1921, styczeń, 13, Ryga. - Tłumaczony na język polski memoriał (wraz z załącznikami dotyczącymi obozu w Tucholi) Pokojowej Delegacji Rosyjsko-Uraińskiej na rokowania w Rydze, przekazany stronie polskiej, w sprawie złych warunków bytowych jeńców wojennych przebywających w obozach i pracujących w kompaniach robotniczych na terenie Polski.


Odpis masz.: AAN, MSZ, Sekretariat Delegacji RP w Komisji Mieszanej ds. repatriacji w Moskwie, t. 12673, s. 10-13 i 20



Ryga, 13 I 1921 [r.]
Naczelne Dowództwo Wojsk Polskich

1. W załączeniu tłumaczenie memoriału Delegacji Pokojowej Rosyjsko-Ukraińskiej w Rydze w sprawie złych warunków, w jakich żyją jeńcy wojenni w obozach i w kompaniach robotniczych w Polsce. Ponieważ trudno byłoby odpowiedzieć na uczynione zarzuty rzeczowo, należy wykorzystać tę strone memoriału rosyjskiego,w której wspomina sie stosunki, w jakich żyja nasi jeńcy wojenni w Rosji, co się sprzeciwia wiadomościom jakie posiadamy z obozów rosyjskich. W każdym razie naszym jeńcom tam nie powodzi się lepiej niż u nas w kraju.
2. Nadszedł telegram do Delegacji Pokojowej  o z zgodzie  rządu polskiego na przewożenie jeńców wojennych z Niemiec do Rosji i na odwrót przez misjie Nansena; załączam warunki, na jakich to ma się odbywać.
3. Podpisanie układu jenieckiego jeszcze sie odwleka.
Dr K.Habicht
płk lek.



Załącznik nr 1

Przewodniczący Delegacji Rosyjsko-Ukraińskiej
9 I 1921 r.

Szanowny Panie Przewodniczący

Delegacja Rosyjsko-Ukraińska zwracała wiele razy uwagę stronie polskiej na  niedopuszczalne warunki, w których żyja rosyjscy i ukraińscy jeńcy wojenni w Polsce. 3 XII 1920 r. pismem nr 117 podano do wiadomości polskiej delegacji zbiór materiałów do tej sprawy. Strona polska mówiła, że los jeńców ulegnie poprawie, ale to nie nastąpiło. Zwracamy więc jeszcze raz uwagę Panu Przewodniczącemu na warunki, w jakich żyją jeńcy ukraińscy i rosyjscy w Polsce.
Obozy, w których są jeńcy są w stanie niemożliwym. Wg sprawozdania Y.M.C.A (Wydział pomocy dla jeńców w Polsce) z 20 X 1920 r. jeńcy umieszczani są w budynkach nie do mieszkania. Brak zupełnie sprzętów, urządzeń do spania, jeńcy spią na podłodze bez materacy i kocy, okna bez szyb, w scianach dziury.
U jeńców wojennych stwierdza się brak obuwia i bielizny oraz odziezy. Np. w obozach w Strzałkowie, Tucholi i Dębiu jeńcy nie zmieniali bielizny w ciagu 3 miesięcy. Większość ma tylko jedną zmianę, a wielu bez bielizny.
W Dąbiu większość jeńców jest bosa. Nie lepsze są warunki życia w kompaniach robotniczych. Ustanowione racje żywnościowe dla jeńców są tylko na papierze. Obozowe lazarety i szpitale mają te same braki, wszystkiego brak.
W Tucholi np. ranni leżeli bez opatrunku 2 tygodnie, a w ranach zalęgły sie robaki. W tych warunkach jeńcy wojenni szybko wymierają. Potwierdza to ogromna śmiertelność w obozie. Wg obliczeń okazuje się, że jeżeli wziąć norme śmiertelności  jeńców w Tucholi za październik r.b., to w ciągu 5-6 miesięcy w tym obozie wszyscy jeńcy muszą umrzeć. Te cyfry potwierdzają polscy lekarze wojskowi.. Lwowska gazeta "Naprzód" wspomina o umieraniu dziennie 40-45 jeńców.
Wskutek oficjalnego rozporządzenia jeńcy wojenni są rozdzielani na kategorie, komuniści trzymani są w najcięższych warunkach. Nie mają oni prawa poruszać się w obrebie obozu, zostawia sie ich bez obuwia i ubrania. W tych samych warunkach co komunisci znajduja sie jeńcy Żydzi.
W załącznikach przesłuchania jeńców, którzy uciekli z polskich obozów; z nich wynika, że w obozach w Polsce bije sie jeńców. Np. w dąbiu oficerowie bili jeńców wojennych. W żłoczewie biją jeńców nahajkami z żelaznego drutu. W Tucholi pobito komisarza 72 pułku Kuźmicza. Instruktorka myszkina była zgwałcona przez 2 oficerów polskich.
Wobec tego proszę Pana Przewiodniczącego o danie szybkiej odpowiedzi co do usuniecia tego stanu rzeczy. nie przypuszczam nawet w myśli podobnych warunków życia dla polskich jeńców wojennych w rosji i Ukrainie, nawet na zasadzie odwetu. Jeśli władze polskie nie poprawią sytuacji rosyjskich jeńców, to nasz rząd bedzie zmuszony do zastosowania represji względem jeńców wojennych w Rosji.

A. A. Joffe



Gazeta lwowska "Naprzód"  z 22 XII [1920 r.] pisze:
45 trupów jednego dnia

Z Tucholi obozu jeńców wojennych donoszą, iż 3 XII zmarło tam 45 jeńców bolszewickich. Był silny mróz i ostry zimowy wiatr. W tym dniu wyprowadzono półnagich i półżywych jeńców bolszewickich do "łaźni", to jest zimnego baraku z cementowa podłogą i z kilkoma tzw. prysznicami. Z "łaźni" tej zaprowadzono ich do zimnych, brudnych i wilgotnych ziemianek bez podłóg, skad co minutę wynoszono trupa lub ciężko chorego.


1920, grudzień, 16 Warszawa - Sprwaozdanie z inspekcji obozu jeńców w Tucholi przeprowadzonej przez Oddział Naczelnej  Kontroli Wojskowej Ministerstwa Spraw Wojskowych.
kop. masz.: CAW, oddz. I Szt. MSWojsk. (I.300.7) t. 118.

 
Ministerium Spraw Wojskowych                                                                                                        Warszawa, dnia 16 grudnia 1920 r.
Oddział Naczelnej Kontroli Wojskowej
Liczb. 930/pf.

