Mychajło Hruszewski

Mychajło Hruszewski ur. 29 września 1866 w Chełmie, zm. 24 listopada 1934 w Kisłowodsku) . ukraiński historyk i polityk, pierwszy prezydent Ukraińskiej Republiki Ludowej.

Mychajło Hruszewski urodził się w Chełmie w rodzinie nauczyciela pochodzącego z okolic Czehrynia. Gimnazjum ukończył w Tyflisie (Tbilisi), dokąd przeniesiono jego ojca. W roku 1886 wstąpił na wydział historyczno-filozoficzny Uniwersytetu Kijowskiego. Był aktywnym działaczem kijowskiego oddziału towarzystwa Hromada.

W 1894 r. Hruszewski otrzymał stopień magistra i wyjechał do Lwowa, gdzie objął katedrę historii ukraińskiej na uniwersytecie. W latach 1898.1913 kierował lwowskim Towarzystwem Naukowym im. Szewczenki, przy którym stworzył bibliotekę i muzeum. Owocem naukowej pracy Hruszewskiego na uniwersytecie było powstanie tzw. lwowskiej szkoły historyków Ukrainy oraz rozpoczęcie publikacji monumentalnego, 10-tomowego dzieła .Historia Ukrainy-Rusi, 1898.1937).

W 1899 r. Hruszewski rozpoczął działalność polityczną, będąc jednym z założycieli Ukraińskiej Partii Narodowo-Demokratycznej. Po rewolucji 1905 r. wrócił na pewien czas do Rosji z myślą o społecznej i politycznej aktywizacji tamtejszych Ukraińców. W Kijowie powołał do życia Ukraińskie Towarzystwo Naukowe i Stowarzyszenie Ukraińskich Postępowców. Po wybuchu I wojny światowej ponownie przedostał się do Rosji, gdzie został aresztowany przez władze carskie i skazany na zesłanie za austrofilstwo. Karę odbywał w Symbirsku, Kazaniu i Moskwie.

Po rewolucji lutowej, 20 marca 1917 r. Hruszewskiego jednogłośnie wybrano na przewodniczącego Ukraińskiej Centralnej Rady. W tej sytuacji, 27 marca Hruszewski wrócił do Kijowa. W ciągu kolejnych miesięcy doprowadził do uzupełnienia składu Rady tak, aby reprezentowała ona całe społeczeństwo ziem ukraińskich znajdujących się pod władzą Rządu Tymczasowego, w tym mniejszości narodowe. Pod kierownictwem Hruszewskiego Rada ogłosiła swoje cztery uniwersały. Po proklamowaniu 25 stycznia 1918 r. w IV uniwersale niepodległości Ukraińskiej Republiki Ludowej, Mychajło Hruszewski został wybrany jej pierwszym prezydentem. Do sukcesów Hruszewskiego należy przede wszystkim doprowadzenie do korzystnych postanowień pokoju brzeskiego, w którym Niemcy i Austro-Węgry uznały państwo ukraińskie nie tylko na ówczesnym terytorium Rosji, ale również części Podlasia i Galicji. Były to jednakże postanowienia przejściowe, wobec oporu Polaków w Kongresówce i Galicji unieważnione przez państwa centralne latem 1918 r.

Po wkroczeniu wojsk niemieckich na Ukrainę , 29 kwietnia 1918 r. Centralna Rada została odsunięta od władzy w wyniku przewrotu wojskowego Pawło Skoropadskiego ( z poparciem Niemców) a Ukraińska Republika Ludowa przekształcona w Hetmanat . Hruszewski wyjechał do Czechosłowacji, a następnie do Austrii, gdzie poświęcił się publicystyce i działalności politycznej w emigracyjnej partii socjalistycznej. W 1924 r. w związku z bolszewicką polityką ukrainizacji zdecydował się na powrót do sowieckiego Kijowa i rozpoczął pracę w Ukraińskiej Akademii Nauk, gdzie kierował sekcją historii Ukrainy. Po zakończeniu polityki ukrainizacji (1929) i rozpoczęciu kolektywizacji w 1930 r. Hruszewskiego i współpracowników aresztowało OGPU oskarżając o ukraiński nacjonalizm. Hruszewskiego wprawdzie wkrótce zwolniono, ale bolszewicy odsunęli go od badań i administracyjnie przenieśli do Moskwy . Tu jego stan zdrowia stale się pogarszał. Zmarł w końcu 1934 podczas operacji w sanatorium w Kisłowodsku (Rosja)na progu wielkiego terroru w ZSRR. Jego śmierć , tak jak samobójstwo Mykoły Skrypnyka stanowi cezurę w polityce Moskwy na Ukrainie sowieckiej - jako kres polityki ukrainizacji i początek zagłady elit ukraińskich.

