośrednio od dostawców rosyjskich - poinformowała premier Ukrainy Julia Tymoszenko po czwartkowych rozmowach w Moskwie.

"W najbliższym tygodniu uregulujemy umowy i usuniemy (ze stosunków gazowych między Ukrainą a Rosją) jednego z pośredników, UkrGazEnergo" - powiedziała Tymoszenko po powrocie do kraju.

"Następnie będziemy kontynuować rozmowy na temat procesu negocjacji długoterminowych kontraktów na dostawy gazu z Azji Centralnej (...) - dodała. Ukraińska premier poinformowała, że prezydent Władimir Putin poparł stanowisko Ukrainy dotyczące wyrugowania z ukraińsko- rosyjskich stosunków gazowych firmy RosUkrEnergo. "Władimir Putin jasno oświadczył, że żadnych pośredników nam nie trzeba" - podkreśliła Tymoszenko.

Putin i prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko podczas spotkania w ubiegłym tygodniu w Moskwie uzgodnili m.in., że powstaną dwie spółki, które zajmą się sprowadzaniem gazu na Ukrainę i jego dystrybucją na tamtejszym rynku. W obu firmach rosyjski Gazprom i ukraiński Naftohaz będą mieć po 50 proc. udziałów.

Nowe kompanie mają zastąpić RosUkrEnergo (RUE), spółkę Gazpromu i ukraińskiego biznesmena Dymytro Firtasza, oraz UkrGazEnergo (UGE), joint venture RUE i Naftohazu, które dotychczas pośredniczyły w imporcie i handlu gazem na Ukrainie. Rezygnacji z usług obu firm, które rosyjskie media wiążą m.in. z Juszczenką i jego otoczeniem, od dłuższego czasu domagała się Tymoszenko.

Gazprom zapewniał, że nie ma nic przeciwko wprowadzeniu nowych zasad dostaw gazu na Ukrainę, jednak pod warunkiem, że na zmianach nie ucierpią jego interesy gospodarcze w tym kraju i że uregulowane zostaną wszystkie długi strony ukraińskiej, wynikające z dotychczasowych rozwiązań.

tell a friend :: comments 0


Narodny Dim wróci do Ukraińców?

Posted by reporter on 2008-02-22 08:37:42 CET

Już najwyższy czas, żeby sprawa ukraińskiego Domu Narodowego została załatwiona ostatecznie - deklaruje Małgorzata Chomycz, wicewojewoda podkarpacka. W kwietniu chce wspólnie z przedstawicielami MSWiA spotkać się z władzami Przemyśla i przedstawić konkretne nieruchomości do zamiany.

Kamienica przy ul. Kościuszki 5 w Przemyślu została wybudowana na początku ubiegłego wieku ze składek społecznych. Do II wojny światowej służył społeczności ukraińskiej jako Dom Narodowy. Po wojnie przejęło go państwo, a od kilku lat należy do miasta. Ukraińcy starają się od dłuższego czasu o jego zwrot. Padały publiczne obietnice o przekazaniu budynku, taką obietnicę usłyszał m.in. prezydent Wiktor Juszczenko. Do dziś nie zostały zrealizowane. Budynek niszczeje, władze miasta nie inwestują w jego remont, tłumacząc m.in. że w mieście są kamienice, które wymagają pilniej remontów.

Władze Przemyśla nie chcą go też oddać za darmo, oczekując rekompensaty za tę nieruchomość od Skarbu Państwa. - Chcę ten problem rozwiązać ostatecznie. Budynek jest w bardzo złym stanie technicznym. To ostatni dzwonek, żeby coś zrobić - uważa wicewojewoda Chomycz, która spotkała się z dyrektorem departamentu ds. mniejszości narodowych w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji. - Ustaliliśmy, że w kwietniu razem z przedstawicielami MSWiA spotkamy się w Przemyślu. Chcemy rozmawiać z prezydentem Przemyśla i przedstawić mu konkretne propozycje - mówi Chomycz. W urzędzie wojewódzkim już zaczęto przeglądać wykazy nieruchomości, szukając wśród nich tych, które ewentualnie mogłyby zostać wymienione na Narodny Dim. - Będziemy rozważać różne możliwości rozwiązania tego problemu - dodaje wicewojewoda. Maria Tucka, przewodnicząca Związku Ukraińców w Przemyślu zapowiedzi wojewody traktuje z dużą ostrożnością. - Tyle deklaracji już słyszałam. Jak będę mieć papier w ręce, to uwierzę - mówi Tucka. Związek Ukraińców, który w tej chwili wynajmuje pomieszczenia w budynku, przygotował dwa lata temu kosztorys koniecznego remontu. - Trzeba wymienić dach, osuszyć fundamenty, wyremontować schody, wymienić parkiety, instalację, stolarkę, która ma ponad 100 lat. To może kosztować około 3 mln zł - wylicza Maria Tucka.

Sprawa Narodnego Dimu stała się już tak napięta, że na Ukrainie zrodziła się inicjatywa wykupienia budynku. Władze trzech obwodów: lwowskiego, tarnopolskiego i iwanofrankowskiego chcą zebrać pieniądze na ten cel pieniądze.

tell a friend :: comments 0


Tusk jedzie na Ukrainę

Posted by reporter on 2008-02-22 08:25:02 CET

Donald Tusk odwiedzi w przyszłym tygodniu Kijów - twierdzą źródła "Gazety" w kancelarii premiera. Mimo, że w ostatnich dniach z Warszawy i Kijowa dochodziły głosy, że planowana od dawna wizyta może nie dojść do skutku.

Powodem miał być brak kompromisu w sprawie polsko-ukraińskiej umowy o małym ruchu granicznym. Poza tym Kijów miał żal, że Donald Tusk nie odwiedził Ukrainy przed swoim wyjazdem do Moskwy 8 lutego.

Warszawa twierdzi jednak, że zapraszała ukraińską premier Julię Tymoszenko do złożenia wizyty w Polsce, gdy wracała w połowie stycznia ze swej pierwszej podróży zagranicznej do Brukseli. - Wszystko było na dobrej drodze, ale ukraińska premier nie skorzystała z naszego zaproszenia - mówi źródło "Gazety".

- Program wizyty premiera Tuska w Kijowie jest dopracowywany. W piątek powinien być gotowy. Wtedy podamy więcej szczegółów i ostateczny termin - zapewnia jednak nasz rozmówca. Nieoficjalnie Tusk ma być na Ukrainie we wtorek.

Warszawa i Kijów są także coraz bliżej kompromisu w sprawie polsko-ukraińskiej umowy o małym ruchu granicznym. Bliski rozwiązania jest spór o koszty opieki zdrowotnej dla Ukraińców, którzy będą przyjeżdżać do Polski w ramach tej umowy. - Będą musieli kupować polisy zdrowotne. Ich koszt będzie wynosił prawdopodobnie kilka złotych na każdy dzień pobytu - mówi nasze źródło.

Podczas wizyty w Kijowie premier Tusk ma także podpisać polsko-ukraińską konstytucję przygotowań do Euro 2012.


Źródło: Gazeta Wyborcza

tell a friend :: comments 0


"Rzeczpospolita": dlaczego premier lekceważy Ukrainę

Posted by reporter on 2008-02-22 08:22:31 CET

22.2.Warszawa (PAP) - Premier Donald Tusk uparcie ignoruje zaproszenia z Ukrainy. Nie pojedzie na forum do Kijowa, choć czekają na niego ukraińska premier i ukraiński prezydent. W ogóle nie wiadomo, kiedy tam się uda - komentuje w "Rzeczpospolitej" Jerzy Haszczyński

Ukraińcy nie rozumieją, dlaczego nowy polski rząd zabrał się do naprawiania stosunków z Rosją, nie biorąc pod uwagę ich obaw

Przez poprzednie ekipy zostali przyzwyczajeni, że suwerenna i prozachodnia Ukraina to bezpieczna Polska. A dziś czują się lekceważeni - tym bardziej że równocześnie na co dzień przed polskimi konsulatami i na przejściach granicznych nie szczędzi się im drobnych upokorzeń

Są trzy możliwości zmiany polskiej polityki wobec Ukrainy. Po pierwsze - rząd Tuska za wszelką cenę chce się odróżniać od rządu Kaczyńskiego. A w wypadku Kijowa miła atmosfera czy uśmiechy nie byłyby, w przeciwieństwie do Berlina czy Brukseli, żadną zmianą

Po drugie - nowa władza nie rozumie znaczenia dotychczasowej polityki wobec wschodnich sąsiadów. Po trzecie - działanie rządu jest jak najbardziej przemyślane. W pełni świadomie postanowiono, że Polska ma teraz uprawiać ściśle praktyczną politykę wschodnią - zabiegać o pewne i tanie dostawy gazu, sprzedać jak najwięcej mięsa i paszy

Ekipa Tuska nie chce przeszkadzać przedsiębiorczym ludziom w robieniu interesów, a te na Wschodzie robi się przede wszystkim z Rosją. Podobnie czyni wiele innych państw. Nie zaprzątają sobie głowy tym, czy Ukraina powinna zmierzać na Zachód, czy należy wspierać jej dążenia do NATO i Unii Europejskiej. Tyle że te inne państwa leżą w innej części świata, mają inną historię i inne interesy

Wszystkie trzy warianty - zdaniem publicysty "Rz" - nie świadczą dobrze o nowej polityce wschodniej. Ale dwa pierwsze dają nadzieję. Że rząd kiedyś zrozumie, jakie interesy ma Polska za wschodnimi granicami. Chociaż odrobienie strat nie będzie łatwe

Jeśli jednak to zmiana świadoma, to możemy się już bać

Oznaczałoby to, że zwyciężyła koncepcja polityki krótkowzrocznej

A politykę wobec Rosji i krajów, które traktuje ona jak sferę swoich wpływów, trzeba prowadzić z dalekosiężną perspektywą. Bo stawką jest bezpieczeństwo Polski za dziesięć czy dwadzieścia lat - akcentuje komentator "Rzeczpospolitej

tell a friend :: comments 0


Thursday, February 21 2008

Stanowisko Rosji w sprawie Naddniestrza "niezmienione"

Posted by admin on 2008-02-21 19:32:49 CET

Proklamowanie niepodległości przez Kosowo nie zmieniło stanowiska Rosji w sprawie separatystycznego regionu Mołdawii, Naddniestrza - powiedział doradca prezydenta Rosji Władimira Putina.


Część obserwatorów sądziła, że w zaistniałej sytuacji Rosja mogłaby zechcieć uznać niepodległość Naddniestrza.

Doradca prezydenta Rosji ds. polityki zagranicznej Siergiej Prichodźko oświadczył po spotkaniu Putina z prezydentem Mołdawii Vladimirem Voroninem, że stanowisko Rosji w sprawie Naddniestrza nie zmieniło się.

- Putin omówił niedawne jednostronne proklamowanie niepodległości przez Kosowo, które wpłynie na sytuację w Europie. Ale jednoznacznie potwierdził, że Rosja jest gotowa do współpracy z kierownictwem Mołdawii oraz kierownictwem Naddniestrza w poszukiwaniu rozwiązania kwestii tego regionu - zaznaczył.

Położone na lewym brzegu Dniestru Naddniestrze, gdzie przeważają Rosjanie i Ukraińcy, zbrojnie oderwało się od Mołdawii na początku lat 90. Od tego czasu, formalnie pozostając w składzie Mołdawii, jest od niej całkowicie niezależne. Rosja utrzymuje tam kontyngent wojskowy, liczący około 1500 żołnierzy.

tell a friend :: comments 0


Juszczenko tworzy nową partię

Posted by admin on 2008-02-21 19:31:07 CET

Myśląc o swej reelekcji w 2010 roku prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko tworzy nową partię. Zdaniem komentatorów potwierdzeniem tych planów jest postępujące osłabienie bloku Nasza Ukraina, głosu prezydenta w parlamencie.


Jaskółką, zwiastującą nadchodzące zmiany na ukraińskiej scenie politycznej, stał się szef kancelarii Juszczenki, Wiktor Bałoha. W ubiegły piątek niespodziewanie ogłosił on, że opuszcza szeregi Naszej Ukrainy.

- Należy poszukiwać nowych instrumentów politycznych. (...) Konieczne jest (...) zapewnienie przewagi sił demokratycznych nad partiami, które starają się narzucić społeczeństwu i państwu hasła z dalekiej przeszłości. Istnieje potrzeba wznoszenia się na wyższe poziomy myśli państwowej, wcielania w życie ambitnych programów - napisał Bałoha, wyjaśniając motywy swej decyzji.

We wtorek w jego ślady poszło sześciu następnych polityków Naszej Ukrainy: zastępca szefa kancelarii Juszczenki Roman Bezsmertny, oraz pięciu deputowanych z bloku Nasza Ukraina-Ludowa Samoobrona (NU-LS), m.in. była minister kultury i znana piosenkarka estradowa Oksana Biłozir. Wszyscy oni zapewnili jednocześnie, że odejście z partii nie oznacza wyjścia z koalicji parlamentarnej NU-LS z Blokiem Julii Tymoszenko.

"Niebezpieczna konkurentka"

Obserwatorzy kijowscy orzekli, że tzw. grupa Bałohy oddaliła się od Naszej Ukrainy nie chcąc zgodzić się z coraz to bardziej widocznym podporządkowaniem tej siły ugrupowaniu Tymoszenko. W zaplanowanych na 2010 rok wyborach prezydenckich premier może stać się niebezpieczną konkurentką Juszczenki.

Fakt, że "odszczepieńcy" z Naszej Ukrainy nie porzucili koalicji, tłumaczony jest w Kijowie troską o elektorat: koniec prozachodniego sojuszu NU-LS z Blokiem Tymoszenko wyborcy odebraliby jako ostateczną zdradę ideałów pomarańczowej rewolucji, co bardziej uderzyłoby we flirtującego z wywodzącymi się ze wschodniej Ukrainy ugrupowaniami prorosyjskimi Juszczenkę, niż w stale wzmacniającą swą pozycję w społeczeństwie Tymoszenko.

Powtarzające się w ostatnim czasie publiczne przycinki czynione przez prezydenta szefowej rządu współpracownicy Juszczenki uznali za zbyt mało efektywne środki dla zmniejszenia sympatii społecznych wobec Tymoszenko.

- Dlatego też szef kancelarii prezydenta (Bałoha) uznał, że stworzy nowe pole (partię), do którego przyłączy się część zwolenników Juszczenki jak z Naszej Ukrainy, tak i z Partii

Regionów, kierowanej przez byłego premiera Wiktora Janukowycza- napisał publicysta gazety internetowej "Ukraińska Prawda", Wiktor Czywokunia.

Przyciągnięcie do nowego ugrupowania prezydenckiego części Partii Regionów pozwoliłoby Juszczence na spełnienie jego odwiecznego marzenia: symbolicznego zjednoczenia nastawionej prorosyjsko wschodniej części kraju ze spoglądającą w stronę UE i NATO Galicją i centralną Ukrainą.

Nie oznacza to jednak, że rywal Juszczenki z kampanii prezydenckiej w 2004 roku, Wiktor Janukowycz, również stanie się jednym z członków nowej ekipy obecnego prezydenta. W 2010 r. Janukowycz najprawdopodobniej będzie trzecim, po Juszczence i Tymoszenko, kandydatem na następnego szefa państwa.

W tej sytuacji zrozumiałym staje się brak reakcji kancelarii Juszczenki na prowadzoną przez Partię Regionów od ponad miesiąca blokadę prac ukraińskiego parlamentu. Oficjalną przyczyną tej blokady są dążenia władz z Juszczenką na czele do zbliżenia Kijowa z NATO.

- Janukowycz błędnie uważa, że blokując posiedzenia Rady Najwyższej kontroluje polityczną sytuację w kraju. Takimi działaniami w rzeczywistości niszczy swą pozycję polityczną -

zauważył politolog Taras Berezowec.

Podobny wniosek można wyciągnąć z sondaży. Opublikowane w tym tygodniu badania wskazują, że poparcie dla Partii Regionów wynosi nieco ponad 20 proc., podczas gdy w ubiegłorocznych wyborach weszła ona do parlamentu z ponad 34-procentowym wynikiem.

Poparcie miliardera

Zdaniem komentatorów słabnąca rola Partii Regionów i nieustanne awantury, wszczynane przez jej wojownicze skrzydło, znużyły już część "regionałów", w dużej mierze decydujących o kondycji finansowej tego ugrupowania.

Potwierdzeniem tego może być grudniowa nominacja jednej z czołowych działaczek Partii Regionów Raisy Bohatyriowej na sekretarza Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony. Do grudnia Bohatyriowa należała do kierownictwa tego ugrupowania i jest uznawana za osobę zbliżoną do głównego sponsora Partii Regionów, najbogatszego Ukraińca Rinata Achmetowa.

Achmetow jest teraz wymieniany w gronie osób, które zajmą się obecnie finansowaniem nowej partii prezydenta Juszczenki. Według mediów w towarzystwie tym znajduje się także Dmytro Firtasz, jeden z dwóch głównych udziałowców pośredniczącej w dostawach gazu z Rosji na Ukrainę spółki RosUkrEnergo, oraz równie znany i bogaty bankier i magnat medialny, Ihor Kołomojski.


tell a friend :: comments 0


Mer Lwowa złoży sprawozdanie w Lwowskiej Radzie Obwodowej z przygotowań do EURO 2012

Posted by admin on 2008-02-21 19:23:21 CET

Na posiedzeniu Lwowskiej Rady Obwodowej, które odbędzie się w najbliższy wtorek, 26 lutego, ma być rozpatrzono czterdzieści punktów porządku dziennego. Mianowicie, radni zamierzają wysłuchać sprawozdanie mera Lwowa Andrija Sadowego ze stanu przygotowania obiektów i zatwierdzenia programów dla przeprowadzenia we Lwowie finałów mistrzostw Europy w piłce nożnej EURO 2012.


Także deputowani Lwowskiej Rady Obwodowej zamierzają uzgodnić warunki przetargu na prywatyzację budynków oraz zakładów sportowych bazy „Spartak” we Lwowie przy ul. Instrumentalnej 49. Oprócz tego, w porządku dziennym sesji jest kwestia okazania pomocy materialnej mieszkańcom na połowę zniszczonego w wyniku wybuchu budynku przy ul. Kościuszki 14 we Lwowie.

Jednym z podstawowych punktów porządku dziennego jest sprawozdanie zastępcy gubernatora obwodu lwowskiego Tarasa Batenki, kierownika Urzędu Głównego MSW Ukrainy w Obwodzie Lwowskim Serhija Dmytrowskiego oraz kierownika Urzędu Głównego MSW Ukrainy Wasyla Pisnego z wniosków postępowania w spawie przyczyny spłonięcia zabytkowej drewnianej cerkwi Zaśnięcia NMP w Jaworowie.

Źródło

tell a friend :: comments 0


Szanse Ukrainy przystąpić do Planu działań w sprawie członkostwa w NATO są bardzo realistyczne, - Ambasador USA na Ukrainie

Posted by admin on 2008-02-21 19:22:18 CET

„Szanse Ukrainy przystąpić do Planu działań w sprawie członkostwa w NATO są dziś bardzo realistyczne. I mimo to, że nie jest to na razie stuprocentowa pewność, ale szanse są bardzo realistyczne”, - oświadczył dziennikarzom dziś, 21 lutego, podczas swej wizyty do Lwowskiego Instytutu Wojsk Lądowych przy Politechnice Lwowskiej Ambasador Stanów Zjednoczonych na Ukrainie William Taylor.


On także powiedział: „Nie myślę, że Francja czy Niemcy są oponentami przystąpienia Ukrainy do Planu działań w sprawie członkostwa w NATO. Jednak w najbliższym czasie kierownictwo USA, Francji i Niemiec będzie rozmawiać na ten temat. Podobne dyskusje będą mieć miejsce z pozostałymi krajami Paktu Północnoatlantyckiego”. Ambasador dodał, że nowa ważna decyzja dla Ukrainy może pojawić się 2 kwietnia br., kiedy odbędzie się szczyt NATO w Bukareszcie.

Źródło

tell a friend :: comments 0


We Lwowie odbędą się „Trzecie muzyczne spotkania młodzieży polskiej i ukraińskiej”

Posted by admin on 2008-02-21 19:21:10 CET

Festiwal międzynarodowy „Trzecie muzyczne spotkania młodzieży polskiej i ukraińskiej” odbędą się we Lwowie 23-25 lutego. Udział w nich wezmą młodzi muzycy z obu krajów, którzy będą wykonywać utwory muzyki poważnej XX wieku, a także własną muzykę. O tym dziś, 21 lutego, poinformowali podczas konferencji prasowej organizatorzy festiwalu.


„Właśnie to, że na festiwalu zabrzmi muzyka najmłodszych, konceptualnie wyróżnia go spośród dwóch poprzednich podobnych imprez, - powiedziała dyrektor artystyczny festiwalu Bohdana Frolak. - Pierwszy koncert, który odbędzie się w najbliższą sobotę, 23 lutego, będzie składać się wyłącznie z utworów dzieci z Ukrainy oraz Polski.

W następne dni festiwalu na jednej scenie z młodymi uczestnikami utwory muzyki poważnej XX wieku będą już wykonywać znani muzycy - Stanisław Welanyk i Jan Pilch z Polski, a także lwowianie Oksana Rapita i Myrosław Drahan.

A propos, analogiczny do lwowskiego festiwal już od dwóch lat odbywa się w Warszawie. Zdaniem muzyków, takie imprezy pozwalają młodzieży nawiązywać kontakty z kolegami z innych krajów oraz wymieniać doświadczenie.

Źródło

tell a friend :: comments 0


Na Białorusi studenci-aktywiści boją się wyrażać własną opinię, - Anastazja Jefremowa

Posted by reporter on 2008-02-21 15:28:23 CET

„Nie powiem, że aktywnych studentów na Białorusi ścigają. Tego nie ma. Ale to, że studenci nie rozmawiają na tematy, związane z geopolityką, problemami studenckimi na uczelniach wyższych - jest faktem”, powiedziała Anastazja Jefremowa

Od stycznia studenci nie mają ulgowego przejazdu nie tylko w transporcie publicznym, ale także każdym innym. Na uniwersytetach nie ma profesorów-obcokrajowców, i nawet wtedy, gdy młodzi ludzie studiują języki obce, porozmawiać z nosicielami języka nie mają możliwości. Jeśli chodzi o wymianę studentów, Białoruś najbardziej współpracuje z Chinami. Na uczelniach starają się nie mówić na te tematy: studenci boją się wylecieć z uczelni albo mieć problemy w dziekanacie”, - dodała A. Jefremowa.

Według niej, na Białorusi nie ma zarejestrowanego przedstawicielstwa Młodzieżowego Parlamentu Europejskiego, dlatego różnego rodzaju dyskusje młodzieżowe odbywają się w postaci dyskusji nieformalnych.


Od 21 do 24 lutego we Lwowie odbędzie się 5 regionalna sesja Młodzieżowego Parlamentu Europejskiego. Główny jej temat - „Rozszerzenie strefy Schengen: nowa „żelazna kurtyna?” W tej regionalnej sesji udział weźmie ok. 100 delegatów z Ukrainy, Białorusi, Mołdawii, Gruzji, którzy będą pracować w różnych komitetach, gdzie podejmą decyzje w sprawie ważnych problemów politycznych, gospodarczych oraz społecznych. Oprócz podstawowego tematu są także następujące: „Sytuacja demograficzna w Europie”, „Rozszerzenie UE”, „Handel ludźmi”, „Nielegalna emigracja i in.


Źródło

tell a friend :: comments 0


Juszczenko złożył wizytę we Francji

Posted by reporter on 2008-02-21 15:26:16 CET

Wiktor Juszczenko postanowił osobiście walczyć na arenie międzynarodowej o poparcie dla członkostwa Ukrainy w NATO. O wizycie we Francji poświęconej tej sprawie pisze "Kommersant-Ukraina".

