Niezależny Samorządny Związek Zawodowy "Solidarność" – ogólnopolski związek zawodowy, który do 1989 pełnił również rolę masowego ruchu oporu przeciw rządom komunistycznym w okresie Polski Ludowej. W III Rzeczypospolitej związek jest nadal obecny w życiu politycznym kraju, znacznie wykraczając poza ramy związku zawodowego. Najważniejszym osiągnięciem Solidarności w tym okresie jest utworzenie koalicji Akcja Wyborcza Solidarność, która w latach 1997-2001 sprawowała władzę w Polsce.

"Solidarność" powstała na bazie licznych komitetów strajkowych (w tym Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego – MKS-u), które z czasem przekształciły się w komisje założycielskie Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego "Solidarność". NSZZ "Solidarność" został zarejestrowany 10 listopada 1980.

Polityka gospodarcza I sekretarza PZPR Edwarda Gierka zaczęła załamywać się po 1975 wskutek niesprawności komunistycznej gospodarki powodującej wzrost zadłużenia zagranicznego. W czerwcu 1976 w Radomiu i Ursusie doszło do pierwszych strajków, na które władza zareagowała represjami. Do obrony robotników powołany został KOR.

16 października 1978 krakowski biskup Karol Wojtyła został wybrany na papieża przyjmując imiona Jana Pawła II. Rok później podczas I pielgrzymki do Polski na mszach papieskich zorganizowanych w największych miastach zbierały się miliony Polaków. Ojciec Święty nawoływał do poszanowania narodowej tradycji. Podkreślał znaczenie wolności w życiu społecznym i wzywał do poszanowania podstawowych praw przynależnych każdemu człowiekowi. Homilie papieskie wywołały szeroki oddźwięk w społeczeństwie

W 1980 sytuacja gospodarcza pogorszyła się jeszcze bardziej. W okresie PRL ceny większości towarów były ustalane centralnie przez rząd. O tym, ile kosztowała kiełbasa w każdym państwowym sklepie na terenie całego kraju, decydowali urzędnicy w Warszawie. Produkcja i sprzedaż mięsa oraz wędlin przez osoby prywatne była zabroniona. Decyzje dotyczące najważniejszych podwyżek wymagały decyzji Biura Politycznego KC PZPR. 1 lipca 1980 władze partii podjęły decyzję o podwyższeniu cen mięsa i wędlin.

Już po ośmiu dniach wybuchły pierwsze strajki lubelskie i trwały do 25 lipca.

Kolejna fala protestów zaczęła się 14 sierpnia w Stoczni Gdańskiej zorganizowana przez Wolne Związki Zawodowe Wybrzeża. Po raz pierwszy wśród postulatów pojawiły się żądania polityczne. Około godziny 11.00 tego dnia do stoczni przedostał się Lech Wałęsa, jeden ze zwolnionych z pracy robotników stoczniowych. Komitet strajkowy zażądał przywrócenia do pracy Anny Walentynowicz i Lecha Wałęsy, wzniesienia pomnika ofiar 1970, uszanowania praw pracowniczych oraz przedstawił żądania socjalne. Dwa dni później w stoczni pojawiła się delegacja innych strajkujących zakładów z Bogdanem Lisem i Andrzejem Gwiazdą. Powołano Międzyzakładowy Komitet Strajkowy (MKS) z Lechem Wałęsą na czele. 17 sierpnia przed bramą stoczni ksiądz Henryk Jankowski odprawił mszę. Na tej samej bramie zawieszono 21 postulatów Komitetu Strajkowego. Następnego dnia w sali BHP pojawili się eksperci wywodzący się ze środowisk katolickich i KORu, którzy mieli doradzać robotnikom podczas rokowań z władzami. Przewodniczącym Komisji Ekspertów MKS został Tadeusz Mazowiecki, a w jej pracach udział wziął Bronisław Geremek. Wśród protestujących robotników popularna stała się pieśń Mury śpiewana przez Jacka Kaczmarskiego.

Postulaty robotników były dla władz trudne do zaakceptowania, bo nie dotyczyły wyłącznie ekonomii. Jako pierwsze żądanie strajkujący postawili zapewnienie im prawa do utworzenia własnej reprezentacji w państwie. Robotnicy chcieli samodzielnie zorganizować się w wolne związki zawodowe, które mogłyby przemawiać do "rządu robotniczo-chłopskiego" w imieniu "ludu pracującego miast i wsi". W ten sposób stawiali w wątpliwość wiarygodność PZPR jako partii, która miała sprawować rządy w imieniu proletariatu.

Kolejne postulaty również miały charakter polityczny. Robotnicy domagali się przestrzegania zawartego w konstytucji PRL prawa do wolności słowa oraz dostępu do kontrolowanych przez partię mediów. Strajkujący żądali też zaprzestania represji wobec osób prześladowanych za przekonania.

