Telefon bezpieczeństwa dla zagranicznych turystów
Posted by reporter on 2008-05-26 21:13:26 CEST
2 czerwca zostanie uruchomiony tzw. telefon bezpieczeństwa dla zagranicznych turystów. Informacje dot. zasad bezpiecznego podróżowania po Polsce będzie można uzyskać, dzwoniąc pod numer 0 800 200 300 lub +48 608 599 999.
poniedziałek Ministerstwo Sportu i Turystyki, Komenda Główna Policji oraz Polska Organizacja Turystyczna.
- Każda dzwoniąca osoba otrzyma pełną informację o służbach ratunkowych, numery telefonów alarmowych oraz porady, jak zachować się w czasie kolizji lub wypadku drogowego, a jak - gdy zostanie się pokrzywdzonym w wyniku przestępstwa - poinformował rzecznik komendanta głównego policji Mariusz Sokołowski. Infolinia będzie czynna codziennie, do końca września, w godz. 10- 22. Informacje będą udzielane w języku angielskim, niemieckim i rosyjskim.
Ulotki informujące o działaniu telefonu turyści mogą otrzymać już przed wyjazdem ze swojego kraju, udając się do biur turystycznych, konsulatów i ambasad. Broszury będą też rozdawane na lotniskach i w trakcie policyjnych kontroli drogowych.
tell a friend :: comments 0
Ukraina popiera Wschodnie Partnerstwo UE
Posted by reporter on 2008-05-26 21:11:03 CEST
Ukraina z zadowoleniem przyjmuje wysiłki skierowane na poszukiwanie nowych ram stosunków Unii Europejskiej z innymi państwami Europy - poinformowało w poniedziałek ukraińskie MSZ, komentując inicjatywę Wschodniego Partnerstwa UE.
Zdaniem MSZ Ukrainy stosunki UE z tymi krajami powinny odpowiadać realnemu poziomowi kontaktów i uwzględniać ostateczny cel tych państw - integrację z Unią.
Ukraińskie MSZ pisze, że pojawienie się inicjatywy Wschodniego Partnerstwa z całą oczywistością świadczy o konieczności wypracowania przez UE "skutecznego wschodniego wymiaru" polityki unijnej. - Pomyślność tych starań będzie zależeć od umiejętności podtrzymywania przez Unię regularnego i bliskiego dialogu z państwami partnerskimi, w tym z Ukrainą, w trakcie rozwoju koncepcji tzw. Wschodniego Partnerstwa - głosi oświadczenie ukraińskiego MSZ.
Polska inicjatywa Wschodniego Partnerstwa UE ma służyć wzmocnieniu regionalnej współpracy z pięcioma wschodnimi sąsiadami, w ramach Europejskiej Polityki Sąsiedzkiej: z Ukrainą, Mołdawią, Gruzją, Azerbejdżanem i Armenią oraz - na poziomie technicznym i eksperckim - z Białorusią.
Inicjatywę, przy wsparciu Szwecji, Polska przedstawia oficjalnie w poniedziałek.
tell a friend :: comments 0
Tymoszenko chce sobie kupić poparcie Rosji?
Posted by reporter on 2008-05-26 21:10:16 CEST
Za poparcie jej kandydatury w wyborach prezydenckich na Ukrainie w 2009 roku i preferencyjną cenę na gaz, Julia Tymoszenko oferuje Rosji przedłużenie wygasającej w 2017 roku umowy o stacjonowaniu rosyjskiej Floty Czarnomorskiej na Krymie, wyhamowanie akcesji Kijowa do NATO i dopuszczenie Gazpromu do zarządzania gazociągami na Ukrainie.
Rewelacje takie ogłosił w poniedziałek dziennik "Kommiersant", powołując się na źródło zbliżone do Tymoszenko.
Według rozmówcy rosyjskiej gazety, z propozycjami takimi szefowa ukraińskiego rządu wystąpiła 20 lutego 2008 roku na spotkaniu z ówczesnym prezydentem Rosji Władimirem Putinem w jego rezydencji w Nowo-Ogariowie pod Moskwą.
Informator "Kommiersanta" utrzymuje, że strony uzgodniły wówczas, iż "będą zmierzać w tym kierunku".
"W ten sposób Julia Tymoszenko może kreować się na polityka potrafiącego porozumiewać się z Moskwą i utrzymywać dla ukraińskich wyborców akceptowalne ceny na gaz" - pisze rosyjski dziennik.
"Kommiersant" podaje też, że problem Floty Czarnomorskiej i perspektywa wejścia Ukrainy do NATO były wśród tematów piątkowych rozmów Tymoszenko z Putinem przy okazji narady szefów rządów krajów Wspólnoty Niepodległych Państw (WNP) w Mińsku.
Zdaniem gazety, "jeśli manewr Tymoszenko się powiedzie, to jej szanse na zamianę stołka premiera na fotel prezydenta w 2009 roku poważnie wzrosną".
"Kommiersant" zaznacza jednak, że "nie jest pewne, że Kreml gotów będzie postawić na »pomarańczową księżniczkę«". - Ufać Julii Tymoszenko - to ostatnie, co należy robić - przytacza dziennik anonimowe źródło w kancelarii prezydenta Rosji.
"Kommiersant" zwraca także uwagę, że z diametralnie innymi propozycjami w sferze ropy i gazu wystąpił prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko, który podczas piątkowego szczytu energetycznego w Kijowie zaproponował powołanie do życia organizacji na wzór OPEC, mającej się zająć transportowaniem nośników energii z ominięciem Rosji.
tell a friend :: comments 0
Groźby Rosji - "»polskie jastrzębie« powinny uważać"
Posted by reporter on 2008-05-26 21:06:27 CEST
Przedstawiciele najwyższych władz Rosji kilkakrotnie ostrzegły kraje członkowskie Unii Europejskiej w sprawie prowadzonej przez nie polityki zagranicznej. Najostrzejsze słowa padły pod adresem "polskich jastrzębi" wspierających Gruzję i lansujących koncepcję Wschodniego Partnerstwa. Zdaniem przewodniczącegokomitetu spraw zagranicznych Dumy Konstantina Kosaczowa, nowe kraje członkowskie Unii "spróbują nadużyć swojego statusu, aby osiągnąć ustępstwa ze strony Rosji".
Wiceprzewodniczący Dumy Państwowej, niższej izby rosyjskiego parlamentu, Aleksandr Babakow oświadczył, że kraje UE powinny konsultować z Moskwą swoje inicjatywy obejmujące strefę interesów Rosji.
Babakow odniósł się w ten sposób do projektu Wschodniego Partnerstwa, zaproponowanego w ramach UE przez Polskę i Szwecję.
- Dla zachowania partnerskiego nastawienia, zapoczątkowanego w czasie wizyty premiera Polski (Donalda Tuska) w naszym kraju na początku tego roku, lepiej by było, gdyby takie nowe inicjatywy rodziły się jeśli nie w partnerstwie z Rosją, to co najmniej po uprzednich konsultacjach z Moskwą - oświadczył wiceszef Dumy. Babakow, który odpowiada za kontakty międzyparlamentarne z Polską, oznajmił również, że chciałby "poradzić »polskim jastrzębiom«, by miały na uwadze, iż w regionie wschodnioeuropejskim i - rzecz jasna - na obszarze Wspólnoty Niepodległych Państw (WNP) nie warto ignorować słusznych, w pełni uzasadnionych i już tradycyjnych interesów Rosji".
Premier Tusk zapowiedział projekt Wschodniego Partnerstwa na marcowym szczycie Unii Europejskiej, kiedy to francuski prezydent Nicolas Sarkozy przekonał partnerów w UE do stworzenia Unii dla Śródziemnomorza.
W przeciwieństwie do francuskiego projektu Unii dla Śródziemnomorza, pomysł Wschodniego Partnerstwa nie przewiduje budowy nowej osobnej struktury czy utworzenia sekretariatu.
Pomysł zakłada stworzenie forum regionalnej współpracy 27 państw UE z pięcioma sąsiadami wschodnimi: Ukrainą, Mołdawią, Gruzją, Azerbejdżanem i Armenią oraz - na poziomie technicznym i eksperckim - z Białorusią. Wschodnie Partnerstwo ma opierać się na istniejącej Europejskiej Polityce Sąsiedztwa (EPS), a więc centralną rolę będzie odgrywać w nim Komisja Europejska (KE).
Forum ma być wykorzystane do realizacji konkretnych i ambitnych celów; chodzi o dążenie do ruchu bezwizowego z objętymi inicjatywą sąsiadami oraz stworzenie "pogłębionej" strefy wolnego handlu, obejmującej usługi i artykuły rolne.
Ponadto projekt przewiduje zawieranie umów o współpracy z poszczególnymi krajami sąsiedzkimi, na wzór tej, którą obecnie KE negocjuje z Ukrainą.
Inicjatywa zakłada uczestnictwo w niej tylko sąsiadów wschodnich objętych planami działania EPS, a więc nie dotyczy Rosji, która sama nie chciała brać udziału w Europejskiej Polityce Sąsiedztwa. Rosja, na zasadzie dobrowolności, będzie jednak mogła uczestniczyć w niektórych projektach.
Rosja oczekuje, ze rozmowy z Unią Europejską w sprawie nowego porozumienia o współpracy rozpoczną się w najbliższym czasie. Dziś unijni ministrowie spraw zagranicznych na spotkaniu w Brukseli wyrazili zgodę na ich rozpoczęcie.
Wiceminister spraw zagranicznych Rosji Aleksander Gruszko wyraził nadzieję, że będą to poważne rozmowy, które będą dotyczyły tylko problemów związanych ze stosunkami Unii z Rosją.
Tymczasem przewodniczący komitetu spraw zagranicznych Dumy Konstantin Kosaczow wątpi, czy uda się podpisać tak szeroki dokument, jakim było wcześniejsze porozumienie Unia-Rosja. Kosaczow uważa, że rozmowy w sprawie nowego porozumienia będą bardziej skomplikowane niż te z początku lat 90., gdy w Unii Europejskiej było 12 państw. Obecnie w Unii jest 27 krajów i większą ich część stanowią nowi członkowie, którzy mają różne, często trudne doświaczenia ze stosunków z Rosją.
Według Kosaczowa z dużym podobieństwem można przewidywać, że właśnie nowi członkowie Unii Europejskiej - jak to określił rosyjski deputowany - "spróbują nadużyć swojego statusu, aby osiągnąć ustępstwa ze strony Rosji".
tell a friend :: comments 0
W Złoczowie odbyły się uroczyste obchody Dnia miasta i po raz pierwszy - Dnia Europy (Grecji)
Posted by reporter on 2008-05-26 21:03:44 CEST
Wczoraj, 25 maja, w Złoczowie miały miejsce uroczyste obchody Dnia miasta i po raz pierwszy - Dnia Europy (Grecji). W ramach Dnia miasta zorganizowano okrągły stół z udziałem przedsiębiorców, władzy Złoczowa oraz przedstawicieli ambasady Republiki Greckiej na Ukrainie. Chodziło o podpisanie umowy pomiędzy miastami partnerskimi Złoczów (Ukraina) i Retimno (Grecja).