Dziennik podkreśla, że spotkanie prezydentów Wiktora Juszczenki i Nicholasa Sarcozy'ego było organizowane w ogromnym pośpiechu. Jego przygotowanie zajęło 2 dni. Przyczyną była wypowiedź jednego z przedstawicieli francuskich władz, który oświadczył, że Ukraina zbyt wcześnie stara się o dołączenie swojego kraju do planu działania na rzecz członkostwa w NATO. Oznaczało to ryzyko zablokowania decyzji przez Paryż.

"Kommersant-Ukraina" podkreśla, że nie wiadomo, jakie efekty przyniosła wizyta prezydenta. Po spotkaniu we francuskiej stolicy do dziennikarzy wyszedł jedynie Wiktor Juszczenko, który powiedział, że "odbył się bardzo owocny dialog, który w pełni zadowala Ukrainę". Prezydent zapowiedział także dalsze konsultacje w tej sprawie z przywódcami innych państw należących do NATO. Według dziennika, dołączeniu Ukrainy do planu działania na rzecz członkostwa, na kwietniowym szczycie w Bukareszcie, mają sprzeciwiać się też Niemcy.

tell a friend :: comments 0


Na Białorusi więźniowie poskarżyli się do szefa MSW

Posted by reporter on 2008-02-21 15:24:57 CET

Białorusini odbywający karę w więzieniu w Mińsku napisali skargę do ministra spraw wewnętrznych. Domagają się przestrzegania podstawowych praw na terenie zakładu karnego i pociągnięcia do odpowiedzialności funkcjonariuszy, którzy je łamią. Pod listem do Władimira Naumowa podpisało się 12 aresztowanych.


Chcą aby funkcjonariusze zapewnili im dostęp do telefonu, lepsze warunki do spania i możliwość regularnych spacerów na świeżym powietrzu.

Jak powiedział portalowi internetowemu "Karta -97" lider białoruskiej opozycji Anatol Lebiedzka - To są elementarne prawa skazanych, które władza podpisała w sierpniu ubiegłego roku". To już drugie pismo podobnej treści skierowane przez aresztowanych do funkcjonariuszy państwowych. Pierwsze, kilka dni temu, trafiło do prokuratora generalnego. Do tej pory odpowiedzi nie ma. Zgodnie z białoruskim prawem organy administracji państwowej maja 30 dni na odpowiedź. Do tego czasu aresztowani wyjdą na wolność.

tell a friend :: comments 0


Juszczenko był przeciwny wizycie Julii Tymoszenko w Rosji

Posted by reporter on 2008-02-21 15:23:46 CET

Ukraińska prasa pisze, że sekretariat prezydenta Wiktora Juszczenki starał się nie dopuścić do wizyty Julii Tymoszenko do Moskwy. Przyczyną jest konflikt dotyczący umów gazowych.


Ukraina Mołoda" pisze, że premier dwukrotnie zmieniała datę swojej podróży do Moskwy na prośbę sekretariatu prezydenta. Gazeta podkreśla, że wczoraj poznaliśmy prawdziwe motywy działań przedstawicieli Wiktora Juszczenki. Twierdzili oni że Julia Tymoszenko stara się wprowadzić zmiany do prezydenckich uzgodnień w sferze gazowej, które zapadły w zeszłym tygodniu. Dotąd jednak nie ma żadnych dokumentów potwierdzających to porozumienie.

Z kolei „Kommersant-Ukraina" zwraca uwagę, że Julia Tymoszenko miała zamiar rozmawiać w Moskwie o nowych umowach dotyczących spozobu dostarczania gazu. Jednak tematem wczorajszych spotkań z przedstawicielami rosyjskich władz była jedynie współpraca gospodarcza. Jak zauważa dziennik, premier -przynajmniej oficjalnie - nie zaryzkowała prowadzenia własnej polityki i nie nalegała, by dostawy tego paliwa na Ukrainę odbywały się bez pośredników. Według zeszłotygodniowych ustaleń Władimira Putina i Wiktora Juszczenki, Kijów ma nadal kupować gaz za pośrednictwem dwóch firm. Z handlu mają być jednak wykluczeni przedsiębiorcy, pochodzący z Ukrainy.

tell a friend :: comments 0


Polskie książki na Targach Książki w wilnie

Posted by reporter on 2008-02-21 15:22:07 CET

W Wilnie rozpoczęły się międzynarodowe Targi Książki. Znajdzie się na nich również stoisko z polskimi nowościami wydawniczymi.

Jego organizatorami są Instytut Polski w Wilnie oraz krakowski Instytut książki, który wspiera tłumaczenie naszej literatury na język litewski. Rocznie na litewski tłumaczy się około 5 - 6 polskich książek.

W ramach Targów w Wilnie odbędą się również spotkania z polskimi pisarzami - Dawidem Bieńkowskim, Eustachym Rylskim i Januszem Głowackim. Związek Pisarzy Litwy organizuje również promocję litewskiego przekładu książek "Ostatni Cieć" Janusza Głowackiego i "Warunek" Eustachego Rylskiego. Na Uniwersytecie Wileńskim krytyk literacki Krzysztof Masłoń wystąpi z wykładem "Co warto czytać" .

Zdaniem dyrektora Instytutu Polskiego w Wilnie Mariusza Gasztoła zainteresowanie polską literaturą, zarówno dawną, jak i współczesną, na Litwie rośnie z każdym rokiem..

tell a friend :: comments 0


Rosyjski generał Własow popełnił samobójstwo

Posted by reporter on 2008-02-21 15:21:17 CET

Gen. Wiktor Własow, szef departamentu zakwaterowania rosyjskiego ministerstwa obrony narodowej, zastrzelił się w swoim moskiewskim biurze - informuje agencja Interfax powołując się na źródło w wymiarze sprawiedliwości.

Informację o śmierci Własowa potwierdzono agencji Interfax w ministerstwie obrony.

tell a friend :: comments 0


"Paryż gra Kijowem z Moskwą, by przyćmić Kosowo"

Posted by reporter on 2008-02-21 15:20:07 CET

Francja nie chce poprzeć starań Ukrainy o przyłączenie jej do Planu Działań na Rzecz Członkostwa w NATO (ang. MAP), by przypodobać się Rosji po tym, jak Paryż uznał niepodległość Kosowa - podała ukraińska redakcja radiostacji BBC.


Uznając niepodległość Kosowa, Francja po raz pierwszy od kilkudziesięciu lat otwarcie wystąpiła przeciwko roszczeniom Rosji. Wszystko wskazuje więc na to, że oświadczenie Francji dotyczące Ukrainy miało odbudować równowagę, uspokoić Rosję - powiedział BBC francuski politolog Nicolas Garcia.

Zdaniem Francji, na spełnienie ambicji Kijowa, który chce przyłączyć się do MAP już na najbliższym szczycie NATO w kwietniu w Bukareszcie, jest jeszcze za wcześnie. Pogląd taki wyraził niedawno w wywiadzie dla ukraińskiej prasy francuski sekretarz stanu ds. europejskich Jean-Pierre Jouyet. BBC zauważa, że w kwestii członkostwa Ukrainy w NATO stanowisko oficjalnego Paryża wyraźnie różni się od stanowiska, zajmowanego przez społeczeństwo. Radiostacja informuje, że liczne sondaże wskazują, iż ponad połowa Francuzów widzi Ukrainę jako członka Sojuszu Północnoatlantyckiego.

Tymczasem francuscy przywódcy "wykazują w tej sprawie tradycyjną ostrożność, charakteryzującą się szczególną wrażliwością wobec stanowiska Moskwy" - twierdzi BBC.

W środę o francuskie poparcie starań Kijowa o przyłączenie do MAP na szczycie w Bukareszcie zabiegał w Paryżu prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko. Rozmawiał o tym z prezydentem Nicolasem Sarkozym.

- Doszło do dialogu, który w pełni satysfakcjonuje Ukrainę. Nasza rozmowa była produktywna - oświadczył Juszczenko po spotkaniu, do którego doszło w godzinach wieczornych.

Ukraiński prezydent nie ujawnił, czy Sarkozy zgodził się poprzeć włączenie Ukrainy do MAP. Powiedział jedynie, że Ukraina ma prawo do kształtowania własnej polityki w dziedzinie obronności.

- I Francja w pełni podziela te ukraińskie dążenia - dodał Juszczenko. Zapowiedział, że w najbliższym czasie będzie rozmawiał o Ukrainie i MAP również z innymi przywódcami europejskimi.

Prezydent Juszczenko, premier Julia Tymoszenko i przewodniczący ukraińskiego parlamentu Arsenij Jaceniuk uważają, że ich kraj powinien przystąpić do MAP jak najszybciej. W styczniu napisali w tej sprawie list do kierownictwa NATO; poprosili w nim o rozpatrzenie tej kwestii już na szczycie w Bukareszcie.

Prorosyjska opozycja, kierowana przez przywódcę Partii Regionów Ukrainy, byłego premiera Wiktora Janukowycza, o zbliżeniu z NATO nie chce nawet słyszeć. W ubiegły czwartek Janukowycz wysłał do NATO własny list, w którym prosi, by Sojusz w ogóle nie rozpatrywał kwestii włączenia Kijowa do MAP.

Opozycja tłumaczy, że plany przystąpienia Ukrainy do NATO mają na Ukrainie zbyt wielu przeciwników.

tell a friend :: comments 0


Zmarła strażniczka z hitlerowskiego obozu na Majdanku

Posted by reporter on 2008-02-21 15:18:12 CET

Zaledwie miesiąc po wznowieniu przez austriacką prokuraturę nowego dochodzenia, w Wiedniu zmarła 86- letnia Erna Wallisch, podejrzewana o dokonanie zbrodni w hitlerowskim obozie koncentracyjnym Majdanek.


Jak podała austriacka agencja prasowa APA, Wallisch umarła już w minioną sobotę w wiedeńskim szpitalu.

Prokuratura w Wiedniu wznowiła w styczniu dochodzenie przeciwko Wallisch po ujawnieniu przez polskie władze nowych materiałów obciążających tę byłą strażniczkę w obozach w Ravensbrueck i na Majdanku. Wallisch, córka urzędnika pocztowego z Turyngii, od października 1942 do stycznia 1944 roku pełniła służbę na Majdanku. Według Centrum Szymona Wiesenthala w Jerozolimie, była przez więźniarki uważana za szczególnie okrutną. Byłe więźniarki z obu obozów określają ją jako sadystkę, która selekcjonowała ofiary na śmierć.



Erna Pfannenstiel-Wallisch


W sprawie Wallisch było już prowadzone śledztwo w 1973 roku, ale umorzono je wtedy z braku dowodów co do jej bezpośredniego udziału w zabójstwach. Wszystkie inne zarzuty do tego czasu przedawniły się zgodnie z austriackim prawem.

W lutym 2006 roku Efraim Zuroff, dyrektor jerozolimskiego Centrum Wiesenthala, apelował do polskich władz, aby zabiegały o ekstradycję Wallisch, ponieważ polskie prawo nie przewiduje przedawnienia zbrodni wojennych.


Erna Wallisch w maju 1941 r. na ochotnika zgłosiła się do służby w obozie koncentracyjnym. Wcześniej przez rok była służącą w Berlinie. Zanim została skierowana na Majdanek, gdzie pilnowała więźniarek z komanda, które zajmowało się pracą w ogrodach warzywnych leżących na terenie obecnej dzielnicy Kośminek, służyła w Ravensbruck.

W Lublinie związała się Georgiem Wallischem, jednym z esesmanów z załogi wartowniczej. W październiku 1943 hitlerowiec został aresztowany przez gestapo za udział w przywłaszczaniu kosztowności przywożonych do obozu przez żydowskich więźniów. Śledztwo prowadzone przez sędziego SS Konrada Morgena objęło też grupę wyższych oficerów. W jego efekcie skazany i rozstrzelany został pierwszy komendant obozu na Majdanku Karl Otto Koch. Georg Wallisch w 1944 został wywieziony do Weimaru, gdzie sąd SS skazał go na trzy lata więzienia. Wcześniej, w marcu tego roku, w Lublinie ożenił się z Erną.

Przyczyny opuszczenia przez nią Majdanka nie są do końca jasne. W jej teczce personalnej zachowały się raporty, w których przełożeni charakteryzowali ją jako osobę krnąbrną i pyskatą. Wiadomo, że chciano przenieść ją do służby w Auschwitz.

tell a friend :: comments 0


Косовський урок для Західної України

Posted by reporter on 2008-02-21 15:01:30 CET

Західноукраїнці змушені були створити сили самозахисту – Українську повстанську армію, а пізніше – «Дивізію СІЧОВИХ СТРІЛЬЦІВ «Галичина»...





Проголошення двома мільйонами албанців сербського краю Косово і Метохія зайнятої ними території незалежною державою змусить замислитися над долею своєї державності не лише каталонців, басків, корсиканців та шотландців з валлійцями. Майже 10 мільйонів західноукраїнців теж можуть згадати про своє неодноразово знехтуване право на самовизначення.

При цьому мешканці земель колишнього Галицько-Волинського королівства можливостей для примірювання на себе «унікального» косовського сценарію мають навіть із запасом. Головний «запас» - вони, на відміну від косоварів, ніколи не були зайшлою меншиною, яка лише після століть застосування своєї демографічної зброї стала «державотворчою нацією». Щоправда, ще навіть не маючи чисельної домінанти у краї, косовські албанці із задоволенням підсилювали вищезгадану власну зброю чужою мілітарною.

Можна згадати і їхню участь в Албанських Стрілецьких полках, створених Італією після окупації, власне, Албанії, та спільно з Німеччиною - Косова, і спеціально сформовану з косовських албанців 21-шу гірськострілецьку дивізію СС «Скандерберг». Дивізія отримала чимало привілеїв, зокрема - особливі пайки і дозвіл здійснювати мусульманські релігійні обряди. І хоча цей привілей суперечив антирелігійній ідеології СС, за інформацією російського «Военно-исторического журнала», Гімлер заявляв Гебельсу, що «не має нічого проти ісламу, тому що він обіцяє мусульманам рай, якщо ті загинуть в бою, - релігія дуже прагматична і приваблива для солдатів!»

І тепер люди з Вашингтона та Брюсселя, які організували незалежність Косова, та клерки з українського МЗС, які днями цю незалежність визнають, говорять про «унікальний випадок» і забороняють нам згадувати про легіони Українських січових стрільців та Українську дивізію «Галичина»?

Більше того, під негласною забороною опинилися і зовсім невійськові теми. Зокрема - цілком успішний досвід побудови західноукраїнцями у 20-30-х роках під польською окупацією «паралельного суспільства», фактично повторений косовськими албанцями у 60-80-х роках. Я не знаю, чи звучало у Пріштіні гасло «Свій до свого по своє!», але так само, як у міжвоєнному Львові українець купував харчі лише в крамаря-українця, так само і косовський албанець у передсмертя Югославії користувався послугами лише одноплемінників.

Щоправда, паразитуючи на антисербських настроях маршала Тіто, косовари пішли значно далі: вони не віддавали своїх дітей до державних (тобто - сербських) шкіл, створивши альтернативну мережу освіти, не зверталися по допомогу до державних лікарень тощо. Тепер де-факто незалежна держава Косова (офіційна самоназва) всім цим пишається, а де-юре західні області «гасударства УкраІна» повинні пам'ятати лише про трипільців та про окремих, визначених з Києва, «героїв». Бажаючих згадати Клима Савура чи Бульбу-Боровця піддають остракізмові, - а вони всього лише спробували здійснити в Західній Україні сценарій, за реалізацію якого в Косові через півстоліття Хашім Тачі став прем'єр-міністром...

Схоже, західноукраїнцям, як тому щурові з відомого анекдоту, просто «не пощастило з піарщиками». Звичайно, свою роль відіграли і суто військові поразки, і масові депортації 40-50-х років, - але тим же прибалтам в аналогічній ситуації вдалося зберегти своє «паралельне суспільство» до кінця 80-х і трансформувати його у незалежні держави. Проте у випадку Західної України до потуг сталінсько-андроповської пропагандистської машини додалися ще принаймні польська й ізраїльська, а відповідно - американська. Нині естафетну паличку Москви перехопили в Києві - проте все залишається по-старому: і король Данило Романович - всього лише князь Данило Галицький, і десятки тисяч добровольців, які записалися в дивізію «Галичина» - всі як один запроданці, і будь-які розмови про західноукраїнську ідентичність - сепаратизм, за який потрібно мало не розстрілювати. Перепрошую, але, як і у випадку із Хашімом Тачі, на все можна глянути зовсім по-іншому...

«Сотні років волелюбний західноукраїнський народ страждав від орд з-над Дніпра. Особливу заздрість цих одягнутих у татарський одяг і по-дикунському голених розбійників викликали наші розкішні міста, насамперед наша одвічна столиця, королівське місто Лева. Та найбільшу лють відчували вони проти нашої церкви, яка відновила свою єдність з Вселенським престолом у Римі. Хоча зайди зі сходу називали себе християнами, вони палили наші храми та знищували кожного, хто не хотів визнавати себе так званим «православним» - чим були дуже схожими на своїх союзників-мусульман, які теж усіх хотіли зробити «правовірними»...

Під час Першої світової війни західноукраїнці стали на захист свого права жити у вільній європейській державі, якою тоді була Дунайська монархія, і створили перше у своїй новітній історії військове формування - легіони Українських січових стрільців, які змушені були воювати проти агресивної Російської імперії. Недарма, коли полки російської армії входили до наших міст, в перших лавах їхали наддніпрянці, які співали українських пісень. Проте потім саме ці наддніпрянці заарештовували наших священиків, вчителів, лікарів і вивозили їх до Сибіру...

Те ж саме вони вчинили і в 1939-40 роках, коли знову вдерлися в Західну Україну в складі радянських військ, - тільки тепер їхня жорстокість вилилася у сотні тисяч жертв. Західноукраїнці змушені були створити сили самозахисту - Українську повстанську армію, а пізніше - унікальне військове формування «Дивізія СІЧОВИХ СТРІЛЬЦІВ «Галичина»...

Наші діди боролися за волю свого народу довше за всі народи Східної Європи - до кінця 50-х років... Коли під хвилями змін світового порядку совіцька імперія захиталася, західноукраїнці скликали законно обраний більшістю населення Західної України представницький орган - Галицьку Асамблею...»

Скажете, маячня? Але саме за таким принципом написано підручники з історії Косова та всіх нових держав Східної Європи. Скажете, ніколи не чули про Галицьку Асамблею? Нічого дивного, скоро згадки про її організацію зникнуть і з офіційної біографії Героя України, черкащанина В'ячеслава Чорновола, а вживання терміну «Галичина» буде дозволено лише в розумінні відповідного району Івано-Франківської області. До цього вже йде - якщо нам не змінити піарщиків. Скажете, США будуть проти? Так вони і Косово довгий час не підтримували, і з Мілошевичем носилися, як з писаною торбою, і приймали на досить високому рівні у Вашингтоні. Але той натяків не зрозумів, продовжував дружити з Росією - за що й отримав бомбардування Белграда та відділення Косова.

Зараз київська влада перебуває на початку чергового «сеансу дружби» з Росією, який цілком може завершитися повною здачею української газотранспортної мережі, а отже - єдиного реального інтересу Вашингтона до незалежної України. Адже ця мережа (точніше, вентиль на ній) - майже безкоштовний для США важіль впливу і на Росію, і на ЄС. Тому поки український МінПЕК та «Нафтогаз» узгоджуватимуть з «Газпромом» графік передачі трубопроводів, західноукраїнцям варто переконувати американських піарщиків (бо газовики це й так знають), що основна вартість цієї мережі - підземні газові сховища, розташовані в Західній Україні. Головне в процесі переконання - не вживати складних для англосаксонського вуха назв на кшталт «Богородчани», пояснюючи, де саме західноукраїнці перекриватимуть газ за вказівкою з Вашингтону. Говорити потрібно просто «near Lviv» - що таке якихось двісті кілометрів для планувальників «нового світового порядку». Це навіть менше, ніж між Пріштіною і Белградом...

Олег Хавич

Źródło

tell a friend :: comments 0


Na defiladzie narzeczonych we Lwowie suknie ślubne założą nawet starsze panie

Posted by reporter on 2008-02-21 14:52:36 CET

W sobotę, 8 marca, po raz pierwszy we Lwowie odbędzie się defilada narzeczonych. Udział w niej wezmą wszystkie chętne kobiety, które będą ubrane w suknie ślubne. Defilada narzeczonych - to jeszcze jedna okazja dla już zamężnych kobiet założyć suknie ślubne, przeżyć euforię wesela i wraz z innymi narzeczonymi pospacerować dawnymi ulicami Lwowa, pionformowała służba prasowa Lwowskiej Rady Miejskiej. Organizatorem defilady narzeczonych jest agencja ślubna „Wszystko dla ciebie”. Akcja jest organizowana przy wsparciu Lwowskiej Rady Miejskiej.


Wesele - to nadzwyczajne wydarzenie w życiu każdej kobiety. Dla dziewczyny jest to marzenia o księciu, pięknej sukni ślubnej, w której ona będzie prawdziwą królową balu. Ale wesele bywa tylko raz w życiu. Właśnie to spróbowaliśmy zmienić, dając możliwość dziewczynom, kobietom i nawet paniom w wieku podeszłym jeszcze raz poczuć się królewnami”, - powiedziała organizator przedsięwzięcia, dyrektor Lwowskiej Agencji ślubnej „Wszystko dla ciebie” Oksana Butenko.

Źródło

tell a friend :: comments 0


Ukraiński Kościół Greckokatolicki zorganizuję akcję przeciwko sekstantom

Posted by reporter on 2008-02-21 14:51:06 CET

W 2008 roku w ramach obchodów Roku powołania eparchia stryjska UKGK spośród wielu inicjatyw zorganizuje akcję przeciwko sekstantom „Świadkowie przy państwa drzwiach”.

Ta akcja odbędzie się we wszystkich dziesięciu miastach eparchii. Pierwsza akcja zaplanowana jest na 24 lutego w Stryju. Przeprowadzą ją przedstawiciele eparchii stryjskiej oraz towarzystwo biblijne „Effatha” Lwowskiego Seminarium Duchownego UKGK.
Jak zawiadomił ZAXID.NET kierownik służby prasowej eparchii stryjskiej o. Pawło Chud, program akcji przewiduje półgodzinną konferencję na temat „Sekta i najnowsze prądy religijne”. Następnie uczestnicy akcji obejrzą film „Świadkowie przy państwa drzwiach”. W trzeciej części akcji zaplanowane są pytania i odpowiedzi na zarzuty Świadków Jehowy”.

Zgodnie z ostatnimi danymi statystycznymi, na terytorium Ukrainy funkcjonuje ponad tysiąc ośrodków sekt różnych kierunków, wśród których coraz liczniejsze stają się nie chrześcijańskie sekty, zgromadzenia i prądy. „Przykre owoce ich destruktywnej działalności - to pogardliwe traktowanie przez członków sekty swoich bliskich, nieporozumienie w rodzinach, rujnowanie rodzin, rezygnacja z korzystania z opieki medycznej nawet w przypadkach realnego zagrożenia dla życia, rezygnacja z pełnienia obowiązków, nienawiść do osób, przynależących do innych religii”, - powiedział o. Pawło Chud.

Źródło

tell a friend :: comments 0


Juszczenko chce stworzyć Instytut państwowej polityki językowej

Posted by reporter on 2008-02-21 14:49:37 CET

Prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko proponuje stworzyć specjalny organ władzy wykonawczej ds. państwowej polityki językowej. Taka decyzja znajduje się w Rozporządzeniu, podpisanym przez głowę państwa.