Robotnicy przedstawili również szereg żądań ekonomicznych i socjalnych. Domagali się przeprowadzenia zmian w gospodarce, aby kraj mógł wyjść z kryzysu. Postulowali zwiększenie wsparcia dla osób wychowujących dzieci. Za ważne uznali też skrócenie wieku emerytalnego i reformę służby zdrowia. W ostatnim postulacie domagali się wolnych sobót.

Postulaty robotników wydawały się partii radykalne, ale nie pragnęli oni obalenia "władzy ludowej". Ówczesna sytuacja geopolityczna nie dawała nadziei na to, że mogą runąć mury oddzielające Polskę od wolnego świata. "Imperium zła" było wciąż groźne. Zgodnie z doktryną Leonida Breżniewa, żaden kraj należący do Układu Warszawskiego nie mógł zawrócić z drogi do komunizmu. Rządy osadzone przez ZSRR w krajach obozu wschodniego mogły w razie czego liczyć na "bratnią pomoc" od towarzyszy z państw sąsiednich. Przykładem była tutaj Praska Wiosna, która została siłą stłumiona dzięki inwazji wojsk Układu Warszawskiego (w tym Armii Czerwonej oraz Ludowego Wojska Polskiego).

Obawa przed obcą inwazją hamowała zapędy strajkujących, którzy wzywali do stworzenia "socjalizmu z ludzką twarzą". Wierzyli, że państwo "ludowe" można zreformować, aby polepszyć los szarego człowieka.

W kontrolowanej przez partię prasie pojawiają się wzmianki o "przerwach w pracy w Gdańsku". Cenzura zabraniała używania słowa "strajk" w oficjalnych przekazach, ale społeczeństwo nie dało się tak łatwo oszukać. Polacy mogli odbierać przez nadające zza żelaznej kurtyny Radio Wolna Europa, które przekazywało im wiarygodne wiadomości. Już 18 sierpnia w Stoczni Szczecińskiej wybuchł strajk, na którego czele stanął Marian Jurczyk. Do 21 sierpnia strajki rozlały się na cały kraj. Stanęła większość zakładów pracy w Gdańsku i Szczecinie. Wydobycie wstrzymało szereg kopalni na Górnym Śląsku. Gdański MKS reprezentował pod koniec strajków ponad 600 przedsiębiorstw z całego kraju.

Protesty robotników w czerwcu 1956 i w grudniu 1970 władze PZPR stłumiły siłą. Zasięg protestów z sierpnia 1980 roku był tak wielki, że partia została zmuszona do negocjacji. 21 sierpnia do Gdańska przybyła Komisja Rządowa z Mieczysławem Jagielskim, a do Szczecina z Kazimierzem Barcikowskim. 30 i 31 sierpnia oraz 3 i 11 września przedstawiciele strajkujących oraz rządzącej partii podpisali Porozumienia sierpniowe. Na ich mocy 17 września w Gdańsku przedstawiciele robotników z całej Polski powołali ogólnopolski Niezależny Samorządny Związek Zawodowy "Solidarność". Napisy 'solidarność/solidarni' powtarzały się pod różnymi postaciami na murach strajkującej stoczni. 23 sierpnia ukazał się pierwszy numer Strajkowego Biuletynu Informacyjnego 'Solidarność', wydawanego nakładem Wolnej Drukarni Stoczni Gdańskiej. Zainspirowało to Jerzego Janiszewskiego, studenta gdańskiej PWSP, do stworzenia słynnego logo ruchu. Pomysł wykorzystania hasła jako nazwy związku zaproponował Karol Modzelewski.

Władze komunistyczne od wielu miesięcy znajdowały się pod presją towarzyszy z Moskwy. Kierownictwo partią przejął Wojciech Jaruzelski. Wobec oporu społeczeństwa generał uciekł się do siły. 13 grudnia 1981 wprowadzony został stan wojenny. Rano w państwowej telewizji zamiast lubianego przez dzieci "Teleranka" pojawił się Wojciech Jaruzelski i ogłosił powołanie WRON. Solidarność została zdelegalizowana. Przywódców internowano i umieszczono w strzeżonych przez SB ośrodkach odosobnienia. Oddziały ZOMO pacyfikowały siłą robotników próbujących strajkować. 16 grudnia władze Ministerstwa Spraw Wewnętrznych wydały rozkaz strzelania do górników w kopalni "Wujek". Zginęło 9 górników, a 21 zostało postrzelonych. Następnego dnia ogień został otwarty podczas solidarnościowych protestów w Gdańsku. Zginęła jedna osoba, a dwie zostały ranne. Do 28 grudnia wszystkie strajki zostały rozbite.

Opinia publiczna i związki zawodowe z wolnego świata stanęły po stronie polskich robotników. Jedyną legalną manifestacją protestu stały się uroczystości religijne. Ksiądz Jerzy Popiełuszko, związany z Solidarnością od sierpnia 1980, odprawiał w Warszawie tzw. Msze za Ojczyznę, w których otwarcie krytykował komunistyczne władze. Po wprowadzeniu Stanu Wojennego prezydent USA Reagan nałożył na Polskę sankcje gospodarcze, które znacznie pogorszyły sytuację niewydolnej gospodarki. CIA wspierała podziemną aktywność "Solidarności".