Oprócz Historii Ukrainy-Rusi., Hruszewski jest również autorem 5-tomowej .Historii literatury ukraińskiej., .Zarysu historii narodu ukraińskiego. i .Ilustrowanej historii Ukrainy.. Był także redaktorem serii .Źródła do historii Ukrainy. W swoich pierwszych pracach opisywał historię przez pryzmat zagadnień społecznych, jednak w późniejszym okresie zmienił punkt widzenia na państwowo-narodowy. Uważa się go za twórcę pierwszej pełnej koncepcji historii Ukrainy od czasów najdawniejszych do współczesności. W polityce był konsekwentnym wyznawcą ukraińskiego narodnictwa i federalizmu. Ukrainę widział jako państwo demokratyczne, stanowiące fundament bytu narodu ukraińskiego, ale szanujące prawa mniejszości.


Łukasz Adamski  - artykuł z Tygodnika

Prorok nowego czasu


Dlaczego najwybitniejszy historyk ukraiński był polonofobem
Koncepcje Mychajły Hruszewskiego zawędrowały do szkolnych podręczników. Badania nad jego życiem i twórczością uznano za odrębną dziedzinę nauki: „hruszewskoznawstwo". Obdarzono go imponującą kolekcją tytułów: od „Najwybitniejszego Ukraińskiego Historyka" poprzez „Ogromnego Patriotę" do „Wielkiego Wszechukraińca".
W Polsce Mychajło Hruszewski jest postacią mało znaną. W encyklopediach można przeczytać, że był historykiem, ukraińskim działaczem społecznym, a także politykiem, który w latach 1917-18 stał na czele Centralnej Rady – pierwszego ukraińskiego parlamentu; może dlatego bywa błędnie uznawany za pierwszego prezydenta Ukrainy. Znawcy mogą dodać, że w 1894 r. w wieku 28 lat został mianowany profesorem Uniwersytetu Lwowskiego i kierował tam katedrą ukraińskiej historii. Więcej w zasadzie nie wiadomo – szkoda, bo z perspektywy 100 lat widać wyraźnie, jak mocno Hruszewski wpłynął, a poniekąd wpływa nadal na kształt stosunków polsko-ukraińskich.

Kamuflaż

Urodził się w 1866 r. w Chełmie, gdzie jego ojciec – carski urzędnik pochodzący z Ukrainy Naddniestrzańskiej – wykładał rosyjski i starocerkiewnosłowiański. Serhij Hruszewski parę lat po narodzinach Mychajły dostał nową posadę i z całą rodziną przeprowadził się na Kaukaz. Był typowym przedstawicielem inteligencji ukraińskiej drugiej połowy XIX w. Choć – według syna – zachował ciepłe przywiązanie do wszystkiego, co ukraińskie: mowy, pieśni, tradycji, to listy do samego Mychajły pisał po rosyjsku, a zezwolenie na studia w Kijowie dał mu dopiero wtedy, gdy ten przyrzekł, że nie będzie uczestniczył w żadnej polityce, to znaczy w ukraińskim ruchu narodowym.

Postawa ta była skądinąd dość typowa. Większość inteligencji ukraińskiej w Kijowie i na wschód od Dniepru uważała się za „Małorosjan", czyli de facto za Rosjan. Ukrainę traktowała jako swoje rodzinne strony, ale pozostawała lojalnymi obywatelami imperium. Trudno zresztą było się „Małorosjanom" dziwić. Carskie władze, a za nimi oficjalna nauka głosiły, że stanowią oni jedno z trzech – obok Białorusinów i Wielkorusinów – plemion wielkiego narodu rosyjskiego. Ludzi o ekskluzywnej ukraińskiej świadomości narodowej, nieuznających się jednocześnie za Rosjan, było niewielu. „Narzecze małorosyjskie" było zabronione w druku i oficjalnym użyciu. Ukraiński ruch narodowy był słaby i uciskany przez carat, a nadzieje, że się to zmieni, nikłe.

