Kompozytor, dyrygent i pianista; urodzony 7 lipca 1921 w Rzeszowie, zmarł 31
maja 1998 w Warszawie.
Studia muzyczne rozpoczął u Seweryna Barbaga we
Lwowie, kontynuował je podczas wojny w Akademii Muzycznej w Timisoarze i w
Bukareszcie u George Simonisa (kompozycja i dyrygentura) oraz Emila Michaila
(fortepian). W latach 1942-45 pozostawał pod artystyczną opieką George'a Enescu.
W Rumunii rozpoczął też swoją karierę artystyczną, występując jako pianista i
dyrygent.
Po powrocie do Polski w 1945 roku założył w Warszawie
orkiestrę kameralną Towarzystwa Krzewienia Polskiej Muzyki Ludowej. Dwa lata
później zorganizował orkiestrę symfoniczną Filharmonii Poznańskiej, której był
dyrektorem artystycznym i pierwszym dyrygentem przez 11 lat. Od 1961 do 1967
roku dyrygent Filharmonii Narodowej w Warszawie, a w latach 1978-82 dyrektor i
kierownik artystyczny Wielkiej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia i
Telewizji w Katoiwcach. Koncertował w Europie, w Stanach Zjednoczonych i
Kanadzie, w Ameryce Południowej i w Japonii. W 1948 roku rozpoczął działalność
pedagogiczną, w 1951 objął klasę dyrygentury w Państwowej Wyższej Szkole
Muzycznej w Poznaniu, w 1955 został profesorem Państwowej Wyższej Szkoły
Muzycznej w Warszawie - od 1958 jako kierownik Katedry Dyrygentury. Wśród jego
uczniów byli Tomasz Bugaj,
Zbigniew Graca, Jacek
Kaspszyk, Szymon Kawalla, Wojciech Michniewski,
Andrzej Straszyński, Ruben Silva, Tadeusz Wojciechowski i
Henryk Wojnarowski.
Stanisław Wisłocki jest laureatem licznych prestiżowych nagród, m.in. otrzymał
Grand Prix du Disque Akademii Charlesa Crossa w Paryżu (za II Koncert
fortepianowy Sergiusza Rachmaninowa ze Światosławem Richterem i Orkiestrą
Filharmonii Narodowej), nagrody Ministra Kultury i Sztuki, nagrodę Związku
Kompozytorów Polskich oraz liczne odznaczenia polskie i zagraniczne.
Na
pytanie, czy wykonałby - na przykład - PASJĘ
Bacha z wielką orkiestrą symfoniczną, Stanisław Wisłocki odpowiedział:
"Chyba tak. To trzymanie się tak zwanego
autentyzmu jest zupełnie niepotrzebnym wydziwianiem. Jestem przekonany, że gdyby
Bach żył dzisiaj, albo gdyby wtedy były takie instrumenty, jakie są dzisiaj, to
wolałby swoje utwory usłyszeć w wykonaniu dużego zespołu symfonicznego. Zresztą
te 'autentyczne' instrumenty w wielu przypadkach brzmią strasznie. Dlaczego psuć
efekt brzmieniowy utworu poprzez użycie gorszych instrumentów? To może
funkcjonować tylko w charakterze ciekawostki historycznej. Dlaczego mamy
ignorować rozwój, jaki się dokonał przez wieki? Myślę, że naszym obowiązkiem
jest takie wykonywanie dzieła, żeby ono brzmiało jak najlepiej. Z tego powodu
byłem skłonny dopuszczać nawet pewne zmiany w oryginalnej
partyturze.
Zrobiłem tak z partyturą Króla Rogera Szymanowskiego, kiedy
przygotowywałem przedstawienie tej opery w Teatro Colon w Buenos Aires.
Partytury Szymanowskiego są zapisane trochę zbyt 'barokowo', za dużo tam jest
wszystkiego. Jeśli w Królu Rogerze wystawianym na scenie wzięłoby się pod uwagę
wszystkie głosy partytury, to soliści nie nieliby żadnych szans na przebicie się
przez masę brzmienia chóru i orkiestry. Dlatego też jest to jeden z powodów
rzadkiego wykonywania tej opery. Trzeba tę partyturę po prostu trochę odchudzić.
Jeśli jeden dźwięk ma być grany równocześnie przez - na przykład - klarnet,
waltornię i altówki, to można któryś instrument z tej grupy usunąć bez szkody
dla muzyki. W ten sposób partytura robi się bardziej przejrzysta i soliści nie
są zagłuszani. Przedstawienie odniosło wielki sukces i wszyscy zachwycali się
klarownością muzyki Szymanowskiego. Mam wątpliwości, czy ten sukces byłby taki
duży bez wprowadzonych poprawek. Co innego w nagraniu. Kiedy nagrywałem Króla
Rogera w studiu radiowym w Katowicach, nie zmieniłem ani jednej nuty, a śpiewacy
są przez cały czas na pierwszym planie. Mikrofonami można wszystko zrobić,
technika tutaj szalenie człowiekowi pomaga. Dobrym nagraniem można bardzo pomóc
muzyce, złym nagraniem można zabić utwór."
Kompozycje:
- NA ROZSTAJACH, poemat symfoniczny (1942)
- SONATA NA SKRZYPCE I FORTEPIAN (1942)
- SONATA NA TEMATY SCARLATTIEGO na
fortepian (1942)
- DWIE SUITY FORTEPIANOWE (1943)
- KWARTET FORTEPIANOWY (1943)
- SYMFONIA NR 1 (1944)
- CZTERY POEMATY na tenor solo i orkiestrę
kameralną (1944)
- TANIEC ZBÓJNICKI na orkiestrę kameralną
(1945)
- UWERTURA na orkiestrę kameralną (1945)
- NOKTURN na orkiestrę (1947)
- KONCERT FORTEPIANOWY (1949)
- SYMFONIA O TAŃCU na orkiestrę (1951)
- BALLADA SYMFONICZNA na orkiestrę (1952)