„Oczywiście, w ciągu jednego spotkania nie da się rozwiązać wszystkich kwestii. Ale im więcej nawiązujemy kontaktów, tym bardziej można liczyć na współpracę pomiędzy różnymi miastami różnych krajów. Chciałoby się, aby współpraca pomiędzy Grecją a Złoczowem była nie deklaratywna, a prawdziwa”, - zaznaczył podczas okrągłego stołu mer Złoczowa Wołodymyr Zubar.
Według przewodniczącego Fundacji Dobroczynnej „Partenon” Wołodymyra Krechoweckiego, z okazji Dnia Złoczowa zaplanowano otworzyć ulicę Europejską, ale z powodu złych warunków pogodowych uroczyste otwarcie ulicy przeniesiono.
Źródło
tell a friend :: comments 0
Zamki i pałace obwodu lwowskiego będą integralną częścią jednego rezerwatu
Posted by reporter on 2008-05-26 21:02:55 CEST
Dzisiaj, 26 maja, minister rozwoju regionalnego i budownictwa Ukrainy Wasyl Kujbida otrzymał wsparcie Lwowskiej Obwodowej Administracji Państwowej oraz dyrektora Państwowego Rezerwatu Historyczno-Krajoznawczego w Żółkwi Wołodymyra Herycza w spawie połączenia dziesięciu zamków Lwowa i najbliżej rozlokowanych pałaców w jedyny rezerwat. Mają do niego wejść, między innymi, zamek w Brodach, Dobromilu, Złoczowie, Olesku, Świrżu, Żółkwi.
W. Herycz zgodził się w tym, że dyrekcję rezerwatu można stworzyć na bazie dyrekcji rezerwatu w Żółkwi jako pierwszego rezerwatu tego typu w obwodzie lwowskim. Jednak, jego zdaniem, należy rozszerzyć jej pełnomocnictwa i zwiększyć personel. Pierwszy wiceprzewodniczący Lwowskiej Obwodowej Administracji Państwowej Wałerij Pjatak wyraził w obecności ministra i dyrektora rezerwatu jedyne życzenie - aby główne biuro rezerwatu znajdowało się we Lwowie.
Źródło
tell a friend :: comments 0
Rząd zatwierdził program rozwoju lwowskiego lotniska
Posted by reporter on 2008-05-26 21:02:03 CEST
Rząd Ukrainy zatwierdził program rozwoju przedsiębiorstwa państwowego „Międzynarodowe lotnisko Lwów”. Lotnisko pozostanie we własności państwowej, powiedział dyrektor generalny tego przedsiębiorstwa Ołeksandr Zahrewa
Jak wynika z jego słów, w tym roku zgodnie z tym programem będzie wydzielono 68,4 milionów hrywien na projekt rekonstrukcji lotniska oraz początek prac, związanych z przedłużeniem pasa startowego o tysiąc metrów. W tym programie na razie przewidziano wydzielić 353 mln hrywien na pas startowy.
Co się tyczy terminalu, O. Zahrewa powiedział, że wszyscy czekają na kolejną decyzję rządu. „Być może, będziemy to robić z udziałem kosztów inwestorów”, - dodał
Źródło
tell a friend :: comments 0
Na cmentarzu Łyczakowskim Polacy po raz pierwszy przeprowadzą inwentaryzację przy wsparciu finansowym RP
Posted by reporter on 2008-05-26 21:00:42 CEST
W najbliższym czasie grupa polskich i ukraińskich studentów pod opieką polskich naukowców przy wsparciu finansowym Ministerstwa Kultury RP przeprowadzi na cmentarzu Łyczakowskim inwentaryzację. O tym dzisiaj, 26 maja, powiedział podczas briefingu, poświęconego inwentaryzacji grobów na cmentarzu Łyczakowskim dyrektor muzeum-rezerwatu „Cmentarz Łyczakowski” Iwan Hawryszkewycz.
Według niego, na tym cmentarzu znajduje się ponad 350 tys. grobów oraz 75 tys. różnego rodzajów obiektów (w tym płyty nagrobne, kaplice i in.) Inwentaryzacja będzie dość pełna - będą określane rozmiary, heraldyka, stan obiektów i in.
„Inwentaryzacja potrwa dość długo. Najprawdopodobniej od 5 do 7 lat. Na lwowskich cmentarzach jeszcze nie było w pełni zrealizowanej inwentaryzacji. Jest to trzecie miasto na Ukrainie (po Kijowie i Czerniowcach), w którym na cmentarzu zostaną usystematyzowane wszystkie obiekty”, - zaznaczył Iwan Hawryszkewycz.
Źródło
tell a friend :: comments 0
Wybory mera Kijowa - „stalingradzką bitwą” Tymoszenko
Posted by reporter on 2008-05-26 20:58:33 CEST
„Na wyborach do Rady Miejskiej Kijowa Blok Julii Tymoszenko przegrał w konfrontacji z Prezydentem Ukrainy. Nie znaczy to jednak, że BJT przegrał wszystko. Prezydent chciał, aby wybory stały się „bitwą stalingradzką” dla Tymoszenko. Moim zdaniem jednak do tego nie doszło. Prędzej jest to dobry powód dla Tymoszenko, aby zastanowić się i zmienić taktykę oraz poszukać nowych partnerów”.
Zdaniem Pohrebyns’kiego, po wyborach do stołecznej rady miejskiej, wiele będzie zależało od Partii Regionów, która może skorzystać się z nowej sytuacji. „Pierwszy wariant – Partia Regionów będzie przypochlebiać prezydentowi i postanowi ostatecznie „zniszczyć” Tymoszenko. W takich warunkach BJT będzie próbować przejść do ataku - sytuacja będzie niestabilna. Drugi wariant – Partia Regionów odczuwając osłabienie Tymoszenko, zaproponuje zmiany do konstytucji. Jeżeli do tego dojdzie, to już jesienią sytuacją będzie bardziej prognozowana – „osłabiony” prezydent oraz nowe zasady gry, na które zgodzą się dwie największe siły polityczne na Ukrainie”, - podsumował politolog.
Źródło
tell a friend :: comments 0
We lwowskiej galerii można podziwiać komiksy wg „Sklepów cynamonowych” Brunona Schulza
Posted by reporter on 2008-05-26 20:57:29 CEST
Dzisiaj, 26 maja, we lwowskiej galerii „Dzyga” została otwarta wystawa Dietera Judta (Berlin): „Heimsuchung” - komiksy wg „Sklepów cynamonowych” Brunona Schulza. Ciekawostką wystawy jest to, że odbywa się ona jednocześnie w trzech miastach – Lublinie, Drohobyczu (w ramach trzeciej edycji Międzynarodowego Festiwalu Brunona Schulza w Drohobyczu: Arka Wyobraźni Brunona Schulza) oraz Lwowie.
Swym wyglądem i ozdobieniem książka komiksów Dietera Judta, przypomina bardziej album malarstwa, niż zwykłą książkę. Ukazała się ona w 1995 roku w Stuttgarcie, w wydawnictwie „Fest-Fokus”. W książce został również zamieszczony biogram „Drohobyckiego Kafki”. Oprócz cyklu poświeconego „Sklepom cynamonowym” we lwowskiej galerii można będzie zobaczyć również najnowsze prace Dietera Judta, poświęcone twórczości Brunona Schulza.
Źródło
tell a friend :: comments 0
We Lwowie zatrzymano obywatela RP, który zmuszał Ukrainkę do prostytucji
Posted by reporter on 2008-05-26 20:50:51 CEST
25 maja, do funkcjonariuszy Zaliznycznej Rejonowej Komendy Policji we Lwowie zwróciła się 35-letnia mieszkanka obwodu iwano-fankowskiego, która poinformowała, że 20 listopada 2007 r., obywatel Rzeczypospolitej Polskiej (1971 r. urodzenia) zaproponował jej pracę szwaczki w Polsce, ale po przyjedzie do RP Ukrainka została zmuszona do prostytucji.
10 grudnia 2007 r. wspomniany obywatel RP wraz z inną osobą, własnym samochodem przywiózł Ukrainkę do Warszawy, gdzie po odebraniu paszportu i groźbach zmusił ja do prostytucji. 25 maja w tej sprawie wszczęto dochodzenie, a obywatel Polski został zatrzymany.
Źródło
tell a friend :: comments 0
Deszcze spowodowały podtopienie 25 miejscowości w obwodzie lwowskim
Posted by reporter on 2008-05-26 12:50:56 CEST
Ulewy, które przeszły nad obwodem lwowskim w dniach 21-23 maja, spowodowały podniesienie poziomu rzek i podtopienie budynków mieszkalnych w 10 rejonach obwodu lwowskiego – jaworowkim, stryjskim, żydaczowskim, buskim, drohobyckim, pustomytowskim, mostyskim, złoczowskim, starosamborskim, oraz gródeckim.
Zatopiono około 620 gospodarstw rolnych oraz ok. 230 budynków mieszkalnych w 25 miejscowościach obwodu lwowskiegp. Według stanu na dzisiaj, 26 maja, sytuacja ustabilizowała się, poziom wody powrócił do normy.
Źródło
tell a friend :: comments 0
Dzisiaj rozpoczyna się trzecia edycja Międzynarodowego Festiwalu Brunona Schulza w Drohobyczu
Posted by reporter on 2008-05-26 12:49:35 CEST
Dzisiaj, 26 maja, rozpoczyna się trzecia edycja Międzynarodowego Festiwalu Brunona Schulza w Drohobyczu: Arka Wyobraźni Brunona Schulza. Uroczystości rozpoczną się w gmachu Drohobyckiego Państwowego Pedagogicznego Uniwersytetu im. I. Franki -rektoracie dawnego gimnazjum im Wł. Jagiełły, gdzie Bruno Schulz, prowadził wykłady rysunku.
Również dzisiaj, w godz. 11.30-14.30 Pałacu Sztuki (dawna Willa Bianki) odbędzie się otwarcie indywidualnej wystawy Dietera Judta (Berlin): „Heimsuchung” - komiksy wg „Sklepów cynamonowych” Brunona Schulza oraz wernisaż indywidualnych wystaw: „Między ilustracją a sztuką” - Witalija Sadowskiego (Wrocław), Marka Szmidla (Warszawa), Mariusza Drzewińskiego (Lublin), Serhija Petluka (Lwów) i Mariana Ołeksiaka (Drohobycz). Druga część tejże wystawy, z udziałem Mariana Pawła Bocianowskiego (Łódź), Stanisława Ożoga (Rzeszów), Piotra Łucjana (Lublin), Roberta Chudzyńskiego (Płońsk) oraz Zgromadzenia Artystycznego Biały Kwadrat (Lwów) zostanie otwarta w Muzeum Historyczno-Krajoznawczym Drohobycza. Podczas wernisażu odbędą się rozmowy z autorami „Moich spotkań z wyobraźnią Brunona Schulza”.