To, że u młodego Hruszewskiego wykształciła się ekskluzywna świadomość ukraińska i nie stał się „Małorosjaninem", lecz bojownikiem o prawa ukraińskiego narodu, przypisać można przede wszystkim zainteresowaniom historycznym chłopca, a także wpływowi ukraińskich narodowców, z którymi Mychajło zetknął się w Kijowie i z którymi po kilku latach wbrew woli ojca zaczął współpracować.

Jednym z nich był prof. Włodzimierz Antonowicz. Z pochodzenia Polak i katolik, przeszedł w młodym wieku na prawosławie, uznał się za Ukraińca i rozpoczął owocną karierę naukową. Jako przyjaciel i promotor pracy doktorskiej Hruszewskiego (w carskiej Rosji oficjalnie zwanej magisterską) zaszczepiał uczniowi nie tylko swe poglądy, ale dzięki koneksjom istotnie przyczynił się do tego, że Hruszewski zaraz po obronie w 1894 r. wyjechał za granicę i na Uniwersytecie Lwowskim objął nowo utworzoną „Katedrę Historii Powszechnej, ze szczególnym uwzględnieniem Historii Europy Wschodniej".

Ta długa nazwa stanowiła kamuflaż – w Wiedniu nie chciano drażnić Petersburga. W rzeczywistości chodziło o pierwszą na świecie katedrę historii Ukrainy, powstałą na skutek ugody rządzących w Galicji polskich konserwatystów z ukraińskim ruchem narodowym, który w liberalnej Austrii miał znacznie silniejsze możliwości rozwoju niż w Rosji. Hruszewski otrzymał tym samym niepowtarzalną szansę: nie tylko mógł oficjalnie wykładać historię ojczystego kraju, ale czynił to w języku ukraińskim. Szansę tę wykorzystał znakomicie.

Historyczna rewolucja

Hruszewski jako badacz skupił się na pracowitym opracowywaniu źródeł do ukraińskiej historii. Na ich podstawie rozpoczął pisanie pierwszej naukowej syntezy ukraińskich dziejów. Pracę nad swoją wielotomową „Historią Ukrainy-Rusi" prowadził aż do śmierci w roku 1934. Objęła ona okres od zamierzchłych czasów do 1658 r., a jej znaczenie dla ukraińskiej nauki historycznej można przyrównać do roli, którą w astronomii odegrało „O obrotach sfer niebieskich" Kopernika. Skąd takie porównanie? Naczelnym założeniem historii Hruszewskiego było radykalne zerwanie z rosyjskimi poglądami głoszącymi, że Ruś Kijowska była częścią rosyjskiej historii, a Rosjanie są dziedzicami tego średniowiecznego państwa. Państwo kijowskie, prawo, kultura były wytworem jednego ludu: ukraińskoruskiego, a państwo włodzimiersko-moskiewskie – drugiego: wielkoruskiego – pisał Hruszewski i podkreślał, że Rosja nie jest spadkobiercą Rusi, lecz wyrosła na swoim własnym korzeniu, a jej związek z państwem kijowskim można raczej przyrównać do stosunków państwa rzymskiego oraz jego galijskich prowincji niż do następstwa dwóch okresów w politycznym i kulturalnym życiu Francji.

Jednocześnie historyk kategorycznie zaprzeczał – przyjmowanym w Rosji z reguły do dziś – twierdzeniom o istnieniu „narodu staroruskiego", a także wszelkim innym tezom, zgodnie z którymi Ukraińcy i Białorusini to Rosjanie, którzy po najazdach tatarskich w XIII w. ulegli częściowej polonizacji. Historia „ogólnoruska" nie może istnieć, tak samo jak nie istnieje „ogólnoruski lud". Może być jedynie historia wszystkich „ruskich ludów", jeśli ktoś ma ochotę ich tak nazywać, albo historia wschodnich Słowian – twierdził.

