| Thursday, January 31 2008 |
|---|
Przedłużenie ważności zezwoleń białoruskich i ukraińskichPosted by admin on 2008-01-31 18:47:47 CETMinisterstwo Transportu i Komunikacji Republiki Białoruś, na wniosek strony polskiej, podjęło decyzję o przedłużeniu ważności zezwoleń białoruskich z kontyngentu 2007 (wszystkie rodzaje zezwoleń) do 1 marca 2008 roku włącznie. Jak zapewnia strona białoruska, służby kontrolne tego kraju poinformowane zostały o powyższej decyzji. tell a friend :: comments 0 "Wy Polacy macie wszystko co trzeba, brakuje tylko jednego"Posted by admin on 2008-01-31 18:46:39 CETGwiazdor Dynama Kijów i reprezentacji Ukrainy, Serhij Rebrow, uważa, że polskim piłkarzom brakuje jednego spektakularnego meczu, żeby się przełamać i odnieść sukces. tell a friend :: comments 0 Propozycje pracy polskich firm dla ukraińcówPosted by admin on 2008-01-31 18:44:29 CETPropozycje pracy polskich firm dla ukraińców tell a friend :: comments 0 Akty antyżydowskie w RosjiPosted by admin on 2008-01-31 18:39:04 CETPrzedstawiciele rosyjskiej społeczności żydowskiej poinformowali o trzech antysemickich aktach przemocy w Rosji w ciągu ostatnich dwóch tygodni, w tym o profanacji pomnika ofiar holokaustu. tell a friend :: comments 0 "Męska rozmowa dała rezultat"Posted by admin on 2008-01-31 18:38:01 CETUdało się rozwiązać problem przejść granicznych. Szybkość odpraw przebiega w tempie zadowalającym - ogłosił premier Donald Tusk. tell a friend :: comments 0 Urodziny Paula McCartneya jego amatorzy zamierzają obchodzić we wsi Bitla w obwodzie lwowskimPosted by admin on 2008-01-31 18:35:12 CET„Lwowscy amatorzy zespołu The Beatles spotykają się nie tylko w rocznicę założenia klubu, ale także w rocznice urodzin każdego uczestnika legendarnego zespołu. Wpadliśmy na jeden pomysł: 18 czerwca, w dniu urodzin Paula McCartneya pojechać na wieś Bitla rejonu turkiwskiego” tell a friend :: comments 0 Pierwszą prywatną kopalnię w obwodzie lwowskim zaczną budować już w tym rokuPosted by admin on 2008-01-31 18:33:52 CET„W tym roku rozpocznie się budowa pierwszej prywatnej kopalni w obwodzie lwowskim „Lubelska”. Wszystkie badania geologiczne zostały już przeprowadzone. Bank Światowy oraz Europejski Bank Rekonstrukcji i Rozwoju przeprowadziły ekspertyzę tych badań i nie pozostaje żadnych wątpliwości, że ta kopalnia będzie zbudowana według najnowszych technologii, otrzyma najnowsze wyposażenie i będzie bardzo wydajna. Ona ma być wzorcem tego, jak należy budować kopalnie dla realizacji kolejnych projektów inwestycyjnych oraz państwowych”, poinformował Minister Górnictwa Ukrainy Wiktor Połtaweć. tell a friend :: comments 0 Miasta, w których odbędą się mecze EURO 2012, otrzymają ok. 50 milionów hrywien na opracowanie planów generalnychPosted by admin on 2008-01-31 18:31:41 CETW budżecie państwowym na 2008 rok przewidziano ok. 50 milionów hrywien na opracowanie planów generalnych rozwoju miast, które będą przyjmować mistrzostwa EURO 2012 w piłce nożnej. tell a friend :: comments 0 Na Centrum Rehabilitacji “Dżereło” w budżecie Lwowa przeznaczono ok. 1,5 milionów hrywienPosted by admin on 2008-01-31 18:30:06 CETNa działalność Lwowskiego Miejskiego Centrum Rehabilitacji „Dżereło” w tym roku w budżecie miasta przewidziano 1 milion 461 tys. hrywien. Poinformowała podczas briefingu zastępca kierownika Departamentu Opieki Społecznej Lwowskiej Rady Miejskiej Olha Łesiuk. tell a friend :: comments 0 Historyczne centrum Lwowa może zostać wykluczone z Listy Światowego Dziedzictwa UNESCOPosted by admin on 2008-01-31 18:28:32 CETW Komitecie ds. Kultury i Duchowości jest przygotowany na rozpatrzenie projekt ustawy „O zachowaniu obiektów dziedzictwa kulturowego i duchowego, wpisanych oraz zaplanowanych do wpisania na listę dziedzictwa światowego UNESCO”. tell a friend :: comments 0 Na granicy ukraińsko-polskiej mają powstać nowe przejścia granicznePosted by admin on 2008-01-31 15:17:46 CET„Szef ukraińskiej Straży Granicznej Mykoła Łytwyn podczas narady w Zachodnim Regionalnym Urzędzie Państwowej Straży Granicznej Ukrainy podkreślił konieczność budowy nowych oraz restrukturyzacji istniejących przejść granicznych do EURO 2012”, powiedział pracownik służby prasowej Zachodniego Urzędu Regionalnego Terania Herasymczuk. tell a friend :: comments 0 MIESZKAŃCY UKRAIŃSKIEGO POGRANICZA BĘDĄ JEŹDZIĆ DO POLSKI BEZ WIZYPosted by admin on 2008-01-31 15:16:23 CETW Warszawie zakończyły się dwudniowe rozmowy ukraińsko-polskie na temat uzgodnienia projektu Umowy o małym ruchu granicznym tell a friend :: comments 0 Na granicy z UE Ukraińców traktują nienależycie, - szef ukraińskiej Straży GranicznejPosted by admin on 2008-01-31 15:15:00 CET„W ostatnim czasie dostrzegamy na granicy z Unią Europejską nie do końca należyte traktowanie obywateli Ukrainy, o czym niejednokrotnie informowaliśmy MSZ Ukrainy, a także inne organy władzy państwowej. Tę kwestię poruszałem na spotkaniach dwustronnych z udziałem kierownictwa straży granicznej Polski, Słowacji oraz Węgier”, - powiedział szef ukraińskiej Straży Granicznej Mykoła Łytwyn. tell a friend :: comments 0 Polscy celnicy odprawiają ciężarówki, jadące z Ukrainy do PolskiPosted by admin on 2008-01-31 15:13:19 CET„Na przejściu granicznym Rawa Ruska - Hrebenne polscy celnicy zaczęli rozładowywać korki w obu kierunkach. Na pozostałych przejściach granicznych oni odprawiają ciężarówki, jadące z Ukrainy do Polski”, - skomentowała sytuację pracownik służby prasowej Zachodniego Urzędu Państwowej Służby Celnej Ukrainy Tatiana Herasymczuk. tell a friend :: comments 0 Rząd nie ma koncepcji na Euro 2012Posted by admin on 2008-01-31 15:09:48 CETdaniem Elżbiety Jakubiak, rząd nie ma spójnej koncepcji przygotowań do Euro 2012. Była minister sportu przedstawiła raport Prawo i Sprawiedliwość dotyczący stanu przygotowań Polski do zorganizowania finałów piłkarskich mistrzostw Europy. tell a friend :: comments 0 Apel o obniżenie ceny wiz Schengen dla BiałorusinówPosted by admin on 2008-01-31 15:08:11 CETW Parlamencie Europejskim zbierane są podpisy pod apelem do Komisji Europejskiej o rozpoczęcie negocjacji w sprawie wprowadzenia ułatwień wizowych w kontaktach z Białorusią i obniżenia ceny wiz schengeńskich dla obywateli tego kraju. tell a friend :: comments 0 Białoruś chce zaskarżyć Polskę za strajkiPosted by admin on 2008-01-31 15:05:51 CETBiałoruskie ministerstwo sprawiedliwości przygotowuje pozew przeciwko Polsce. Białorusini zamierzają domagać się odszkodowań za straty poniesione w związku ze strajkiem polskich celników. tell a friend :: comments 0 Ющенко вшанував пам'ять загиблих під КрутамиPosted by admin on 2008-01-31 13:35:35 CETПрезидент Віктор Ющенко вшанував пам'ять загиблих в історичному бої під Крутами. ![]() 30 січня 1918 року 6-тисячний загін червоної гвардії з матросами Балтійського флоту на чолі обійшов лінію української оборони. Невеликій частині гайдамаків і козаків вдалося врятуватися, відступивши на Київ, більшість загинула, а гімназисти, юнкера й студенти, які потрапили в полон, були розстріляні. 19 березня 1918 року тіла частини загиблих були врочисто перепоховані в братньої Аскольдовій могилі в Києві. tell a friend :: comments 0 Українсько-польський кордон повільно повертається до життя. Кордон з Білоруссю – заблокованийPosted by admin on 2008-01-31 13:32:11 CETПольські митники пропускають вантажні автомобілі, які прямують з України до Польщі. Втім, як і раніше, не надто поспішають з виконанням своїх посадових обов’язків. І у пунктах пропуску, які є на території Львівщини, досі кілометрові черги. Щоправда, наскільки швидко рухатиметься черга тепер, вони не беруться прогнозувати. Адже напередодні профспілка митних служб вийшла з переговорів з урядом. Оскільки урядовці не погодилися уповні виконати їхніх вимог. Нагадаємо, перед загрозою блокування залишається польська столиця. Заблокувати рух у Варшаві можуть вантажні перевізники. Якщо ситуація з пропуском вантажів через кордон не поліпшиться. Втім якщо на українсько-польському кордоні черга вантажівок хоч потроху, але просувається, то білорусько-польський кордон повністю заблокований. Черга вантажівок там розтяглася на сорок п’ять кілометрів. За словами білоруських прикордонників, затримки саме з боку Польщі, а от білоруси пропускають автомобілі без жодних перешкод. За ніч через пункт пропуску до Білорусі в’їхали 280 вантажівок, а в Польщу – 54. tell a friend :: comments 0 We Lwowie odbędą się obchody 100 rocznicy masowej emigracji Ukraińców do BrazyliiPosted by admin on 2008-01-31 11:54:49 CETZ okazji 100 rocznicy masowej emigracji Ukraińców do Brazylii 8 lutego we Lwowie odbędzie się spotkanie z biskupem Dionisijem Lachowyczem (Brazylia) oraz przewodniczącą Komisji Katechetycznej Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego siostrą Łuisą Ciupą. tell a friend :: comments 0 Na Słowacji reorganizacja Kościoła greckokatolickiegoPosted by admin on 2008-01-31 11:52:26 CETKościół greckokatolicki w Republice Słowackiej zyskał status Kościoła ,,sui iuris", to znaczy samodzielnej jednostki kościelnej kierującej się własnym prawem, zgodnie z Kodeksem Kanonów Kościołów Wschodnich. tell a friend :: comments 0 Turkmenistan o ukraińskiej propozycji nowego gazociąguPosted by admin on 2008-01-31 11:50:59 CETMinisterstwo Spraw Zagranicznych Turkmenistanu oświadczyło w środę, że ukraińską propozycję budowy gazociągu z Azji Środkowej przez Ukrainę powinny poprzedzić konsultacje z innymi państwami. quote: Według rosyjskiej "Niezawisimej Gaziety" oferta Tymoszenko to druga w ciągu kilku dni "próba obrony Europy przed Gazpromem" podjęta przez Ukrainę. Podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos w Szwajcarii w zeszłym tygodniu prezydenci Ukrainy i Azerbejdżanu, Wiktor Juszczenko i Ilham Alijew, rozmawiali o połączeniu systemów przesyłowych Ukrainy i Azerbejdżanu. W tym celu planuje się ułożyć gazociąg GUEU (Gruzja-Ukraina-Unia Europejska), łączący oba kraje przez Gruzję i Morze Czarne. W przyszłości GUEU mógłby być połączony z planowanym Gazociągiem Transkaspijskim, który ma transportować gaz z Azji Środkowej. Nowe inicjatywy energetyczne Ukrainy będą jednym z tematów kolejnego regionalnego szczytu na temat bezpieczeństwa energetycznego, który odbędzie się w maju w Kijowie. Będą także omawiane na szczycie GUAM, organizacji regionalnej skupiającej m.in. Gruzję, Ukrainę i Azerbejdżan, wyznaczonym na czerwiec w Tbilisi. Rosyjska gazeta "Wriemia Nowostiej" w środę zwraca uwagę, że Unii Europejskiej nie udało się jak dotąd zapełnić gazociągu Nabucco, gdyż Azerbejdżan nie ma odpowiednich ilości gazu na eksport, a Turkmenistan sprzedaje całość swojego paliwa Rosji. tell a friend :: comments 0 Chcą milionów dolarów za "Lenina bimbrownika"Posted by admin on 2008-01-31 11:44:06 CETAutorzy najnowszego filmu o Włodzimierzu Leninie mogą stanąć przed sądem "za obrazę uczuć milionów Rosjan". Ośmielili się podważyć oficjalną wersję jego biografów, podala Rzeczpospolita tell a friend :: comments 0 W Moskwie ograbiono dyrektora Szkoły BrytyjskiePosted by admin on 2008-01-31 11:42:46 CET tell a friend :: comments 0 "Strajki doprowadzą do stanu wyjątkowego"Posted by admin on 2008-01-31 11:40:26 CETStrajki doprowadzą do stanu wyjątkowego - powiedział w Kontrwywiadzie RMF FM Lech Wałęsa. - Może polać się krew. Apeluję: dajmy tym ludziom trochę porządzić - mówił były prezydent. tell a friend :: comments 0 Koniec kolejek na granicachPosted by admin on 2008-01-31 11:38:33 CETBarbara Smolińska z Porozumienia Białostockiego zadeklarowała w rozmowie z radiem RMF FM, że "na przejściach zwiększy się przepustowość." - Nie można utrzymywać niebezpiecznej dla kraju i gospodarki sytuacji. Każdy jest człowiekiem - wytłumaczyła decyzję celników Smolińska. tell a friend :: comments 0 Ukraińscy przewoźnicy będą żądać wyrównania strat od polskiego rząduPosted by admin on 2008-01-31 11:35:17 CET„Stowarzyszenie Przewoźników Międzynarodowych Ukrainy za pośrednictwem Stowarzyszenia Międzynarodowego Przewoźników Transportu Samochodowego zwróci się do polskiego rządu o kompensacje strat materialnych, poniesionych przez przewoźników w wyniku strajku polskich celników”, powiedział przewodniczący Stowarzyszenia Wolnych Związków Zawodowych Przewoźników Ukrainy Andrij Korczynśkyj. tell a friend :: comments 0 W ciągu trzech dni strajku polskich celników Kolej Lwowska straciła ok. 3 milionów hrywienPosted by admin on 2008-01-31 11:33:27 CET„W ciągu pierwszych trzech dni postoju wagonów na polskiej granicy Lwowska Kolej poniosła straty w wysokości ok. 3 milionów hrywien. Wszystkie starty będziemy obliczać, kiedy sytuacja na granicy ukraińsko-polskiej się ustabilizuje. Mamy nadzieję, że za 2-3 dni uda się zlikwidować kolejki”, powiedziała kierownik centrum prasowego Lwowskiej Kolei Lilia Krynyćka. tell a friend :: comments 0 W miejscowości Sławskie odbędzie się konkurs obwodowy rzeźby lodowej „Karpacka Laponia”Posted by admin on 2008-01-31 11:31:54 CET3 lutego na stadionie miejscowości turystycznej Sławskie w obwodzie lwowskim odbędzie się konkurs obwodowy rzeźby lodowej „Karpacka Laponia” tell a friend :: comments 0 Partia Regionów jest gotowa rozpocząć rozmowy o szerokiej koalicjiPosted by admin on 2008-01-31 11:30:37 CETPartia Regionów złożyła oświadczenie, w którym zaznacza, iż w koalicji sił demokratycznych składa się krytyczna sytuacja, dlatego członkowie Partii Regionów wyrażają gotowość rozpocząć rozmowy o stworzeniu szerokiej koalicji. tell a friend :: comments 0 Na granicy ukraińsko-polskiej stoi ponad tysiąc wagonów. Najgorsza sytuacja jest w MościskachPosted by admin on 2008-01-31 11:28:56 CET„Za kilka dni sytuacja, dotycząca przejazdu wagonów towarowych przez granicę, stabilizuje się”, - takie przekonanie wyraził zastępca Dyrektora Generalnego Kolei Państwowej Ukrainy Wiktor Czornyj na spotkaniu z dziennikarzami. tell a friend :: comments 0 Weronika Marczuk-PazuraPosted by admin on 2008-01-31 08:41:49 CETJestem otwarta na nową miłość tell a friend :: comments 0 ZDROWIE - Wyleczą nas medycy z UkrainyPosted by admin on 2008-01-31 08:20:08 CETW szpitalach dramatycznie brakuje specjalistów. Ale bardziej przedsiębiorczy dyrektorzy ratują się, ściągając medyków z za wschodniej granicy. I są pełni uznania dla ich umiejętności. Podczas gdy Polak strajkuje, domagając się podwojenia pensji, lekarz z Białorusi czy Ukrainy z oddaniem służy pacjentom. tell a friend :: comments 0 Donald Tusk nie stracił UkrainyPosted by admin on 2008-01-31 08:18:04 CETProfesorowie należą do rodzaju ludzkiego, który może więcej i któremu wybacza się więcej. Profesorowie w przeciwieństwie do normalnych zjadaczy chleba mają prawo do większego błędu. tell a friend :: comments 0 Polscy kierowcy mogą wjechać na Ukrainę ze SłowacjiPosted by admin on 2008-01-31 08:13:20 CETPolscy kierowcy ciężarówek z towarem załadowanym poza Polską mogą wjechać na terytorium Ukrainy przez Słowację na podstawie posiadanych ukraińskich zezwoleń ogólnych - dowiedziała się PAP w Zrzeszeniu Międzynarodowych Przewoźników Drogowych. tell a friend :: comments 0 Premier: przyszłość Ukrainy to przyszłość europejskaPosted by admin on 2008-01-31 08:11:19 CETPrzyszłość Ukrainy to przyszłość europejska - powiedział premier Donald Tusk na spotkaniu z szefami przedstawicielstw dyplomatycznych akredytowanych w Polsce. Zadeklarował chęć poprawy stosunków z Rosją. tell a friend :: comments 0 Celnicy nie mogą dojechać do HrebennegoPosted by admin on 2008-01-31 08:04:30 CETDo pracy na nocną zmianę na przejściu granicznym z Białorusią w Koroszczynie przyszło w środę wieczorem 21 celników. Do pracy na przejście z Ukrainą w Hrebennem przyszło dwóch celników, a kilku utknęło na drodze z powodu blokady urządzonej przez kierowców. tell a friend :: comments 0 Embargo na polskie mięso nie zostało zniesionePosted by admin on 2008-01-31 08:00:49 CETRosyjskie embargo na polskie mięso wcale nie zostało zniesione - powiedziała w rozmowie z "Dziennikiem" Anna Fotyga, szefowa polskiej dyplomacji w rządzie Jarosława Kaczyńskiego tell a friend :: comments 0 Rosjanie mieli w latach 90. szpiega w polskim MSZ napisała Gazeta WyborczaPosted by admin on 2008-01-31 07:59:16 CETRosjanie mieli w latach 90. ważnego szpiega w polskim MSZ i wywiadzie - twierdzi były oficer rosyjskiego wywiadu, którego właśnie opublikowane w USA wspomnienia budzą wielkie zainteresowanie mediów. tell a friend :: comments 0 |
