Większość uczniów i nauczycieli dołączyła później do Brygady Świętokrzyskiej i razem z nią przeszła na Zachód, a uczennica i siostrzenica Dąbrowskiego - Lala -zgłosiła się z koniem i furmanką i od początku była furmanem w taborach 202 pp. Brygady Świętokrzyskiej. W swym autobiogramie płk „Bohun” szczyci się tym, że wielu z tej młodzieży ukończyło za granicą studia wyższe i zostało później profesorami uczelni brytyjskich, amerykańskich i kanadyjskich. Swoją pracę wychowawczą cenił więcej niż szkoleniową; sądził. że to co młodzież zdobędzie przez wychowanie ideowe, zaważy w przyszłości w walce o polską duszę naszego młodego pokolenia. W marcu 1942 r., a więc po blisko 2 latach takiej pracy teren był zorganizowany. W POW. Kielce-Północ. jak nazywano okolice Zagnańska pod komendą kpt. „Bohuna” było zarejestrowanych ok. 500 członków ZJ. przeważnie doborowej młodzieży w wieku 17-22 lat. „Bohun” i inż. z. Neyman postanowili nawiązać łączność organizacyjną z Komendą Okręgu V ZJ dowodzoną przez mjr Olgierda (por. art. WP/ ppłk NSZ Olgierd Mirski; tropiony po wojnie przez UB popełnił samobójstwo). Mjr „Bohun” został zaprzysiężony w ZJ i na wniosek mjr Olgierda - zatwierdzony przez Komendę Główną ZJ na stanowisko szefa sztabu Okręgu Wojskowego V (Kielecko-Radomskiego) ZJ. Współpraca z dowódcą okręgu dawała doskonałe wyniki. W ciągu pół roku sztab okręgu był całkowicie skompletowany i zorganizowany. Raz w miesiącu odbywały się odprawy sztabu omawiano wszystkie sprawy bieżące i ustalano plan dalszej pracy. „Bohun” osobiście opracowywał ćwiczenia bojowe z zakresu działań partyzanckich dla samodzielnych oddziałów i szkolił komendantów powiatów, którzy następnie prowadzili analogiczne ćwiczenia w terenie ze swoją kadrą oficerów podchorążych i podoficar6w. ZJ rozwijał się bardzo szybko; przed utworzeniem NSZ-tu stan osobowy w Okręgu Kielecko - Radomskim obejmował ok. 10 tysięcy członków. Wiosną 1942 r. nastąpił rozłam w Stronnictwie Narodowym (SN) i Narodowej Organizacji Wojskowej (NOW) Część - ok. 80% NOW. z komendantem Głównym ppłk WP Józefem Rokickim (1894-1976) przeszła do AK i została całkowicie wciągnięta w jej szeregi. Natomiast ok. 20% członków NOW m.in. z zast. Komendanta Gł. płk Ignacym Oziewiczem i mec. Zbigniewem Stypułkowskim, połączyło się z ZJ i utworzyło Narodowe Siły Zbrojne. Komendantem został płk Ignacy Oziewicz ("Czesław"), jeden z najdzielniejszych oficerów armii i polskiej. W kwietniu 1942 r. - w okresie rozmów scaleniowych ZJ i NOW - mjr „Bohun” został wezwany przez Komendanta Głównego ZJ mjr „Jaxę” do Warszawy dla przeprowadzenia rozmowy z płk. Oziewiczem przewidywanym już wówczas na Komendanta Gł. przyszłych NSZ. Było bowiem w tych kręgach wiadome, że „Bohun” był wieloletnim podwładnym Oziewicza w 76 pp. i 29 D P w Grodnie w l. 1927-39, gdzie obdarzali się wzajemnym szacunkiem i sympatią. Teraz przerodziło się to w najbardziej potrzebne w konspiracji - zaufanie. Płk Oziewicz bardzo serdecznie przyjął mjr „Bohuna” i w osobistej rozmowie zasięgał wiadomości o ZJ, którego do tej pory nie znał, będąc w organizacji NOW. „Bohun” przedstawił ideologię, organizację i prace