Koncepcja ta, zwalczana przez historyków rosyjskich, jest podstawą głównego nurtu obecnej ukraińskiej historiografii. By uświadomić sobie jej wagę, przypomnijmy, że w rosyjskich podręcznikach nie tylko historia państwa rosyjskiego zaczyna się od Kijowa, „matki miast ruskich", ale nawet Rosjanie samych siebie nazywają Rusinami („russkimi"), a swój język nie „rosyjskim", lecz „ruskim", utożsamiając te dwa pojęcia. Nota bene właśnie faktem, że w skład Rzeczypospolitej wchodziły ziemie ruskie, to jest rosyjskie, Katarzyna II uzasadniała np. rozbiory Polski. Tymczasem Hruszewski obalał ten paradygmat i dowodził, że Ukraińcy są równie starym i równie odrębnym narodem, co Polacy i Rosjanie. W ten sposób w dobie formowania się nowoczesnych narodów europejskich stworzył fundament ukraińskiej ideologii narodowej.

Naród zdrajców

Rzecz jasna Hruszewski – pisząc historię narodu, który zdaniem części uczonych po prostu jeszcze wtedy nie istniał, a z pewnością nie miał własnego państwa; narodu, który był rozdzielony pomiędzy Rosję, Austrię i Węgry, wyznawał dwie religie (prawosławie i katolicyzm), miał bardzo szczupłe elity i nawet nazywał siebie w różnych miejscach różnie (Rusini, Ukraińcy, Kozacy, „Rusnacy", „prawosławni" itd.) – musiał w pierwszym rzędzie zdefiniować swój „przedmiot badań", tj. uznać, gdzie leży Ukraina i kim są Ukraińcy. Historyk oparł się na kryteriach etnograficznych: Ukraińcem stał się dlań każdy, kto, niezależnie od wiary czy poczucia przynależności narodowej, mówił gwarami ukraińskimi. Jeśli tego nie rozumiał, należało mu to uświadomić. Jeśli zaś rozumiał swoje pochodzenie, a mimo to uważał się za Rosjanina lub Polaka, stawał się w oczach Hruszewskiego renegatem.

W ten sposób jako „Ukraina-Ruś" przedmiotem badań stały się ziemie od Nowego Targu po Kaukaz. Mało tego: ponieważ prawie cała ukraińska szlachta i magnateria w wiekach XVII i XVIII przyjęła kulturę polską, czyli, jak pisał uczony, „zdradziła swój naród", to ukraińska historia stawała się w ten sposób historią ukraińskiego ludu (chłopstwa, kozaków, mieszczan i kleru) walczącego o wyzwolenie narodowe spod obcej władzy.

Z tych koncepcji, a także pod wrażeniem sytuacji w Galicji, np. brutalnie fałszowanych wyborów w 1897 r. i lekceważącego stosunku większości Polaków do ukraińskiego ruchu narodowego, Hruszewski wyprowadzał wiele praktycznych postulatów politycznych – udowadniał np. „okupacyjny charakter" polskiej władzy nad Lwowem; uznawał prawo Polski do niezależnego bytu narodowego wyłącznie w „etnograficznych granicach" – nie tylko bez Galicji Wschodniej czy ziem kresowych, ale nawet bez Chełma i Przemyśla. Demonstracyjnie odmawiał mówienia po polsku – godząc się na to jako zwolennik równouprawnienia tylko wtedy, gdy Polacy nauczą się mówić po ukraińsku. Zwalczał wreszcie podejmowane w Galicji przez umiarkowanych polityków obu narodowości próby znalezienia polsko-ukraińskiego kompromisu, który postulaty ukraińskiego ruchu narodowego godziłby z rolą, którą odgrywał „Galicyjski Piemont" dla podzielonego na trzy zabory społeczeństwa polskiego. Jako człowiek niezwykle pracowity, pisał również sporo publicystyki, przesiąkniętej złośliwościami tak wobec Rosjan, a zwłaszcza zwolenników „trójjedynego narodu rosyjskiego" (wielko-, mało-, i białoruskiego), jak wobec Polaków, przede wszystkim tych, którzy marzyli o odbudowie „trójjedynej" Rzeczypospolitej, składającej się z Polski, Litwy i Rusi.