Do
Pana Ministra Spraw Wojskowych

Inspekcja obozu jeńców w Tucholi przeprowadzona przez Oddział Naczelnej Kontroli Wojskowej wykazała:
  1. Stan zaprowiantowania przecietnie - 6 tys., stan chorych z powodu znacznej ilości chorób zakaźnych - wzwyż 2 tys., śmiertelność - przeciętnie 10 dziennie.
  2. Jeńcy wprawdzie w podartych ubraniach, jednak w porównaniu z innymi obozami, z małymi wyjatkami, dostatecznie ubrani i obuci, szczególnie Ukraińcy zaprowiantowani jakościowo i ilościowo, tak w obozie, jak i w szpitalu, bez zarzutu.
  3. Zakoszarowanie jeńców niezupełnie odpowiednie. Jeńcy osłabieni potrzebujący wzmocnienia umieszczeni są w bardzo marnych ziemiankach, natomiast jeńcy ukraińscy, i to tak oficerowie, jak i szeregowi, w bardzo dobrych barakach i to tak luźno, że dostatecznie opalenie zajmowanych przez nich ubikacji jest niemoźliwe. Zarządzono ciasniejsze zakwaterowanie zdrowych Ukraińców, zremontowanie natychmiastowe 4 bardzo dobrych, jednak troche zdewastowanych baraków i przeniesienie do uzyskanych w ten sposób ubikacji oddziału jeńców podupadłych na siłach. Zarząd Budowlano-Kwaterunkowy ma do dni 10 przeprowadzić powyzszy remont.
  4. W wielu barakach niedostateczna ilość, w niektórych nawet zupełny brak pieców; budowa ich dotychczas postępuje bardzo powoli, nakazano natychmiastowe przeprowadzenie potrzebnych robót.
  5. Pralnie i wielki dezynfekator od miesięcy w budowie, mają zostać w przeciągu 8 dni okończone.
  6. Kuchnia szpitalna wymaga bezwzględnie rozszerzenia i remontu. Zarządzono.
  7. Oddział zakaźny szpitala, dopiero przed kilku dniami do osobnych baraków przeniesiony, gorzej urządzony wskutek tego od innych oddziałów szpitalnych, zostanie w najblizszym czasie poprawiony. Dalsze rozszerzenie szpitala konieczne.
  8. Procedura kąpielowa pozostawia wiele do zyczenia. Kąpiel odbywa sie bez mydła, włosy strzyże się tylko na głowie, innych sie nie goli z braku brzytew, nafty nie używa się wcale. Braki te wytknięto i usunięcie ich nakazano.
  9. W obozie niedostateczna ilość oficerów; w szpitalu brak jeszcze co najmniej 2 lekarzy wojskowych, których Szef San DOG Pomorze we własnym zakresie dostarczyć nie może.
  10. Dyscyplina dość luźna, wyszkolenie niedostateczne, obowiązki służby wartowniczej za mało wpojone.
Szef Oddziału NKW
(-)Romer
Generał porucznik
Otrzymują:
Pan Minister Spraw Wojskowych
Oddział I sztabu MSWojsk.
Departament VI Sanitarny
Departament VII Gos MSWojsk.
Departament VIII Budow MSWojsk.
DOG Pomorze

Ubikacja (przestarz.) - w dokumencie oznacza pomieszczenie, pokój. Nie mylić z ubikacją (niem. Ubikation) - klozet, ustęp.

  Porządek ewakuacji jeńców i internowanych z frontu, obowiązujący od dnia 10 maja 1920 r.


Nazwa armii






Nazwa stacji rozdzielczej






Termin w jakim  winne być wysłane




Obóz





jeńców bolszewickich
do którego






petlurowców

należy


siczowników galicyjskich



oficerów i szeregowych

wysyłać



bredowców



rekonwalescentów i maruderów
1 i 7

4
2
6

Grodno
Białystok
Kobryń
Dorohusk
Lwów
Stryj
Dolina
200
300
400
400
300
500
400
dni 7
dni 7
dni 3
dni 4
dni 2
dni 3
dni 4
Obóz jeńców nr 1 w Strzałkowie




Obóz Jeńców nr 2 w Wadowicach
Po 1 tysiącu do Obozu nr 7 w Tucholi, następne transporty do obozu nr 5 w Szczypiornie Obóz Jeńców nr 5 w Szczypiornie


Bredowcy -    stosowana w polskich dokumentach wojskowych i prasie nazwa żołnierzy z Korpusu ge. Mikołaja Bredowa.
                        Mikołaj Emiljewicz Bredow  generał porucznik armii rosyjskiej, ur w 1873 roku. Akademie Sztabu Generalnego ukończył w 1901 r. W                                okresie wojny domowej w rosji znajdował sie w korpusie gen. Antona Denikina. Po klęsce Denikina wycofał sie wraz ze swoimi oddziałami na                          terytorium Polski, gdzie zosał internowany.
Siczownicy galicyjscy -  stosowana w polskich dokumentach wojskowych nazwa  żołnierzy ZURL
Petlurowcy -  uzywana w polskich dokumentach wojskowych i prasie nazwa zołnierzy URL, na czele której stał Główny Ataman Symon Petlura


1922, maj, 11, Toruń. [1]- raport komisarza Lisowskiego z Komendy Okręgu XII Policji Państwowej w Toruniu o rosyjskiej organizacji monarchistycznej działającej w obozie w Tucholi.


   Kop. masz.: APB, Komenda Okręgu PP w Toruniu (1920-1939), t. 304, k. 11-12

Komenda Okręgu XII                                                                                                                Toruń, dnia 11 maja 1922 r.
Policji Państwowej
L.dz. 1431/22.5-f.
Organizacja monarchistyczna
w obozie  w Tucholi

W slad za pismem tut. Nr. 1379/22.5-f.II. z dnia 9 V 22 r. donoszę:
prowadzone w dalszym ciagu dochodzenie przez Agenturę 5-f. w Chojnicach zdołały naprowadzić na trop szeroko rozgałęzionej organizacji monarchistycznej w obozie internowanych w Tucholi, majacej scisły związek z komitetem "Prawlenie soiuza wzajimno-pomoszczy oficerom bywszych rosyjskich armii i flota, oddział m. Gdańsk", ul. hohenseigen I b w pomieszczeniu nieznajomego bliżej v. Riesens. Wspomniany komitet powstał po przybyciu do gdańska wysiedlonych z warszawy monarchistów  z gen. Nowikowem na czele, którego jest on twórcą i inicjatorem komitetu. na czele jednak komitetu stoi gen. Lebiediew. Łącznikiem między obozem internowanych a komitetem w Gdańsku jest płk. Żukowski, który został również z Warszawy wysiedlony. Celem owego komitetu jest zrzeszenie wszystkich Rosjan, sympatyków i zwoleników idei monarchistycznej, moralna i finansowa opieka nad takowymi, przeprowadzenie w odpowiedniej chwili przewrotu w Rosji i wprowadzenie formy rządów monarchistycznych. W stosunku do Państwa Polskiego organizacja ta odnosi sie nieprzychylnie, nie uznaje traktatu ryskiego i przynależności ziem wschodnich do Polski. Komitet Gdański stoi w ścisłym zwiazku z organizacjami monarchistycznymi, z berlińskim "Wierchownym monarchiczewskim komitetem", od którego otzrymują częsciowo fundusze, częsciowo zaś od gen. Wrangla ("Ruski Sowiet", Belgrad).
W Tucholi rozpoczęto pracę niedawno, w kazdym razie dość intensywnie, ponieważ zdołano kilkuset członków pozyskać.Wykaz najwybitniejszych dołączam. Głównymi agitatorami w obozie byli: kpt. - formacji Bałachowicza - Karamyszew Modest ur. 30 V 1881 r. w Sodawie pow. łucki; Aroic kahn, z formacji Wrangla, ur.1 VIII 1878 r. w Mitau; pop Muller, który z końcem kwietnia b.r,. zbiegł z obozu i znajduje się obecnie w Gdańsku. Charakterystyczne jest dla oswietlenia stosunku panujacego w obozie, ze wymienieni co tydzień wyjezdzaja do Gdańska, skad prtzywoża pieniadze, instrukcje i bibułę. Za pracę agitacyjną otrzymywali wymienieni za posrednictwem J.M.C.A . pieniadze każdorazowo co kilka dni po 1000 mk p. Swiadczy to o tym, że instytucja ta zamiast spełniać właściwe cele, jest posredniczka w akcji politycznej nie całkiem dla Państwa przychylnej. Zapisujący się członkowie otrzymywali legitymacjie z fotografiami, których odpis i tłumaczenie załączam.
Ze znalezionych listów u wspomnianych agitatorów wynika, ze organizowali, jak wynika z listów, innych internowanych pod względem politycznym itd. Z tych samych listów wynika również , że w obozie kolportowana była bibuła z Gdańska, która przewoziła jakaś kobieta, narazie niewiadomego nazwiska.
Z listów również wynika, że wspomniani osobnicy otrzymywali pieniądze na pracę swą. Przeprowadzona rewizja wykazała  pismo "Najwyższa Monarchiczewska Rada"  - tygodnik ( na stronie pierwszej portret b. cara Mikołaja II),. Wydawnictwo "Dwugłowy Orzeł"  drukowane w Berlinie , "Pressa", lepizigerstrr. nr 59. Prócz tego miało być szerzone w obozie pismo "Ster",("Rul") wydawane równiez w Berlinie. trzeba zaznaczyc że obaj internowani agitatorzy mieli wykazy osobiste polskie, na które jeździli do Gdańska. Jeden z takich wykazów, a mianowicie kahna zdołano odnaleźć i w załączeniu przekazuje się Woj.Pom, celem pouczenia odpowiednich władz w przedmiocie wystawiania dokumentów osobistych obcym obywatelom.
W dalszym ciagu prowadzi sie dochodzenia w kierunku wyśledzenia wszystkich nici tej organizacji, a wkazdym razie juz dziś jest konieczne, aby odnosne władze powzieły odpowiednie stanowisko co do szerzonej działalności antypaństwowej.
W załączeniu wyjazy rady komitetu, 2 odpisy listów, 1 zaświadczenie (legitymacja).
Komisarz PP
(-)Lisowski