| Wednesday, January 30 2008 |
|---|
Juszczenko polecił uporządkować drogi samochodowe w obwodzie lwowskimPosted by admin on 2008-01-30 19:23:27 CETPrezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko zwraca uwagę na konieczność znalezienia środków na dobudowę 1 km drogi na odcinku od miasta rejonowego Turka do wsi Nyżnia Jabłuńka i Werchnia Jabłuńka w obwodzie lwowskim w ciągu sześciu miesięcy. tell a friend :: comments 0 Juszczenko podpisał Porozumienia o uproszczeniu reżimu wizowego i readmisjiPosted by admin on 2008-01-30 19:21:36 CETPrezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko podpisał Ustawę Ukrainy nr 117-VI O ratyfikacji Porozumienia pomiędzy Ukraina a Unią Europejską o uproszczeniu reżimu wizowego tell a friend :: comments 0 Rosja planuje "dozbrojenie" okręgu kaliningradzkiegoPosted by admin on 2008-01-30 19:18:28 CETRosja może zmienić strukturę swoich wojsk w obwodzie kaliningradzkim, enklawie nad Morzem Bałtyckim, w odpowiedzi na rozmieszczenie elementów tarczy antyrakietowej USA w Polsce i Czechach. tell a friend :: comments 0 OBWE grozi RosjiPosted by admin on 2008-01-30 19:17:22 CETZawiadujące misjami obserwacyjnymi biuro OBWE poinformowało w środę, że wycofa się z monitorowania wyborów prezydenckich w Rosji 2 marca, jeśli Moskwa nie zgodzi się na rozpoczęcie misji od przyszłego tygodnia. tell a friend :: comments 0 Turkmenistan dogada się z Ukraina ws. rurociągu?Posted by admin on 2008-01-30 19:15:26 CETMinisterstwo Spraw Zagranicznych Turkmenistanu oświadczyło, że ukraińską propozycję budowy gazociągu z Azji Środkowej przez Ukrainę powinny poprzedzić konsultacje z innymi państwami. tell a friend :: comments 0 Rosja pomoże Łukaszence "w starciu" z ZachodemPosted by admin on 2008-01-30 19:14:30 CETRosja przyrzekła pomóc Białorusi przetrzymać kary wymierzone Alaksandrowi Łukaszence przez kraje zachodnie, które oskarżają go o łamanie praw człowieka. tell a friend :: comments 0 Tymoszenko znów podwyższa emeryturyPosted by admin on 2008-01-30 15:25:05 CETOd 1 października na Ukrainie zostaną podwyższone emerytury. tell a friend :: comments 0 Długoletni przedstawiciel Watykanu w ONZ przyjedzie do LwowaPosted by admin on 2008-01-30 15:22:15 CETJeden z najbardziej doświadczonych watykańskich dyplomatów, prezydent Papieskiej Rady Iustitia et PAX kardynał Renato Raffaele Martino przyjedzie na Ukrainę z wizytą oficjalną. tell a friend :: comments 0 2 lutego Kateryna Juszczenko przyjedzie do LwowaPosted by admin on 2008-01-30 15:20:15 CET2 lutego przewodnicząca Rady Nadzorczej Międzynarodowej Fundacji Dobroczynnej „Ukraina 3000” Kateryna Juszczenko weźmie udział w okrągłym stole „Partnerstwo społeczne dla zdrowia dzieci”, który odbędzie się w Truskawcu. tell a friend :: comments 0 Władze w Kijowie nie podnoszą kwestii odszkodowań za blokady granicPosted by admin on 2008-01-30 14:54:46 CETUkraińskie władze nie komentują apelów firm transportowych, które domagały się od Polski odszkodowań za straty poniesione z powodu blokad na granicy między obu państwami. tell a friend :: comments 0 Platini zaniepokojony "poślizgami" Polski i Ukrainy w przygotowaniach do Euro 2012.Posted by admin on 2008-01-30 14:53:30 CETSzef Europejskiej Unii Piłkarskiej Michel Platini wyraził zaniepokojenie z powodu "poślizgów" Polski i Ukrainy w przygotowaniach do Euro 2012. tell a friend :: comments 0 Komunikat dot. rozmów Ministra Spraw Zagranicznych Pana Radosława Sikorskiego z Ministrem Spraw Zagranicznych Ukrainy Wołodymirem OhryzkąPosted by admin on 2008-01-30 14:52:19 CET2008.01.30 tell a friend :: comments 0 Ukraińcy grożą zerwaniem umowy na zakup stoczniPosted by admin on 2008-01-30 14:48:30 CETW Brukseli okazało się, że zanim w kolebce "S" Ukraińcy będą mogli rozwinąć produkcję statków, muszą oddać państwu 700 mln zł - siedem razy więcej niż wcześniej szacowano. tell a friend :: comments 0 Minister Sikorski w KijowiePosted by admin on 2008-01-30 14:19:30 CETZa kilka dni Polska i Ukraina powinny podpisać umowę o małym ruchu granicznym ułatwiającą Ukraińcom mieszkającym w pasie nadgranicznym przyjeżdżanie do Polski tell a friend :: comments 0 Ukraina proponuje Europie gazociąg omijający RosjęPosted by admin on 2008-01-30 14:16:19 CETUkraina proponuje UE budowę nowego gazociągu White Stream, który omijając, Rosję dostarczałby do Europy gaz z Azji Środkowej. tell a friend :: comments 0 Prezydenci Polski i Ukrainy rozmawiali o sytuacji na granicyPosted by admin on 2008-01-30 14:14:11 CETPrezydent Lech Kaczyński zapewnił prezydenta Ukrainy Wiktora Juszczenkę, podczas wtorkowej rozmowy telefonicznej, że Polska będzie dążyła do unormowania sytuacji na granicy polsko-ukraińskiej - głosi komunikat Kancelarii Prezydenta przekazany PAP. 2008-01-29 Rozmowa telefoniczna Prezydenta RP z Prezydentem Ukrainy 29 stycznia 2008 r. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Kaczyński przeprowadził rozmowę telefoniczną z Prezydentem Ukrainy Wiktorem Juszczenko. Prezydent Ukrainy złożył kondolencje Prezydentowi RP z powodu śmierci polskich żołnierzy w katastrofie lotniczej w okolicach Mirosławca. Podczas rozmowy Prezydenci omówili sytuację na granicy polsko-ukraińskiej. Prezydent Lech Kaczyński zapewnił Prezydenta Ukrainy o woli polskich władz jak najszybszego uregulowania sytuacji. Poinformował, że służby celne powoli wracają do pracy i istnieje szansa na rozładowanie kolejek w najbliższych dniach. Ponadto Prezydenci wyrazili zadowolenie z rozpoczęcia negocjacji umowy o małym ruchu granicznym. Wyrażając nadzieję na ich szybkie zakończenie, podkreślili znaczenie umowy dla kontaktów pomiędzy społeczeństwami Polski i Ukrainy. tell a friend :: comments 0 Działacze włoskiej federacji przeprosili za artykułPosted by admin on 2008-01-30 14:10:09 CETDziałacze włoskiej federacji piłkarskiej przeprosili za artykuł w Corriere della Sera. Dziennik sugeruje w nim, że Polska i Ukraina nie zdążą z przygotowaniami do Mistrzostw Europy w 2012. Federacja włoska jednoznacznie odcina się od wypowiedzi, cytowanego przez gazetę, szefa włoskiej ligi. tell a friend :: comments 0 Sztafeta pobiegnie na UkrainęPosted by admin on 2008-01-30 14:08:01 CETGrupa zapaleńców z Namysłowa przygotowała już plan kolejnego biegu przyjaźni polsko-ukraińskiej. tell a friend :: comments 0 Straż Graniczna popiera celnikówPosted by admin on 2008-01-30 14:00:11 CETZwiązek zawodowy Straży Granicznej popiera postulaty celników dotyczące podwyżek i ochrony prawnej przy wykonywaniu obowiązków służbowych, uważa jednak, że nie powinni oni otrzymać praw emerytalnych takich jak służby mundurowe. tell a friend :: comments 0 TIR-y blokują krajową "czwórkę"Posted by admin on 2008-01-30 13:59:07 CETW miejscowości Tywonia (Podkarpackie) cztery TIR-y zablokowały w południe w środę drogę krajową nr 4 prowadzącą w kierunku granicy z Ukrainą - poinformował PAP Paweł Międlar z zespołu prasowego podkarpackiej policji. tell a friend :: comments 0 W obwodzie lwowskim zatrzymano bandę, która okradała i paliła cerkwiePosted by admin on 2008-01-30 13:55:14 CETZatrzymano pięć osób, które przez półtora roku okradały cerkwie, zajmowały się drobną kradzieżą na terenie rejonu jaworowskiego, a także skolskiego oraz przemyślańskiego, powiedział kierownik Urzędu Głównego MSW Ukrainy w Obwodzie Lwowskim Wasyl Pisnyj. tell a friend :: comments 0 Umowa o współpracy Ukrainy i Polski w organizacji EURO 2012 zostanie podpisana w lutymPosted by admin on 2008-01-30 13:53:19 CETWczoraj, 29 stycznia, wicepremier Ukrainy Ołeksandr Turczynow oraz Minister Spraw Zagranicznych Rzeczypospolitej Polskiej Radosław Sikorki omówili kwestię organizacji EURO 2012 tell a friend :: comments 0 We Lwowie zatrzymano aferzystów, którzy przedstawiali się pracownikami milicjPosted by admin on 2008-01-30 13:51:57 CETPracownicy służby operacyjnej Lwowskiego Urzędu MSW Ukrainy zatrzymali grupę przestępczą, która od prawie dwóch lat zajmowała się rabunkiem na terytorium dworca autobusowego przy ul. Stryjskiej we Lwowie. tell a friend :: comments 0 Do obwodu lwowskiego jedzie kierownik Służby Granicznej UkrainyPosted by admin on 2008-01-30 13:50:31 CETW dniach 31 stycznia - 1 lutego odbędzie się wizyta kierownika Państwowej Służby Granicznej Ukrainy generała pułkownika Mykoły Łytwyna na terytorium Zachodniego Regionalnego Urzędu, tell a friend :: comments 0 1 MAJA ZACHODNI REGIONALNY URZĄD CELNY UKRAINY ZOSTANIE ZLIKWIDOWANYPosted by admin on 2008-01-30 13:48:49 CET Z dniem 1 maja br. Zachodni Regionalny Urząd Celny zostanie zlikwidowany. Natomiast we Lwowie zostanie stworzony Lwowski Urząd Celny, który się podporządkuje centralnemu aparatowi Państwowej Służby Celnej Ukrainy. tell a friend :: comments 0 Taras Kozak przygotuje ukraińską służbę celną do EURO 2012Posted by admin on 2008-01-30 13:46:57 CETByłego naczelnika Zachodniego Regionalnego Urzędu Celnego Tarasa Kozaka zamierzają mianować na stanowisko zastępcy kierownika Państwowej Służby Celnej Ukrainy ds. EURO 2012. tell a friend :: comments 0 Chodorkowski głoduje na rzecz chorego kolegiPosted by admin on 2008-01-30 13:11:50 CETByły szef koncernu naftowego Jukos Michaił Chodorkowski podjął strajk głodowy na znak solidarności z uwięzionym kolegą, któremu odmówiono leczenia na AIDS - powiedział prawnik Chodorkowskiego Robert Amsterdam. tell a friend :: comments 0 Ситуація на українсько-польському кордоні налагоджується – Віктор ЮщенкоPosted by admin on 2008-01-30 08:36:03 CET Віктор Ющенко нагадав про домовленість, досягнуту між Україною та Польщею, про проведення спільного митного та прикордонного контролю на державному кордоні. Він звернувся до Р. Сікорського з проханням взяти під персональний контроль переговори щодо організації такого типу контролю на кордоні двох держав. Віктор Ющенко запевнив, що поточний рік характеризуватиметься інтенсивною двосторонньою співпрацею. «2008 рік – це рік найбільш інтенсивної нашої дипломатичної роботи на найвищому рівні, в тому числі на президентському. У нас дуже багато спільних ініціатив, які я хотів, щоб ми реалізувати в цьому році», – заявив Президент. Окрему увагу сторони приділили темі спрощення візового режиму для українських громадян. «Ми виходимо з того, що відповідає нашим спільним інтересам якомога швидше підписання угоди про малий прикордонний рух», – заявив Глава держави. Він висловив очікування, що обидві сторони докладуть спільних зусиль для того, щоб цей документ був підписаний у лютому цього року. В контексті обговорення політики європейської та євроатлантичної інтеграції Віктор Ющенко підтвердив Радославу Сікорському незмінність зовнішньополітичного курсу і подякував польську сторону за активну підтримку європейських та євроатлантичних прагнень України. Предметом переговорів Президента України з міністром закордонних справ Польщі став широкий спектр питань двостороннього співробітництва України та Польщі, зокрема, розвиток політичного діалогу, координація підготовки до проведення Чемпіонату Європи з футболу Євро-2012 та питання енергетичної безпеки. На початку зустрічі Глава держави висловив польській стороні співчуття з приводу катастрофи військового літака у Польщі, що сталася 23 січня і забрала життя військовослужбовців Збройних Сил цієї країни. Зі свого боку, Р. Сікорський подякував Президенту України за можливість проведення такої зустрічі в Києві. Він запевнив, що Дорожня карта українсько-польських відносин на 2008 рік, підписана Президентами обох країн, буде безумовно реалізована. Дипломат також підтвердив, що сприятиме укладанню угоди про малий прикордонний рух. «Я зроблю все, щоб ця угода стала чинною якнайшвидше», – сказав Р. Сікорський. З української сторони в зустрічі взяли участь міністр закордонних справ Володимир Огризко, голова Державної митної служби Валерій Хорошковський, заступник Глави Секретаріату Президента Олександр Чалий, посол України в Польщі Олександр Моцик. tell a friend :: comments 0 W następnym tygodniu Departament ds. EURO 2012 we Lwowie zakończy rozmowy z inwestoramiPosted by admin on 2008-01-30 08:26:37 CETW następnym tygodniu Departament ds. EURO 2012 Lwowskiej Rady Miejskiej zakończy rozmowy z inwestorami, którzy biorą udział w przetargu na budowę stadionu. Na razie trwa proces złożenia propozycji, które mają być wniesione do tekstu umów, przygotowanych przez urzędy prawne Lwowskiej Rady Miejskiej tell a friend :: comments 0 Juszczenko zrobi wszystko po to, aby w lutym Ukraina i Polska podpisały Umowę o małym ruchu granicznymPosted by admin on 2008-01-30 08:25:10 CET„Kierujemy się tym, co odpowiada naszym wspólnym interesom w jak najszybszym podpisaniu Umowy o małym ruchu granicznym”, - oświadczył dziś, 29 stycznia, Prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko podczas spotkania z Ministrem Spraw Zagranicznych Rzeczypospolitej Polskiej Radosławem Sikorskim. tell a friend :: comments 0 Polacy opracują koncepcję rozwoju parku „Zniesienie”Posted by admin on 2008-01-30 08:23:46 CET„W lutym odbędzie się prezentacja koncepcji rozwoju rekreacyjno-turystycznego parku, która zostanie opracowana na Uniwersytecie Narodowym im. Iwana Franki we Lwowie. Kolejną koncepcję parku mają zaprezentować studenci Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego im. Jana Pawła II, którzy przyjeżdżają do Lwowa, aby zbadać go”, - poinformował dyrektor regionalnego parku krajobrazowego „Zniesienie” Ołes Zawadowycz. tell a friend :: comments 0 Sytuacja na granicy ukraińsko-polskiej się poprawia, - Wiktor JuszczenkoPosted by admin on 2008-01-30 08:21:26 CETPodczas spotkania z Ministrem Spraw Zagranicznych Rzeczypospolitej Polskiej Radosławem Sikorskim Prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko poinformował o tym, że „sytuacja na granicy się poprawia”. W tym kontekście głowa państwa wyraził nadzieję na całkowitą normalizację pracy służb granicznych i celnych obu krajów w najbliższym czasie tell a friend :: comments 0 MPiPS zmienia rozporządzenie ws. pracy cudzoziemcówPosted by admin on 2008-01-30 08:18:47 CETOd 1 lutego Ukraińcy, Białorusini i Rosjanie będą mogli pracować w Polsce bez konieczności uzyskiwania pozwolenia na pracę nie przez trzy miesiące w ciągu sześciu - jak obecnie - lecz przez sześć miesięcy w ciągu 12 miesięcy. tell a friend :: comments 0 Coraz więcej przestępstw na tle rasowymPosted by admin on 2008-01-30 08:15:28 CETW Rosji coraz więcej jest przestępstw popełnianych z powodów rasowych, rośnie liczba kończących się śmiercią napaści z powodu nienawiści rasowej - podał rosyjski ośrodek informacyjno-analityczny "Sowa", badający przestępstwa na tle rasistowskim. tell a friend :: comments 0 Sikorski spotkał się z JuszczenkąPosted by admin on 2008-01-30 08:14:20 CETMinister spraw zagranicznych Radosław Sikorski wyraził w Kijowie opinię, że przygotowania do podpisania polsko-ukraińskiej umowy o małym ruchu granicznym mogą zakończyć się już w środę. Wiktor Juszczenko i Radosław Sikorski Powiedział o tym po spotkaniu z prezydentem Ukrainy Wiktorem Juszczenką. - W tej chwili (dzisiaj po południu) zaczynają się negocjacje polsko-ukraińskie w Warszawie w sprawie umowy o małym ruchu granicznym i będą one trwały do skutku. Mamy nadzieję, że jutro skończą się one sukcesem i umowa będzie gotowa do podpisania - oświadczył Sikorski, który składa jednodniową wizytę na Ukrainie. Juszczenko wyraził ze swej strony nadzieję, że sytuacja na granicy między dwoma państwami unormuje się w najbliższych dniach. Ukraiński prezydent przypomniał o ustaleniach między Warszawą a Kijowem, które dotyczą wspólnych odpraw granicznych i prosił Sikorskiego o to, by osobiście kontrolował kwestię ich organizacji. Juszczenko potwierdził w rozmowie z szefem polskiej dyplomacji, że euroatlantycki kurs Ukrainy pozostaje niezmiennym priorytetem władz w Kijowie i podziękował za polskie poparcie w tej sprawie. Szef państwa ukraińskiego przekazał również Sikorskiemu wyrazy współczucia w związku z katastrofą polskiego samolotu wojskowego, do której doszło w ub. tygodniu pod Mirosławcem w Zachodniopomorskiem. Po rozmowach z Juszczenką Sikorski powiedział polskim dziennikarzom, że spotkanie z prezydentem Ukrainy miało dla niego także wymiar osobisty. - Dla mnie było to wydarzenie nie tylko zaszczytne, ale i wzruszające. Wiktor Juszczenko to dla nas nie tylko prezydent Ukrainy, ale przede wszystkim bohater pomarańczowej rewolucji. Ja byłem wtedy obserwatorem wyborów (prezydenckich w 2004 r.