Nie trzeba chyba wyjaśniać, że spowodowało to duży konflikt z polską opinią publiczną, która w większości wszelkie tereny Rzeczypospolitej Obojga Narodów uznawała nie tylko za ruskie, ale jednocześnie też za polskie, polskość traktowała raczej jako pojęcie polityczne, a nie etnograficzne, a historię Polski utożsamiała przede wszystkim z historią polskiego państwa, nie zaś narodu definiowanego na podstawie kryterium językowego. Współczesny Hruszewskiemu historyk i konserwatywny polityk Michał Bobrzyński tak oceniał działalność ukraińskiego uczonego: „Powołano go do Lwowa w myśli, że wyrósłszy z dala od sporu naukowego w Galicji i przybywając z Kijowa, gdzie Polacy i Ukraińcy łączyli się od dawna we wspólnej obronie narodowej przeciw uciskowi rosyjskiemu, reprezentować będzie na Uniwersytecie Lwowskim element zgodnej pracy zarówno w gronie profesorów, jako też pomiędzy młodzieżą. Nadzieje te nie ziściły się. Przyjęty najlepiej przez Polaków, wybrany członkiem korespondentem Akademii Umiejętności w Krakowie, Hruszewski oddał się pracy naukowej, zachęcając do niej swoich uczniów, stworzył i rozwijał Towarzystwo Naukowe ruskie imienia Szewczenki, ale zerwał ostentacyjnie stosunki z kolegami polskimi na uniwersytecie i całemu działaniu na uniwersytecie nadał wybitny kierunek separatyzmu ruskiego i namiętnej niechęci do Polaków. Oddziaływał też w tym kierunku najgorzej na młodzież ruską".

Wygnańcy

Inni formułowali zarzuty jeszcze ostrzej. Hruszewski, niejako odpowiadając na nie, napisał specjalną pracę „o stosunkach polsko-ukraińskich w Galicji", w której uznał: „Historyczne związki Polski i Ukrainy sprowadzają się do tego, że naród ukraiński był ograbiany przez polski: on zawładnął bogactwami Ukrainy: jej ziemiami, wchłaniał w ciągu wieków wszystko, co bardziej wartościowego pojawiało się w środowisku ukraińskim, i sprowadził naród ukraiński do masy parobków, pracujących na rzecz polskiego narodu i kultury. Nie brzmi to przyjemnie, lecz trzeba mieć odwagę przynajmniej nazwać po imieniu ten proces historyczny, którego owocami cieszy się teraz naród polski".

W swej pracy zastrzegł jednak, że większość Ukraińców w Rosji nie żywi wobec Polaków wrogości i chciałaby mieć z nimi normalne stosunki. „Wiem to po sobie – pisał – i nie wątpię, że taki nastrój jest dość rozpowszechniony. Wyrazicielem tego jest nasz poeta [Taras Szewczenko] wyciągający rękę ku swoim towarzyszom wygnania – Polakom i wzywający ich do tego, by wspólnymi siłami »odnowić cichy raj«, zapomnieć o historycznym sporze, wywołanym przez »nienasyconych księży i magnatów«. Jednakże nam, młodszym pokoleniom, na oczach których zamiast »cichego raju« zostało zaaranżowane z przychylnym udziałem byłych zesłańców i więźniów »za naszą i waszą swobodę« najprawdziwsze piekło na jednej z części ukraińskiego terytorium – w Galicji – przychodzi spoglądać trzeźwiej na rzeczywistość i nie skrywać trudności, leżących na drodze do ustanowienia pożądanych stosunków narodowych".