22 kwietnia 1982 Zbigniew Bujak, Bogdan Lis, Władysław Frasyniuk, Władysław Hardek powołali Tymczasową Komisję Koordynacyjną, która miała służyć podziemnemu działaniu Solidarności. Działacze byli cały czas ścigani przez SB i musieli się ukrywać. Zdelegalizowany związek znów zaczął organizować Polaków walczących o wolność. Efektem konspiracyjnej pracy było zorganizowanie 1 maja 1982 pochodów robotniczych symbolizujących opór wobec oficjalnych uroczystości partyjnych. W Gdańsku protestowało kilkadziesiąt tysięcy osób. Podczas zakazanego przez władze PRL święta Konstytucji 3 Maja ponowne doszło do protestów. Zostały one brutalnie rozpędzone przez ZOMO.

6 maja w Gdańsku powołano Regionalną Komisję Koordynacyjną NSZZ "S" w składzie: Bogdan Borusewicz, Aleksander Hall, Stanisław Jarosz, Bogdan Lis i Marian Świtek. W czerwcu Kornel Morawiecki powołał inną podziemną organizację – Solidarność Walcząca. W dniach 11 – 13 października wybuchły kolejne strajki w Gdańsku. Wałęsa został wypuszczony z obozu internowania 14 listopada 1982. 9 grudnia SB zorganizowała ogromną obławę na podziemie solidarnościowe. Represje dosięgły ponad 10 tys. działaczy. 27 grudnia cały majątek Solidarności przekazano powiązanym z PZPR związkom zawodowym OPZZ. W sylwestrową noc 1982 zawieszono stan wojenny. W święto pracy (1 maja) 1983 zorganizowano protesty, które zostały rozbite przez oddziały ZOMO.

Podobnie jak w czasach działalności AK jednym z symboli podziemnej walki były malowane na murach hasła i znaki.

22 lipca 1983 zniesiono stan wojenny. Na mocy amnestii wielu działaczy Solidarności odzyskało wolność. 5 października Lechowi Wałęsie przyznano Pokojową Nagrodę Nobla. przewodniczący "Solidarności" oświadczył, że jest to nagroda dla ludzi i spraw, o które walczyliśmy w duchu pokoju i sprawiedliwości.

Agenci SB 5 grudnia pobili więźniów w Barczewie (m.in. Władysława Frasyniuka), a niektórych polewano wodą na mrozie. Pięć dni później żona Lecha Wałęsy, Danuta, odebrała w Oslo Nagrodę Nobla. Władze PRL odmówiły wydania paszportu nobliście. Później wyszło na jaw, że SB sprokurowała przeciwko Wałęsie oszczercze materiały, które przekazano komitetowi przyznającemu pokojową nagrodę, aby Wałęsa nie otrzymał nagrody.

22 lipca 1984 zostało uwolnionych wielu działaczy "S", m.in. Gwiazda, Rulewski, Frasyniuk, Słowik, Kropiwnicki, Michnik i Jaworski. 19 października 1984 ksiądz Jerzy Popiełuszko wracał wieczorem po odprawieniu kolejnej mszy. Według wersji przyjętej w późniejszym śledztwie, jego samochód został zatrzymany przez tajniaków, którzy zaatakowali księdza oraz jego kierowcę Waldemara Chrostowskiego. Byli to trzej oficerowie MSW: (Grzegorz Piotrowski, Leszek Pękala i Waldemar Chmielewski). Chrostowski zdołał uciec. Ksiądz Jerzy został zamordowany przez agentów reżimu. Kiedy pozostawiony przy życiu Chrostowski dotarł do okolicznych domów, prawda o zbrodni wyszła na jaw. 3 listopada 1984 odbył się pogrzeb kapelana Solidarności, który był okazją do manifestacji patriotycznej. Tysiące ludzi uczestnicząc w nim chciało wyrazić sprzeciw wobec brutalności władzy ludowej.

13 lutego 1985 SB aresztowała w Gdańsku działających w podziemnej "S" Frasyniuka, Lisa i Michnika, a 23 maja zostali oni skazani na kilkuletnie wyroki. Proces odbył się w Gdańsku, a przewodniczył mu sędzia Krzysztof Zieniuk, który odebrał oskarżonym prawo do obrońcy uniemożliwiając im kontakt z adwokatami. Sądy ludowe nie były niezawisłe i działały na zlecenie władz PRL. Łamanie podstawowych praw człowieka spotkało się z szerokim protestem m.in. 28 noblistów. 9 stycznia 1986 w Gdańsku aresztowano działającego w podziemiu przez cztery lata Bogdana Borusewicza.