Nowy prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz potwierdził w rozmowie z
przewodniczącym Parlamentu Europejskiego Jerzym Buzkiem, iż w najbliższym czasie
uda się z wizytą do Brukseli
Poinformowały o tym służby prasowe
szefa państwa.
Buzek jest pierwszym politykiem zagranicznym, z którym
Janukowycz spotkał się po objęciu w czwartek urzędu prezydenckiego
tell a friend :: comments 0
Wiktor Janukowycz, zwycięzca wyborów prezydenckich na Ukrainie,
złożył w parlamencie przysięgę na wierność narodowi. Obejmuje on stanowisko jako
czwarty z kolei szef państwa niepodległej Ukrainy.
- Ja, Wiktor
Janukowycz, wolą narodu wybrany na prezydenta Ukrainy, uroczyście przysięgam
wierność narodowi Ukrainy" - oświadczył Janukowycz, kładąc rękę na leżącej przed
nim konstytucji, oraz Ewangelii Peresopnyckiej, zabytku piśmiennictwa
staroruskiego z XVI stulecia.
Następnie, po wniesieniu na salę obrad
parlamentu flagi prezydenckiej, Janukowycz złożył podpis pod tekstem przysięgi i
otrzymał symbole władzy: pieczęć prezydenta Ukrainy oraz buławę
prezydencką.
W ceremonii zaprzysiężenia biorą udział m.in. prezydent
Polski Lech Kaczyński i minister spraw zagranicznych Radosław
Sikorski.
Obecni są także przewodniczący Parlamentu Europejskiego Jerzy
Buzek oraz szefowa unijnej dyplomacji Catherine Ashton. Stany Zjednoczone
reprezentuje szef Narodowej Rady Bezpieczeństwa, generał James Jones. Przybył
prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka.
W Kijowie oczekiwany był
również prezydent Rosji, Dmitrij Miedwiediew, jednak w środę Moskwa
poinformowała, że na uroczystości pojadą szef kremlowskiej Administracji
Siergiej Naryszkin i przewodniczący Dumy Państwowej, niższej izby parlamentu,
Borys Gryzłow.
W sali obrad parlamentu nie ma ani ustępującego prezydenta
Wiktora Juszczenki, ani rywalki wyborczej Janukowycza, premier Julii Tymoszenko.
Na inaugurację nie przybył także pierwszy prezydent niepodległej Ukrainy Leonid
Krawczuk, jest jednak poprzednik Juszczenki, były prezydent Leonid
Kuczma.
- Wybory się zakończyły, świat uznał ich demokratyczny charakter.
Wspólnota międzynarodowa potwierdziła, że Ukraina jest wolnym państwem.
Rozpoczyna się kolejny okres naszej historii - powiedział Janukowycz.
-
Nasze państwo znajduje się w skomplikowanej sytuacji. Panuje w nim bieda,
zrujnowana gospodarka, korupcja. Uważam jednak, że kraj nasz można nie tylko
uratować, ale i wyprowadzić na drogę rozwoju - podkreślił. Janukowycz
oświadczył, że pragnie odnowić system zarządzania państwem i zaapelował do Rady
Najwyższej o poparcie jego wysiłków.
- Jeśli w imię ratowania państwa
nie będziemy potrafili znaleźć zgody, będziemy skazani na porażkę - powiedział
nowy prezydent Ukrainy.
Janukowycz mówił także o polityce zagranicznej
Ukrainy. - Ukraina, jako państwo leżące między wschodem a zachodem musi mieć
równoprawne stosunki ze wszystkimi partnerami zagranicznymi - dodał Janukowycz.
- Będąc pomostem między Wschodem a Zachodem Ukraina wybierze taką
politykę zagraniczną, która zapewni jej równoprawne stosunki z Unią Europejską,
Rosją i Stanami Zjednoczonymi - powiedział Janukowycz, przemawiając w
parlamencie po złożeniu przysięgi na wierność narodowi.