1922, maj, 15, Chojnice. -Sprawozdanie Agentury 5 f. w Chojnicach z pobytu w obozie w Tucholi przedstawicieli Rosji bolszewickiej.
kop. Masz.: APB, Komenda Powiatowa PP w Chojnicach (1920-1939) t. 15, k. 98-100


Sprawozdanie z czasu pobytu misji bolszewickiej w obozie internowanych w Tucholi [2]


 Dla uregulowania formalności celem wyjazdu ludzi (bolszewików) z obozu w Tucholi do Rosji , pzrybyła do Tucholi misja bolszewicka składająca sie z dwóch przedstwaiceli bolszewickich: p. Łapina, mówiącego tylko po rosyjsku, i p. Wnotowskiego, mówiacego po polsku jak po rosyjsku.
Ze strony polskiej był p. nadkomisarz P.Państw Szczyński i p. major Storbin.
Dnia 12 b.m cały skład tej delegacji dokonywał zapytywań - kto z internowanych chce wyjechać do Rosji Sowieckiej ? Zapytania zadawali delegacji polscy, tj. p. major Strobin i p. nadkomisarz PP Szczyński w języku polskim. członek misji bolszewickiej Łapin zażądał by zapytania były robione w narzeczu rosyjskim, na co major Strobin rzekł, iz nie jest wcale jego obowiązkiem zadawać pytania osobiście po rosyjsku, może do tego uzyc jedynie tłumacza. później pytania zadawane były częsciowo po polsku, częsciowo po rosyjsku.
Słowa pytania były następujace: Czy pan chce jechać do Rosji Sowieckiej ? Po zadaniu kilku takich pytań, na które odpowiedż była odmowna, przedstwiciel bolszewicki Łapin zażądał, by w pytaniu nie było wymienione słowo "Sowieckiej" a tylko do rosji, na co p. major Strobin sie zgodził. W czasie zadawania tych ostatnich pytań internowani odpowiadali słowami nastepującej tresci: "W rosji ujedu,no w Sowdepju nie żełaju" ( do rosji pojade, no do Sowdepu nie chcę),"i w Sowdepju nie żełaju",(do sowdepji nie mam zyczenia),"Żydam i mużykom służyc nie choczu" (Żydom i chłopom służyć nie chcę), "Mnie jeszczo żyzu droga" (życie jest mi jeszze miłe), "ja dworanin, mnie niczego iskat w Sowdepji" (ja szlachcic, nie mam po co jechac do Sowdepji) itp.
W ogóle cały inteligentny żywioł obozu zwraca się do przedstawicieli bolszewickich z pogarda, duzo nie chciało odpowiadać na pytania wcale, w chwili przejscia obok przedstwaicieli bolszewickich spluwali że nawet p. major Strobin uznał za stosowne ukaranioe takowych za obelgę przez zamknięcie do aresztu dwóch internowanych, którzy w ten sposób postapili.
Kobiety w ogóle nie chciały, by im zadawano pytania, a jednogłośnie orzekły, iz nie mają zyczenia wyjechac do Sowdepji.
Ci internowani którzy zgłaszali akcje wyjazdu do Rosji Sowieckiej zapytywali przedstawiciela bolszewickiego, czy po ogłoszonej amnestii przez przedstawiciela Bolszewii Abołdina są bezpieczni, na co komisarz Bolszewii Łapin odpowiadał: "o ile nie mają poza sobą żadnych innych krwawych śladów, jak tylko to, że walczyli przeciw Bolszewikom, to mogą byc o siebie spokojni. Amnestia ogłoszona przez Obołdyna z tego ich uniewinnia i moga śmiało powracać do Bolszewii.
ludzie którzy sie zapisali na odjazd do bolszewii w liczbie 1460 robia wrażenie mało rozwinietych umysłowo i w ogóle wiecej dzikich charakterów. Pociag z tymi ludźmi odjechał 15 V 22 r. o godz. 4 rano w kierunku do Warszawy.
Misja ta po zakończeniu swij pracy odjechała z Tucholi dnia 14 b.m o godz. 9 rano pociagiem osobowym wprost do Warszawy.


Liczba Rosjan i Rumunów zmarłych w obozie w Tucholi w latach 1914-1919


Rok Liczba zmarłych Rosjan Liczba zmarłych Rumunów Razem
1914 11 - 11
1915 573 - 573
1916 50 46 96
1917 320 2416 2763
1918 324 9 333
1919 11 - 11
RAZEM 1289 2471 3760



Liczba jeńców zmarłych w latach 1914-1919 w obozie w Tucholi i Czersku i pochowanych na obozowych centarzach

Obóz Rosjanie Rumuni Francuzi Włosi Anglicy Razem
Tuchola 1289 2471 - - 1 3761
Czersk 3252 5005 49 135 64 8505
Razem 4841 7476 49 135 65 12266



Liczba i narodowości żołnierzy i jeńców wojennych zmarłych i pochowanych na terenie województwa pomorskiego w okresie grudzień 1914 - lipiec 1921 r


Narodowość zmarłych Oficerowie Żołnierze Razem
Anglicy 6 72 78
Francuzi 4 45 49
Austriacy - 12 12/nie uwzględniono jeńców bolszewickich
Niemcy 103 4123 4226
Polacy 15 479 494
Portugalczycy - 3 3
Rumuni 1 7651 7652
Serbowie - 2 2
Włosi - 135 135
Rosjanie 15 4826 4841
RAZEM 144 17348 17492



Liczba ukraińskich jeńców z oddziałów Ukraińskiej Halickiej Armii w obozie w Tucholi w okresie maj 1920 - maj 1921


Data
Jeńcy ukraińscy


razem             oficerowie          szeregowcy
29 V 1920          1228                     386                     842                   
26 VI 1920                          2135                     575                    1860    
27 VII 1920                          1312                     581                     731
26 VIII 1920                          1036                     528                     508
27 IX 1920                           888                      468                      420
25 X 1920                           864                      409                      455
8 XII 1920                           600                      200                      400
25 II 1921                           220                      197                       6
30 III 1921                           149                       75                        74               
29 IV 1921                           125                       57                        68
27 V 1921                           103                       52                        51           



Liczba jeńców bolszewickich w obozie w Tucholi w okresie sierpień 1920 - październik 1921 r



Data

Liczba

oficerowie



szeregowcy

jeńców

kobiety



dzieci

bolszewickich

razem

w

liczba chorych


obozie

jeńcy gotowi do wymiany
31 VIII 1920 . . . . 2000 - -
10 IX 1920 . . . . 5093 - -
1 X 1920 . . . . 7981 - -
10 XI 1920 . . . . 4729 - -
5 XII 1920 . . . . 5308 2095 -
12 I 1921 . . . . 6213 1616 -
28 I 1921 . . . . 7509 1963 -
9 II 1921 . . . . 8588 1918 -
5 III 1921 836 10098 63 2 10999 1777 -
30 III 1921 833 10167 63 3 11066 . -
29 IV 1921 495 8773 5 . 9273 . -
27 V 1921 452 7102 5 . 7559 420 -
26 VI 1921 394 5328 3 . 5725 129 4000
5 VII 1921 340 3707 3 . 4050 . 4000
23 VIII 1921 235 1598 1 . 1834 36 1540
13 IX 1921 151 2221 1 . 2373 31 2000
29 IX 1921 159 559 2 . 720 5 500
12 X 1921 152 . . . 152 4 -

Legenda "." - brak danych; "-" - zjawisko nie występuje.