Dzisiaj wieczorem, o godz. 19.00, we Lwowskim Teatrze Muzyczno-Dramatycznym im. Jurija Drohobycza w Drohobyczu, zostanie zaprezentowany spektakl „Sklepy cynamonowe” Białostockiego Teatru Lalek. Reżyseria: Frank Soehnle (Niemcy), scenografia: Sabine Ebner (Austria); najnowsza (premiera: 16 lutego 2008 w Białymstoku) międzynarodowa realizacja schulzowska w Polsce.
Źródło
tell a friend :: comments 0
Mer Łucka wyszedł z partii Julii Tymoszenko 
Posted by reporter on 2008-05-26 12:48:10 CEST
Mer Łucka, Bogdan Szyba, napisał podanie o wyjściu a ław Wszechukraińskiej Koalicji „Ojczyzna” założonej w 1999 przez Julię Tymoszenko (obecnie - główna partia Bloku Julii Tymoszenko).
Swoje wyjście z partii mer Łucka wyjaśnia między innymi tym, że nie chce uczestniczyć w „wojnie domowej” demokratycznej koalicji. „Jako długoletni aktywny zwolennik narodowościowo-demokratycznych przemian, z bólem spostrzegam ostrą konfrontację różnych sił politycznych „pomarańczowej koalicji”, zainspirowaną przez oligarchów, która to może doprowadzić do krachu demokratycznej cywilizowanej Ukrainy.
Bogdan Szyba
Wyznając ideały Majdanu, nie chcę uczestniczyć w bratobójczej walce bliskich mi sił politycznych, gdyż to może zaszkodzić interesom wyborców, którzy oczekują ode mnie codziennej pracy”, - podkreślił Bogdan Szyba.
tell a friend :: comments 0
Wizz Air Ukraine zaprezentuje we Lwowie ofertę tanich lotów
Posted by reporter on 2008-05-26 12:44:04 CEST
Jutro, 27 maja, linie lotnicze Wizz Air Ukraine zaprezentują we Lwowie nowy rodzaj lotów po Ukrainie o niskich, dostępnych cenach. W prezentacji udział weźmie dyrektor generalny Wizz Air Ukraine Natalia Kazmer oraz dyrektor generalny przedsiębiorstwa państwowego Międzynarodowe Lotnisko Lwów Ołeksandr Zahrewa
Zaplanowano, że 11 lipca będą uruchomione tanie loty z Kijowa do Lwowa i ze Lwowa do Symferopola. Średnia cena biletu będzie stanowić 30-50 dolarów, a najtańszy bilet z uwzględnieniem wszystkich opłat będzie kosztować jedyne 79 hrywien. Sprzedaż biletów uruchomiono dn. 25 kwietnia.
Źródło
tell a friend :: comments 0
Rosyjska prasa o szczycie energetycznym w Kijowie
Posted by reporter on 2008-05-26 12:42:12 CEST
Deklaracja o globalnych zasadach bezpieczeństwa energetycznego, przyjęta w piątek na zakończenie szczytu energetycznego w Kijowie, może utrudnić Rosji eksport ropy i gazu na Zachód - ocenia "Niezawisimaja Gazieta".
Moskiewski dziennik podkreśla, że "inicjatorem zlotu prezydentów był przywódca Ukrainy Wiktor Juszczenko, który obawia się, iż po tym, jak Rosja wprowadzi do eksploatacji nowe rurociągi gazowe i naftowe, Kijów może stracić swoje tranzytowe atuty".
"Niezawisimaja Gazieta" dodaje, że "(rosyjscy) eksperci powątpiewają w żywotność nowego sojuszu". "Stosunki Moskwy z Kijowem i Tbilisi ostatnio nie są najlepsze. Jednocześnie z pozostałymi uczestnikami szczytu Rosję łączy masa wspólnych projektów. Dlatego jest wątpliwe, że zechcą oni kłócić się z Gazpromem i Moskwą" - cytuje dziennik opinię analityka Konstantina Rejlego. Dziennik "Wriemia Nowostiej" zauważa z kolei, że na kijowskim spotkaniu prezydentów Azerbejdżanu, Gruzji, Estonii, Litwy, Łotwy, Polski i Ukrainy "polityka wyraźnie dominowała nad gospodarką". W ocenie gazety, "prezydent Polski na różne sposoby demonstrował swoją rolę regionalnego lidera".
"Lech Kaczyński mógł czuć się panem sytuacji. To z jego inicjatywy przed rokiem w Krakowie odbył się pierwszy szczyt energetyczny, którego uczestnicy postawili sobie za cel zapewnienie "bezpieczeństwa energetycznego" Europy od Rosji przez budowę alternatywnych rurociągów" - czytamy w artykule.
Dziennik odnotowuje, że podobnie, jak podczas poprzednich takich szczytów energetycznych w Krakowie i Wilnie, głównym tematem forum w Kijowie była budowa naftociągu Odessa-Brody-Płock-Gdańsk. "Wriemia Nowostiej" przypomina, że choć odcinek Odessa-Brody został oddany do eksploatacji w 2001 roku, "Warszawa i Kijów w żaden sposób nie potrafią zaproponować przekonującego ekonomicznego uzasadnienia dla tego projektu".
Natomiast "Kommiersant" wybija, że Juszczenko zaproponował w Kijowie utworzenie organizacji na wzór OPEC, która miałaby się zająć transportowaniem nośników energii z Morza Kaspijskiego do regionu Morza Bałtyckiego z ominięciem Rosji.
Według dziennika, Kijów już od kilku miesięcy prowadzi na ten temat negocjacje ze swoimi sojusznikami. Powołując się na źródło znające szczegóły tych rozmów, "Kommiersant" podaje, że organizacja ta m.in. "regulowałaby politykę taryfową, co pozwalałaby Kijowowi i innym członkom podnosić opłaty za tranzyt ropy i gazu".
"Uczestnicy szczytu różnie zareagowali na tę propozycję. Gruzja poparła inicjatywę Wiktora Juszczenki. Azerbejdżan wypowiedział się neutralnie. (...) Polska i kraje bałtyckie postanowiły się nie spieszyć" - relacjonuje gazeta.
Z kolei "Gazieta" konstatuje, że "do wojny energetycznej przeciwko Rosji, oprócz Unii Europejskiej, przystępują - do niedawna bliscy sojusznicy Moskwy - Białoruś i Kazachstan".
Dziennik przywołuje w tym kontekście wystąpienie prezydenta Białorusi Alaksandra Łukaszenki na piątkowym spotkaniu premierów krajów Wspólnoty Niepodległych Państw (WNP) w Mińsku. Łukaszenka opowiedział się tam - w obecności szefa rosyjskiego rządu Władimira Putina - za powołaniem do życia wspólnych dla WNP struktur, które zajęłyby się wydobyciem, transportem i przeróbką surowców energetycznych "z całym szacunkiem dla krajów-producentów".
"Gazieta" informuje też, że Kazachstan zaproponował Ukrainie dostarczanie jej 37 mln ton ropy rocznie za pośrednictwem rurociągu KTK, łączącego kazachskie złoże Tengiz z rosyjskim portem w Noworosyjsku, nad Morzem Czarnym. Wymagałoby to jednak ułożenia naftociągu po dnie Morza Czarnego, do czego potrzebna byłaby zgoda Rosji.