ZJ. a następnie otrzymał instrukcje organizacyjne dotyczące scalania. m.in. oświadczenie. że dotychczasowa Komenda Okręgu Kielecko-Radomskiego ZJ z ppłk Olgierdem i mjr „Bohunem” obejmie dowództwo nad wszystkimi oddziałami NSZ w tym okręgu. Praca jednostek organizacyjnych (komórek 5-cio osobowych, placówek, plutonów, kompanii i batalionów) w terenie rozwijała się nadal bardzo pomyślnie. Również początkowy okres scalania NOW i ZJ przebiegał w okręgu dość sprawnie. Aby ułatwić dowodzenie Okręgiem V podzielono go na dwa podokręgi: I -Kielecki i II - Radomski. Inspekcja przeprowadzona po scaleniu NOW i ZJ przez mjr „Bohuna” i 2 oficerów jego sztabu wykazała. że NOW - w części łączącej się z ZJ - prawie nie posiadała w tym okręgu zorganizowanych komórek wojskowych; w terenie byli dowódcy, a ogół bez żołnierzy. Naturalnie wszystko to nie obywało się bez ofiar. Gestapo czuwało i od czasu do czasu mocno uderzało. M. in. Niemcy zastrzelili kpt. WP z organizacji Korpus Powstania Narodowego (NOW) ze wsi Kaniów, aresztowali i natychmiast rozstrzelali żonę i 2 córki sekretarza gminy w Samsonowie. Na wiosnę 1943 r. aresztowano dr Albina Urbanowskiego - szwagra „Bohuna” - który nie chciał się ukryć, aby nie narazić rodziny; otruł się w więzieniu kieleckim, jeszcze przed badaniami gestapo; za dużo wiedział, bał się wydać tajemnice konspiracyjne. Miał wspaniały pogrzeb. Przybyły tłumy mieszkańców wsi i miasteczek z okolicy Zagnańska - pacjentów wdzięcznych za bezinteresowną 17-letnią opiekę lekarską. W tym samym czasie zmarł w Suchedniowie na tyfus brzuszny inż. Zygmunt Neyman, polityk i świetny organizator ruchu podziemnego, czołowa postać zaplecza politycznego ZJ i NSZ na Kielecczyźnie. Parokrotnie i sam „Bohun” znajdował się w krytycznych sytuacjach. ale wyjście z nich zawdzięczał zimnej krwi i - jak sam sądził i mawiał - opiece Boskiej. Kwiecień imaj 1944 r. były miesiącami intensywnego szkolenia oddziałów partyzanckich NSZ. Na wiosnę tegoż roku komuniści rozpoczęli napady na oddziały i pojedynczych żołnierzy w terenie, mordując tylko dlatego, że należeli do NSZ; wydano rozkazy przeciwdziałania akcjom i zamierzeniom komunistycznym, zastraszania i niszczenia ich sił. Równocześnie w kwietniu nadszedł ściśle tajny rozkaz Komendanta Głównego NSZ płk dypl. „Żegoty” [płk dypl.. WP/gen. NSZ inż. Tadeusz Kurcyusz] do Komendy V Okręgu, polecający rozformowanie oddziałów leśnych NSZ i przejście do bardzo ścisłej konspiracji, ponieważ zmienia się w Polsce okupacja niemiecką na sowiecką, wobec czego sens istnienia i dalszego tworzenia oddziałów leśnych przestaje być sprawą realną i pożyteczną. Po otrzymaniu tego rozkazu mjr „Bohun” i ppłk Olgierd udali się do Warszawy, aby przedstawić płk „Żegocie” sytuację NSZ na terenie Gór Świętokrzyskich: większość partyzantów była zdekonspirowana. co b. utrudniało możliwość ich zamelinowania, teren był mocno nasycony przez komunę sowiecką i polską., która w krótkim czasie zniszczyłoby żołnierzy rozproszonych, wreszcie istniała obawa, że partyzanci NSZ - czując się bezpieczniej w zgrupowaniu - opuściliby własne szeregi wstępując do oddziałów leśnych innych