Dane dotyczące tabeli "Liczba jeńców bolszewickich w obozie w Tucholi w okresie sierpień 1920 - październik 1921 r"  wskazują tendencje wzrostową aż do marca 1921 kiedy to w obozie przebywało około 11 tysięcy jeńców. prosec ten spowodowany był internowaniem na froncie wschodnim oddziałów ukraińskich, rosyjskich, kozackich i  gen. S. Bułak-Bałachowicza, które po podpisaniu zawieszenia broni 12 października 1920 miedzy Polską a Rosją przestały być sojusznikami polskimi i rozpoczęły walke z Armia Czerwoną na własna rękę. Dość ważną przyczyną był rownież powrót jeńców na okres zimy z robót w instytucjach państwowych i wojskowych, jak również od osób prywatnych, przeważnie gospodarstw rolnych. za pracę jeńca osoby które go zatrudniały musiały przekazać do obozu z którego jeniec pochodził 10 mk polskich dziennie, z czego jeniec otrzymywał 1,5 mk bezpośrednio, a 8,5 mk stanowiło depozyt jeńca do przeznaczenia na zakupy w obozowej kantynie.



Liczba jeńców bolszewickich zmarłych w obozie w Tucholi w okresie 30 sierpnia - 2 stycznia 1921 r.

Data Liczba zmarłych
30 VIII-16 IX 25
16 IX-19 IX 25
19 IX-21 IX 18
21 XI-23 IX 15
23 IX-27 IX 22
27 IX - 7 X 70
7 X - 9 X 24
9 X - 12 X 24
12 X - 16 X 30
16 X - 20 X 30
20 X - 22 X 25
22 X - 25 X 24
25 X - 28 X 32
28 X - 2 XI 30
2 XI - 3 XI 20
3 XI - 5 XI 20
5 XI - 8 XI 25
8 XI - 10 XI 20
10 XI - 15 XI 44
RAZEM 523
31 XII 1920- 1 I 1921 27
2 I - 1921 35



Liczba chorych, zmarłych i łączna liczba jeńców bolszewickich w obozie w Tucholi w okresie 22 grudnia 1920 - 12 października 1921 r


22 XII 1920 r liczba chorych
liczba zmarłych
liczba jeńców
1838
18
5568
17 I 1921 r liczba chorych
liczba zmarłych
liczba jeńców
1833
12
7254
19 II 1921 r liczba chorych
liczba zmarłych
liczba jeńców
1953
28
9292
6 III 1921 r liczba chorych
liczba zmarłych
liczba jeńców
1777
11
10997
30 III 1921 r liczba chorych
liczba zmarłych
liczba jeńców
.
.
11066
30 IV 1921 r liczba chorych
liczba zmarłych
liczba jeńców
.
3
9273
27 V 1921 r liczba chorych
liczba zmarłych
liczba jeńców
443
.
7606
23 VIII 1921 r liczba chorych
liczba zmarłych
liczba jeńców
63
-
1832
23 IX 1921 r liczba chorych
liczba zmarłych
liczba jeńców
11
-
693
12 X 1921 r liczba chorych
liczba zmarłych
liczba jeńców
4
-
152
Legenda: "." - brak danych; "-" - zjawisko nie występuje

Dane dotyczące tabeli "Liczba chorych, zmarłych i łączna liczba jeńców bolszewickich w obozie w Tucholi w okresie 22 grudnia 1920 - 12 października 1921 r"  wskazują na sporadyczne przypadki śmierci i świadcza o stale poprawiającej się sytuacji w obozie. Częsć jeńców znalazła znów zatrudnienie w majątkach ziemskich, uruchomiono Szpital Polowy nr 109 w wyniku tego poprawiła sie radykalnie opieka nad jeńcami,  również ruszyła od połowy marca 1921 r., wymiana jeńców pomiedzy Polską a Rosja Sowiecką.


Orientacje polityczne w Obozie Internowanych nr 7 w Tucholi


Internowani po przybyciu do obozu zostali zakwaterowani zgodnie ze swoja przynależnościa do formacji wojskowych. W obozie istniały następujące grupy polityczne:

  1. oddział gen. Stanisława Bułak-Bałachowicza
  2. oddział gen. Borysa Peremykina
  3. oddział kozacki zwany tez Wolna Dywizja Kozacką lub Frołowską
  4. internowani, którzy wyraźili cheć powrotu do Rosji Sowieckiej
  5. Ukraińcy z Ukraińskiej Republiki Ludowej
  6. Ukraińcy z armii Zachodnio-Ukraińskiej Republiki Ludowej
Oddział gen. Stanisława Bułak-Bałachowicza stanowili przeważnie oficerowie. Dywizja zwana też "Dywizją Śmierci", składała sie w maju 1922 r z około 1500 ludzi (374 oficerów, 942 szeregowych, 137 kobiet i 32 dzieci). Dowódcą był płk. Dylenko który był zwolenikiem orientacji monarchistycznej powiazanej z gen. Wranglem.  Pomocy finansowej na działalnośc polityczna w obozie udzielały tej grupie środowiska monarchistyczne z Wolnego Miasta Gdańska, Berlina. (patrz wyżej raport komisarza PP, Lisowskiego [1]).
Oddział gen. Borysa Peremykina  był drugim co do wielkości zgrupowaniem obozowym. Nosił on nazwę  "I Dywizji Strzelców". W maju 1922  dywizja liczyła 1238 ludzi (618 oficerów, 443 szeregowych, 144 kobiety i 43 dzieci). Dowódca był płk. Rogoźiński a adiutantem kpt. Kopytkow.Byli to żołnierze najbardziej zdyscyplinowani w obozie o silnej orientacji monarchistycznej.
Oddział kozacki zwany tez Wolna Dywizja Kozacką lub Frołowską  był trzecią grupą obozową. W maju 1922 dywizja kozacka liczyła 853 ludzi (144 oficerów, 684 szeregowych, 21 kobiet i 4 dzieci). Brygadami dowodzili essaułowie A. Salnikow i W. Jakowlew. mniejszoscia w tej grupie była grupa kozaków z korpusu gen. Bredowa internowana w Polsce w marcu 1920 r. Kozacy w obozie byli najbardziej nieprzychylna grupą wobec państwa polskiego, wysuwajaca najwięcej pretensji co do warunków zycia obozowego. Ogłoszenie amnestii w obozie przez delegata sowieckiego A. Abołtina 15 maja 1922 r  spowodowała wśród tej grupy najwiekszą  chęc powrotu do Rosji Sowieckiej. Była to początkowo grupa 458 osób ( 300 od gen. Bałachowicz i 158 od gen. Peremykina).
na początku maja grupa ta zwiekszyła sie do 863 osób (15 oficerów i 848 szeregowych), zostali oni odizolowani od reszty w specjalnym bloku zwanym "bolszewickim". Po nasileniu agitacji bolszewicjiej grupa wyrażajaca chęć powrotu  wzrosła do 1460 osób, ostatecznie opuscili oni obóz w czerwcu 1922 roku. (patrz  "Sprawozdanie z czasu pobytu misji bolszewickiej w obozie internowanych w Tucholi".[2]
Pozostałe dwie grupy były nieliczne i nie odegrały powaznej roli w życiu obozowym.