Антироссийский транзитный союзКиев бросил нефтегазовую перчатку МосквеНа завершившемся в пятницу Энергетическом саммите в Киеве президенты Украины, Польши, прибалтийских государств, а также Азербайджана и Грузии подписали декларацию о принципах глобальной энергетической безопасности, которые могут осложнить российский нефтегазовый экспорт на Запад. Инициатором слета президентов стал глава Украины Виктор Ющенко, опасающийся, что, после того как Россия введет в эксплуатацию новые газовые и нефтяные маршруты, Киев лишится своих транзитных козырей. В первый день форума участники киевского саммита обвинили Россию в использовании энергетического экспорта в политических целях. «Настораживает то, что энергетические вопросы слишком часто обретают политическую окраску, – заявил Виктор Ющенко. – У дипломатов уже появился новый термин: энергетический шантаж». Основными документами, подписанными по завершении саммита в пятницу, стала Киевская декларация о принципах глобальной энергетической безопасности, а также совместные заявления о Каспийско-черноморско-балтийском энерготранзитном пространстве и о проекте Евроазиатского нефтетранспортного коридора. Поддержку этим документам выразили комиссар Еврокомиссии по энергетике Андрис Пибалгс, вице-президент Болгарии Ангел Мари и казахстанский вице-министр энергетики Ляззат Киинов. Правда, пока, похоже, в Киеве не очень представляют себе, как можно воплотить эту идею на практике. Как признал Ющенко, для продвижения к заявленным целям придется провести «много аналогичных дискуссий». Пока реальной основой для сотрудничества семи президентов является развитие проекта нефтепровода Одесса–Броды–Плоцк, который призван обеспечить прокачку каспийской нефти в польские города Плоцк и Гданьск, в чем в первую очередь заинтересованы страны Центральной Европы и Прибалтики. При этом накануне саммита посол Польши в Украине Яцек Ключковский заявил, что Польша начнет достройку нефтепровода Одесса–Броды на своей территории только тогда, когда Украина окончательно откажется от реверсного использования нефтепровода, и потребовал конкретных шагов в этом направлении. По его словам, сейчас даже без достройки нефтепровод может поставлять нефть в аверсном режиме. Напомним, что ранее двум странам не всегда удавалось найти согласие по газовым вопросам. В частности, когда украинцы предложили полякам согласованно поднять тарифы на прокачку газа, поляки фактически отказались от этого. Вместе с тем проект нефтепровода Одесса–Броды–Плоцк поддерживается в ЕС, о намерении которого вложить 2,5 млрд. долл. в модернизацию газотранспортной системы Украины стало известно на саммите. Заинтересованностью в нем объясняется и присутствие на саммите президента Азербайджана Ильхама Алиева, по словам которого речь идет о создании энергокоридора, который свяжет Каспий с Балтикой. При этом, по мнению эксперта Ильхама Шабана, Баку собирается участвовать в этих проектах не только в качестве поставщика углеводородного сырья. Накопленные нефтедоллары страна уже с выгодой вкладывает в инвестиционные проекты в Турции и Грузии. Теперь Азербайджан решил получить доступ и на украинский рынок и потому принял предложение Виктора Ющенко о строительстве нового нефтеперерабатывающего завода в Украине. Кроме того, Баку согласился поставить Украине 470 тыс. тонн каспийской технологической нефти для закачки в нефтепровод Одесса–Броды, который планируется перевести в аверсный режим работы уже в этом году. Казахстан также готов транспортировать свои энергоресурсы через нефтепровод Одесса–Броды. Однако жизнеспособность нового союза вызывает сомнения у экспертов. У Москвы в последнее время не очень хорошие отношения с Киевом и Тбилиси, в то же время с остальными участниками саммита у российской стороны масса совместных проектов, считает аналитик ИК «Финам» Константин Рейли. «Именно поэтому, как мне кажется, до реализации согласованных цен на транспортировку нефти не дойдет», – подчеркнул эксперт, предположив, что, даже если механизмы для согласованного диктата цен на прокачку углеводородов могут быть найдены, вряд ли они будут реализованы на практике. «Причина проста – у многих стран – участниц встречи в Киеве есть совместные проекты с Россией. Поэтому они вряд ли будут ссориться с «Газпромом» и Москвой», – пояснил Рейли, добавив, что Москва ищет альтернативные пути прокачки своих энергоносителей, и Украина может остаться у разбитого корыта. «Вполне возможно, что подобные действия Киева – это попытка снизить для себя цены на газ на будущий год, усилив свою переговорную позицию. В краткосрочной перспективе это действительно может принести Киеву определенные дивиденды, но в долгосрочном плане скорее всего они проиграют», – сказал эксперт, отметив, что при повышении тарифов на транспортировку новое бремя ляжет не на европейских покупателей, а на «Газпром», поскольку российская корпорация – не единственный поставщик углеводородов на рынке. «В этом случае издержки организации скорее всего увеличатся, но в дальнейшем «Газпром» найдет способ их компенсации», – предположил Рейли. Цена на газ в европейских контрактах привязана к ценам на нефть. При этом стоимость прокачки углеводородов также соответствует европейским нормам, напомнил директор Института национальной энергетики Сергей Правосудов. «Не думаю, что «Газпром» будет сильно сопротивляться, если в рамках существующих правил произойдет какое-то повышение. В то же время не думаю, что Украина и другие государства, подписавшие Киевскую декларацию, объединятся и поднимут цены на транспортировку газа в пять раз выше европейских. Сейчас они действуют по логике: цена на газ ниже, и тарифы на прокачку ниже», – сказал эксперт. По его мнению, повышенные тарифы на транспортировку углеводородного сырья станут причиной подорожания голубого топлива для европейских покупателей. Причем это затронет как страны, повысившие тарифы, так и государства, которые находятся дальше по трубе. «Представители «Газпрома» говорят так: сейчас вы получаете углеводороды по более низким ценам – соизвольте предоставлять сниженные тарифы на прокачку сырья. Однако в скором будущем российский монополист намерен довести цены до европейского уровня, что будет вполне логично», – подчеркнул эксперт. При этом, по его мнению, еще не было в мире таких прецедентов, когда несколько государств договаривались и повышали тарифы на прокачку. «Это просто из разряда сумасшествия, сами европейцы скажут: ребята, хватит ерундой заниматься», – считает Правосудов. Украинские власти оказались по разные стороны трубыКак стало известно "Ъ", президент и премьер-министр Украины Виктор Ющенко и Юлия Тимошенко выдвинули конкурирующие энергетические стратегии развития страны. В пятницу на энергетическом саммите в Киеве Виктор Ющенко предложил создать газотранспортную ОПЕК, которая займется транспортировкой энергоресурсов в обход России. В свою очередь Юлия Тимошенко намерена урегулировать газовый спор с РФ, посулив Москве продлить договор о базировании Черноморского флота и притормозить вступление Украины в НАТО. Свое видение того, как обеспечить энергетическую безопасность Украины на фоне постоянных конфликтов с Россией, Виктор Ющенко представил в пятницу на энергетическом саммите в Киеве. Суть предложений сводится к созданию международной организации, которая должна заняться перекачкой энергоресурсов из Каспия в Балтийский регион в обход России. По информации "Ъ", переговоры о ее создании Киев ведет уже несколько месяцев. Как рассказал "Ъ" источник, близкий к переговорам, "речь идет о создании межгосударственного объединения, целью которого будет централизованное регулирование всех вопросов, связанных с транспортировкой энергоносителей". Собеседник "Ъ" уточнил, что в сферу полномочий организации должно войти регулирование тарифной политики, что даст возможность Киеву и другим членам организации повышать ставки на транзит нефти и газа. Участники саммита отреагировали на это предложение по-разному. Грузия поддержала инициативу Виктора Ющенко, Азербайджан высказался нейтрально. В итоге решающим стало мнение государств—членов ЕС — Польши, Литвы, Латвии и Эстонии. В четверг, накануне саммита в Киеве, главы этих четырех стран встретились в Риге, чтобы выработать общую позицию. В итоге Польша и прибалтийские государства решили не торопиться. После окончания встречи в Киеве стороны так и не утвердили предложенную Виктором Ющенко концепцию создания газотранспортной ОПЕК. Вместо этого участники подписали заявление о готовности "рассмотреть возможность создания общего энерготранзитного пространства, которое будет нацелено на развитие надежных маршрутов транспортировки энергоносителей в ЕС и на другие международные рынки". Кроме того, участники энергетического саммита заявили о создании рабочей группы, которая займется "разработкой взаимоприемлемых механизмов и принципов работы будущего объединения". Выводы этой рабочей группы будут готовы к следующему энергетическому саммиту, который пройдет в ноябре в Баку. Лишь тогда станет известно, есть ли у нового союза шанс заработать на практике, или этот план так и останется на бумаге. Несмотря на скромные итоги саммита, Виктор Ющенко может извлечь из них внутриполитические дивиденды. По мысли президента участие Украины в газотранспортной ОПЕК, работающей в интересах ЕС, приблизит страну к объединенной Европе и улучшит позиции Киева в газовых конфликтах с Москвой. А значит, президент может позиционировать себя как автора стратегии, которая гарантирует Украине европейское будущее, и набирать очки в борьбе против Юлии Тимошенко. В свою очередь Юлия Тимошенко готовит контригру, причем тема российского газа занимает в ней ключевое место. В пятницу, пока Виктор Ющенко рассуждал на саммите в Киеве о создании газотранспортной ОПЕК, премьер отправилась в Минск на встречу глав правительств стран СНГ и провела переговоры с премьер-министром РФ Владимиром Путиным (см. субботний "Ъ"). После окончания переговоров премьеры не стали скрывать, что говорили в основном о взаимодействии России и Украины в газовой сфере. Владимир Путин поблагодарил госпожу Тимошенко "за оперативное решение о погашении долговых обязательств" и заявил, что ""Газпром" готов в перспективе работать напрямую с "Нафтогазом"". "У нас нет никаких проблем, чтобы не сделать этого, кроме одной: надо урегулировать проблемы прошлых лет, чтобы так называемые посредники могли выполнить свои обязательства",— подчеркнул российский премьер. Это означает, что Владимир Путин и Юлия Тимошенко договорились об устранении посредников из схемы газовых отношений между Москвой и Киевом и о заключении контрактов напрямую между "Нафтогазом" и "Газпромом". Условием Москвы стало возвращение Rosukrenergo (50% принадлежит "Газпрому", еще 50% — украинским предпринимателям Дмитрию Фирташу и Ивану Фурсину) прошлых кредитов и оставшейся задолженности перед госмонополией за поставки российского газа на Украину на сумму порядка $1,5 млрд. Достижение в Минске подобных договоренностей "Ъ" подтвердил источник в "Газпроме". "Мы ожидаем начала переговоров по подписанию стратегического договора о поставках газа и отдаем себе отчет, что постепенно должны перейти к рыночной цене",— сказала Юлия Тимошенко по итогам переговоров в Минске. По данным "Ъ", на прошлой неделе глава "Нафтогаза Украины" Олег Дубина уже привез в Москву проект такого соглашения. При этом госпожа Тимошенко выразила надежду, что стороны смогут подписать документ сроком на пять-десять лет, а Владимир Путин не преминул заметить, что это будет напрямую зависеть от "ритмичности финансирования текущих платежей за российский газ". Между тем, по информации "Ъ", на встрече в Минске главы правительств России и Украины обсуждали более широкий круг вопросов. Источники "Ъ", близкие к "Газпрому" и "Нафтогазу Украины", сообщили, что в контексте газовых сделок Владимир Путин и Юлия Тимошенко обсуждали судьбу Черноморского флота, а также перспективы вступления Украины в НАТО. Юлия Тимошенко увязывала эти вопросы еще в 2006 году, заявив с трибуны верховной рады: "Если Россия сделает несколько таких шагов, как повышение цен на газ, то Крым первый пойдет в НАТО". Однако по данным "Ъ", в ходе встречи в Ново-Огареве с Владимиром Путиным 20 февраля украинский премьер перевернула эту формулу. Источник, близкий к Юлии Тимошенко, сообщил "Ъ", что она пообещала не форсировать присоединение Украины к НАТО, продлить базирование Черноморского флота РФ после 2017 года и допустить "Газпром" к управлению украинскими газотранспортными активами. В обмен госпожа Тимошенко просила Россию поддержать ее кандидатуру на президентских выборах на Украине 2009 года, а также сохранить относительно низкие цены на газ для Украины. Как сказал собеседник "Ъ", стороны договорились "двигаться в этом направлении". Таким образом, Юлия Тимошенко может позиционировать себя как политика, который способен договориться с Москвой и сохранить украинским избирателям приемлемые цены на газ. Если этот маневр удастся, то шансы госпожи Тимошенко в 2009 году сменить премьерское кресло на президентское резко возрастут. Впрочем, далеко не факт, что Кремль готов поставить на "оранжевую принцессу". "Доверять Юлии Тимошенко — это последнее, что следует делать",— считает источник "Ъ" в администрации президента РФ. С этим мнением согласен и депутат верховной рады Украины Василий Киселев: "Юлия Тимошенко могла предложить России все, что угодно, в том числе и политические преференции. Другой вопрос, что у госпожи Тимошенко есть серьезный опыт выхода из таких неоднозначных ситуаций. В нужное время она найдет способ не выполнить свои обязательства, сохранив еще какое-то время низкие цены на газ". Żródło Niezawisimaja Gazieta, Kommiersant
tell a friend :: comments 0
Muzeum walk narodowościowo-wyzwoleńczych powstanie we Lwowie jeszcze w tym roku
Posted by reporter on 2008-05-26 11:37:20 CEST
26 maja, minister budownictwa regionalnego Wasyl Kujbida odwiedził we Lwowie przyszłe muzeum walk narodowosciowo-wyzwoleńczych przy ul. Łysenki. W ubiegłym roku obiekt został przekazany na własność komunalną miasta. W tym roku na rekonstrukcję całego zespołu wydzielono 2 miliony 820 tys. hrywien subwencji.