Głównym zadaniem takiego organu ma stać się udział w tworzeniu i zabezpieczeniu realizacji państwowej polityki językowej, uogólnienie praktyki stosowania ustawodawstwa, dotyczącego języka, opracowanie propozycji jego doskonalenia, koordynacja przedsięwzięć ds. zapewnienia realizacji państwowej polityki językowej.
Jak podkreślił zastępca Przewodniczącego Sekretariatu Prezydenta Ukrainy Jurij Bohućkyj, takim organem może być, na przykład, Instytut państwowej polityki językowej. Według J. Bohuckiego, Instytut mógłby „połączyć wysiłki wszystkich organów władzy wykonawczej, zarówno w centrach, jak i na miejscach, pracować z zakładami naukowymi, organizacjami społecznymi, rozwiązując w ten sposób kwestię rozwoju polityki językowej na Ukrainie”.

Zastępca Przewodniczącego Sekretariatu Prezydenta także dodał, że dziś na rozpatrzenie rządu wniesiono projekt Koncepcji państwowej polityki językowej na Ukrainie. W najbliższym czasie on powinien zostać złożony na podpisanie przez Prezydenta Ukrainy.

„Nowostworzona instytucja, naszym zdaniem, będzie akurat zajmować się realizacją tej Koncepcji, opracowaniem ustawodawstwa i całkowitą harmonizacją kwestii polityki językowej w naszym państwie”,- podkreślił J. Bohućkyj.


Dziś, 21 lutego, obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Języka Ojczystego.


Źródło

tell a friend :: comments 0


We Lwowie planują otworzyć salę koncertową na 3000 miejsc

Posted by reporter on 2008-02-21 14:48:14 CET

22 lutego, w Lwowskim Muzeum Historycznym odbędzie się okrągły stół „Strategia rozwoju kulturowego Lwowa”. Organizatorem okrągłego stołu jest Centrum zarządzania kulturowego

Podczas okrągłego stołu zostaną omówione kwestie przestrzeni kulturowej Lwowa, możliwości i priorytety rozwoju strategicznego kultury miasta. Także rozparzona zostanie kwestia stworzenia centrum informacyjnego, które będzie się zajmować wyposażeniem zakładów kultury, a także przeprowadzać treningi dla ich kierowników ds. zarządzania i marketingu.

Oprócz tego, uczestnicy będą rozmawiać o doskonaleniu projektowania miasta, mianowicie, o podświetleniu zabytków architektury, centralnych ulic i placów.

Uczestnicy okrągłego stołu dotkną kwestii otwarcia we Lwowie dużej sali koncertowej na 2500 - 3000 miejsc.

Źródło

tell a friend :: comments 0


Handlowała bez zezwolenia

Posted by reporter on 2008-02-21 09:33:50 CET

53-letnia obywatelka Ukrainy handlowała nielegalnie na placu targowym w Bieńczycach. Zadeklarowała turystyczny pobyt w Polsce, ale podjęła pracę zarobkową bez zezwolenia i zajmowała się handlem na targowisku.

Została złapana przez celników i funkcjonariuszy Karpackiego Oddziału Straży Granicznej. Zobowiązano ją do dobrowolnego opuszczenia Polski.

tell a friend :: comments 0


USA zestrzeliły wadliwego satelitę

Posted by reporter on 2008-02-21 09:23:03 CET

Amerykańska marynarka wojenna wystrzeloną z pokładu krążownika antyrakietą zestrzeliła nad ranem czasu polskiego wadliwego amerykańskiego satelitę szpiegowskiego, wbrew obawom, że niesprzyjająca pogoda pokrzyżuje te plany - powiadomił Pentagon.

Pocisk antybalistyczny typu SM-3 został wystrzelony w środę o godzinie 22.26 czasu wschodnioamerykańskiego (w czwartek o godz. 4.26 czasu polskiego) z krążownika rakietowego USS Lake Erie pływającego po wodach północnego Pacyfiku.

Na wysokości 247 km nad poziomem morza rakieta trafiła niesprawnego wojskowego satelitę szpiegowskiego US193.

"Niemal wszystkie szczątki spalą się w czasie wejścia (w atmosferę) w ciągu 24-48 godzin, a pozostałe odłamki spadną w ciągu 40 dni" - poinformował Pentagon.

Nie wiadomo jednak, czy został osiągnięty zasadniczy cel tej operacji, czyli zniszczenie zbiornika z paliwem satelity - wysoce toksyczną hydrazyną - i zminimalizowanie związanego z tą substancją zagrożenia dla ludzi.

Źródła wojskowe podały, że pocisk trafił w satelitę około trzech minut po odpaleniu. "Istnieje dobra wskazówka, że trafiono w zbiornik paliwa, gdyż doszło do eksplozji" - powiedziało anonimowe źródło, cytowane przez Reutera.

"Potwierdzenie, że zbiornik z paliwem został rozbity, będzie dostępne w ciągu 24 godzin" - wynika z oświadczenia amerykańskiej armii.

"Ze względu na relatywnie niski pułap satelity w chwili uderzenia, pierwsze odłamki zaczną wchodzić w atmosferę ziemską niezwłocznie" - ostrzega Pentagon.

O szczegółach operacji poinformowano w środę wieczorem ministra obrony USA Roberta Gatesa, który kilka godzin wcześniej wydał na jej przeprowadzenie zgodę.

tell a friend :: comments 0


Dzisiaj Partia Regionów zaproponuje swój plan wyjścia z kryzysu parlamentarnego

Posted by reporter on 2008-02-21 09:21:11 CET

21 lutego o godz. 10 rano frakcja Partii Regionów przeprowadzi w Sali konferencyjnej Rady Najwyższej posiedzenie, na które zaproszono przewodniczącego parlamentu Arsenija Jaceniuka. Na tym zebraniu frakcja Partii Regionów zaproponuje swój plan wyjścia z kryzysu parlamentarnego. O tym poinformowała służba prasowa Partii Regionów.

Jednym z punktów planu jest okrągły stół poszczególnych frakcji Rady Najwyższej, który powinien uzgodnić pozycje stron oraz osiągnąć konsensus, co pozwoli parlamentowi nadal efektywnie funkcjonować.

Posiedzenie frakcji jest otwarte dla prasy.

Źródło

tell a friend :: comments 0


Na granicy ukraińsko-polskiej stoi 150 ciężarówek

Posted by admin on 2008-02-21 07:23:09 CET

Rzeczniczka ukraińskiej Straży Granicznej okręgu lwowskiego Tetiana Herasymczuk zdecydowanie zaprzeczyła doniesieniom, jakoby w kolejce do ukraińsko-polskiego przejścia granicznego Rawa Ruska-Hrebenne oczekiwało dwa tysiące ciężarówek.


Jest ich tam najwyżej 150 - powiedziała w telefonicznej rozmowie z PAP.

Informację o dwóch tysiącach TIR-ów oczekujących przed przejściem w Rawie Ruskiej podała wcześniej rosyjska agencja ITAR-TASS. Kolejka do przejścia utworzyła się w związku z trwającą tam drugi dzień blokadą, zorganizowaną przez mieszkańców okolicznych miejscowości, niezadowolonych z zaostrzenia przez Polskę polityki wizowej wobec obywateli Ukrainy.

- Ludzie stali na granicy całą noc, grzejąc się przy ogniskach. Mają zamiar protestować tam aż do uzyskania zezwoleń na przekraczanie granicy bez wiz - powiedziało wcześniej proszące o anonimowość źródło PAP z Rady Rejonowej (powiatowej) w położonej nieopodal Rawy Ruskiej Żółkwi.

W nocy z wtorku na środę dyżur przy drodze do przejścia w Rawie Ruskiej pełniło ok. 30 osób. Według obecnej na miejscu korespondentki portalu informacyjnego "ZIK", we wtorkowym proteście w Rawie Ruskiej wzięło udział ok. 200 osób. Podobnie było tam w środę.

- Są tam nie tylko przemytnicy. Uproszczonych zasad wjazdu do Polski domagają się także ludzie, którzy mają rodzinę po drugiej stronie granicy - powiedziała w rozmowie telefonicznej z PAP dziennikarka "ZIK" Ludmiła Szubina.

We wtorek przez granicę w Rawie Ruskiej przepuszczano jedynie samochody ukraińskie. Jak podała ukraińska stacja telewizyjna 5. Kanał, jedną z pierwszych ofiar protestu stał się konsul RP we Lwowie Wiesław Osuchowski, któremu nie pozwolono na wjazd do Polski. W środę protestujący nie przepuszczali przez granicę nikogo.

Szubina poinformowała, że do blokad przejść granicznych z Polską przygotowują się również mieszkańcy innych miejscowości położonych przy granicy.

Z Ukrainy do Polski można wjechać przez sześć przejść granicznych: w Smolnicy (Krościenko po stronie polskiej), Szeginiach (Medyka), Krakowcu (Korczowa), Rawie Ruskiej (Hrebenne), Uściługu (Zosin) i Jahodynie (Dorohusk).

Od grudnia, w związku z wejściem Polski do strefy Schengen, obywatele Ukrainy zamiast dotychczasowych bezpłatnych i wielorazowych wiz zmuszeni są płacić za nie 35 euro i mają prawo do jednokrotnego przekroczenia granicy.

Uderzyło to w mieszkańców przygranicznych miejscowości Ukrainy, żyjących dotychczas z przemytu do Polski taniego ukraińskiego alkoholu i papierosów. Od stycznia co jakiś czas urządzają oni blokady przejść granicznych, domagając się podpisania umowy o małym ruchu granicznym z Polską.

Mają nadzieję, że po zawarciu umowy będą mogli jeździć do sąsiedniego kraju bez wiz, na podstawie specjalnych zezwoleń. Liczą, że przywilejem tym będą objęci mieszkańcy strefy przygranicznej, w pasie do 50 km od granicy.

Ludność ukraińskiego pogranicza ostrzega, że jeśli umowa o małym ruchu granicznym nie zostanie zawarta do końca lutego, granica z Polską będzie całkowicie zablokowana.

tell a friend :: comments 0


Wednesday, February 20 2008

У Парижі відбулася зустріч Президента України з Президентом Франції

Posted by admin on 2008-02-20 20:46:11 CET



У Парижі відбулася двостороння зустріч Президента України Віктора Ющенка з Президентом Франції Ніколя Саркозі.





«Я залишився дуже задоволений результатом переговорів, які щойно провів з Президентом Франції», – сказав Віктор Ющенко в інтерв’ю журналістам після завершення зустрічі. За його словами, відбувся «дуже продуктивний корисний діалог, який повністю влаштовує Україну».

Під час зустрічі, зокрема, було обговорено хід переговорного процесу щодо укладення нової посиленої Угоди Україна – ЄС. Як зазначив Президент України, особливу увагу було приділено її політичній частині. «Економічна частина вже започаткована офіційно з цього понеділка і рухається у правильному напрямку», – сказав В. Ющенко.

Крім того, Глави двох держав обговорили питання євроатлантичної інтеграції України та ту політику, яку проводить наша держава у цій темі. «Я знаходжу у цьому питанні повне розуміння», – сказав В. Ющенко.

«Ми виходимо з того, що правом України є формувати своє бачення основ та засад національної безпекової політики, і Франція всіляко підтримує ці українські прагнення», – сказав Президент. Він відзначив, що сьогодні українській стороні є дуже важливим у колі своїх європейських партнерів провести активні консультації, які б дали змогу отримати позитивний сигнал Альянсу для України в рамках Бухарестського саміту.

«І це – одне із завдань тих європейських консультацій, які я проводжу», – додав Віктор Ющенко.

tell a friend :: comments 0


We Lwowie otwarto “Eurohotel”

Posted by reporter on 2008-02-20 20:34:30 CET

20 lutego, odbyło się oficjalne otwarcie zrekonstruowanego hotelu „Eurohotel” we Lwowie. Rekonstrukcja trwała ok. dwóch lat. Jak zawiadomił podczas konferencji prasowej jeden z inwestorów, przedsiębiorca i radny Lwowskiej Rady Obwodowej Mychajło Kowal, ok. dwóch lat temu ukraińscy inwestorzy, mianowicie on i Ihor Masztaler, wykupili hotel „Nezależnist” i restaurację przy nim. Następnie skupili akcje na rynku wtórnym.


Według M. Kowala, w rekonstrukcję hotelu zainwestowano duże koszty, z których 90% inwestorzy otrzymali przy pomocy kredytów w ukraińskich bankach komercyjnych. „Oglądając hotel można zauważyć, że nie oszczędzaliśmy. Hotel będzie trzygwiazdkowy, i, moim zdaniem, obecnym tak zwanym hotelom czterogwiazdkowym będzie ciężko z nami konkurować, - powiedział on. - Opłacalność projektu - 5-6 lat:”.

Zastępca dyrektora generalnego hotelu, radny Lwowskiej Rady Obwodowej Ołeh Nemczynow poinformował, że „Eurohotel” w najbliższym czasie otrzyma certyfikację ISO. O. Niemczynow dodał, że później, kiedy świadczenie usług będzie na wyższym poziomie, hotel pretenduje na status czterogwiazdkowego.

„Eurohotel” może przyjmować 185 gości. Liczba ogólna pokoi 93, w tym dwa apartamenty najwyższej klasy, cztery pokoi klasy „luksus”, pięć „pół luksus”, sześć pokoi jednoosobowych, reszta - pokoje dwuosobowe.

Jak wynika ze słów O. Nemczinowa, hotel był pomyślany zarówno dla turystów i grup turystycznych, tak i biznesmenów. W oparciu na ich potrzeby uporządkowano salę konferencyjną, w pokojach jest łącze internetowe, telefon, funkcjonuje centrum biznesowe, świadczące usługi poligraficzne, w sali konferencyjnej i w barze jest WiFi.

Cena pokoju jednoosobowego ze śniadaniem w „Eurohotelu” stanowi 400 hrywien, w standardowym pokoju dwuosobowym - 500 hrywien, w pokoju dwuosobowym o polepszonych warunkach - 650 hrywien. „Pół luksus”kosztuje - 850 hrywien, „Luksus” - 1250 hrywien, apartamenty - 1650 hrywien.


Źródło

tell a friend :: comments 0


Lwów i Drohobycz nie objęte umową o małym ruchu granicznym

Posted by reporter on 2008-02-20 20:27:33 CET

Lwów i Drohobycz nie będą objęte umową o małym ruchu granicznym z Ukrainą - poinformował w środę w Warszawie szef MSZ Radosław Sikorski. Jak podkreślił, jest "to prawnie niemożliwe".

Sikorski powiedział na konferencji prasowej w Warszawie, że Unia Europejska pozwala na zawieranie umów o małym ruchu granicznym (ułatwiających przekraczanie granicy) w pasie 30 km, a w wyjątkowych przypadkach, gdzie granice stref administracyjnych wychodzą poza 30 km - do 50 km i "ani centymetra dalej".


"Myśmy przyjęli tę szerszą, bardziej korzystną dla Ukrainy interpretację, ale oczywiście nie możemy sobie pozwolić na to - bo to byłoby złe dla Ukrainy - aby nasza umowa, która po parafowaniu musi być przesłana do zaopiniowana w Komisji Europejskiej, została odrzucona przez Komisję" - argumentował Sikorski.

Jak dodał, "tutaj kierujemy się literą prawa", dlatego Lwów i Drohobycz nie mogą być zaliczone do strefy przygranicznej objętej umową.

Szef MSZ przyznał, że kwestią "do przezwyciężenia" jest jeszcze sprawa płatności za usługi medyczne Ukraińców w Polsce. Jak mówił, w Polsce służba zdrowia się komercjalizuje i polskie szpitale, które są na rozrachunku ekonomicznym nie mogą być zostawione z tymi rachunkami.

Sikorski tłumaczył, że kwestia płatności za leczenie musi być rozwiązana "albo na zasadzie ubezpieczenia zdrowotnego naszych ukraińskich gości albo na zasadzie płatności przez państwo ukraińskie". Dodał, że jego resort stara się przekonać Ministerstwo Zdrowia do ubezpieczeń. "Jeżeli to uzyskamy, ostatnia przeszkoda do zawarcia umowy zniknie" - ocenił szef MSZ.

Szef polskiej dyplomacji zapowiedział, że umowa o małym ruchu granicznym - która ma ułatwić przekraczanie granicy Ukraińcom mieszkającym w strefie przygranicznej - będzie gotowa do podpisania w ciągu kilku tygodni.

Rozmowy dotyczące polsko-ukraińskiej umowy toczyły się ostatnio w połowie lutego w Kijowie. Do kolejnej rundy negocjacji ma dojść w Warszawie.

Jednocześnie Sikorski powiedział, że "od poprzedniego rządu słyszeliśmy tyle o strategicznych stosunkach z Ukrainą, a zastał pustą szafę, jeśli chodzi o umowę o małym ruchu granicznym".


Były wiceszef MSZ Paweł Kowal (PiS) zaprzeczył temu. Kowal podkreślił w rozmowie z PAP, że w czasie gdy Sikorski przejmował resort spraw zagranicznych umowa o małym ruchu była już w uzgodnieniach międzyresortowych. "Być może jego szafa ministerialna była pusta, albo zaglądał do niewłaściwej szafy" - ironizował poseł PiS.

Zwrócił też uwagę, że Sikorski sam przyznał, że pierwszą umową, którą podpisał po objęciu urzędu, była umowa z Ukrainą. Umowę o ułatwieniach wizowych dla obywateli Ukrainy obecny szef MSZ podpisał 30 listopada (rząd dostał wotum zaufania 24 listopada).

"Druga umowa (o małym ruchu - PAP) była w tym czasie w uzgodnieniach międzyresortowych i miała już przygotowaną instrukcję negocjacyjną, a więc pan minister zamiast zaglądać do szafy powinien był zapytać urzędników w jakim stanie realizacji jest ta umowa" - powiedział Kowal.

W jego ocenie, w związku z tą wypowiedzą Sikorskiego można się spodziewać, że ze strony PO pojawi się nowy ton składania winy za "osłabione stosunki polsko-ukraińskie" na poprzedni rząd.

Z tym z kolei nie zgadza się Sikorski, który uważa, że doszło ostatnio do intensyfikacji polsko-ukraińskich relacji.

Od grudnia, w związku z wejściem Polski do strefy Schengen, obywatele Ukrainy stracili prawo do bezpłatnych i wielorazowych wiz. Teraz za wizę, która uprawnia do jednokrotnego przekroczenia granicy, mieszkańcy Ukrainy płacą 35 euro.

Uderzyło to w mieszkańców przygranicznych miejscowości Ukrainy. Od stycznia co jakiś czas urządzają oni blokady przejść granicznych, domagając się podpisania umowy o małym ruchu granicznym z Polską. Mają nadzieję, że po zawarciu umowy będą mogli jeździć do Polski bez wiz, na podstawie specjalnych zezwoleń.

tell a friend :: comments 0


Szefowie ukraińskiej drogówki zwolnieni "za jeden gest"

Posted by reporter on 2008-02-20 20:25:49 CET

Prezydent Wiktor Juszczenko zobowiązał szefa ukraińskiej drogówki i podległych mu naczelników elitarnej jednostki milicji drogowej "Kobra" do zwolnienia się z pracy.

Przyczyną stał się incydent, do którego doszło w ubiegły weekend w Kijowie. Zastępca szefa "Kobry", jednostki przeznaczonej do walki ze szczególnie niebezpiecznymi piratami drogowymi, nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu i zajechał drogę samochodowi prowadzonemu przez przewodniczącego parlamentu Arsenija Jaceniuka.

Kiedy jadąca za Jaceniukiem ochrona próbowała zatrzymać auto nieznanego wówczas sprawcy niebezpiecznej sytuacji drogowej, ten otworzył okno i pokazał przewodniczącemu parlamentu wyciągnięty środkowy palec dłoni. - Nikt nie dał wam prawa do takiego zachowania. Proszę opuścić tę salę i napisać podania o zwolnienie z pracy" - powiedział Juszczenko do szefów drogówki podczas narady z kierownictwem Ministerstwa Spraw Wewnętrznych.

O incydencie poinformował sam Jaceniuk, który także był obecny na naradzie. Według jego relacji zatrzymany w końcu przez służbę ochrony rządu kierowca nie chciał się wylegitymować. Szczególne oburzenie przewodniczącego parlamentu wywołało jednak to, że zastępca szefa "Kobry", jako funkcjonariusz państwowy, jechał luksusowym jeepem. Przeprowadzone później przez Jaceniuka prywatne śledztwo w sprawie ustalenia tożsamości kierowcy jeepa wykazało, że jest on także właścicielem Toyoty Land Cruiser, terenowego Porsche i terenowego Mitsubishi.

Juszczenko - wielbiciel motoryzacji i zapalony kierowca - walczy ze skorumpowaną drogówką i przestępczością wśród jej funkcjonariuszy od samego początku swej prezydentury. Kiedy w styczniu stwierdził, że zamiast łapać piratów, DAI zajmuje się wyłudzaniem od nich łapówek, drogówka natychmiast ogłosiła akcję zwalczania piractwa drogowego.

Jej wyniki są szokujące. Od 10 stycznia do 11 lutego DAI wykryła ponad 860 tysięcy przypadków naruszenia zasad ruchu drogowego i złapała ponad 38 tysięcy pijanych kierowców. Wystawiono ponad 88 tysięcy mandatów, a prawie 35 tysięcy kierowców wyrokiem sądów straciło prawo jazdy. "Ofiarami" akcji ukraińskiej drogówki byli do tej pory zwykli kierowcy. Wszystko wskazuje na to, że obecnie nadszedł czas na ludzi, którzy z racji pełnionych funkcji nie podlegali dotychczas żadnym restrykcjom.

tell a friend :: comments 0


Juszczenko prosił Sarkozy'ego o poparcie pronatowskich aspiracji Kijowa

Posted by reporter on 2008-02-20 20:24:16 CET

Prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko przekonywał w środę prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy'ego do poparcia starań Kijowa o włączenie Ukrainy do Planu Działań na Rzecz Członkostwa w NATO (ang. MAP).


"Doszło do dialogu, który w pełni satysfakcjonuje Ukrainę. Nasza rozmowa była produktywna" - oświadczył Juszczenko po spotkaniu, do którego doszło w godzinach wieczornych w Paryżu.

Ukraiński prezydent nie ujawnił, czy Sarkozy zgodził się poprzeć włączenie Ukrainy do MAP. Juszczenko powiedział jedynie, że Ukraina ma prawo do formowania własnej polityki w dziedzinie obronności.

"I Francja w pełni podziela te ukraińskie dążenia" - dodał prezydent.

Zdaniem Francji, na spełnienie ambicji Kijowa, który chce, by stało się to już na najbliższym szczycie NATO w kwietniu w Bukareszcie, jest jeszcze za wcześnie. Pogląd taki wyraził niedawno w wywiadzie dla ukraińskiej prasy francuski sekretarz stanu ds. europejskich Jean-Pierre Jouyet.

Juszczenko powiedział dziennikarzom w Paryżu, że w najbliższym czasie spotka się w sprawie włączenia Ukrainy do MAP również z innymi przywódcami europejskimi.

Prezydent Juszczenko, premier Julia Tymoszenko i przewodniczący ukraińskiego parlamentu Arsenij Jaceniuk uważają, że ich kraj powinien przystąpić do MAP jak najszybciej. W styczniu napisali w tej sprawie list do kierownictwa NATO; poprosili w nim o rozpatrzenie tej kwestii już na szczycie w Bukareszcie.

Prorosyjska opozycja, kierowana przez przywódcę Partii Regionów Ukrainy, byłego premiera Wiktora Janukowycza, o zbliżeniu z NATO nie chce nawet słyszeć. W ubiegły czwartek Janukowycz wysłał do NATO własny list, w którym prosi, by Sojusz Północnoatlantycki w ogóle nie rozpatrywał kwestii włączenia Kijowa do MAP.

Opozycja tłumaczy, że plany przystąpienia Ukrainy do NATO mają na Ukrainie zbyt wielu przeciwników.

tell a friend :: comments 0


Premierzy Rosji i Ukrainy potwierdzają porozumienie gazowe

Posted by reporter on 2008-02-20 20:03:16 CET

Premierzy Rosji i Ukrainy potwierdzili wolę realizacji porozumień w sferze gazowej, osiągniętych w ubiegłym tygodniu przez prezydentów obu państw - poinformował szef rosyjskiego rządu Wiktor Zubkow po rozmowach z Julią Tymoszenko.