Polscy historycy: wierutne brednie o mordowaniu rosyjskich jeńców


Wierutne brednie", "uporczywe kłamstwo", "anty-Katyń" - tak pytani przez PAP polscy historycy określają twierdzenia rosyjskiego polityka Nikołaja Spasskiego o "polskich mordach na rosyjskich jeńcach w 1920-21". Jak podkreślają, w dokumentach nie ma żadnych podstaw do potwierdzenia tezy o celowym zabijaniu przez Polaków rosyjskich jeńców.
Zastępca sekretarza Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej (FR) Nikołaj Spasski oświadczył w środę w wywiadzie dla rządowego dziennika "Rossijskaja Gazieta", że Polska powinna przeprosić Rosję m.in. za "śmierć dziesiątków tysięcy czerwonoarmistów, poległych w latach 1920-21 w polskich obozach koncentracyjnych".
Prof. Karpus, zajmujący się od 20 lat problematyką jeńców sowieckich w Polsce, dotarł do wielu polskich i rosyjskich materiałów archiwalnych. W rozmowie Z PAP podkreślił, że wiarygodni rosyjscy historycy twierdzą, że w Polsce nie doszło do mordowania rosyjskich jeńców.
"Zarzuty o wymordowaniu w polskich obozach kilkudziesięciu tysięcy sowieckich jeńców w latach 1919-1920 są bezpodstawne. Kłamstwo trwa, mimo że w swoich publikacjach negują je miarodajni rosyjscy historycy" - powiedział PAP prof. Zbigniew Karpus z Wydziału Nauk Historycznych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.
"Prawdą jest natomiast, że od 16 do 18 tys. rosyjskich jeńców zmarło w polskiej niewoli głównie z powodu chorób - epidemii grypy hiszpanki, tyfusu i czerwonki. Była to śmiertelność w granicach 17-19 proc. - taka jak w obozach w Niemczech i Rosji podczas I wojny światowej" - powiedział PAP prof. Karpus.
Wyjaśnił także, że istniejące w Polsce dokumenty - takie jak sporządzane jeszcze w czasie wojny raporty Rosyjskiego Czerwonego Krzyża i YMCA, zaprzeczają, by w polskich obozach jenieckich wydawano rozkazy zabijania więźniów.
Dodał, że na początku tego roku polsko-rosyjska komisja historyków i archiwistów potwierdziła tę wersję w ogłoszonym w Rosji wspólnym raporcie pt. "Żołnierze Armii Czerwonej w polskiej niewoli".
Inny polski znawca wojny polsko-bolszewickiej, płk dr Marek Tarczyński, wyjaśnił, że źródłem pomawiania Polaków o rzekomą masakrę były zeznania sowieckich jeńców, którzy po uwolnieniu przez Polaków byli przesłuchiwani przez sowieckę policję polityczną, tzw. Czeka.
"Jeńcy ci, często zmuszani przez czekistów torturami, mówili różne brednie, żeby tylko wyjść na wolność. W ich zeznaniach pojawił się m.in. wątek rzekomych masakr w polskiej niewoli, podchwycony potem przez sowieckie, a następnie rosyjskie władze" - podkreślił Tarczyński.
Jego zdaniem, od kilkunastu lat władze rosyjskie przedstawiają koncepcję "anty-Katynia", która ma wytłumaczyć zbrodnię katyńską fikcyjnymi polskimi zbrodniami wobec Rosjan.
Tarczyński dodał, że w Polsce ukazała się m.in. ekspertyza niezależnych rosyjskich historyków pt. "Rosja i Katyń", która potwierdza ustalenia polskich badaczy.
Według historyków polskich w latach 1919-1920 dostało się do polskiej niewoli 110-115 tys., z których ok. 90 tys. trafiło do obozów. Pozostała część - około 25 tys. - zasiliło antykomunistyczne formacje rosyjskie i ukraińskie. Historycy rosyjscy podają znacznie wyższe liczby jeńców - od 160 tys. do 240 tys.

Zrodlo:
PAP



Список польских лагерей для военнопленных и интернированных


- Лагерь для военнопленных No 1 - Стржалково
- Лагерь для военнопленных No 7 - Тухоль
- Лагерь для военнопленных No ? - Рембертyв
- Лагерь для интернированных No 1 - Домбе
- Лагерь для интернированных No 2 - Вадовице
- Лагерь для интернированных No 3 - Ланьцут
- Лагерь для интернированных No 4 - Пикулице
- Лагерь для интернированных No 5 - Шчипиорно
- Лагерь для интернированных No 6 - Алексанрув (Куявски)
- Лагерь для интернированных No 10 - Калиш
- Лагерь для интернированных No 11 - Петркув
- Лагерь для интернированных No 14 - Острув
- Лагерь для интернированных No 15 - Торунь
- Лагерь для интернированных No 18 - Ружаны
- Лагерь для интернированных No 19 - Плоцк
- Лагерь для интернированных No 20 - Радом
- Лагерь для интернированных No 23 - Дорохуск
- Лагерь для интернированных No ? - Познань
- Концентрационный лагерь No 21 - Белосток
- Концентрационный лагерь No 23 - Львов
- Концентрационный лагерь No 24 - Пулавы
- Концентрационный пункт Волковысск
- Концентрационный пункт Брест Литовск(ий)
- Концентрационный пункт Ковель


Письмо начальника II отдела Генерального штаба Верховного командования Войска Польского подполковника И . Матушевского в Кабинет военного министра о недопустимых условиях содержания военнопленных в лагерях и гибели 22 тысяч человек в лагере в Тухоли


1 февраля 1922 г.

№ 1462 Inf .Ш.С.

1/2 [19]22

В кабинет министра военных дел

На № 65/22 G . M . I 1 * прилагаю копию письма к[омандования] VII к[орпусного] о[круга] от 21/1 с.г. № 166/ IP *, характеризующего положение в лагере в Стшалково, а также объясняющего, что за побег 33-х коммунистов ответственность несет гражданское управление лагеря, согласно директивам которого несется караульная служба временно прикомандированным для этого подразделением 68 п.п.

Из имеющейся во II отделе информации, почерпнутой из переписки интернированных и из прессы, следует, что побеги из лагеря не ограничива ются только Стшалково, но случаются во всех других лагерях как для коммунистов, так и для интернированных «белых». Эти побеги вызваны условиям, в которых находятся коммунисты и интернированные (отсутствие топлива, белья и одежды, плохое питание, а также долгое ожидание отъезда в Россию). Особенно известен лагерь в Тухоли, называемый интернированными «лагерем смерти» (в этом лагере умерло около 22 000 пленных Красной Армии).

В последние месяцы в лагерях для интернированных заметно сильное влияние т.н. «слашевизны», т.е. повторения пути ген. армии Врангеля Слащева, который выехал из Константинополя в Советскую Россию и служит в Красной Армии. Под воздействием большевистской пропаганды многие интернированные, особенно из молодых «белых» офицеров и солдат, выезжают в Россию. Более непримиримые враги большевизма бегут в Германию, где вступают в российские монархистские организации, находящиеся под сильным немецким влиянием.

II отдел проинформировал польскую делегацию в Смешанной комиссии по делам репатриации в России о положении в лагерях, но не отдавал ни каких распоряжений с целью предотвращения побегов из лагерей, так как управление ими находится в компетенции гражданских властей, а именно упомянутой делегации.