Jak zawiadomił kierownik urzędu budownictwa kapitalnego Lwowskiej Rady Miejskiej Bohdan Kowal, na te środki będzie odremontowana część pomieszczeń, a także planowano skończyć urządzenie komunikacji zewnętrznych i wewnętrznych. Według planów, muzeum walk narodowosciowo-wyzwoleńczych zostanie otwarte jeszcze w tym roku. Wasyl Kujbida podkreślił, że już teraz należy przygotowywać „muzealny komponent”.
Źródło

tell a friend :: comments 0
W Kijowie rozpoczęła się kampania „Ukraina bez Juszczenki!”
Posted by reporter on 2008-05-26 11:36:17 CEST
25 marca partia „Wełyka Ukraina” rozpoczęła w Kijowie kampanię „Ukraina bez Juszczenki!”, której celem jest przeprowadzenie przedterminowych wyborów prezydenta Ukrainy.
Wczoraj, 25 maja, aktywiści „Wełykiej Ukrainy” rozpropagowywali odpowiednie listy informacyjne przy wyjściu z lokali wyborczych podczas wyborów mera Kijowa.
Źródło

tell a friend :: comments 0
CZERNOWIECKI ZWYCIĘŻYŁ W WYBORACH MERA KIJOWA - 32% - WYNIKI EXIT-POLL KMIS
Posted by reporter on 2008-05-26 11:35:16 CEST
Według wyników exit-poll, przeprowadzonego przez Kijowski Międzynarodowy Instytut Socjologii wraz z Funduszem Inicjatyw Demokratycznych, na wyborach mera Kijowa zwyciężył Leonid Czernowiecki. Na niego zagłosowało 32% kijowian
Wyniki innych kandydatów: Ołeksandr Turczynow - 20,3%, Witali Kłyczko - 19,8%, Witali Pyłypyszyn - 9,1%, Mykoła Katerynczuk - 4,9%, Wasyl Horbal - 2,7%, Ołeksandr Omelczenko - 2,6%, Ołeh Tiahnybok - 2,4%.
Źródło

tell a friend :: comments 0
Słowenia pozytywnie o Wschodnim Partnerstwie UE
Posted by reporter on 2008-05-26 11:23:51 CEST
Dimitrij Rupel, szef dyplomacji Słowenii, która przewodniczy obecnie Unii Europejskiej, powiedział, że jest "entuzjastycznie" nastawiony do polskiej propozycji Wschodniego Partnerstwa UE.
Powinniśmy witać z zadowoleniem wszystkie takie inicjatywy - powiedział przed rozpoczęciem spotkania szefów dyplomacji "27" w Brukseli, na którym Polska przedstawi swoją inicjatywę.
- Osobiście jestem entuzjastycznie nastawiony do wszystkich inicjatyw, które poszerzają (obszar) wartości i standardów UE poza unijne granice - powiedział Rupel, pytany przez dziennikarzy o pomysł Wschodniego Partnerstwa UE, którego celem jest wzmocnienie regionalnej współpracy z Ukrainą, Mołdawią, Gruzją, Azerbejdżanem i Armenią oraz - na poziomie technicznym i eksperckim - z Białorusią. - To jest z całą pewnością dyskusja nad europejską perspektywą dla Europy Wschodniej - podkreślił szef słoweńskiej dyplomacji. - Musimy zobaczyć, czy jest symetria, czy te same pomysły obowiązują na Południu i na Wschodzie - dodał.
Rupel nawiązał w ten sposób do francuskiej inicjatywy Unii dla Śródziemnomorza, która ma służyć zacieśnieniu współpracy UE z południowymi sąsiadami.
- Ani Unia dla Śródziemnomorza, ani inicjatywa wschodnia nie były jeszcze dyskutowane. To tylko pewne idee, które znamy we fragmentach. Ale to są bardzo dobre pomysły - powiedział Rupel.
Wschodnie Partnerstwo ma opierać się na istniejącej Europejskiej Polityce Sąsiedztwa (EPS), a więc centralną rolę będzie odgrywać w nim Komisja Europejska (KE).
Forum ma być wykorzystane do realizacji konkretnych i ambitnych celów; chodzi o dążenie do ruchu bezwizowego z objętymi inicjatywą krajami oraz określenie "pogłębionej" strefy wolnego handlu, obejmującej usługi i artykuły rolne. Ponadto projekt przewiduje zawieranie umów o współpracy z poszczególnymi krajami sąsiedzkimi, na wzór tej, którą obecnie KE negocjuje z Ukrainą.
Inicjatywa zostanie zaprezentowana po południu przez szefów polskiej i szwedzkiej dyplomacji Radosława Sikorskiego i Carla Bildta na posiedzeniu ministrów spraw zagranicznych "27" w Brukseli.
tell a friend :: comments 0
My w Polsce dokonujemy rozróżnienia sąsiadów - Radosław Sikorski
Posted by reporter on 2008-05-26 11:21:22 CEST
Szef polskiego MSZ Radosław Sikorski zapowiedział, że wzmacnianie wschodniego wymiaru Europejskiej Polityki Sąsiedztwa, pod nazwą Wschodniego Partnerstwa, będzie priorytetem polskiego przewodnictwa w UE w 2011 roku.
My w Polsce dokonujemy rozróżnienia na południowych i wschodnich sąsiadów UE. Na południu mamy sąsiadów Europy. Na wschodzie mamy europejskich sąsiadów UE, którzy jeśli spełnią kryteria mogą pewnego dnia ubiegać się o członkostwo w UE - tłumaczył Sikorski, prezentując w brukselskim European Policy Centre polsko-szwedzką inicjatywę.
Sikorski powiedział, że Polska chce otrzymać na najbliższym szczycie UE w czerwcu zielone światło na rozwój Wschodniego Partnerstwa. - Konkretne projekty zaproponuje Komisja Europejska i trzeba na nie będzie poczekać kilka miesięcy - powiedział. - Rozwój Wschodniego Partnerstwa to będzie priorytet naszego przewodnictwa w UE", które zapowiedziane jest na drugą połowę 2011 roku - dodał Sikorski.
tell a friend :: comments 0
Zbożowe wieści z Ukrainy
Posted by reporter on 2008-05-26 09:32:36 CEST
Jak informuje FAMMU/ FAPA Ukraina odpowiedziała na apel Banku Światowego, nawołujący do uwolnienia zapasów zbóż zgromadzonych w wyniku zastosowania kwot w eksporcie ziarna.
Minister gospodarki Ukrainy poinformował o dodatkowym podniesieniu wysokości kwot - o kolejny 1 mln ton w przypadku pszenicy i o 500 tys. ton dla jęczmienia. Zostaną one dodane do tych obowiązujących do końca sezonu 2007/08. W poprzednim miesiącu Ukraina podniosła kwoty (lecz wbrew zapowiedziom ich nie zniosła) - dla pszenicy z wcześniejszych 200 tys. ton do 1,2 mln ton, dla jęczmienia - z 400 tys. ton do 900 tys. ton. Zdecydowano również o ich przedłużeniu do końca bieżącego sezonu handlowego. Wcześniej rząd zniósł kwoty dla kukurydzy. Według ostatnich doniesień prasowych, prezydent kraju, Wiktor Juszczenko, wyraził gotowość zniesienia restrykcji w eksporcie zbóż i słonecznika. W ostatni wtorek prezydent zaapelował do rządu o całkowite zniesienie kwot, które spowodowały, według niego, ogromne straty dla sektora - ponad 1,4 mld USD. Zastosowane restrykcje spowodowały wzrost zapasów zbóż na rynku wewnętrznym. Jak podały ukraińskie służby statystyczne, zapasy zgromadzone w rękach rolników i przedsiębiorców wynoszą 8,6 mln ton, w tym 4,3 mln ton pszenicy (stan na dn. 1 maja br.), tj. o 47% więcej w porównaniu z analogicznym okresem poprzedniego sezonu. Od początku bieżącego sezonu Ukraina wyeksportowała zaledwie ok. 2 mln ton zbóż wobec 10 mln ton w tym samym okresie rok wcześniej.
Źródło: Pierwszy Portal Rolny
tell a friend :: comments 0
Zapomnijcie o Giedroyciu: Polacy, Ukraińcy, IPN
Posted by reporter on 2008-05-26 09:30:43 CEST
Grzegorz Motyka
Trzeba pisać o zbrodniach ukraińskich nacjonalistów na Polakach, ale nie można ich wykorzystywać do propagowania endeckich schematów myślowych. A tak postępuje Instytut Pamięci Narodowej
W liście z 2 kwietnia 1976 r. Jerzy Giedroyc pisał do ukraińskiego polityka i dziennikarza Iwana Kedryna-Rudnyckiego: "Dużo jest spraw między Polakami i Ukraińcami - spraw przykrych czy bardzo ciężkich. Nie sądzę jednak, by należało operować informacjami nieścisłymi. W interesie chyba naszych narodów leży znormalizowanie stosunków, co wymaga powiedzenia sobie w oczy całej prawdy - ale tylko prawdy".
Niewątpliwie Giedroyc miał na myśli przede wszystkim krwawy konflikt, który podzielił Polaków i Ukraińców w latach 1943-47.
Od Wołynia do akcji "Wisła"
Na jego przebieg ogromny wpływ wywarła banderowska frakcja Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i podległe jej oddziały Ukraińskiej Powstańczej Armii. Na przełomie lat 1942/43 kierownictwo OUN-B postanowiło, by nie czekając na koniec wojny, usunąć Polaków z wszystkich ziem uznawanych za ukraińskie. Na Wołyniu podjęto decyzję o fizycznej likwidacji całej polskiej ludności, a w Galicji - o jej wypędzeniu pod groźbą śmierci. Operację tę określano w meldunkach ukraińskich jako "antypolską akcję".
9 lutego 1943 r. oddział UPA Hryhorija Perehijniaka "Dowbeszki-Korobki" wymordował pierwszą wieś - Parośle (powiat Sarny). W marcu i kwietniu 1943 r. doszło do wielu napadów na polskie miejscowości - np. nocą 22/23 kwietnia w Janowej Dolinie zamordowano ok. 600 Polaków. Największe nasilenie napadów miało miejsce 11 lipca 1943 r., kiedy to zaatakowano jednocześnie co najmniej 99 miejscowości - m.in. Kisielin i Poryck. W atakach niejednokrotnie uczestniczyli zmobilizowani przez UPA chłopi z okolicznych wsi uzbrojeni jedynie w siekiery i widły. Nierzadko miały miejsce akty zwyrodniałego okrucieństwa.
