Kopalnia Węgla Kamiennego Wujek

W lipcu 1804 powstał pierwszy plan sytuacyjny kopalni Beata, której w 20 lat później prawo do eksploatacji wystawił Królewski Urząd Górniczy w Brzegu. Akt nadania obszaru górniczego Wujek (niem. Oheim) o powierzchni 1 km² został zatwierdzony w Berlinie w 1842. Jednak dopiero w lutym 1904 zarząd kopalni zarejestrował kopalnię w Sądzie Powiatowym w Katowicach.

Drążenie pierwszego szybu rozpoczęło się już w 1899, a pierwsze tony węgla wydobyto z głębokości 63 metrów 7 listopada 1900. W 1911 w kopalni pracowało już 2103 robotników. W okresie I wojny światowej w kopalni pracowało wielu jeńców wojennych. Jeńców umieszczono w domach noclegowych u "Wulca", przy stacji kolejowej Brynów. W 1922 dokonano nadania polskiej nazwy Wujek. W tym samym roku uruchomiono kopalnianą stację ratowniczą. Po stagnacji wywołanej kryzysem lat 30. ożywienie nastąpiło w latach 1937-38 i wyniosło 4800-4900 ton na dobę.

Podczas II wojny światowej oraz w czasach PRL-u wydobycie węgla ustalano odgórnie, nieraz pod dyktando zamówień płynących z zewnątrz. W 1970 wydobycie węgla wynosiło 2089040 ton, a już w 1979 - 3882850 ton na dobę. KWK "Wujek" jako pierwszy zakład wykonał już w czerwcu założenia planu pięcioletniego.

Strajk na Wujku rozpoczął się 1 września 1980 i trwał do podpisania porozumień jastrzębskich 3 września 1980. Od pierwszych dni września w kopalni zaczęła działać Solidarność, której przewodniczącym po wyborach w grudniu 1980 został Jan Ludwiczak.

16 grudnia 1981 doszło do masakry górników strajkujących (strajk okupacyjny) przeciw ogłoszeniu stanu wojennego. Podczas pacyfikacji siłami milicji oraz wojska i w wyniku strzałów oddziału ZOMO zginęło 9 górników, a 21 zostało rannych.

Pacyfikacja kopalni Wujek miała miejsce w KWK Wujek związku z wprowadzeniem w Polsce stanu wojennego (1981-1983).

16 grudnia 1981 doszło do masakry górników strajkujących (strajk okupacyjny) przeciw ogłoszeniu stanu wojennego. Podczas pacyfikacji siłami milicji oraz wojska i w wyniku strzałów oddziału ZOMO zginęło 9 górników, a 21 zostało rannych.

13 grudnia 

13 grudnia 1981 koło 1 rano aresztowano Jana Ludwiczaka. Został on zaliczony do grona 648 "ekstremalnych przywódców i aktywistów" związku i innych "wrogich ustrojowi" organizacji z województwa katowickiego. Już o 3 rano do kopalni dotarła wiadomość o zatrzymaniu Ludwiczaka. Wywołało to napięcie, wśród pracujących górników na nocnej zmianie. Około 6 nad ranem zostało wyemitowane przemówienie gen. Jaruzelskiego na temat wprowadzenia stanu wojennego. Po mszy odprawionej przez ks. Henryka Borczyka postanowiono poczekać na zebranie całej załogi.

14 grudnia 

14 grudnia na porannej masówce zapadła decyzja, aby nie podejmować pracy, dopóki do kopalni nie przybędzie Jan Ludwiczak. Negocjacje dyrektora zakładu nic nie przyniosły. Na górnicze nastroje wpłynęła także decyzja o zmilitaryzowaniu kopalni. Na spotkanie z komisarzem wojskowym zostali wybrani Adam Skwira, Stanisław Płatek i Jerzy Wartak. Niestety delegacja nic nie wskórała u komisarza i postanowiono nie przerywać strajku. Została stworzona poszerzona lista żądań. Górnikom jedzenie i wszelkie potrzebne rzeczy przynosili mieszkańcy z pobliskiego osiedla. Dla zapewnienia bezpieczeństwa przez całą noc teren kopalni był patrolowany.

15 grudnia

15 grudnia górnicy dowiedzieli się o brutalnym pacyfikowaniu przez ZOMO strajkujących w regionie zakładów pracy, m. in. kopalń Staszic i Manifest Lipcowy. Od tej chwili niemal powszechne było przekonanie, że na Wujek ZOMO też przyjdzie. Noc z wtorku na środę grupa około stu osób przygotowywała różnego rodzaju uzbrojenia.

Decyzja o pacyfikacji Wujka, jak i Andaluzji i Juliana zapadła na naradzie Wojewódzkiego Komitetu Obrony, która odbyła się o godz. 19. w Urzędzie Wojewódzkim. Posiedzenie sztabu w sprawie pacyfikacji kopalń zwołał płk. Jerzy Gruba ok. godz. 22. w Komendzie Wojewódzkiej Milicji Obywatelskiej w Katowicach.