Начальник II отдела Генштаба
Матушевский, подполковник, приданный Генштабу 1 приложение
CAW . Oddzial II SG . 1.303.4.2477. Подлинник. Перевод с польского языка.
Опуб. частично: сб. Документы и материалы по истории советско-польских отношений. Т. 4.
2 * Письмо начальника штаба Познанского корпусного округа полковника Клеберга с изложением обстоятельств побега не публикуется { CAW . Oddzial П SG. I.303.4.2477).


Отчет начальника медицинской службы Французской военной миссии в Польше майора медицинской службы Готье начальнику миссии о состоянии лагерей военнопленных в Тухоли и в Стшалково

3 ноября 1920 г., Варшава

№ 1588/ OS

Г-ну генералу, начальнику Французской военной миссии в Польше. Штаб

Имею честь сообщить Вам некоторые сведения, касающиеся лагерей военнопленных, только что переданные мне майором медицинской службы Болеславом Порэ Мадейским, медицинским инспектором этих лагерей.

Он полагает, что общее число большевиков, взятых в плен этим летом, составляет около 150 000. Все пригодные к работе были распределены на рабочие бригады. Большое число пленных было зачислено в армии Балаховича и Павленко. Тем не менее в двух лагерях интернировано еще большое количество пленных.

Лагерь в Тухоли, в Померании, предназначался для содержания 40 000 пленных; запланированные работы по увеличению и обустройству лагеря не были выполнены. Мадейски, не посещавший этот лагерь несколько месяцев, не знает, сколько в настоящее время там содержится пленных.

Напротив, совсем недавно он посетил второй лагерь, расположенный в Стржалкове, под Познанью. В этом лагере находится 15 000 пленных, непригодных для работ, и 22 000 пленных, используемых в качестве рабочей силы. Общая гигиена в этом лагере оставляет желать лучшего. Пленные оде ты в лохмотья, питание явно недостаточно. Лагерь располагает госпиталем на 1000 коек. В последнее время в госпитале на излечении находятся 2200 больных, т. е. приходится больше, чем 2 больных на 1 койку; практически нет одеял и простыней. Смертность очень высока: в день умирают 25—50 человек (брюшной тиф, дизентерия). Случаи сыпного тифа немногочисленны, случаев холеры якобы нет.

В заключении отчета имею честь просить Вашего разрешения на посещение лагеря в Стржалково французским врачем для раздачи пленным курток, рубашек, кальсон, носовых платков, полотенец, а также мыла.
Готье

Из информационного сообщения уполномоченного Центрэвака Е . Я . Аболтина в Полпредство РСФСР в Польше о количестве военнопленных и интернированных , находящихся в Польше'


17 мая 1922 г.

Примерное общее число русских граждан и их основные группы

Примерное общее число русских и украинских граждан в первое время пребывания РУД в Польше по данным белой прессы исчислялось в 200 тысяч чел. Но ко всей этой массе русской белой эмиграции РУД непосредственного касательства не имела. Основные группы, которых касалась репатриация, были следующие:

• военнопленные Красной Армии — 70 000 чел. (плюс к этой цифре погибших в лагерях Польши 50 000 чел.);

• интернированные бывших белых армий — 40 000 чел.;

• беженцев и военнопленных мировой войны — 10 000 плюс 3000 = при близительно 13 000 чел.;

• заложников и гражданских пленных — около 1000 чел.

Ко дню объявления по лагерям амнистии и возможности вернуться в марте месяце с.г. в лагерях находилось еще около 20 000 белых.

В лагере Калише 4350 чел. (2-я Волынская дивизия, 3-я Железная дивизия, Генеральный штаб, юнкерская школа и охрана Петлюры); в лагере Щиперно — 1500 чел. (части 4-й Киевской дивизии, Волынской дивизии, уцелевшие бандиты после Тютюника и казаки Яковлева); в лагере Стшалково — до 5000 чел. (5-я Херсонская дивизия, пограничный корпус, школа подпрапорщиков Балаховича и бывшие военнопленные, завербованные Балаховичем или Перемыкиным); в лагере Тухоля — около 4000 чел. (сводная казачья дивизия, дивизия Смерти и 3-я русская армия Перемыкина); второстепенные лагеря (Остров-Ломжинский, Здунска Воля, Пикулицы, Торунь) в настоящее время ликвидированы. Всего на работах около 20 000 чел. Кроме лагерей интерни­ рованные еще находятся целыми командами и маленькими группами на работах (Торунь, Радом, Брест-Литовск, Аугустовские леса, Беловежская Пуща, Ченстохов, Остров-Ломжинский, Комарово и города Познанского и Поморского округов). До последнего времени много интернированных под видом рабочих артелей находились около восточной границы Польши.

Политическая и социальная характеристика интернированных

Вопреки ст. 10 Мирного договора и нотам Правительств РСФСР и УССР лагеря интернированных представляют собой не просто интернированных людей в общепринятом значении, а обезоруженные военные формации. Сохранено командование, издаются приказы, происходит производство, дела­ются смотры, существует разведка и контрразведка, издаются газеты, адми­нистрация лагерей, кроме комиссара из среды тех же интернированных.

По своему политическому облику интернированные делятся приблизительно на 4 категории: 1) офицеры, которые сохранили веру в интервенцию и по отношению к советской власти держатся непримиримо, это — люди монархического пошиба и держатся врангелевской ориентации, крайняя их часть — бывшие балаховцы, потом перемыкинцы; 2) группа офицеров, так­ же солдат савинковской ориентации, их не так много, так как после высылки Савинкова и Гнилорыбова их «демократическая мысль» сильно пострадала; 3) ориентация Петлюры У.Н.Р.; 4) большинство рядовых солдат, кото­рые разуверились во всей интервенции и стремятся домой. От окончательного разложения их задерживает сохраняемая до сих пор в лагерях Польши полная военная организация и боязнь репрессий со стороны белого командования и польской администрации. Как лучшие из этой последней группы считаются донцы и кубанцы (казаки), изъявившие желание выехать на основании амнистии (больше половины) с первыми эшелонами.

Кадровых офицеров среди интернированных мало. Большинство производства Балаховича и Перемыкина. Есть довольно большой процент офицеров, бывших в Красной Армии. Среди рядовых русских около одной трети бывших красноармейцев, перешедших к белым из лагерей военнопленных под тяжелым гнетом лагерной жизни [..,] 2 *

АВП РФ. Ф. 0384. Оп. 6. П. 207. Д. J 8910. Л. 186-186 об.

'* Перед текстом имеется надпись: «От уполномоченного Центроэвака т. Аболтина на № 596 от 17/ V -22 г.».

2 ' Конец документа отсутствует.

Письмо в НКИД РСФСР о репрессиях польских войск в отношении к взятым в плен красноармейцам и партизанам


7 февраля 1920 г .

В Народный комиссариат по иностранным делам

Препровождая при сем записку о зверствах польских белогвардейцев, сообщаю Вам, что сведения эти получены мною из самого достоверного ис­точника.

Думается мне, что оставить этого без протеста нельзя.

С коммунистическим приветом

Г.Л.Шк[илов]

7/ II 1920.

