Służba Bezpieczeństwa (SB) - aparat przekształconego UB, podległy strukturom Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, działający w PRL w latach 1956–1990, powołany m.in. do utrwalania władzy komunistycznej oraz zapewniania porządku publicznego wewnątrz kraju. W końcowej fazie swojego istnienia, w sierpniu 1989 SB zatrudniała 24 300 funkcjonariuszy, którzy kontrolowali 90 000 tajnych współpracowników

W wyniku jednej z największych afer w tajnych służbach PRL, sprawy Józefa Światły, który uciekając na zachód ujawnił przestępcze metody działalności stalinowskiej bezpieki, władze komunistyczne zmuszone zostały do likwidacji Komitetu do spraw Bezpieczeństwa Publicznego (KdsBP) jako niezależnej administracji i przyłączenie go do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych (MSW). W 1956 władze PRL zorganizowały nową strukturę zajmującą się bezpieczeństwem polityczno-publicznym w kraju.

Powołana ustawą Sejmu w listopadzie 1956, Służba Bezpieczeństwa (występująca pod skrótem SB), podlegała pod strukturę Ministerstwa Spraw Wewnętrznych (MSW), utworzonego w 1954.

Zadania Służby Bezpieczeństwa praktycznie nie różniły się niczym od jej poprzedników (MBP lub KdsBP), polegały one przede wszystkim na ochronie systemu komunistycznego wewnątrz kraju (i nie tylko) poprzez kontrolowanie i przenikanie do wszystkich struktur życia społecznego w Polsce, a następnie za granicą (SB dokonała m.in. głębokiej penetracji Polonii amerykańskiej, kanadyjskiej oraz brytyjskiej).

Służba Bezpieczeństwa brała udział w zwalczaniu opozycji, w represjach wobec uczestników demonstracji i strajków. Odegrała główną rolę obok Milicji Obywatelskiej, ZOMO, ORMO oraz wojska w tłumieniu demonstracji w czasie wydarzeń wydarzeń marca 1968, grudnia 1970 na Wybrzeżu, oraz w Radomiu i Ursusie w czasie wypadków czerwcowych 1976.

Służba Bezpieczeństwa poświęciła bardzo dużo środków operacyjnych na inwigilowanie duchowieństwa, niezależnych środowisk intelektualnych, oraz mniejszości narodowych w kraju..

Po wybuchu nowej fali strajków w Polsce na początku lat 80. i wreszcie wprowadzeniu stanu wojennego przez władze komunistyczne w grudniu 1981, Służba Bezpieczeństwa przystąpiła do likwidacji wcześniej spenetrowanych za pomocą agentury SB środowisk kierowniczych Solidarności.

W nocy z 12 grudnia na 13 grudnia 1981 wiele osób zostało aresztowanych przez SB, przewiezionych do więzień, lub do tzw. ośrodków odosobienia (zakładów internowania). SB inwigilowała obozy dla internowanych, umieszczając w tych ośrodkach swoich tajnych współpracowników.

Służba Bezpieczeństwa brała udział obok wojska, MO, ZOMO, ORMO w pacyfikacji kopalni Wujek, w czasie której zginęło 9 górników, i w innych działaniach tego typu, w tym w hucie im. Lenina w Krakowie, stoczniach Gdańskiej i Szczecińskiej, Hucie Warszawa, ZM Ursus, WSK "Świdnik", kopalniach "Manifest Lipcowy", "Borynia" i "Staszic". Podczas stanu wojennego za pomocą aparatu represji, m.in. 'Służby Bezpieczeństwa, internowanych zostało ok. 10 tys. osób.

W ostatniej dekadzie istnienia PRL działalność Służby Bezpieczeństwa polegała na penetrowaniu opozycji, m.in. Solidarności, na niespotykaną do tej pory skalę. Rozpoczęto tzw. grę operacyjną z Solidarnością, prowadzoną przez długie lata.

Wybuchały skandale, w których głównymi bohaterami byli wyżsi funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa (i nie tylko), takie jak Afera "Zalew", i Afera "Żelazo", przyczynienie się do śmierci Grzegorza Przemyka w 1983, zamordowanie księdza Jerzego Popiełuszki w 1984.

Jedną z najsłabiej zinfiltrowanych przez SB organizacji opozycyjnych i jednocześnie strukturą, przeciwko której SB prowadziła najbardziej aktywne działania po stanie wojennym, była Solidarność Walcząca. SW najprawdopodobniej jako jedyna organizacja niezależna lat osiemdziesiątych dysponowała zorganizowaną strukturą kontrwywiadu, dzięki której kierownictwo organizacji oparło się infiltracji agenturom SB. Działania wywiadowcze i kontrwywiadowcze przeciwko SB były prowadzone głównie w oparciu o wywiad elektroniczny (stały nasłuch radiowy służb operacyjnych SB) oraz w mniejszym stopniu dzięki pozyskiwaniu informacji od pracowników SB. Fundamentem rozpoznania radiowego SW było złamanie szyfrów "fosy" - specjalnego języka kodowego, jaki używali w czasie prowadzenia korespondencji radiowej pracownicy wydziału obserwacyjnego "B".

Represje na społeczeństwie, jakich dopuścili się funkcjonariusze SB wyższego i niższego szczebla w latach 1956-1990, zostały dokładnie udokumentowane w kartotekach Służby Bezpieczeństwa. W latach 1989-1991, na polecenie ówczesnego szefa MSW gen. Czesława Kiszczaka za wiedzą szefa SB gen. Henryka Dankowskiego, rozpoczęto niszczenie akt osobowych, kart, zbiorów operacyjnych itp.

Od sierpnia 1989 do czerwca 1992 zniszczono ok. 646 000 materiałów ogólnoinformacyjnych z inwentarza MSW. Spalona miała być kartoteka czynnych i wyeliminowanych osobowych źródeł informacji SB MSW; udało się uratować ok. 50% jej dawnych zasobów.

Po rozwiązaniu Służby Bezpieczeństwa w maju 1990 i utworzeniu Urzędu Ochrony Państwa, niszczenie materiałów poprzednika (SB) nadal trwało, w niektórych przypadkach aż do 1993.

Również dopiero w lutym 1990 zakończone oficjalnie (na podstawie pisma zastępcy Dyrektora Departamentu Studiów i Analiz MSW płk. Adama Malika) zostały działania w ramach Sprawy Operacyjnego Rozpracowania "Ośmiornica", skierowane przeciwko Solidarności Walczącej. Rozpracowanie operacyjne partii politycznych kontynuowane było przez funkcjonariuszy SB w ramach ich zadań realizowanych już jako funkcjonariuszy UOP w latach 90. (tzw. inwigilacja prawicy).

Powołana przez sejm kontraktowy w 1989 Sejmowa Komisja Nadzwyczajna do Zbadania Działalności MSW ustaliła związek funkcjonariuszy MSW z 88 wypadkami śmierci działaczy opozycji w stanie wojennym.