organizacji. Argumenty szefów terenu przekonały Komendanta Gł. NSZ, który polecił pozostawić oddziały leśne w tym terenie w dotychczasowej formie. Były one przede wszystkim bazą dla wszystkich zdekonspirowanych członków NSZ. a także siłą przeciwdziałającą terrorowi gestapo i komuny. Tymczasem front niemiecko-sowiecki wkroczył na ziemie polskie i oddziały partyzanckie NSZ z Okręgu III Lubelskiego musiały się wycofać na lewy brzeg Wisły, na teren Podokręgu Radomskiego, głównie na ziemię opatowską. Rozzuchwalone oddziały komunistyczne wraz ze zrzutkami sowieckimi rozpoczęły wzmożone akcje przeciw NSZ, wobec czego Komenda Okręgu V Kielecko-Radomskiego zarządziła koncentrację oddziałów NSZ. Rozkazem ppłka Olgierda z 30 VI 1944 został utworzony 204 pułk NSZ Ziemi Kieleckiej, składający się z oddziałów „Bema” i „Dymszy” z Okręgu Kieleckiego, „Żbika” i „Łosia” z Okręgu Częstochowskiego i „Stepa” z Okręgu Lubelskiego. Dowódcą pułku został mianowany mjr Eugeniusz Kerner ("Kazimierz"). Było to pierwsze wielkie zgrupowanie oddziałów NSZ. Pułk 204 działał na terenie powiatów: opatowskiego, buskiego, stopnickiego i włoszczowskiego; przez czas swego samodzielnego istnienia. tj. do 11 sierpnia 1944 r. przeprowadził kilka udanych akcji przeciw Niemcom i co najmniej 2 akcje przeciw oddziałom AL, stopniowo dozbrajając się, choć jednak jego głównym zadaniem - postawionym pułkowi przez mjr „Bohuna” - było doskonalenie żołnierza przez intensywne teoretyczne i praktyczne szkolenie bojowe. 20 lipca 1944 r. mjr „Bohun” - jadąc z Zagnańska do Kielc na odprawę swego sztabu - wpadł na dworcu w Kielcach w niemiecką łapankę ludzi do kopania okopów; znowu zimna krew i łut szczęścia pozwoliły mu opuścić dziedziniec, na którym przebywali złapani. Postanowił jednak nie ryzykować więcej i udać się do swoich oddziałów partyzanckich. Rozpoczął likwidowanie swoich spraw w Zagnańsku i Kielcach, pożegnał się z rodziną, która mieszkała w tym czasie w pobliskim Suchedniowie. W końcu 1943 r. - ze względów na bezpieczeństwo rodziny i lepsze zapewnienie konspiracji - cala rodzina przeniosła się z Zagnańska do Suchedniowa i przebywała tam do wejścia armii czerwonej, tj. do czasu konieczności dalszego ukrywania się, tym razem przed UB i NKWD. Mjr „Bohun” zarządził mobilizację członków NSZ z okolicy i 6 III 1944 dołączył z nimi do istniejącego już 204 pp. NSZ Ziemi Kieleckiej. który miał wówczas miejsce postoju w Lasocinie, w płn. części pow. włoszczowskiego. 11 sierpnia 1944 r. w tymże Lasocinie powstała Brygada Świętokrzyska NSZ. Rozkazem specjalnym nr 3 z 11 VIII 1944 r. Komendy OW-V [Okręgu Kielecko - Radomskiego NSZ], podpisanym przez mjr Olgierda Mirskiego - dowódcę Okręgu, a przygotowanym przez jego sztab z mjr. „Bohunem” na czele, została zorganizowana na terenie tego okręgu „większa jednostka taktyczna", o nazwie Brygada Świętokrzyska NSZ. W jej skład weszły wszystkie oddziały bojowe NSZ z terenu ówczesnej Gen. Gubernatorstwa, tj. okręgów NSZ: V, VII (dawny III -Lubelski), VIII (dawny IV -Częstochowski) oraz wymagający ukrywania się członkowie NSZ z Okręgu I -Warszawskiego. Podstawową bazą formowania Brygady był