Tymoszenko przebywała z roboczą wizytą w Moskwie, podczas której została też przyjęta przez Władimira Putina. Rosyjski prezydent podejmował ją wieczorem w swojej rezydencji w podmoskiewskim Nowo-Ogariowie.

- Omawialiśmy współdziałanie w branży energetycznej, w tym w sprawach gazowych. Potwierdziliśmy obopólną wolę ścisłej realizacji porozumień w tej sferze osiągniętych przez naszych prezydentów - oświadczył Zubkow.

Rosyjski premier zauważył, że "niezawodna współpraca w dziedzinie energetyki to gwarancja pomyślnego rozwoju dwóch krajów i ich wspólny wkład w bezpieczeństwo energetyczne Europy".

- Taka współpraca - naturalnie - powinna być wzajemnie korzystna i pragmatyczna, a także winna opierać się na zasadach rynkowych - dodał Zubkow.

Tymoszenko ze swej strony zadeklarowała, że Ukraina gotowa jest do partnerstwa z Rosją w różnych projektach i odbudowy więzi kooperacyjnych w każdej sferze dwustronnej współpracy.

Ukraińska premier zaproponowała m.in. połączenie sił obu krajów w przemyśle lotniczym. "W tej sferze dysponujemy kolosalnym potencjałem. W chwili, gdy świat staje się jedną wielką platformą handlową, naszym obowiązkiem jest zaprogramowanie więzi kooperacyjnych na osiągnięcie wspólnych celów" - podkreśliła Tymoszenko.

Zubkow wśród kluczowych dziedzin rosyjsko-ukraińskiej współpracy wymienił też transport oraz przemysł atomowy i kosmiczny.

Putin i Juszczenko porozumieli się 12 lutego w Moskwie w sprawie współpracy Rosji i Ukrainy w sferze gazowej w 2008 roku i kolejnych latach. Uzgodnili m.in. że utworzone zostaną dwie spółki, które zajmą się sprowadzaniem gazu na Ukrainę i jego dystrybucją na tamtejszym rynku. W obu firmach rosyjski Gazprom i ukraiński Naftohaz będą posiadać po 50 proc. udziałów.

Nowe kompanie zastąpią RosUkrEnergo (RUE), spółkę Gazpromu i ukraińskiego biznesmena Dymytro Firtasza, oraz UkrHazEnerho (UHE), joint venture RUE i Naftohazu, które dotychczas pośredniczyły w imporcie i handlu gazem na Ukrainie. Rezygnacji z usług obu firm, które rosyjskie media wiążą m.in. z Juszczenką i jego otoczeniem, od dłuższego czasu domagała się Tymoszenko.

Gazprom zapewniał, że nie ma nic przeciwko wprowadzeniu nowych zasad dostaw gazu na Ukrainę, jednak pod warunkiem, że na zmianach nie ucierpią jego interesy gospodarcze w tym kraju i że uregulowane zostaną wszystkie długi strony ukraińskiej, wynikające z dotychczasowych rozwiązań.

Ukraińska premier oceniła przed wyjazdem do Moskwy, że rezygnacja z pośrednikiem w handlu gazem jest wspólnym sukcesem obu państw. Była to pierwsza wizyta Tymoszenko w Rosji po tym jak w grudniu 2007 roku ponownie stanęła na czele ukraińskiego rządu.


tell a friend :: comments 0


Narodnyj Dom dla ukraińców

Posted by reporter on 2008-02-20 20:02:09 CET

Ukraińcy z Przemyśla z nadzieją przyjęli deklarację wicewojewody podkarpackiego Małgorzaty Chomycz w sprawie zwrotu Narodnego Domu społeczności ukraińskiej, podało Polskie Radio Rzeszów.


W kwietniu ma się odbyć spotkanie w tej sprawie z udziałem władz wojewódzkich, miejskich oraz przedstawicieli Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. To pierwsza od kilku lat tak poważna deklaracja gotowości rozwiązania drażliwego problemu ze strony przedstawiciela polskich władz państwowych. Przypomnijmy, że samorząd Przemyśla w zamian za Narodnyj Dom oczekuje rekompensaty finansowej lub innej nieruchomości. Kilka tygodni temu władze trzech obwodów zachodniej Ukrainy: lwowskiego, iwano-frankowskiego i tarnopolskiego ogłosiły, że przekażą na wykupienie Narodnego Domu milion dolarów.

tell a friend :: comments 0


Euro 2012: "zespoły stadionowe" przed ekspertami z UEFA

Posted by reporter on 2008-02-20 20:00:30 CET

Z udziałem ekspertów z dziedziny infrastruktury z Polski i Ukrainy oraz Europejskiej Unii Piłkarskiej odbywa się w Warszawie kolejne spotkanie w ramach przygotowań do mistrzostw Europy 2012. W czwartek i piątek przedstawiony zostanie UEFA raport na temat polskich stadionów.


W skład grupy z dziedziny infrastruktury wchodzą eksperci UEFA oraz polscy i ukraińscy w sprawach transportu w miastach, między miastami, międzynarodowego i międzykrajowego (Polska i Ukraina - PAP), a także fachowcy z zakresu zakwaterowania, ochrony zdrowia i zabezpieczenia medycznego. Złożona zostanie kolejna informacja do UEFA, a następnie władze europejskiej federacji przekażą nam swoją opinię i wytyczą kolejne zadania" - powiedział szef zespołu PZPN ds. ME 2012 Adam Olkowicz.

Kilka tygodni temu podczas obrad Komitetu Wykonawczego UEFA w Zagrzebiu prezydent tej organizacji Michel Platini wyraził zaniepokojenie z powodu "poślizgów" Polski i Ukrainy w przygotowaniach do Euro 2012. "UEFA przyjęła wówczas system okresowego wizytowania naszych krajów. Co dwa tygodnie składamy raporty, ale uznajemy to za normalną sprawę" - stwierdził Olkowicz. Spotkanie przedstawicieli UEFA z współorganizatorami ME 2012 kontynuowane będą w jednym z warszawskich hoteli w czwartek i piątek. "W kolejnych dniach tak zwane 'zespoły stadionowe' z sześciu miast - Krakowa, Wrocławia, Gdańska, Chorzowa, Warszawy i Poznania przedstawią, na jakim etapie jest projektowanie oraz przygotowanie inwestycji, a także modernizacja i dalsze plany dotyczące obiektów. UEFA chce wiedzieć, czy dotrzymujemy terminy zawarte w harmonogramie prac, jak również czy nie ma żadnych opóźnień" - dodał Olkowicz.

tell a friend :: comments 0


Westinghouse może rozpocząć dostawy paliwa nuklearnego na Ukrainę w 2010 r.

Posted by reporter on 2008-02-20 19:58:53 CET

Amerykańska spółka Westinghouse będzie mogła rozpocząć dostawy paliwa nuklearnego do ukraińskiej spółki Enerhoatom, która jest operatorem ukraińskich elektrowni atomowych, w 2010 r. - powiedział ukraiński minister paliw i energii Jurij Prodan.

Prodan powiedział, że komercyjne dostawy paliwa nuklearnego rozpoczną się, jeśli amerykańska spółka przejdzie procedurę certyfikacji prowadzoną przez ukraińską komisję oraz jeśli spółka uzyska odpowiednie licencje.

Westinghouse mógłby przesyłać ponad 100 prętów paliwowych do reaktorów VVER na Ukrainie w 2010 r. - powiedział Prodan. Fent Di, rzecznik Prodana, powiedział, ze Enerhoatom i Westingouse planują podpisać list intencyjny w kwietniu 2008 r. by potwierdzić możliwość rozpoczęcia komercyjnych dostaw paliwa nuklearnego w 2010 r.

Pierwsze komercyjne dostawy mogłyby dotyczyć 126-144 prętów paliwowych, które mogłyby być wykorzystane do częściowego wypełnienia trzech reaktorów VVER - dodał.

tell a friend :: comments 0


Nadal pod pręgierzem wyzwań

Posted by reporter on 2008-02-20 19:57:34 CET

Sytuację gospodarczą i polityczną na Ukrainie scharakteryzować można jednym zdaniem: wszystko się gotuje - i wszystko pozostaje surowe.

Tak to zresztą ujął jeden z naukowców odeskich w czasie konferencji naukowo-praktycznej na Uniwersytecie im. Iwana Franko w Żytomierzu, w listopadzie ub.r.

Sukces sił demokratycznych

Najpierw słów kilka o polityce, która zdominowała życie społeczeństwa ukraińskiego w okresie przedterminowych wyborów do Rady Najwyższej. Kampania była ostra, z wiecami i okładaniem się oskarżeniami, a nawet inwektywami z obu stron-Partii Regionów premiera Janukowicza oraz bloku sił demokratycznych, zgrupowanych wokół charyzmatycznej Julii Tymoszenko oraz dwóch innych partii - Naszej Ukrainy i Narodowej Samoobrony, dowodzonych przez Kiryłenkę i Łucenkę. Inne partie pozostawały w tle, choć Narodowa Partia W. Litwina i Komunistyczna Symonenki weszły do parlamentu. Wielkim przegranym stał się Ołeksandr Moroz i resztki jego popleczników z Partii Socjalistycznej.

Po wyborach nastąpiło wyciszenie emocji, natomiast wrzenie przeniosło się do ław parlamentarnych. Rozpoczęła się walka o stołki, o posady - premiera i spikera parlamentu przede wszystkim.

Wybór Julii Tymoszenko na premiera jest niewątpliwym sukcesem bloku sił demokratycznych, a Arsenija Jaceniuka na spikera parlamentu - symbolem i zwiastunem dominacji "nowego nad starym" na wierzchołkach establishmentu politycznego Ukrainy.

Patrząc w perspektywę obecnego roku i następnego - nie tylko w mojej ocenie, ale i wielu analityków ukraińskich i zagranicznych - trudno przewidywać, że oto nastąpił już przełom, że będzie stabilizacja na wierzchołkach władzy, że "wse bude harazd" (wszystko będzie dobrze). Wrzenie będzie trwać, bo na horyzoncie dwóch lat będą wybory prezydenckie, a w głowach starych mentalnie polityków i wspierających ich oligarchów - pojawiać się będzie chęć odzyskania utraconych pozycji. Narastać też będą problemy społeczne i ekonomiczne do rychłego rozwiązania, a jest ich bardzo dużo.

O zastoju gospodarczym trudno mówić

A więc o problemach gospodarczych. Tych nie da się przykryć wielo i pustosłowiem kampanii wyborczych i posiewem obłudnych haseł części polityków, że będzie dobrze, jak "ja" dojdę do władzy. Teraz cała uwaga rządzących ekip skoncentrowana musi być nie na czczej krytyce, co i jak bardzo jest złe, a na tym, "jak" to zło przezwyciężyć. A tego "jak" było mało, o wiele za mało w kampanii wyborczej.

Potrzebni są ludzie dobrze wykształceni, fachowcy i profesjonaliści, widzący nie tylko interes własny, ale także szerokiego kręgu społeczeństwa, a więc nastał czas dla ludzi młodych, dynamicznych i skutecznych w działaniu.

Zasiedziali ,anachroniczni politycy, oby jak najszybciej odeszli, bo gwarantem przemian zapoczątkowanych na Placu Niepodległości w Kijowie w 2004 roku, jest młode pokolenie. Młodzież jest przyszłością Ukrainy!

Na gospodarkę Ukrainy patrzeć trzeba realnie i obiektywnie. Bo jakby tak streścić oceny wygłaszane w czasie kampanii wyborczej, a i w pierwszych miesiącach po niej - to w zasadzie wszystko jest "pohane", czyli złe. Zarobki są niskie, inflacja wysoka, ceny rosną, ludzie masowo wyjeżdżają za granicę, wieś jest już nie umierająca a wymierająca, sądy i władze - skorumpowane... No, po prostu ręce opadają.

Jest w tych ocenach sporo prawdy. Ale nie trzeba przymykać oczu na atuty gospodarcze wielkiego kraju, na zdolności i pracowitość Ukraińców, na wielki potencjał naukowy, na możliwości wszechstronnej współpracy z zagranicą, w tym inwestycyjnej. Ukraina nie stoi i nie będzie stać w miejscu. Już obecnie z trudem, bo z trudem, dostosowuje się do wymogów i warunków handlu światowego, aspiruje do członkostwa w WTO.

To wyzwanie, ale i szansa na ożywienie i wszechstronny rozwój.
Jakby tam nie patrzeć, ale gospodarka ukraińska charakteryzuje się wysoką dynamiką wzrostu, bo w granicach 7-procentowego wzrostu PKB w 2007 r. Chce tę dynamikę na zbliżonym poziomie utrzymać i w najbliższych latach.

Więc o zastoju gospodarczym trudno mówić, nawet jeżeli produkcja przemysłowa, dość monokulturowa i energochłonna, wzrasta w granicach 10-11% w 2007 roku.

Z roku na rok rosną obroty handlu zagranicznego Ukrainy, bo w 2007r. o ponad 30%. Rośnie import, nawet w szybszym tempie niż eksport, a stąd i ujemne saldo obrotów towarowych (do ok. 8-9 mld USD), ale jego część dotyczy dostaw nowoczesnych maszyn i urządzeń, nowych technologii. Czy to źle?

Rosną ceny i inflacja. Ta druga - o 17%. To bodaj w chwili obecnej, podstawowy problem makroekonomiczny. Na ceny wpływ mają rosnące ceny surowców energetycznych, w tym importowanych, a więc gazu ziemnego i ropy naftowej. Ale rosną one nie tylko na Ukrainie. Dość istotny wpływ na ceny i inflację wywarły podwyżki płac i wypływ masy pieniężnej na rynek w formie choćby kredytów. Ale czy można było utrzymać poziom płac, rent, emerytur i innych świadczeń społecznych na niezmienionym, jednym z najniższych w Europie, poziomie? Nawet po podwyżkach - średnia nominalna płaca robocza na poziomie 1300 UAH w 2007roku, to aż takie szczęście!? To tylko 260 USD miesięcznie.

Pozytywnym zjawiskiem ostatnich dwóch lat jest skokowy niemal wzrost inwestycji zagranicznych na Ukrainie. Według stanu na 1 października 2007r. ich poziom zbliżył się do 27 mld USD, a jeszcze w 2001 roku nie przekraczał on 4,2 mld USD. Polskie inwestycje wynoszą 640 mln USD i z roku na rok rosną, i ani się obejrzymy - będzie to pierwszy miliard. Najwięcej, bo około 5,8 mld USD zainwestowali Niemcy, około 5 mld - Cypr, po ponad 2 mld USD - Holendrzy i Austriacy. Gros inwestycji zagranicznych na Ukrainie lokowanych jest w przemyśle (27,8%) i w sektorze finansowym (15,7%).

Dość korzystnie wygląda sytuacja finansów publicznych. Jest ona dość stabilna a deficyt budżetu państwa na koniec 2007 r. - jak się przewiduje - wyniesie ok. 0.6% PKB.

Od 2005 roku utrzymuje się stały kurs wymiany hrywny (UAH) do dolara i wynosi on 5.05 UAH za 1 USD.

Krytyczna sytuacja w rolnictwie

A jak przedstawia się sytuacja w ukraińskim rolnictwie?
Fakty mówią same za siebie. W roku 2007 - po okresie zastoju, czyli zerowej stopie wzrostu w latach 2005-2006 - nastąpił spadek globalnej produkcji rolnej o ponad 5%.

Produkcja roślinna, której udział wynosi ok.60%, spadła o blisko 9%. Zbiory zbóż ukształtowały się na poziomie 29-30 mln ton (w roku 2006 - wyniosły 34,1 mln), co spowodowane zostało głównie suszą. Tylko zbiory kukurydzy były wyższe niż w 2006 r., natomiast o 40% spadły zbiory buraków cukrowych i o około 19% - nasion słonecznika.

Produkcja zwierzęca wykazała niewielki, poniżej 1%, wzrost, ale nastąpił wyraźny spadek pogłowia bydła, bo o ponad 8% (stan pogłowia na 1 października 2007 r. - 6.4mln sztuk), przy wzroście pogłowia trzody chlewnej o około 2% (pogłowie - 8,3 mln sztuk) i stabilizacji stada drobiu.

Jeżeli sytuację w rolnictwie ukraińskim - w zasadzie powszechnie - ocenia się krytycznie, to dodatkowo wskazuje się na niedofinansowanie (tylko 482,4 mln USD wynosiły inwestycje zagraniczne w 2007 r. ,czyli 1.8% globalnej ich wartości na Ukrainie), przestarzały park maszynowy (głównie dotyczy traktorów i kombajnów), niski poziom przetwórstwa płodów rolnych, wąską bazą przechowalniczą i magazynową zbóż, owoców i warzyw, wyjątkowo zaniedbaną infrastrukturą drogową oraz brak sieci wodociągowej i gazowniczej.

A generalnie rzecz biorąc - zastój w reformowaniu rolnictwa i ciągłe przedłużenie moratorium na sprzedaż-kupno ziemi rolniczej, a to oznacza, że czarnoziemy wciąż czekają na gospodarza - i to dobrego.

Mikołaj Oniszczuk

Źródło Nowe Źycie Gospodarcze

tell a friend :: comments 0


KGP Delegacja ukraińska z wizytą w Komendzie Głównej Policji

Posted by reporter on 2008-02-20 19:53:53 CET

Od dziś do soboty w Komendzie Głównej Policji przebywać będzie delegacja Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Ukrainy pod przewodnictwem zastępcy Ministra Spraw Wewnętrznych generała - lejtenanta milicji Wołodymyra Jewdokymowa. Celem tej wizyty jest zapoznanie się przez ukraińskich gości ze strukturą, zadaniami i metodami pracy pionu kryminalnego polskiej Policji.






W czasie wizyty delegacja z Ukrainy będzie miała okazję zapoznać się z metodami pracy Biura Kryminalnego, Biura Wywiadu Kryminalnego KGP oraz Centralnego Biura Śledczego. W trakcie spotkań z przedstawicielami tych biur zostaną też przedstawione zagadnienia dotyczące regulacji prawnych, a także form i metod wykorzystywanych przez polskich funkcjonariuszy z pionu kryminalnego.


Źródło

KGP

tell a friend :: comments 0


Oddadzą hołd pomordowanym

Posted by reporter on 2008-02-20 19:48:58 CET

Uroczystość zaplanowana jest na niedzielę (24 lutego). Początek o godz. 11.00 w kościele w Babicach w gminie Baborów.

W ten sposób chcemy oddać cześć Polakom bestialsko pomordowanym przez Ukraińców w Hucie Pieniackiej - wyjaśnia Andrzej Korczyński, jeden z mieszkańców wsi.

Do ludobójstwa na mieszkańcach tej polskiej wsi położonej w powiecie Brody na Kresach Wschodnich doszło 28 lutego 1944 roku. W ciągu siedmiu godzin zginęło od 800 do 1200 osób. Spalono też 172 gospodarstwa. Sprawcami masakry była Dywizja Grenadierów Waffen SS-Galizien, w której służyli Ukraińcy oraz oddziały UPA.

Mord był okrutny. Ludzi zamykano w stodołach i palono żywcem. Tych, którym udało się uciec z płomieni zabijano z broni palnej. W ciągu jednego dnia Huta Pieniacka przestała istnieć.

W Babicach i okolicy po II wojnie światowej osiedlili się mieszkańcy Majdanu Pieniackiego, sąsiedniej wsi Huty Pieniackiej. To między innymi dlatego sześć lat temu przy miejscowym kościele wmurowano tablicę upamiętniającą tamte wydarzenie.

Nowa Trybuna Opolska

tell a friend :: comments 0


Drugi dzień blokady granicy w Rawie Ruskiej

Posted by reporter on 2008-02-20 16:22:00 CET

Drugi dzień trwa blokada ukraińsko-polskiego przejścia granicznego Rawa Ruska-Hrebenne - powiedziano w Radzie Rejonowej (powiatowej) w położonej w okolicach przejścia Żółkwi.


Ludzie stali na granicy całą noc, grzejąc się przy ogniskach. Mają zamiar protestować tam aż do uzyskania zezwoleń na przekraczanie granicy bez wiz - powiedziało proszące o anonimowość źródło.

W nocy z wtorku na środę dyżur przy drodze do przejścia w Rawie Ruskiej pełniło ok. 30 osób. Oczekuje się, że w dzień będzie ich znacznie więcej. Według obecnej na miejscu korespondentki portalu informacyjnego "ZIK" Ludmiły Szubinej, we wtorkowym proteście w Rawie Ruskiej wzięło udział ok. 200 osób.

- Są tam nie tylko przemytnicy. Uproszczonych zasad wjazdu do Polski domagają się także ludzie, którzy mają rodzinę po drugiej stronie granicy - powiedziała w rozmowie telefonicznej.

We wtorek przez granicę w Rawie Ruskiej przepuszczano jedynie samochody ukraińskie. Jak podała ukraińska stacja telewizyjna "5.Kanał", jedną z pierwszych ofiar protestu stał się konsul RP we Lwowie Wiesław Osuchowski, któremu nie pozwolono na wjazd do Polski.

Szubina stwierdziła, że do blokad przejść granicznych z Polską przygotowują się również mieszkańcy innych miejscowości, położonych przy granicy.

Z Ukrainy do Polski można wjechać przez sześć przejść granicznych: w Smolnicy (Krościenko po stronie polskiej), Szeginiach (Medyka), Krakowcu (Korczowa), Rawie Ruskiej (Hrebenne), Uściługu (Zosin) i Jahodynie (Dorohusk).

Od grudnia, w związku z wejściem Polski do strefy Schengen, obywatele Ukrainy zamiast dotychczasowych bezpłatnych i wielorazowych wiz zmuszeni są płacić za nie 35 euro. W zamian za to mają prawo do jednokrotnego przekroczenia granicy.

Uderzyło to w mieszkańców przygranicznych miejscowości Ukrainy, żyjących dotychczas z przemytu do Polski taniego ukraińskiego alkoholu i papierosów. Od stycznia co jakiś czas urządzają oni blokady przejść granicznych, domagając się podpisania umowy o małym ruchu granicznym z Polską.

Mają nadzieję, że po zawarciu umowy będą mogli jeździć do sąsiedniego kraju bez wiz, na podstawie specjalnych zezwoleń. Liczą, że przywilejem tym będą objęci mieszkańcy strefy przygranicznej z miejscowości, znajdujących się w odległości 50 km od granicy.

Ludność ukraińskiego pogranicza ostrzega, że jeśli umowa o małym ruchu granicznym nie zostanie zawarta do końca lutego, granica z Polską zostanie całkowicie zablokowana.

tell a friend :: comments 0


nie tworzymy "wizowego muru" powiedział rzecznik MSZ Białorusi Andrei Papou

Posted by reporter on 2008-02-20 16:20:54 CET

Rzecznik MSZ Białorusi Andrei Papou odrzucił zarzuty ze strony krajowej prasy, że podniesienie przez Mińsk cen wiz dla obywateli USA i pewnych krajów UE to jeszcze wyższy "mur wizowy", ograniczający napływ cudzoziemców do kraju.


Papou uznał takie oceny za absurdalne i powiedział, że podwyższenie cen wiz jest odpowiedzią na podobne kroki ze strony USA i Unii.

Białoruś podniosła koszt wizy dla Amerykanów do 180 dolarów za wizę jednokrotną i 350 za wielokrotną. Więcej za wjazd na Białoruś muszą zapłacić też obywatele nowych krajów strefy Schengen - Czesi, Słowacy, a także Czarnogórcy. Dla Polski i Litwy oraz Łotwy Białoruś utrzymała dotychczasowy tryb wydawania wiz i ich cenę - 25 USD. W niektórych mediach białoruskich pojawiły się opinie firm turystycznych, że na podwyżce cen wiz Białoruś więcej straci niż zyska. Przemysł turystyczny obawia się, że kraj odwiedzać będą tylko podróżni jadący tranzytem.

