Sojusz polsko-rumuński 1921-1940. Zawarty 3 III 1921 r. w Bukareszcie w formie „konwencji o przymierzu odpornym", uzupełnionej tajną konwencją wojskową. Zawierał zobowiązania stron do świadczenia sobie wzajemnej pomocy w razie niesprowokowanego ataku na granicach wschodnich (tj. ze strony ZSRR), koordynacji ich polityki wschodniej, niezawierania odrębnego pokoju bądź zawieszenia broni w razie wojny na wschodzie, ani też przymierza z państwem trzecim bez zgody partnera. Porozumienie wojskowe stanowiło o konieczności natychmiastowej mobilizacji sil państwa nie atakowanego w przypadku gdyby druga ze stron została zaatakowana w warunkach casus foederis, rozszerzając ten obowiązek także na sytuację w której partner poczułby się zmuszony koncentracją wrogich wojsk u swych granic do ogłoszenia mobilizacji. Czas trwania ratyfikowanego 18 VII 1921 r. aliansu określono na 5 lat. Te ostatnie postanowienia uległy zmianie 16 IX 1922 r., gdy w zmodyfikowanym tekście podpisanej wówczas nowej konwencji wojskowej obowiązek mobilizacji wojsk państwa które nie zostało zaatakowane zastąpiono zobligowaniem go do podjęcia działań zbrojnych. Nie powiodły się natomiast podejmowane w latach 1923-1924 próby przekształcenia bilateralnego porozumienia Polski i Rumunii w trójstronny układ polsko-francusko-rumuński. Kolejną wersję wiążącego Warszawę i Bukareszt układy sojuszniczego podpisano 26 III 1926 r., części politycznej nadając tym razem nazwę „traktatu gwarancyjnego", konwencji wojskowej - „arrangements techniques". Państwa-sygnatariusze zobowiązane zostały do wzajemnej obrony przed wszelką napaścią z zewnątrz, samo zaś porozumienie powiązano z systemem Paktu Ligi Narodów. Część militarna układu nadal przewidywała podjęcie ścisłej kooperacji jedynie w razie ataku ze wschodu, czyniąc przystąpienie drugiej ze stron do wojny w warunkach casus foederis automatycznym, oraz obligując ją do udziału w konflikcie w sposób „realny i czynny". Konwencję polityczną przedłużono, nie wprowadzając w jej tekście większych zmian, 15 I 1931 r.; podpisanie zmodyfikowanych „arrangements techniques" nastąpiło 30 VI 1931 r. Precyzowały one wzajemne zobowiązania, przewidując m. in. przystąpienie do wojny w przypadku ataku na granicę wschodnią jednego bądź obu państw nawet w przypadku uprzedniego zaangażowania w walkę z innym przeciwnikiem, zaś w razie gdyby atakującym nie był ZSRR udzielenie zaatakowanemu partnerowi ułatwień w zakresie zaopatrzenia, transportu i tranzytu. Zawarty układ miał obowiązywać przez pięć lat, ulegając automatycznemu przedłużeniu w razie gdyby nie zostały uprzednio wypowiedziane, co wszakże w r. 1936 nie nastąpiło. W latach 1932-1936 sojusz polsko-rumuński przeżywał kryzys, spowodowany początkowo negatywną reakcją Bukaresztu wobec faktu zawarcia przez Polskę paktu nieagresji z ZSRR bez uwzględnienia interesów nie potrafiącego się zdobyć na podobny krok alianta, a następnie stopniowym odchodzeniem tej stolicy od pryncypiów zawartego z Polską przymierza w okresie dominacji politycznych wpływów ministra spraw zagranicznych Nicolae Titulescu. Jego usunięcie w VIII 1936 r. przyniosło odnowę wzajemnych związków. W ramach wznowionych konferencji międzysztabowych (ostatnia: 30 V-2 VI 1938 r.) kontynuowano wspólne studia operacyjne, opracowywanie zagadnień współpracy materiałowej, unifikacji uzbrojenia i sprzętu, kwestii transportu, tranzytu itp.; sojusznicy prowadzili też współpracę wywiadowczą, a polski przemysł zbrojeniowy lokował na rynku partnera poważne dostawy sprzętu wojskowego. Wiosną 1939 r. strona rumuńska podjęła próbę rozszerzenia zakresu obowiązywania sojuszu wedle formuły erga omnes. Zamysł ten został jednak odrzucony w Warszawie, gdzie uznano iż polska asysta nie jest Rumunii potrzebna w razie konfliktu z Węgrami zaś wojskowe wsparcie z jej strony dla zaangażowanej w wojnę z Rzeszą Rzeczypospolitej byłoby iluzoryczne. 6 IX 1939 r. Rumunia oficjalnie ogłosiła neutralność w toczącym się konflikcie, godząc się wszakże na tranzyt przez swe terytorium dostaw kierowanego do Polski sprzętu wojskowego. 17 września, w obliczu agresji ZSRR polski minister spraw zagranicznych Józef Beck zwolnił w imieniu swego rządu stronę rumuńską ze zobowiązań sojuszniczych, licząc na udzielenie przez nią prawa przejazdu udającym się na Zachód naczelnym władzom RP. Te ostatnie zostały jednak po przekroczeniu rumuńskiej granicy internowane. Bukareszt nie akredytował swego przedstawiciela przy uformowanym we Francji emigracyjnym polskim rządzie gen Władysława Sikorskiego, lecz umożliwiał prowadzenie na terytorium Rumunii działalności polskich przedstawicielstw dyplomatyczno-konsulamych. Stan taki utrzymywał się do 4 XI 1940 r., kiedy to placówki te zostały na żądanie rumuńskich władz zlikwidowane. Było to równoznaczne z zerwaniem oficjalnych stosunków między niedawnymi sojusznikami.