- Liczę w swej
działalności na stanowisku prezydenta na poparcie ze strony obywateli Ukrainy i
na poparcie wspólnoty międzynarodowej - dodał.
Przed zaprzysiężeniem,
jeszcze jako prezydent-elekt uczestniczył w nabożeństwie, które odprawił
zwierzchnik rosyjskiego Kościoła prawosławnego, Cyryl, który udzielił nowemu
prezydentowi błogosławieństwa.
- Niech Bóg Was błogosławi na rozpoczęcie
sprawowania władzy - powiedział Cyryl.
Wcześniej ukraińskie media,
powołując się na źródła w Partii Regionów Janukowycza twierdziły, że
prezydent-elekt ze względu na protesty środowisk narodowych zrezygnował z
udziału w nabożeństwie. Środowiska narodowe zarzucali Janukowyczowi, uważanemu
za polityka prorosyjskiego, iż chce, by jego rozpoczynającą się prezydenturę
pobłogosławił "zwierzchnik zagranicznego", a nie własnego Kościoła.
Ukraińskie prawosławie jest podzielone na Kościół złączony z
Patriarchatem Moskiewskim oraz Kościół Prawosławny Patriarchatu Kijowskiego.
Pierwszy z nich opowiada się za jednością Ukrainy z Rosją. Patriarchat Kijowski
dąży do kanonicznej niezależności od Kościoła rosyjskiego.
Wbrew
zapowiedziom w okolicach Ławry Peczerskiej nie odbywały się w czasie nabożeństwa
żadne akcje protestu. Zapowiadała je nacjonalistyczna partia UNA-UNSO
(Ukraińskie Zgromadzenie Narodowe-Ukraińska Samoobrona Narodowa).
Uroczystość odbyła się przed siedzibą prezydenta na ul. Bankowej w
Kijowie
tell a friend :: comments 0
W Kijowie odbędzie się dzisiaj inauguracja prezydentury Wiktora
Janukowycza, lidera prorosyjskiej Partii Regionów Ukrainy, który w drugiej turze
wyborów prezydenckich pokonał swą prozachodnią rywalkę, premier Julię
Tymoszenko
Niespełna 60-letni Janukowycz będzie czwartym z
kolei szefem państwa i obejmie swój urząd po ustępującym prezydencie Wiktorze
Juszczence.
Politycy ci byli konkurentami podczas poprzednich wyborów w
2004 r. Po drugiej turze głosowania Janukowycz został wtedy ogłoszony zwycięzcą
wyborów, ale wskutek wywołanych przez fałszerstwa wyborcze masowych protestów
wyniki wyborów anulowano.
W powtórce wyborów wygrał prozachodni
Juszczenko. Wydarzenia te znane są jako pomarańczowa
rewolucja.
Janukowycz uznawany jest za polityka prorosyjskiego, jednak
komentatorzy twierdzą, iż jego powiązania z interesami konkurującego z Rosjanami
wielkiego biznesu ukraińskiego nie pozwolą mu na zbytnią zażyłość z
Moskwą.
Postulując poprawę stosunków z Rosją, Janukowycz dystansował się
od dążeń Juszczenki do szybkiego wejścia Ukrainy w skład NATO. Jednak podobnie
jak większość polityków ukraińskich popiera integrację kraju z Unią
Europejską.
tell a friend :: comments 0
Rząd zaproponował wprowadzenie nowych kar za naruszenie zasad
zachowania w transporcie publicznym. Odpowiedni projekt ustawy został już
wniesiony do parlamentu
Jego autorzy chcą "uderzyć" w osoby,
które nie ustępują w transporcie publicznym miejsca starszym, pasażerom z
dziećmi do lat 10, ciężarnym kobietom oraz inwalidom. Maksymalna grzywna za
złamanie tego przepisu wyniesie 340 hrywien (ok. 125 złotych).