Odpierając te zarzuty, Papou podkreślił, że Białoruś podwyższając koszt wiz dla obywateli USA uprościła formalności i nie wymaga teraz okazania zaproszenia. Dodał, że ani USA ani UE nie odpowiedziały podobnymi gestami.

Za wizę schengeńską, uprawniającą do podróży w całej UE obywatele Białorusi płacą 60 euro. Koszt ten czyni wizę niedostępną dla większości obywateli Białorusi. UE oferuje ułatwienia wizowe da sąsiednich krajów, ale stawia władzom w Mińsku wstępny warunek, którym jest zgoda na demokratyczne reformy.

tell a friend :: comments 0


Juszczenko oskarżył Tymoszenko o sabotowanie spłaty długów za gaz

Posted by reporter on 2008-02-20 16:19:11 CET

Prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko oskarżył rząd Julii Tymoszenko o sabotowanie spłaty długów za gaz dostarczony przez rosyjski Gazprom i zaapelował, by podczas wizyty w Moskwie pani premier nie upolityczniała stosunków gazowych między Kijowem a Moskwą.


Nasze długi należy oddać, w przeciwnym razie kraj stanie przed wyzwaniem, za które przyjdzie zapłacić jeszcze więcej. Prosiłbym, by wziąć to pod uwagę podczas rozmów w Moskwie - oświadczył Juszczenko na spotkaniu z Tymoszenko przed jej odlotem do Rosji.

Prezydent przypomniał, że zgodnie z ustaleniami, zawartymi podczas jego ubiegłotygodniowej wizyty w Moskwie, ukraiński dług za dostarczony z Rosji gaz powinien być zwrócony do 14 lutego. Tymczasem, jak powiedział, ministerstwo finansów Ukrainy nie przekazało dotychczas na spłatę długów "ani kopiejki".

- Oceniam to jako sabotaż - podkreślił Juszczenko.

W ubiegły wtorek, po rozmowach z Juszczenką w Moskwie, prezydent Rosji Władimir Putin ogłosił, że oba kraje doszły do porozumienia w sprawie współpracy w sferze gazowej w 2008 roku i kolejnych latach. Poinformował także, że Ukraina zapewniła, iż spłaci swe długi za gaz.

Juszczenko zapowiedział, że Ukraina zacznie spłacać długi gazowe w czwartek, 14 lutego. Prezydent Ukrainy poinformował, że za gaz dostarczony w listopadzie i grudniu ubiegłego roku jego kraj zapłaci po cenach z 2007 roku, a nie 2008, jak - według Kijowa - chciał rosyjski Gazprom.

Putin i Juszczenko poinformowali o tych uzgodnieniach kilka minut po upływie ultimatum Gazpromu wobec Kijowa. Rosyjski koncern groził, że we wtorek, 12 lutego, o godz. 18.00 czasu moskiewskiego (16.00 czasu polskiego) odetnie dostawy swojego gazu dla Ukrainy, jeśli ta nie spłaci 1,5 mld dolarów długu za dostarczone jej błękitne paliwo.

Przebywający w tym samym czasie w Moskwie szef ukraińskiej państwowej kompanii gazowej Naftohazu Ołeh Dubyna ogłosił, że od 2009 roku z ukraińsko- rosyjskich stosunków gazowych wyeliminowani zostaną pośrednicy. - Mam nadzieję, że w ciągu roku rozwiążemy wszystkie problemy. Gaz będzie płynąć bezpośrednio od Gazpromu do Naftohazu - podkreślił.

Informacje te potwierdził prezes Gazpromu Aleksiej Miller, według którego "powstanie zupełnie nowa struktura dostaw gazu na Ukrainę". - Przewidziane jest powołanie do życia spółki, która zajmie się sprowadzaniem gazu na terytorium Ukrainy. Gazprom i Naftohaz będą w niej mieć po 50 proc. udziałów. Ponadto powstanie spółka dystrybucyjna do handlu gazem na wewnętrznym rynku Ukrainy. Również w niej Gazprom i Naftohaz będą kontrolować po 50 proc. akcji - podał Miller.

Jeszcze przed ustaleniami zawartymi w Moskwie prezydent Juszczenko wyraził opinię, że groźby wstrzymania przez Gazprom dostaw gazu na Ukrainę mogły być reakcją na oświadczenia rządu Tymoszenko o zamiarze wyrugowania pośredników z ukraińsko-rosyjskiego handlu błękitnym paliwem.

- Obawiam się, że na ukraiński rynek gazowy zaczyna wkraczać polityka, a za polityką ciągną się ukryte interesy korporacyjne, których w prosty sposób nie da się skomentować - powiedział wówczas Juszczenko.

Ukraina nie kupuje dziś gazu bezpośrednio od Gazpromu. Pośrednikiem jest RosUkrEnergo (RUE), spółka Gazpromu i ukraińskiego biznesmena Dymytro Firtasza, którego rosyjskie media łączą m.in. z Juszczenką i jego otoczeniem.

Nabywa ona paliwo dla Ukrainy w Turkmenistanie, Uzbekistanie oraz Kazachstanie i dostarcza je do granicy rosyjsko-ukraińskiej. Tam sprzedaje je UkrGazEnergo (UGE), spółce RUE i Naftohazu Ukrainy.

Z kolei UGE dostarcza gaz odbiorcom przemysłowym i Naftohazowi. Ten ostatni zaopatruje zakłady ciepłownicze, a także odbiorców komunalnych i indywidualnych. W efekcie Gazprom kontroluje również 25 proc. ukraińskiego rynku wewnętrznego.

RUE jest wyłącznym importerem gazu ziemnego z Rosji i Azji Środkowej na Ukrainę. Pośredniczy też w dostawach gazu z Rosji oraz Azji Środkowej do innych państw Europy Środkowej i Wschodniej, w tym do Polski.

tell a friend :: comments 0


Julia Tymoszenko rozpoczęła wizytę w Moskwie

Posted by reporter on 2008-02-20 16:16:57 CET

Premier Ukrainy Julia Tymoszenko rozpoczęła roboczą wizytę w Moskwie, podczas której przeprowadzi rozmowy z szefem rządu Rosji Wiktorem Zubkowem.


Ich głównym tematem będą problemy współpracy gospodarczej, w tym w sferze gazowej.

Przed przyjazdem do Moskwy ukraińska premier zapewniła, że jej kraj będzie budować przyjacielskie stosunki z Rosją, z którą - jak zauważyła - związana jest znaczna część jego historii i życia. Deklarację taką Tymoszenko złożyła w wywiadzie dla rosyjskiego dziennika "Wiedomosti", który ukazał się w jego środowym wydaniu.

Szefowa ukraińskiego rządu oświadczyła też, że ewentualne wejście Ukrainy do NATO możliwe będzie tylko po uprzednim ogólnonarodowym referendum w tej sprawie.

- Bezpieczeństwo, integralność terytorialna państwa i dobrobyt mojego narodu - to dla mnie absolutna wartość. Cała reszta znajduje się na drugim planie - powiedziała.

Tymoszenko obiecała również, że dopóki ona będzie stała na czele rządu, dopóty Ukraina nie będzie czynić Rosji przeszkód w przystąpieniu do Światowej Organizacji Handlu (WTO). "Będziemy tylko sprzyjać temu" - zadeklarowała.

Pytana o uzgodnienia gazowe, poczynione w ubiegłym tygodniu przez prezydentów Rosji i Ukrainy - Władimira Putina i Wiktora Juszczenkę, ukraińska premier oznajmiła, iż rezygnacja z pośredników jest wspólnym zwycięstwem obu państw.

- Przyjście RosUkrEnergo (RUE) stało się dla Ukrainy gazową tragedią. RUE - to struktura szarej strefy, która korumpowała najwyższych urzędników państwowych Ukrainy - powiedziała Tymoszenko.

Według niej, "w tym biznesie najważniejszy jest nawet nie problem ceny, lecz reputacja i przejrzystość". - Można od złodzieja kupować bardzo tanio kradzione rzeczy, jednak nikt w świecie tego nie pochwala. Nie wszystko, co tanie, jest dobre -oznajmiła Tymoszenko.

Szefowa ukraińskiego rządu zaprzeczyła, jakoby jej walka z RUE była konsekwencją tego, iż Dmytro Firtasz, współwłaściciel tej spółki, pośredniczącej w sprowadzaniu gazu z Rosji i Azji Środkowej na Ukrainę, nie chciał dopuścić jej do udziału w zyskach.

Tymoszenko zaprzeczyła również, by miała cokolwiek wspólnego z Siemionem Mogilewiczem, aresztowanym niedawno w Moskwie kontrowersyjnym biznesmenem często utożsamianym z RUE. - Jeśli coś byłoby na rzeczy, to już dawno odpowiadałabym za to przed sądem - powiedziała.

Wyznała także, iż gotowa jest poprzeć reelekcję Juszczenki na drugą kadencję prezydencką, jeśli jako szefowa rządu będzie mogła zajmować się realnymi reformami.

tell a friend :: comments 0


Gazprom grozi Białorusi

Posted by reporter on 2008-02-20 16:15:57 CET

Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka powiedział w wywiadzie dla rosyjskiego kanału "Russia Today", że koncern gazowy Gazprom grozi Białorusi podwojeniem cen gazu w tym roku.


Informację tę podała państwowa białoruska agencja prasowa Bełapan na swojej stronie internetowej.

W 2007 roku rosyjski monopolista podwyższył cenę gazu dla Białorusi do 100 dolarów za 1000 metrów sześc. - tłumacząc, że nie może dalej dotować jej gospodarki. W wywiadzie Łukaszenka przyznał, że ta podwyżka była dotkliwa dla jego kraju.

Udało się nam zaleźć wyjście, ale grożą nam kolejną podwyżką cen w tym roku - oznajmił, nie podając jednak żadnych szczegółów.

Rosja traktuje Białoruś - swego partnera w Związku Białorusi i Rosji (ZBiR) w niesprawiedliwy sposób - ocenił Łukaszenka. Przywołał w tym miejscu, obok podwyżek gazu, zmniejszający się eksport z Białorusi do Rosji.

Białoruś jest obok Ukrainy najważniejszym krajem tranzytowym, przez który rosyjski gaz płynie do państw UE. Konflikty między Moskwą i Mińskiem dotyczące gazu są pilnie śledzone na Zachodzie, po tym jak wcześniejsze spory doprowadziły do zmniejszenia dostaw gazu do UE, szczególnie do Niemiec i Polski.

W grudniu zeszłego roku pojawiły się doniesienia, że za dostawy w 2008 roku Gazprom zaproponował cenę 165 dolarów. Informowano wówczas, że strona białoruska nie zgadzała się na więcej niż 119,5 dol. za 1000 m sześc. i nie doszło do porozumienia.

tell a friend :: comments 0


Katyń to zbrodnia stalinowska, stwierdział Władymir Putin

Posted by reporter on 2008-02-20 16:14:06 CET

Podczas niedawnej wizyty premiera Donalda Tuska w Moskwie prezydent Rosji Władimir Putin uznał, że Katyń to zbrodnia stalinowska - poinformował minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski w TVN24.


W rozmowie Tuska z Putinem padło słowo Katyń, ale nie z inicjatywy Tuska - powiedział Sikorski.

tell a friend :: comments 0


Do EURO 2012 inwestorzy „Eurohotelu” zbudują we Lwowie siec hotelową

Posted by reporter on 2008-02-20 16:10:57 CET

Przez najbliższe dwa i pół roku grupa inwestorów, która zbudowała „Eurohotel”, zbuduje we Lwowie siec hotelową.

O tym dziś, 20 lutego, podczas konferencji prasowej oświadczył inwestor „Eurohotelu”, przedsiębiorca i radny Lwowskiej Rady Obwodowej Mychajło Kowal. „W najbliższym czasie zostanie otwarty hotel „Park” w okolicach Lwowa, następnie - hotel dwugwiazdkowy typu hostel, orientowany na polskie grupy wycieczkowe, jeszcze później - hotel pięciogwiazdkowy. Planujemy połączyć wszystkie te hotele w sieć hotelową, - powiedział M. Kowal.
On dodał, że wszystkie projekty mają być orientowane na perspektywę przeprowadzenia we Lwowie Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej EURO 2012.

Źródło

tell a friend :: comments 0


We Lwowie 9 rodzin odebrało medal „Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata"

Posted by reporter on 2008-02-20 16:09:51 CET

20 lutego, w żydowskiej fundacji dobroczynnej „Hesed Arje” odbyło się uroczyste wręczenie medali „Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata” 9 rodzinom, których członkowie w czasie II wojny światowej, ryzykując życiem, ukrywali Żydów.


Dyplomy i medale „Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata” wręczyła Ambasador Nadzwyczajny i Pełnomocny Izraela na Ukrainie Zina Kalay-Kleitman. „Wielu takich osób już nie ma wśród żywych, ale pamięć o ich szlachetnych czynach na zawsze pozostanie z nami, w naszych sercach”, - zaznaczyła ona.

Dyplomy i medale „Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata” pośmiertnie przyswojono Anastazji Suszko, Ostapowi Jureczko, Afanasji i Jelysawecie Czernyszowych, Wasylowi Halińskiemu, Antonowi i Marii Żongło, Antonowi i Marii Bihus, Ołeksie i Hannie Olijnyk, Marii i Mykole Diukiw. Zamiast nich medale i dyplomy otrzymywali ich dzieci i wnukowie.

Osobiście dyplom i medal „Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata” Ambasador Nadzwyczajny i Pełnomocny Izraela na Ukrainie wręczyła Irynie Maksymiw-Sajik. Jej rodzice ukrywali u siebie w domu 16 osób w ciągu 9 miesięcy, a jedenastoletnia Iryna oraz jej ośmioletni brat „nikomu nic nie powiedzieli, chociaż mogli, gdyż byli dziećmi.

Ukraina zajmuje czwarte miejsce na świecie według liczby „Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata” (po Polsce, Niderlandach oraz Francji). Już 2194 obywateli Ukrainy otrzymało ten tytuł.


Źródło

tell a friend :: comments 0


Ambasador USA na Ukrainie obiecał sprzyjać jak najszybszemu otwarciu międzynarodowego przejścia granicznego Niżankowice - Malhowice

Posted by reporter on 2008-02-20 16:08:17 CET

20 lutego, Ambasador Stanów Zjednoczonych na Ukrainie William Taylor przybył do rejonu starosamborskiego. On odwiedził szkołę we wsi Niżankowice, a także granice ukraińsko-polską.

Podczas wizyty towarzyszył mu zastępca przewodniczącego Administracji Rejonowej Starego Sambora Semen Fedak oraz zastępca przewodniczącego Rady Rejonowej Olha Pupa.
Przebywając w szkole, dyplomaci porozmawiali z uczniami. Jego zdaniem, właśnie w miasteczkach i wsiach mieszka większość Ukraińców, i właśnie tam wyrastają przyszli liderzy państwa.

William B. Taylor zaznaczył, że bardzo lubi wyjeżdżać z Kijowa i obcować z ludźmi, którzy mieszkają w oddalonych od stolicy miejscowościach.

Oprócz tego, ambasador odwiedził granice ukraińsko-polską. On zapewnił, iż będzie lobować w Brukseli jak najszybsze otwarcie międzynarodowego przejścia granicznego „Niżankowice - Malhowice”.

Szkoła we wsi Niżankowice powstała w 1908 roku. Do niej uczęszcza 300 uczniów i pracuje 35 nauczycieli. Szkoła ma dwie pracowni komputerowe, do jednej z nich komputery sprezentowała amerykańska firma UPS.


Źródło

tell a friend :: comments 0


Władze Przemyśla i Lwowa zwrócą się do prezydentów Ukrainy i Polski w sprawie wiz dla mieszkańców strefy przygranicznej

Posted by reporter on 2008-02-20 16:05:33 CET

Władze Przemyśla i Lwowa zwrócą się do prezydentów Ukrainy oraz Polski, a także do Ministerstw Spraw Zagranicznych obu krajów w sprawie wydania wiz mieszkańcom ukraińskiej strefy przygranicznej.

25 lutego na granicy Ukrainy i Polski odbędzie się spotkanie przedstawicieli władz miast polskich i ukraińskich. W spotkaniu udział wezmą przedstawiciele Lwowa, Drohobycza, Mościsk, Truskawca, Jarosławia, Lubaczowa, Przemyśla, Radymna oraz Ustrzyk Dolnych. Oprócz tego, będą obecni przedstawiciele powiatu przemyskiego, rejonu starosamborskiego oraz mieszkańców Medyki. Przedstawicielem Lwowa będzie zastępca mera Lwowa ds. humanitarnych Wasyl Kosiw.

Uczestnicy spotkania porozmawiają na temat polepszenia warunków przekroczenia granicy polsko-ukraińskiej oraz uregulowania procedury wydania wiz dla obywateli Ukrainy. Także omówiona zostanie kwestia rozbudowy i modernizacji istniejących przejść granicznych oraz stworzenia punktów granicznych Malhowice - Niżankowice oraz Mszaniec - Bystre. Oprócz tego, oni porozmawiają o zniesieniu albo obniżeniu opłat celnych za wyrabianie wiz.

Także na spotkaniu omówione zostaną kwestie stworzenia jednostek dyplomatycznych RP w kilku ukraińskich miastach przygranicznych z możliwością wyrobienia w nich krótkoterminowych wiz turystycznych obywatelom Ukrainy, a także o stworzeniu w Przemyślu konsulatu Ukrainy.

Po zakończeniu spotkania uczestnicy podpiszą odezwę, która zostanie skierowana do Prezydenta Ukrainy Wiktora Juszczenki, Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Lecha Kaczyńskiego, Ministerstw Spraw Zagranicznych Ukrainy i Polski, Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji RP.

Źródło

tell a friend :: comments 0


Izrael chce zainwestować w EURO 2012 we Lwowie

Posted by reporter on 2008-02-20 16:02:40 CET

„EURO 2012 może być dobra podstawą dla inwestycji izraelskich w gospodarkę obwodu lwowskiego”, - podkreśliła dziś, 20 lutego, Ambasador Nadzwyczajny i Pełnomocny Izraela na Ukrainie Zina Kalay-Kleitman we Lwowie podczas spotkania z pierwszym zastępca przewodniczącego Lwowskiej Obwodowej Administracji Państwowej Wałerijem Pjatakiem.


„Potencjał stosunków pomiędzy obwodem lwowskim a Izraelem jest o wiele większy, niż teraz”, - podkreślił W. Pjatak.

W listopadzie 2007 roku Ministerstwo Gospodarki Ukrainy oraz Ministerstwo Przemysłu, Handlu i Pracy Izraela podpisały memorandum o wzajemnym porozumieniu w sprawie przygotowania do EURO 2012. W ciągu listopada - stycznia 2007 roku obrót handlu zewnętrznego obwodu lwowskiego z Izraelem stanowił 3,6 milionów dolarów (0,2% obrotu ogólnego handlu zewnętrznego obwodu). Eksport stanowił 2,8 milionów dolarów, import - 800 tys. dolarów. 1 stycznia 2008 roku od inwestorów izraelskich w gospodarkę obwodu lwowskiego wpłynęło 470,4 tys. dolarów inwestycji, co stanowi 0,01% ogólnego obrotu inwestycji w obwód lwowski (841,3 milionów dolarów). Z udziałem kapitału izraelskiego na terytorium obwodu stworzono 14 przedsiębiorstw.


Źródło

tell a friend :: comments 0


Decyzję w sprawie przewodniczącego Lwowskiej Obwodowej Administracji Państwowej podejmie Prezydent, - Wałerij Pjatak

Posted by reporter on 2008-02-20 16:00:33 CET

„Nie chciałbym dziś o tym mówić. Faktem jest to, że przewodniczący Lwowskiej Obwodowej Administracji Państwowej złożył podanie o odejście ze stanowiska”, - powiedział pierwszy zastępca przewodniczącego Lwowskiej Obwodowej Administracji Państwowej Wałerij Pjatak.


„Różne osoby wymieniają nazwiska różnych kandydatów na stanowisko gubernatora obwodu lwowskiego. Decyzję podejmie Prezydent”, - podkreślił on.

Wczoraj, 19 lutego, przewodniczący Lwowskiej Obwodowej Administracji Państwowej Petro Olijnyk złożył podanie o odejście ze swego stanowiska.


Źródło

tell a friend :: comments 0


Ukazał się przewodnik „Salomea Kruszelnicka i Lwów” w trzech językach

Posted by reporter on 2008-02-20 15:58:50 CET

20 lutego, w muzeum memoriałowym Salomei Kruszelnickiej we Lwowie odbędzie się prezentacja nowych publikacji muzeum - przewodnika „Salomea Kruszelnicka i Lwów”, informatora biograficznego „Nieśmiertelna sława Salomei” oraz katalogu płyt gramofonowych pierwszej połowy XX wieku ze zbiorów muzeum muzyczno-memoriałowego Salomei Kruszelnickiej. Informatorzy zostały opublikowane przy wsparciu Urzędu Kultury Lwowskiej Rady Miejskiej.

Jak wynika ze słów dyrektora muzeum Hałyny Tychonajewej, przewodnik „Salomea Kruszlnicka i Lwów” ukazał się w języku ukraińskim, niemieckim oraz polskim.

„Przewodnik zapozna lwowian i gości miasta z architekturą, ulicami i parkami we Lwowie, tymi miejscami, gdzie przebywała Salomeia Kruszelnicka. Są to także teatry i sale koncertowe, na których brzmiał jej niepowtarzalny głos, uczelnie muzyczne, mieszkania przyjaciół artystki”, - powiedziała Hałyna Tychobajewa.

W przewodniku także została zamieszczona informacja o muzeum muzyczno-memoriałowym Salomei Kruszelnickiej we Lwowie, które znajduje się w jej własnym budynku, przedstawiono krótki życiorys śpiewaczki oraz mapa miasta.

Źródło

tell a friend :: comments 0


W najbliższym czasie zostanie podpisane porozumienie o uproszczeniu reżimu wizowego pomiędzy Ukrainą a Izraelem

Posted by reporter on 2008-02-20 15:57:14 CET

„Wicepremier Ukrainy Iwan Wasiunyk pod koniec lutego odwiedzi Izrael w celu kontynuowania dialogu ukraińsko-izraelskiego”, - zawiadomiła dziś, 20 lutego, Ambasador Nadzwyczajny i Pełnomocny Izraela na Ukrainie H.E. Mrs. Zina Kalay-Kleitman we Lwowie podczas spotkania z pierwszym zastępcą przewodniczącego Lwowskiej Obwodowej Administracji Państwowej Wałerijem Pjatakiem.


„Niedawno Prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko odwiedził Izrael. On pragnie pracować nad nawiązaniem szerszej współpracy pomiędzy naszymi państwami. Oceniliśmy jego inicjatywę w sprawie „Dialogu prawdy dla przyszłości”, - dodała Ambasador.

Także Ambasador wyraziła nadzieję, że w najbliższym czasie zostanie podpisane porozumienie o uproszczeniu reżimu wizowego pomiędzy Ukraina a Izraelem, co spowoduje wzrost potoków turystycznych. „Obecnie trwa współpraca w sprawie uproszczonego reżimu wizowego z Rosją. Ukraina będzie drugim krajem na tej drodze”, - podkreśliła H.E. Mrs. Zina Kalay-Kleitman.

Źródło

tell a friend :: comments 0


Kolejki na granicy

Posted by reporter on 2008-02-20 10:03:50 CET

Na wschodnich przejściach granicznych znów kolejki. Tym razem już nie tylko TIR-ów, ale i samochodów osobowych oraz autobusów.

W Dorohusku - jak informują kierowcy - czas oczekiwania na wjazd na terminal wynosi około 60 godzin. Ich zdaniem na przejściu nic się nie zmieni dopóki będzie na nim pracować dawna obsada celników. Tłumaczą, że po strajku, gdy zwiekszono obsadę o funkcjonariuszy z dawnej granicy zachodniej, wszystko szło sprawnie. Teraz znów zaczęły się kolejki.