kilkusetosobowy 204 pp. Ziemi Kieleckiej NSZ pod dow. mjr „Kazimierza” (mjr Eugeniusza Kernera), a w nim oddziały (później kompanie): por. „Stepa” (z Okręgu III - Lubelskiego), por. Żbika (powstał we IX 1943 na terenie pow. włoszczowskiego), pchor. „Dymszy” (pow. Opatowski?), por. „Bema” (powstał w II 1944 na terenie pow. stopnickiego), pchor. „Łosia” (z terenu pow. pińczowskiego) oraz ppor. „Boppa” (poprzednio zast. dowódcy w oddziale por. „Bema") - nowo powstały z pozostałych żołnierzy i ochotników NSZ. Pułk ten został uzupełniony grupą ok. 300 żołnierzy z pow. Kielce - Północ, z którą dołączył 8 VIII mjr „Bohun” wraz z oficerami ze sztabu Okręgu V. Pierwszy schemat organizacyjny brygady (z 11 VIII 1944) obejmował ok. 850 żołnierzy, w tym ok. 50 oficerów, zgrupowanych w dawnym 204 pp. i nowym 202 pp., każdy po dwa bataliony, składające się z 3 kompanii, oddziałów towarzyszących i sztabu. Powstała w Lasocinie i najbliższej okolicy Brygada Świętokrzyska, dowodzona przez ppłk „Bohuna” (awansowany 15 VIII 1944 przez Radę Polityczną NSZ) przeszła od połowy sierpnia 1944 r. do połowy stycznia 1945 r. piękny szlak bojowy, dozbrajając się na wypadach przeciw oddziałom niemieckim, walcząc z oddziałami komunistycznymi AL i sowieckimi, a szczególnie chroniąc ludność przed morderstwami i grabieżami grup komunistycznych oraz represjami i pacyfikacjami prowadzonymi przez oddziały niemieckie. Należy wymienić choćby najważniejsze punkty tego szlaku: 20 VIII - w rejonie Kurzelowa - II baon 202 pp. urządził na rozkaz ppłk „Bohuna” zasadzkę na wojskowy transport niemiecki; zdobyto po walce, bez strat własnych, 300 karabinów belgijskich i 9000 szt. amunicji. 23 VIII - Brygada miała m.p. w lasach pod wsią Raszków, k. Sędziszowa; tu została powiadomiona o obławie żandarmów niemieckich na zamelinowanych w sąsiednich wioskach członków AK, z których rozstrzelano już 40 żołnierzy. Ppłk „Bohun” wyznaczył na akcję odwetową dwie komp. 204 pp. pod dow. por. Żbika, które zaskoczyły Niemców; zabito - bez strat własnych - 40 żandarmów, a 13 dostało się do niewoli, zdobyto znaczną ilość broni i amunicji. Tegoż dnia po południu stwierdzono posuwanie się ze wsi Węgrzynów na Raszków znacznych sił żandarmerii niemieckiej; natarcie niemieckie powstrzymała straż tylna, co pozwoliło wycofać się forsownym marszem siłom głównym Brygady w rejon odległej o ok. 17 km wsi Czaryż. Straż tylna zmyliła pościg Niemców i również bez strat dotarła do Czaryża. 24-25 VIII -Brygada, przechodząc do Fanisławic przez wieś Gnieździska, napotkała tam bawiące się głośno oddziały - podające się za wojsko polskie i mające nazajutrz wysadzić ranny pociąg idący z Częstochowy do Kielc; okazało się jednak - po tej akcji, że była to komunistyczna brygada AL „Świt", która wysadziła w powietrze pociąg pasażerski z ludnością polską, wiozącą żywność do miast. Komuniści ograbiwszy pociąg z żywności wycofali się natychmiast w lasy, bez udzielenia ofiarom akcji jakiejkolwiek pomocy. Ppłk „Bohun” -natychmiast po uzyskaniu tych informacji od patroli rozpoznawczych zwabionych tam wybuchem - wysłał na pomoc cały personel sanitarny Brygady, z lekarzami