W obronie ludności wystąpiła AK, tworząc bazy samoobrony. W najsłynniejszej z nich, w Przebrażu, przetrwało kilkanaście tysięcy Polaków. Z bazami samoobrony współdziałały oddziały partyzanckie AK, które na początku 1944 r. utworzyły 27. Wołyńską Dywizję Piechoty AK. Duża grupa polskiej ludności szukała ratunku w miastach pod opieką Niemców, 5-7 tys. trafiło do partyzantki sowieckiej.
Antypolska akcja UPA w Galicji Wschodniej rozpoczęła się na przedwiośniu 1944 r. Także i tu nierzadko niszczono wsie z całą ludnością. Dopiero po wejściu Armii Czerwonej dowództwo UPA zrezygnowało z czystek. Pierwszy rozkaz nakazujący przerwanie ataków przeciw bezbronnej ludności wydano 1 września 1944 r., ale jeszcze na przełomie 1944/45 r. w województwie tarnopolskim dokonano krwawych napadów na kilkadziesiąt wsi polskich, m.in. na Ihrowicę.
W lipcu 1944 r. na zjeździe Ukraińskiej Głównej Rady Wyzwoleńczej - ciała pomyślanego jako ponadpartyjna platforma polityczna UPA - dowódca UPA Roman Szuchewycz "Taras Czuprynka" przyznał, iż na Wołyniu miała miejsce "likwidacja ludności polskiej (...), która zakończyła się latem 1943 r.", a w Galicji "dowództwo UPA wydało rozkaz wysiedlenia Polaków, jeśli sami się nie przesiedlą. Ataki są kontynuowane". I dodał: "Tworzymy dla siebie wygodne pozycje, których nie można osiągnąć przy zielonych stołach [rozmów]. Nie damy siebie okłamać. Ukraińskie masy w naszych rękach".
Polacy nie ograniczali się tylko do samoobrony - miały też miejsce krwawe akcje odwetowe. Na Wołyniu akcje przeciw ukraińskiej ludności cywilnej prowadziła przede wszystkim polska policja na służbie niemieckiej, stworzona po dezercji policji ukraińskiej do UPA. Na Lubelszczyźnie oddziały polskiej partyzantki podjęły ofensywę w marcu 1944 r., paląc ponad 20 wsi ukraińskich, m.in. Sahryń. Z kolei pomiędzy lutym a kwietniem 1945 r. spalono szereg wsi ukraińskich w pasie od Lubaczowa po Sanok. Wtedy właśnie zabito kilkuset Ukraińców w Pawłokomie, gdzie w 2006 r. spotkali się prezydenci Lech Kaczyński i Wiktor Juszczenko (wcześniej w 2003 r. prezydenci Aleksander Kwaśniewski i Leonid Kuczma złożyli hołd Polakom pomordowanym w Porycku/Pawliwce).
Wydarzeniem szczególnie bolesnym dla Ukraińców była przeprowadzona w 1947 r. akcja "Wisła". Zgodnie z uchwałą wydaną 29 marca 1947 r. przez Biuro Polityczne PPR Ukraińców i Łemków zamieszkujących południowo-wschodnie tereny Polski przymusowo wywieziono na ziemie zachodnie i tak rozsiedlono, aby szybko ulegli asymilacji. Choć akcję tę usprawiedliwiano koniecznością likwidacji działających w Polsce oddziałów UPA, to nie ulega wątpliwości, że dla tysięcy osób niezwiązanych z ukraińskim podziemiem wysiedlenia były w niczym niezasłużoną represją.
Złapani przez KBW członkowie UPA
W sumie w latach 1943-47 zginęło 80-100 tys. Polaków oraz 10-20 tys. Ukraińców. Na Wołyniu relacja jest wprost porażająca - po polskiej stronie było może nawet 50-60 tys. ofiar, po ukraińskiej - raczej nie więcej niż 2-3 tys. Z rodzinnych stron wypędzono ponad milion Polaków i mniej więcej 630 tys. Ukraińców i Łemków. Co było ludobójstwem?Tak ogromna tragedia nie może nie budzić emocji społecznych. Polscy historycy w zasadzie są zgodni, że ukraińskie czystki miały charakter barbarzyński i nie mogą być usprawiedliwione. Nie oznacza to jednak, że uczeni nie różnią się głęboko w ocenie wydarzeń. Zdaniem niektórych historyków popieranych przez tzw. środowiska narodowo-kresowe działania Ukraińców trzeba zestawić ze zbrodniami popełnionymi przez nazistowskie Niemcy i Związek Sowiecki. Były one "trzecim ludobójstwem", które w istocie "znacznie przewyższa ludobójstwa niemieckie i sowieckie", i może być porównywane jedynie z Holocaustem. Trudno moim zdaniem zgodzić się z tak radykalną opinią. Antypolskie czystki były niewątpliwie jednym z najkrwawszych polskich epizodów II wojny. Jakby jednak nie oceniać działań OUN i UPA, jej członkowie byli obywatelami II Rzeczypospolitej, którzy wystąpili przeciwko polskim współobywatelom, a nie najeźdźcami dokonującymi brutalnej agresji zewnętrznej. III Rzesza i ZSRS były podmiotami prawa międzynarodowego, a OUN tajną organizacją terrorystyczną. Celem niemieckiej i sowieckiej polityki okupacyjnej było zniewolenie całej Polski, Polaków i Ukraińców zaś podzielił spór o przyszłą granicę. Wreszcie dla ukraińskich nacjonalistów Polacy byli znienawidzonymi okupantami, dla nazistów zaś - stojącymi na niższym szczeblu rasowym podludźmi, których należało zamienić w naród niewolników. Z kolei dla Sowietów społeczeństwo polskie jawiło się jako przedmiot gigantycznego eksperymentu społecznego, w trakcie którego należało zniszczyć wszystkich "wrogów klasowych". Jeśli już gdzieś szukać analogii, to należałoby raczej spojrzeć na ówczesne relacje pomiędzy Chorwatami i Serbami - choćby dlatego, iż chorwaccy ustasze pod wieloma względami przypominali członków OUN. A to, że zbrodnie UPA nie nosiły znamion ludobójstwa. Do tego poglądu skłania się dziś większość polskich historyków. Nie ulega bowiem wątpliwości, że w latach 1943-45 mieszkańcy Wołynia i Galicji Wschodniej ginęli tylko za to, że byli Polakami. Problem polega jednak na tym, że znamiona ludobójstwa mogą też spełniać niektóre akcje polskiego podziemia. Taką właśnie konkluzją kończą się ustalenia śledztwa prokuratorów IPN-u na temat zabójstwa kilkudziesięciu Białorusinów, popełnionego przez oddział podziemia narodowego w 1946 r. w powiecie Bielsk Podlaski. A była to zbrodnia podobna do tych, które miały miejsce w niektórych wsiach ukraińskich - np. w Wierzchowinach, gdzie zgrupowanie Narodowych Sił Zbrojnych zabiło w czerwcu 1945 r. prawie 200 Ukraińców. Warto wszakże podkreślić, że nie można postawić znaku równości pomiędzy planową eksterminacją Polaków na Wołyniu i w Galicji Wschodniej a lokalnymi akcjami odwetowymi na Rzeszowszczyźnie i Lubelszczyźnie. Po stronie ukraińskiej mieliśmy bowiem do czynienia z odgórnie kierowaną czystką etniczną, natomiast po polskiej - z inicjatywami lokalnych komendantów łamiących instrukcje napływające z góry. Po stronie ukraińskiej ludobójczy charakter miała zatem cała akcja antypolska, po polskiej - poszczególne pacyfikacje. Właśnie ocena akcji odwetowych najbardziej dzieli polskich historyków. Niektórzy badacze popierani gorąco przez środowiska narodowo-kresowe problem polskich wystąpień przeciw Ukraińcom uznają za nieistotny, a ich skalę próbują ograniczyć do minimum. Z kolei przymusowe wysiedlenia Ukraińców uznają za, jeśli nie wręcz coś normalnego, to przynajmniej za działania w pełni usprawiedliwione. Ciekawe jest to, że stosują przy tym metody analogiczne do używanych przez niektórych negacjonistów ukraińskich. Przykładowo, popularna swego czasu na Ukrainie teoria mówiąca, że pierwsze wsie polskie wymordowali przebrani za upowców sowieccy partyzanci (a Ukraińcy zaatakowali Polaków dopiero, gdy ci z zemsty zaczęli palić miejscowości ukraińskie), do złudzenia przypomina próbę przerzucenia odpowiedzialności za mord w Wierzchowinach z NSZ na "oddział pozorowany" stworzony przez Urząd Bezpieczeństwa. [...] Historycy muszą chodzić w parachW tym kontekście nie może nie niepokoić zmiana w podejściu do badań relacji polsko-ukraińskich, jaka zaszła w Biurze Edukacji Publicznej IPN-u po odejściu w 2006 r. ze stanowiska dyrektora tej instytucji dr. hab. Pawła Machcewicza i zastąpieniu go przez dr. hab. Jana Żaryna. Do 2005 r. w pracach Biura obowiązywała zasada, że nie zostanie pominięty żaden, nawet najbardziej bolesny czy wstydliwy temat. I że na przypomnienie i upamiętnienie zasługują zarówno ofiary polskie, jak i - prawda, iż mniej liczne - ukraińskie. Z tą myślą już w maju 2001 r. - ledwie po kilku miesiącach funkcjonowania Biura - odbyła się w Lublinie konferencja na temat antypolskiej akcji OUN i UPA. Było to bodaj pierwsze zorganizowane przez instytucję państwową spotkanie naukowców dotyczące problematyki mordów na ludności polskiej dokonanych przez podziemie ukraińskie. W kwietniu 2002 r. w Krasiczynie zorganizowano sesję na temat operacji "Wisła". Referaty wygłoszone na obu konferencjach wydano później drukiem. Trzeba też przypomnieć wystawę "Polacy -Ukraińcy 1939-47". Część ekspozycji dotyczyła mordów na ludności polskiej - zaprezentowano np. zdjęcia robione bezpośrednio po napadach UPA. Wystawa, otwarta w kwietniu 2002 r., do dziś jest prezentowana w różnych miastach Polski - odwiedziła m.in. Rzeszów, Lublin, Szczecin i Warszawę. Jej ukraińskojęzyczną wersję pokazano w czerwcu 2003 r. w ambasadzie RP w Kijowie. Towarzyszyła temu dyskusja panelowa polskich i ukraińskich historyków "Wołyń 1943 r. - przeszłość, która dzieli". Warto wspomnieć o jeszcze jednej inicjatywie. Jesienią 2002 r. IPN zwrócił się do Państwowego Archiwum Służby Bezpieczeństwa Ukrainy z prośbą o udostępnienie