Зверства польских белогвардейцев

16 января большие силы поляков произвели внезапный налет на Рудобельскую волость (Бобруйского уезда). Эта волость со времени захвата поляками Бобруйска охранялась исключительно силами партизанского отряда т. Левкова, составленного из местных крестьян. К моменту налета в отряде числилось всего человек 150. Отряд принял бой, который оказался чересчур неравным. Партизаны потеряли 10 убитыми, 7 ранеными и 4 пропавшими без вести. В числе жертв — раненный в бою помощник начальника отряда тов. Ус, которого бандиты настигли, выкололи предварительно глаза и убили. Раненый секретарь Рудобельского исполкома т. Гашинский и делопроизводитель Ольхимович увезены поляками, причем последнего зверски истязали, а за­тем привязали к телеге и заставили лаять по-собачьи. Благодаря неожиданности нападения, полякам удалось захватить дела Рудобельского исполкома, в том числе и список партизанского отряда. После этого начались расправы с семьями партизан, советских работников и крестьян вообще. Раньше всего сожгли дом отца т. Левкова в деревне Карпиловке, а затем подожгли и деревню, причем часть ее уцелела. Та же участь постигла и деревни Ковали и Дуброву, которые целиком сгорели. Семьи партизан почти поголовно вырезаны. В огонь во время пожара брошено до 100 человек. Изнасилованы женщины, начиная от малолетних (среди них названа одна четырехлетняя девочка). Жертв насилия прикалывали штыками. Убитых не давали хоронить. 19 января, на Крещенье, во время богослужения в уцелевшей церкви в деревне Карпиловке поляки бросили туда 2 бомбы, а когда крестьяне в панике стали разбегаться, по ним открыли стрельбу. Попало и священнику: имущество его разграбили, а его самого основательно избили, говоря: «Ты советский поп».

До того, 5 января, со стороны Бобруйска и Глуска в м. Паричи стянут был целый полк познанцев. Оттуда произведен был набег на ст. Шатилки, где сожгли жел.-дор. мост через Березину и 60 вагонов, груженных дровами, предназначенными для Москвы. Разгромлен также стоящий там на зимовке пароход, ограблена его команда. Комендант станции Шатилки, чекист, не желая попасть в руки бандитов, застрелился, а захваченные два товарища-коммуниста, прибывшие из Москвы для работы в Желескоме, увезены поляками. В Паричах эти налетчики тоже учинили разгром, правда, без человеческих жертв: магазин и лавчонки разграблены и очищены дотла, а кроме того грабили население в квартирах и на улицах.

Из застав красноармейцев, захваченных во время этого налета в Шатилках, Скалках, Прудках, Жердях и др., человек 50 были зверски убиты, а с остальных человек до 200 сняли одежду, привели в Паричи, продержали там при сильном морозе целую ночь в холодном помещении и целый день под открытым небом без всякой пищи, не допуская и жителей оказывать помощь, и в таком виде погнали дальше. Вообще обращение поляков с нашими пленными красноармейцами крайне жестокое. В Бобруйске, например, их держат в холодном помещении чуть ли не без окон, совершенно раздетых, без пищи. Тиф и другие болезни среди них свирепствуют вовсю, причем больных не изолируют от здоровых, не говоря уже об их лечении. По ночам куда-то вывозят трупы умеших за день, причем по дороге принимаются всяческие меры предосторожности от посторонних глаз. Но населению все же об этом становится известно, и участь пленных его крайне волнует. Сердобольные бобруйские обыватели вздумали даже устроить «день военнопленного» и, возбудив об этом ходатайство перед польскими властями и получив разрешение, собрали довольно много одеял, белья, одежды и проч. Когда же вещи были с разрешения польских властей переданы пленным, те же власти все целиком у них отобрали обратно.

АВП РФ. Ф. 122. Оп. 3. П. 5. Д. 19. Л . 8-9, 9об. Подлинник.

Из меморандума ЦК КП ( б ) Литвы и Белоруссии о тяжелом положении военных и гражданских пленных в польских тюрьмах и нарушениях заключенного советско - польского договора по их обмену


13 февраля 1920 г ., Смоленск

Меморандум

о положении наших товарищей в польских белогвардейских тюрьмах и о нарушениях заключенного договора по обмену гражданских пленных

1. В польских белогвардейских тюрьмах

Центральный Комитет Коммунистической партии Литвы и Белоруссии 38 давно уже стал получать самые ужасные сведения о положении наших товарищей в польских белогвардейских тюрьмах и концентрационных лагерях. Эти сведения он сообщил комиссии Российского Красного Креста и Наркоминделу. Прибывшие теперь из этих тюрем товарищи всецело подтверждают это. В каких только тюрьмах не пришлось им побывать, всюду одно и то же.

Приведем наиболее характерные места из сообщений товарищей, толь ко что прибывших из польских белогвардейских тюрем.

Тов. Цамциев сообщает о расправе в первых числах августа в деревне Гричине, Самохваловичской волости, Минского уезда, над захваченными в плен красноармейцами. Командир полка приказал собрать всех жителей деревни. Когда они собрались, вывели арестованных со связанными назад руками и велели жителям плевать и бить их. Избиение со стороны собравшихся продолжалось около 30 минут. Потом по выяснении их личности (оказалось, что там были красноармейцы 4-го Варшавского гусарского полка), несчастные были совершенно раздеты и приступлено к издевательству над ними. В ход были пущены нагайки и шомполы. Облив три раза водой, когда арестованные уже были при смерти, они были поставлены в канаву и расстреляны тоже бесчеловечно, так что даже некоторые части тела были совершенно оторваны.

Тов. Цамциев был арестован вместе с товарищем недалеко от станции Михановичи и отправлен в штаб. Там в присутствии офицеров били куда попало и чем попало; обливали холодной водой и обсыпали песком. Такое издевательство продолжалось около часа. Наконец, явился главный инквизитор — брат командира полка, штаб-ротмистр Домбровский, который как разъяренный зверь бросился и начал бить железным прутом по лицу. Раздев догола и обыскав, он приказал солдатам нас разложить, потянув за руки и ноги, и дать по 50 — плетью. Приказ моментально был приведен в исполнение. Не знаю, не лежали ли бы мы сейчас в земле, если бы крик «комиссар, комиссар» не отвлек их внимания. Привели хорошо одетого еврея по фамилии Хургин, родом из местечка Самохваловичи, и хотя несчастный уверял, что он не комиссар и что совершенно нигде не служил, все его уверения и мольбы не привели ни к чему; его раздели догола и тут же расстреляли и бросили, сказав, что жид недостоин погребения на польской земле.

Товарища Цамциева отправили в Минск, освободили, потом опять арестовали, и он в конце октября попал в тюремную больницу. Там узнал о задушенном в больнице т. Кулешинском (Ковальском). Его привели в больницу потерявшего уже человеческий вид. Руки и ноги были распухшие...'* На лице нельзя было разобрать его частей. В ноздрях были протянуты проволоки, также в кончиках ушей. С большим трудом выговорил свою фамилию. Больше добиться от него ничего не удалось. Как положили в постель, так и лежал как тумба — до смерти. Через несколько дней распространился слух, что едет из Варшавы комиссия для осмотра тюрьмы, и в ту же ночь явились агенты контрразведки и после многих пыток задушили его.

Это был один из лучших наших товарищей, оставленных для подпольной работы в Минске.

Таким же образом истязали в минской контрразведке и других товарищей.

Тов. Вера Васильева пишет об истязаниях молодой ведочки, т. Зуймач: «Тов. Зуймач по ночам брали из тюрьмы, как будто на расстрел, приводили в жандармерию, избивали, приставляли к стенке и направляли на нее дуло револьвера, крича: «Признайся, тогда пощадим, а то осталось только несколько минут жить». Заставляли писать предсмертные прощальные письма к родным. Приказывали класть голову на стол и проводили холодным лезвием шашки по шее, говоря, что голова отлетит, если она не признается. Когда ее возвращали в тюрьму, она тряслась всю ночь, как в лихорад ке... 1 * Она, можно сказать, еще ребенок, а ее голова уже покрылась сединой. Наконец, голую и босую, ее отправили в лагерь»... 1 *

Тов. Эпштейн пишет: «В минской контрразведке ужасно избивают. На допрос вызывают в два часа ночи. Допрашиваемый возвращается избитый и окровавленный. Редко кому удается избегнуть этих избиений. Избитого бросают в холодную одиночку. Пьяные сыщики заходят в камеру и бьют кого попало. Женщин избивают, как и мужчин. Как только настает ночь, арестованные дрожат как в лихорадке, ибо каждый думает, что сегодня настанет его очередь. Бьют ожесточенно, немилосердно. Например, Гольдина били поленом по голове и по бокам. Пускают в ход револьверы, нагайки, железные пружины и разные другие орудия пытки... 1 * Мне лично они надавали бесконечное количество пощечин. Затем били нагайками...'* Восемь мучительных долгих дней я сидел в контрразведке, в темной холодной одиночке, где не было ни стула, ни стола, ни койки, где было грязно, темно и сыро».

