Galicyjska dywizja Waffen SS                

Numer 11 - 06/2006

Jarosław Gdański

Autorzy publikacji naukowych oraz publicystycznych, kombatanci, a zwłaszcza przeciętni czytelnicy nie odróżniają różnorodnych jednostek ukraińskich po stronie Niemców z okresu II wojny światowej. Większość Ukraińców w niemieckich mundurach zaliczają do tajemniczego SS-Galizien. Trzeba więc zadać sobie pytanie: co to było owo SS-Galizien?

Popularnie, acz niepoprawnie, określa się tak ogół jednostek ukraińskich podległych Reichsführerowi SS Heinrichowi Himmlerowi. Zalicza się tu zarówno galicyjską 14. Dywizję Waffen SS, jak i złożone z Ukraińców pułki policyjne i bataliony Schutzmannschaften oraz tzw. legion wołyński. Jednostki te utworzono w końcu po przełamaniu wielu oporów, szczególnie samego Hitlera.

Elementem decydującym o stosunku działaczy niepodległościowych wywodzących się z terenów ZSRR do III Rzeszy było zbliżenie niemiecko-sowieckie, ukoronowane podpisaniem dwóch układów międzypaństwowych z 23 sierpnia i 28 września 1939 r. W ich wyniku dotychczasowy wspólny wróg stawał się sojusznikiem dotychczasowych protektorów. Również oddanie pod administrację ZSRR terenów Zachodniej Ukrainy i Zachodniej Białorusi spowodowało częściową utratę zaufania i rozczarowanie zwłaszcza wśród działaczy ukraińskich, liczących na utworzenie własnej państwowości. Wkroczenie Sowietów „przyniosło Ukraińcom ogromne rozczarowanie, spotęgowane następnie w miarę coraz ściślejszego współdziałania niemiecko-sowieckiego, a zwłaszcza paktu krakowskiego, przewidującego ‘dobrowolną’ wymianę ludności ukraińskiej pod okupacją niemiecką na Niemców"1.

Ukraińcy w swej masie zdecydowali się na bierny opór wobec Sowietów. Niektórzy jednak postawili na współpracę z Niemcami. Ale sami Niemcy nie byli zainteresowani współdziałaniem na gruncie politycznym z ukraińskimi organizacjami niepodległościowymi. Kontakty podtrzymywał tu przede wszystkim niemiecki wywiad wojskowy Abwehra, przygotowując kadry do działalności wywiadowczo-dywersyjnej na zapleczu Armii Czerwonej.

Istniejącym do tej pory organizacjom pozwolono tylko na prowadzenie działalności opiekuńczej i charytatywnej, religijnej, kulturalno-oświatowej i – częściowo – gospodarczej. W Krakowie został utworzony Ukraiński Centralny Komitet (UCK), który miał za zadanie ujęcie w ramy organizacyjne nie tylko ukraińskich mieszkańców Generalnego Gubernatorstwa, ale również uciekinierów z terenów zajętych przez Związek Sowiecki. Na jego czele stanął były naukowiec z Uniwersytetu Jagiellońskiego Włodzimierz Kubijowicz. Jednakże ze względu na moskiewskiego sojusznika Niemcy zabronili Ukraińcom jakiejkolwiek działalności politycznej. Nawet po agresji na ZSRR działalność Komitetu nie uległa rozszerzeniu. Ograniczała się właściwie do zadań, jakie ze strony polskiej wykonywała Rada Główna Opiekuńcza. Statut Komitetu Niemcy zatwierdzili dopiero w 1942 r. W jego składzie znalazł się utworzony we Lwowie Ukraiński  Komitet Krajowy, któremu przewodniczył Kość Pankiwśkij.

 

Żołnierze SS-Galizien

Ukraińcy zajmowali wiele stanowisk w administracji GG, zwłaszcza na terenach wschodnich – w tym również na Lubelszczyźnie i Rzeszowszczyźnie. Stanowili również, obok przedwojennych policjantów polskich, znaczący kontyngent sił porządkowych na ziemiach polskich okupowanych przez III Rzeszę. W Zakopanem i Krynicy istniały, przeznaczone dla Ukraińców, szkoły kształcące funkcjonariuszy policyjnych.

Chcąc zapewnić sobie kadry policyjne na okupowanych terenach wschodnich, Szef Sztabu Generalnego Wojsk Lądowych (Oberkommando des Heeres – OKH) 25 lipca 1941 r. wydał zarządzenie nr 11/4590 w sprawie zwolnienia z niewoli żołnierzy niektórych narodowości – Niemców nadwołżańskich, Litwinów, Łotyszy, Estończyków, Ukraińców, a później również Białorusinów. Do czasu wstrzymana tej akcji na mocy rozporządzenia OKW nr 3900 z 13 listopada 1941 r. zostało zwolnionych 318 770 ludzi, w tym 277 761 Ukraińców. Później z niewoli byli zwalniani przede wszystkim jeńcy wstępujący do formacji ochotniczych, pomocniczych i policyjnych (do 1 maja 1944 r. zostało zwolnionych 823 230 ludzi)2. Kierowani do prac na rzecz gospodarki Rzeszy, a także służący w jednostkach roboczych i budowlanych Wehrmachtu i SS, często nie zmieniali swego statusu jeńców i jako tacy wykazywani byli w niemieckich statystykach.

Mobilizację częściową lub powszechną, na potrzeby własne i władz okupacyjnych, na podległych terenach przeprowadzały kolaboranckie zarządy krajowe. Dotyczyło to przede wszystkim republik nadbałtyckich. Bezpośrednią przyczyną zdecydowania się przez Niemców na ten sposób zaciągu było załamanie się akcji werbunku ochotniczego do formacji policyjnych i wojskowych jednostek pomocniczych. Mobilizacja dotyczyła zwykle wyznaczonych roczników, a stający do niej, przynajmniej teoretycznie, mogli wybierać pomiędzy wstępowaniem do narodowych formacji w Wehrmachcie, Waffen SS czy policji lub służby pomocniczej a pracą na rzecz gospodarki Rzeszy na miejscu lub w Niemczech.

Do Waffen SS zaciągali się bezpośrednio tylko ochotnicy pochodzący z republik nadbałtyckich i Ukraińcy. Po ogłoszeniu przez Niemców rozpoczęcia formowania ukraińskich jednostek Waffen SS zgłaszali się do nich zarówno byli wojskowi, liczący na objęcie stanowisk dowódczych, jak i młodzi, nieprzeszkoleni wojskowo ludzie, kierowani chęcią służenia w narodowych jednostkach wojskowych w walce przeciwko Związkowi Sowieckiemu, który pozbawił ich kraj niepodległości. Pewną rolę mogła odegrać tu swoista elitarność tej formacji. Mobilizacja i zaciąg ochotniczy odbywały się początkowo za przyzwoleniem metropolity lwowskiego Andrzeja Szeptyckiego i przy poparciu unickiego kleru.

Obsługa MG-42 na stanowisku bojowym

1