Tygodnik Wojenny istniał ponad 3 lata.
Pierwszy, podwójny numer ukazał się z datą 7 stycznia 1982 r., choć tak naprawdę
był gotowy i znajdował się w kolportażu już kilka dni wcześniej. Poprzedziły go
trzy ulotki, z których trzecia, wydrukowana na kserografie 17 grudnia 1981 r.,
prawie w całości weszła potem do pierwszego numeru „TW”. Stąd nadany mu numer
1-2.
Wśród założycieli pisma byli zarówno ci, którzy następnie przez 3
lata je redagowali (Waldemar Baraniewski, Włodzimierz Cichomski, Piotr Stańczyk,
Jan Strękowski, Piotr Szubert,), jak również późniejsi współpracownicy czy
redaktorzy „Tygodnika” (Czesław Apiecionek, Marek Bem, Piotr Bigoś, Ryszard
Holzer, Ewa Nawój, Joanna i Wit Mularczykowie). O stronę plastyczną ”Tygodnika”
i Biblioteki „TW” dbał wybitny artysta Krzysztof Bednarski.
Od początku
lub prawie od początku z pismem związani byli też inni - dziennikarze i
redaktorzy, drukarze, kolporterzy, ci, którzy dbali o sprawy
organizacyjne,
transport, zaopatrzenie, wyszukiwali lokale na redakcje lub drukarnie,
przygotowywali diapozytywy „TW”, między innymi: Jacek Ambroziak, Jadwiga i
Stanisław Arczyńscy, Stanisław Biczysko, Andrzej Bieńkowski, śp. Leon Bójko,
Wojciech Brojer, Jan Bryłowski, Hugon Bukowski, Jan Ryszard Burek, Lidia Burska,
Zofia Bożena i Konstanty Chitulescu, Erazm Ciołek, Krzysztof Czabański, Ewa
Czernicka, Andrzej Dąbrowski, Sławomir Dąbrowski, Joanna Deręg, Maria Aniela i
Tomasz Dietlowie, Jan Doktór, Stanisława Domagalska, Kazimierz Donimirski,
Grażyna Dziewiątkiewicz, Maria i Grzegorz Eberhardt, śp. Wanda Falkowska,
Andrzej Fedorowicz, Elżbieta i śp. Marek Głogowiec, Konrad Głowik, Waldemar
Grzywacz, Andrzej Hanebach, Teresa Holzer, Andrzej Jastrzębski, Janusz Jędrosz,
Włodzimierz Kalicki, Ninel Kamera-Kos, Jacek Kamiński, Waldemar Kann, śp. Adam
Kersten, Elżbieta i Stanisław Klawe, Wojciech Klemm, Bogdan Kos, Bożena
Konińska, Maria Kozłowska, Andrzej Krajewski, Piotr Kwiatkowski, Janusz
Leśniewski, Magdalena Łyżwańska-Klemm, Jolanta Marczak, Michał Mońko, Józef
Mrozek, śp. Stanisław Muskat, Krzysztof Niecz, Piotr Nowotny, Józef Orzeł,
Leszek Pańkowski, śp. Edmund Parzyszek, śp. Norbert Pietrzak, Aleksandra
Pilinow, Ewa i Witold Plesiewiczowie, Piotr Rachtan, Piotr Radecki, Anna Rajner,
Anna Rawa-Szubert, Maria Selmowicz, Izabela Sikora, Ernest Skalski, Antoni
Soduła, Sławomir Stalmach, Bożena Stańczyk, Leszek Szaruga, Piotr
Szczepanik,
Grażyna Sztupkiewicz i Antoni Soduła, Tomasz Trepka, Małgorzata Tupalska,
Dominik Tyburski, Wojciech Weselik, Robert Wołczaski, Joanna i Mateusz
Wyrwichowie, Andrzej Wytrykus, Magdalena Zawidzka-Kwiatkowska. Wszystkich trudno
tu wyliczyć.
Warto wspomnieć też o naszych współpracownikach z filii
„TW”, zarówno warszawskich, jak i z innych miast, takich jak: Grzegorz Czyż,
Stanisław Gędek, Stanisław i Zdzisława Głażewscy, Ryszard Lisowski, Marek
Konikiewicz, Zdzisław Konury, Edward Żołdak, Ireneusz Ostrokólski, Grażyna
Staniszewska, Jerzy Stępień, Wiesław Szajko, Bogdan Szewczyk, Janusz Szewczyk,
Ryszard Wyżga. Były ich dziesiątki. Nieoceniony był wkład naszych
przedstawicieli za granicą, Pawła Gajowniczka w Oslo, Bożeny Magott i Krzysztofa
Jussaca w Paryżu, czy Anny i Bogdana Zmorzyńskich w Hamburgu. Ale najważniejsi
byli autorzy. Niektórzy, jak Ewa Berberyusz, Stefan Bratkowski, Wiktor Kulerski,
śp. Józef Kuśmierek, ks. Stanisław Małkowski, Tadeusz Mazowiecki, Marek
Nowakowski czy Andrzej Szczypiorski publikowali u nas pod nazwiskiem, bardzo
wielu - pod pseudonimami. Współpracował z nami także śp. ks. Jerzy
Popiełuszko.
„TW” drukowany był w Warszawie i wielu miastach w kraju.
Podstawową techniką był sitodruk, ale drukowano go też innymi metodami -
na
powielaczach i offsecie. Centralna drukarnia, którą dysponowała redakcja
”Tygodnika”, wypuszczała przeciętnie 6-12 tys. egzemplarzy pisma, choć zdarzało
się nawet 25 tys. Resztę drukowały warszawskie i pozawarszawskie filie. Było ich
zwykle kilkanaście. Najdłużej działały filie wydające wrocławską, szczecińską i
toruńską edycję „Tygodnika”. Ale „TW” był drukowany też w wielu innych miastach
i miejscowościach - w Puławach, Kielcach, Bielsku-Białej, Poznaniu, Elblągu,
Krakowie, w warszawskich zakładach, a nawet w podkarpackiej wsi Sonina. W
najlepszym okresie, czyli w 1983 r., nakład ogólnokrajowy „Tygodnika” szacować
można na 40 tysięcy.