Несколько товарищей пишут, как пьяный контрразведчик Шиманский со своим секретарем в тюрьме избил т. Ширяева.

В бобруйской тюрьме делалось то же самое, что и в минской.

Тов. X . Хаймович сообщает: «Бобруйская жандармерия, арестовав меня, два раза в день допрашивала меня, причем каждый раз беспощадно избивали прикладами и нагайками. Побои наносил следователь Эйсмонт и звал к себе на помощь жандармов. Подобные истязания продолжались 14 дней.

Когда я падал в обморок, меня обливали холодной водой и продолжали бить, пока истязатели не уставали. Однажды в помещении жандармерии мне связали руки и подвесили к потолку. Потом били чем попало. Повели за город на расстрел, но почему-то не расстреляли. Во время моего ареста жандармы на моей квартире забрали все, что только нашли более ценное. По дороге в Минск сняли сапоги».

Тов. Гилер Вольфсон сообщает, что после его ареста в Глуске (Бобруйского уезда) 6 сентября в тюрьме его раздели голым и по голому телу били нагайками. Недели две спустя перевели в бобруйскую тюрьму. Там ежедневно гнали на тяжелые работы, заставляли колоть дрова, чистить отхожие места и проч.

И в других местах то же самое.

Тов. Георгий Кныш сообщает: «При аресте на квартире (в Мирской волости, Новогрудского уезда) избивали прикладами, а когда привезли в жандармерию, там издевались, били плетками 40 штук, прикладов не помню сколько, шомполами 6 штук в пятки; пытались колоть ногти, но потом оставили. Потом отправили в Минск».

Тов. И. Г. Шахнович, арестованный на фронте 8 августа в Новогрудском уезде польскими легионерами, пишет: «Мне становится жутко и страшно, когда я вспоминаю те побои и удары, которые сыпались на меня. Дальше я уже не помню, что со мной стало».

Такие жуткие картины на каждом шагу.

2. Нарушение заключенного договора об обмене гражданских пленных

Польское правительство, в силу договора об обмене гражданскими пленными, обязалось не предавать суду внесенных в списки гражданских пленных, не применять никаких мер наказания по отношению к ним. Кроме того, в договоре предусмотрено, что каждый гражданский пленный пользуется правом забрать с собою определенное количество пудов вещей и определенное количество денег.

На самом же деле наши товарищи, внесенные в списки, предаются военно-полевому суду (Селятинскую, Рогинского и др.) и гражданскому суду (Жбиковского 2 * в Варшаве); подвергают их наказаниям по суду (тов. Жви- ковский 2 * приговорен 21 января к 8 годам каторги).

Наконец, из списка, поданного Комиссией РСФСР 3 *, привезено только семь человек, преимущественно арестованных в последнее время, слабых работников.

Режим по отношению ко всем политическим заключенным, зачисленным в категорию гражданских пленных, нисколько не изменился: их по- прежнему избивают и издеваются над ними даже по пути следования в Со­ ветскую Россию.

Отправляют в Россию без всякого предупреждения в худших условиях, чем были этапы царских времен.

Польское правительство не только не разрешило нашим товарищам, прибывшим с первым транспортом, забрать положенное количество багажа, но даже конфисковало последние крохи, которые они захватили из тюрьмы.

Об этом свидетельствует заявление, сделанное в Комиссию РСФСР по обмену заложников 34-мя товарищами, прибывшими с первым эшелоном из Минской губ.

Оно гласит следующее: «Из всех прибывших заложников никому не было объявлено, что мы высылаемся в Россию для обмена. Никто не знал, куда везут, до тех пор, пока не перешли передовой линии польских позиций. Согласия ни у кого не было спрошено, желает ли тот или другой ехать в Россию. Из тюрьмы нас сопровождали под усиленным конвоем, и если к кому из отправляющихся обращались родные или знакомые с каким-либо разговором, то жандармы произносили самые отборные ругательства, угрожали оружием и некоторых даже избивали, как, например, Иосифа Шахновича жандарм ударил за то, что он неаккуратно шел, по мнению жандарма.

Обращение по дороге жандармами ужасное, двое суток никого не выпускали выйти из вагона; заставляли делать уборку грязных вагонов шапками, полотенцами или чем угодно, если арестованные отказывались, то заставляли силой, как, например, Либковича Пейсаха жандарм ударил по лицу за то, что он отказался убирать руками грязь в уборной и вагоне. У некоторых отнимали разные съестные продукты и другие вещи, как у Давида Цамциева и Иосифа Френкеля отняли доставленные родными упомянутых тов. коменданту, сопровождающему заложников, для передачи последним: фунтов 8 сала, около 3-х сотен папирос, постельное белье, верхнюю одежду, одну пару галош, пару гетров, пару ботинок и массу других мелких вещей и продуктов.

Представителя от Красного Креста все время в дороге с нами не было, и мы находились в полном распоряжении жандармов. Только по заявлению одного из заложников, поляка, что он не хочет ехать в Россию, прибыл представитель Польского Красного Креста перед нашим отъездом со станции Борисов за демаркационную линию, который нас и сопровождал.

Многим из арестованных не отдали их денег, отнятых при аресте, хотя последними заявлялись претензии. Когда мы пожаловались сестре милосердия Красного Креста о грубых отношениях их жандармов и других несправедливостях, учиненных по отношению к заложникам, последняя ответила, что «ваши большевики обращаются с нашими заложниками гораздо хуже и перевозить не дают ничего абсолютно».

Все вышеизложенное собственными подписями удостоверяем».

Далее следуют 34 подписи.

Центральный Комитет Коммунистической партии Литвы и Белоруссии считает своим долгом обратить внимание Комиссии РСФСР на эти нарушения заключенного договора (невыдача наших товарищей, внесенных в список гражданских пленных, предание некоторых из них военному суду и применение к ним наказания, зверское обращение с ними даже в пути следования в Советскую Россию, невыдача им условленного количества багажа и денег, ограбление их в пути, отсутствие в пути следования представителя Общества Красного Креста и пр.) и полагает, что против этого необходимо протестовать и настаивать на строгом исполнении договора.

В виде репрессии необходимо интернировать всех польских гражданских

пленных, находящихся в Советской России, и применить к ним строгий режим.

Выдавать их Польскому правительству только по мере выдачи им наших товарищей, отмеченных в списках гражданских пленных.

Прекратить выдачу польским гражданским пленным всяких пособий, так как и без того достаточно обеспечены, а главное, так как нашими товарищами никакой помощи в белогвардейской Польше и в оккупации не выдается, и, напротив, продолжают их грабить.

По поручению ЦЕКА ЛИТБЕЛ (подп.) 2 ' Мицкевич-Капсукас Смоленск 18/2- 1920 г .

РГАСПИ. Ф. 63. Оп. 1. Д. 198. Л . 27-29. Копия.

1'' Отточия документа.

2 'Так в тексте.

3 * Имеется в виду Комиссия РСФСР по обмену заложников (см. далее в документе).