16 grudnia 

16 grudnia około godz. 9 na teren kopalni przybył dyrektor Maciej Zaremba, zastępca szefa Wojewódzkiego Sztabu Wojskowego płk Piotr Gębka z płk. Czesławem Piekarskim i wiceprezydentem Katowic, Jerzym Cyranem. Kiedy dochodziło do zabrania głosu przez wcześniej przedstawionych, górnicy zaczynali śpiewać hymn. O godz. 9.30 z dyrekcji przekazano polecenie górnikom, aby teren kopalni opuściły wszystkie kobiety, a pół godziny później siły pacyfikacyjne zaczęły zajmować wyznaczone pozycje. Odcięto praktycznie kopalnie od miasta i o godz. 11 rozpoczęto akcję "oczyszczania przedpola", czyli rozpędzenia tłumu zgromadzonego przed bramą.

Na linii głównego uderzenia przewidziano: 5 kompani ZOMO, 2 kompanie ORMO, 1 kompanię NOMO, 7 armatek wodnych, a ponadto 3 kompanie po 10 bojowych wozów piechoty i 1 kompanię czołgów. Dodatkowo do dyspozycji dowódcy zostawiono pluton specjalny ZOMO.

W pacyfikacji zginęło 9 górników: Jan Stawisiński, Joachim Gnida, Józef Czekalski, Krzysztof Giza, Ryszard Gzik, Bogusław Kopczak, Andrzej Pełka, Zbigniew Wilk, Zenon Zając, a 21 zostało rannych.

Rannych zostało 41 milicjantów i żołnierzy, w tym 11 ciężko

Działania po pacyfikacji 

W dniach 19-22 grudnia SB zatrzymała siedem osób, które zostały oskarżone o organizowanie i kierowanie strajkiem w Wujku. 20 stycznia 1982 Prokuratura Garnizonowa w Gliwicach umarza śledztwo w sprawie śmierci górników z Wujka. Jej zdaniem członkowie plutonu specjalnego działali w warunkach obrony koniecznej i użyli broni zgodnie z przepisami. 9 lutego sąd śląskiego Okręgu Wojskowego ogłasza wyrok na przywódców górniczego strajku w KWK Wujek. Stanisław Płatek skazany został na 4 lata, Jerzy Wartak na 3,5 roku, Adam Skwirz i Marian Głuch po 3 lata, natomiast cztery osoby zostały uniewinnione.

Przy pacyfikacji kopalni brało udział: 6 kompanii ZOMO, 4 kompanie ROMO, 1 kompania NOMO, 1 kompania KW MO, 6 kompanii piechoty, 6 plutonów czołgów, 17 członków plutonu specjalnego ZOMO, 7 armatek wodnych, helikopter, 55 wozów BWP.

Podczas pacyfikacji polegli od kul: Józef Czekalski - lat 48, Krzysztof Giza - lat 24, Ryszard Gzik - lat 35, Bogusław Kopczak - lat 28, Andrzej Pełka - lat 19, ZbigniewWilk - lat 30, Zenon Zając - lat 22, Jan Stawisiński - lat 21, zmarł 24 stycznia 1982 r. w szpitalu w Katowicach-Ochojcu, Joachim Gnida - lat 28, zmarł 2 stycznia 1982 r. nie odzyskawszy przytomności. Rany postrzałowe odnieśli: Piotr Babrakowski - rany postrzałowe ud, Bernard Białas - rany postrzałowe brzucha, przedramienia i nogi, Mirosław Bronisz - rana postrzałowa głowy, Jerzy Brzeziński - rana postrzałowa klatki piersiowej i twarzy, Roman Czernik - rana postrzałowa ręki, Bogdan Dolny - rana postrzałowa podudzia, Jan Futyna - rana postrzałowa ręki, Marian Giermuziński - rana postrzałowa klatki piersiowej, Władysław Kościelniak - rana postrzałowa nogi, Henryk Kwol - rana postrzałowa ramienia, Władysław Łubień - rana postrzałowa łokcia, Józef Mikos - rany postrzałowe twarzy i obojczyka, Bogdan Nadolnu - - rana postrzałowa podudzia, Tadeusz Piecyk - rana postrzałowa miednicy, Henryk Pikos - rana postrzałowa ręki, Stanisław Płatek - rana postrzałowa ramienia, Zbigniew Szafraniec - rana postrzałowa ramienia, Zygmunt Szkoła - rana postrzałowa ramienia, Władysław Wójcik - rana postrzałowa kolana, Zbigniew Wójcik - rana postrzałowa ręki, Józef Żmuda- rana postrzałowa łopatki. W szpitalu podczas operacji funkcjonariusze SB konfiskują pociski wyjęte z ciał.

Zdjecia z pacyfikacji kopalni