- PAP) jako człowiek "Solidarności" i szczególnie mu kibicuję, jak i całej Ukrainie - podkreślił polski minister spraw zagranicznych. tell a friend :: comments 0 Papież połączy się "telemostem" z BiałorusiąPosted by admin on 2008-01-30 08:11:59 CETBiałoruscy katolicy po raz pierwszy wezmą w marcu udział w telemoście z papieżem Benedyktem XVI - poinformował białoruski Kościół katolicki. tell a friend :: comments 0 UNIA "Gazociąg Północny TAK"Posted by admin on 2008-01-30 08:10:40 CETBudowany przez rosyjsko-niemieckie konsorcjum Nord Stream Gazociąg Północny po dnie morza Bałtyckiego jest odpowiedzią na gazowe potrzeby Unii Europejskiej - powiedział komisarz ds. energii Andris Piebalgs. tell a friend :: comments 0 Sikorski - Janukowycz - NATOPosted by admin on 2008-01-30 08:08:32 CETPrzedstawiciele opozycyjnej Partii Regionów Ukrainy byłego premiera Wiktora Janukowycza zadeklarowali na spotkaniu z szefem polskiej dyplomacji Radosławem Sikorskim, że chcą szerokiej współpracy z NATO, muszą jednak liczyć się z opinią społeczną w tej sprawie. tell a friend :: comments 0 Triumf szaleństwaPosted by admin on 2008-01-30 07:41:34 CET Adolf Hitler, fot. AFP Około dziesiątej Adolf Hitler, przewodniczący Narodowosocjalistycznej Niemieckiej Partii Robotników (NSDAP) opuścił hotel "Kaiserhof" w berlińskiej dzielnicy Mitte i wyruszył do prezydenta Rzeszy Paula von Hindenburga. Prezydent zwykle rezydował w swoim pałacu, ale trwał właśnie remont tego budynku. Dlatego Hindenburg – według konstytucji najpotężniejszy człowiek w państwie – czekał na Hitlera i jego ministrów w Kancelarii Rzeszy. Na jedenastą wyznaczono zaprzysiężenie. Przemowa Hindenburga trwała tylko kilka minut. 85-letni prezydent wyraził zadowolenie, iż wreszcie wszyscy się porozumieli, i łaskawie skinął głową, gdy nowy kanclerz obiecał szanować kompetencje głowy państwa, rządzić dla dobra całego narodu bez względu na interesy partyjne i zrobić wszystko dla zachowania konstytucji. Prezydent zakończył ceremonię słowami: "A teraz moi panowie, z Bożą pomocą do dzieła!". Człowiek znikąd na czele mocarstwa W ów poniedziałek 30 stycznia 1933 roku Hitler osiągnął swój cel. Zaledwie kilka lat wcześniej w wyborach do Reichstagu NSDAP zdobyła jedynie 2,6 procent głosów. Wielu uważało ją za niepoważne, marginalne ugrupowanie. Cóż zresztą można było sądzić o partii, która chciała pozbawić obywatelstwa wszystkich Niemców wiary mojżeszowej, domagała się "zerwania poddaństwa reparacji", żądała "obowiązkowej gimnastyki i sportu" dla wszystkich? A teraz 44-letni Adolf Hitler – urodzony w Austrii, obywatel Niemiec dopiero od 1932 roku, człowiek bez wykształcenia i doświadczenia w rządzeniu – stał na czele najbardziej znaczącego mocarstwa w centrum Europy. "To wszystko wydaje mi się bajką" – zanotował Joseph Goebbels, ekspert Hitlera od propagandy. Takie same odczucia mieli i inni towarzysze partyjni. Wieczorem dziesiątki tysięcy z nich przemaszerowało z pochodniami przez Berlin. Ich pochód wyglądał jak wstęga ognia, która rzucała niespokojne cienie na twarze i ściany domów. Złowroga przepowiednia tego, co miało nadejść. 30 stycznia 1933 roku był bowiem dla Niemiec początkiem upadku. Hitler ,"bezgranicznie niedoceniany przez polityczną elitę", jak uważa historyk z Augsburga Andreas Wirsching, potrzebował zaledwie półtora roku, by zostać dyktatorem w kraju, na który świat patrzył dotąd z podziwem. Na jego kulturalne i naukowe osiągnięcia, na laureatów nagrody Nobla, wynalazców, poetów i myślicieli, na państwową praworządność i skuteczne państwo socjalne. Teraz nastąpiło załamanie cywilizacji, które szybko zamieniło Niemcy w Rzeszę Zła. Prawa obywatelskie zlikwidowane w lutym 1933 roku. Reichstag miesiąc później pozbawiony władzy. Tak wpływowe niegdyś landy zglajszachtowane w kolejnym miesiącu. W jeszcze następnym największe związki zawodowe na świecie rozwiązane. Niemcy pochodzenia żydowskiego szykanowani, prześladowani i w końcu wymordowani. Opozycja polityczna aresztowana, wypędzona, zabita. Brunatny ruch jak wrzód w ciągu kilku miesięcy wgryzł się w niemal wszystkie obszary życia. Powitany z zachwytem przez wstrząsająco szerokie rzesze Niemców. Zastanawia nie to, jak wiele Hitler musiał przedsięwziąć dla poszerzenia i umocnienia swojej władzy, lecz to, jak niewiele – pisał jego brytyjski biograf Ian Kershaw. Po śmierci Hindenburga 2 sierpnia 1934 roku także siły zbrojne pospiesznie ślubowały Hitlerowi "bezwarunkowe posłuszeństwo". Do tej pory żołnierze składali przysięgę na konstytucję. Tym samym Niemcy stały się państwem wodzowskim. Wydarzyło się coś niepojętego Nie brakowało możliwości, żeby go powstrzymać. Jednak ustanowiona dyktatura niezwykle utrudniała takie zamiary. Opozycja musiałaby zdobyć się na zamach stanu albo zagranica na wojnę przeciwko Niemcom. Pewne jest, że gdyby 30 stycznia 1933 roku Hitler nie został kanclerzem Rzeszy, świat wyglądałby dziś inaczej. I dlatego dzisiaj i chyba przez następne dziesięciolecia, jeśli nie stulecia, główne pytanie niemieckiej historii brzmieć będzie: jak to się mogło stać? Próby odpowiedzi wypełniają już całe biblioteki. Czegóż to przy tej okazji nie badano. Jak ważny był terror (bardzo ważny, ale nie wyjaśnia wszystkiego) i propaganda (równie ważna). Gdzie naziści znaleźli najwięcej wyborców (między innymi w protestanckiej Środkowej Frankonii), a jakie środowiska przeciwstawiały się im najbardziej (na przykład katolicy). Którzy oficerowie z rozmarzeniem słuchali fantazji o przestrzeni życiowej (ci młodsi) i dlaczego socjaldemokraci nie zdobyli się na opór (bo obawiali się krwawej porażki). Naukowcy sięgnęli głęboko do historii Niemiec i poza granice, gdyż w latach trzydziestych demokracja umarła nie tylko w Niemczech. Ale do dziś brakuje ostatecznej odpowiedzi, formuły, która wyjaśniłaby wszystko. Pozostaje, jak twierdzi brytyjsko-australijski historyk i autor bestsellerów Christopher Clark, "coś niepojętego". Wśród historyków panuje przynajmniej zgoda, a nie jest to mało przy tak kompleksowym problemie, że triumf Hitlera, mówiąc słowami historyka Augusta Winklera, nie był ani przypadkiem, ani koniecznością, jak to się często twierdziło. Droga nie prowadziła od początków Republiki Weimarskiej w 1919 roku prosto ku przepaści – pomimo obciążonej hipoteki, z którą rozpoczęła żywot pierwsza demokracja na niemieckiej ziemi: odium porażki w pierwszej wojnie światowej. To przedstawiciele nowych Niemiec, a nie reprezentanci pokonanego cesarstwa musieli podpisać traktat pokojowy w Wersalu. Kraj oddał jedną siódmą swego terytorium, zobowiązał się do wysokich reparacji i uznał swoją winę za wywołanie wojny, co żyjących wtedy Niemców oburzało bardziej niż wszystkie inne punkty traktatu. W narodzie istniały głębokie podziały. Przypominające wojnę domową walki między lewicą a prawicą podczas rewolucji z przełomu lat 1918/19 pochłonęły ponad tysiąc ofiar śmiertelnych i zatruły na stałe klimat polityczny. W administracji, wymiarze sprawiedliwości i wojsku u władzy pozostały stare elity, które najchętniej przywróciłyby cesarstwo. A ukształtowani przez państwową zwierzchność poddani nie zamienili się oczywiście w ciągu jednej nocy w kochających wolność demokratów. Wyborcy karali raczej gotowość do kompromisów i nagradzali ekstremistów. Konstytucja weimarska umożliwiała odwoływanie rządów bez natychmiastowego tworzenia nowego gabinetu, co przewiduje dzisiejsza konstytucja Niemiec i jej tzw. konstruktywne wotum nieufności. W ciągu 14 lat trwania Republiki Weimarskiej zmieniło się 20 rządów. A mimo to przed Weimarem w połowie lat dwudziestych pojawiła się niewielka szansa. Przemysł wytwarzał znów tyle, co przed I wojną światową, Reichstag przetrwał pełną kadencję bez przyspieszonych wyborów, a minister spraw zagranicznych Gustav Stresemann prowadził politykę zbliżenia Niemiec z byłymi wojennymi wrogami, przede wszystkim z Francją. Za to właśnie jako pierwszy Niemiec otrzymał pokojową nagrodę Nobla w 1926 roku. "Można było znowu pracować, zebrać się wewnętrznie, myśleć o sprawach ducha" – pisał Stefan Zweig. – Można było nawet znowu marzyć i mieć nadzieję, że powstanie zjednoczona Europa. Przez moment w historii świata wydawało się, że naszemu doświadczonemu pokoleniu los przydzielił znowu normalne życie". I gdyby sprawy potoczyły się tak dalej, Niemcy prawdopodobnie już wtedy, a nie dopiero po 1945 roku, nauczyliby się cenić demokrację. Ale podczas gdy Republika Federalna w pierwszych latach swego istnienia odnosiła korzyści z boomu światowej gospodarki, Weimar dotknęła największa katastrofa w historii kapitalizmu - światowy kryzys gospodarczy. Kolejny pusty dzień Pod koniec 1929 roku w USA pękła gigantyczna bańka spekulacyjna, akcje spadły do najniższego poziomu w historii, a Amerykanie wycofali z zagranicy swoje kredyty krótkoterminowe, które były kołem zamachowym niemieckiej gospodarki. Ta, pozbawiona pieniędzy zza oceanu, runęła jak domek z kart. Trudno przecenić dramatyzm tamtej sytuacji. Dochód narodowy spadł do połowy wartości z 1913 roku. Zbankrutowało tysiące firm. Na początku 1930 roku było ok. 3 milionów bezrobotnych – 15 procent wszystkich robotników i urzędników. Wkrótce liczba ta błyskawicznie się podwoiła. Tym samym Republika Weimarska straciła to, czego potrzebowała najbardziej: czas, by w spokoju zapuścić mocne korzenie. Dzisiejsi bezrobotni żyją często w trudnych warunkach, ale nikt nie musi głodować. Wtedy było zupełnie inaczej. Ubezpieczenie wypłacało bezrobotnym zasiłek – maksymalnie 80 procent skromnej pensji – z reguły przez 26 tygodni, potem jeszcze mniej i krócej. Niebawem ponad jedna trzecia Niemców żyła z zasiłków, ponad milion ludzi nie otrzymywało od państwa żadnego wsparcia. Szerzyły się głód i choroby. "Każdego ranka w ogromnym, wilgotnym od odwilży, zamglonym mieście budzą się młodzi mężczyźni i zaczynają nowy, pusty dzień bezrobotnego. Sprzedają sznurówki, żebrzą, grają w warcaby w holu urzędu pracy, kręcą się wokół okolicznych pisuarów, wymieniają plotki, próżnują, kradną" – pisał Anglik odwiedzający Berlin. Wielu nie wytrzymywało tej sytuacji i popełniało samobójstwo. Takie zjawiska powtarzały się oczywiście w innych krajach, bo przecież nie tylko Niemcy cierpiały z powodu światowego kryzysu gospodarczego, lecz cały uprzemysłowiony świat. Także stare demokracje – Wielka Brytania, USA i Francja. Ale tam istniał bogaty skarbiec doświadczeń z parlamentarną demokracją, co zdecydowanie ułatwiało przetrwanie sytuacji kryzysowych. Były także wielkie tradycje, które teraz, w potrzebie budowały więź społeczną. Na przykład we wstrząsanej kryzysem Francji taką tradycją była pamięć o rewolucji francuskiej z 1789 roku. To ona sprawiła, jak pisze historyk Wirsching, że radykałowie z prawicy i lewicy nie stracili resztek szacunku dla republiki. Natomiast w Niemczech, gdzie naród zjednoczony został późno i powierzchownie w zdemokratyzowanym dopiero przez Republikę Weimarską państwie, przeciwieństwa kształtowały się ostrzej niż gdzie indziej. Występowały wszędzie: między partiami, klasami, wyznaniami, starością i młodością. To między innymi owa spuścizna z XIX wieku skłoniła historyków do dywagacji o wyjątkowej drodze Niemiec. W kraju, w którym nie było jednoczącej więzi w postaci budującej tożsamość historii, szczególnie widoczni stali się ekstremiści. Niemieccy faszyści okazali się bardziej prawicowi, niemieccy komuniści bardziej lewicowi w porównaniu z ich francuskimi towarzyszami. Naprzeciwko tych sił politycznych stała "politycznie zdezorientowana ludność, socjalnie zdezintegrowana i wylękniona z powodu kryzysu gospodarczego", która szukała "winnych i zbawców", jak wyjaśnił historyk Eberhard Kolb. Diagnoza i terapia W tej sytuacji nie miało znaczenia, że Hitler nie mógł wykazać się niczym poza wielkim demagogicznym talentem. Urodzony w Bernau nad rzeką Inn, porzucił szkołę, chciał zostać artystą, ale przepadł podczas egzaminów wstępnych do wiedeńskiej Akademii Sztuk Pięknych. Przez pewien czas mieszkał w schronisku dla bezdomnych. Człowiek bez zawodu, rodziny, przyjaciół. Polityk, który w 1923 roku próbował dokonać zamachu stanu i odsiedział za to 13 miesięcy w wygodnej celi w twierdzy. Jednak on i jego propagandziści oferowali diagnozę i terapię. Jako winnych prezentowali weimarski system, utrzymywany rzekomo przez lewicę i Żydów. Zbawcą miał być sam Hitler, "wódz", jak kazał się tytułować swym zwolennikom, ze swoją wizją wielkoniemieckiej "Trzeciej Rzeszy", a więc Niemiec z przyłączoną Austrią i innymi niemieckojęzycznymi terenami, która miała zapanować nad światem. W swym nacjonalizmie, antymarksizmie i antysemityzmie NSDAP nie różniła się od innych prawicowych partii. Ale sprawiała wrażenie młodszej i bardziej dynamicznej, była lepiej zorganizowana i wykorzystywała nowoczesne metody walki wyborczej. Odwoływanie się przez Hitlera do wszelkiego rodzaju resentymentów skrywało to, co właściwie w ogóle do siebie nie pasowało. Był konserwatywny, a jednocześnie proreformatorski, opowiadał się za zmianą i kontynuacją, antykapitalista i przeciwnik proletaryzacji społeczeństwa. Wynik wyborów był nowością w niemieckim krajobrazie politycznym. NSDAP stała się pierwszą niemiecką partią ludową, jak udowadnia Jürgen Falte, badacz problematyki wyborów parlamentarnych. Wcześniej Niemcy głosowali przeważnie na ugrupowania reprezentujące ich środowisko: katolicy na Centrum lub Bawarską Partię Ludową, robotnicy na komunistów albo socjaldemokratów. Inne partie miały wyłącznie lokalne poparcie. NSDAP zaś uzyskała głosy ze wszystkich warstw społecznych, chociaż głosowało na nią więcej protestantów i przedstawicieli klasy średniej, która panicznie obawiała się społecznej degradacji, niż katolików, robotników i bezrobotnych. Ci ostatni woleli KPD. W ten sposób Hitler zwiększył liczbę swoich wyborców z 800 tysięcy w 1928 do 13,8 milionów w 1932 roku. W przeciwieństwie do Lenina i innych dyktatorów swój awans zawdzięczał demokratycznym wyborom. Jednak do absolutnej większości sporo jeszcze brakowało. I kto wie, jak potoczyłyby się dalsze wydarzenia, gdyby na czele republiki stali niepokorni demokraci. Ale fortuna nie sprzyjała Weimarowi. Prawie wszystko, co miało się nie udać, nie udało się. Wielu czołowych reprezentantów demokratycznej elity zmarło przedwcześnie. Na przykład prezydent Rzeszy Friedrich Ebert (SPD), który w wieku 54 lat przegrał z nieleczonym zapaleniem wyrostka. Minister spraw zagranicznych Stresemann odszedł w 1929 roku po wylewie w wieku 51 lat. Innych utalentowanych polityków zamordowali prawicowi ekstremiści. Z tego powodu w decydującym momencie zabrakło wielkich historycznych postaci. Nikomu w Berlinie nie udało się zatrzymać nieformalnej koalicji konserwatywnych i reakcyjnych polityków i przywódców gospodarczych, którzy od dawna dążyli do spowodowania