Taka sama
kara jest przewidywana za przebywanie w środkach transportu publicznego pod
wpływem alkoholu, palenie, a także głośne słuchanie muzyki. Władze zamierzają
także karać za wyrzucanie przez okno śmieci, otwieranie drzwi w czasie jazdy
albo celowe uniemożliwianie ich zamknięcia.
tell a friend :: comments 0
Po zwycięstwie Wiktora Janukowycza w wyborach na Ukrainie
europarlament jest dalej za zacieśnianiem stosunków tego kraju z UE,
jednocześnie domagając się reform i ustabilizowania sceny politycznej - wynika z
projektu rezolucji, która będzie głosowana w czwartek
Zgodnie z
polskim postulatem, w projekcie przygotowanym wspólnie przez wszystkie frakcje
polityczne, eurodeputowani wzywają kraje członkowskie UE do przyjęcia mapy
drogowej, której celem będzie wprowadzenie ruchu bezwizowego dla Ukraińców.
Zanim do tego dojdzie, proponują zniesienie opłat za wizy Schengen. Na czas
mistrzostw Europy w piłce nożnej Euro 2012 w Polsce i Ukrainie opowiadają się za
wprowadzeniem ułatwień w podróżowaniu dla kibiców.
Na wniosek
największej, chadeckiej frakcji w projekcie znalazł się też zapis krytykujący
decyzję poprzedniego prezydenta Wiktora Juszczenki o uznaniu Stepana Bandery,
jednego z przywódców Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) i Ukraińskiej
Powstańczej Armii (UPA), za Bohatera Ukrainy. Wskazując, że OUN kolaborowała z
nazistowskimi Niemcami, eurodeputowani wzywają Janukowycza do "rozpatrzenia na
nowo takich decyzji i potwierdzenia przywiązania do europejskich
wartości".
"Parlament Europejski uznaje, że Ukraina, jako europejski
kraj, dzieli wspólną historię i wspólne wartości z krajami Unii Europejskiej. PE
uznaje europejskie aspiracje Ukrainy - głosi projekt. - Ukraina to sąsiad o
strategicznym znaczeniu dla UE".
Eurodeputowani chwalą przebieg "wolnych
i sprawiedliwych" wyborów prezydenckich 17 stycznia i 7 lutego, podkreślając, że
stanowiły one "znaczący postęp" w porównaniu z poprzednim głosowaniem przed
pięcioma laty. Cieszą się też z pluralizmu kandydatów i wysokiej frekwencji. Ale
zwracają uwagę, że przepisy wyborcze są niejasne i zostawiają pole do sporów
politycznych; ponadto krytykują poprawki wniesione do ordynacji na kilka dni
przed głosowaniem na wniosek Partii Regionów Janukowycza. Ubolewają też nad
skonfliktowaniem najwyższych przedstawicieli władzy w Kijowie.
"Ukraina
niestety straciła ponad pięć lat od pomarańczowej rewolucji, by we właściwy
sposób zaradzić głównym konstytucyjnym i instytucjonalnym brakom, w tym
zwłaszcza, rozwiązać konflikt kompetencyjny między prezydentem a premierem,
podczas gdy w konsekwencji ważne projekty reform w sektorze publicznym,
gospodarczym i społecznym zostały opóźnione, nie wdrożone wcale albo w niepełnym
stopniu" - głosi dalej projekt.
Reform, które jasno podzielą kompetencje
prezydenta, premiera, rządu i parlamentu europosłowie oczekują teraz od
ocenianego jako prorosyjski Janukowycza.
"Niezależnie od wyniku wyborów
prezydenckich, Ukraina musi teraz zacząć wdrażać reformy konstytucyjne w celu
ustanowienia działającego i skutecznego systemu równowagi - podkreślają. -
Wewnętrzna stabilność na Ukrainie, skupienie się na krajowych reformach jest
warunkiem wstępnym dalszego rozwoju stosunków UE-Ukraina". Ponadto
eurodeputowani domagają się wzmocnienia rządów prawa, zaprowadzenia społecznej
gospodarki rynkowej, lepszych warunków do inwestycji i walki z
korupcją.