materiałów, które mogłyby odsłonić nieznane dotąd kulisy akcji antypolskiej. Propozycja spotkała się ze zrozumieniem. Uzyskane materiały zostały wydane we wspólnym polsko-ukraińskim tomie "Polacy i Ukraińcy pomiędzy dwoma systemami totalitarnymi w czasie II wojny światowej" (2005). Zmiany w kierownictwie BEP IPN spowodowały jednak zwrot w podejściu do problematyki stosunków polsko-ukraińskich. Pierwszym tego sygnałem był wydany przez dyrektora Żaryna wiosną 2006 r. zakaz wypowiadania się na temat wymordowania przez oddziały poakowskie ukraińskiej wioski Pawłokoma. Choć zakaz obowiązywał tylko trzy dni i formalnie dotyczył wszystkich historyków zatrudnionych w BEP, w praktyce uderzał w te osoby, które nie szukały usprawiedliwienia dla tej zbrodni, przyznając rację prezydentowi Kaczyńskiemu, który spotkał się w Pawłokomie z prezydentem Juszczenką. Kolejnym, dużo bardziej niepokojącym wydarzeniem była próba limitowania wypowiedzi na temat akcji "Wisła" przy okazji obchodów jej 60. rocznicy. Nieoficjalnie wprowadzono wówczas w pionie edukacyjnym IPN-u "zasadę parytetu". Zgodnie z nią na konferencjach poświęconych akcji "Wisła" historycy IPN-u mogli się wypowiadać jedynie parami - obok osoby odnoszącej się krytycznie do tej akcji koniecznie musiał wystąpić badacz ją usprawiedliwiający. Głos historyka zwracającego uwagę na cierpienia ludności musiał zostać zrównoważony wypowiedzią podkreślającą konieczność wysiedleń. Biuro Edukacji Publicznej IPN-u zakazało swym pracownikom udziału w konferencji na temat akcji "Wisła" zorganizowanej w Przemyślu w kwietniu 2007 r. - tylko dlatego, że organizatorzy zaproponowali, aby wystąpiło nie dwóch, ale trzech pracowników IPN-u (dwóch potępiających wysiedlenia i jeden uznający ich konieczność). Nie pomogło nawet to, że jeden z historyków zadeklarował, iż w swoim wystąpieniu zaznaczy (aby zachować "parytet"), że wypowiada się wyłącznie we własnym imieniu. Decyzja Żaryna oznaczała w praktyce to, że w konferencji nie mogli wystąpić "pod flagą IPN-u" historycy uważający akcję "Wisła" za zbrodnię komunistyczną - choć to właśnie do ścigania takich przestępstw powołano Instytut! Dziwnym zbiegiem okoliczności o "zasadzie parytetu" nie pamiętano, gdy chodziło o konferencje organizowane w duchu "kresowym". Nie ma też mowy o pluralizmie w "Dodatkach Edukacyjnych IPN" do "Naszego Dziennika", gdzie wprost formułuje się (czy jako oficjalne stanowisko Instytutu?) opinie o "wyższości" zbrodni ukraińskich nad nazistowskimi i sowieckimi. Takie postępowanie dyrektora Żaryna wynika moim zdaniem z realizacji rzadko formułowanego otwarcie, a przecież wyraźnie widocznego programu narodowej polityki historycznej. Wbrew oficjalnie deklarowanej przez Żaryna otwartości na różne poglądy mamy do czynienia z zakamuflowaną akcją afirmowania endeckiej wizji dziejów. I próbą odesłania na margines, a przynajmniej ograniczenia, wpływów tych autorów, którzy nie identyfikują się z poglądami ruchu narodowego. Tych, którzy podpisaliby się raczej pod poglądami Jerzego Giedroycia niż Romana Dmowskiego. [...] Więcej w serwisie Gazeta Wyborcza
tell a friend :: comments 0
Otwarcie wystawy IPN w Chocianowie - „Wielki Głód na Ukrainie 1932 -1933 ”
Posted by admin on 2008-05-26 08:26:39 CEST
Od 24 stycznia 2008 r. w Chocianowskim Ośrodku Kultury przy ul. Kościuszki 5 oglądać można wystawę „Wielki Głód na Ukrainie 1932–1933”, przygotowanej przez Oddziałowe Biuro Edukacji Publicznej IPN w Krakowie, a udostępnionej i przygotowanej do ekspozycji dzięki staraniom OBEP IPN we Wrocławiu.
To już trzecia z kolei wystawa zorganizowana wspólnie przez Instytut Pamięci Narodowej, Gminę Chocianów i Związek Sybiraków w Chocianowie.
Uroczystość została zorganizowana przez Związek Sybiraków Koło w Chocianowie.
Program: · Powitanie zaproszonych gości. · Odegranie hymnu Sybiraków. · Wystąpienia Zbigniewa Machonia ze Związku Sybiraków, Wojciecha Trębacza i dr. Stanisława Bogaczewicza z OBEP IPN we Wrocławiu. · Otwarcie wystawy „Wielki Głód na Ukrainie 1932–1933”. Wystawa dla publiczności w Chocianowie będzie eksponowana od 25 stycznia do 8 lutego. Po tym okresie będzie prezentowana w kilku miejscach na ziemi legnickiej.
Wystawa „Wielki Głód na Ukrainie 1932 -1933 ”składa się z 23 plansz dokumentujących bezprecedensową zbrodnię totalitarnego systemu stalinowskiego przeciwko narodowi ukraińskiemu z lat 1932–1933. Reżim komunistyczny zastosował konfiskatę żywności jako broń masowej zagłady. Według ocen badaczy z powodu głodu na Ukrainie zmarło od 3,5 do 7 milionów osób, z których 1/3 stanowiły dzieci. Za tymi cyframi stoi wyniszczenie narodu oraz zmiana mapy etnicznej Europy i świata.
Wystawa ma na celu przybliżenie polskiej opinii publicznej nieznanych dotąd archiwalnych dokumentów dotyczących Wielkiego Głodu na Ukrainie oraz uznanie przez międzynarodową społeczność wydarzeń z lat 1932–1933 za jedną z najbardziej okrutnych zbrodni popełnionych w XX wieku w Europie. Fakt tej zbrodni był negowany aż do upadku ZSRR. Wszelkie wypowiedzi na ten temat były karane jako przestępstwa „propagandy antysowieckiej”. Obecnie Wielki Głód na Ukrainie uznają za ludobójstwo rządy lub parlamenty 26 państw, w tym Polski (uchwała Sejmu z 6 grudnia 2006 r.), Ukraina, Argentyna, Australia, Azerbejdżan, Kanada, Mołdawia, Gruzja, Belgia, Estonia, Węgry, Litwa, Łotwa, Stany Zjednoczone i Watykan. 28 listopada 2006 r. na wniosek prezydenta Wiktora Juszczenki Rada Najwyższa Ukrainy przyjęła rezolucję uznającą Wielki Głód za zbrodnię ludobójstwa.
Katarzyna Maziej-Choińska Asystentka Prasowa Oddział Instytutu Pamięci Narodowej - KŚZpNP we Wrocławiu
tell a friend :: comments 0
Szybciej pociągiem przez wschodnią granicę?
Posted by admin on 2008-05-26 08:21:49 CEST
PKP chce do Euro 2012 r. znacznie usprawnić ruch kolejowy pomiędzy Polską i Ukrainą, by nie stracić pasażerów na rzecz linii lotniczych.
Rynek połączeń z Ukrainą jest łakomym kąskiem, bo szybko rozwijają się turystyka i stosunki gospodarcze między oboma krajami. Przede wszystkim jednak już za cztery lata w Polsce i na Ukrainie rozegrane zostaną mistrzostw Europy w piłce nożnej.
Jednak obecnie pociąg z Warszawy do Kijowa jedzie około 19 godzin. W perspektywie rozwoju tanich połączeń lotniczych (Wizz Air już sprzedaje bilety na połączenia wewnątrz Ukrainy jako pierwszy niskokosztowy przewoźnik) tak długa podróż nie byłaby konkurencyjna.
- Chcemy ją skrócić do 10-12 godzin - zapowiada Zbigniew Szafrański, pełnomocnik zarządu PKP SA ds. międzynarodowych. Kolej zamierza więc wyremontować linię łączącą Kraków i Lwów, tak by pociągi mogły na niej jeździć 120-160 km/h.
Ale to nie wystarczy. Tory w Polsce mają szerokość 1435 milimetrów, podczas gdy w państwach byłego ZSRR - 1520 mm. - Obecnie koleje obsługujące połączenia pomiędzy Polską a Ukrainą mają dwie możliwości, albo przesadzanie pasażerów na granicy, albo wymiana wózków pod wagonami. To zabiera nawet dwie-trzy godziny - mówi Zbigniew Szafrański.
Ale jest jeszcze jedna alternatywa - system SUW2000, który pozwala na regulację szerokości osi w wagonach i znaczne skrócenie przejazdu przez granicę. System opracował już w latach 90 Ryszard Suwalski z ZNTK w Poznaniu Obecnie koleje polskie i ukraińskie prowadzą decydujące negocjacje o wprowadzeniu go do eksploatacji. - Dzięki niemu moglibyśmy urwać 2-2,5 godziny na granicy - mówi Szafrański. I dodaje, że warunkiem efektywnego działania systemu byłoby usprawnienie odprawy paszportowej na granicach. [...]
Więcej informacji w serwisie Gazeta Wyborcza
tell a friend :: comments 0
Niemieccy parlamentarzyści wizytują granicę z Ukrainą
Posted by admin on 2008-05-26 08:19:41 CEST
Siedmioosobowa grupa niemieckich parlamentarzystów Komisji Spraw Wewnętrznych Niemieckiego Parlamentu (Bundestagu) przebywała z roboczą wizytą w przejściach granicznych w Medyce i Korczowej.
Delegacja zapoznała się z infrastrukturą w przejściach granicznych, systemem ochrony granicy zewnętrznej UE, a także zabezpieczeniem tzw. "granicy zielonej". Z ramienia Komendy Oddziału, niemieckim parlamentarzystom towarzyszył Zastępca Komendanta Bieszczadzkiego Oddziału płk.SG Waldemar SKARBEK. Po zakończeniu wizyty w podkarpackich przejściach granicznych, niemieccy parlamentarzyści udali sie na Ukrainę.
Źródło Nasze miasto
tell a friend :: comments 0
Czyniła cuda w szpitalu
Posted by admin on 2008-05-26 08:16:38 CEST
Przy jej grobie modlili się nie tylko katolicy, także prawosławni, wierni kościoła ormiańskiego i Żydzi - przypomina Gazeta Wyborcza w związku z beatyfikacją s. Marty Wieckiej.
Od śmierci s. Marty Wieckiej w 1904 r. do sióstr szarytek ciągle napływają setki relacji o cudach za jej wstawiennictwem - z Polski, Ukrainy i Rosji. Było tak też za czasów ZSRR, choć wtedy za jakąkolwiek wzmiankę o s. Wieckiej groziło więzienie.