upadku Republiki Weimarskiej. Również to odróżnia historię Niemiec od dziejów starszych demokracji, jak Wielka Brytania czy USA, gdzie w czasie kryzysu elity wspierały system państwowy. Do najściślejszego kręgu grabarzy Weimaru zaliczał się Kurt von Schleicher, były zawodowy żołnierz z Brandenburga nad Hawelą, intrygant pierwszej klasy, od 1929 roku sekretarz stanu w Ministerstwie Obrony Rzeszy, którym później kierował. Do tego grona należał również przyjaciel Schleichera Franz von Papen z katolickiego Centrum. Westfalski arystokrata, ożeniony z przedstawicielką dynastii producentów porcelany Villeroy & Boch, wybił się jako lobbysta kręgów rolniczych i podobnie jak Schleicher nie był politykiem z pierwszych stron gazet, ale obaj mieli dostęp do Hindenburga. Wymienić należy także sekretarza stanu Otto Meißnera, który od lat kierował biurem Hindenburga i opowiadał się za utworzeniem "księstwa Hindenburg". I oczywiście prezydenta Rzeszy, bohatera I wojny światowej, który chyba nigdy nie uważał się za demokratę. To nie "Trzecia Rzesza" Hitlera była tu celem. Hindenburg i jego zwolennicy chcieli pozbawić parlament władzy, wykluczyć z życia politycznego socjaldemokratów (jako jedyna niemiecka partia od początku aż do końca bronili Weimaru) i utworzyć "opanowane przez polityczną prawicę autorytarne państwo" (Kolb). Wspierały ich w tym potężne stowarzyszenia interesów. Przede wszystkim wschodniołabscy junkrzy i inni wielcy posiadacze ziemscy, którzy marzyli o powrocie monarchii i oczywiście o subwencjach dla ich podupadłych gospodarstw. Przeciwko Weimarowi działa wytoczyli także przedstawiciele przemysłu ciężkiego, chcieli bowiem zniszczyć państwo socjalne. Demokracja bez demokratów Przed Papenem i spółką pojawiła się szansa na urzeczywistnienie ich celów, gdy 27 marca 1930 roku z powodu drobiazgu – wysokości składek na ubezpieczenie od bezrobocia – rozpadła się wielka koalicja socjaldemokratów, Centrum i liberałów. Na miejscu ustępującego socjaldemokratycznego kanclerza Hermana Müllera Hindenburg zainstalował ascetycznego starego kawalera Heinricha Brüninga z partii Centrum, żarliwego nacjonalistę, który w skrytości ducha był raczej zwolennikiem monarchii. Najpóźniej od tego momentu gra toczyła się już o demokrację. Można udowodnić, że wpływy wrogów republiki sięgały daleko w głąb mieszczańskich i liberalnych partii. Na wieczność hańbą w historii niemieckiego mieszczaństwa pozostanie to, że partie te nie próbowały ratować Republiki Weimarskiej, lecz w pewnej mierze pracowały nad jej upadkiem. Ale zawiodła także druga strona politycznego spektrum – komuniści. Przy każdej okazji podkopywali autorytet republiki i szerzyli wśród mieszczaństwa lęk przed rewolucją i wojną domową. Przede wszystkim jednak zwalczali socjaldemokratów, uznając ich za "socjalfaszystów", i w ten sposób uniemożliwili utworzenie frontu ludowego przeciw Hitlerowi. Zamiast za pomocą przyjętych przez Reichstag ustaw, Brüning rządził dzięki tak zwanym rozporządzeniom wyjątkowym, które podpisywał Hindenburg. Gdy parlament bronił się przeciwko temu, prezydent rozwiązał Reichstag i rozpisał nowe wybory, spodziewając się po nich wzmocnienia swoich konserwatywnych sojuszników. Ta błędna ocena sytuacji przyniosła katastrofalne skutki. Oto bowiem NSDAP Hitlera, dotychczas marginesowa partia, otrzymała 18,3 procent głosów. 14 września 1930 roku oznacza przełom dla brunatnego ruchu. Ponieważ w Reichstagu nie udawało się już stworzyć stabilnych koalicji, coraz szybciej kręciła się karuzela rządowa, uzależniona od ocen urodzonego w 1847 roku Hindenburga. Po Brüningu w lecie 1932 roku nastał Papen, którego po kilku miesiącach zmienił Schleicher. A tymczasem liczba stale lub czasowo bezrobotnych wzrosła do ośmiu milionów – była to prawie połowa wszystkich zdolnych do pracy. Trudno uwierzyć, ale to prawda: ta nędza była częściowo pożądana. Zamiast nakręcać koniunkturę, co już wtedy zaproponował renomowany brytyjski ekonomista John Maynard Keynes, reprezentujący Centrum Brüning za pomocą swojej polityki deflacyjnej wykończył gospodarkę, bo chciał zademonstrować aliantom, że Niemcy są zbyt biedne, by płacić reparacje wojenne. Niewiele brakowało jednak, by mimo działań Brüninga, Papena i Hindenburga wszystko skończyło się szczęśliwie. Pod koniec 1932 roku gospodarka światowa wyszła wreszcie z dołka recesji. Okazało się także, że NSDAP wyczerpała swój potencjał wyborczy. Wprawdzie sięgał on bądź co bądź 34,7 procent – tyle uzyskali brunatni latem 1932 roku. Ale w kolejnych wyborach w listopadzie stracili znaczą liczbę głosów. Zaś Hindenburg uporczywie odmawiał mianowania kanclerzem Rzeszy "austriackiego kaprala". Twierdził, że "nie może tego pogodzić ze swym sumieniem i obowiązkami wobec ojczyzny". Stary prezydent Rzeszy wyczuwał, że Hitler będzie chciał "jednostronnie użyć rządowej władzy". Dla NSDAP – będącej raczej ruchem niż partią – stagnacja równała się katastrofie. Hitler i jego sojusznicy nie mogli polegać na stałej łasce wyborców z protestu. A bez udziału w rządzie nie można było rozdawać synekur własnym działaczom. "Wszyscy jesteśmy bardzo zdeprymowani, przede wszystkim ze względu na niebezpieczeństwo rozpadu partii i zaprzepaszczenia całej naszej pracy – zanotował Goebbels. – Najwyższy czas, żebyśmy doszli do władzy. Niestety, nie ma na to żadnych widoków". Ale wtedy Hitler otrzymał pomoc z nieoczekiwanej strony. Obrażony Papen – rozgoryczony, że musiał oddać stanowisko kanclerza swemu przyjacielowi Schleicherowi – zabiegał o drugą szansę. W styczniu 1933 roku nakłonił Hindenburga do udzielenia błogosławieństwa sojuszowi między Hitlerem, bezpartyjnymi konserwatystami i arcyreakcyjną DNVP skupioną wokół medialnego potentata Alfreda Hugenberga. Sekretarz stanu Meißner i syn Hindenburga Oskar również opowiadali się za takim rozwiązaniem. "Weźmiemy Hitlera w karby – dorzucał Hugenberg – nic nie może się zdarzyć". Papen i jego zwolennicy sądzili po cichu, że Hitler zapewni im w narodzie poparcie, jakiego nie mogli sami zdobyć. Zadufani w sobie konserwatyści nie dorastali do pięt szefowi brunatnej partii, nie potrzebował on więc systematycznych planów wprowadzania dyktatury, o co wielokrotnie go pomawiano. Hitler nie był politykiem w potocznym sensie tego słowa, lecz rewolucjonistą. Charyzmatycznym, o niebo przewyższającym pod względem braku skrupułów i instynktu władzy wszystkich Papenów tego świata. A mimo to nie sięgnął po władzę, jak twierdzili później jego propagandziści. Ona została mu dana. Wieczorem 28 stycznia 1933 roku Hindenburg uległ naciskom swego otoczenia – najwyraźniej znużony ciągnącymi się przez całe miesiące kryzysami rządowymi, pełen nadziei, że Hitler stworzy silną, zjednoczoną prawicę. Dwa dni później wyznaczył szefa brunatnej partii na kanclerza Rzeszy. NSDAP miała dwóch z ogółem jedenastu ministrów – Wilhelma Fricka (ministra spraw wewnętrznych) i Hermana Göringa (ministra bez teki), pełniącego jednocześnie funkcję przewodniczącego Reichstagu. Papen, który zdążył wystąpić z Centrum, został wicekanclerzem, szef DNVP Hugenberg – superministrem gospodarki i wyżywienia. Nowy kanclerz rządził wyczerpanym społeczeństwem. Rozmiar tego zjawiska można poznać po tym, że w 1932 roku ponad połowa wyborców głosowała na NSDAP lub KPD – partie, które krwawo się zwalczały, a ich kierownictwa akceptowały polityczne morderstwa. Dzisiaj takim politykom groziłoby więzienie, wtedy weszli do Reichstagu. Było tak, jak z antysemityzmem czy otwarcie określonymi przez Hitlera w jego sztandarowym dziele "Mein Kampf"" planami wojennymi: większość wybrała go nie z powodu jego wrogości do Żydów czy gotowości do przemocy, ale one tej większości bynajmniej nie powstrzymały. Republika Weimarska była demokracją bez wystarczającej liczby demokratów. Fasada normalności i szalejący terror Przy całym upadku republiki aparat państwowy na nieszczęście zachował swoją zdolność do pracy. W ręce nazistów wpadła ciągle jeszcze dobrze naoliwiona maszyneria, oddana każdej władzy. W rozmowach z partnerami koalicyjnymi z DNVP Hitler dalekowzrocznie upierał się przy tym, by jego zausznik Göring został komisarzem Rzeszy nadzorującym pruskie ministerstwo spraw wewnętrznych. Tym samym naziści zapewnili sobie dostęp do policji pruskiej, najważniejszej zbrojnej formacji po Reichswehrze. Göring natychmiast obsadził wyższe stanowiska zaufanymi ludźmi. (...) Dla Hitlera tematem numer jeden było teraz rozwiązanie Reichstagu i nowe wybory. Mając oparcie we władzy państwowej sądził, że zdobędzie absolutną większość. Zamierzał przeforsować następnie w parlamencie ustawę o pełnomocnictwach, za pomocą której deputowani sami pozbawiliby się władzy. Ustawodawcą miał być w przyszłości rząd. Już na pierwszym posiedzeniu gabinetu wódz wskazał kierunek marszu: "Zbliżające się wybory do Reichstagu powinny być ostatnimi przedterminowymi wyborami. Należy bezwarunkowo uniknąć powrotu do systemu parlamentarnego"– zapisano w protokole posiedzenia. Hindenburg rozwiązał Reichstag. Termin nowych wyborów wyznaczono na 5 marca. Przy powierzchownym spojrzeniu pierwsze kroki Hitlera sprawiały wrażenie legalnych. Utrzymała się fasada normalnego życia – pisał potem publicysta i świadek tamtych wydarzeń Sebastian Haffner. Ludzie chodzili do teatru i na tańce, w kinach i kawiarniach były tłumy. Jednocześnie – trudno było tego nie zauważyć, choć wydarzenia owe rozgrywały się w tle codziennego życia – szalał terror. Już w pierwszych tygodniach były przypadki pobicia przeciwników reżimu, torturowania, nawet zabójstw. Göring wezwał pruską policję do "pilnego użycia broni palnej". I aby to zapewnić, przemianował 25 tysięcy członków SA (oddziałów szturmowych), paramilitarnej organizacji NSDAP, za pomocą dziwacznego, lecz typowego w owych czasach aktu administracyjnego na pruską policję pomocniczą. Drugie tyle bojówkarzy w szeregach przyjaciół i pomocników przyszło z nacjonalistycznego stowarzyszenia bojowego Stahlhelm i z szeregów osobistej ochrony Hitlera, SS. Wszyscy nosili białe opaski na ramieniu, a ów kolor tym razem nie oznaczał kapitulacji. Na wszelki wypadek pod ręką było jeszcze 400 tysięcy członków SA. I wtedy, 27 lutego, nadeszła wiadomość o pożarze Reichstagu. Holenderski komunista i anarchista, szczupły mężczyzna z roztrzepaną fryzurą, nazwiskiem Marinus van der Lubbe, podłożył ogień. Zgodnie z tym, co wiemy dzisiaj, działał na własną rękę. Skazano go za ten czyn na karę śmierci. Barbarzyński wyrok dopiero niedawno został anulowany. Pożar, jak twierdził Holender, miał być "symbolem wspólnego powstania przeciwko porządkowi państwowemu". Van der Lubbe zmarł na gilotynie w 1934 roku. Dlaczego nikt mu nie przeszkodził? Hitler i Göring natychmiast wykorzystali płomienie dla swoich celów. "To znak dany przez Boga, panie wicekanclerzu! – twierdził Hitler w rozmowie z Papenem. – Jeśli ów pożar, w co wierzę, jest dziełem komunistów, musimy zniszczyć tę morderczą zarazę żelazną pięścią". Jeszcze w noc pożaru policja i SA aresztowały komunistów, socjaldemokratów i działaczy innych lewicowych organizacji. Członkowie SA bili swoje ofiary, wiele zadręczyli na śmierć. Dzień po pożarze w życie weszło "rozporządzenie o ochronie narodu i państwa" – dawało ono wolną rękę brunatnym siepaczom i zawieszało wiele podstawowych praw formalnie wciąż istniejącej konstytucji weimarskiej. Od tej chwili każdego można było aresztować bez oskarżenia i dowodów, wolno było przeszukiwać mieszkania, otwierać listy, podsłuchiwać rozmowy telefoniczne i cenzurować gazety. Od tamtego dnia kraj znajdował się w permanentnym stanie wyjątkowym. Czasami zastanawiamy się, dlaczego w tej wczesnej fazie nikt nie przeszkodził Hitlerowi? Jednak to pytanie pomija działanie terroru. On nie tylko odbiera odwagę, lecz także natrafia na poparcie. Czyż Hitler nie okazuje w ten sposób zdolności do działania? Czy nie przywołuje komunistów do porządku? W Reichswerze wielu oficerów podzielało nienawiść Hitlera do lewicy. Nowy kanclerz na początku lutego 1933 roku podczas tajnego spotkania z oficerami wysokiej rangi obiecał "zdecydowanie wytępić marksizm". Nęcił jednocześnie rozbudową sił zbrojnych i dał do zrozumienia, że wprowadzi powszechny obowiązek służby wojskowej, co byłoby naruszeniem Traktatu Wersalskiego. Wojskowi bez sprzeciwu przyjęli te informacje, a nawet z zadowoleniem powitali zapowiedzi "zdobycia nowej przestrzeni życiowej na Wschodzie i jego bezwzględnej germanizacji". Każdy, kto miał choć odrobinę wyobraźni, wiedział, że "przestrzeń życiową" na wschodzie można zdobyć tylko za pomocą wojny. O wiele trudniej odpowiedzieć na pytanie, dlaczego miliony komunistów, socjaldemokratów i związkowców nie rozpoczęły strajku generalnego. Pewne jest, że Hitler obawiał się takiego protestu. Jednak wątpliwe było, czy w obliczu masowego bezrobocia wystarczająca liczba robotników przerwie pracę i zaryzykuje jej utratę. Socjaldemokratom trudno było obalić legalny na pierwszy rzut oka rząd. Przez wszystkie lata bronili przecież konstytucji przeciwko prawicowym i lewicowym radykałom. Przede wszystkim jednak szanse na sukces wydawały się nikłe. Prywatne armie Hitlera i lojalne wobec niego oddziały policji najprawdopodobniej urządziłyby strajkującym krwawą łaźnię. Trzeba także uprzytomnić sobie proporcje sił. Liczba ofiar nazistów nie sięgała jeszcze milionów, lecz dopiero setek. Perspektywa strajku generalnego z dziesiątkami tysięcy zabitych wydawała się większym złem. Dlatego zabrakło wielkiego powstania. Głowa za oko, szczęka za ząb 5 marca 1933 roku Niemcy pospieszyli do urn wyborczych. Frekwencja wyniosła 88,8 procent. Były to ostatnie na wpół wolne wybory do ogólnoniemieckiego parlamentu aż do 1990 roku. NSDAP, potężnie wspierana w kampanii wyborczej przez wielki przemysł, uzyskała ku swemu rozczarowaniu "tylko" 43,9 procent głosów, SPD i KPD zdobyły w sumie ponad 30 procent. Później w nawiązaniu do tych wyników opowiadano, że nigdy większość Niemców nie wybrała Hitlera. Ale jego sojusznicy z koalicyjnej Niemieckiej Partii Nacjonalistycznej uzyskali osiem procent i to razem z wynikiem NSDAP dawało ponad połowę mandatów. Brunatny kanclerz za jednym zamachem zagarnął teraz władzę w landach Rzeszy. Do tej pory miał bezpośredni wpływ tylko na Prusy, gdyż od 1932 roku podlegały one rządowi Rzeszy. Do akcji wkroczyły oddziały SA i SS. Otoczyły urzędy, wszędzie powiewały flagi ze swastyką, burmistrzowie, prezydenci policji, całe rządy kapitulowały niemal bez oporu. W ciągu pięciu dni landy zostały zmuszone do wierności – tam, gdzie było trzeba, nie cofnięto się nawet przed użyciem przemocy. "Nie mówimy: oko za oko, ząb za ząb – wywodził gauleiter Wirtembergii Wilhelm Murr. – Nie, kto uderzy nas w oko, temu odetniemy głowę, kto wybije nam ząb, temu roztrzaskamy szczękę". Powstawało coraz więcej miejsc przetrzymywania i tortur, było ich w sumie co najmniej 160 i wkrótce do potocznego języka weszło nieprzyjemne zdanie: "Siedź cicho, bo trafisz do Dachau!". Eksperci oceniają liczbę uwięzionych do lata 1934 roku na 100 tysięcy, a zabitych na 600 do 1000. Po marcowych wyborach nadeszła godzina Josepha Goebbelsa, który awansował na ministra oświecenia publicznego i propagandy. Jego resort kontrolował opinię publiczną i uprawiał niemal religijny kult reżimu nazistowskiego. Goebbels zorganizował 21 marca w Poczdamie uroczystość państwową, tak zwany "dzień Poczdamu". Główna ceremonia odbyła się w kościele garnizonowym, gdzie spoczywały szczątki Fryderyka Wielkiego i jego ojca. Radio transmitowało na żywo jej przebieg, dzieci zostały zwolnione z zajęć szkolnych. Hindenburg zjawił się w mundurze pruskiego marszałka, Hitler, niczym mąż stanu, miał na sobie czarny frak. Przy grobach królów złożono wieńce, żołnierze oddali salwę honorową. "Dzięki pańskiemu zrozumieniu, panie prezydencie Rzeszy – wywodził Hitler – dokonały się zaślubiny między symbolami