Gdy wybuchła I wojna światowa, Hruszewski – poddany rosyjski – obawiając się internowania w Austrii, wyjechał na rosyjską Ukrainę. Tam momentalnie został zatrzymany i zesłany w głąb kraju. Wrócił w 1917 r., by jako działacz narodowy, cieszący się największym autorytetem, stanąć na czele Ukraińskiej Centralnej Rady – pierwszego parlamentu niezależnej Ukrainy. Ale nie sprawdził się jako polityk. W czasie rewolucji nie tylko naiwnie wierzył, że Rosja pogodzi się z autonomią, a potem niezależnością Ukrainy, i zaniedbał rozbudowę ukraińskiego wojska, ale ujawniły się też wówczas wszystkie te jego cechy, które w Galicji skonfliktowały go z Polakami, ukraińskimi politykami atakowanymi przezeń za pakta z Polakami, a nawet z osobistymi przyjaciółmi, np. Iwanem Franką: ogromne ambicje Hruszewskiego, autorytaryzm, radykalizm i niechęć do kompromisów. Gdy władza Hruszewskiego i Centralnej Rady została wiosną 1918 r. obalona przez Niemców, wyznaczony przez nich na „hetmana" były carski generał Pawło Skoropadski zaproponował historykowi współpracę na rzecz Ukrainy, lecz ten odmówił i zwalczał jego dyktaturę. Uczony odsądził od czci i wiary również kolejnego z ukraińskich przywódców: Semena Petlurę, który toczył nierówną walkę z bolszewikami i „białymi" Rosjanami o niezależność kraju, a widząc ich przygniatającą przewagę, podpisał porozumienie o sojuszu polityczno-wojskowym z odrodzoną Rzecząpospolitą, za cenę zrzeczenia się pretensji do Galicji i Zachodniego Wołynia. Dla Hruszewskiego porozumienie to było „zbrodnią", Petlura „zdrajcą i awanturnikiem", a Polacy – bandyckimi okupantami, od których lepsza jest już na Ukrainie władza sowiecka. Zdawał się wychodzić z przekonania, że lepiej się utopić w rosyjskim morzu niż w polskiej kałuży.

Burżuazyjny nacjonalista

Po wojnie, przebywając w Wiedniu na emigracji, starań o powrót do domu we Lwowie nie podjął. Uzyskawszy za to gwarancję bolszewików, że nie będzie represjonowany za swoją działalność, zdecydował się w 1924 r. wrócić na Ukrainę Radziecką. Czy uczynił słusznie? Do końca lat 20. XX w. mógł spokojnie pracować, dokończył parę ważnych dla siebie prac, m.in. kolejne tomy „Historii Ukrainy-Rusi", a także mógł kształcić młodych historyków. Był członkiem Ukraińskiej Akademii Nauk, a później również Ogólnozwiązkowej Akademii Nauk.

Pod koniec lat 20. XX w. w miarę korzystna koniunktura dla ukraińskiej kultury i osobiście dla samego Hruszewskiego się skończyła. Został pozbawiony katedry w Akademii Nauk, stał się obiektem niewybrednej kampanii propagandowej, wygnano go z Ukrainy. W 1931 r. trafił nawet na kilka dni do aresztu, oskarżony o działalność przeciwko ZSRR. Ostatnie lata życia spędził w nędznych warunkach, w małym mieszkaniu w Moskwie, na pół oślepły, otoczony czułą opieką żony i córki Kataryny, która odziedziczyła po ojcu inteligencję, talent i pasje naukowe. Zmarł w 1934 r. po nieudanej (może celowo?) operacji czyraka, pozostawiwszy po sobie prawie 2 tys. różnego rodzaju dzieł: książki, artykuły naukowe i publicystyczne, recenzje, a także dzieła literackie.

W 1938 r. Kataryna została aresztowana i zmarła w sowieckim łagrze, a sam Hruszewski był aż do czasów pierestrojki określany jako „burżuazyjny nacjonalista", bądź nawet faszysta. Od lat 70. na Ukrainie w ogóle nie wolno było wymieniać jego nazwiska. Koncepcje historyczne Hruszewskiego o odrębności rozwoju Ukrainy i Rosji przetrwały wśród historiografii emigracyjnej, podczas gdy w samym ZSRR zatryumfowała jedynie słuszna teoria o „trzech bratnich narodach". Jedyne, w czym sowiecka historiografia zgadzała się z Hruszewskim, a może nawet bezpośrednio od niego zapożyczała, to obraz polsko--ukraińskiej przeszłości, eksponujący jej negatywne aspekty, a niedostrzegający pozytywnych stron. Taki obraz dominuje również obecnie w świadomości Ukraińców i w poglądach większości historyków tego kraju. Przekonywanie wschodnich sąsiadów, że jest on karykaturalnie jednostronny, a wiele z koncepcji Hruszewskiego – zwłaszcza tych, które nowoczesną świadomość narodową przenoszą retrospektywnie w czasy średniowieczne bądź wczesnonowożytne – ma znaczenie już tylko historyczne, wymaga jednak ze strony badaczy polskich wielkiego taktu i wyrozumiałości.



Łukasz Adamski jest politologiem i historykiem. Pracuje w Polskim Instytucie Spraw Międzynarodowych. Przygotowuje książkę poświęconą Mychajle Hruszewskiemu.