"PE oczekuje od Ukrainy potwierdzenia determinacji do
kontynuowania drogi ku europejskiej integracji, a także mocnej współpracy z UE w
obszarze sąsiedzkim poprzez polityki Partnerstwa Wschodniego i Synergię Morza
Czarnego" - podkreślają eurodeputowani.
Apelują też do krajów sąsiednich
Ukrainy - w domyśle do Rosji - o powstrzymanie się od nacisków i ingerencji w
demokratyczne polityczne, społeczne czy gospodarcze decyzje
Ukrainy.
Głosowanie nad rezolucją, która może jeszcze ulec zmianie,
odbędzie się w czwartek na sesji plenarnej PE w Brukseli. Tego samego dnia w
Kijowie odbędzie się zaprzysiężenie Janukowycza, na którym UE będzie
reprezentować szefowa unijnej dyplomacji Catherine Ashton. Źrodła w Parlamencie
Europejskim potwierdziły, że Janukowycz z pierwszą wizytą zagraniczną przyjedzie
w najbliższy poniedziałek do Brukseli, gdzie spotka się z przewodniczącymi PE,
Komisji Europejskiej i Rady Europejskiej.
tell a friend :: comments 0
Sejmik województwa podkarpackiego otwarcie zakłamuje rolę Ukraińskiej
Powstańczej Armii (UPA) w historii Ukrainy i stara się narzucić Ukraińcom
fałszywą wizję przeszłości - oświadczyli deputowani lwowskiej rady
obwodowej.
We wtorek uchwalili oni apel do radnych województwa
podkarpackiego, w którym skrytykowali ich za przyjętą pod koniec grudnia
rezolucję w sprawie upamiętnienia ofiar ludobójstwa dokonanego na Polakach na
dawnych Kresach Wschodnich przez - jak głosi uchwała - zbrodniarzy z Organizacji
Ukraińskich Nacjonalistów i UPA.
- Oświadczenie to jest prowokacyjne i
jest wyrazem ingerencji w wewnętrzne sprawy Ukrainy - uznali lwowscy deputowani,
cytowani przez portal informacyjny Zaxid.net.
Deputowani ocenili, że
rezolucja podkarpackiego sejmiku jest nieudolną próbą narzucenia przez Polskę
Ukraińcom skrajnie zaangażowanej i wykrzywionej wizji historii Ukrainy w
ubiegłym stuleciu.
Lwowscy radni napisali w swym apelu, że "w latach
1918-1920 rękoma Rosji i Polski doprowadzono do zniszczenia Ukraińskiej
Republiki Ludowej i Zachodnioukraińskiej Republiki Ludowej". W ich oświadczeniu
jest też mowa o "latach »pacyfikacji«, a w rzeczywistości terroru państwowego
wobec narodu ukraińskiego w totalitarnej Polsce kierowanej przez (Józefa)
Piłsudskiego".
Symbolem tego okresu jest - ich zdaniem - "obóz
koncentracyjny w Berezie Kartuskiej, stworzony przez polski reżim dla represji
przeciw Ukraińcom".
Deputowani napisali też, że nie zapomną o "krwawych
zbrodniach" polskich formacji wojskowych, m.in. Armii Krajowej, oraz o jej
współpracy z NKWD i Armią Czerwoną w "wyniszczaniu ukraińskiej ludności
cywilnej".
Jak podaje Zaxid.net, lwowscy radni nie poparli wniosku
przedstawiciela nacjonalistycznej partii Swoboda Ołeha Pankewycza, który chciał
dodać do apelu postulat do polskich władz o wstrzymanie "rozpalania nastrojów
antyukraińskich" w Polsce.
Odrzucili także propozycję Pankewycza, by
domagać się od Sejmu anulowania lipcowej uchwały w sprawie tragicznego losu
Polaków na Kresach Wschodnich.
tell a friend :: comments 0