dawnej wielkości a młodą siłą". Propagandowa akcja w Poczdamie miała udowodnić, że ruch Hitlera opiera się na tradycjach Rzeszy Bismarcka. Nowe Niemcy zbudowane były na sławie pruskiej przeszłości. "Dzień Poczdamu" był także emocjonalnym przygotowaniem do samolikwidacji niemieckiego parlamentu – za sprawą uchwalenia dwa dni później ustawy o pełnomocnictwach, której oficjalna nazwa brzmiała o wiele bardziej dramatycznie: "ustawa o usunięciu nędzy z narodu i Rzeszy". Posiedzenie Reichstagu 23 marca rozpoczęło się o 14.05. Na ścianie za mównicą w berlińskiej operze Krolla, która po pożarze Reichstagu służyła za tymczasową kwaterę parlamentu, wisiała ogromna, onieśmielająca swastyka. Bojówkarze SA, SS i Stahlhelmu strzegli wejść, wielu krzyczało do wchodzących: "żądamy ustawy o pełnomocnictwach, inaczej będą kłopoty!". Brakowało 107 deputowanych z SPD i KPD – siedzieli w więzieniach lub uciekli z obawy o własne życie. Hitler potrzebował większości dwóch trzecich, dlatego minister spraw wewnętrznych Frick i przewodniczący Reichstagu Göring posłużyli się sprytną sztuczką. Brakujących bez usprawiedliwienia deputowanych uznano za "obecnych", bojkot posiedzenia nic by więc nie dał. Mandatów KPD po prostu nie podliczono, dzięki czemu "ustawowa liczba członków" Reichstagu zmniejszyła się o 81. Mimo to koalicja NSDAP i DNVP Hugenberga była uzależniona od zachowania Centrum i Bawarskiej Partii Ludowej, wewnętrznie rozdartych partii katolickich. Gdy Hitler zapewnił, że nie zostaną naruszone prawa chrześcijańskich wspólnot religijnych, ugrupowania te oddały mu swoje głosy. O godzinie 18.16 do mikrofonu podszedł przewodniczący SPD Otto Wels, było to ostatnie publiczne wyznanie wierności dla demokracji. Przemawiał spokojnie, z namysłem i nie dał się wyprowadzić z równowagi przez śmiech nazistów, który co i rusz wspominany jest w protokole. Socjaldemokrata opowiedział się "uroczyście w tej historycznej godzinie za podstawami ludzkości i sprawiedliwości, wolności i socjalizmu". Zaatakował szefa rządu: "Żadna ustawa o pełnomocnictwach nie daje panu władzy do niszczenia idei, które są wieczne i niezniszczalne". Hitler kipiał z wściekłości, idąc do mównicy gwałtownie odepchnął na bok swojego zastępcę Papena, który próbował go ułagodzić. "Wcale nie chcę, żeby pan głosował za tą ustawą – wykrzyczał w stronę socjaldemokratów. – Niemcy będą wolne, ale nie dzięki panu!". Wels musiał wkrótce uciekać z kraju. Zmarł w 1939 roku w Paryżu. W głosowaniu 444 deputowanych, czyli znaczna większość, opowiedziało się za ustawą. Wśród nich był późniejszy prezydent federalny Theodor Heuss. Były tylko 94 głosy przeciwne, oddane przez socjaldemokratów. Dobre nazistowskie czasy Zglajszachtowaniu szybko uległy wszystkie obszary polityki i życia społecznego. Wraz z objęciem władzy przez Hitlera antysemityzm stał się doktryną państwową. 1 kwietnia 1933 roku NSDAP zorganizowała ogólnokrajową akcję przeciwko kupcom, lekarzom i adwokatom żydowskiego pochodzenia. Bojkot prowadzono pod hasłem "Niemcy! Brońcie się!". Jednak szybko go przerwano z powodu niewielkiego odzewu wśród Niemców i nacisków zagranicy. Od 7 kwietnia obowiązywała "ustawa o przywróceniu zawodowej warstwy urzędniczej", która w sprzeczności wobec własnych zapisów wyrzucała niepopularnych urzędników ze służby państwowej, przede wszystkim Żydów i politycznych przeciwników. Zastępowali ich członkowie partii nazistowskiej. Pojawiło się nowe pojęcie: "paragraf aryjski". Zapisano w nim dosłownie: "Urzędników niearyjskiego pochodzenia należy przenieść w stan spoczynku". Kult Hitlera przybrał formy, które znacznie przewyższały nawet cześć, jaką oddawano założycielowi Rzeszy Otto von Bismarckowi. Hitler zaspokajał zakorzenioną wówczas w niemieckiej kulturze politycznej tęsknotę za silnym państwem i stabilną sytuacją, co – paradoksalnie – oznaczało jednocześnie krwawe zmiany, choć po prawdzie tylko dla mniejszości. Wielu burmistrzów nadawało Hitlerowi honorowe obywatelstwo swego miasta, jego imieniem nazywano ulice i place. Historyczny Rynek Główny w Norymberdze zwał się wkrótce Placem Adolfa Hitlera, jezioro pod Opolem Jeziorem Hitlera, a miejscowość Sutzken w Prusach Wschodnich przemianowano na Hitlershöhe (Wzgórze Hitlera). NSDAP wstrzymała przyjmowanie nowych członków z powodu zbyt dużego natłoku kandydatów. W wielu organizacjach, instytucjach, stowarzyszeniach zawodowych, korporacjach i stowarzyszeniach zglajszachtowanie nastąpiło "dobrowolnie i chętnie" – jak brzmi gorzki osąd wydany przez Kershawa. To był prawdziwy triumf szaleństwa. Naoczny świadek ówczesnych wydarzeń Sebastian Haffner mówił potem o "załamaniu nerwowym", jakie wiosną 1933 roku dotknęło przynajmniej część Niemców. "Zaczęli w tym uczestniczyć, początkowo z obawy. Ale gdy już raz tak zrobili, nie chcieli powtarzać tego tylko z lęku– byłoby to prostackie i godne pogardy. Dorzucili więc niezbędne wytłumaczenie. Na tym polega duchowa podstawa zwycięstwa narodowosocjalistycznej rewolucji". Była także podstawa materialna. Czystki tworzyły wszędzie miejsce i szanse kariery dla nowej elity, która nie zapomniała, komu zawdzięcza awans. Owoce pracy innych wpadły Hitlerowi prosto w ręce. Jego współpracownicy odświeżyli program tworzenia miejsc pracy, na który przewidziane były już nawet środki w budżecie. Jednocześnie, niezależnie od nazistów, nadciągnęła dobra koniunktura. Liczba bezrobotnych spadła z 6 milionów w lutym 1933 roku do 5,3 miliona w maju, 4,5 miliona w sierpniu i 3,7 miliona w listopadzie. Jeszcze wiele lat później świadkowie tamtych wydarzeń z rozrzewnieniem mówili o tak zwanych dobrych latach nazistowskiej dyktatury. Miliony Niemców stały za nim Powszechnym znakiem dostosowania stała się wyciągnięta w hitlerowskim pozdrowieniu prawa ręka (gest ten przejęto od włoskich faszystów). Od połowy lipca 1933 roku wszystkich urzędników obowiązywał taki sposób witania się. Gdy ktoś z powodu fizycznej ułomności nie mógł wyciągnąć prawej ręki do "niemieckiego pozdrowienia", musiał robić to lewą. Dwa słowa i wykrzyknik – Heil Hitler! – stanowiły zewnętrzną oznakę tego, że Niemcy stały się państwem wodzowskim. Dyktator musiał uporać się z jeszcze jednym problemem. Z potężną, urosłą w 1934 roku do czterech milionów ludzi partyjną armią – SA. Jej szef Ernst Röhm, jeden z niewielu, z którymi Hitler był po imieniu, coraz mocniej pchał się w górę. Röhm widział w SA właściwą armię państwa narodowosocjalistycznego i uważał się za drugiego człowieka w hierarchii. Ale istniała przecież właściwa armia – Reichswehra, która wszystkie wojskowe ambicje SA uważała za zamach na swoją pozycję. Podlegała Hindenburgowi, a Hitler chciał odziedziczyć po prezydencie funkcję głównodowodzącego. Potrzebował Reichswehry dla swoich ekspansjonistycznych celów. Przez kilka miesięcy zwlekał, były to najbardziej krytyczne momenty jego reżimu. Jeśli opowie się przeciw Reichwehrze, będzie ryzykował dyktaturę wojskowych. Gdy zdecyduje się wystąpić przeciwko SA, prawdopodobna stanie się rebelia jego zwolenników. Latem 1934 roku Hitler uderzył. Jak łotr w sztuce o rabusiach. Na 30 czerwca zarządził naradę w Bad Wiessee w Górnej Bawarii, gdzie Röhm i kilku towarzyszy zatrzymało się w hotelu "Hanslbauer". O świcie führer pojawił się w hotelu, za plecami miał dwóch funkcjonariuszy policji kryminalnej z odbezpieczonymi pistoletami. Röhm jeszcze spał. Jak wspominał kierowca Hitlera Erich Kempka, wódz wykrzyknął: "Röhm, jesteś aresztowany!". Zaspany Röhm wybełkotał: "Heil, mein führer!" Przewieziono go do więzienia w Monachium i tam zamordowano. Hitler nakazał zlikwidować także wszystkich współpracowników dowódcy SA. Mordercy ogłaszali ofiarom: " Führer skazał was na śmierć. Heil Hitler!". Bez kierownictwa SA nie była zdolna do działania. Krwawą akcją przeciwko SA o kryptonimie "Koliber" kierował Göring – i rozszerzył ją na "reakcjonistów", jak w żargonie nazistowskim zwano sojuszników Papena. Zamordowano jego rzecznika prasowego, a także pisarza, autora jego przemówień. Poprzednik Hitlera, Schleicher został zastrzelony, podobnie jak jego żona i zausznik, generał major Ferdinand von Bredow. Bilans pierwszego masowego mordu w Trzeciej Rzeszy: co najmniej 85 zabitych, prawdopodobnie nawet 200. Ustawa o pełnomocnictwach umożliwiła Hitlerowi późniejsze zalegalizowanie krwawej łaźni i zademonstrowanie w ten sposób, że w Niemczech obowiązuje wyłącznie wola dyktatora. Rząd wydał ustawę: "Środki zastosowane 30 czerwca, 1 i 2 lipca do stłumienia ataków stanowiących akty najwyższej zdrady jako działanie w obronie państwa są zgodne z prawem". Hitler był pewien poparcia ze strony większości obywateli. Aroganccy i niestroniący od przemocy bojówkarze SA budzili w nich lęk. Nic dziwnego, że nikt, ani kościoły, ani Reichswehra, nie wzburzył się przeciwko tyranii, mimo że wśród ofiar byli dwaj generałowie. Przeciwnie, armia poparła morderczą akcję przeciwko konkurencji i zaakceptowała uzasadnienie Hitlera, który ogłosił się "najwyższym sędzią narodu niemieckiego". W ten sposób dowództwo armii stało się wspólnikiem państwa bezprawia. Minister Reichswehry Werner von Blomberg ogłosił zamiar "zaprzysiężenia żołnierzy Wehrmachtu na wierność Hitlerowi bezpośrednio po zgonie pana prezydenta Rzeszy". Hindenburg zmarł 2 sierpnia 1934 roku. Dzień wcześniej Hitler za pomocą ustawy zniósł urząd prezydenta Rzeszy i utworzył dla siebie nowy : "wodza i kanclerza Rzeszy". Teraz był wszystkim: najwyższym rangą żołnierzem, najwyższym sędzią, szefem rządu, głową państwa, totalitarnym władcą – a miliony zachwyconych Niemców stały za nim. Fundament został położony. 61 miesięcy później urzeczywistnił swoją wizję. We wrześniu 1939 roku rozpoczął II wojnę światową. Wkrótce potem dokonał holokaustu. Wynik: ponad 60 milionów zabitych i zniszczony kontynent. tell a friend :: comments 0 |
| Tuesday, January 29 2008 |
|---|
Tymoszenko zareagowała na problem kolejek na granicy ukraińsko-polskiejPosted by admin on 2008-01-29 15:17:50 CETPremier Ukrainy Julia Tymoszenko w ramach swej wizyty roboczej do Brukseli miała spotkanie z Benitą Ferrero-Waldner. tell a friend :: comments 0 Juszczenko polecił wyremontować trasę Kijów - Czop do EURO 2012Posted by admin on 2008-01-29 15:05:31 CETDo EURO 2012 zostanie polepszony stan transportowo-eksploatacyjny dróg samochodowych w następujących kierunkach: Kijów - Czernihów - Nowy Jaryłowyczi; Kipti - Hłuchiw - Bacziwśk; Kijów - Charków - Dowżanśkyj; Kijów - Ługańsk - Izwaryne; Kijów - Czop; Kijów - Kowel - Jagodzin; Charków - Szczerbakiwka. Taki polecenie znajduje się w Rozporządzeniu Prezydenta Ukrainy nr 62/2008. tell a friend :: comments 0 Lwów może nie otrzymać specjalnego statusu do EURO 2012, - przewodniczący Lwowskiej Rady ObwodowejPosted by admin on 2008-01-29 15:04:12 CET„Na spotkaniu z udziałem przewodniczącego Rady Najwyższej Ukrainy oraz przewodniczących rad obwodowych została podjęta kwestia specjalnego statusu miast, które będą przyjmować finały mistrzostw Europy w piłce nożnej EURO 2012. Precyzyjnej i jednoznacznej odpowiedzi nie było - ani od Arsenija Jaceniuka, ani od ministra finansów Wiktora Pynzenyka” tell a friend :: comments 0 Trzeba usprawnić pracę kancelarii pana prezydentaPosted by admin on 2008-01-29 15:00:38 CETWydaje mi się, że bardzo ważnym byłoby usprawnienie pracy kancelarii pana prezydenta - powiedział Radosław Sikorski. Szef MSZ ocenił, że to właśnie sposób pracy kancelarii był przyczyną zamieszania związanego z pilnym wezwaniem go w poniedziałek na spotkanie z Lechem Kaczyńskim i związane z tym skrócenie jego wizyty w Brukseli. tell a friend :: comments 0 Matarrese obraził Polskę i Ukrainę, prezes PZPN ripostujePosted by admin on 2008-01-29 14:57:47 CETNajpierw byli w szoku, że to nie oni zorganizują Euro 2012. Kilka miesięcy później otrząsnęli się i zaatakowali. Włosi chcą zabrać nam mistrzostwa Europy!Zamieszanie jak na razie rozpoczął prezydent piłkarskiej ligi we Włoszech Antonio Matarrese. tell a friend :: comments 0 Greckokatolicka "Ad limina" z UkrainyPosted by admin on 2008-01-29 14:54:32 CETGreckokatolicki episkopat Ukrainy rozpoczął pierwszą od 70 lat wizytę „ad limina Apostolorum”. Ojciec Święty przyjął na audiencjach ośmiu przedstawicieli tego największego złączonego z Rzymem Kościoła wschodniego. Wśród nich był kijowsko-halicki arcybiskup większy, kard. Lubomyr Husar. tell a friend :: comments 0 Jak Donald Tusk przegrał UkrainęPosted by admin on 2008-01-29 14:53:05 CETOd kilkunastu lat Ukraina była dla Polski na pierwszym planie. I nagle się to zmieniło. tell a friend :: comments 0 Węgierska spółka gazowa Emfesz przejmie ukraińską grupę naftowo-gazową UkrnadraszervicePosted by admin on 2008-01-29 14:48:44 CETUkraiński urząd antymonopolowy wydał zgodę na transakcję. Emfesz, którego właścicielem jest ukraiński biznesmen Dmitro Firtas zapowiedział rozpoczęcie eksploatacji złóż na Ukrainie w ciągu dwóch miesięcy. tell a friend :: comments 0 Bartek hitem na UkrainiePosted by admin on 2008-01-29 14:47:12 CETFirma Bartek otrzymała znak Hit 2007 - Najlepsze dla Maluszka przyznawany przez ukraiński miesięcznik Twój Malysz. Nagrodzeni mogą wykorzystywać znak graficzny Hit 2007 we wszystkich formach reklamy, na opakowaniach produktowych, a także w akcjach promocyjnych. tell a friend :: comments 0 Wizyta Ministra Spraw Zagranicznych RP Pana Radosława Sikorskiego na UkrainiePosted by admin on 2008-01-29 14:45:42 CET W dniu 29 stycznia br. Minister Spraw Zagranicznych RP Pan Radosław Sikorski złoży wizytę w na Ukrainie. tell a friend :: comments 0 RosUkrEnergo zaprzecza, by miało związki z MogilewiczemPosted by admin on 2008-01-29 14:43:42 CETAresztowanie w ubiegłym tygodniu w Moskwie 61- letniego kontrowersyjnego biznesmena Siemiona Mogilewicza może mieć związek z próbami wyeliminowania firmy RosUkrEnergo (RUE) jako pośrednika w handlu gazem - uważają niektórzy eksperci. tell a friend :: comments 0 Otwarcie wystawy "Polacy - Ukraińcy 1939-1947"Posted by admin on 2008-01-29 13:43:51 CETDokumenty i zdjęcia dotyczące Polskiego Podziemia, Armii Krajowej oraz partyzantów z Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) można oglądać na otwartej w poniedziałek w Łodzi wystawie "Polacy - Ukraińcy 1939-1947". tell a friend :: comments 0 Ukraina prowadzi azerską ropę do PolskiPosted by admin on 2008-01-29 13:36:34 CETNowy rząd w Kijowie przyspieszył prace nad przedłużeniem ropociągu Odessa - Brody do naszego kraju. Pierwsze transporty surowca chce dostarczyć do rafinerii w pobliżu granicy tell a friend :: comments 0 Włoski alarm Euro 2012Posted by admin on 2008-01-29 13:33:49 CET"Alarm Euro-2012. Ukraina w kryzysie. Polowanie na fundatorów stadionów" - to tytuł opublikowanego we wtorek na łamach dziennika "Corriere della Sera" reportażu z Kijowa na temat stanu przygotowań do piłkarskich mistrzostw Europy. tell a friend :: comments 0 Prezydent się pogubiłPosted by admin on 2008-01-29 13:31:28 CETMożna snuć wiele domysłów, dlaczego prezydent Lech Kaczyński nagle przerwał szefowi MSZ Radosławowi Sikorskiemu ważną naradę w Brukseli, by ściągnąć go do Warszawy i poinstruować przed przygotowywanym od dawna wyjazdem do Kijowa. tell a friend :: comments 0 Prasa o polskiej propozycji w sprawie gazociąguPosted by admin on 2008-01-29 13:27:57 CETPodczas wizyty w Moskwie premier Donald Tusk zamierza zaproponować budowę lądowego gazociągu z Rosji do Europy Zachodniej przez Estonię, Łotwę, Litwę, Polskę i Niemcy zamiast morskiego Gazociągu Północnego - podają we wtorek rosyjskie media. tell a friend :: comments 0 Wilno zdobędziemy!Posted by admin on 2008-01-29 12:46:32 CETPolacy odzyskują tyle ziemi, że niedługo nie będzie gdzie iść na spacer - zaalarmowali litewscy dziennikarze tell a friend :: comments 0 We Lwowie krakowianie dzielą się swoim doświadczeniem w sferze określenia wysokości cen i taryf usług komunalnychPosted by admin