Sznur pojazdów stoi także w Hrebennem. Tam powodem zastoju jest protest Ukraińców z Rawy Ruskiej i okolicznych miejscowosci. Zablokowali oni przejscie domagając się wprowadzenia małego ruchu przygranicznego. Po obu stronach granicy na wjazd trzeba odczekać 8 godzin.

tell a friend :: comments 0


Mieszkańcy strefy przygranicznej obwodu lwowskiego nadal blokują przejście graniczne Rawa Ruska - Hrebenne

Posted by reporter on 2008-02-20 09:59:36 CET

Rano 20 lutego ok. 70 mieszkańców strefy przygranicznej obwodu lwowskiego nadal blokują drogę przed przejściem granicznym Rawa Ruska - Hrebenne.

Przypominamy, że 19 lutego mieszkańcy strefy przygranicznej wznowili akcje protestu, żądając przyśpieszenia procesu podpisania Umowy o małym ruchu granicznym.


Źródło

tell a friend :: comments 0


Про ігри з історичною пам’яттю

Posted by reporter on 2008-02-20 09:56:40 CET

У другій половині ХІХ ст. відомий німецький філософ Фрідріх Ніцше задумався над питанням: скільки потрібно людині історії?

Прямування націоналізму в напрямі своєрідної «квазірелігії» поступово почало перетворювати істориків на національних «пророків», все, що виходило з-під їхнього пера, набувало майже сакрального національного значення. Ніцше відповів на своє питання двозначно: не занадто багато і не замало. На його думку, забагато історії - шкодить тим, що живуть, а замало - забирає у них їхню гідність. Як на мене, ця теза якнайбільше пасує до теперішньої ситуації в Україні, коли думки багатьох політиків, державних діячів та інтелектуалів повернуті в минуле і тратиться неймовірно велика кількість зусиль і енергії для встановлення так званої «історичної справедливості». Відразу зазначу, що будь-які зусилля «встановити справедливість» в історії заднім числом є марною тратою часу. Навіть навпаки, маніпуляції з історичною пам'яттю містять в собі певні загрози для суспільства, особливо нашого - з багатьма різними «історичними пам'ятями». З огляду на дискусії навколо моїх попередніх статей, зауважу - я особисто не переслідую ніяких політичних цілей, лише хотів би нагадати нашим теоретикам і практикуючим політикам про небезпеки від подібних маніпуляцій.



Історична пам'ять та політика пам'яті

Люди дуже часто занурюються у спогади: чи то від меланхолії, чи від ностальгії, а можливо тому, що добре знають, що з ними відбувалося в минулому, але їм не дано заглянути в майбутнє... Західні науковці вже давно звернули увагу на цей феномен і видали цілі томи національних історій, написаних на засадах методики дослідження минулого через вивчення актуальної історичної пам'яті. Творцями цієї методики були французькі вчені Моріс Гальбвакс і П'єр Нора. Завдяки їхнім науковим працям історики отримали новий інструментарій дослідження минулого, що дозволило вивчати історію не тільки на підставі писаних джерел, але й враховувати, так би мовити, «шуми віків». Отже, якщо є «історична пам'ять», то чому б не спробувати її коригувати, направити у потрібне русло? Осмислені дії в напрямку «корекції» історичної пам'яті умовно назвемо політикою пам'яті. І саме вся «історична» діяльність наших достойників і є тими спробами творення конкретної «політики пам'яті». Добра вона чи погана, ефективна чи ні ? - спробую тезово показати у цій статті.

Дозволю собі ще трошки теорії. Можна довго розмірковувати над різними методиками та концепціями історіографії, шукати переваги та недоліки в так званій державницькій та народницькій школах, можна порівнювати нюанси різних методів, що з'явилися в добу постмодерністів та постструктуралістів, але при цьому важливо враховувати, що завжди паралельно з академічними, у колективній пам'яті суспільства функціонують й «власні» історичні знання. Вони можуть походити з академічних підручників, наукових праць, або ж з преси, або з розповідей старших людей чи родичів. Незважаючи на всю мозаїчність та «непрофесійність» таких знань, саме вони відіграють надзвичайно важливу роль у процесі творення національних ідентичностей, оскільки кожен індивідуум ділить їх свідомо, або ж підсвідомо на «чужі» й «свої», а, отже, розділяє оточуючий його світ на «своїх» і «чужих». Події, особи чи явища, віднесені до категорії «наші», і є тими ланками, що об'єднують різноманітних осіб в певний колектив, тобто виступають в ролі орієнтаційних маяків на шляху формування регіональної чи навіть національної ідентичності. Такі пункти історичної пам'яті отримали назву «місця пам'яті» і утвердилися як усталений термін в наукових працях істориків, що займаються дослідженнями колективної пам'яті та історичної свідомості. Зазначу відразу, що тут йдеться не лише про певну групу або колектив, які «пригадують» одні й ті ж історичні події, але й про те, що водночас за їх допомогою визначаються межі колективу, а також те, хто може до нього належати.



Історична багатобарвність і теорія єдиного потоку

Думаю, що ніхто не буде особливо заперечувати факту існування в сучасній Україні кількох історичних регіонів: належали до різних державно-політичних утворень, формувалися у відмінних історичних обставинах, мають свою окрему історичну традицію. Здавалося б нічого загрозливого в цьому немає, навіть навпаки - така багатоманітність мала б збагатити «спільну» українську історію. Але думаю, що саме тут починаються проблеми і саме у намаганні сучасних політиків «генералізувати» український історичний процес, представити його як єдиний «потік» в напрямку боротьби і проголошення незалежної Української держави. Спроби виокремити одну універсальну національну лінію в історії й підпорядкувати їй оте усе багатоманіття видаються з точки зору політика-державника досить логічними. Політик мислить категоріями - об'єднати під своїми знаменами якнайбільше прихильників і мобілізувати їх на втілення в життя своєї програми. Отримавши державні важелі впливу, він намагається «підім'яти» під себе усю строкатість минулого, «виструнчити» його, щоб воно не «заважало» будувати світле майбутнє. Принаймні так виглядало дотепер творення політики пам'яті як в Україні, так і в багатьох інших державах, що намагаються подолати внутрішні регіональні розлами.

Проте політична різнобарвність і до всього різновекторність наших історичних потуг аж ніяк не надаються бути підбитими під один копил. І якщо є намагання одних підвести усіх під єдиний історичний знаменник, то обов'язково з'являться інші, котрі скористаються своєю регіональною інакшістю і поділять нас на «ми» і «вони». Закличуть «своїх» до мобілізації, щоб не «програти їм». Все це політичні ігри з історією і навколо історії.



Історична пам'ять

Тепер задумаймося над тим, чи є історичні підстави для подібних ігор. Для цього звернімося до вже згадуваних історичних «цеглинок», будівничих нашої історичної свідомості, а отже й ідентичності, тобто до місць пам'яті. Для цього, розглянемо (наголошую - дуже умовно!) два найбільші історичні регіони в сучасній Україні - Схід і Захід. Не будуть же мої опоненти заперечувати факту різниці між цими двома історичними традиціями, бо інакше, чому тоді так легко вдається політикам маніпулювати історичною пам'яттю? Знаю наперед, що закидатимуть не врахування позиції Центру, дуже рухливого і негомогенного у цьому плані. Але наперед скажу: так, Центр є тим великим резервуаром для творення єдиної політичної української нації, де, ймовірно, рано чи пізно витвориться єдина політична нація, правда, не впевнений, чого більше вона буде мати в собі - «галицького» чи «східного».

Поки ж, якщо подивитися на ситуацію в сучасній Україні з точки зору історичної пам'яті, то отримаємо умовно дві версії національної ідентичності - західну і східну. Не допомогли ані цілеспрямовані зусилля щодо витворення спільної версії історичного минулого, ані проголошення завершення процесу формування української політичної нації. Тут важливо, що навіть прихильники української національної версії історії (галичани і наддніпрянці) й надалі «пригадують» різні події та різних героїв свого минулого.

В часи демократизації радянської системи і руху до проголошення Україною незалежності з'явилася ціла лавина публікацій та публіцистичних програм на історичну тему. Таке зацікавлення історичною тематикою формально пояснювалося заповненням «білих плям» в історії, а насправді означало творення історичної бази під майбутній національно-політичний проект. На заході України почалась повальна «мода» на теми з історії Українських Січових Стрільців та Української Галицької Армії. Не було такої районної газети, яка б не опублікувала власну історичну розвідку про ці формації. Популярність сягнула масового рівня: на вулицях з'явилися уніформовані «січові стрільці», на піку слави опинилася вокальна формація «Гурт Остапа Стахіва», які в стрілецьких одностроях співали «січових» пісень. Масове захоплення цією темою і її проникнення у колективну свідомість реанімувало знання про неї і перетворило на невід'ємний елемент історичної пам'яті. Наступним етапом став рух за легалізацію Греко-католицької церкви. Знову ж таки, масова радість і захоплення від повернення церкви-мучениці перетворили не тільки її, але й митрополита Андрея Шептицького та патріарха Йосипа Сліпого на «орієнтири» у розбудові історичної свідомості «галичан». Потім було захоплення Західноукраїнською Народною Республікою, Українською Народною Республікою, Злукою і т. ін. Тобто відбувався природній процес повернення певним подіям і фактам «нормального» звучання і вплетення їх в національний історичний процес.

Ще треба згадати про нелегкий шлях утвердження в Україні національно-державних символів: жовто-синій прапор, тризуб та гімн «Ще не вмерла Україна». На Заході країни з акцептуванням цих символів не було жодних проблем, але утвердження їх як загальнонаціональних на всій території держави виявилося проблемним: історія з великим гербом держави, яка триває до нині, є тому незаперечним доказом.

З розвалом Радянського Союзу і проголошенням української незалежності прийшла черга на «реабілітацію» в суспільній свідомості ОУН, УПА та їх лідерів С.Бандери, А.Мельника та Р.Шухевича. І хоча сприйняття активної діяльності цих організацій та лідерів на території Західної України в той час не було аж таким одностайним, в часи незалежної України вони стали справжніми національними героями для сучасних західних українців.

Здавалося б все логічно і зрозуміло: борці за незалежну Україну заслужено вшановані й їх треба просто «покласти» в основу канонічного варіанту національної історії. Але... Знову ті проклятущі але. Всі ці історичні події та особи, які так чудово взаємопов'язуються в патріотичний наратив, є окремими логічними ланками виключно західноукраїнського варіанту історії. І навіть більше. На Сході України вони мають не просто негативні конотації, але й чітко належать до «антигероїв» української історії. Все можна пояснити, науковці можуть описати усю складність і багатовимірність української історії. Пояснити це рецидивами радянської пропаганди, наслідками фальшування радянцями історії. Проте не можна сьогоднішньою датою поміняти історію і заради великої мети так просто оголосити колишніх ворогів союзниками. Тут маю на увазі не тільки те, що радянська історична наука безсоромно фальшувала події минулого і утвердила в історичній пам'яті східних українців всі ці події зі знаком «мінус», але й те, що родичі і родичі родичів східних українців у всіх цих названих подіях знаходилися на протилежному фронті. УСС та УГА - військові формування, які боролися з російською, а потім і з більшовицькою арміями, тобто воювали зі східними українцями у складі цих армій. УГКЦ - церква, котра «зрадила правдиву православну віру», а її ієрархи «колаборували» з фашистами і «посвячували» УПА та дивізію «СС Галичина» на війну проти Червоної Армії, а отже й проти східних українців.

І, зрештою, ОУН, УПА, борючись після 1944 р. з радянським режимом, автоматично воювали зі східними українцями, які становили значну частку цієї системи. Отже, не тільки західні українці можуть нарікати на злочини радянської системи в повоєнній Західній Україні, але й східні українці через родинну історію «відчули» тієї кривди, яку їм завдав український визвольний рух. Помножте все це на масовану радянську пропаганду: сюжети з фільмів про вбивства не тільки радянських активістів загонами УПА, але й присланих зі Східної України молоденьких вчительок, масований терор українських націоналістів проти тих мирних громадян, які вирішили співпрацювати із новою владою - і ви отримаєте довершену картину свого роду «антимісць пам'яті».



Політика пам'яті

Нема нічого дивного в тому, що сучасна Україна визначила свою основну лінію національної історії, базуючись на тих рухах, які ставили собі за мету проголошення незалежної української держави. Це логічно і закономірно. Не логічним є тільки те, що в цій концепції «правильною» виглядає тільки західноукраїнська модель, де є місце, окрім ЗУНР та УПА, і для УНР, Гетьманату і Директорії, але нема місця для УРСР. Про те, що в Україні здійснюються спроби щодо вироблення спільного варіанту історичного минулого, свідчить багато заходів. Це й заснування Українського інституту національної пам'яті (УІНП), це й активна законодавча діяльність Президента України в цьому напрямку. Проте так, як західні українці не готові сприйняти більшовицький рух в Україні в 1920-30-х рр. за частину української національної історії і не можуть закцептувати Червону Армію як визволительку Західної України, так і східні українці не готові сприйняти український національно-визвольний рух 1942-50-х рр. за частину своєї історії. Можна ще багато перераховувати різних «антагонізуючих» між собою подій української історії, але, думаю, навів достатньо, щоб окреслити проблему.

На завершення тільки додам, що різного роду заяви і звернення УІНП до Росії відкрити архіви КДБ, де містяться документи про факти терору перевдягнутих на бійців УПА енкаведистів, свідчать про необізнаність працівників Інституту зі специфікою історичної науки. Курс, взятий цим Інститутом на свого роду «вирівнювання» історії, через концентрацію досліджень українських вчених на подіях 1917-20-х років на Сході України, щоб «зрівноважити» їх за значущістю із рухом УПА - страждає на «механічність» і ненауковість. Як висновок: Україна потребує нової політики пам'яті. Українському суспільству вкрай необхідна внутрішня дискусія про історію, але базована на серйозних наукових дослідженнях. Українським політикам, незалежно від політичного табору, треба відмовитися від експлуатування історичних подій, як аргументів у сучасних політичних баталіях. На жаль, з точки зору історичної пам'яті доводиться радше говорити про дві історії, а отже й про дві історичні ідентичності.

Як вирішити цю проблему і чи погодяться нащадки колишніх противників перейти на один бік заради майбутнього України, залишається відкритим питанням.

Василь Расевич


Źródło

tell a friend :: comments 0


Do Lwowa przyjedzie Sekretarz Stanu Stolicy Apostolskiej kardynał Tarcisio Bertone

Posted by reporter on 2008-02-20 09:52:38 CET

W maju do Lwowa przyjedzie Sekretarz Stanu Stolicy Apostolskiej kardynał Tarcisio Bertone. Kardynał odwiedzi Lwów w celu beatyfikacji siostry Marty Wieckiej, a jego wizyta we Lwowie potrwa od 23 do 24 maja 2008 roku.

Przypominamy, że 11 lutego metropolita lwowski obrządku łacińskiego na Ukrainie kardynał Marian Jaworski zwrócił się z listem pasterskim do duchowieństwa, zakonników oraz wiernych w związku z beatyfikacją Sługi Bożej Marty Wieckiej. Ona była zakonnicą Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia św. Wincentego a Paulo. Urodziła się w 1874 roku na północy Polski. Pracowała w szpitalach Lwowa, Podhajców, Bochni, Sniatyna. W wieku 30 lat ofiarowała swoje życie dla innej osoby, pracownika szpitala, ojca rodziny, na którego miejscu stała podczas dezynfekcji pomieszczenia po chorej na tyfus. Pochowano ją na cmentarzu miasteczka Sniatyn obwodu iwano-frankowskiego, gdzie jej grób stała się symbolem ekumenizmu.

W grudniu 2004 roku papież Jan Paweł II wygłosił dekret o wielkości cnót Siostry Marty Wieckiej. Ojciec święty Benedykt XVI w lipcu 2007 roku zatwierdził dekret o uznaniu cuda, przypisywanego orędownictwu Siostry Marty.

Źródło

tell a friend :: comments 0


Kościół na gruzach ateizmu - rozmowa z bp. Marianem Buczkiem

Posted by reporter on 2008-02-20 08:00:49 CET

Po 70 latach ateizmu połowa mieszkańców wschodniej Ukrainy to niewierzący. Ludzie czują jednak głód Boga. Wykorzystują to sekty, ale odradza się i Kościół rzymskokatolicki. Gdy jest duszpasterz, wierni zjawiają się wręcz nie wiadomo skąd - mówi niedawno mianowany biskup koadiutor diecezji charkowsko-zaporoskiej Marian Buczek. Wywiad z nim opublikowało Radio Watykańskie.


RW: Od 4 listopada ponad minęło 100 dni odkąd Ksiądz Biskup przybył do diecezji diecezji charkowsko-zaporoskiej i objął posługę. Sytuacja jest tu zupełnie inna, niż na zachodzie Ukrainy. Z pewnością całą diecezję Ksiądz Biskup już zdążył lepiej poznać...?

Bp M. Buczek: Oczywiście, sytuacja, w jakiej się znalazłem, jest inna niż było we Lwowie. Tam pracowałem 17 lat, w tym 5 lat jako biskup pomocniczy. Na wielkich terenach wschodniej Ukrainy mieszka najwięcej ludności, bo 20 milionów. Większość jest oficjalnie prawosławna, ale nieoficjalnie ponad połowę stanowią niewierzący, niepraktykujący. Katolików łacińskich jest 50-60 tys. Moja diecezja rozciąga się na 7 województw, przeważnie przemysłowych. Mamy tu górnictwo i wielki przemysł energetyczny. W każdym województwie jest już po kilku księży, nieraz po kilka lub kilkanaście kościołów. Dominuje tu prawosławie moskiewskie. Innych prawosławnych Kościołów praktycznie nie ma, co najwyżej jednostki. W niektórych województwach współpraca ekumeniczna układa się całkiem dobrze. Nasi kapłani wręcz „podciągają” w pracy duszpasterskiej księży prawosławnych, którzy widząc działalność księdza łacińskiego próbują go jakoś naśladować. Nie zawsze im to wychodzi. W niektórych województwach jest całkiem dobrze, a w niektórych, jak zwykle, ekumenizm jeszcze nie dojrzał, żeby móc go realizować w praktyce.

RW: Sytuacja, w której ponad połowa ludzi to niewierzący cechuje właściwie diecezję misyjną...!

Bp M. Buczek: Oczywiście! Często mówię, że pracuję w diecezji misyjnej. Wtedy pada pytanie: „Jak to możliwe, przecież to jest Europa?!”. Zgadza się. Jednak kiedy podaję liczby i odległości, kiedy opisuję mentalność ludzi, to wtedy słyszę: „Faktycznie, ta diecezja jest chyba inna niż diecezje w centralnej i zachodniej Ukrainie. Podobnie obszarem „misyjnym” jest diecezja odesko-symferopolska. Leży ona na południowym wschodzie kraju, obejmując też Krym. Nie ma tam jeszcze zbyt wielu parafii, ale pamiętajmy, że te diecezje istnieją samodzielnie dopiero pięć i pół roku. I tam już się dużo zmieniło. Porównuję to z tym, co opowiadają księża, którzy pracują prawie od początku, albo siostry zakonne - od czego zaczynali. Ja już widzę na przykład po kilkadziesiąt osób, czy zbudowany nowy kościół. Nieraz jest nawet ksiądz, są siostry zakonne; to jest wielki postęp i ta „misyjność” diecezji powoli jakby ustępuje miejsca rozwojowi religijnemu.

RW: Czy widać w ludziach głód Boga, albo zainteresowanie religią?

Bp M. Buczek: Oczywiście, i to widać nie tylko wśród naszych katolików. Mamy w Kościele różne grupy świeckich, tworzymy nawet ruchy kościelne, choćby malutkie grupy, za które księża odpowiadają. Weźmy na przykład Charków. Ja mieszkam przy samej katedrze i obserwuję to dzień w dzień. Odprawiam zawsze Mszę w katedrze. Przychodzą na liturgię z rana czy wieczorem ludzie absolutnie niewierzący. Potem pytają kapłana czy biskupa: „Co to jest? Co to za Kościół? Jaka wiara?”. W samym Charkowie mamy stale kilkanaście osób, które się przygotowują do chrztu, do sakramentu małżeństwa. Gdy jedna grupa odchodzi, przychodzi następna. Na przykład w przeddzień wigilii Bożego Narodzenia ochrzciłem dorosłego człowieka, a w samą wigilię na Pasterce udzielałem pierwszej Komunii św. pięciorgu starszym osobom. I po raz pierwszy jako ksiądz – a mam już 29 lat kapłaństwa – zauważyłem wielką radość w oczach tych ludzi, którzy przyjmowali Pana Jezusa po przygotowaniu przez siostry. Następne grupy zgłaszają się do proboszcza i stoją „w kolejce” do przygotowania.

Tak samo przygotowują się pary narzeczonych do sakramentu małżeństwa. Początkowo bywa tak, że pytają: „Po co? Moi koledzy czy koleżanki prawosławni zawarli ślub od razu, a my jeszcze nie? My chcemy już!”. Proboszcz wtedy mówi: „Jeszcze nie! Najpierw przygotowanie”. I większość tych ludzi po przygotowaniu, nim przystąpią do sakramentu małżeństwa, dziękuje księżom, że teraz poznali, czym jest małżeństwo katolickie, odpowiedzialność, zagrożenia, że teraz wiedzą, ku czemu idą i że przyjmują to świadomie.

RW: Wspomniał Ksiądz Biskup: „mieszkam przy katedrze”. Jak wygląda sprawa struktur diecezjalnych?

Bp M. Buczek: Diecezja jest podzielona na siedem dekanatów: w każdym województwie po jednym. Z księżmi jest tam różnie: jest ich od kilku do kilkunastu. Gdy chodzi o mieszkanie biskupa, to praktycznie go nie ma; trzeba je wybudować. Ale dzięki Bogu jest plac przy samej katedrze. Tam były siostry franciszkanki służebnice Krzyża, te, które pracują m. in. w Laskach, a w Charkowie też pracują wśród niewidomych. Zbudowały sobie wcześniej taki malutki domek, a teraz przeniosły się do mieszkania w bloku. I to było opatrznościowe, bo kiedy przyszedłem do Charkowa, miałem się gdzie zatrzymać. Wprawdzie są to takie maluteńkie klitki, które trudno nawet nazwać celami zakonnymi, ale mam swoje niezależne lokum. Mieszkanie przy katedrze jest bardzo ważne. Księżom łatwo tu trafić, a wszyscy wiedzą, że biskup już jest na stałe. Pytano mnie kiedyś, czy naprawdę zamieszkam w Charkowie, czy może przeniosę się do Zaporoża, gdzie przeprowadził się dotychczasowy ordynariusz, bp Padewski, bo tam są lepsze warunki mieszkaniowe? Odpowiedziałem, że skoro jestem biskupem koadiutorem charkowsko-zaporoskim, to moim obowiązkiem jest, bez względu na warunki, pracować i mieszkać tutaj. Potem, jeśli Pan Bóg pozwoli i pomoże, zbudujemy rezydencję, która będzie nie tylko siedzibą biskupa, ale i parafii. Bo parafia katedralna nie ma nic. Sale parafialne mieszczą się w metalowych barakach budowlanych. Tam odbywa się katecheza, przygotowanie do sakramentów, różne spotkania, tam też mieści się kuchnia dla ubogich itd. Gdy przyjeżdżają dziennikarze zza granicy, to robią zdjęcia i dziwią się, jak siostry czy księża mogą pracować w takich warunkach. Odpowiadam: nie przejmujcie się tym, biskup da sobie radę.

RW: Jeśli chodzi o pomoc charytatywną: kuchnię dla ubogich prowadzą u Was siostry orionistki wydając posiłki trzy razy w tygodniu...