i środkami lekarskimi, a także skierował do gajówki Fanisławice, gdzie przebywał sztab brygady „Świt", I baon 204 pp. dla zniszczenia tego sztabu. Rozkaz został wykonany, rannych żołnierzy AL opatrzono i pozostawiono na miejscu, cały zaś tabor, broń i amunicję zabrano do Brygady. Podobnych akcji partyzantka komunistyczna dokonywała dość dużo; świadczą one, że broń AL-owsko-sowieckich oddziałów skierowana była -według tajnych instrukcji wyższego dowództwa - do niszczenia narodu polskiego, nie zaś przeciw wojskom niemieckim. 26 VIII - w Oblęgorku k/Kielc (dworku i folwarku ofiarowanym Henrykowi Sienkiewiczowi przez społeczeństwo polskie) w czasie postoju Brygady - ppłk „Bohun” został poinformowany, że w tym rejonie stacjonuje korpus AK, prawdopodobnie zorganizowany do dywersyjnych działań „Burzy", a w jego składzie dywizja AK [2. DP. Leg.], pod dowództwem płk „Lina". Postanowił złożyć wizytę grzecznościową obu dowódcom i udał się wraz z mjr. Jaxą (zast. d-cy Brygady i dowódcą 202 pp.) i szefem sztabu Brygady mjr Leonardem Zub - Zdanowiczem ps. Ząb (cichociemnym), w asyście swego szwadronu kawalerii NSZ. Wizyta u płk „Mieczysława” [płk Jan Zientarski - d-ca radomsko-kieleckiego Korpusu AK „Jodła"], choć zaczęła się niesympatycznie, skończyła się miłym zapewnieniem o „duchowej łączności", choć d-ca AK „musi wykonywać rozkazy swoich przełożonych". Wizyta u płka „Lina” [ppłk Antoni Zółkiewski] była od początku serdeczna (płk „Lin” został w 1945 r. uwięziony przez UB w Kielcach; odbity z tamtejszego więzienia przez partyzancki oddział kpt. A Hedy „Szarego” zmarł na serce przy wsiadaniu do samochodu na dziedzińcu więziennym). 29 VIII - we wsiach Kaniów, Jasiów i Bełno (w rejonie Zagnańska) m.p. Brygady zostało wykryte przez Niemców; od płd. zaatakował oddział Kałmuków, z Kielc nadjechał pociąg pancerny i ostrzeliwał z dział wioski zajęte przez Brygadę. Jednak ogień ckm-ów i rkm-ów, granatników i działka ppanc. zdecydowanie powstrzymał natarcie, a pociąg pancerny wycofał się do Skarżyska. Straty NSZ - 2 zabitych i 3 rannych. W czasie tej bitwy -wykorzystując zaangażowanie Brygady - leśne oddziały radzieckie i rodzimej komuny położyły na wieś Belno od strony płn. ogień ckm-ów i granatników. Po natychmiastowej reakcji 204 pp., komuniści - ścigani przez patrole NSZ - wycofali się na płn., na Świńską Górę, gdzie mieli swoją bazę. 8 IX - bitwa pod RZĄBCEM - wywiad Brygady doniósł o koncentracji większych oddziałów komunistycznych i radzieckich dla zlikwidowania Brygady, lecz miejsce tego zgrupowania nie było znane. Brygada przybyła na zamierzone m.p. i „odpoczynek do wsi Rząbiec (ok. 10 km na płd-wsch. od Włoszczowej), zamożnej i otoczonej dużymi lasami, życzliwej dla Brygady. Znaleźli się tam również wizytujący Brygadę: płk Bogucki wówczas inspektor obszaru NSZ - Zachód i dr Franciszek Górnicki - przewodniczący Rady Politycznej NSZ - Zachód. Po paru godzinach ppłk „Bohun” dostał meldunek, że silne leśne zgrupowanie komunistyczne znajduje się w gęstym lesie, przy gajówce, w odległości ok. 2 km od wsi Rząbiec; są oni otoczeni kolczastymi drutami, posiadają ckm-y i granatniki.
Czytaj dalej