on 2008-01-29 12:40:37 CET29 stycznia, w Centrum badań samorządu lokalnego odbywa się seminarium międzynarodowe „Badanie doświadczenia współpracy społeczności i władzy Krakowa w sferze określenia wysokości cen i taryf usług komunalnych oraz poszerzenia tego systemu na Ukrainie”. tell a friend :: comments 0 Tymoszenko przekształci obwód lwowski na euroregionPosted by admin on 2008-01-29 12:39:09 CETWspółpraca transgraniczna i rozwój euroregionów Ukrainy może być skutecznym mechanizmem rozszerzenia dialogu z krajami Unii Europejskiej, co będzie sprzyjać integracji z Europą na poziomie regionalnym oraz lokalnym, rozwiązaniu ostrych problemów ekologicznych, osłabieniu bezrobocia, rozwojowi infrastruktury przygranicznej i in. tell a friend :: comments 0 Polscy celnicy wracają do pracy. W Rawie Ruskiej kolejka zmniejszyła się o połowęPosted by admin on 2008-01-29 12:37:14 CET„Dzisiaj na przejściach granicznych Krakowiec - Korczowa oraz Szeginie - Medyka pracuje po 10 celników, oni zaczęli odprawiać ciężarówki. Mimo to, kolejki w porównaniu do dnia wczorajszego nie bardzo się zmniejszyły. A jednak na przejściu granicznym Rawa Ruska - Hrebenne kolejka pomniejszyła się o połowę”, powiedziała kierownik służby prasowej Zachodniego Urzędu Regionalnego Państwowej Służby Granicznej Ukrainy Tatiana Herasymczuk. tell a friend :: comments 0 Polska jest gotowa podzielić się z Ukrainą swoim doświadczeniem w dziedzinie budownictwa mieszkalnegoPosted by admin on 2008-01-29 12:35:21 CETMinister Rozwoju Regionalnego i Budownictwa Ukrainy Wasyl Kujbida spotkał się z Ambasadorem Nadzwyczajnym i Pełnomocnym Rzeczypospolitej Polskiej na Ukrainie Jackiem Kluczkowskim. Ambasador wyraził w imieniu swego kraju zainteresowanie we współpracy w dziedzinie budownictwa mieszkalnego. tell a friend :: comments 0 W obwodzie lwowskim powstanie centrum języka i kultury polskiejPosted by admin on 2008-01-29 12:33:49 CETPodczas spotkania Ministra Oświaty i Nauki Ukrainy Iwana Wakarczuka z Ambasadorem Rzeczypospolitej Polskiej na Ukrainie Jackiem Kluczkowskim chodziło o otwarcie centrum metodyczno-koordynacyjnego języka i kultury polskiej w Drohobyczu tell a friend :: comments 0 We Lwowie odbyła się pierwsza wycieczka nocna po cmentarzu Łyczakowskim.Posted by admin on 2008-01-29 12:31:33 CET28 stycznia, odbyła się pierwsza wycieczka nocna po cmentarzu Łyczakowskim. Eks perymentalny spacer po nocnym cmentarzu został zorganizowany dla miejscowych dziennikarzy. tell a friend :: comments 0 Kierowcy blokują drogę do przejścia w KoroszczyniePosted by admin on 2008-01-29 12:25:39 CETKierowcy tirów zablokowali drogę dojazdową do przejścia granicznego z Białorusią w Koroszczynie (Lubelskie) - poinformowała policja. W kolejce czeka około 1500 ciężarówek, czas oczekiwania na odprawę wynosi tu trzy i pół doby. tell a friend :: comments 0 Szefowie MSZ Polski i Ukrainy o umowie o małym ruchu granicznymPosted by admin on 2008-01-29 12:14:08 CETMinistrowie spraw zagranicznych Polski i Ukrainy, Radosław Sikorski i Wołodymyr Ohryzko, zadeklarowali we wtorek, że do podpisania umowy o małym ruchu granicznym między dwoma państwami może dojść już na początku lutego. tell a friend :: comments 0 Kierowcy odkładają blokady; protest celników kosztuje już 4 mln złPosted by admin on 2008-01-29 12:11:39 CETKierowcy zawieszają akcję blokady dróg, ale pozostają w "gotowości do protestu" - podała telewizja TVN24. - Protest kosztował przewoźników od dwóch do nawet czterech milionów złotych - twierdzi Stanisław Lorenc, wiceprzewodniczący Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Transportu Drogowego. tell a friend :: comments 0 Ok. 75% towarów wwożonych jest do obwodu lwowskiego z krajów UEPosted by admin on 2008-01-29 08:11:49 CETJak wynika z danych Państwowej Służby Celnej Ukrainy, od stycznia do listopada 2007 roku eksport towarów z obwodu lwowskiego stanowił 935,8 milionów dolarów, import - 1284 milionów dolarów. tell a friend :: comments 0 Lech Kaczyński wezwał Sikorskiego w trybie pilnym do krajuPosted by admin on 2008-01-29 08:09:42 CETRadosław Sikorski przerwał obrady szefów dyplomacji UE - poinformowała TVN 24. Minister spraw zagranicznych skrócił wizytę w Brukseli, ponieważ - jak wyjaśnił dziennikarzom - został wezwany do Warszawy na rozmowę z prezydentem Lechem Kaczyńskim tell a friend :: comments 0 Ukraina nie wykorzysta WTO przeciw RosjiPosted by admin on 2008-01-29 08:06:43 CETUkraińska premier Julia Tymoszenko zapowiedziała w Brukseli, że nie zamierza wykorzystywać przystąpienia Ukrainy do Światowej Organizacji Handlu (WTO) jako nacisku na sąsiednią Rosję. tell a friend :: comments 0 Trudności z uzyskaniem polskich wiz i kolejki na ukraińsko-polskiej granicy psują wizerunek Polski w oczach przeciętnych UkraińcówPosted by admin on 2008-01-29 08:05:40 CETpowiedział w rozmowie z PAP ekspert kijowskiego Instytutu Polityki Otwartej Bohdan Ołeksiuk. tell a friend :: comments 0 Rosja zaprosiła 70 obserwatorów OBWEPosted by admin on 2008-01-29 08:04:16 CETPrzewodniczący rosyjskiej Centralnej Komisji Wyborczej (CKW) Władimir Czurow zaprosił 70 obserwatorów OBWE na wybory prezydenckie w Rosji, które odbędą się 2 marca. tell a friend :: comments 0 Będą milionowe kary za kolejki na granicyPosted by admin on 2008-01-29 08:02:12 CETUkraińskie firmy transportowe zwróciły się do władz swego kraju z apelem o wyegzekwowanie od Polski odszkodowań za straty poniesione z powodu blokad na granicy między obu państwami - podała w poniedziałek agencja Interfax-Ukraina. tell a friend :: comments 0 TIRy kierują się na Węgry i SłowacjePosted by admin on 2008-01-29 07:51:35 CETW związku z ogromnymi kolejkami na ukraińsko- polskich przejściach granicznych, część oczekujących w nich kierowców samochodów ciężarowych udaje się na przejścia prowadzące na Słowację i Węgry - podały w ukraińskie władze w obwodzie zakarpackim, który graniczy z tymi państwami. tell a friend :: comments 0 Juszczenko chce chronić językPosted by admin on 2008-01-29 07:50:19 CETPrezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko zwrócił się do rządu, by wyasygnował więcej pieniędzy i dołożył starań w celu ochrony języka ukraińskiego w kraju, gdzie rosyjski pozostaje dla wielu pierwszym językiem. tell a friend :: comments 0 |
| Monday, January 28 2008 |
|---|
Wodociąg od rzeki Stryj do Truskawca zbudują PolacyPosted by admin on 2008-01-28 15:53:37 CETNiedawno przedstawiciele Urzędu Miejskiego Truskawca podpisali umowę z polską firmą o budowie wodociągu od rzeki Stryj do uzdrowiska o długości 22 kilometry. tell a friend :: comments 0 650 TIR-ów w KrakowcuPosted by admin on 2008-01-28 15:50:02 CETNa Ukrainie największa kolejka ciężarówek ustawiła się na przejściu granicznym Krakowiec - Korczowa. W innych miejscach sytuacja jest spokojniejsza. tell a friend :: comments 0 nie potrzebujemy podejrzanych pośrednikówPosted by admin on 2008-01-28 15:46:40 CETPremier Ukrainy Julia Tymoszenko wyraziła w poniedziałek opinię, że jej kraj nie potrzebuje w handlu gazem z krajami Azji Środkowej żadnych "podejrzanych pośredników". tell a friend :: comments 0 Juszczenko i Tymoszenko nie są przygotowani do zaostrzenia stosunków, - politolog Andrij JermołajewPosted by admin on 2008-01-28 15:10:59 CET„Nie usłyszałem bezpośrednich oskarżeń, prezydent tylko powiedział, iż posiada informację o ewentualnym „rozdawaniu” obwodowych zakładów energetycznych. Moim zdaniem, tymi słowami Wiktor Juszczenko zademonstrował gotowość, chęć ingerowania w politykę gospodarczą rządu. Na ile dobra jest podobna ingerencja - to pytanie retoryczne” - tak skomentował politolog Andrij Jermołajew wypowiedź Wiktora Juszczenki na temat tego, że on posiada informację o ewentualnym rozdawaniu obwodowych zakładów energetycznych w zamian na głosowanie w parlamencie. tell a friend :: comments 0 Skrawek EuropyPosted by admin on 2008-01-28 15:08:42 CETWejście naszych najbliższych sąsiadów do strefy Schengen, myślę, stanie się nową wersją "żelaznej kurtyny", która opuściła się z innej strony historii. Z tej samej strony, z której nie czekaliśmy. Chociaż tego trzeba było się spodziewać. tell a friend :: comments 0 Leopolis multiplexPosted by admin on 2008-01-28 15:06:18 CETDobrowolna lub wymuszona zależność badaczy historii i kultury od reżimów państwowo-politycznych oraz dominujących doktryn politycznych, częsty brak odpowiedzialności intelektualistów za powiedziane i napisane przez nich, wykreowały w świadomości przeważającej części lwowian (w tym byłych) masę stereotypów o tym mieście. Wasyl Rasewycz Różni historycy „narodowi", aby nie przegrać w wyścigach narodowościowych, usiłują uzasadnić swoje „mononarodowościowe" prawo do miasta, i dlatego zaczynają prawie od ustanowienia etnicznej przynależności mamutów, które zamieszkiwały terytoria współczesnego Lwowa. Bez wątpienia, znajomość historii pomaga lepiej zrozumieć dzisiejszy Lwów, który istotnie się różni od Lwowa pod władzą książąt, królów, cesarzy lub pod wadzą radziecką. Jednak ciągłe sięganie po argumenty do historycznej przeszłości także mieści swoje zagrożenia. Największe z nich polega na niebezpieczeństwie ugrzęznąć w konfliktach przeszłości albo przenieść je na dzień dzisiejszy. Niepokoi mnie to, że większość lwowskich polityków przeważnie wykorzystuje temat przeszłości i nie bardzo przejmuje się codziennymi problemami miasta i regionu. Ale co zrobić, kiedy podobny obłęd opanował całe państwo. A lwowianie? - Jedni uparcie nie zauważają codziennej rzeczywistości, inni żyją we władzy bajek i legend, przekazywanych od pokolenia do pokolenia. W władzy stereotypów Śledząc rozmaite lwowskie fora, wysnuję następujący wniosek - albo dzisiejszy poziom wykształcenia jest bardzo niski, albo aktywni ludzie naszego społeczeństwa świadomie przebywają we władzy brodatych stereotypów. Podkreślam podczas forów to, że właśnie tam ludzie incognito wyrażają to, o czym myślą, i podają przekonujące dla nich argumenty. Naukowcy i politycy podczas przemówień publicznych mają dużo tabu i mówią tylko o tym, o czym „należy". Otóż, jak wygląda Lwów w wyobrażeniach ukraińskojęzycznych forumowiczów? Lwów - to pradawne ukraińskie miasto, do którego od czasu do czasu przychodzili różni wojownicy, następnie okupował go polski król, i Polacy gnębili lwowian. Lwowianie zawsze pragnęli wyzwolenia narodowego i rozbudowy swego niepodległego państwa. Życie wszystkich pokoleń lwowian było podporządkowane jednej idei - budowania niepodległego państwa ukraińskiego, gdyż mieszkańcy miasta zawsze byli najbardziej świadomymi Ukraińcami. Proklamacja Zachodnioukraińskiej Republiki Ludowej jest niezaprzeczalnym świadectwem absolutnej ukraińskości Lwowa, a bolszewicy, którzy okupowali miasto w 1939 roku, skierowali główne ostrze represyjnej polityki przeciwko Ukraińcom. „Sowieci" niszczyli ukraińską miejską kulturę Lwowa, ciągle upośledzając wszystko, co jest ukraińskie. W takich wyobrażeniach nie ma miejsca nawet dla szerszego spojrzenia na przeszłość, nie mówiąc już o jakimś alternatywnym pomyśle. Podobna teleologia panuje w świadomości masowej dzisiejszych mieszkańców Lwowa. Nawet w pracach profesjonalnych historyków nie często można natrafić na myśl, że Lwów zawsze był rozmaity, i jego wyjątkowość właśnie polega na jej wielostronności. Nie wiadomo dlaczego, ale historyk Józef Bartłomiej Zimorowicz nie bał się pisać o mieście jako o Leopolis triplex (potrójnym), a współcześni historycy, napisawszy tezę o tym, że we Lwowie do 1939 roku przeważnie mieszkali Polacy i Żydzi, koniecznie mają zrobić przypis, że miasto zostało założone przez ukraińskiego księcia Daniela, a polski król Kazimierz go zdobył. Takie podejście świadczy o tym, że nawet intelektualiści przebywają we władzy narodowych paradygmatów oraz usiłują uczynić użytkowymi swoje badania naukowe, uzasadnić przy pomocy „historycznego prawa" swój dzisiejszy status i odciąć jakiekolwiek odwetowe żądania. Z punktu widzenia „bojowników ideologicznych" oni maja rację, ale taki stan rzeczy był charakterystyczny da XIX-XX wieku. Dzisiaj oczywistym jest to, że żaden rewanżyzm ze strony sąsiadów nam nie grozi, i my już nie jesteśmy w pierwszych szeregach walki narodowościowej o nasze miasto. Do czego prowadzi takie podejście w traktowaniu przeszłości? A la guerre comme ŕ la guerre: trzeba popierać swoich (nawet, gdy oni piszą absolutne głupoty), swoim należy wybaczyć (nawet oczywiste kłamstwo, gdyż jest to ważne dla sprawy), trzeba trzymać obronę i nie przyznawać żadnej racji rywalowi. Aby uniknąć podobnych sytuacji, należy ośmielić się pisać o założeniu Lwowa, nie delegując królowi Danielowi świadomości narodowej na współczesnym poziomie, nie traktować ówczesne relacje dynastyczne jako stosunki pomiędzy współczesnymi państwami narodowymi, nie przenosić dzisiejsze układy partyjno-polityczne na ówczesną politykę. Należy pamiętać, że stopień narodowej samoświadomości lwowian w różnych czasach był różny i że etniczne pochodzenie odgrywało o wiele mniejszą rolę, niżeli przynależność religijno-konfesyjna. Trzeba pojmować ludność miasta w całej jego wielostronności, a do połowy XIX wieku w całej jego apolityczności (okres polityki powszechnej zaczyna się w 1848 roku). Wcześniej polityka była sprawą elit, i szerokie masy nie były w nią wciągnięte. I nawet naszą przeszłość nowych czasów powinniśmy rozpatrywać przez pryzmat różnych orientacji, w tym narodowych. Bez znajomości tego, że wśród Ukraińców Galicji do lat 80. XIX wieku dominowały nastroje rusofilskie, nie zrozumiemy „cuda" pojawienia się bardzo gwałtownego wzrostu ukraińskości w Galicji. Bez uświadomienia tego, że Ukraińcy stanowili mniejszość w porównaniu do Polaków i Żydów we Lwowie do 1939 roku, nie pojąć, dlaczego Zachodnioukraińska Republika Ludowa istniała w tym mieście tylko 21 dzień. Jak nie rozumieć tego, że Lwów był nie tylko Piemontem ukraińskim, ale także polskim. Ciężko pojąć sakralne znaczenie Lwowa dla osób o różnej orientacji narodowej, jeśli nie pamiętać, że chodzi o stolicę wszystkich greko-katolików. "Okupanci" Teraz zbliżamy się do najbardziej skomplikowanego etapu - czasu „okupacji". Jeśli będziemy traktować wydarzenia 1939 roku jako okupację (co teraz jak mantrę, powtarzają wszyscy historycy historii narodowych), warto wiedzieć - oficjalnie sowieci przyszli „ratować braci-Ukraińców z polskiej niewoli, aby zjednoczyć ich w jedynym Ukraińskim państwie radzieckim". Termin „okupacja" prawidłowo był wykorzystywany przez polskich historyków, gdyż odnośnie Polski było to agresywne zawładnięcie jej terenów przez inne państwo. Ukraińcy „zapominają", że oni nie mieli nawet autonomiczności narodowej w składzie międzywojennej Polski i tak naprawdę pożyczają od Polaków termin „okupacja". Dla sprawiedliwości trzeba powiedzieć, że sowieci zajęli w wyniku agresji terytorium Ukrainy Zachodniej, dołączywszy go do ZSRR i później te „zjednoczone" tereny stały się nietykalną granicą współczesnej Ukrainy, która uzyskała swoją niepodległość w 1991 roku. Pierwszy reżim radziecki usiłował na wszelkie sposoby zademonstrować „ukraińskość" zajętych terytoriów: wówczas ukrainizowano oświatę, w tym uczelnie wyższe, zmieniano szyldy i tak dalej. Ale nie trzeba zapominać o tym, że wszystko to było skierowane na sowietyzację Lwowa i że pierwsze represje były skierowane przeciwko polskiej arystokracji oraz żydowskim przemysłowcom, że kolejnymi byli ukraińscy aktywiści. Ukraińscy historycy powinni być odważni do końca i nie chować się za terminami „bolszewicy", „moskale", a stanowczo zeznać, iż Ukraińcy ze Wschodu, których w szeregach Armii Radzieckich było sporo, nie wyrażali szczególnej solidarności z miejscowymi Ukraińcami, natomiast zawsze demonstrowali przewagę idei komunistycznych nad zestarzałymi narodowymi. Wojna rozdzieliła po stronach różnych biegunów mieszkańców Lwowa, nadzieliła ich rolami „kata" i „ofiary". Otóż, trzeba