Bp M. Buczek: Tak. Starają się też o fundusze za granicą, gdyż na miejscu trudno jeszcze zdobyć sponsorów. Przychodzą tam ludzie bezdomni, którzy nocują w kanałach ciepłowniczych. Równocześnie te same siostry udzielają im pomocy medycznej. Na co dzień widzę, jak wyglądają te rany i oparzenia. Wiem, że praca tych sióstr jest heroiczna. Z kolei siostry franciszkanki służebnice Krzyża pracują w internacie i szkole dla dzieci niewidomych. Prowadzą duszpasterstwo, ale i zajęcia praktyczne, gdyż fachowe przygotowanie odbyły w Polsce. Są również wietnamskie siostry pracujące z Wietnamczykami w Charkowie. Oficjalnie na wielkich bazarach miejskich handluje 5 tys. Wietnamczyków, z których około stu to rzymscy katolicy. Raz w miesiącu jest dla nich Msza św. w katedrze, siostry ich katechizują, pomagają im. Staram się, ażeby kilka razy w roku przyjechał z Polski ksiądz wietnamski, aby nieco pogłębił ich wiarę. Natomiast tę comiesięczną Mszę po wietnamsku odprawia proboszcz katedry. Z trudem mu to przychodzi, ale pomaga mu siostra Wietnamka. Gdy pytałem młodzież wietnamską, która zna język rosyjski, czy rozumieją tę liturgię, odpowiadają, że tak i że całkiem dobrze mu to wychodzi. Z kolei siostry honoratki prowadzą przy katedrze katechezę dla dorosłych i dzieci. Na obrzeżach Charkowa mamy siostry karmelitanki, modlące się za diecezję i za cały ten Wschód, który był pozbawiony religii.

Dodajmy, że na terenie obecnej diecezji charkowsko-zaporoskiej przez ponad 70 lat nie było ani jednego czynnego kościoła czy kaplicy, w ogóle nic. Zachowało się zaledwie kilka kościołów, gdyż wiele wysadzono w powietrze i zrównano z ziemią. Niektóre z tych ocalałych kościołów władze zaczynają oddawać, bo wierni są wszędzie. Brakuje nam tylko kapłanów, choć – dzięki Bogu – są kapłani diecezjalni i zakonni z Polski, jeden ze Słowacji. Misjonarze św. Wincentego a Paulo pracują z Afrykańczykami, którzy studiują, lub po studiach zostali w Charkowie. Odprawiają im Mszę św. po francusku lub angielsku. Księża misjonarze wraz z siostrami orionistkami zajmują się także dziećmi ulicy. Zbierają je w dwóch dzielnicach wieczorem (Charków ma 5 wielkich dzielnic), przewożą na nocleg, myją, karmią, opiekują się nimi i myślą o stworzeniu jakiegoś domu, w którym mogłyby one dojść do normalnego stanu. Siostry chciałyby się podjąć resocjalizacji tego młodego pokolenia, które wychowuje się na ulicy.

RW: W takich sytuacjach praca duszpasterska okazuje się bardzo pożyteczna dla społeczeństwa. Jak postrzegają Kościół miejscowe władze?

Bp M. Buczek: Bardzo pozytywnie, gdyż widzą, ile się robi i to nie tylko w Charkowie. Warto wspomnieć Zaporoże (tam jest konkatedra), gdzie bracia albertyni prowadzą kuchnię dla ubogich. Tam władze wojewódzkie i miejskie już zaczynają refinansować te wydatki, widząc dobro pracy, którą objęci są ci biedni ludzie. Władz to przecież nic nie kosztuje, gdy chodzi o pomieszczenia czy zatrudnienie pracowników, bo zakonnicy robią to bardzo dobrze i jest to doceniane. Podobnie w Charkowie: na ile to jest możliwe, siostry zakonne wpływają na podopiecznych tak, że niektórzy zaczynają myśleć o Panu Bogu. To jest posługa dla wszystkich potrzebujących; nie ma podziału na katolików, czy niekatolików, wierzących, czy niewierzących. Tam jest prawdziwa miłość bliźniego.

RW: W pustkę spowodowaną 70-letnim okresem, kiedy kultu religijnego nie można było sprawować oficjalnie, często uderzają sekty.

Bp M. Buczek: Tak, ostatnie oficjalne badania religijności pokazały, że w 2007 r. na Ukrainie wspólnoty protestanckie przewyższyły liczbę parafii prawosławnych. Sekty docierają do różnych środowisk: do młodzieży poprzez muzykę, wśród starszych szerzą działalność charytatywną czy pseudo-charytatywną i tym ludzi pociągają. Czemu tak się dzieje? Ludzie po tych 70 latach pozbawienia jakichkolwiek przejawów religijności, są skłonni przyjąć Pana Boga i wiarę od tego, kto pierwszy przyszedł, kto pierwszy dał Pismo Święte, coś powiedział. Choć są i przypadki, że po iluś latach uczestniczenia w różnych zebraniach sekt protestanckich, ludzie mówią: „To nie dla nas”. Przechodzą czasem do Cerkwi prawosławnej, ale duża część skłania się i ku Kościołowi katolickiemu. Sekty tworzą małe grupy. My też mamy małe grupy, bo jest nas niewielu, ale ci wierni duchowo się podtrzymują nawzajem, spotykają się w kościele, czy we własnych domach. Tam nieraz przychodzą też księża czy siostry zakonne i to się rozwija. Natomiast prawosławie niby ma wielu wiernych, ale ci wierni się nie gromadzą i się nawzajem nie znają. Bolączką jest to, że brakuje im prawdziwej katechezy, pogłębienia wiary.

RW: By się gromadzić nie wystarczą mieszkania, potrzeba konkretnych miejsc kultu. Jak to wygląda na terenie diecezji charkowsko-zaporoskiej?

Bp M. Buczek: Jeżeli nie ma możliwości kupienia placu pod budowę świątyni, kupujemy budynek i w nim urządzamy kaplicę. Tak jest na Rohaniu, wielkiej, rozwijającej się dzielnicy Charkowa. Przy kaplicy mieszka również ksiądz i z miesiąca na miesiąc przybywa ludzi. Budujemy też większe kaplice czy kościoły z prawdziwego zdarzenia. W samym Charkowie tak powstały ośrodki karmelitów i misjonarzy. Teraz budują kościół marianie, a karmelitanki wybudowały klasztor pod Charkowem. Podobnie grekokatolicy budują w Charkowie cerkiew. Blisko karmelitanek są greckokatoliccy ojcowie bazylianie. Nie widać natomiast budujących się cerkwi prawosławnych. Na taką liczbę ludności, która powinna być prawosławna, tych cerkwi winno też być bardzo wiele.

RW: Czasami się okazuje, że kościoły istnieją, ale są pozamykane lub mieszczą się w nich jakieś inne instytucje. Jak wygląda sprawa kościoła w Dniepropietrowsku, który sprzedano z przeznaczeniem do rozbiórki?

Bp M. Buczek: Ta sytuacja jest w dalszym ciągu w punkcie wyjścia. Kościół został sprzedany firmie amerykańskiej z Kalifornii. Ta firma uważając się za właściciela budynku, zaczęła go burzyć, aby tam urządzić kasyno na Euro 2012. Okazało się, że na ścianach tego kościoła odkryto freski i malowidła z końca XIX w. Władze konserwatorskie Ukrainy zabroniły wszelkich robót, uważając świątynię za zabytek, a takich zabytków jest na wschodniej Ukrainie bardzo mało. Postąpiono słusznie, chcąc to zachować. Władze wyszły z propozycją, że dadzą tej firmie inny plac pod budowę, a nam oddadzą kościół. Choć minęło już kilka miesięcy, sytuacja nie posunęła się jednak do przodu. Liczę, że uda się to rozwiązać, bo najwyraźniej władze dostrzegły, że jest tam duża grupa wiernych, kilkaset a nie kilkanaście osób, a przecież w XXI wieku nikt świątyń na Ukrainie nie będzie burzył.

RW: Ludzie oczekują konkretnej posługi duszpasterskiej. Czy ma z nimi kto pracować? Jak wygląda sytuacja seminarium duchownego?

Bp M. Buczek: Gdy chodzi o powołania do seminarium diecezjalnego, to sądząc po liczbie wiernych, powinniśmy mieć wystarczająco kleryków. Mamy ich 11, w tym roku będzie święconych trzech, a może nawet czterech prezbiterów. Pan Bóg powoli nam błogosławi. Jednak gdybyśmy mieli więcej kapłanów, dla wszystkich znalazłoby się miejsce, ponieważ są już oddane kościoły, gdzie duszpasterz dojeżdża raz w tygodniu i to z dalekich odległości: nieraz po 150, czy 170 km. Gdyby tam ksiądz osiadł na stałe, to pewnie wiernych byłoby więcej, bo ludzie chcą kapłana. Mamy kilka przykładów, gdzie ksiądz dojeżdżał raz w miesiącu, potem raz w tygodniu, teraz zamieszkał na stałe, a liczba wiernych bardzo szybko się powiększa. Jest codziennie Msza św., a nawet dwie i wierni się znajdują nie wiadomo skąd.

RW: Kończąc naszą rozmowę zapytam, co jest najważniejsze obecnie, zdaniem księdza Biskupa?

Bp M. Buczek: Najważniejsze, żeby kapłani znaleźli czas na pogłębienie wiary wśród dorosłych i młodzieży.

Rozmawiał o. Józef Polak SJ/ RV

tell a friend :: comments 0


89 lat temu Białystok odzyskał niepodległość

Posted by reporter on 2008-02-20 07:57:16 CET

Kombatanci, młodzież i przedstawiciele władz miasta złożyli we wtorek kwiaty i wieńce pod pomnikiem marszałka Józefa Piłsudskiego. W katedrze białostoczanie uczestniczyli w uroczystej mszy w intencji ojczyzny. Tak świętowano rocznicę odzyskania niepodległości przez Białystok.
Wolność zyskał dopiero o trzy miesiące później niż inne miasta. Jak tłumaczą to historycy ?


Padł ofiarą ówczesnej geopolityki. Na Ukrainie, po I wojnie światowej, pozostawała liczna armia niemiecka, której nie objęła kapitulacja. Niemcy musieli w jakiś sposób przemieścić się do domów. Marszałek Piłsudski obawiał się, że może to zagrozić Warszawie i powstającemu właśnie państwu polskiemu. Uzgodnił więc z dowództwem niemieckim wersję ewakuacji wzdłuż linii kolejowej przez Brześć, Białystok, Grajewo. Tym samym był to wyrok na tereny wschodnie, w tym Białystok. Od wschodu z kolei pojawiło się kolejne zagrożenie - Armia Czerwona. W lutym w okolicach Królowego Mostu doszło do zbrojnego spotkania z nawałą bolszewicką - przypomina prof. Czesław Adam Dobroński, białostocki historyk.

Odchodząc niemieccy żołnierze demolowali miasto, wdawali się w burdy z miejscową ludnością. W tym czasie oddziały polskie stopniowo przejmowały władzę, ale ustalono, że nasze wojska wejdą do Białegostoku dopiero po opuszczeniu go przez ostatnie oddziały niemieckie, co nastąpiło to 19 lutego 1919 roku.

- Oficjalne ich powitanie odbyło się dopiero trzy dni później, wtedy po raz pierwszy od lat na ulicach miasta pojawiły się biało-czerwone sztandary - podkreśla Dobroński.

Źródło: Gazeta Wyborcza Białystok

tell a friend :: comments 0


Będzie konflikt Rosja-UE?

Posted by reporter on 2008-02-20 07:22:16 CET

Specjalny przedstawiciel prezydenta Rosji ds. rozwoju kontaktów z Unią Europejską Siergiej Jastrzembski ostrzegł, że niepodległość Kosowa będzie miała "konsekwencje" dla stosunków Rosja-UE.


Byłoby naiwnością sądzić, że stanowisko czołowych państw członkowskich Unii Europejskiej (...) nie stanowi problemu w naszych stosunkach z UE - oświadczył Jastrzembski.

- Ostrzegaliśmy Unię Europejską - dodał, określając uznanie Kosowa jako "poważny błąd" oraz akt "sprzeczny z prawem międzynarodowym i decyzjami ONZ". - Tylko ślepy nie dostrzegłby zgubnych dla Europy konsekwencji gry prowadzonej wokół Kosowa - zaznaczył.

Także szef dyplomacji rosyjskiej Siergiej Ławrow ostrzegł amerykańską sekretarz stanu Condoleezzę Rice przed "niebezpieczeństwem", jakie stanowi dla "międzynarodowej stabilności" proklamacja niepodległości Kosowa.

tell a friend :: comments 0


USA zestrzelą satelitę dziś w nocy?

Posted by reporter on 2008-02-20 07:19:31 CET

Amerykańska marynarka wojenna może podjąć pierwszą próbę zestrzelenia swego satelity szpiegowskiego w nocy ze środy na czwartek.


Ma do tego dojść na Pacyfiku na zachód od Hawajów - podała agencja Reutera.

Wywiad satelitarny USA (National Geospatial-Intelligence Agency) ostrzegł żeglarzy przed "ryzykownymi operacjami" na tym obszarze w czwartek między godz. 3:30 a 6:00 czasu polskiego (między 21:30 a północą w środę czasu wschodnioamerykańskiego). Jako możliwe terminy wymieniono też kolejne dni aż do przyszłego poniedziałku w tych samych godzinach. Podobne ostrzeżenia wydała Federalna Administracja Lotnictwa.

Rzecznik Pentagonu Geoff Morrell oficjalnie nie poinformował jednak, by podjęto decyzję, kiedy odbędzie się próba zestrzelenia satelity. Potwierdził, że nastąpi to już po wylądowaniu promu kosmicznego Atlantis, by całkowicie wykluczyć ryzyko jego zderzenia ze szczątkami obiektu.

Morrell powiedział, że ustalenie, czy z powodzeniem zniszczony został zbiornik paliwa satelity, zawierający wysoce toksyczną hydrazynę, może potrwać dzień lub dwa.

Niektórzy analitycy, powołując się na źródła w ministerstwie obrony, twierdzą, że Pentagon może czekać nawet do marca.

Po zestrzeleniu szczątki obiektu mają spaść do morza. Zminimalizuje to zagrożenie dla ludzi, ponieważ z wynoszącej ponad 1,3 tony masy satelity jedna trzecia przypada na hydrazynę.

Eksperymentalny satelita rozpoznania radarowego NROL-21 krąży wokół Ziemi od 14 grudnia 2006 roku, ale łączność z nim całkowicie utracono w kilka tygodni po starcie. W styczniu bieżącego roku zaobserwowano, że orbita obiektu obniża się w sposób niekontrolowany.

tell a friend :: comments 0


Tuesday, February 19 2008

Wojciech Jaruzelski w szpitalu

Posted by reporter on 2008-02-19 21:10:40 CET

Generał Wojciech Jaruzelski ciężko chory trafił do szpitala. Ma zapalenie płuc i problemy z sercem - dowiedział się dziennik.pl. - Wydaje mi się, że mąż nie ma wielkiej ochoty żyć dalej - powiedziała serwisowi Barbara Jaruzelska, żona 84-letniego generała.




Wojciech Jaruzelski


Generał leży w warszawskim wojskowym szpitalu przy ulicy Szaserów od pięciu dni. Potwierdził to rzecznik szpitala, pułkownik Wojciech Lubiński.

- Mąż nie ma już woli i chęci ciągnięcia tego śmierdzącego wozu - mówi dziennikowi.pl Barbara Jaruzelska. - Nie wiadomo, czy warto mieć zdrowie w tej sytuacji. Znowu następny proces i znowu następny proces - dodaje żona byłego prezydenta

tell a friend :: comments 0


Coraz dalej od Rosji

Posted by reporter on 2008-02-19 21:02:58 CET

Na kwietniowym szczycie NATO w Bukareszcie może dojść do podpisania planu działań w sprawie wejścia Gruzji do Sojuszu. O podobny plan stara się też Ukraina. Oba kraje coraz bardziej wychodzą z orbity wpływów Moskwy


Nagłej śmierci w Londynie gruzińskiego oligarchy Badriego Patarkaciszwilego na pozór nic nie łączy z aresztowaniem w Moskwie Siemiona Mogilewicza - ojca chrzestnego postsowieckiej mafii. Nie robili wspólnych interesów, wywodząc się z odmiennych światów - Mogilewicz z bandyckiego podziemia lat 80., zaś Patarkaciszwili z "nowych Ruskich", czyli ludzi, którzy do biznesu przeszli z partii komunistycznej, służb specjalnych, Komsomołu i nauki.

Śmierć Patarkaciszwilego i aresztowanie Mogilewicza łączy jednak kontekst polityczny zmian, które zachodzą za naszą wschodnią granicą. Obaj odgrywali istotną rolę w systemie polityczno-gospodarczym Gruzji i Ukrainy, ale ich możliwości wyczerpały się, gdy w styczniu Micheil Saakaszwili wygrał przedterminowe wybory prezydenckie w Gruzji, a kilka tygodni wcześniej funkcję premiera Ukrainy objęła Julia Tymoszenko.

Gruzja wchodzi do NATO

W polityce gruzińskiej Patarkaciszwili był graczem znaczącym. Aktywny był także prezydent Lech Kaczyński. W grudniu 2003 r. wsparł rewolucję róż i jej charyzmatycznego przywódcę Saakaszwilego, ale ich drogi szybko się rozeszły. Biznesmen prowadził w Gruzji rozliczne interesy, stworzył imperium medialne z popularną stacją telewizyjną Imedi, był też właścicielem klubu piłkarskiego Dynamo Tbilisi. W zeszłym roku przyłączył się do opozycji antyprezydenckiej - wspierał ją finansowo, a podległe mu media nie ustawały w krytyce władzy. Kulminacją kryzysu stały się protesty tysięcy mieszkańców Tbilisi na początku listopada 2007 r. Saakaszwili uznał to za próbę zamachu stanu, za którym stoi Moskwa. Odpowiedział wprowadzeniem stanu wyjątkowego i zamknięciem Imedi.

USA i UE podjęły inicjatywę na rzecz pokojowego rozwiązania kryzysu. W rezultacie Saakaszwili rozpisał przedterminowe wybory prezydenckie, które połączył z referendum w sprawie członkostwa Gruzji w NATO. Po skutecznej mediacji Adama Michnika władze wznowiły też działalność Imedi. Po kilku tygodniach stację ponownie zawieszono, tym razem wskutek protestu dziennikarzy, którzy odmówili uczestnictwa w kampanii wyborczej Patarkaciszwilego.

Biznesmen stał się bowiem bohaterem skandalu. Na kilka dni przed głosowaniem władze ujawniły nagranie rozmowy, w której Patarkaciszwili obiecywał Iraklijowi Kodua, szefowi departamentu operacyjnego MSW, 100 mln dol. w zamian za wsparcie spiskowców, którzy wywołają zamieszki na drugi dzień po wyborach. Patarkaciszwili - oskarżany o liczne afery gospodarcze - zdobył wprawdzie w wyborach nieco ponad 7 proc. głosów, ale władze Gruzji skonfiskowały jego majątek i wysłały za nim międzynarodowy list gończy.

Już w pierwszej turze wybory wygrał Saakaszwili. W referendum 77 proc. Gruzinów opowiedziało się za członkostwem w NATO. Prezydent wystosował więc do Sojuszu list z prośbą o podpisanie MAP - Planu Działań na rzecz Członkostwa w NATO. W odpowiedzi Senat USA jednogłośnie przyjął rezolucję popierającą starania Gruzji i Ukrainy o wejście do NATO. Podpisanie MAP może nastąpić już podczas kwietniowego szczytu Sojuszu w Bukareszcie.

Rosja uznała zwycięstwo wyborcze Saakaszwilego - w inauguracji drugiej kadencji prezydenta uczestniczył rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow. W relacjach dwustronnych z wolna następuje odwilż. Strony rozmawiają o wznowieniu eksportu towarów gruzińskich do Rosji, z wystąpień publicznych zniknęły ostre sformułowania.

Moskwa nie ustaje jednak w wysiłkach, by nie dopuścić do członkostwa Gruzji w NATO. Jej kartą przetargową są Abchazja i Południowa Osetia - prowincje, które w latach 90. oderwały się od Gruzji i ogłosiły "niepodległość". Niepodległości tej od lat strzegą wojska rosyjskie.

Kreml straszy powtórzeniem scenariusza z Kosowa - uznaniem niepodległości obu regionów. Szansa na to są jednak znikome. Saakaszwili nie popełnił błędu i nie rozpętał wojny z separatystami. Przeciwnie, usiłuje doprowadzić do pokojowego uregulowania konfliktu. Ma wsparcie państw z "Nowej Grupy Przyjaciół Gruzji" - Bułgarii, Czech, Estonii, Litwy, Łotwy, Polski i Rumunii. Celem ich działań jest wymiana kontyngentu wojsk rosyjskich na międzynarodowe siły policyjne oraz nadanie obu prowincjom autonomii w zamian za wsparcie rozwoju gospodarczego. W tej ostatniej sprawie Saakaszwili ma silne atuty w ręku, dzięki uruchomieniu w 2005 r. ropociągu Baku - Tbilisi - Ceyhan i gazociągu Baku - Tbilisi - Erzurum, którymi azerska ropa i gaz popłynęły do Europy z ominięciem terytorium Rosji.

Piękna Julia wraca do gry

Dużo bardziej skomplikowana jest sprawa ewentualnego podpisania MAP przez Ukrainę. W połowie stycznia list w tej sprawie wystosowali przywódcy pomarańczowej rewolucji - prezydent Wiktor Juszczenko i premier Julia Tymoszenko oraz szef parlamentu Arsenij Jaceniuk. Nowy rząd sfinalizował też negocjacje w sprawie przystąpienia Ukrainy do WTO, co było warunkiem rozpoczęcia rozmów z Brukselą w sprawie utworzenia strefy wolnego handlu między UE a Ukrainą.

W odpowiedzi opozycyjna Partia Regionów Wiktora Janukowycza zablokowała prace Rady Najwyższej. Powołała się na odwołanie przez Jaceniuka podpisu pod "listem trzech" i konieczność rozpisania referendum w sprawie NATO. Gra jednak znaczonymi kartami. W 2003 r., jeszcze za rządów Leonida Kuczmy, Partia Regionów głosowała za ustawą o bezpieczeństwie narodowym, w której zapisano dążenie Ukrainy do członkostwa w NATO. Podpis Janukowycza widnieje też pod Uniwersałem Jedności Narodowej z 2006 r., w którym sformułowano taki sam cel.

W istocie jednak gra toczy się na innym polu. Po zeszłorocznych wyborach Juszczenko mianował Raisę Bogatyriową, szefową frakcji Regionów w poprzednim parlamencie, sekretarzem wpływowej Rady Bezpieczeństwa i Obrony. Przypieczętował tym samym sojusz z Rinatem Achmetowem - najbogatszą osobą na Ukrainie i nieformalnym liderem jednej z dwóch frakcji "donieckich". Juszczenko chce zneutralizować opór przynajmniej części elit wschodnioukraińskich w sprawie NATO, a także testuje możliwość uzyskania poparcia z ich strony w wyborach prezydenckich w 2009 r., gdy przyjdzie mu konkurować z Tymoszenko.

Rok 2007 "piękna Julia" zapisała jako jeden z najbardziej udanych. Jej upór w sprawie odsunięcia Partii Regionów od władzy doprowadził do rozpisania przez prezydenta przedterminowych wyborów parlamentarnych. Zajęła co prawda drugie miejsce za "donieckimi", ale w porównaniu z elekcją 2006 r. jedynie ona powiększyła elektorat, i to aż o jedną trzecią. Pod koniec grudnia została premierem.

Z impetem ruszyła do walki o odsunięcie od pośrednictwa w handlu gazem RosUkrEnergo - mocno podejrzanej spółki, którą w 2004 r. wymyślił Mogilewicz. RosUkrEnergo została zarejestrowana w Szwajcarii, a jej udziałowcami były Gazprom oraz dwaj obywatele Ukrainy. Po styczniowej "wojnie gazowej", w której Moskwa odcięła dostawy gazu na Ukrainę, spółka zdobyła pozycję monopolisty w imporcie "błękitnego paliwa" na Ukrainę. To pozwoliło jej wejść na miejscowy rynek dystrybucji.