Urodziła się we wsi Nowy Wiec na Pomorzu w 1847 r. Była córką ziemianina, miała dwanaścioro rodzeństwa. Jej rodzice wpajali jej od małego pobożność i patriotyzm. Pewnie to sprawiło, że już jako szesnastolatka chciała wstąpić do zakonu szarytek. Odprawiły ją z kwitkiem, kazały wrócić za dwa lata.
I wróciła. Gdy tylko skończyła 18 lat, wstąpiła do szarytek. Nie była pokorną zakonnicą. Po nowicjacie otrzymała od przełożonej opinię, że ma "charakter pyszny, lekkomyślny i szorstki w obejściu".
Po roku zaczęła pracować w Szpitalu Powszechnym we Lwowie. Wśród jej pacjentów było wielu Żydów. Pod jej wpływem kilku przeszło na katolicyzm. Kilka lat później trafiła do Bochni, także do pracy w szpitalu. Tam popadła w niełaskę mieszkańców, gdy zakochany w niej pacjent szpitala rozgłosił, że jest w ciąży z krewnym proboszcza. Zgorszone katoliczki z Bochni przyniosły nawet demonstracyjnie do klasztoru kołyskę. Wszystko okazało się wymysłem.
Od 1902 r. pracowała na Bukowinie koło Kołomyi, w szpitalu spędzała dnie i noce. Jej pacjentami byli głównie unici i Żydzi. Wtedy zaczęły ponoć dziać się cuda. W relacji świadków dzięki modlitwie Wieckiej kobieta umierająca na stole operacyjnym nagle odzyskała zdrowie.
Wiecka zmarła w wieku 30 lat na tyfus: zaraziła się, gdy przygotowywała do dezynfekcji separatkę po chorej. Wyręczyła w tym młodego ojca rodziny. Przed szpitalem gromadzili się ludzie, dopytując o jej stan. W synagodze o jej powrót do zdrowia modlili się Żydzi. Umarła w dziwnym stanie emocjonalnym, niemal w ekstazie. Na jej pogrzeb przyszli katolicy trzech obrządków, prawosławni i Żydzi.
Szarytkę wyniesie na ołtarze we Lwowie 24 maja kard. Tarcisio Bertone. Jednym z niezwykłych wydarzeń zebranych do jej procesu beatyfikacyjnego było cudowne uratowanie Żydówki z dzieckiem ze Śniatynia. Uciekając przed Niemcami położyła się na grobie s. Marty; esesmani nie zauważyli jej.
Źródło wiara.pl
tell a friend :: comments 0
Juszczenko zaprosił papieża Benedykta XVI 
Posted by reporter on 2008-05-26 07:33:39 CEST
Prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko zaprosił papieża Benedykta XVI do złożenia wizyty w jego kraju. Zaproszenie przekazał w niedzielę watykańskiemu sekretarzowi stanu kardynałowi Tarcisio Bertone - podała kancelaria szefa państwa.
Ukraina docenia aktywną działalność papieża Benedykta XVI na rzecz obrony wartości ogólnoludzkich i pokoju na całym świecie - podkreślił Juszczenko podczas spotkania z kardynałem Bertone w Kijowie.
Watykański purpurat zaprosił z kolei ukraińskiego prezydenta do złożenia jeszcze w tym roku oficjalnej wizyty w Stolicy Apostolskiej. W rozmowie poruszono m.in. temat dopuszczenia ukraińskich naukowców do archiwów watykańskich, gdzie - jak przypuszcza Juszczenko - mogą znajdować się dokumenty dotyczące Wielkiego Głodu na Ukrainie w latach 1932-33.
Juszczenko wręczył także kardynałowi Bertone wysokie odznaczenie państwowe - order Jarosława Mądrego I stopnia.
Bertone przybył na Ukrainę na uroczystą beatyfikację polskiej szarytki, siostry Marty Wieckiej. Wyniesiono ją na ołtarze w sobotę we Lwowie. Ostatnim papieżem, który odwiedził Ukrainę, był nieżyjący Jan Paweł II. Podczas swej pielgrzymki, do której doszło w czerwcu 2001 roku, złożył wizytę we Lwowie i Kijowie. Президент вручив орден князя Ярослава Мудрого І ступеня кардиналові Тарчізіо Бертоне25 травня Президент України Віктор Ющенко провів зустріч із Державним секретарем Ватикану, кардиналом Тарчізіо Бертоне. Під час зустрічі обговорювалися питання подальшого поглиблення українсько-ватиканських відносин, державно-церковного співробітництва та міжконфесійного діалогу в Україні. Президент України передав запрошення Папі Римському Бенедикту ХVI відвідати Україну з візитом. Україна високо цінує активну діяльність Папи Римського Бенедикта XVI, спрямовану на дотримання загальнолюдських цінностей та миру в усьому світі, зазначив В.Ющенко. Окремої уваги на зустрічі було надано питанню щодо проведення науково-дослідницької роботи у Секретному Ватиканському архіві, а саме, йшлося про дослідження історичних документів, що стосуються історії Української держави, зокрема тих, в яких згадується про Голодомор в Україні. Сторони обговорили питання створення для цього відповідної робочої групи. Під час зустрічі делегацією Ватикану було позитивно відзначено зусилля України задля покращення міжконфесійного діалогу в нашій державі. Кардинал Тарчізіо Бертоне також передав запрошення Президентові України відвідати у цьому році Ватикан з офіційним візитом. Президент України Віктор Ющенко також вручив Державному секретареві Святого Престолу, кардиналові Тарчізіо Бертоне орден князя Ярослава Мудрого І ступеня. Згідно з Указом Президента, високої нагороди Тарчізіо Бертоне удостоєно за визначний особистий внесок у поширення у світі ідеалів миру, справедливості та гуманізму. Участь у зустрічі взяли Архієпископ Митрополит Римо-Католицької Церкви Кардинал Мар'ян Яворський, Апостольський Нунцій в Україні Архієпископ Іван Юркович, Архієпископ-коад'ютор Римо-Католицької Церкви Мечислав Мокшицький. Кардинал Тарчізіо Бертоне, Державний Секретар, Камерленго Святої Римської Церкви, Архієпископ-емерит міста Генуя (Італія), народився в Романо Канавезе (П'ємонт) 2 грудня 1934 року. Папа Бенедикт XVI 15 вересня 2006 року призначив його на посаду Державного Секретаря, а 4 квітня 2007 року - також і на посаду Кардинала-Камерленго Святої Римської Церкви (тимчасово виконуючий обов'язки під час вакантного Папського Престолу).
tell a friend :: comments 0
Polska inicjatywa rozwścieczy Rosję
Posted by reporter on 2008-05-26 07:26:42 CEST
Polska inicjatywa Wschodniego Partnerstwa UE będzie szczególnie trudna do przełknięcia dla Kremla, jeśli zostanie osiągnięty zamiar dołączenia doń Białorusi - pisze berliński korespondent "Daily Telegraph".
Inicjatywa zostanie formalnie zaprezentowana na spotkaniu ministrów spraw zagranicznych UE w Brukseli przez szefów dyplomacji Polski i Szwecji - Radosława Sikorskiego i Carla Bildta. Obejmuje Ukrainę, Mołdawię, Gruzję, Azerbejdżan i Armenię oraz - na poziomie technicznym i eksperckim - Białoruś.
- Polska zmierzy się ze swoim potężnym sąsiadem, Rosją, proponując rozciągnięcie wpływów UE daleko w głąb dawnego Związku Radzieckiego poprzez ustanowienie Wschodniego Partnerstwa - pisze korespondent gazety Harry de Quetteville, dopatrując się w inicjatywie "potencjalnego, nowego źródła napięcia w stosunkach z Moskwą zwłaszcza, jeśli jej członkiem zostanie Białoruś". - Polska inicjatywa ze strony Warszawy oznacza nowe dyplomatyczne zaangażowanie się w sprawy unijne po tym, jak Polska znalazła się w politycznej izolacji w okresie rządów braci Kaczyńskich - dodaje korespondent pisma.
Według dziennika Wschodnie Partnerstwo stanowi ekwiwalent dla inicjatywy prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy'ego, czyli Unii dla Śródziemnomorza. Sarkozy w tym tygodniu będzie w Warszawie.
Gazeta cytuje też ministra Sikorskiego, według którego Rosja skorzysta na praktycznych rozwiązaniach przewidzianych w inicjatywie, takich jak ułatwienia wizowe i porozumienia ws. wolnego handlu.
Źródło w polskim MSZ, na które powołuje się "Daily Telegraph" twierdzi, że inicjatywa spotkała się z bardzo pozytywną opinią partnerów w UE. "Będzie ona otwarta na wszystkie kraje, również Białoruś. Mamy nadzieję zachęcić ją w ten sposób do demokratycznych reform" - dodało źródło gazety.
tell a friend :: comments 0
W wyborach mera Kijowa prowadzi Czernowecki
Posted by reporter on 2008-05-26 07:25:34 CEST
W Kijowie zakończyło się głosowanie w przedterminowych wyborach mera i stołecznej rady miejskiej.
Zwyciężył w nich dotychczasowy burmistrz Kijowa Leonid Czernowecki i blok wyborczy jego imienia - wskazują wyniki exit poll, sondażu prowadzonego przed lokalami wyborczymi przez fundację "Demokratyczni Inicjatywy".
Kandydaturę Czernoweckiego na mera poparło 32 proc. mieszkańców Kijowa. Na kandydatów Bloku Leonida Czernoweckiego do rady miasta głosowało 25,7 proc. - podała stacja telewizyjna ICTV, na zlecenie której przeprowadzono badania. Na drugim miejscu znalazł się Ołeksandr Turczynow z bloku premier Julii Tymoszenko. Uzyskał on poparcie w wysokości 20,3 proc., a kandydaci ugrupowania szefowej rządu na miejskich radnych - 23,4 proc.
Trzecie miejsce zajął znany bokser Witalij Kliczko. Sondaże dają mu 19,8 proc, a jego blokowi wyborczemu 12,7 proc. głosów.
Zgodnie ze stanem na godz. 22.00 frekwencja wyniosła 46 proc. Jest to mniej, niż dwa lata temu, kiedy w takich samych wyborach i o tej samej porze zagłosowało prawie 70 proc. - poinformowała lokalna komisja wyborcza.
Wstępnie wyniki głosowania będą znane w poniedziałek rano.
Zdaniem ukraińskich komentatorów, przedterminowe wybory mera i radnych Kijowa były wstępem do kampanii przed zaplanowanymi za dwa lata wyborami prezydenckimi.
Dwa pierwsze miejsca zdobyli w nich kandydaci, popierani przez przyszłych konkurentów w walce o prezydenturę w 2010 r.
Turczynow to bliski współpracownik Julii Tymoszenko, która zainicjowała wybory, zaś Czernowecki był w nich człowiekiem prezydenta Ukrainy Wiktora Juszczenki.
tell a friend :: comments 0
|