mieć szczególną odwagę, aby, opisując ten okres, nazywać zabójców ludności cywilnej przestępcami (nawet gdy walczyli o „świętą sprawę"), a nie wyrażać z nimi w żadnym przypadku solidarności narodowej. Dlatego, dopóki tragedia lwowskich Żydów lat 1941-1944 nie stanie się także tragedią współczesnych Ukraińców, dopóki nie weźmiemy do świadomości cierpienia lwowian-Polaków z powodu utraty rodzimego miasta, domu i nabytego przez pokolenia majątku, nie próbując wejść w podobną sytuację, nie potrafimy pojąć całego skomplikowanego dziedzictwa, które otrzymaliśmy od historii. Pamięć epizodyczna Jeszcze jeden aspekt pamięci historycznej - to jej epizodyczność. Zwolennikom linijnych historycznych tradycji powiem, iż jestem całkiem innego zdania, jeżeli chodzi o to zjawisko. Za tradycję uważam naszą osobistą recepcję przeszłości. Epizodyczność tego procesu jest oczywista. Po pierwsze, wybieramy z historii to, co „nasze"; po drugie, to, co najbardziej pasuje do nas współczesnych, ogłaszając przy tym nasze „wyjątkowe" prawo do tego lub innego spadku. Wszystkie podobne „budowania" tradycji tak naprawdę nic niczego nie mogą zaprzeczyć, aby dowieść, na ile są logicznymi konstrukcjami pewnej osoby albo pewnej grupy osób. Spróbuję udowodnić swoją tezę na przykładzie najbardziej znanej wśród Polaków myśli o wyłącznej polskości Lwowa. Kilka lat temu grupa polskich dokumentalistów przyjechała do Lwowa, aby nakręcić film o tym, jak współcześni jego mieszkańcy nie pasują do tego miasta. Wywiad ze mną trwał ponad dwie godziny i zaczynał się moim retorycznym zapytaniem: czy dzisiejsi mieszkańcy Wrocławia, Brukseli czy Petersburga pasują do swoich miast? Kilka katastrof europejskich ubiegłego stulecia doprowadziło nie tylko do olbrzymich ludzkich transferów, ale także do zniszczenia całych narodów lub grup socjalnych. Breslau z powodu przymusowego wysiedlenia mieszkańców do Niemiec otrzymało nazwę Wrocław. Nowymi jego mieszkańcami zostali lwowianie i Polacy z całej Galicji. Przesiedlenie odbyło się z zachowaniem całych instytutów społecznych i oświatowych. Powiedziałbym, że część Lwowa została przeniesiona w przestrzeni w nowe warunki. W wyniku socjalistycznego zamachu stanu w Rosji z Petersburga stopniowo znikali arystokraci, szlachta, oficerowie, burżuazja - natomiast w pierwszych rzędach znaleźli się zdeklasowane elementy. Trzeba było, żeby minęły dziesięciolecia, aby wykreowały się nowe „proletariackie" elity miasta. Co dotyczy Brukseli, ludziom, które znają się na dzisiejszej dualistycznej sytuacji Belgii, tylko przypomnę: było to kiedyś miasto flamandzkie, w którym jego mieszkańcy rozmawiali po francusku, i które obecnie pełni funkcję stolicy zjednoczonego państwa, gdzie całe dzielnice są zamieszkany przez czarnoskórych obywateli Belgii. Moim polskim rozmówcom zaproponowałem swoisty eksperyment: wyobrazić sobie mapę miasta, ale zabrać z niej wszystko, co nie ma wyraźnie polskiego charakteru. W takim przypadku musielibyśmy zabrać ze Lwowa ulicę Ruską z cerkwią Zaśnięcia NMP oraz wieżą Korniakta, niepowtarzalną ulicę Ormiańską z jej katedrą, będącą wzorcem architektury, pozbyć się barokowej cerkwi świętego Jura, która majestatycznie wznosi się nad miastem. A jeśli zastosujemy „zasadę krwi", to katedra łacińska, która jest symbolem polskiej obecności we Lwowie, nie ma prawa istnieć, gdyż została zbudowana przez niemieckich budowniczych z Breslau. Polakami nie byli rzeźbiarz i architekt Hartman Witwer, Antoni Schimser, Paweł Rzymianin, Jan de Vitte, Jacopo Briano i wielu innych, którzy budowali i dekorowali nasze miasto. Otóż, Lwów bez rzeźb na Rynku (oraz większości tamtych budynków), kościoła Jezuitów i Dominikanów przypominałby ubogie prowincjonalne miasteczko. Proszę sobie wyobrazić Lwów bez słynnej lwowskiej secesji, bez architekta Iwana Lewińskiego - nic wtedy nie pozostanie od znanej perełki. Mogłoby się wydawać, że absurdalność takiego podejścia jest oczywista, ale kiedy robimy to w ramach konkretnego paradygmatu narodowego, wydaje się czemuś usprawiedliwionym i logicznym. Nowi mieszkańcy starego miasta Jeszcze o tradycji. Najlepiej pewną ciągłość historyczną można zobaczyć na przykładzie architektury. Mieszkańcy umierają, wyjeżdżają, mogą zostać deportowani, a kamienice pozostają. Można tylko zgadywać, jak będą się zachowywać nowi mieszkańcy w nowym dla nich mieście. Albo uznają go za swoje i „udowodnią", że „sztucznie wybudują" historyczne prawo do niego, albo zaczną dopasowywać do swoich gustów i wyobrażeń. Najgorsze w tym procesie są próby nadać sobie wyłączne prawo definiować, kto może być spadkobiercą, a kto - nie. Dla takiego miasta, jak Lwów, to może być fatalne: z tego powodu, że jego ludność w wyniku II wojny światowej zmieniła się na 90%, i prawie wszyscy jego obecni mieszkańcy są nowymi. Nostalgiczne wspomnienia o „tamtym Lwowie" są naszą osobistą sprawą. Ktoś przyjechał tu ze Stanisławowa, będąc małym chłopcem, i od tamtych czasów środowisko koleżanek jego babci na zawsze pozostało dla niego miarą lwowskości oraz wyrafinowanego stylu miejskiego życia. A ktoś urodził się tutaj po 1945 roku i uważa, że jego rodzice zdobyli to miasto dla niego, oddając swoją krew. Jeszcze inni uważają za podstawę swoje galicyjskie pochodzenie. Faktem pozostaje tylko jedno - większość dzisiejszych lwowian pochodzi z epoki radzieckiej. Udawać, iż nie wiemy, że Lwów został ukraiński właśnie po II wojnie światowej już dalej nie można. Moją podstawową tezą jest następująca: wydostać się wreszcie z okopów, zrezygnować z etnocentrycznego pokazywania historii Lwowa, rozpatrywać jego wyłącznie jako „różnorodność" przestrzenną i czasową, a także uznać prawo każdego lwowianina do swej tradycji historycznej. Wasyl Rasewycz - historyk, doktor nauk humanistycznych w zakresie historii, starszy pracownik naukowy Działu Historii Najnowszej Instytutu Ukrainoznawstwa im. W. Krypiakewycza Narodowej Akademii Nauk Ukrainy. Zajmuje się badaniem pamięci zbiorowej i świadomości historycznej, procesów nacjonalizacji religii oaz sakralizacji narodu na przykładzie Galicji Wschodniej.
tell a friend :: comments 0 Jewhen Żerebećkyj: Polityka "wizowa" Ukrainy jest nieudolnaPosted by admin on 2008-01-28 15:00:29 CETUkraińcy przestaną być ludźmi "drugiego gatunku", jeśli przestaną za każdym razem ustępować UE, usiłując zachować dobre relacje ze wspólnotą europejską. Bardziej adekwatną odpowiedzią na sytuację, która zaistniała wokół wydania wiz Schengen, byłoby dla Ukraińców wprowadzenie analogicznych wiz dla obywateli Unii Europejskiej. Takiego zdania jest ekspert ds. bezpieczeństwa międzynarodowego i integracji euroatlantyckiej Jewhen Żerebećkyj. Jewhen Żerebećkyj Dlaczego uważa politykę zewnętrzną Ukrainy za zdradę interesów narodowych i na co może się spodziewać nasze państwo po zamknięciu granicy zachodniej - o tym on powiedział w ekskluzywnym wywiadzie dla ZAXID.NET. Co, Pana zdaniem, zasadniczo się zmieniło dla Ukrainy po przystąpieniu Polski z dniem 1 stycznia br. do strefy Schengen? Czy naprawdę państwo zostało odcięte od świata europejskiego przez nową „żelazną kurtynę"? - To, co się wydarzyło - to dodatkowa przeszkoda dla zwykłej osoby, nie dla dziennikarza czy polityka, który chce pojechać i popatrzyć, na przykład, na Polskę, a takich mamy 80-90% obywateli Ukrainy. Gdyż po pierwsze, trzeba będzie zapłacić 35 euro za wizę, co dla nie bardzo bogatych Ukraińców stanowi poważne wydatki. Po drugie, będzie wiele formalności, przez które nas nie będą wpuszczać. Polacy, na ile wiem, chcą zaprowadzić tak zwane wizy krajowe, które będą bezpłatne, ale będą ważne tylko na terytorium Polski. Ogólnie rzecz biorąc, taka praktyka jest sprzeczna z ustawodawstwem, zatwierdzonym w Unii Europejskiej w krajach strefy Schengen, dlatego, nawet gdy wizy krajowe zostaną wprowadzone, to na bardzo krótki czas. Wina za to leży, przede wszystkim, na nieudolnej polityce naszego państwa, jej resorcie gospodarki zewnętrznej przez długie lata po uzyskaniu przez Ukrainę niepodległości. Zdaję sobie sprawę z tego, iż nasi dyplomaci nie zawsze podejmują decyzje, gdyż jest to prerogatywa Prezydenta, formującego politykę zewnętrzną. Ale my ciągle „zdradzamy" nasze interesy. Część krajów europejskich po chamsku traktuje naszych obywateli. Chodzi, między innymi, o Austrię. Trzeba godzinami stać w ambasadach i nikt nie gwarantuje, że osoba otrzyma wizę. Natomiast my otwieramy dla nich wszystkie granice: prosimy uprzejmie przyjeżdżać bez wiz, róbcie tutaj, co chcecie. A najbardziej poważnym zagrożeniem dla siebie Europejczycy uważają brak wschodniej granicy Ukrainy. Dlaczego nie robimy tej granicy - nie wiadomo. A przecież mała Estonia sama potrafiła je zbudować. - Czy władzy ukraińskie, w razie, gdyby bardziej uporczywie broniły interesów Ukrainy w tej kwestii, mogłyby ułatwiać sytuację, dotyczącą wydania wiz, albo przynajmniej domagać się, aby ambasady i konsulaty zagraniczne traktowały Ukraińców bardziej uczciwie? - Z obywatelami naszego kraju mogą robić, co tylko chcą. Dziennikarzy mogą zaaresztować na lotnisku za to, że oni protestują, absolutnie sprawiedliwie domagając się oferty hotelu od firmy lotniczej, która przyczyniła się do wstrzymania lotu,. A czy była nuta protestu z tego powodu od Ministerstwa Spraw Zagranicznych Ukrainy do Francji? Gdyby coś podobnego uczyniono Francuzom czy Polakom... Tam władze służą narodowi. One także kradną, korzystają z ulg, ale bardzo dobrze zdają sobie sprawę z tego, że na nich leży kierownictwo. A tutaj przychodzi „car" i uważa, że najważniejsze jest to, że on „ma nieźle żyć". Ukraińskie władze teraz mają robić następujące kroki. Gdy biznesmen, dziennikarz lub jakaś inna osoba, podpadająca pod umowę o uproszczony tryb wydania wizy, już posiadała wizę Schengen, ma automatycznie otrzymać kolejną. Ministerstwo Spraw Zagranicznych groziło, iż w razie, gdy któryś z krajów będzie to sabotować, podejmie decyzję o odpowiedniej reakcji. Chciałbym zobaczyć, jaka to będzie reakcja. Gdyż teraz Austriacy notorycznie czynią wizowe przeszkody dla obywateli Ukrainy, na przykład, dla tych ukraińskich turystów, którzy po prostu pragną pozostawiać na austriackich uzdrowiskach parę tysięcy euro. Jeśli oni to robią, trzeba wprowadzić odpowiedni tryb wizowy dla ich obywateli i niech oni także staną w kolejkach i zapłacą 35 euro. - Teraz istnieje konflikt na pograniczu ukraińsko-polskim, gdzie niedawno zorganizowali strajk „mrówki". Gospodarka przygranicznych regionów z Polską w dużym stopniu jest związana z tym krajem UE, a teraz drobni handlarze nie mogą otrzymać wiz. Czy powinno państwo ukraińskie bronić interesów tych ludzi, którzy w gruncie rzeczy zajmują się przemytem? - Nasze władzy podpisywały umowę o uproszczonym systemie wydania wiz, readmisji, one nie dzisiaj dowiedziały się o tym, że Polacy, Czesi, Słowacy i inni przystąpią do strefy Schengen... U nas jest zawsze tak, jak było kiedyś: najstraszniejszymi wrogami gospodarki zawsze była jesień, zima i lato. Tak samo jest teraz: jak tylko przychodzi zima, na ulicach nie posprzątano, bo nikt nie wiedział, że spadnie śnieg. Podobnie jest z tym. Państwo miało zadbać o mieszkańców terenów przygranicznych. Wszystkie regiony przygraniczne są depresyjne: Uhniów, Sokal, Rawa Ruska żyją z drobnego handlu przygranicznego, gdyż nikt tam nie stworzył nowych miejsc pracy. Jest to wina władz ukraińskich. Nie wyobrażam sobie, co z tym można zrobić. Nasi obywatele przez pewien czas otrzymywali wizy do Polski bezpłatnie. Teraz pojawił się problem i polscy handlarze będą przyjeżdżać do nas, aby kupić papierosy, benzynę, wódkę, a nasi będą za to dziękować ukraińskim władzom. Oto jest przykład naszej polityki zewnętrznej. Osoby, zajmujące się handlem przygranicznym, bądź to zjawisko pozytywne czy negatywne, mają mieć równe prawa w porównaniu do obywateli Polski. Państwo ukraińskie powinno dbać o to. - Teraz niektórzy lwowscy politycy oskarżają Polskę o świadome zwlekanie z podpisaniem Porozumienia o małym ruchu granicznym, mówiąc, iż w ten sposób Polacy bronią interesów swoich obywateli, mieszkających w strefie przygranicznej i mogących się zajmować przemytem przygranicznym... - Oczywiście, Polacy przede wszystkim dbają o swoich obywateli, a my dbamy o „biednych" Amerykanów, Japończyków, Niemców, Polaków, Czechów, gdyż znieśliśmy opłaty wizowe i w ogóle wizy dla nich. Znaczy to, że od Ameryki do naszego budżetu nie wpływa ok. 50 milionów dolarów rocznie. Czy nie potrzebujemy tych pieniędzy? Jak można wyjść z tej sytuacji? Jeśli ona się nie zmieni, trzeba będzie wprowadzać wizy dla nich. Tylko tyle. Rozumiem, że Prezydent czy władze wykonawcze nie mogą tego uczynić, ale parlament absolutnie może zatwierdzić ustawę, która zobowiąże władze wykonawcze wprowadzić wizy. Jeśli my płacimy sto dolarów za wizę amerykańską, niech oni płacą taką samą kwotę za naszą. Przecież oni nie są biedni. A populistyczne gesty, na przykład, likwidujemy Państwową Inspekcję Drogową, albo nie będziemy więcej pobierać opłat wizowych - to niepoważnie, nie jest to normalna polityka państwowa. Kiedy Prezydent wydał takie rozporządzenie, wziął pieniądze z mojej i państwa kieszeni. Uważam, iż w razie, gdy w najbliższym czasie kwestia 50-kilometrowej strefy przygranicznej nie zostanie rozwiązana, trzeba będzie wprowadzać wizy dla Polaków. - Jeśli zaprowadzić system zaświadczeń dla mieszkańców strefy przygranicznej, co jest przewidziane w Porozumieniu o małym ruchu granicznym, czy nie spowoduje to niebezpieczeństwo nielegalnej migracji tej części Ukraińców poza granicy Polski, do innych krajów UE, gdyż granic pomiędzy krajami Schengen nie będzie? - Moim zdaniem, jeszcze przez jakiś czas granice wewnętrzne jeszcze będą. Na ile dobrze przypominam ustawodawstwo, nawet po przystąpieniu do strefy Schengen prewencyjnie granice Polski, Węgier oraz innych „nowych" krajów będą sprawdzane mimo to, że tam, jednak, nie będzie odprawy celnej. Osoba, jadąca samochodem z ukraińskimi numerami rejestracyjnymi, na sto procent zainteresuje polską policję. - Mówi Pan o ewentualnym wprowadzeniu ukraińskich wiz dla obywateli Unii Europejskiej. O tym głośno się mówi w obwodzie lwowskim już od miesiąca, jednak jej przeciwnicy zapewniają, że w takim razie Ukraina zepsuje stosunki z UE, szczególnie z Polską... - Wcześniej Polacy musieli mieć wizy do nas, a mimo to od piętnastu lat stosunki między obydwoma krajami tylko się polepszały. Inną rzeczą jest to, ze istnieją nastroje antyukraińskie i ksenofobia na polskich kresach, tam więcej lubią, jakie by to nie było dziwne, Rosjan, bo oni przyjeżdżają z pieniędzmi, a nie biednych Ukraińców. Tak samo istnieją antypolskie nastroje wśród starszego pokolenia na Ukrainie. Ale politycy świetnie zdają sobie sprawę, że dobre stosunki polsko-ukraińskie - to podstawa bezpieczeństwa jednego i drugiego państwa. To znaczy, pod względem geopolitycznym my z Polakami jesteśmy najlepszymi sojusznikami, teraz na najwyższym szczeblu mówią o tym także Polacy, i ja ciągle o tym mówię: pod względem politycznym nie mamy lepszego sojusznika. Ale trzeba rozróżniać te rzeczy: jedni lubią rybki, a drudzy akwarium. Polityka - to polityka, a gospodarka - to gospodarka. Chodzi tu ściśle o rzeczy ekonomiczne. Jeśli kraje UE nie będą spełniać warunków łatwiejszej możliwości otrzymania wiz przez Ukraińców, uważam, iż bardzo dużo przegramy, gdyż poszliśmy na bezprecedensowe ustępstwa: wjazd bezpłatny i bezwizowy. Natomiast dają nam ulgi tylko dla poszczególnych kategorii. W tym przypadku żadnych ceremonii być nie może. Nie jest to problem polityczny, w końcu, lecz problem ekonomiczny. Oczywiście, Prezydent nigdy nie wprowadzi wizy dla obywateli UE, Ministerstwo Spraw Zagranicznych Ukrainy także nie, ale jest parlament, którzy wybraliśmy, i deputowani są zobowiązani nas bronić. Niech zamiast tego, aby pikietować na granicy, ci ludzie, którzy