Julia ma z Mogilewiczem zadawnione porachunki z czasów, gdy oboje rywalizowali o lukratywne pośrednictwo w handlu gazem z Azji Centralnej. Wówczas przewagę zdobył Mogilewicz i jego zarejestrowana na Węgrzech firma Eural Trans Gaz, z którą kontrakty zawierali również polscy dystrybutorzy. W styczniu 2006 r. Tymoszenko mówiła o zdradzie interesów narodowych, ale była bezsilna. Dziś przyszedł czas na rewanż - w gazowych relacjach rosyjsko-ukraińskich Moglilewicz nie jest już potrzebny.

Jak się dzielić, to po połowie

W byłych republikach sowieckich wydobycie i handel surowcami zawsze były domeną prezydentów. To oni decydowali o kontraktach, obsadzie stanowisk w przedsiębiorstwach państwowych i dopuszczeniu firm prywatnych.
Konflikt z Gazpromem Tymoszenko chciała rozwiązać sama, ale Juszczenko nie dopuścił, by weszła w jego niepisane prerogatywy. W połowie lutego pojechał na negocjacje do Moskwy. Na porozumienie z Gazpromem zgodził się z dwóch powodów.

Po pierwsze, gospodarka ukraińska zużywa ogromne ilości gazu - technologie energooszczędne wdrażane są powoli i z oporami. Dla przemysłu ciężkiego i chemicznego cena gazu ma więc ogromne znaczenie. To samo dotyczy gospodarstw domowych. Gwałtowne podwyżki ceny tego paliwa doprowadziłyby do kryzysu o trudnych do przewidzenia następstwach. Juszczenko podjął więc grę na zwłokę - w zamian za ustępstwa na rzecz Gazpromu uzyskał stopniowe dochodzenie do cen światowych.

Po drugie, prezydent dążył do zachowania przynajmniej części kontroli nad tranzytem gazu środkowoazjatyckiego do państw Unii Europejskiej. Gazociągami ukraińskimi płynie na Zachód 80 proc. gazu eksportowanego przez Gazprom. Dla rosyjskiego koncernu jest to wyjątkowo lukratywny interes - Gazprom kupuje gaz w Azji Centralnej po 110 dol. za metr sześc. i odsprzedaje go europejskim użytkownikom po 300-400 dol. Transport gazociągami kosztuje grosze - Ukraina dostaje 2,40 dol. za metr sześc.

Tymoszenko odsunęła ludzi Regionów od zarządzania Naftohazem (firma państwowa zajmująca się wydobyciem, dystrybucją, transportem i przechowywaniem surowców energetycznych). Sprowokowała też konflikt z Gazpromem, wykorzystując jako pretekst machinacje finansowe poprzedniego kierownictwa Naftohazu. Kreml odpowiedział nagłośnieniem sprawy ukraińskiego długu za dostawy gazu i groźbą zakręcenia kurka - ale był to blef. Nie chciał bowiem powtórzyć błędu ze stycznia 2006 r., kiedy to zakręcenie kurka spowodowało ostrą reakcję Europy. Tymczasem UE okazała Kijowowi solidarność i wdrożyła prace nad wspólną polityką energetyczną, aby się ubezpieczyć od szantażu Moskwy.

Gazprom przedłożył jednak Ukrainie twarde propozycje. Dotychczasowego pośrednika - RosUkrEnergo - mają zastąpić dwie nowe spółki, powołane przez Gazprom i Naftohaz. Pierwsza ma być zarejestrowana w Szwajcarii i zajmować się dostawą gazu na Ukrainę, druga natomiast zajmować się będzie dystrybucją gazu na Ukrainie dla wszystkich grup odbiorców. Rosjanie żądają, by firma ta zajmowała się również dystrybucją surowca wydobywanego na terytorium Ukrainy, czym dotychczas zajmował się wyłącznie Naftohaz.

Wicepremier i przyszły prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew oświadczył, że jeśli Ukraina nie przyjmie tych warunków, musi się liczyć z podwyżką ceny paliwa o jedną trzecią, czego w jego opinii nie wytrzyma ukraińska gospodarka.

Rząd Tymoszenko gotów jest dyskutować ofertę rosyjską, ale podbił stawkę. Naftohaz powinien być udziałowcem Gazpromu, zaś pierwsza ze wspólnych spółek z Gazpromem powinna mieć zagwarantowany udział w zyskach z eksportu gazu środkowo-azjatyckiego na rynki europejskie. Na biznesowe podejście Kremla Julia odpowiada tym samym: jak się dzielić, to po połowie. Finał tych targów ma nastąpić w czasie planowanej na 21 lutego wizyty "pięknej Julii" w Moskwie.

[...]

Całość artykułu w serwisie Gazety

tell a friend :: comments 0


Naddniestrze chce podążyć śladami Kosowa

Posted by reporter on 2008-02-19 20:03:01 CET

Władze samozwańczej Republiki Naddniestrza wyraziły we wtorek nadzieję, że przykład niepodległości Kosowa pomoże w uznaniu praw tego separatystycznego regionu w Mołdawii przez społeczność międzynarodową.


Przypadek Kosowa to "nowy sposób na rozwiązanie konfliktów na świecie" - oznajmiło Ministerstwo Spraw Zagranicznych Naddniestrza w oświadczeniu przekazanym przez agencję prasową Olvia.

"Szybkie międzynarodowe uznanie Naddniestrza pomoże wspólnocie międzynarodowej na utrwalenie stabilizacji i bezpieczeństwa w regionie" - głosi dalej oświadczenie.

Położony na lewym brzegu Dniestru region, gdzie przeważają Rosjanie i Ukraińcy, zbrojnie oderwał się od Mołdawii na początku lat 90. Od tego czasu, formalnie pozostając w składzie Mołdawii, jest od niej całkowicie niezależny. Rosja utrzymuje tam kontyngent wojskowy, liczący około 1500 żołnierzy.

Ze względu na separatyzm Naddniestrza Mołdawia negatywnie przyjęła proklamację niepodległości przez Kosowo, nazywając ją "czynnikiem destabilizacji w Europie".

tell a friend :: comments 0


Trzymali niewolnice za drutem kolczastym

Posted by reporter on 2008-02-19 20:01:57 CET

Przyjeżdżały do Łęknicy przekonane, że będą pracowały jako kelnerki, tancerki, barmanki. Na miejscu dowiadywały się, że mają świadczyć usługi seksualne.


Ludmiła pracowała w barze w okolicy Kaliningradu, zarabiała miesięcznie równowartość 20 euro. Ania nieco wcześniej wyszła ze szpitala na Ukrainie. Zaciągnęła dług, było to około 400 euro. Musiała zwrócić.

Katja spotkała znajomego, który stwierdził, że ma fajną pracę w Polsce. Nadię namówiła na saksy w Łęknicy koleżanka...

Przyjechały pełne nadziei. Jedne wiedziały, że będą pracowały ciałem, inne były przekonane, że zostaną tancerkami, kelnerkami, barmankami.

80 euro za godzinę

Historia jednej z dziewcząt idealnie oddaje klimat, jaki panował w nocnym klubie w Łęknicy. Gdy po tym jak została sprzedana za 250 euro właścicielowi nocnego klubu, domyśliła się, na czym będzie polegała jej praca. Chciała się wycofać. Dowiedziała się, że najpierw musi odpracować pieniądze, które za nią zapłacono. Straciła dokumenty, telefon komórkowy, była śledzona i zastraszana. Ochroniarze raczej pilnowali jej i jej koleżanek niż czuwali nad bezpieczeństwem lokalu.

System pracy był prosty. Klienci, z reguły Niemcy, płacili 80 euro za godzinę spędzoną z dziewczyną. Z tej kwoty połowa trafiała do rąk właściciela lokalu, druga do barmanki. Z pieniędzy, które miały trafić do dziewcząt, nieustannie potrącano im jakieś sumy. A to za to, że paliły papierosy, a to dlatego, że klient był niezadowolony lub pozostawiły w pokoju bałagan.

Biznes kręcił się na wysokich obrotach - udowodniono, że w ciągu kilku lat pracowało w lokalu co najmniej 39 dziewcząt. Niektóre przyniosły właścicielowi zysk nawet blisko 500 tys. zł. Pracowały ponad siły. Jedna z dziewcząt skończyła w szpitalu, gdy tygodniami nie pozwolono jej pójść do lekarza. A ponieważ krwawiła z dróg rodnych "opiekunowie” założyli jej dopochwowo gąbkę.

Kosztowały 250 euro

Mieszkańcy Nowych Czapli, Żarek Wielkich, Trzebiela, Łęknicy nie są tą historią zaskoczeni. Napatrzyli się i nasłuchali podobnych historii. Bardziej zaskoczeni byli prokuratorzy. Nie tyle rodzajem sprawy, co jej rozmiarami. Właśnie do zielonogórskiego sądu okręgowego skierowali akt oskarżenia w tej sprawie.

- Ponad 50 poszkodowanych kobiet, 23 osoby podejrzane, 119 zarzutów i zabezpieczony majątek wartości ponad 500 tys. złotych - wylicza prokurator Kazimierz Rubaszewski. - Najpoważniej brzmi zarzut handlu ludźmi.

Prokuratura nie ma wątpliwości. Co najmniej kilka z pracujących tutaj w ciągu kilku lat kobiet zostało kupionych od pośredników, którzy uczynili z handlu ludźmi swój zawód. Dziewczęta sprzedawali po 250-500 euro. Lokal przypominał co najmniej więzienie. Wysokie mury, drut kolczasty, strażnicy i kamery. Kobiety czuły się bezradne.

Dwoje zatrzymanych to mieszkańcy powiatu żarskiego. Trzecia osoba, kobieta, była obywatelką Ukrainy. Ona właśnie zajmowała się werbowaniem niewolnic z Ukrainy. Pracowały tam również dziewczyny z Białorusi, Polski, Litwy i Rosji.

Lata niewolniczej pracy

Relacją o handlu ludźmi nie jest zaskoczony Mariusz Skrzyński z Lubuskiego Oddziału Straży Granicznej. To zjawisko znane u nas od lat, chociaż bardzo trudne do udowodnienia. Niedawno w areszcie pograniczników przebywały dwie Afrykanki i funkcjonariusze byli przekonani, że w tle sprawy był właśnie handel ludźmi. Rozmawiały z nimi nawet pracownice La Strady. Dziewczyny były przerażone.

- Ofiary tego procederu są zazwyczaj bardzo zastraszane - dodaje Skrzyński. - Zmuszane są do pracy pod pozorem spłaty kosztów przyjazdu do tzw. lepszego świata. A często oznacza to lata niewolniczej pracy.


Dariusz Chajewski

tell a friend :: comments 0


Juszczenko zaprasza Platiniego na Ukrainę

Posted by reporter on 2008-02-19 19:59:43 CET

Prezydent Wiktor Juszczenko zaprosił szefa Europejskiej Unii Piłkarskiej Michela Platiniego do złożenia wizyty na Ukrainie i osobistego zapoznania się ze stanem przygotowań do organizacji mistrzostw Europy w 2012 roku, których współgospodarzem będzie Polska


Platini miałby odwiedzić miasta, w których z myślą o Euro-2012 powstają nowe stadiony.

W tym tygodniu na Ukrainie przebywa delegacja UEFA, która zapoznaje się ze stanem przygotowań w różnych dziedzinach, takich jak m.in. budowa dróg, hoteli, itp.

Platini podczas kongresu UEFA w styczniu w Zagrzebiu skrytykował Polskę i Ukrainę za opóźnienia w procesie przygotowań do ME-2012, podkreślając że "najbliższe miesiące będą decydujące".

Kilka dni temu przedstawiciele rządu Ukrainy uzgodnili z właścicielami centrum rozrywkowego powstającego obok Stadionu Olimpijskiego w Kijowie, że zostanie ono zlikwidowane.UEFA wcześniej wskazywała władzom ukraińskim, że centrum mogłoby utrudniać ewentualną ewakuację widzów podczas meczów Euro-2012, a co za tym idzie stadion nie spełniałby norm bezpieczeństwa.

tell a friend :: comments 0


Przestępstwo popłaca?

Posted by reporter on 2008-02-19 19:58:30 CET

Ukraiński haker będzie mógł zatrzymać pieniądze, które zdobył dzięki włamaniu. Oleksandr Dorożko włamał się do systemu komputerowego firmy IMS Health i poznał jej wyniki finansowe na kilka godzin przez oficjalnym ogłoszeniem.


Następnie zainwestował na giełdzie własne 41671 dolarów, inwestując w opcje na akcje i prognozując spadek kursu IMS Health. Kurs akcji firmy rzeczywiście spadł po tym, jak ogłosiła ona słabe wyniki. Dorożko zarobił niemal 300000 dolarów. Po opodatkowaniu zostało mu 250000 dolarów. Transakcja Dorożki została jednak wykryta przez amerykańską Komisję Papierów Wartościowych.

Haker stanął przed sądem, a ten go uniewinnił. Ukrainiec wykorzystał bowiem lukę prawną. Przepisy nie zezwalają na przeprowadzanie operacji giełdowych w przypadku, gdy wcześniej dowiemy się od kogoś o faktach, które pozwolą nam poznać ruchy cen akcji. Dorożko nie otrzymał jednak takiej informacji, a sam ją zdobył włamując się do systemu IMS Health.

Prowadząca rozprawę sędzia stwierdziła, że sytuacja jest absurdalna, ale musiała uniewinnić Ukraińca z zarzutu przeprowadzenia nielegalnych transakcji giełdowych. Stwierdziła, że jedyne, za co Dorożko może być sądzony to włamanie do systemu komputerowego.

Departament Sprawiedliwości nie będzie jednak występował z takim oskarżeniem, gdyż byłoby ono rozpatrywane przez ukraiński sąd i jest bardzo mało prawdopodobne, by uzyskano wyrok skazujący.

Źródło: Arcabit

tell a friend :: comments 0


Juszczenko: stanowisko Ukrainy w sprawie Kosowa zależne od konsultacji z partnerami

Posted by reporter on 2008-02-19 19:57:05 CET

Stanowisko Ukrainy w sprawie niepodległości Kosowa będzie znane po konsultacjach z partnerami strategicznymi Kijowa: Unią Europejską, Stanami Zjednoczonymi i Rosją - oświadczył prezydent Ukrainy, Wiktor Juszczenko.


Ukraina będzie prowadzić konsultacje dwustronne w tej sprawie. Poleciłem ministerstwu spraw zagranicznych, by rozmawiało o tym z państwami UE, Rosji i Stanów Zjednoczonych, czyli z naszymi kluczowymi partnerami - podkreślił Juszczenko podczas wizyty w Dniepropietrowsku, we wschodniej Ukrainie.

Zaznaczył jednocześnie, że sprawa niepodległości Kosowa nie powinna być precedensem dla innych państw.

tell a friend :: comments 0


Polak przemycał z Ukrainy papierosy w karetce pogotowia

Posted by reporter on 2008-02-19 19:54:51 CET

Ponad 1200 kartonów papierosów starał się przemycić z Ukrainy kierowca polskiej karetki pogotowia, wracający do kraju przez ukraińsko-słowackie przejście graniczne w Użhorodzie - poinformowała rzeczniczka miejscowej Izby Celnej Wiktoria Senhetowska.


"Z uwagi na toczące się śledztwo nie mogę powiedzieć, z jakiego miasta w Polsce pochodzi kierowca, ani do jakiego szpitala należy karetka" - powiedziała pani rzecznik.

Do zdarzenia doszło w ubiegły weekend. Papierosy o wartości ok. 20 tysięcy złotych były schowane w specjalnej skrytce w tylnej części pojazdu. Zainteresowanie ukraińskich celników wzbudziło to, że Polak przekraczał granicę w Użhorodzie już po raz drugi w ciągu tygodnia. Tłumaczył, że odwoził na Ukrainę chorego z jednego z polskich szpitali.

Karetka pogotowia została zatrzymana do zakończenia śledztwa. Po jego zakończeniu ma zostać zwrócona szpitalowi, do którego należy.

tell a friend :: comments 0


Dwa miesiące konserwacji wodza rewolucji

Posted by reporter on 2008-02-19 19:50:59 CET



W Moskwie zamknięto na dwa miesiące mauzoleum Lenina. W tym czasie zostaną przeprowadzone prace konserwacyjne mumii wodza Rewolucji Październikowej.


Gazeta „Kommiersant" pisze, że prace nad zmumifikowanym ciałem Włodzimierza Lenina mają służyć zachowaniu jego autentycznego wyglądu. Po zakończeniu prac mumia Lenina zostanie ubrana w nowy garnitur.

Ciało Włodzimierza Lenina zostało zmumifikowane po jego śmierci w 1924 roku i umieszczone w mauzoleum znajdującym się przy Placu Czerwonym. W latach radzieckich odwiedzenie mauzoleum było niemal obowiązkiem każdego obywatela Związku Radzieckiego. Obecnie jest raczej atrakcją turystyczną.

Turyści przyjeżdżający do Moskwy powinni wiedzieć, że bez zezwolenia nie mogą robić zdjęć Kremla i Placu Czerwonego z profesjonalnych aparatów. Zgodnie z nowymi zasadami bez ograniczeń można używać aparatów fotograficznych o rozmiarach 25 x 14 centymetrów i kamery wideo o długości do 25 centymetrów. Zezwolenia na fotografowanie i nagrywanie aparatami profesjonalnymi wydaje Komendantura Kremla. Prośbę o nagranie trzeba zanosić osobiście, gdyż faksy i maile nie są przyjmowane.

tell a friend :: comments 0


Ukraińcy blokują przejście w Hrebennem

Posted by reporter on 2008-02-19 19:49:12 CET

Mieszkańcy ukraińskiej strefy przygranicznej zablokowali ukraińsko - polskie przejście graniczne Rawa Ruska - Hrebenne - podała stacja telewizyjna "5.Kanał".


Jedną z pierwszych ofiar blokady stał się konsul generalny RP we Lwowie, Wiesław Osuchowski, któremu nie pozwolono na przekroczenie granicy.

Osuchowski poinformował, że zrezygnował w związku z tym z zaplanowanej podróży do Polski i powrócił do Lwowa. - W blokadzie uczestniczy ok. 80 osób. Zapowiadają, że będą protestować aż do skutku - powiedział konsul.

"Do skutku", czyli do podpisania polsko-ukraińskiej umowy o małym ruchu granicznym. Ludność ukraińskiego pogranicza oczekuje, że dokument ten umożliwi im przekraczanie granicy bez wiz.

Od grudnia, w związku z wejściem Polski do strefy Schengen, obywatele Ukrainy zamiast dotychczasowych bezpłatnych i wielorazowych wiz zmuszeni są płacić za nie 35 euro. W zamian za to mają prawo do jednokrotnego przekroczenia granicy.

Uderzyło to w mieszkańców przygranicznych miejscowości Ukrainy, żyjących dotychczas z przemytu do Polski taniego ukraińskiego alkoholu i papierosów. Od stycznia co jakiś czas urządzają oni blokady przejść granicznych i ostrzegają, że jeśli umowa o małym ruchu granicznym nie zostanie zawarta do końca lutego, całkowicie zablokują granicę z Polską.

Podpisanie umowy zapowiadano na koniec ub. tygodnia. Negocjacje przedstawicieli obu państw, które odbyły się wówczas w Kijowie, nie przyniosły oczekiwanych wyników.

- Strony nie osiągnęły porozumienia w sprawie opłat za usługi medyczne świadczone dla mieszkańców strefy przygranicznej, przebywających na terytorium drugiego kraju w ramach małego ruchu granicznego - głosił opublikowany wówczas komunikat ukraińskiej dyplomacji.

Sukcesem dwudniowych rozmów delegacji Polski i Ukrainy w Kijowie były za to ustalenia dotyczące szerokości strefy przygranicznej. Będą do niej należeć miejscowości znajdujące się w odległości 50 km od wspólnej granicy - poinformowano.

- Jednocześnie w protokole z rozmów umieszczono propozycję Ukrainy o celowości włączenia do strefy przygranicznej miast Drohobycz i Lwów - czytamy w komunikacie ukraińskiego MSZ z ub. piątku.

Ukraińska prasa ostrzega, że w razie niepodpisania umowy o małym ruchu granicznym, na granicy między Ukrainą a Polską może dojść do prawdziwej rewolucji. Zdaniem gazety "Siegodnia", zaostrzenie przez Polskę zasad przekraczania granicy dotknęło ok. 80 tysięcy osób mieszkających po stronie ukraińskiej.

Niezadowolenie protestujących na granicy Ukraińców jest tym większe, że po wejściu Polski do strefy Schengen przemytem ukraińskiej wódki i papierosów zajmują się wyłącznie obywatele Polski, podróżujący na Ukrainę bez wiz.

tell a friend :: comments 0


Ambasador USA na Ukrainie zainteresował się procesem przygotowania obwodu lwowskiego do EURO 2012

Posted by reporter on 2008-02-19 19:47:19 CET

EURO 2012 stanie się tą lokomotywą, która będzie pomagać realizować poważne projekty w obwodzie lwowskim”. O tym zawiadomił dziś, 19 lutego, pierwszy zastępca przewodniczącego Lwowskiej Obwodowej Administracji Państwowej Wałerij Pjatak podczas spotkania z Ambasadorem Nadzwyczajnym i Pełnomocnym Stanów Zjednoczonych na Ukrainie Williamem Taylorem.


Właśnie, kwestia przygotowania obwodu lwowskiego do EURO 2012 stała się jedną z kluczowych podczas tego spotkania. William Taylor zainteresował się, między innymi, procesem i poziomem przygotowania obwodu do Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej. Według Wałerija Pjataka, w najbliższym czasie zakończy się tworzenie programu państwowego. „Wtedy zostanie wyznaczony system instytucyjny zarządzania i proces ruszy”, - zaznaczył on.

Jednocześnie pierwszy zastępca przewodniczącego Lwowskiej Obwodowej Administracji Państwowej zaznaczył, że na razie model przygotowania i jedyna filozofia jeszcze nie zostały wypracowane, ale kiedy do tego dojdzie, wszystkie decyzje będą realizowane w sposób bardzo rygorystyczny. Gdyż, jak wynika ze słów wicegubernatora Wałerija Pjataka, EURO 2012 - to bardzo ważne dla rozwoju obwodu lwowskiego przedsięwzięcie, ponieważ ono przewiduje poważne inwestycje.

Źródło

tell a friend :: comments 0


We Lwowie odbędzie się wiec pod hasłem „Nie pozwolimy Ukrainie „przystąpić” do NATO!”

Posted by reporter on 2008-02-19 19:46:14 CET

23 lutego we Lwowie odbędzie się wspólny wiec lwowskich ośrodków Komunistycznej Partii Ukrainy, Socjalistycznej Partii Ukrainy, Partii Regionów oraz szeregu organizacji weteranów pod hasłem „Nie pozwolimy Ukrainie „przystąpić” do NATO!”.


Pierwszy sekretarz Lwowskiejgo Komitetu Obwodowego Komunistycznej Partii Ukrainy Ołeksandr Kałyniuk, powiedział że przedstawiciele Komunistycznej Partii Ukrainy od godz. 9.30 do 10.00 złożą wieńce na grobach poległych żołnierzy na Wzgórzu Sławy (ul. Pasiczna) oraz na Polu Marsowym (ul. Mecznikowa).

O godz. 10.30 na placu przy Pomniku Sławy (ul Stryjska) rozpocznie się wiec z okazji 90 rocznicy stworzenia Armii Radzieckiej.

Według kierownika lwowskich komunistów, podczas wiecu zaplanowane jest uchwalenie wspólnej odezwy do kierownictwa państwa w sprawie nie dopuszczenia przystąpienia Ukrainy do NATO.

Źródło