tam stoją, wezwą przedstawicieli Bloku Julii Tymoszenko, Naszej Ukrainy, Partii Regionów wytłumaczą im, że w takiej sytuacji należy wprowadzać wizy dla Europejczyków. Gdyż nie chcę więcej być obywatelem „drugiego gatunku", jeżeli ktoś nieprawidłowo organizuje politykę zewnętrzną. - Na ile możliwe jest takie rozwiązanie? - Ani Prezydent, ani Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie będą tego robić, mają inne priorytety - oni przez najbliższe 250 lat chcą wejść do Unii Europejskiej. Dlatego starają się zachować dobre stosunki z UE. Ale ciekawostka polega na tym, że, jak kiedyś mówił mój dziadek: nie bądź zbyt słodkim, bo cię zjedzą. W tej sytuacji mają być zapewnione cywilizowane warunki wydania wiz w konsulatach. Bo z powodu tych upokorzeń, które ludzie obecnie przeżywają, ja, na przykład, nie chcę donikąd jechać. Najpierw mają nas po ludzku traktować. W ambasadach amerykańskich kolejek nie ma, tam można złożyć wniosek wizowy, zapłacić pieniądze i za 30-40 minut otrzymujesz albo wizę albo odmowę. Odmowa może być także umotywowana. I wreszcie, jeśli jakiś kraj sabotuje wydanie wiz Ukraińcom, trzeba wprowadzać podobny reżim wizowy. Jeśli Prezydent i parlament tego nie zrobią, oznacza to, że Ukraina Zachodnia, która z tego żyje, przestanie głosować na tę partię polityczną, która znajduje się we władzy. Jest to dobry argument dla nich, aby zaczęli działać. Mam nadzieję, że Ohryzko jest młody, zdecydowany, energiczny i ta sprawa zostanie rozwiązana. Ale w pewnym sensie po podpisaniu porozumienia o małym ruchu granicznym my wszystko jedno przegramy. - Ukraina także podpisała w Unią Europejską umowę o readmisję, która wywołuje obawy, iż nasze państwo po tym stanie się „osadnikiem" dla nielegalnych imigrantów? - Pod warunkiem granic na Wschodzie - tak. Rosja - to główny dostawca nielegalnych emigrantów na Ukrainę. Rosyjskie firmy turystyczne z Bangladeszu, Afganistanu, Indii, Pakistanu, Chin przywożą do siebie turystów, oni przyjeżdżają na naszą granicę, a dalej nielegalnie przekraczają granicę zachodnią. Wtedy łapią ich Czesi i Słowacy i przekazują nam, bo podpisaliśmy umowę o readmisji. Natomiast do Rosji tych turystów wysłać już nie ma możliwości. Znaczy to, że rosyjskie firmy turystyczne zarobiły pieniądze, a my zaczynamy tych nielegalnych emigrantów utrzymywać. Oni będą gromadzić się przy naszych granicach. Gdyż wysłać, powiedzmy, grupę Chińczyków do domu samolotem za koszty państwowe - to bardzo kosztowna sprawa. Dlatego należy zaczynać od podpisania umowy o readmisji z Rosją. Nie wie, na jakim etapie taki projekt teraz się znajduje. - Czy istnieje niebezpieczeństwo tego, że po zakończeniu strefy Schengen na linii granicy polsko-ukraińskiej Ukraina - chce ona tego czy nie chce - będzie musiała zwrócić się w stronę Rosji? - Ten pomysł od dawna już był wprowadzany przez Chiraca i Schrodera. Byli to przyjaciele Putina, i oni robili wszystko, co było możliwe po to, aby zachodnia granica była jak najmocniejsza dla Ukraińców. Pomysł był prosty. W Rosji jest fatalna sytuacja demograficzna. Dane o to, ile Rosjan umiera i ile się rodzi, są tajemnicą państwową od 2004 roku. W tym roku tam był przeprowadzany spis ludności, który pokazał, że liczba Rosjan spadła o 700-900 tysięcy. W 2004 roku są dane, o tym powiedział jeden z ich ministrów, że ludność spadła o 1,7 milionów. Przy tym umierają Rosjanie i Ugrofinowie, gdyż dużo piją. Istnieje także inna tendencja: bardzo dużo ludzi ucieka z Dalekiego Wschodu i Syberii w cześć europejską. To terytorium po prosto staje się „pustynią", a na jego miejsce przychodzą Chińczycy. Jak wynika z wyników spisu ludności, trzecim narodem po Tatarach i Ukraińcach (oprócz, oczywiście, Rosjan) są w Rosji Chińczycy. Znaczy to, że Rosja utraci terytoria, na których jest ropa, gaz, złoto, diamenty, platyna. Dlatego Putinowi udało się wytłumaczyć Chiracowi i Schroderowi, że trzeba zamykać granice, bo jeśli „chochły" nie będą jeździć brać gaz i ropę, wam będzie zimno. A propos, nawet teraz na forach międzynarodowych Francja i Niemcy mówią: „Jakie NATO dla Ukrainy, a Rosja? To znaczy, istnienie wolnej niezależnej Ukrainy, która zostanie zintegrowana z cywilizacją zachodnią, oznacza pewną śmierć ekonomiczną Federacji Rosyjskiej. Gdyż ona chce nie tylko naszych terytoriów, ale także ludzi. Europa również potrzebuje siły roboczej, ale im tłumaczono, że Chińczycy przyjdą do Rosji i ropy nie będzie, gdyż są gotowi zamknąć granicę i nie wpuszczać nas tam. Szczerze mówiąc, bardzo sceptycznie traktuje decyzje naszego resortu polityki zewnętrznej. Uważam, że z taką polityką, którą prowadzimy w zakresie wymiany osób, będziemy mieć cały szereg problemów. - Ukraina na poziomie oficjalnym deklaruje integrację nie z Rosją, a z UE. Jakie perspektywy, pana zdaniem, ma nasze państwo? - To, co robią państwa zachodnie z Ukrainą jest przykładem absolutnie cynicznej dyskryminacji. Nikt nie mówi, że nie jesteśmy elementem cywilizacji europejskiej. Nasi księża nauczyli się szybciej czytać, niżeli, na przykład, królowie francuscy. Inna sprawa, że my wtedy staliśmy na progu inwazji mongolskiej, a potem wytrzymywali komunistyczną. To naszymi kośćmi wymoszczone Petersburgi, GULAGi... I oni, chyba, nie wątpią, że jesteśmy cywilizacją europejską. Ale okazuje się, że Albańczycy są bardziej cywilizowani. Nie wiem, czy ktoś z czytelników był w Albanii. Niech by zobaczył, co się tam dzieje. Nie ma skrawka ziemi, gdzie by nie stał obiekt fortyfikacyjny. „Chruszczowki", które tam zbudowane, u nas i w centrach rejonowych nie znajdziesz. I ja nie wierzę, że przy takiej polityce, którą prowadzi nasze państwo, nas w najbliższe pięć lub dziesięć lat wezmą do Europy. Dla tego, że nasi elity nie chcą same do Europy. Wszystko to deklaracje. Inna sprawa, że jeden z najbardziej udanych kroków Ukrainy było złożenie podania o przystąpienie do Planu działań odnośnie członkostwa w NATO. To jest bardzo dobrze, ponieważ jeżeli go przyjmujemy, to stopniowo przekonujemy naród, że nam rzeczywiście zagraża realne niebezpieczeństwo ze strony Rosji, bo to jest państwo niekontrolowane. Jeżeli oni mogą strzelać do uczniów z granatnika, kiedy ze 1000 zakładników zabijają 330, od takiego państwa trzeba mieć poważną granicę - dobrze uzbrojoną, i jakiś parasol - możliwie NATO. Jeżeli nam to się uda, wtedy zaczną się poważne zmiany i w gospodarce. Bo nikt teraz nie będzie inwestował pieniądzy na Krymie, ponieważ nie wiadomo, co z nim będzie, może się zmieni jego status. Co się tyczy perspektywy europejskiej, to nie myślę, że odbędzie się to szybko i nie chodzi tylko o nasze wewnętrzne przyczyny ekonomiczne. Chodzi o to, że im teraz z przyczyn ekonomicznych nie jest potrzebna Ukraina, ponieważ trzeba rozwijać gospodarkę, wlewać poważne koszty. Jednocześnie oni by chcieli dostosować prawo ukraińskie w taki sposób, żeby można u nas było wszystko kupić. To, co zrobili Rosjanie, - już praktycznie cały przemysł ciężki skupiony przez Rosjan, to Europejczycy by chcieli zrobić z naszą ziemią. Bo u nich poważne problemy klimatyczne, a tutaj wszystko w porządku. I głównie jest bydło, które się nazywa „chochoł zwyczajny", które będzie pracować za groszy. W tym zainteresowane są wszyscy i tego robić nie trzeba. Trzeba bronić swoich interesów. To, co robiła nasza „elita od Kuczmy", jeżeli ją tak można nazwać, i to, co się robi teraz, jest ciągłym zdradzaniem interesów narodowych. Nie trzeba nadzwyczajnych sukcesów stuprocentowych, żeby całkowicie zbliżyć gospodarkę i warunki gry do państw europejskich. Nie trzeba dostosowywać państwa, które przystępują, pomiędzy nimi a priori są różnice. Polska została włączona w system światowy, Rumunia, która jeszcze dwa-trzy lata temu była gorsza, niż my, też. A Ukrainy nikt nie chce. Oznacza to, iż im więcej będziemy swoje wewnętrzne warunki gry dostosowywać do ich, tym będzie gorszej. Nasza władza ma być ukraińską i dbać nie o siebie, a o przeciętnego Ukraińca. Kiedy ona zacznie to robić, i nie patrzyć do kogo nam dołączyć, będzie jakiś rezultat. Tłumaczenie z języka ukraińskiego Iryny Duc Oksana Keryk
tell a friend :: comments 0 Do obwodu lwowskiego przybędzie minister górnictwaPosted by admin on 2008-01-28 14:43:09 CET31 stycznia kierownictwo Przedsiębiorstwa Państwowego „Lwiwwuhilla” oczekuje na przyjazd ministra górnictwa Wiktora Połtawca. tell a friend :: comments 0 Lwowscy dziennikarze odbędą wycieczkę po cmentarzu ŁyczakowskimPosted by admin on 2008-01-28 14:41:43 CET 28 stycznia, na cmentarzu Łyczakowskim odbędzie się pierwsza prezentacyjna wycieczka nocna dla dziennikarzy. tell a friend :: comments 0 Milicjanci odebrali poród na ulicyPosted by admin on 2008-01-28 14:35:10 CETTrzej milicjanci odebrali poród na ulicach Odessy. tell a friend :: comments 0 Stracone złudzeniaPosted by admin on 2008-01-28 14:33:16 CETKiedy Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej, a właściwie jego część skupiająca kombatantów 27 Dywizji AK (wołyńskiej), wysunęła pomysł wspólnych polsko-ukraińskich konferencji historycznych, mających na celu „dojście do prawdy” na temat najnowszej historii naszych narodów – większość środowisk kresowych była sceptyczna. tell a friend :: comments 0 30 milionów hrywien z budżetu państwowego zostaną wydane na restaurację zabytków architektury we LwowiePosted by admin on 2008-01-28 14:04:36 CET30 milionów hrywien z budżetu państwowego zostaną wydane na remonty i restaurację zabytków architektury we Lwowie. tell a friend :: comments 0 O blokadzie Warszawy zadecydujemy jutroPosted by admin on 2008-01-28 13:07:41 CETKierowcy do jutra odłożyli decyzję o zablokowaniu Warszawy i innych miast - informuje TVN24. tell a friend :: comments 0 W obwodzie lwowskim doszło do zbrojnego napadu na małżeństwo z PolskiPosted by admin on 2008-01-28 13:03:58 CET25 stycznia w pobliżu wsi Buniowyczi rejonu starosamborskiego w obwodzie lwowskim czyniono zbrojny napad na 29-letniego obywatela Rzeczypospolitej Polskiej oraz jego 26-letnią małżonkę, którzy własnym samochodem Audi - 80 podróżowali po Ukrainie. tell a friend :: comments 0 Rocznica pogromu w BoguszycachPosted by admin on 2008-01-28 12:58:25 CET63. rocznicę mordów dokonanych przez Armię Radziecką na mieszkańcach podopolskich Boguszyc wspominali w niedzielę w tamtejszym kościele świadkowie tych wydarzeń, ich dzieci, wnuki i rodziny zabitych. tell a friend :: comments 0 Trudna misja szefa MSZ w KijowiePosted by admin on 2008-01-28 12:55:59 CETCzy Ukraina leży w centrum zainteresowania polskich władz tell a friend :: comments 0 Spadkobiercy OUN-UPA, łączcie się!Posted by admin on 2008-01-28 12:53:32 CETNa zjeździe organizacji i partii ukraińskich nacjonalistów, który odbył się w minionym tygodniu w Kijowie na wniosek paramilitarnej organizacji UNA-UNSO, zapadła decyzja o zjeździe zjednoczeniowym nacjonalistów. Rozpocznie się on 23 lutego w Sewerodonecku na wschodniej Ukrainie. Ma dojść do zjednoczenia spadkobierców OUN-UPA w jedną organizację. tell a friend :: comments 0 Rosja ukarana za okrutny gwałtPosted by admin on 2008-01-28 12:40:05 CETEuropejski Trybunał Praw Człowieka nakazał rosyjskim władzom wypłacić 70 tys. euro kobiecie, którą w czasie przesłuchania milicjanci oraz prokuratorzy wielokrotnie zgwałcili i torturowali. Tak bije rosyjska milicja W nocy z 18 na 19 lipca grupa pijanych milicjantów przeprowadziła "operację antyterrorystyczną" w Dziecięcym Ośrodku Leczniczym "Drużba" (Przyjaźń) w Soczi. Bili pałkami, zmuszali do składania zeznań za pomocą elektrowstrząsów. Na zdjęciu spałowany 17-latek, który po operacji trafił do szpitala. Podwójne plamki z lewej i prawej strony pleców to ślady po elektrodach - Oficer Aleksander Chmielow od progu wydarł się: "Masz się k.. przyznać! Wszystko wiemy, taka twoja mać". Przeklinał, cały czas straszył. Nie rozumiałam, o co chodzi, do czego mam się przyznać - opowiadała potem kobieta. A śledczy krzyczał coraz głośniej, rozgrzewał się coraz bardziej. Zamknął drzwi na klucz. Nałożył jej na kciuki specjalne kajdanki, przymocował je do oparcia krzesła. Bolało. Nie mogła się ruszyć. Wtedy oficer ją zgwałcił. Potem bił. Nakładał na głowę maskę przeciwgazową, zatykając rurę łączącą ją z pochłaniaczem. Ta tortura, często stosowana przez milicjantów rosyjskich i zwana przez nich "słonikiem", nie złamała kobiety. Wtedy oficer podłączył jej kolczyki do elektrod. Dwa silne elektrowstrząsy. Nie wytrzymała, napisała oświadczenie, fałszywie oskarżając się o to, że miała u siebie skradzioną torebkę. Na tym się jednak nie skończyło. Milicjant sprowadził ją na parter, gdzie mieściła się prokuratura. Tam przed dwoma młodymi prokuratorami Andriejem Milką i Wasilijem Sierowem, jeszcze powtórzyła to, co przed chwilą napisała w milicyjnym gabinecie. Kiedy skończyła, oni zamknęli drzwi, na biurku postawili wódkę, rozłożyli zakąskę. Chcieli, żeby piła z nimi. Odmówiła, prosiła, by wypuścili ją choć do toalety. Chmielow poszedł z nią. Zamknąwszy się w kabinie, próbowała podciąć sobie żyły. On się połapał, co się dzieje. Zrugał, pobił, zawlókł z powrotem do prokuratorów. Znowu zamknęli drzwi, a potem we trzech wielokrotnie zgwałcili kobietę. Wypuścili dopiero późnym wieczorem. Poszła prosto do szpitala. Lekarze sporządzili obdukcję, pobrali próbki spermy. Następnego dnia złożyła skargę w prokuraturze. Zaczęło się śledztwo, sprawa szybko trafiła do sądu. Sąd jednak zwrócił dokumenty prokuraturze dla "przeprowadzenia dodatkowego śledztwa". A ta umorzyła postępowanie "z braku dowodów winy". Żródło: Gazeta Wyborcza tell a friend :: comments 0 Zmarł zwierzchnik greckiego prawosławia abp ChristodulosPosted by admin on 2008-01-28 12:31:42 CETOd czerwca ubiegłego roku wiadomo było, że najwyższy dostojnik Cerkwi greckiej choruje na raka. Christodulos pełnił funkcję zwierzchnika Cerkwi greckiej od 1998 r. Pomimo protestów ze strony ortodoksyjnych wyznawców prawosławia w 2001 r. przyjął w Atenach papieża Jana Pawła II.Z kolei w 2006 r. złożył historyczną wizytę w Watykanie, gdzie wraz z Benedyktem XVI nawoływał do dialogu ekumenicznego. Łączący konserwatywne przekonania z otwartością na inne wyznania arcybiskup Aten i całej Grecji był osobą cieszącą się niezwykłym poważaniem i popularnością w kraju, gdzie 98 proc. społeczeństwa wyznaje prawosławie. Źródło : PAP tell a friend :: comments 0 Flaga Dolnego Śląska nielegalnaPosted by admin on 2008-01-28 12:27:36 CETCzarny orzeł nie może być na biało-czerwonym tle, bo to niezgodne z prawem i zasadami heraldyki - w czwartek dolnośląscy radni "odwołają" nielegalną flagę. Flaga z herbowym czarnym orłem na biało-czerwonym tle została przyjęta w 2001 r. Zwolennicy na czele z pomysłodawcą, dolnośląskim radnym Jarosławem Kurzawą (wtedy w PSL), przekonywali, że biało-czerwone barwy akcentują związek Dolnego Śląska z Polską. Przeciwnicy skupieni wokół ówczesnego marszałka województwa prof. Jana Waszkiewicza forsowali propozycję orła na tle złotym. Wygrała wersja Kurzawy. tell a friend :: comments 0 Ruch na granicy z obwodem kaliningradzkim wznowionyPosted by admin on 2008-01-28 12:06:03 CETPoprawiła się sytuacja na przejściach z obwodem kaliningradzkim, do pracy wróciło tylu celników, że ruch na tych przejściach został udrożniony - poinformował Ryszard Chudy, rzecznik prasowy Izby Celnej w Olsztynie. tell a friend :: comments 0 18 Ukraińców zatrzymanych na granicyPosted by admin on 2008-01-28 12:04:54 CET18 obywateli Ukrainy zatrzymali na niemieckiej autostradzie, niedaleko przejścia granicznego w Olszynie (Lubuskie), lubuscy strażnicy graniczni i niemieccy policjanci. tell a friend :: comments 0 Kierowcy blokują dojazd do DorohuskaPosted by admin on 2008-01-28 12:03:34 CETKierowcy ciężarówek oczekujący na odprawę przed przejściami granicznymi z Ukrainą w Dorohusku i Białorusią w Koroszczynie (Lubelskie) zablokowali w poniedziałek drogę do tych przejść - poinformowała |